Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 16, 2019 4:47 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 70  Następna strona
 Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Cytuj:
Źle mówisz, bo ludzie ci znali Jezusa z przekazywanych dokładnie relacji, liturgii, itp w Kościele, który nad tym czuwał od samego początku. Ponieważ znali oni dokładnie historię o Jezusie od tych, którzy im dokładnie przekazali tę historię, którą znali ją w ten sam sposób od swoich poprzedników, więc potrafili ocenić, które słowa są prawdziwe, a które nie.

Nie znali Jezusa osobiście - to miałem na myśli. Bazowali na przekazach, w których prawdziwość oni również wierzyli. Czyli imo pewności, co do ich uczciwości nie ma. Zresztą... pomyłki mogą się zdarzać, nawet zakładając uczciwość. Internet jest najlepszym dowodem. Samo życie również. Nie raz sam się dziwię, co się dzieje z historią, którą komuś opowiedziałem po przejściu kilka razy z ust do ust (oczywiście jeżeli jest dłuższa, przy krótkich to raczej się nie zdarza).

Swoją drogą jestem ciekawy, jak zweryfikować to, czy Jezus na przykład wyjawił jakąś tajemnicę np. Marii Magdalenie i jaka była jej treść - nie do sprawdzenia, nawet przez ówczesnych wiarygodnych świadków...

Cytuj:
To, że religie mają swoich męczenników tym bardziej dowodzi tego, że ludzie potrafią umierać za coś, co uważają za prawdę. Muzułmanie też. Stąd wniosek, że również chrześcijanie nie umierali za własne zmyślenia, lecz za to co zostało im przekazane i w co uwierzyli.

Oczywiście od razu powiesz, że w takim razie muzułmanie też mówią o prawdzie. Nie, bo jest różnica w prawdomównym przekazywaniu treści, a treścią samą w sobie. Na przykład można komuś zlecić, że będzie przekazywał swoim dzieciom, a oni następnym, że 2+2=5. Jeśli się na to zgodzą i są ucziwi, to będą to robić nawet jeśli treść sama w sobie jest w sensie matematycznym fałszem.

Problem w tym, że ani ty nie znasz prawdy, ani muzułmanie, ani ja. Wy wierzycie, że znacie prawdę. Ja po prostu mówię, że prawdy nie znam.

Cytuj:
Podobnie muzułmanie tylko wierzą, że wiedza, którą im dał Mahomet jest prawdziwa. Wierzą tak samo jak chrześcijanie w swoją treść. Ale tutaj pojawia się problem na innym poziomie. Należy ocenić czy treść historii przekazanej przez Muzułman o Bogu jest dla ciebie tak samo wiarygodna jak treść historii przekazanej przez Kościół chrześcijański o Jezusie.

Sama subiektywna ocena wiarygodności przekazu nie przesądza o jego prawdziwości lub fałszywości. Prawda jest prawdą, bez względu na to kto ją głosi.

Cytuj:
Obie grupy przekazują wiernie początkową historię i potrafią za nią zginąć. To świadczy tylko o zgodności oryginału z "kopią". Natomiast ocena co do treści dzieła jest już całkowicie innym zagadnieniem.

Wierzą, że przekazują wiernie początkową historię. Zawsze istnieje ewentualność, że ktoś coś po drodze sfałszował i zamazał ślady. Mało prawdopodobne, ale możliwe.

Cytuj:
I jeśli ja mówię, że historia Mahometa "nie uwiodła mnie", to nie dlatego, że uważam, że jest źle "skopiowana" w przeciągu wieków, lecz że w swej istocie nie mówi prawdy o Bogu, uważam tak na przykład dlatego że powstała w głowie jednego człowieka i że zachęca do zła.

1. Ilość osób świadczących o jakimś wydarzeniu, nie przesądza o jego prawdziwości czy fałszywości.
2. Sama treść przekazu nie może być punktem odniesienia, co do określenia jego prawdziwości bądź nieprawdziwości. To trochę tak, jakbyś miał na stole dwie książki o elfach: Jedna mówi, że elfy gryzą, a druga, że nie i że są bardzo przyjazne. I na tej podstawie rozsądzasz, który przekaz jest prawdziwy.
Poza tym, cały ST to jedno wielkie nawoływanie do wojny i zabijania przez naród wybrany - jakoś Ci to nie przeszkadza. Aż zacytuję wikipedię:

Podobnie jak Biblia, Koran nakazuje płacenie jałmużny, pomoc biednym, czynienie dobra rodzicom, przebaczenie, wiarę w Boga oraz życie w prostocie. Koran (tak samo jak Biblia) zakazuje zabójstwa, tak samo jak Biblia (Stary Testament)[48] czyni tutaj wyjątki (z wyjątkiem przypadków kary), samobójstwa, kradzieży, kłamstwa, cudzołóstwa i oddawania czci bogom innym niż Bóg Jedyny. Koran twierdzi, że Bóg nagradza ludzi za powstrzymywanie się od złości, jednak w surze 9 wzywa do walki zbrojnej przeciwko wrogom religii.

Koran ma w Islamie znaczenie sakralne. Oznacza to, iż dla muzułmanów jest nie tylko świętą księgą, ale samym objawieniem bożym, ukazaniem Allaha. Koran dla muzułmanów jest słowem bożym dokładnie tak, jak dla chrześcijan Biblia (2Tm 3:16), a wcieleniem tego słowa jest Chrystus[49].

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Pn paź 09, 2017 8:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1828
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
luki123 napisał(a):
Cytuj:
Źle mówisz, bo ludzie ci znali Jezusa z przekazywanych dokładnie relacji, liturgii, itp w Kościele, który nad tym czuwał od samego początku. Ponieważ znali oni dokładnie historię o Jezusie od tych, którzy im dokładnie przekazali tę historię, którą znali ją w ten sam sposób od swoich poprzedników, więc potrafili ocenić, które słowa są prawdziwe, a które nie.

Nie znali Jezusa osobiście - to miałem na myśli. B[/i]

Osobiscie lub prawie osobiscie co dokladnie wyjasnil Lekarstwo. I wlasnie oni oddali zycie w odroznieniu od innych, ktorzy przejeli sie swoja misja.


Pn paź 09, 2017 9:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
robaczek2 napisał(a):
Osobiscie lub prawie osobiscie co dokladnie wyjasnil Lekarstwo. I wlasnie oni oddali zycie w odroznieniu od innych, ktorzy przejeli sie swoja misja.


Ale są ludzie którzy oddali życie za Jezusa nie znając go kompletnie a będący przekonani o tym jest Jezus jest prawdziwy na podstawie przekazu ustnego. To oddanie życia nie czyni Jezusa prawdziwym, a jedynie ukazuję siłę ich wiary "w coś". Ludzie dość często oddają życie za coś do czego są przekonani może to być żołnierz umierający za ojczyznę, mąż za żonę, matka za dziecko, muzułmański terrorysta za dziewice w raju, kaskader ryzykujący życie za pieniądze, ktoś kto się osiedlić na totalnym "zadupiu" w puszczy. Oni poświęcają swoje życie jakieś IDEI (bardziej lub mniej realnej!). Samo poświęcenie nie powoduje, że ta idea jest powszechnie rozpoznawalna za prawdziwą i wartą podążania. Niestety, ale Jezus jest uosobieniem IDEI (słowa...). Dlaczego ON/Biblia jest PRAWDĄ?

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Pn paź 09, 2017 9:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1828
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Leszcz napisał(a):
Dlaczego ON/Biblia jest PRAWDĄ?

Slusznie. Przykladow oddania zycia jest duzo ale dla mnie jest czyms wyjatkowym, ze normalni ludzie oddali zycie za cos pozornie niedorzecznego -
zmartwychwstanie.


Pn paź 09, 2017 10:35 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Cytuj:
Zakładając koncepcję Teorii Wielkiej Kraksy problem sam się rozwiązuje, bez odwoływania się do Boga.
Poza tym co rozumiesz przez "wieczność"? Wieczność to nieskończenie długi czas, a przecież Bóg istnieje poza czasem, więc też poza wiecznością. :|

Poza tym takie pojmowanie czasu "spłaszczyłoby" w oczach Boga wszelkie wydarzenia. Dla niego Jezus cały czas umierałby na Krzyżu, podczas gdy trwa już koniec świata. Przecież to CZAS porządkuje wydarzenia, a skoro on Boga nie obowiązuje to w jego oczach nie ma żadnej chronologii.


Jak już żartujemy to na całego!

1. Zamiast w Boga wierzysz w magię "wielkiej kraksy". Żeby była kraksa muszą być obiekty które się zderzą. Skąd się wzięły? AAA Ty tak śmiesznie mówisz o teorii wielkiego wybuchu. To co innego kulka skompresowanej materii istniała od zawsze - to pewne. Bóg osobowy nie mógł, ale kulka oczywiście. Nie ma znaczenia że wszystko ma sens, piękno, swoje miejsce, nawet udaje nam się znaleźć cel tego wszystkiego. To nie mogła być osoba co to zaplanowała. To na pewno kulka materii tak śmiesznie wybuchła. Ale poczekaj... przyszedł człowiek, co przestrzegł nas, żebyśmy nie wierzyli w magię kuli materii!!! Na około, mówił coś o fałszywych prorokach, zaświadczał o bogu i jego niezawieszeniu w czasie (zanim Abraham narodził się Ja jestem) itd. Ale to nie ma znaczenia - ta kulka tak wybuchła, że po miliardach lat urodził się taki świr. Gorzej - to była zaraźliwa choroba psychiczna! 12 kolesi bez szkoły, rybaków, nagle wymyśla naukę wbrew rozbudowanemu i zaszczepionemu aparatowi wierzeń żydowskich, filozofii greckiej i występuje przeciw potędze Rzymu. Nieeeeee bzdura - mieli ukryty interes w tym, że oddali życie za świra co z kulki powstał. A świadkowie nie byli wiarygodni. Nie uzdrawiali, nie mówili słów z mocą. Oni zmyślali, ale tak genialnie, że ludzie występowali przeciwko uzbrojonym najeźdźcom (którzy chrześcijan zwalczali), ale nie w obronie pobratymców (bo ci chrześcijan zwalczali)!

powiem Ci luki123, że w logice masz luki. I to nie przytyk. próbujesz żołnierza, który ginie wśród ukształtowanych współobywateli przyrównać do ludzi umierających za ideę, którą przekazało 12 rybaków (no dobra celnik i inni też tam byli). Bez aparatu propagandy?... zadaj sobie pytanie co ONI musieli robić, że kościół przetrwał Rzym, Egipt, Arabów, Ottomanów i ludzie nadal oddają życie za PRAWDĘ!

2. Bóg jest wieczny w rozumieniu nie zaczepienia w czasie. Tak - on już z nami jest w niebie, sądzi nas na sądzie, przeżywa śmierć Syna i powołuje Abrahama na raz. Nie wiem jak Wszechmogący przeżywa taką zupę, ale skoro nie w czasie, to ona po prostu jest w nim, jest jego częścią w niezrozumiały dla nas sposób. nie wiem czy niebo będzie w czasie czy poza nim, ale chcę sobie luki123 dać szansę odpowiedzieć na te pytania. Tobie też polecam!


Wt paź 10, 2017 6:34 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 897
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Cytuj:
Racjonalalizacja każdą zgodność zapewni. Im wyższa inteligencja, tym bardziej uczona racjonalizacja. Ewie też się zgadzało, więc owocu skosztowała. Tylko odwróciła zawierzenie a Adam jej uwierzył. Z tego właśnie człowiek nie potrafi podnieść się o wlasnych siłach i ma do dyspozycji Biblię, Odkupienie i toporny czasem Kościół, który widzi terapię w sakramentach. To się w głowie myślącemu człowiekowi nie mieści, że działa. I jeszcze założenie, które powtarzalismy setki razy: uwierz, potem zrozumiesz.


Jest to kolejna racjonalizacja, podobna do tej jaką przyjęli Ewa i Adam, tyle, że ta “urwierz, potem zrozumiesz” sprytnie odłożona jest na zaś.
Możliwe, że racjonalizacja “uwierz, potem zrozumiesz”, jest grozniejsza, bo Ewa i Adam szybko przekonali się, że zrobili coś nie tak.
A tutaj, przekonanie odkłada się na nieokreśloną przyszłość, a tymczasem można sobie zakładać, że jest ok.


Wt paź 10, 2017 10:22 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Cytuj:
1. Zamiast w Boga wierzysz w magię "wielkiej kraksy". Żeby była kraksa muszą być obiekty które się zderzą. Skąd się wzięły? AAA Ty tak śmiesznie mówisz o teorii wielkiego wybuchu. To co innego kulka skompresowanej materii istniała od zawsze - to pewne. Bóg osobowy nie mógł, ale kulka oczywiście.

Nie rozśmieszaj mnie. Nigdzie nie napisałem, że wierze w genezę BB czy w Teorię Wielkiej Kraksy. Uznaje je tylko za bardziej prawdopodobne, od aktu stworzenia - bo BB można potwierdzić obserwacyjnie. Natomiast opisów stworzenia wynikających z Biblii nie (chociaż płaskoziemcy próbują).
Oczywiście można próbować pogodzić BB z Bibliją historią, ale nie wiem czy o to Bogu chodziło, żeby dopasowywać naszą wiedzę, do tamtych zapisów, czy opierać wiedzę o zapisy. Bo jeżeli przyjmiemy założenie nr 1 to śmiało mogę zinterpretować mit o stworzeniu świata tak, aby zgadzał się z BB - problemu nie widzę. Haos - tak nazywano stan przez BB, z niego wyłonili się Bogowie i wszystko (BB) etc...

Cytuj:
Bez aparatu propagandy?... zadaj sobie pytanie co ONI musieli robić, że kościół przetrwał Rzym, Egipt, Arabów, Ottomanów i ludzie nadal oddają życie za PRAWDĘ!

Muzułmanie też oddają życie za PRAWDĘ! No nie wydaje mi się, tobie chyba też? Oni po prostu wierzą, że umierają za prawdę, tak samo jak Chrześcijanie. I kto mam tutaj braki w logice? Stosujesz ją tylko w przypadkach, w których Ci wygodnie.

Cytuj:
2. Bóg jest wieczny w rozumieniu nie zaczepienia w czasie. Tak - on już z nami jest w niebie, sądzi nas na sądzie, przeżywa śmierć Syna i powołuje Abrahama na raz. Nie wiem jak Wszechmogący przeżywa taką zupę, ale skoro nie w czasie, to ona po prostu jest w nim, jest jego częścią w niezrozumiały dla nas sposób. nie wiem czy niebo będzie w czasie czy poza nim, ale chcę sobie luki123 dać szansę odpowiedzieć na te pytania. Tobie też polecam!

Przecież to sprzeczne zarówno z założeniami Biblii, logiki i wszystkiego co nas otacza. Cała Biblijna historia w takim wypadku jest do wyrzucenia do kosza. Bo dla Boga nie teraz, bo dla Niego teraz jest zawsze - więc nasze postępowanie kompletnie nie ma znaczenia, bo dla Boga już TERAZ jesteśmy potępieni lub nie. Przy okazji jeszcze nie powstaliśmy, bo Bóg jeszcze nas nie stworzył oraz Jezus jeszcze nie umarł, właśnie umiera i umarł za nasze grzechy właśnie teraz.
No sorry, już szybciej uwierzę znowu w św. Mikołaja... No chyba, że Bóg da mi dar zrozumienia tej czysto abstrakcyjnej hipotezy sprzecznej nawet z historią opisaną w Biblii i wszystkim czego dał nam doświadczyć.

_____________________________
Cytuj:
Jest to kolejna racjonalizacja, podobna do tej jaką przyjęli Ewa i Adam, tyle, że ta “urwierz, potem zrozumiesz” sprytnie odłożona jest na zaś.


Przecież ponoć Adam i Ewa nie istnieli - to taka przenośnia. Swoją drogą... skoro zakładamy, że oni istnieli to skąd wiemy, że reszta postaci z Biblii istniało? :D

PS: @ZYL doczytaj o czym mówi Teoria Wielkiej Kraksy, bo widzę, że nie wiesz o co w niej chodzi.

____________________________
Cytuj:
Slusznie. Przykladow oddania zycia jest duzo ale dla mnie jest czyms wyjatkowym, ze normalni ludzie oddali zycie za cos pozornie niedorzecznego -
zmartwychwstanie.


Muzułmanie też oddają życie, za wieczność. Też Ci to imponuje i uważasz to za coś niezwykłego? @Leszcz dobrze zauważył, że oni giną ZA IDEE, w którą WIERZĄ.
Tylko błagam nie wyjeżdżaj mi tutaj, że Islam jest ble bo nakłania do zabijania. Wcale nie w większym stopniu co ST.

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Ostatnio edytowano Wt paź 10, 2017 11:12 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie trzech postów



Wt paź 10, 2017 10:28 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4826
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
luki123 napisał(a):
Przecież to sprzeczne zarówno z założeniami Biblii, logiki i wszystkiego co nas otacza. Cała Biblijna historia w takim wypadku jest do wyrzucenia do kosza. Bo dla Boga nie teraz, bo dla Niego teraz jest zawsze - więc nasze postępowanie kompletnie nie ma znaczenia, bo dla Boga już TERAZ jesteśmy potępieni lub nie. Przy okazji jeszcze nie powstaliśmy, bo Bóg jeszcze nas nie stworzył oraz Jezus jeszcze nie umarł, właśnie umiera i umarł za nasze grzechy właśnie teraz.
No sorry, już szybciej uwierzę znowu w św. Mikołaja... No chyba, że Bóg da mi dar zrozumienia tej czysto abstrakcyjnej hipotezy sprzecznej nawet z historią opisaną w Biblii i wszystkim czego dał nam doświadczyć.


Przecież to jest wręcz banalnie proste. Wszechświat to jest pewien gigantyczny (na nasze rozmiary niewyobrażalnie gigantyczny, aczkolwiek skończony) obiekt. W nim jest czasoprzestrzeń, którą to namiętnie wykrzywiają spece od OTW, a także twórcy SF. POZA tą czasoprzestrzenią może nie być kompletnie nic, ale jakby się tam coś znalazło to byłoby w stanie "był+jest+będzie". My wierzymy, że tam jest właśnie Bóg. Zaraz się tak zakałapućkasz, że nawet nie będziesz dowierzać Einsteinowi (a on to w końcu guru wszelkich naukowych ateistów)..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt paź 10, 2017 10:49 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
PeterW napisał(a):
luki123 napisał(a):
Przecież to sprzeczne zarówno z założeniami Biblii, logiki i wszystkiego co nas otacza. Cała Biblijna historia w takim wypadku jest do wyrzucenia do kosza. Bo dla Boga nie teraz, bo dla Niego teraz jest zawsze - więc nasze postępowanie kompletnie nie ma znaczenia, bo dla Boga już TERAZ jesteśmy potępieni lub nie. Przy okazji jeszcze nie powstaliśmy, bo Bóg jeszcze nas nie stworzył oraz Jezus jeszcze nie umarł, właśnie umiera i umarł za nasze grzechy właśnie teraz.
No sorry, już szybciej uwierzę znowu w św. Mikołaja... No chyba, że Bóg da mi dar zrozumienia tej czysto abstrakcyjnej hipotezy sprzecznej nawet z historią opisaną w Biblii i wszystkim czego dał nam doświadczyć.


Przecież to jest wręcz banalnie proste. Wszechświat to jest pewien gigantyczny (na nasze rozmiary niewyobrażalnie gigantyczny, aczkolwiek skończony) obiekt. W nim jest czasoprzestrzeń, którą to namiętnie wykrzywiają spece od OTW, a także twórcy SF. POZA tą czasoprzestrzenią może nie być kompletnie nic, ale jakby się tam coś znalazło to byłoby w stanie "był+jest+będzie". My wierzymy, że tam jest właśnie Bóg. Zaraz się tak zakałapućkasz, że nawet nie będziesz dowierzać Einsteinowi (a on to w końcu guru wszelkich naukowych ateistów)..


Wiemy z obserwacji, że wszechświat się rozszerza, nie wiemy natomiast w czym się rozszerza i czy w ogóle ma granice, za które można "wyjść" - bo gdyby był obiektem takim jak ziemia, to oczywiście byłoby to możliwe. Nie wiemy również co jest poza i czy w ogóle jest coś POZA. Tak na marginesie względność czasu w takim obiekcie nadal porządkuje wydarzenia w nim występujące, więc hipotetyczny obserwator na zewnątrz i tak nie zaobserwuje przyszłych i przeszłych wydarzeń w czasie trwania jego "teraz" - czymkolwiek to jest. Po prostu mógłby obserwować "teraz", które dzieje się w różnym tempie ze względu na tą względność. Jeżeli w ogóle widziałby nasze wymiary, które go nie dotyczą. No bo jak może dostrzec czterowymiarowy wszechświat w bezwymiarowym czymś?
Można również założyć, że nasz wszechświat to element wieloświata, którego wspólnym wymiarem jest względny czas... No właśnie - na dzień dzisiejszy możemy tylko gdybać.
Einsteinowi "wierzę" - jego teorie sprawdzają się m.in w przypadku systemu GPS i bomb atomowych :)

Także ten.. To nie jest takie proste, jak Ci się wydaje :)

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Wt paź 10, 2017 11:14 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
luki123 napisał(a):
Muzułmanie też oddają życie za PRAWDĘ! No nie wydaje mi się, tobie chyba też? Oni po prostu wierzą, że umierają za prawdę, tak samo jak Chrześcijanie. I kto mam tutaj braki w logice? Stosujesz ją tylko w przypadkach, w których Ci wygodnie.


No i idziesz wreszcie we właściwym kierunku. Czyli kierunku który prowadzi do celu. Jeżeli mi teraz zaprzeczysz, to oznacza, że bardzo trudno z Tobą rozmawiać.

Wracając do sedna - Tak ludzie giną za PRAWDĘ według ich mniemania. Czy jesteśmy więc w stanie ograniczyć te prawdy? Rozstrzygnąć która jest prawdziwa, ze względu na dodatkowe przesłanki? Potraktujmy wstępnie Chrześcijaństwo jako jedną całość. Co mamy dalej. Wskazałeś Islam. Dodajmy Judaizm, Hinduizm, Buddyzm, Taoizm, Konfucjanizm, ateizm.

Czy nie uważasz, że istnieją obiektywne przesłanki, które powyższe nurty są w stanie przesiać, aż zostanie PRAWDA? Słyszałem o Chrześcijańskich i Islamskich męczennikach. Weźmy więc te dwie religie jako objawione w sposób, który dawał siłę do rozpowszechniania ich wbrew naporowi czy oporowi z zewnątrz.

1. Pojęcie Boga: Bóg chrześcijan jest Wszechmogący. Żeby móc umrzeć (nie rozważamy na razie logiki tego ruchu) przybrał postać w stworzonych przez siebie ramach czaso-przestrzennych, określając ją pojęciami ludzkimi jako Syn Boży. Allah też jest wszechmogący, ale nie widzi w nocy. Dochodzi do tego, że podczas ramadanu, gdy nie można pic to znajomy mojej koleżanki z Dubaju wchodził pod auto żeby się napić.

2. Pojęcie rodziny: W islamie kobieta nic nie może (ma pół mózgu, więc dopiero świadectwo dwóch kobiet liczy się jako świadectwo jednego mężczyzny). Ma być skarbem męża, czytaj jego niewolnikiem. Piękno męża jest dla każdego i ten może wszystko, a piękno kobiety jest tylko dla męża i ona nic bez jego zgody nie może. W chrześcijaństwie kobieta rozpoczęła proces zbawienia! Pierwsza przyjęła dobrą nowinę, z jej ciała zrodził się mesjasz, oraz to ona rozpoznała moment, w którym on miał rozpocząć aktywną działalność.

3. Niebo chrześcijan jest tak niesamowite, że nie ma jego opisu. Niebo Muzułmanina, to ogród w którym facet będzie spółkował z 72 dwoma hurysami, a żona będzie się patrzeć.

Na początek te trzy rzeczy moim zdaniem dyskwalifikują Islam. Skoro mamy kilka prawd objawionych, w tym jedną przez Ducha Świętego, Jezusa, aniołów itd., a drugą przez rzekomego Gabriela, obie dają moc i powodują, że cywilizacje je wyznające kwitną, a ludzie są w stanie dla nich poświecić życie, należy zadać sobie pytanie KTÓRA jest PRWDZIWA. ostateczne owoce oraz sens logiczny przemawia za jedną z nich - nie mam problemu z wyborem (odnośnie mojej logiki Luki123) za którą.

A teraz do Twojej logiki. Kosmogonii nie rozstrzygniemy bo ten czas upłynął. Możemy rozważyć sens powstania czegokolwiek. Jaki sens ma powstanie materii? Moja wiara odpowiada na to pytanie. Jaki sens ma Twoje istnienie? Cechy jakie posiada człowiek, które zupełnie nie pasują do świata zwierzęcego? Moja wiara odpowiada na to pytanie. Cel do którego zmierza świat? Moja wiara odpowiada na to pytanie.

Jestem przekonany że zarówno grecy, jak i rzymianie, hebrajczycy, Egipcjanie i wielu innych w okresie wczesnego chrześcijaństwa zadawało sobie dokładnie to pytanie. Pojawiali się mesjasze w narodzie hebrajskim utrzymujący że są sługą Jahwe - niewielu za nimi poszło. Pojawiały się idee wolnościowe, którym nawet Augustyn uległ w latach młodości (w konfrontacji z nauczaniem matki) - zmienił zdanie. Paweł zwalczał kościół - a potem przyłożył się do jego budowy. Wszystko to, mimo, ze idee głoszone przez tych kilku ludzi były radykalniejsze od innych religii! Czyli coś to dawało - mianowicie szczęście.

Teraz Ty polemizujesz stosując sporo błędów logicznych wnioskowania. Żołnierz umiera za ojczyznę - a więc Boga nie ma. Tak ja odbieram Twoją walkę o prawo do wątpliwości. Wątp. Ale ja widzę to tak - Ludzie świadczyli a inni im wierzyli. Zadaję pytanie dlaczego? Bo Jezus zmartwychwstał. Pytam "a kto to?" To był mesjasz zapowiadany. Ale skąd o tym wiemy że to był mesjasz. Bo robił to, to to - tu masz to spisane. Ty zadajesz dodatkowe pytania, których dawniej nie trzeba było zadawać. Ludzie spotykali innych mówiących językami, uzdrawiających, wypędzających duchy, czyniących dobrze - w jedno IMIĘ! Nie musieli zadawać Twoich pytań. W przeciwieństwie do muzułmanów nie dostali seksistowskiej propagandy, tylko trudną drogę. A jednak nie mieli wątpliwości! Tu skończę. proszę o rzeczowe odnoszenie się do poruszonych wątków. Dziwi mnie jednak Twoja postawa. Dla mnie przykłady postępowania ludzi skłaniają do szukania, znalezione odpowiedzi skłaniają do wprowadzenia w życie, a efekty wprowadzenia w życie potwierdzają trafność przyjętych wzorców. Ty próbowałeś naukę wprowadzić w życie, czy musisz najpierw uwierzyć i miec odpowiedź na wszystko?


Wt paź 10, 2017 12:05 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12659
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
koneczny napisał(a):
Możliwe, że racjonalizacja “uwierz, potem zrozumiesz”, jest grozniejsza, bo Ewa i Adam szybko przekonali się, że zrobili coś nie tak.
A tutaj, przekonanie odkłada się na nieokreśloną przyszłość, a tymczasem można sobie zakładać, że jest ok.

Przekonali się, ale nie wiedzieli co z tym zrobić. Racjonalizacja fałszuje prawdę, to mechanizm psychologiczny, należący do porządku natury. Schowali się (zwierzę nawet kurczy się w sobie, kuli) i zaczęli się wzajemnie oskarżać. Tyle mogli o własnych siłach. Bóg nadal do nich mówił, ale już nie słyszeli. Wiesz, że się topisz w bagnie, ale nie wiesz jak wyjść. Pomoc musi przyjść z zewnątrz jako Boża łaska uprzedzająca. Odpowiesz lub nie. Tyle mówi Biblia.

Biblia to instrukcja obsługi człowieka, więc pozwolę sobie na przykładzie idąc ku szczęściu, które jest jego powołaniem, już tu na ziemi. Przez ziemię maszeruje się do nieba.
Dynamika spotkania z drugim człowiekiem składa się z epizodów sensu układających się w łańcuch.
Mowa jest najpierw 'do', z czasem 'z', na końcu 'dla'.
do -> pojawia się na progu dialogiczności. Mówię do kogoś, kto mówi do mnie, nie spotykamy, wykonujemy zlecenia lub mijamy się. przemawiam do kogoś, nie spotykam żadnego 'ty' w drugim człowieku
z -> jest możliwa dzięki wzajemności
dla -> to mowa, która scala, która daje życie, jest mową uzdrowieniem/zbawieniem. Św. Piotr mówi w rozterce do Jezusa: do kogóż pójdziemy, słowa życia Ty masz (J 26).

Cały łańcuch epizodów sensu prowadzi od mowy 'do', przez mowę 'z', do mowy 'dla'. Rewers tej dynamiki może przybrać formę mowy 'od' (odmowy), mowy 'przeciw' i wreszcie mowy, która zabija. Zamiast ocalenia i zbawienia dramat ludzki może prowadzić do zguby i potępienia.
Biblia zaświadcza, że tak się dzieje.

Biblia powiada, że połów ryb udał się, bo uwierzono w słowa Jezusa, który przyszedł do uczniów po swoim zmartwychwstaniu. Sami nie dali rady, znali sztukę połowu. Ryby były. Postąpiono wbrew sztuce połowu, najpierw uwierzono. To nie jest racjonalizacja, ale doświadczenie, które opisuje NT. Zarzucili sieci 'na wiarę'. Tam było jedynie: no dobra, zobaczymy co z tego absurdu wyjdzie. Nie racjonalizowali, bo widzieli absurd, w który weszli. Uwierzyli Temu, którego słowa mają moc. Są też tacy ludzie. Są duchowni, którzy wypowiadają wiele słów i dzielą się wieloma przeżyciami, ale wygasł w nich ogień Ducha Bożego i stać ich tylko na nudne, mało znaczące myśli i odczucia. Ich mowa to paplanie.

Do Matki Teresy dostęp był bardzo trudny, nawet dla księży. Poszukując z nią spotkania można było usłyszeć: Nie ma możliwości spotkania z Matką, nie pozwalają jej na to podjęte zobowiązania. Powiedziano to też młodemu księdzu, późniejszemu kard. A Comastriemu. Był uparty i dopiął swego. Wspomina spotkanie z nią...
Ile czasu modlisz się każdego dnia, zapytała. Byłem zdziwiony i nieco zakłopotany. Skupiając myśli odpowiedziałem: Matko, każdego dnia odprawiam Mszę świętą, każdego dnia odmawiam brewiarz; wiesz, w naszych czasach to dowód heroizmu [był rok 1962]! Codziennie odmawiam różaniec i robię to bardzo chętnie, bo nauczyłem się tego od mojej matki. Matka Teresa swoimi szorstkimi dłońmi ścisnęła różaniec, który zawsze przy sobie nosiła. Potem przeniknęła mnie spojrzeniem pełnym światła i miłości, powiedziała: To nie wystarczy, synu! To nie wystarczy, bo miłość nie może się ograniczać do niezbędnego minimum, miłość wymaga maksimum! Nie zrozumiałem od razu słów Matki Teresy i niemal jakby się usprawiedliwiając, odpowiedziałem: Matko, spodziewałem się po tobie raczej pytania: jakie uczynki miłosierdzia podejmujesz? Twarz Matki Teresy nagle bardzo spoważniała i powiedziała mi stanowczo: Czy sądzisz, ze mogłabym praktykować miłosierdzie, gdybym każdego dnia nie prosiła Jezusa, by wypełnił moje serce swoją miłością? Czy sądzisz, że mogłabym przemierzać ulice w poszukiwaniu ubogich, gdyby Jezus nie przekazywał mojej duszy ognia swojej miłości? Poczułem się wtedy taki malutki...Popatrzyłem na Matkę Teresę z głębokim podziwem i szczerym pragnieniem, by wejść w tajemnicę jej duszy, tak wypełnionej obecnością Boga. I wymawiając każde słowo osobno, dodała: Czytaj uważnie Ewangelię, a zobaczysz, że Jezus dla modlitwy poświęcał nawet miłosierdzie. A wiesz dlaczego? Aby nas nauczyć, że bez Boga jesteśmy zbyt ubodzy, żeby pomagać ubogim! W tamtych czasach mnóstwo księży i zakonników porzucało modlitwę, żeby się zanurzyć - jak mówili - w kwestii socjalnej. Słowa Matki Teresy wydały mi się promykiem słońca i powoli powtarzałem sobie w sumieniu: Bez Boga jesteśmy zbyt ubodzy, żeby pomagać ubogim.

Owoc tego zawierzenia jest znany: potrzeba wiele czasu, by nasze serce, którego zatwardziałość znamy złagodniało i przepoiło Bożą miłością. To nie racjonalizacja, to działanie Biblii, której człowiek uwierzył i wcielił w życie zgodnie z zaleceniami.


Wt paź 10, 2017 12:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
robaczek2 napisał(a):
Slusznie. Przykladow oddania zycia jest duzo ale dla mnie jest czyms wyjatkowym, ze normalni ludzie oddali zycie za cos pozornie niedorzecznego -
zmartwychwstanie.


Ale pojecie zmartwychwstania nie występuje tylko i wyłącznie w chrześcijaństwie. Powiedziałbym że jest to dość popularna myśl, idea.

_________________________
merss napisał(a):
Biblia powiada, że połów ryb udał się, bo uwierzono w słowa Jezusa, który przyszedł do uczniów po swoim zmartwychwstaniu. Sami nie dali rady, znali sztukę połowu. Ryby były. Postąpiono wbrew sztuce połowu, najpierw uwierzono. To nie jest racjonalizacja, ale doświadczenie, które opisuje NT. Zarzucili sieci 'na wiarę'. Tam było jedynie: no dobra, zobaczymy co z tego absurdu wyjdzie. Nie racjonalizowali, bo widzieli absurd, w który weszli. Uwierzyli Temu, którego słowa mają moc. Są też tacy ludzie. Są duchowni, którzy wypowiadają wiele słów i dzielą się wieloma przeżyciami, ale wygasł w nich ogień Ducha Bożego i stać ich tylko na nudne, mało znaczące myśli i odczucia. Ich mowa to paplanie.


Ja bardzo bym chciał to ZAOBSERWOWAĆ - ten proces który SŁOWNIE opisałaś. Napisałaś o doświadczeniu. Inaczej to jest zwykłe "życzeniowe myślenie".

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Ostatnio edytowano Wt paź 10, 2017 3:39 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów



Wt paź 10, 2017 3:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
ZYL napisał(a):
Na początek te trzy rzeczy moim zdaniem dyskwalifikują Islam.


Dlaczego? A dlatego ze tak zostałeś uformowany, wyedukowany, ukształtowany itd. Tylko dlatego, ze nie pasuje to do tego co już znasz i uważasz za "dobre" naprawdę nie czyni Islamu i jego zasad "be". Wg. jakiego standardu dokonujesz tej oceny? Wg. muzułmanina jedna żona to nie jest najlepszy system.

Cytuj:
Skoro mamy kilka prawd objawionych, w tym jedną przez Ducha Świętego, Jezusa, aniołów itd., a drugą przez rzekomego Gabriela, obie dają moc i powodują, że cywilizacje je wyznające kwitną, a ludzie są w stanie dla nich poświecić życie, należy zadać sobie pytanie KTÓRA jest PRWDZIWA. ostateczne owoce oraz sens logiczny przemawia za jedną z nich - nie mam problemu z wyborem (odnośnie mojej logiki Luki123) za którą.


Prawda objawiona... a weryfikujesz to w jakiś sposób? Skąd wiesz, które prawda objawiona jest... prawdziwa? Jakiś autorytet Ci to powiedział?

Cywilizacje kwitną? Tzn. zasiedlasz sztucznie tą ziemie, wysysasz wszystko co się da i to uważasz za sukces? A może lepiej żyć w namiocie i używać to co znajdziesz w lesie?

To uważasz za cywilizację?

https://www.google.com/search?q=smietni ... 24&bih=694

A przecież tacy "buszmeni" z buszu to nie wiedza co to jest śmieć. Prymitywni... ? Wg. jakiego standardu? Ci sami buszmeni uważają CIEBIE za chorobę tego świata. Takiego zycia Biblia i Jezus Cie nauczyli?

Cytuj:
Ludzie świadczyli a inni im wierzyli. Zadaję pytanie dlaczego? Bo Jezus zmartwychwstał.


Ludziom można kit wciskać, większość Katolików jakich znam nie ma nawet pojęcia o innych wyznaniach, wierzeniach, praktykach, historii itd. przyjmują "na wiarę" od autorytetów. Przez lata chodzę do kościoła i się zastanawiam jak ten 20-paroletni ksiądz będzie mnie uczył... życia jak on sobie butów zawiązać nie potrafi?

Cytuj:
Pytam "a kto to?" To był mesjasz zapowiadany. Ale skąd o tym wiemy że to był mesjasz. Bo robił to, to to - tu masz to spisane. Ty zadajesz dodatkowe pytania, których dawniej nie trzeba było zadawać. Ludzie spotykali innych mówiących językami, uzdrawiających, wypędzających duchy, czyniących dobrze - w jedno IMIĘ! Nie musieli zadawać Twoich pytań.


Ludzie, ludzie, ludzie spotykali. Czy ja też mogę spotkać? Gdzie mam się udać? Czy to był jakiś fenomen lokalny, w konkretnych czasie?


Cytuj:
W przeciwieństwie do muzułmanów nie dostali seksistowskiej propagandy, tylko trudną drogę.
A jednak nie mieli wątpliwości! Tu skończę. proszę o rzeczowe odnoszenie się do poruszonych wątków. Dziwi mnie jednak Twoja postawa. Dla mnie przykłady postępowania ludzi skłaniają do szukania, znalezione odpowiedzi skłaniają do wprowadzenia w życie, a efekty wprowadzenia w życie potwierdzają trafność przyjętych wzorców. Ty próbowałeś naukę wprowadzić w życie, czy musisz najpierw uwierzyć i miec odpowiedź na wszystko?


Z tego co widzę tu nie ma odpowiedzi, jest tylko ŚLEPY wybór.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Wt paź 10, 2017 3:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Leszcz napisał(a):
Przez lata chodzę do kościoła i się zastanawiam jak ten 20-paroletni ksiądz będzie mnie uczył... życia jak on sobie butów zawiązać nie potrafi

Przeciez ksiadz nie ma przekazywac dosw swojego zycia tylko tresci ewangeliczne a jego najwazniejsza aktywnoscia jest sprawowanie Eucharystii.
Do kaznodziejstwa sa mniej lub bardziej utalentowani ale robic zarzut mlodemu ksiedzu ze nie jest jakims coachem to jakies nieporozumienie.


Wt paź 10, 2017 3:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 3065
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Wespecjan napisał(a):
Przeciez ksiadz nie ma przekazywac dosw swojego zycia tylko tresci ewangeliczne a jego najwazniejsza aktywnoscia jest sprawowanie Eucharystii.


Ale to taka "mowa trawa". To jakby isc do trenera ktory ma czegos nauczyc a sam tego nigdy nie robil. Ja praktykuje taka zasade, ze jak sie nie znam (z praktyki) to odsylam do specjalisty.

Cytuj:
Do kaznodziejstwa sa mniej lub bardziej utalentowani ale robic zarzut mlodemu ksiedzu ze nie jest jakims coachem to jakies nieporozumienie.


Wole sobie CD posluchac. Lepiej by bylo dla Kosciola jakby nie mowili, przynajmniej mniej wlasnych opini by krazylo "po Kosciele" - "bo ksiadz powiedzial" a to a tamto.

_________________
Dr mgr inż. Leszcz - to tak dla jasności.


Wt paź 10, 2017 3:36 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1036 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 70  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL