Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 23, 2019 10:37 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23 ... 37  Następna strona
 Tropienie Boga - wydzielony 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2807
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Conan napisał(a):
co dla jednego jest cierpieniem, dla drugiego tylko dyskomfortem. Jestem twardym gościem, nie użalam się i nie biadolę.

Przyznanie się do cierpienia nie jest równoznaczne z użalaniem. To jest tak normalne jak przyznanie się do bólu głowy. Pytanie: czy znosisz z godnością ten ból głowy i nie obawiasz się podejmować działań, które mogą ten ból głowy wywołać, czy jednak unikasz tego bólu głowy jak ognia, a jak się pojawi to bierzesz ibuprom lub inny apap.
Cytuj:
Oki, Inteligencja to też aspekt świadomości, A moja świadomość odkrywa, ze to z natchnieniem nie ma nic wspólnego.

Na jakiej podstawie Twoja świadomość dochodzi do takiego wniosku? Strzelam, że na takiej, że z góry odrzuca coś takiego jak natchnienie.
Cytuj:
Niekoniecznie ludzie się z tym zgadzają w głębi serca. Ludzie muszą widzieć w tym korzyści.

Zgadzają się z tym, bo czują, że to dla nich dobre. A dobro z definicji jest korzystne.
Cytuj:
Ludzie np zgadzają się z idea zmartwychwstanie bo jest tym obietnica, że oni sami będą żyć wiecznie.

Nieprawda. Ludzie się zgadzają z ideą zmartwychwstania, ponieważ czują, że są nieśmiertelni. Czują, że są czymś więcej niż kupą flaków i kości.
Cytuj:
Jakby tej obietnicy nie było, to żadna głębia serca by nie pomogła. Po prostu większość ludzi by porzuciła religie.

Masz nikłe pojęcie o ludzkiej psychologii.
Cytuj:
Turek ma jednak dobre intencje, i do tego zmierzam.Dobre intencje nic nie znaczą.

Znaczą bardzo wiele. Jeśli konsekwentnie się kierujesz dobrymi intencjami, to w drodze, na której popełnisz masę głupstw i grzechów, w końcu dotrzesz do tego momentu, gdzie staniesz się dobrym człowiekiem. Człowiek odkrywa siebie stopniowo.
Cytuj:
jak będę leżał w szpitalu, i zapytam się Ciebie czy lekarz mówił coś o tym, ze umrę za 3 miesiące a Ty odpowiesz " nie mogę powiedzieć;' to już udzielisz mi odpowiedzi :)

Wtedy powiem, że jest nadzieja, że wszystko się ułoży. I nie będzie to wcale kłamstwo, bo ja sama nie wierzę w te medyczne werdykty. Wierzę w cuda i moc modlitwy.
Cytuj:
Nie śnienie umysłu. Empatia i miłość wyrastają w świadomości spontanicznie jako efekt odspamowania systemu. Przesuwasz chmury i widzisz niebo

Nic nie wyrasta spontanicznie. Do empatii i miłości trzeba dojrzeć.
Cytuj:
hmm, dla mnie rzeczy polepszają się i pogarszają równocześnie. Bo widzisz, stajemy się też coraz lepsi w zabijaniu samych siebie i innych. Weźmy np broń masowej zagłady

Polepszamy się na różnych polach. Przyczyną zła nie jest sam postęp technologiczny, a brak harmonii pomiędzy postępem technologicznym a moralnym. Kiedy ten drugi nie nadąża za tym pierwszym, mamy przepis na piekło.
Cytuj:
czytałem wiele wywiadów i widziałem wywiady z psychopatami

I mówili o jakichś wewn. głosach? Podeślesz taki materiał? Bardziej mi to brzmi jak schizofrenia albo opętanie.
Cytuj:
są różne rodzaje inteligencji np inteligencja społeczna i emocjonalna. ja miałem na myśli mądrość życiowa a nie spryt i kombinowanie.

A na mądrość życiową to człowiek sobie pracuje całe życie. Nikt się z tym nie rodzi. Nie da się za machnięciem czarodziejskiej różdżki stać się mądrym życiowo. To droga przez masę błędów, głupot, potknięć a niekiedy nawet parszywych czynów.
Cytuj:
Miłość będąca produktem fałszywej maski tez będzie fałszywa.
z jednej strony pisze o miłości ego, a drugiej Miłości jako naszej naturze. W mistyce też masz takie rozróżnienie.

A jaka to jest ta prawdziwa miłość? Jak ją definiujesz?
Cytuj:
Potem mam na myśli miłość romantyczną. Partnera trzeba wybierac z głową.

I w tej głowie nie ma "ego"?
Cytuj:
wchodzisz do domu, wszystkie garnki w kuchni lezą na ziemi. Pytasz męża co się dzieje ? on mówi, że to zrobił poltergeist. Bierzesz to pod uwagę. czy raczej zdrowy rozsądek każe Ci jednak obwiniać coś bardziej przyziemnego ?

Oczywiście, że w pierwszej kolejności uznaję to za żart, ale jestem gotowa zmienić zdanie, że to np. duch.
Cytuj:
nie ma problemu, przeanalizujmy wiarygodność istnienia wszystkich postaci z bajek, które wymyślił człowiek. Zróbmy rzetelne, badania, eksperymenty.
albo wyślij dzisiaj na mnie demona, a najlepiej cała ich zgraje w nocy :)

Jeśli Ty z góry zakładasz, że demon jest postacią bajkową (fikcyjną), to takie będziesz miał podejście. Pytanie, czy jest to uzasadnione na podstawie dostępnej powszechnie wiedzy?
Cytuj:
Wiesz , jak mi sąsiad będzie mówił, że codziennie nawiedza go duch Bin Ladena, to raczej uznam, że jest chory psychicznie i ma majaki.
nie mam bajkowych tendencji, aby takie rewelacje uznać za prawdę.

A ja wezmę pod uwagę, że może być coś na rzeczy.
Cytuj:
masz powiedzmy małe dziecko, które boi się w nocy złego trolla uszatka. Mówisz mu, że to możliwe, bo przecież skąd mamy wiedzieć czy Troll uszatek naprawdę nie istnieje ?

Dziecko o trollu uszatku dowiedziało się z bajki, którą mu czytałam na dobranoc, a ja o demonach wiem z opisów rzeczywistych przypadków oraz dokumentów dostępnych za kliknięciem. To teraz się zastanów, czy Twoje zrównywanie wiary w demony z wiarą w postacie bajkowe, jest racjonalne?
Cytuj:
czym kierujesz się w życiu, bajkami/zabobonami czy raczej zdrowym rozsądkiem ?

W tym pytaniu jest manipulacja. Mnie bowiem nic nie wiadomo na ten temat, że demony należą do świata bajek i zabobonów.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Wt lis 06, 2018 10:12 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
że się wtrącę - można prosić o wiarygodne i potwierdzone źródła, dokumenty w kwestii istnienia demonów?


Wt lis 06, 2018 10:38 pm
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Towarzyski Pelikanie,

jak mnie coś boli , to zwykle mam tendencje do bagatelizowania tego.

Masz racje, bardziej mnie interesuje czy dany tekst jest mądry i inteligentnie napisany. Oceniam zawartość a nie zdanie innych niby autorytetów, że to pismo natchnione. Bo każdy to może powiedzieć o swoich wpisach na forum, prawda ?

Wczoraj cyganka obiecała mi milion złotych, jak tylko codziennie będę się modlił do jej czarnego kota. Poczułem to w głębi serca, bo to jest dobre.. tzn korzystne dla mnie :lol:
tak to widzę..

jakby ludzie czuli że są nieśmiertelni, to nie potrzebowaliby religii, która by w tym ich utwierdziła. Ja np nie pójdę do klubu, który organizuje wykłady na temat tego, że trawa jest zielona.

Nikłe pojęcie o psychologii ? A kto powiedział, A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara. Nawet sam autor listu do Koryntian porzuciłby taka religie, a co dopiero przeciętny chrześcijanin.

to co Ty rozumiesz przez dobre intencje, dla mnie może być tez realizowaniem interesów szkodliwej ideologii. i nie staniesz się przez to dobrym człowiekiem, raczej bardziej uwarunkowanym człowiekiem.

oki, z tą nadzieją, cuda i moc modlitwy mogą też mieć dobry efekt placebo dla pacjenta.

Dojrzewanie to też czyszczenie własnego systemu z uwarunkowań.

zgadzam sie , że ludzka świadomość nie nadąża za rozwojem technicznym. nie jesteśmy na tyle dojrzali, aby dobrze korzystać z dóbr technologii.

jako wewnętrzny głos mam na myśli myśli, hałas mentalny w głowie. weźmy psychopatę:
https://www.youtube.com/watch?v=G-gQ3aAdhIo.

jego umysł nie był przepełniony cisza, tylko tego typu patologią, którą wyraził w tym video.

ok, z mądrością życiowa, opiera się ona na doświadczeniu.

prawdziwa miłość to zobaczenie siebie w drugim człowieku

tak, romantyczna miłość jest z poziomu ego. Specjalnie pomieszałem dwa wymiary, bo wiedziałem, ze akurat Ty się w tym połapiesz :)

Co do demonów, czym bardziej wierzysz w ta rzeczywistość, tym wyraźniejszy obraz demona może powstać w Twojej głowie. Wiesz, niby fakt podyktowania Koranu Mahometowi też jest uznawany przez sporą grupę ludzi za rzeczywisty przypadek, świetnie udokumentowany przez samo pismo. Ludzie religijni wierzą w demony, bo tak jest napisane w Biblii, w konfrontacji z chorą osobą wierzący lekarz może nieco obniżyć swój standard racjonalnego myślenia i popuścić wodze fantazji.

Tymczasem w poważnej mainstremowej nauce nie ma miejsca na tego typu bajki.


Wt lis 06, 2018 10:44 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12933
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Conan napisał(a):
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z faktu, że żadna definicja nie jest prawda objawioną. Jest tylko efektem umowy społecznej.

Ty tworzysz autorskie, więc tworzysz fikcyjny świat. Ja korzystam z tych obowiązujących.
Cytuj:
Ja mam jednak większe ambicje.

Nazywamy te ambicje niewiedzą zawinioną.
Cytuj:
pewnie tak jest, że teologia jest zgodna z nauką, oczywiście oprócz świata bajek i wyobrażeń, które generuje jak w fabryce z zabawkami. Tak się dziwnie składa, że to własnie tymi bajkami i cudami są ludzie zauroczeni,. To one przyciągają ich do religii. Anioły, zmartwychwstanie, przemiana opłatka w ciało Jezusa itp
Rozbierz swoją religie z jej magicznych aspektów i nic nie zostanie.

To zdanie ma swe oparcie w wyobrażeniach, ponieważ nie raz ci udowadniałam, że jesteś zamknięty na informacje o chrześcijaństwie, chwalisz się niewiedzą. Myślę, że nawet nie wpuściłeś do świadomości tego co mogłoby zaburzyć świat iluzji.
Cytuj:
tymczasem w mistyce nie ma niczego co nie byłoby zgodne z nauka

Mistyka chrześcijańska nie jest poglębianiem siebie poprzez ucieczkę ku wnętrzu. To jest działanie destrukcyjne, jeśli prowadzone na wlasną rękę. Mistyka chrześćijańska to doświadczenie Boga na poziomie świadomości.
Cytuj:
Reasumując, w chrześcijaństwie główna esencja są nienaukowe cuda niewidy. Tymczasem esencja mistyki jest zgodna z tym co odkryli naukowcy o świadomości i umyśle człowieka.

Reasumując: nie masz bladego pojęcia o tym czym jest chrześcijaństwo a próbujesz zając profesorski fotel. Jest ono trudne, więc łatwiej uciec w pseudoorginalność, gdzie odcina się od rzeczywistości.


Wt lis 06, 2018 11:15 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
merss napisał(a):

Teologia, antropologia, etyka, psychologia personalistyczna, nauki biologiczne i neuronauki, flozofia są ze sobą spójne.
nie podpieram się wiarą, ale osiągnięciami nauki. Ignorujesz je. .


tak jako suplement. Wyjaśnij mi zgodność nauk biologii ze zmartwychwstaniem Jezusa ? Zgodność Zamienienia wody w wino z chemią.
Korespondencja istnienia duchów z poważną filozofią.
zabijanie przez Boga niewinnych dzieci z etyką
wniebowstąpienie Jezusa z fizyką

wszystko to antynaukowe mity.


Wt lis 06, 2018 11:24 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Merss,

każdy świat słów i języka jest fikcją, bez wyjątku, Bo jak narysujesz na podłodze kuchennej słowo " ogień" to raczej nie ugotujesz na nim obiadu :)
Wiesz jakie znaczenie ma słówko gift w różnych językach ? po niemiecku to trucizna, po angielsku prezent a po norwesku małżeństwo. Po prostu pewna grupa społeczna sobie tak wymyśliła. To samo ze specyfiką języka mistyków. Chcesz zrozumieć ich książki, musisz chociaż na chwile przyjąć ich definicje. te obowiązujące od czasów Lao tze, wiec nie autorskie, tylko mające tradycje dłuższa niż istnieje chrześcijaństwo. Polemizując na ten temat ukazujesz niestety tylko własna ignorancje i zamkniecie we własnym świecie lingwistycznym.

Poznanie języków obcych też nazwiesz niewiedza zawinioną ?

jak już Ci tłumaczyłem, chrześcijaństwo robi na samym początku błąd. Wychodzi od punktu pt fałszywa tożsamość i myli obraz Boga z Bogiem.
To tak jakby istniała religia mówiąca, że jesteśmy psami, a Ty byś mi zarzucała, że nie mam bladego pojęcia o sztuce szczekania !
Chwalisz się więc swoja niewiedza o duchowości i prawdziwej naturze człowieka spłaszczając je kolejno do obrazów mentalnych czy obserwowanych fenomenów.

O jakiej ucieczce do wnętrza Ty mówisz ? Umysł jest jak komputer, mistyka służy temu aby go odwirusowywać. Więcej teraźniejszość w życiu człowieka oznacza pełniejsze doświadczenie rzeczywistości. Zamiast gadki w głowie więcej widzimy i słyszymy.

Bóg, który może być doświadczony nie jest prawdziwym Bogiem tylko kolejną formą w przestrzeni naszego doświadczania. Redukujesz Boga do przedmiotu poznanego, a on jest podmiotem poznającym .

tak, nie mam pojęcia szczekaniu, bo nie jestem psem. Nie muszę mieć o tym pojęcia, bo ta religia zajmuje się tylko obrazami, a nie rzeczywistością. Ona żyje w swoim własnym abstrakcyjnym matrixie


Wt lis 06, 2018 11:40 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12933
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Pytania też trzeba umieć zadawać, by się nie ośmieszać niewiedzą dotyczącą granic nauki i wiary oraz niewiedzą w zakresie ich przestrzeni wspólnych. Jeśli nie szukasz Boga a jedynie siebie w zakamarkach swego mózgu, by się dowartościować poczuciem oryginalności - co robisz w tym wątku? Chcesz ośmieszyć się nieznajomością chrześcijaństwa? Będzie odsłaniana urazowość i głupota...do czasu aż przegniesz.

Zamknięty umysł na świat zewnętrzny nie prowadzi do Boga. Jesteś sam w swych poszukiwaniach po zakamarkach zawirusowanego mózgu (taką ma naturę), tymczasem człowieka charakteryzuje wrażliwość relacyjna.
Relacja jest potrzebą, bo człowiek jest relacyjny nie tylko racjonalny. Relacja jest tym co cechuje właśnie naturę Boga - Trójcy. Mamy piękną przypowieść o Samarytaninie, który przerywa podróż, by pomóc i zająć się odpowiedzialnie i konkretnie (również zapłacić za niego), ale też kapłana i lewity dla których ten nieszczęśnik nie jest wystarczającym powodem do zatrzymania się, poświęcenia mu czasu i zmiany planów podróży. Oni są uwrażliwieni na kwestie profesjonalne i bardzo mało wwrażliwi na innego człowieka, na jego cierpienie. Patrzą, ale nie widzą, słyszą, ale nie rozumieją, unikają wszelkiego kontaktu i ich derce staje się twarde i nieczułe. Przypowieść ta przypomina o zasadzie' trzeciego'. Nie istnieje bezpośredniość, ale zawsze następuje przez człowieka. Chcielibyśmy docierać do Boga w jednej chwili na drodze szybkich dróg na skróty, które miałyby doprowadzić nas na wyżyny z pominięciem prawdziwych pośredników Bożej rzeczywistości. To dwuznaczna wrażliwość prowadząca do podejmowania fałszywych kroków. To kończenie na tym, że spotykamy jedynie siebie samych i naszego złudzenia oraz karykatura tego, co Boże, będące wyrazem tego, ze sami jesteśmy karykaturą.

Bóg ukrywa się w swoim śladzie, pozostawia 'ty' i staje się trzecią osobą. To Bóg wybiera ukrywanie się wśród ludzi.
Dojrzewanie prawdziwej wrażliwości relacyjnej oznacza naukę odkrywania Bożej obecności ukrytej i widocznej w każdej relacji ludzkiej.
Wrażliwy na relację to ten, kto posiada 'zmysł innego', przyjmuje go z jego odmiennością, nie dąży, by go upodobnić do siebie, przeżywać relację jako coraz szersze otwarcie na innych. Mamy więc drogę od egocentrycznego stawania w centrum wszystkiego po to, by w centrum był Bóg.


Wt lis 06, 2018 11:53 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Merss,

To w takim razie jaki jest sens Twojego chwalenia się, że chrześcijaństwo jest tak bardzo związane z tuzinem nauk, skoro esencja chrześcijaństwa, jego cuda to tylko wiara, spekulacje, myślenie życzeniowe nie poparte faktami naukowymi ?

szukając Boga znajdziesz tylko jego obraz. Widzisz różnicę miedzy podmiotem a przedmiotem ?

jakie poszukiwania po zawirusowanym umyśle ? Dyskutujesz z tym co napisałem, czy raczej ze swoimi wyobrażeniami co niby napisałem ? raczej to drugie.

na pewno nie jestem sam w swoich dociekaniach. Wszystkie niebajkowe nurty mistyczne od advaity po ZEN mówią o transcendencji umysłu, przekroczeniu uwarunkowania mentalnego. Nawet otwarty umysł nie zaprowadzi Cie do Boga, tylko do jego obrazu powstałego w Twojej wyobraźni, Czym bardziej będziesz otwarta na ten obraz tym bardziej będzie on urozmaicony. Jednak z Bogiem nie będzie on miał niczego wspólnego.

czym mniej w nas uwarunkowań i gonitwy myśli, tym więcej czasu możemy poświecić drugiemu człowiekowi. Naprawdę go słuchać, a nie myśleć o czymś innym. Dla mnie najcenniejsza jest relacja bezpośrednia, nie przez obrazy, czy to co o kimś myślę.
Aby to zobaczyć nie muszę posiłkować się abstrakcyjnymi stwierdzeniami czy przypowieściami


Śr lis 07, 2018 12:13 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12933
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Nie zachwalam chrześcijaństwa, ponieważ jedyną skluteczną drogą ewangeliznacji jest dawanie świadectwa, czyli życie Ewangelią. Nie znasz mojego życia. Prawdy się nie zachwala, bo ona sama się obroni. Człowiek szukający prawdy odnajdzie ją. Ja tylko odsłaniam twoją niewiedzę i czasem coś dopisuję. :)
Absurdalny nie jest przedmiot wiary, ale absurdalny jest świat. I w konsekwencji wiara jest możliwa.


Śr lis 07, 2018 12:21 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Wolałbym jednak piękne świadectwo życia człowieka, który jest z dala od jakiejkolwiek ideologii. Łatwo jest bowiem być dobrym , pomagać innym, jak gdzieś w Twojej świadomości istnieje myśl: " dostanę za to nagrodę w niebie". Trudniej robić to bezinteresownie.
łatwo jest być szczęśliwym we wspólnocie, poprzez kultywowanie swojej wiary, codzienna modlitwę
ciężej utrzymać to szczęście bez tego rodzaju pomocy.
łatwiej jest unikać zła w obawie przed karą piekła
ciężej jest mieć po prostu dobre serce bez bicza nad sobą


Śr lis 07, 2018 12:29 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3058
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Conan
Z tym się zgadzam, trafnie to widzisz.
Lecz cóż z tego. Nie polemizuję, tylko stwierdzam. Tak samo stwierdzam jak ty to chcesz naświetlić. Czyli żyć bez opierania się na czymkolwiek. Żyć spontanicznie, pada deszcz to biorę parasolkę. Nie pada nie biorę. A jeśli zacznie później padać to po prostu zmoknę, z całymi tego konsekfencjami.
Takie życie to życie w pustce, oczywiście matrixa nie będzie wtedy. Czy jest tak mżliwe istnieć? Zakładam że tak, skoro są ludzie tak myślący jak ty.
Tylko że to tylko twoja projekcja. Bo wierzysz w świat nauki. Czyli jednak nie spontanicznie. Tak to wygląda po przyjżeniu się twym wypowiedziom. Oczywiście w realu możesz być zupełnie inną osobą, od tej z twych wpisów. A tu tyko poszukujesz czegoś lepszego od tego co masz w realu. Poszukiwać każdy może. Lecz u ciebie to poszukiwanie przyjęło postać wybiurczego zaprzeczania temu co jest, przy jednoczesnym uwypuklaniu innych istniejących aspektów.
Tymczasem nawet z bajkami trzeba się liczyć, ty się też z nimi liczysz. Tylko są one tobie nie wygodne. Robisz więc na nie nalot.
A z głębi ludzkich zachowań wynika, że nie chce się wtedy przyjmować czegoś. Co wymaga z resztą słusznie, dodatkowego wkładu pracy i to nad sobą. I to że widzisz mnie że ja czy inni tu marudzą, to ty odkrywasz siebie jako marudę. Możesz mieć nawet do tego powód, o którym milczysz. Nawet może być to słabość twa w jakimś względzie, której nie umiesz pokonać. Jest wrośnięta w ciebie, choć jej nie chcesz. Nikt tego nie chce. Skrócę swą wypowiedź by nie wszystko na raz.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr lis 07, 2018 9:46 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
merss napisał(a):
Inteligencja usprawiedliwa największe zbrodnie.
Człowiek inteligentny nie nastawia ludzi przeciwko sobie i nie dąży do zniszczenia swojego własnego gatunku, od którego jest zależne również i jego powodzenie :roll: Budowanie bomby atomowej żeby zastraszyć innych to czysta głupota :roll:
merss napisał(a):
To patologia a ty proponujesz jako lekarstwo odwołanie się do własnej inteligencji.
A może jesteś uprzedzona do ludzi inteligentnych, bo sama intelektem nie grzeszysz, więc zasłaniasz się religią? :D Taka hipoteza. :roll:
Wyraźnie racjonalizujesz nieużywanie intelektu w zastępstwie wiary w to, co powie ksiądz :D
merss napisał(a):
Najłatwiej manipulować inteligentnymi, którzy są przekonani o własnych możliwościach poznawczych i odwołują się do siebie. Tacy ludzie to marionetki w rękach speców od marketingu-> psychologia to widzi.
Pytanie z życia wzięte: jak dużą sprawnością myślenia wykazuje się emeryt, którego oszukano metodą na wnuczka na dużą kwotę i jak bardzo jest przezorny? :roll: :D Ile więcej wie o funkcjonowaniu współczesnego świata od osoby ok. 30-letniej, której z reguły dalej do sklerozy? :roll: :D

Masz też tendencję do bardzo łatwego ferowania mocnymi stwierdzeniami bez konkretów tak jak już w innym miejscu o rzekomo większej podatności ludzi praktykujących medytację i satanistów na schizofrenię i mało tego - zajmowania przez nich ważnych stanowisk w naszym społeczeństwie :D Bardzo pewne i bardzo przenikliwe.
Tylko że to jedynie Ks. egzorcysta Piotr Glas gdzieś tam straszył o tym, że w instytucjach UE zasiadają ludzie nieodwracalnie opętani - ale słowa księdza to nie jest jeszcze pewne ani niepodważalne źródło :D

Chętnie poznałbym jakieś udokumentowane, weryfikowalne statystyki potwierdzające tą rzekomo większą podatność ludzi o wyższym ilorazie inteligencji i wykształconych na manipulacje tych speców od marketingu :roll: Bo ja zawsze z chęcią służę odesłaniem do konkretów, które już jakoś okazują się być solą w oku wierzących rozmówców, ale kiedy to oni straszą jakimiś danymi to już OK. :roll:
merss napisał(a):
Dziecko w tym wieku zaczyna odróżniać już dobro od zła. Tymczasem zwierzęta nie potrafią.
Wszelkie weryfikowalne badania dotyczące zachowania zwierząt przeczą temu twierdzeniu, np: https://www.youtube.com/watch?v=VyGN92UAnjI
https://www.youtube.com/watch?v=5XwkrlKrwpc :D
Tak jak wspomniałem: ferujesz mocnymi stwierdzeniami pobrzmiewającymi gdzieś u Pawlukiewiczów, Glasów, Szustaków i innych ale na niczym konkretnym ich nie opierasz :roll:
zb1024 napisał(a):
Conan, od cierpienia nie uciekniesz. Musisz je przyjąć.
Memento Mori było dobre w średniowieczu i czasach, kiedy panowała epidemia czarnej śmierci. Wtedy rzeczywiście zrozumiałe było umieszczanie tego motywu w sztuce. Tak jak marność nad marnościami w czasach pisania ks. Koheleta, ale dziś mamy XXI w. i nie jesteśmy zdani na cierpienie, bo np. nowoczesna medycyna i technologia niwelują ten problem, zapewniając nam wygodę, której nie znali ludzie np. ze starożytności. Posiłkowanie się ich twierdzeniami nie jest adekwatne do dzisiejszych czasów. :roll: Człowieka miłującego cierpienie po imieniu i z definicji nazywa się: https://sjp.pl/masochista :D :roll:

_________________
Maciej ;)


Śr lis 07, 2018 10:04 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2807
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Conan napisał(a):
Masz racje, bardziej mnie interesuje czy dany tekst jest mądry i inteligentnie napisany. Oceniam zawartość a nie zdanie innych niby autorytetów, że to pismo natchnione. Bo każdy to może powiedzieć o swoich wpisach na forum, prawda ?

Prawdziwa mądrość się bierze z natchnienia. I im człowiek jest bliżej Boga, tym bardziej sobie z tego zdaje sprawę.
Cytuj:
Wczoraj cyganka obiecała mi milion złotych, jak tylko codziennie będę się modlił do jej czarnego kota. Poczułem to w głębi serca, bo to jest dobre.. tzn korzystne dla mnie :lol:
tak to widzę..

Nie mówię o takiej korzyści, tylko takiej duchowej korzyści. Prawdziwie dobre jest to co mi służy jako człowiekowi. I te doraźne, materalne korzyści choć mogą wydawac się atrakcyjne na krótką metę, to na dłuzszą metę często się bardziej opłaca z nich zrezygnowaćn na rzecz czegoś znacznie cenniejeszego.
Cytuj:
jakby ludzie czuli że są nieśmiertelni, to nie potrzebowaliby religii, która by w tym ich utwierdziła. Ja np nie pójdę do klubu, który organizuje wykłady na temat tego, że trawa jest zielona.

Sęk w tym, ze człowiek najpierw tylko słabo wierzy, ze trawa jest zielona (belief), a później się o tym głęboko przekonuje (faith). I religia pomaga w tym, żeby to przekonanie z człowieka wydobyć.
Cytuj:
Nikłe pojęcie o psychologii ? A kto powiedział, A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara. Nawet sam autor listu do Koryntian porzuciłby taka religie, a co dopiero przeciętny chrześcijanin.

Można być chrześcijaninem, a w kwestii dosłownego zmartwychwstania Chrystusa być agnostykiem jak ja. Zmartwychwstanie Chrystusa ma głębokie znaczenie metaforyczne.
Cytuj:
to co Ty rozumiesz przez dobre intencje, dla mnie może być tez realizowaniem interesów szkodliwej ideologii. i nie staniesz się przez to dobrym człowiekiem, raczej bardziej uwarunkowanym człowiekiem.

Droga do nieuwarunkowaności wiedzie przez warunkowość.
Cytuj:
oki, z tą nadzieją, cuda i moc modlitwy mogą też mieć dobry efekt placebo dla pacjenta.

Nie zawsze to się da wytłumaczyć zwykłym placebo. Działania modlitwy w intencji innego człowieka nie wyjaśnisz poprzez placebo.
Cytuj:
Dojrzewanie to też czyszczenie własnego systemu z uwarunkowań.

Raczej uświadomienie sobe uwarunkowań, a nie czyszczenie, bo nie jest wstanie się tych uwarunkowań pozbyć. Jako człowiek jesteś "skazany" na szereg uwarunkowań.
Cytuj:
jako wewnętrzny głos mam na myśli myśli, hałas mentalny w głowie. weźmy psychopatę:
https://www.youtube.com/watch?v=G-gQ3aAdhIo.

Uważasz, że psychopatia się bierze z hałasu mentalnego w głowie?
Cytuj:
jego umysł nie był przepełniony cisza, tylko tego typu patologią, którą wyraził w tym video.

Takie hałasy umysłowe mają zwyczajni ludzie, skrzywdzeni przez życie.
Cytuj:
prawdziwa miłość to zobaczenie siebie w drugim człowieku

W jakim sensie zobaczenie siebie w innym człowieku?
Cytuj:
Co do demonów, czym bardziej wierzysz w ta rzeczywistość, tym wyraźniejszy obraz demona może powstać w Twojej głowie. Wiesz, niby fakt podyktowania Koranu Mahometowi też jest uznawany przez sporą grupę ludzi za rzeczywisty przypadek, świetnie udokumentowany przez samo pismo. Ludzie religijni wierzą w demony, bo tak jest napisane w Biblii, w konfrontacji z chorą osobą wierzący lekarz może nieco obniżyć swój standard racjonalnego myślenia i popuścić wodze fantazji.

Ludzie religijni wierzą w demony, bo mają przesłanki, żeby w nie wierzyć, niezależnie od tego, co jest napisane w Biblii.
Cytuj:
Tymczasem w poważnej mainstremowej nauce nie ma miejsca na tego typu bajki.

"mainstreamowa" nauka niewiele ma wspólnego z nauką

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Śr lis 07, 2018 10:23 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4942
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
NowyLogin napisał(a):
merss napisał(a):
Inteligencja usprawiedliwa największe zbrodnie.
Człowiek inteligentny nie nastawia ludzi przeciwko sobie i nie dąży do zniszczenia swojego własnego gatunku, od którego jest zależne również i jego powodzenie :roll: Budowanie bomby atomowej żeby zastraszyć innych to czysta głupota :roll:

Nie odróżniasz mądrości od inteligencji - jest różnica.
Z pewnością trzeba być inteligentnym żeby np. poprowadzić całe tłumy do szaleństwa - zgodnie ze swoją ideolo (Goebbels, Hitler i inni).
Niewątpliwie trzeba być inteligentnym, by zaprojektować i wybudować bombę jądrową, czy termojądrową - chyba nie powiesz że fizyka wysokich energii to działka dla ćwierćinteligentów?
Cytuj:
merss napisał(a):
To patologia a ty proponujesz jako lekarstwo odwołanie się do własnej inteligencji.
A może jesteś uprzedzona do ludzi inteligentnych, bo sama intelektem nie grzeszysz, więc zasłaniasz się religią? :D Taka hipoteza. :roll:

Znowu bufon z Ciebie wyrasta - udowodnij zatem że ludzie inteligentni nigdy nie są religijni..

Cytuj:
Wyraźnie racjonalizujesz nieużywanie intelektu w zastępstwie wiary w to, co powie ksiądz :D

Nieuprawniona nadinterpretacja.

Cytuj:
Masz też tendencję do bardzo łatwego ferowania mocnymi stwierdzeniami bez konkretów...

No proszę - objawia się nam ten co tego nigdy nie robi..

Cytuj:
Tylko że to jedynie Ks. egzorcysta Piotr Glas gdzieś tam straszył o tym, że w instytucjach UE zasiadają ludzie nieodwracalnie opętani - ale słowa księdza to nie jest jeszcze pewne ani niepodważalne źródło :D


Ty z pewnością nie jesteś żadnym autorytetem

Cytuj:
ale dziś mamy XXI w. i nie jesteśmy zdani na cierpienie, bo np. nowoczesna medycyna i technologia niwelują ten problem, zapewniając nam wygodę, której nie znali ludzie np. ze starożytności.


No nie - wcale.. Maciuś.. Ile Ty masz lat? "Nie jesteśmy zdani na cierpienie bo nowoczesna medycyna" - Pożyj trochę na tym świecie, a potem możesz opowiadać takie głodne kawałki.

Dla przykładu:
Jak Cię baba rzuci, bez powodu - to Ty sobie walniesz jakiś dopalacz żeby nie cierpieć? A potem coś na wątrobę by skompensować działanie dopalacza, a potem coś na nerki, serce itp?
Cierpienie to nie tylko ból fizyczny.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr lis 07, 2018 10:42 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 331
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
Można być chrześcijaninem, a w kwestii dosłownego zmartwychwstania Chrystusa być agnostykiem jak ja. Zmartwychwstanie Chrystusa ma głębokie znaczenie metaforyczne.
W religii wszystko może być metaforą nawet wbrew faktycznemu jej stanowisku co pokazuje ilość podzielonych odłamów samego chrześcijaństwa, o ile tylko stwierdzisz, że to dla ciebie wygodne.

Bo dzięki temu, że ta nie rości sobie szczególnego prawa do kryteriów niebędących podwójnymi standardami i pozamerytorycznym sposobem argumentowania (co widać aż zanadto często u rozmówców tutaj :D ), również w twoim mniemaniu ten "zły" wyznawca może sobie uzasadnić swoje postępowanie religią, np. Cejrowski u Hołowni wrogość do niejednomyślnych z religią katolicką uzasadnia stwierdzeniem "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie" a ten drugi coś odwrotnego stwierdzeniem o strzepaniu butów w domu, w którym nie jesteśmy mile widziani.

I odbijanie piłeczki ping-pongowej w nieskończoność między np. Protestantami i Katolikami, bo rację mają wszyscy, ale wychodzi na to, że nikt jej nie ma :roll: :D

To, że towarzystki.pelikan wyciąga sobie coś z Buddyzmu, trochę z Chrześcijaństwa plus wykładu Petersona na YouTube nie oznacza, że ktoś inny, kto jest źle do niej nastawiony albo uważający to co wypisuje za głupoty, nie może tego uzasadnić odwołując się do dokładnie tej samej argumentacji :D :roll:
towarzyski.pelikan napisał(a):
"mainstreamowa" nauka niewiele ma wspólnego z nauką
...w przeciwieństwie do stwierdzeń osoby to piszącej o niebocentryzmie i hologramach słońca i księżyca jako tego samego ciała niebieskiego :D :roll:
PeterW napisał(a):
Nie odróżniasz mądrości od inteligencji - jest różnica.
Z pewnością trzeba być inteligentnym żeby np. poprowadzić całe tłumy do szaleństwa - zgodnie ze swoją ideolo (Goebbels, Hitler i inni).
Niewątpliwie trzeba być inteligentnym, by zaprojektować i wybudować bombę jądrową, czy termojądrową - chyba nie powiesz że fizyka wysokich energii to działka dla ćwierćinteligentów?
Na krótszą metę trzeba coś wiedzieć o matematyce, polityce czy psychologii, ale trzeba nie być wystarczająco dalekowzrocznym, żeby chcieć wymordować innych :roll:
Pokaż mi też niepodważalną i wiecznie obowiązującą książkę, którą mają np. fizycy i inżynierowie tak samo jak Żydzi i Chrześcijanie, mówiącą że muszą na życzenie jakiegoś prawodawcy kogoś zabić jeśli ludzie nie będą się uczyć wzorów matematycznych w szkole :D Wyznawcy tego Boga (tylko i wyłącznie dyplomatycznie pisanego teraz z dużej) mają taką książkę, która każe zabić za pracę w dzień święty (Wj 35,2) albo przyzwala na zadawanie cierpień niewolnikom zakazując im przy okazji buntu (1 P 2:18-21; 1 Tm 6,1-2).

_________________
Maciej ;)


Śr lis 07, 2018 10:55 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23 ... 37  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL