Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So wrz 19, 2020 9:51 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 37  Następna strona
 Tropienie Boga - wydzielony 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
zb1024 napisał(a):
Nie, nie, nie. Człowiek zawsze będzie stworzeniem grzesznym, dopóki żyje na ziemi. Sam Pan Jezus to mówi.

Czy zawsze jest grzeszny? No nie. Przecież w stanie łaski uświęcającej nie jest grzeszny. Bywa, że nie grzeszy i postępuje zgodnie z wolą Boga.
Jest fakt, że jak ktoś zbliża się do świętości to coraz więcej brudu u siebie widzi i częściej do spowiedzi chodzi, ale zakładanie z góry, że nie uda mi się utrzymać stanu łaski uświęcającej jest błędne. Tak zdaje się myślą protestanci, dlatego nie przykładają takiej wagi co do uczynków. Dla nich liczy się tylko wiara.


Pn lis 05, 2018 12:03 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 313
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
zb1024 napisał(a):
Nie, nie, nie. Człowiek zawsze będzie stworzeniem grzesznym, dopóki żyje na ziemi. Sam Pan Jezus to mówi.

To znaczy, że człowiek nie może być świętym albo trzeba przedefiniować świętość, bo skoro u człowieka świętego jego wola się stapia z wolą Boga, to nie ma mowy o grzeszności. Jest to wewnętrznie sprzeczne :wink:

Właśnie. Wola człowieka się stapia z wolą Boga. Nie człowiek z Bogiem. Także dopóki człowiek (a jest nim jego ciało i dusza) żyje na ziemi, to żyje w swoim skażonym grzechem pierworodnym ciele. Nawet święci nie byli na tyle doskonali, aby stać się bezgrzesznymi jak Maryja.

_________________
Miłuj Boga i bliźniego


Pn lis 05, 2018 12:12 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
zb1024 napisał(a):
Także dopóki człowiek (a jest nim jego ciało i dusza) żyje na ziemi, to żyje w swoim skażonym grzechem pierworodnym ciele. Nawet święci nie byli na tyle doskonali, aby stać się bezgrzesznymi jak Maryja.
Matka Boża była zachowana od skutków grzechu pierworodnego, a więc pewnej skłonności do grzechu. Pozostali ludzie taką skłonność mają, ale sama skłonność, to nie jest jeszcze grzech. Ochrzczeni mają też pewną trwałą predyspozycję do czynienia dobra, a więc postępowania zgodnie z wolą Boga. Tak więc jak najbardziej możliwym jest życie bez grzechu, życie w stanie świętości. Z resztą jak się spowiadasz i zakładasz, że i tak będziesz te grzechy powtarzał, to taka spowiedź jest nieważna.. Ty musisz wierzyć, że można żyć w stanie świętości..


Pn lis 05, 2018 12:26 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 313
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Znalazłem fragment ze "Świadectwa" Lenczewskiej:
108:
"(...)
Jezus: Jeśli otrzymana łaska ma prowadzić do pychy, to Ja nie mogę jej dać. Ze względu na brak pokory , Ja nie mogę obdarzać łaskami, choć bardzo pragnę nimi obdarzać.
Im większa pokora, tym więcej łask.
Jeśli upadek otwiera oczy na prawdę o sobie, to jest to błogosławiony moment.
Przypomnij sobie przypowieść o faryzeuszu i grzeszniku - i przemyśl jej sens.
Każdy człowiek jest grzeszny. Świadomość tej prawdy musi kształtować relację do Mnie i do ludzi.
Celem nie jest to, abyś była bezgrzeszna, tylko to, abyś zdawała sobie sprawę ze swej grzeszności."

45
"Jezus: Wszędzie i zawsze powinnaś świadczyć o Mnie. Jeśli posyłam cię w określone miejsce, to właśnie w tym celu.
Masz być Moim świadkiem - zawsze, bez względu na okoliczności.
Alicja: ...coraz wyraźniej widzę swoje braki...
Jezus: Doskonała nigdy nie będziesz tu na ziemi, bo jesteś człowiekiem. Ale jesteś w drodze do doskonałości. Podążaj nią. Doskonałością Ja jestem. Im będziesz bardziej zjednoczona ze Mną, tym doskonalsza będziesz się stawać. Ufaj i nie ustawaj w podążaniu za Mną.
Alicja: Co jest najważniejsze na tej drodze, by się nie potknąć?
Jezus: Potknięcia cię nie ominą.
(...)"

46
"Alicja: Usuń, Ojcze, wszelkie zło, jakie lęgnie się w moim sercu...
Jezus: Tego nie mogę zrobić. Twoim zadaniem jest trudzić się, by je zwalczać. By przeciwstawiać się mu nieustannie i podnosić z upadków - przy Mojej pomocy oczywiście. Wszelkie zło usunięte będzie w niebie. Tu jesteś po to, aby podejmować ten trud. Jakaż by była twoja zasługa, gdybym Ja to zrobił?
Alicja: O cóż więc powinnam prosić?
Jezus: O siłę, o pomoc, o światło, o rozumienie Mojej woli i o gorliwość w jej spełnianiu.
Chciej prosić, pytać i słuchać zawsze."

_________________
Miłuj Boga i bliźniego


Pn lis 05, 2018 1:31 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Lenczewska zrobiła z Jezusa niezłego pyszałka i aroganta. Jak już się wymyśla takie rzeczy to nie lepiej przedstawić Jezusa w lepszym świetle jako tego kto ma coś mądrego do powiedzenia ? Kościół katolicki mądrze zdecydował że wiara w objawienia pozabiblijne nie jest obligatoryjna. Pochwalam ten ruch. Bo często tego typu "rewelacje" są naprawdę na żenująco niskim poziomie. Miło zamiast tego posłuchać takiego arcybiskupa Rysia.


Pn lis 05, 2018 2:00 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
zb1024 napisał(a):
Celem nie jest to, abyś była bezgrzeszna, tylko to, abyś zdawała sobie sprawę ze swej grzeszności.

To zdanie jest w swej istocie protestanckie. Nie wiem, może to wynika, że jest wyjęte z kontekstu. Może coś źle mistyczka sformułowała..
Bo Luter właśnie twierdził, że tylko należy zdawać sobie sprawę z własnej grzeszności i wierzyć, że mimo tej grzeszności dostąpić można zbawienia.
Katolik oprócz tego, że zdaje sobie sprawę ze swej grzeszności, wierzy, że z Bożą pomocą jest w stanie wydobyć się z grzechu i żyć zgodnie z Bożą wolą.
"idź i nie grzesz więcej".. Różne są stopnie doskonałości i nawet w Niebie, gdzie nie ma grzechu, są różne stopnie świętości. Tak więc można już nie grzeszyć, ale cały czas się jeszcze doskonalić. No są jeszcze grzechy zaniechania itd. Przy tym można wpaść w skrupulanctwo i może dlatego to cytowane przez Ciebie zdanie. Tak więc trzeba je odpowiednio interpretować.


Pn lis 05, 2018 9:31 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14102
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Conan napisał(a):
Kościół katolicki mądrze zdecydował że wiara w objawienia pozabiblijne nie jest obligatoryjna. Pochwalam ten ruch. Bo często tego typu "rewelacje" są naprawdę na żenująco niskim poziomie. Miło zamiast tego posłuchać takiego arcybiskupa Rysia.

Podaje się też radę, by dobrze wybrać kierownika duchowego. Jedno z kryteriów jest takie, by szukać księdza kierującego się w życiu Biblią i nauką Kościoła a nie prywatnymi objawieniami. Chodzi o zachowanie równowagi między Słowem Bożym a przekazem świętych. Kierownik duchowy, podobnie jak Koścół zaczynać powinien od negacji znaków od Boga u penitenta, ale będzie się im wsłuchiwał i obserwował życie duchowe (zwłaszcza postępy w pokorze). Sprawa Boża musi ujrzeć światło dzienne, więc ta początkowa negacja Bogu nie przeszkadza.


Pn lis 05, 2018 10:56 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Postępy w pokorze? A czemu nie postępy w mądrości czy cieszenia się życiem ? Każda osoba pokorna potrzebuje jakiegoś spryciarza aroganta , który przy użyciu narzędzia pokory przytępi jej własne doświadczenia, wgląd i krytycyzm.


Pn lis 05, 2018 11:24 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14102
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Nie widzę sprzeczności między pokorą a mądrością. Nie ma możliwości postępować w mądrości bez jednoczesnego ćwiczenia cnoty pokory. Z tym, że pokora nie ma nic wspólnego z poczuciem niższości, kompleksami i byciem kozlem ofiarnym, czy workiem treningowym. Wyszukiwarka forumowa pomoże zdefiniować tę cnotę. :)
W zafałszowaniu siebie, w graniu życiowego nie siebie nigdy nie dojdzie się ani do Boga, ani mądrości rozumianej ewangelicznie. Można nawet oddać swoją wolę Bogu, ale nadal kierować się w życiu pychą. Fałszywa pokora to też pycha.

Jeśli nie poznasz samego siebie, niewiele osiągniesz na drodze poznawania prawdy.


Pn lis 05, 2018 11:52 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
A czym ma byc poznanie siebie? Poznaniem obrazu samego siebie czy jednak czymś głębszym pozamentalnym ?


Pn lis 05, 2018 12:44 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14102
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
To poznanie siebie oczami Boga. Widzisz swe silne i słabe strony - to patrzenie przez okulary psychologiczne. Od strony religijnej widzisz grzech, czyli to co oddala cię od Boga i innego człowieka. Powinny być kompatybilne. Grzech jednak wiąże się z nadzieją, to płodne spojrzenie na siebie. Tym rózni się od poczucia winy - ono jest bezpłodne, daje kiepskie samopoczucie, które poprawia się mechanizmami obronnymi (nie pozwalają na rozbicie czlowieka). Grzech należy do porządku religijnego i oznacza obrazę Boga a wina moralna należy do porządku etycznego, gdzie kryterium osądu jest sumienie, świadomość dobra i zła.

Poznając siebie trzeba mieć punkt odniesienia. Dlatego mamy Wzorzec w osobie Jezusa i całe zastępy świętych, z których można czerpać dla siebie - każdy z nas idzie bowiem przez życie niepowtarzalną ścieżką i nie można nakładać kalki innej osoby na siebie.
Nie mając Wzorca, człowiek nie jest w stanie oszacować siebie. Idzie najprostszą drogą - za naturą i kulturą wtapiając się w tłum. Jezusa nie bylo można zranić i nie czuł potrzeby odpowiadania na zło złem. To dotyczy jednak nie zewnętrznych zachowań, które często ludzie prezentują, by lepiej wyglądać w oczach ludzkich, uchodzić za bogobojnych a płacą za to utratą zdrowia, czasem w odległych obszarach od widocznego zdenerwowania. Osoby pokornej nie wyprowadzisz z równowagi, bo ona nie czuje potrzeby uchodzić za inną niż jest. Nie jest dla niej ważne jak ją postrzegasz, byle jej (dobrze uformowane sumienie) nie wyrzucało, że obraża Boga. Taki obraz człowieka w psychologii personalistycznej odpowiada dojrzałości.

viewtopic.php?p=914984#p914984


Pn lis 05, 2018 3:16 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Merss. To nadal nie poznanie samego siebie tylko własnego uwarunkowania. Redukujesz to kim jestesmy do obserwowanych fenomenow w przestrzeni świadomości. Wady i zalety sa tym co mam, ale nie tym kim jestem. Patrze na nie z pozycji świadka. Kim jestem więc ? Tym co jest obserwowane , postrzegane czy jednak samym Obserwujacym i Postrzegającym ? Piszesz to o czym wspominałem wcześniej. Wielkie mainstreamowe religie tego świata robią już na początku błąd . Mylą umowne etykietki o nas z tym kim jesteśmy. Mylą nasze uwarunkowania z naszą esencja. Mylą obraz z rzeczywistością. I to samo robią niestety z Bogiem


Pn lis 05, 2018 3:27 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14102
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Nie zrozumiałeś. To rzeczywisty obraz siebie. Napisalam wyraźnie - widzenie siebie oczami Boga. Bez pomocy Bożej łaski nie poznasz siebie.


Pn lis 05, 2018 3:29 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Obraz jest tylko obrazem a nie mną. Mylisz to kim jesteś z tym co myślisz o sobie. Czyli sama siebie redukujesz się do konceptu w głowie. W ten sam kreowany jest w wyobraźni Bóg. Nadajesz mu cechy i potem ta abstrakcja ocenia Twoje uwarunkowanie które bierzesz mylnie za samą siebie. Kiedy spłaszczasz Boga do obserwowanego przedmiotu to możesz z nim zrobić wszystko. Nadać mu cechy według własnych preferencji. Nadal to jednak tylko świat wiary i myśli.


Pn lis 05, 2018 4:02 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14102
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
A kto to jest Ja jak nie obrazem rzeczywistym a nie pozornym? Ja mam biologią zdeterminowany temperament i osobowość w 50% dane mi przez genetykę. Mam pęknięcia natury jak każdy człowiek, Nie mogę tego odrzucić, ale na tym budować. O. Pio mial zupełnie inny temperament niż o. Dolindo. Był pokornym i miłującym ludzi cholerykiem. Potrafił wyrzucić człowieka od konfesjonału widząc, że potrzebuje czasu na nawrócenie - czasem trwało to 10 lat. O. Dolindo płakal nad grzesznikiem, zupełnie inne osobowości.
Jak wyzbędziesz się pragnień, pozostaną w podświadomości uśpione. Wyjdą prędzej czy póżniej w sposobie reagowania, w sytuacjach trudnych, w autodekstukcji. Te pragnienia należy przepracować używając języka psychologicznego. W religii mówimy o ćwiczeniu się w cnotach. Jesteś zbytnią gadułą, ćwicz opanowanie mowy. Widzisz w ludziach wady, ćwicz widzenie w nich dobrego. Jak w cebuli odsłaniają się kolejne wartwy i sprawy do przepracowania, człowiek schodzi coraz głębiej, Bóg to wskaże poprzez okoliczności życia - człowiek może to zafałszować mechanizmami obronnymi lub podjąć wyzwanie. Zmieniać będzie jednak siebie a nie cały świat wytykając innym ich błędy. Nie rozumie, że tym sposobem dowartościowuje siebie a nie pomaga innym. Jezus wywracając stoły uczynił to z milości, to była jedyna droga, by coś dotarło do człowieka. Dociera też jak go przytulisz, ale to już inny człowiek.


Pn lis 05, 2018 4:25 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 37  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL