Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn wrz 16, 2019 10:57 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33 ... 37  Następna strona
 Tropienie Boga - wydzielony 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2780
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
merss napisał(a):
Jockey. Jeśli czytasz Biblię przez niechęć do insytucjonalnego Kościoła zracjonalizujesz nawet słowa Jezusa, wmówisz sobie również że to czytanie przez urazowe okulary to nieprawda. Człowiek nawet nie zauważa, że zamist zakotwiczenia w Bogu demonstruje odniesienie do samego siebie. Wystarczy przyjąć inny punkt odniesienia i spójność zacznie się ukladać wedle innego porządku. Wyżej ta racjonalizacja, chociaż wydaje się, że slowa jezusa sa jasne.

Pozwolę to sobie przerobić:

Jeśli czytasz Biblię przez bezkrytyczne uznanie do instytucjonalnego Kościoła, zracjonalizujesz nawet słowa Jezusa, wmówisz sobie również, że to czytanie przez uznaniowe okulary to nieprawda. Człowiek nawet nie zauważa, że zamiast zakotwiczenia w Bogu demonstruje odniesienie do samego siebie. Wystarczy przyjąć inny punkt odniesienia i spójność zacznie się układać wedle innego porządku. Wyżej to racjonalizacja, chociaż wydaje się, że słowa Jezusa jasne nie są.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lis 11, 2018 11:45 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 1734
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
merss napisał(a):
Jockey. Jeśli czytasz Biblię przez niechęć do insytucjonalnego Kościoła zracjonalizujesz nawet słowa Jezusa, wmówisz sobie również że to czytanie przez urazowe okulary to nieprawda. Człowiek nawet nie zauważa, że zamist zakotwiczenia w Bogu demonstruje odniesienie do samego siebie. Wystarczy przyjąć inny punkt odniesienia i spójność zacznie się ukladać wedle innego porządku. Wyżej ta racjonalizacja, chociaż wydaje się, że slowa jezusa sa jasne.

Pozwolę to sobie przerobić:

Jeśli czytasz Biblię przez bezkrytyczne uznanie do instytucjonalnego Kościoła, zracjonalizujesz nawet słowa Jezusa, wmówisz sobie również, że to czytanie przez uznaniowe okulary to nieprawda. Człowiek nawet nie zauważa, że zamiast zakotwiczenia w Bogu demonstruje odniesienie do samego siebie. Wystarczy przyjąć inny punkt odniesienia i spójność zacznie się układać wedle innego porządku. Wyżej to racjonalizacja, chociaż wydaje się, że słowa Jezusa jasne nie są.

Pewnie nawet nie zauwazylas ze to zestawienie tego co napisala merss z tym co napisalas to idealny sposob -przyklad na odroznienie prawdziwie wierzacego od poboznego czy niewierzacego.
jeden widzi pojedyncze bledy-grzechy pojedynczych czlonkow Kosciola, a drugi widzac to samo widzi to jako bledy- grzechy calego Kosciola do tego stopnia ze zaczyna innaczej interpretowac slowa Pism i odrzuca nauczanie Kosciola.

_________________
someone1@opoczta.pl


N lis 11, 2018 12:38 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12928
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
@Towarzyski pelikan
Biblia nie jest jednoznaczna, ale niesie jedną prawdę a nie jej okruchy. W świecie obiektywizuje się poglądy przez współpracę osób znających problem. W religii możemy mówić o natchnieniu Bożym, które nie każdemu czytającemu dano, bo Boża łaska to nie jest coś co można sobie przywlaszczyć. To już Biblia, że Duch Boży wieje jak chce. Gdzieś jednak leży prawda i na pewno nie u każdego. Wchodząc jednak w przestrzeń projekcji i antyprojekecji, przeniesienia i antyprzeniesienia dajemy się wprowadzać w błędne kolo.

Edit
Bez wiary w realne zmiartwychwstanie upada całe chrześcijaństwo. Zostaje zdegradowane do systemu etycznego. Ten można modyfikować wg potrzeb. To religia Antychrysta. Widać czlowieka, Bóg i krzyż pozostają w tle lub nawet zostają wyprowadzane z kościołów. To się dzjeje realnie; prowadząc dzieci szkolne do kościoła w jednym z krajów skandynawskich nie wolno pastorowi mówić o Bogu, grzechu, krzyży już nie ma, bo drażniłyby uczucia religijne ludzi wyznających inne religie, obrazy Jezusa mają emblematy mniejszości seksualnej. Małymi kroczkami i znikną kościoły, bo taka wiara nikogo nie zmieni, ale akceptuje to kim jest. Benedykt XVI nazwał to religią supermarketową.


N lis 11, 2018 12:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2780
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
merss napisał(a):
@Towarzyski pelikan
Biblia nie jest jednoznaczna, ale niesie jedną prawdę a nie jej okruchy. W świecie obiektywizuje się poglądy przez współpracę osób znających problem. W religii możemy mówić o natchnieniu Bożym, które nie każdemu czytającemu dano, bo Boża łaska to nie jest coś co można sobie przywlaszczyć. To już Biblia, że Duch Boży wieke jak chce. Gdzieś jednak leży prawda i na pewno nie u każdego. Wchodząc jednak w przestrzeń projekcji i antyprojekecji, przeniesienia i antyprzeniesienia dajemy się wprowadzać w błędne kolo.

Merss

Biblia jest napisana językiem niejasnym, metaforycznym. Obrzędowość katolicka ma swoje uzasadnienie w Biblii, czyli można ją oprzeć na konkretnych fragmentach Biblii. I ja w ogóle tego nie neguję.

Jednak uczciwy intelektualnie człowiek zdaje sobie sprawę, że sakrament Eucharystii nie wynika z samego Słowa Bożego (nie jest oddany wprost w Biblii), tylko jest efektem konkretnej interpretacji KK. Oczywiście, katolik ma prawo wierzyć, że to jest ta jedyna słuszna interpretacja, ponieważ uznaje autorytet Kościoła (interpretatora).

Ale dziwienie się, czemu osoba spoza Kościoła nie widzi w samym gołym fragmencie bez tej nakładki interpretacyjnej uzasadnienia dla Eucharystii, jest już co najmniej zastanawiające. Wszak warunkiem dostrzeżenia takiego właśnie znaczenia jest uznanie autorytetu Kościoła.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lis 11, 2018 1:11 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12928
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Biblia wymaga interpretacji. Przywolano Ci słowa brzmiące jednoznacznie, chciałaś, bo inaczej czytasz, wychodzi metafora. Tyle, że nalezy wiedzieć, gdzie rzeczywiście mamy do czynienia z metaforą, midraszem a gdzie słowa brzmią realnie a nawet głoszony jest kerygmat. Sprawa zawierzenia sobie, czy Tradycji oraz czytania interpretacji tych, co żyli w czasach bliskich wydarzeniom biblijnym.
W samym Kościele mamy do czynienia ze zróżnicowaną interpretacją, bo wychodzi się od innej antropologii. Umiera Kościół, który przyjął człowieka jakim jest. Widzial to Benedykt XVI wiele lat temu. Pozostanie Kościół ortodoksji a nie szycia go na miarę ludzką. Człowiek wierzący jest zawsze religijny i potrzebuje współbraci oraz rytualów (to sprawa ludzkiej natury). Potrzebuje sfery sacrum, bo ten pierwiastek boski w nim wpisano. Religijny człowiek może pozostawać niewierzącym.


N lis 11, 2018 1:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2780
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
merss napisał(a):
Biblia wymaga interpretacji. Przywolano Ci słowa brzmiące jednoznacznie, chciałaś, bo inaczej czytasz, wychodzi metafora. Tyle, że nalezy wiedzieć, gdzie rzeczywiście mamy do czynienia z metaforą, midraszem a gdzie słowa brzmią realnie a nawet głoszony jest kerygmat. Sprawa zawierzenia sobie, czy Tradycji oraz czytania interpretacji tych, co żyli w czasach bliskich wydarzeniom biblijnym.

Masz rację, wszystko jest kwestią zawierzenia albo sobie, albo autorytetowi Kościoła. Tego niestety nie jesteśmy w stanie obiektywnie zweryfikować, który wybór jest słuszny. Pozostaje wiara.

Ja od jakiegoś czasu kieruję się autorytetem wewnętrznym i ta metoda jak na razie sprawdza się bezbłędnie. Kto wie, może za X lat dojdę do tego, co głosi Kościół i powrócę na jego łono. Póki co jednak nie mam przesłanek, żeby uznać interpretację Kościoła, wobec czego przystępując do Eucharystii byłabym hipokrytką.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lis 11, 2018 1:48 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12928
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Jak weryfikujesz obiektywnymi narzędziami to, że idziesz wlaścwą drogą? Wszak będąc w Kościele nie wiem, czy jestem w Nim czy poza charyzmatycznymi Jego granicami. Centrum to przykazania milości. Pan zobowiązal się nierozwiązywalnym przymierzem, że nas kocha i będzie nas milował zawsze. Tego jednak nie można przełożyć na pewność zbawienia. Druga część przykazania milości odnosi się do innego człowieka i siebie. Ileż mamy głosów (chrześcijan) na forum, że nie każdy człowiek jest moim bliźnim. Nawet, jeśli jest, można napisać że to sprawy marketingowe i ktoś jest przydatny, bo kontrowersje sprzyjają sporom a to przekłada się na klikalność. Można i tak. Nie pomagą więc wyjaśnienie umieszczone w centrum Ewangelii o dobrym Samarytaninie. Inne okulary i znajdą inny fragment biblijny potwierdzając inne widzenie człowieka. Nie mając lustra w postaci drugiego człowieka nie wiesz, czy idziesz wlaściwie. Tym lustrem jest wspólnota wierzących - napomną, pomogą jak zachodzi potrzeba -> przynajmniej tak powinno to działać. Jezus nauczał, że miłość Boga i bliźniego są nierozłączne. Tak jak Bóg daje się człowiekowi, to samo powinienen praktykować człowiek i wzrastać w tym pielęgnując relacje braterstwa. Sprawdzianem jest miłość do nieprzyjaciela, bo tu można działać jedynie siłą łaski, tania toleracja to nie to; zafałszowania wychodzą prędzej czy później odsłaniając wlaściwe intencje; w zasadzie to Bóg nam odsłania samych siebie w takich trudnych sytuacjach.

Jakie masz obiektywne narzędzia, które pozwalają różnicować natchnienia od pokus i głosu natury? Możesz odwołać się tylko do siebie. Kiedy odesłalam cię do obiektywnych narzędzi poznania, zareagowalaś symptomatycznie: ależ ja wiem! Nie wiedzialaś o wielu sprawach, które sama ukrywałam. Skwitowałam to ogólnym: to było dobre...A jeśli to uprzedzenia? Od razu przywołałaś tak samo myślących jak ty. Dałaś się bardzo łatwo komuś zmaniplować, bo to było wygodne. To nie są osobiste wyrzuty, ale zawierzenie sobie jest po prostu ryzykowne, bo człowiek zawsze spogląda przez subiektywne okulary na ten świat. I jeszcze jedno. Diabeł małpuje Boga we wszystkim, udawać może Chrystusa, Maryję i świętych. Nie założy jedynie płaszcza posłuszeństwa. To powinna być nauka i dla człowieka. Posłuszeństwo nauce Kościoła jest najtrudniejsze. Klucze zostały złożone Piotrowi, czyli urzędowi. Należy bowiem oddać trochę swej wolności i swego - a ja myślę inaczej. Zysk przewyższa pozorną stratę.


N lis 11, 2018 2:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2780
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
merss napisał(a):
Jak weryfikujesz obiektywnymi narzędziami to, że idziesz wlaścwą drogą?

Poznacie ich po ich owocach
Po tym wnoszę, że idę dobrą drogą, że podążanie tą drogą przynosi coraz lepsze owoce. Z każdym dniem staje się coraz lepszym człowiekiem i zostawiam ten świat lepszym miejscem. Z odkrywaniem Prawdy jest jak z puzzlami. Stopniowo zbieram poszczególne puzzle, zyskując coraz lepszy ogląd rzeczywistości. Każdy puzzel pokazuje Prawdę, ale nigdy nie wskazuje całej Prawdy, każdy kolejny puzzel rzuca nowe światło na te poprzednie. Coraz więcej rozumiem, coraz więcej wiem, ale też coraz bardziej wiem, ile nie wiem. Z każdym dniem nabieram większej pokory, ale równocześnie nie towarzyszy temu uczucie zagubienia, chaosu (jakby się mogło wydawać). Przeciwnie, moja postawa mnie wewnętrznie porządkuje i daje pewność, że idę dobrą drogą. I to nadaje mojemu życiu sens.
Cytuj:
Wszak będąc w Kościele nie wiem, czy jestem w Nim czy poza charyzmatycznymi Jego granicami. Centrum to przykazania milości. Pan zobowiązal się nierozwiązywalnym przymierzem, że nas kocha i będzie nas milował zawsze. Tego jednak nie można przełożyć na pewność zbawienia. Druga część przykazania milości odnosi się do innego człowieka i siebie. Ileż mamy głosów (chrześcijan) na forum, że nie każdy człowiek jest moim bliźnim. Nie pomaga wyjaśnienie umieszczone w centrum Ewangelii o dobrym Samarytaninie. Znajdą inny fragment biblijny potwierdzając inne widzenie człowieka. Nie mając lustra w postaci drugiego człowieka nie wiesz, czy idziesz wlaściwie. Tym lustrem jest wspólnota wierzących - napomną, pomogą jak zachodzi potrzeba -> przynajmniej tak powinno to działać. Jezus nauczał, że milość Boga i bliźniego są nierozlączne. Tak jak Bóg daje się człowiekowi, to samo powinienen praktykować człowiek i wzrastać w tym pielęgnując realacje braterstwa. Sprawdzianem jest milość do nieprzyjaciela, bo tu można działać jedynie siłą łaski, tania toleracja to nie to; zafałszowania wychodzą prędzej czy później odsłaniając wlaściwe intencje; w zasadzie to Bóg nam odsłania samych siebie w takich trudnych sytuacjach.

Ja to lustro nieco bardziej rozciągam. Dla mnie lustrem będzie każdy człowiek, a nie tylko "wspólnota wierzących". Zresztą, w moim przypadku ciężko wyodrębnić taką wspólnotę, ponieważ sama do żadnej konkretnej wspólnoty nie przynależę, wobec tego moim punktem odniesienia będzie zarówno katolik, jak i buddysta, ateista, protestant czy agnostyk. W zasadzie deklaracja wiary mnie nie interesuje. Kiedy rozmawiam z drugim człowiekiem, to chcę poznać, kim jest, a nie kim myśli, że jest. I rzeczywiście są osoby, których zdanie, niezależnie od deklarowanej wiary czy niewiary, wysoko cenię, którzy mnie inspirują i jak wyrażą zaniepokojenie moją postawą, to nad tym dłużej pomyślę. Co jednak nie oznacza, że uznam taką osobę za autorytet i natychmiast zmienię swoją postawę pod wpływem jej uwagi. Najpierw muszę nabrać wewnętrznego przekonania, że ta osoba miała rację. I czasem się okazuje, że miała rację, a ja do tego dochodzę kilka dni, kilka tygodni, kilka miesięcy lub kilka lat później, a niekiedy okazuje się, że to ta osoba zmieniła zdanie pod wpływem rozmowy ze mną.
Cytuj:
Jakie masz obiektywne narzędzia, które pozwalają różnicować natchnienia od pokus i głosu natury? Możesz odwołać się tylko do siebie.

Każdy człowiek może odwołać się tylko do siebie. Ponieważ albo uwierzy sobie (sam dokonuje aktu wiar), albo uwierzy jakiemuś autorytetowi (sam dokonuje aktu wiary).
Nie da się wierzyć w coś obiektywnie. Nie ma obiektywnych narzędzi weryfikacyjnych.
Cytuj:
Kiedy odesłalam cię do obiektywnych narzędzi poznania, zareagowalaś symptomatycznie: ależ ja wiem! Nie wiedzialaś o wielu sprawach, które sama ukrywałam. Skwitowałam to ogólnym: to było dobre...A jeśli to uprzedzenia? Od razu przywołałaś tak samo myślących jak ty. Dałaś się bardzo łatwo komuś zmaniplować, bo to było wygodne.

Powiem szczerze, że nie mam pojęcia, o czym mówisz w tym fragmencie. Nie rozumiem, o czym piszesz, komu dałam się zmanipulować etc. Byłam szalenie wdzięczna, gdybyś wyrażała się precyzyjniej. Ja jestem prostą osobą, a nie jakąś intelektualistką. Do mnie trzeba prosto. Jak krowie na rowie. W ten sposób unikniemy wielu nieporozumień.
Cytuj:
To nie są osobiste wyrzuty, ale zawierzenie sobie jest po prostu ryzykowne, bo człowiek zawsze spogląda przez subiektywne okulary na ten świat.

Skoro człowiek zawsze spogląda przez subiektywne okulary na ten świat, to nie ma innej drogi, jak zawierzenie samemu sobie. Nawet zawierzając innym osobom, zawierzasz sobie, bo to Ty dokonujesz wyboru. Czysto subiektywnie.
Cytuj:
I jeszcze jedno. Diabeł małpuje Boga we wszystkim, udawać może Chrystusa, Maryję i świętych. Nie założy jedynie płaszcza posłuszeństwa. To powinna być nauka i dla człowieka. Posłuszeństwo nauce Kościoła jest najtrudniejsze. Klucze zostały złożone Piotrowi, czyli urzędowi. Należy bowiem oddać trochę swej wolności i swego - a ja myślę inaczej. Zysk przewyższa pozorną stratę.

A skąd wiesz, że diabeł nie założy płaszcza posłuszeństwa? I czy dotyczy każdego posłuszeństwa? Guru sekty Hare Kryszna? Przełożonemu w pracy? Rodzicom? Zasadom kindersztuby? Skąd ta pewność, że posłuszeństwo Kościołowi nie prowadzi na manowce?

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lis 11, 2018 3:09 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 786
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jednak uczciwy intelektualnie człowiek zdaje sobie sprawę, że sakrament Eucharystii nie wynika z samego Słowa Bożego (nie jest oddany wprost w Biblii), tylko jest efektem konkretnej interpretacji KK. Oczywiście, katolik ma prawo wierzyć, że to jest ta jedyna słuszna interpretacja, ponieważ uznaje autorytet Kościoła (interpretatora).

Jak to? A cóż z Ostatnią Wieczerzą?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Poznacie ich po ich owocach
Po tym wnoszę, że idę dobrą drogą, że podążanie tą drogą przynosi coraz lepsze owoce.

Z drugiej strony, są też osoby, które widzą w tobie złe owoce, cóż wtedy?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Każdy człowiek może odwołać się tylko do siebie. Ponieważ albo uwierzy sobie (sam dokonuje aktu wiar), albo uwierzy jakiemuś autorytetowi (sam dokonuje aktu wiary).
Nie da się wierzyć w coś obiektywnie. Nie ma obiektywnych narzędzi weryfikacyjnych.

Natomiast wierząc Biblii wiemy, że apostołowie zostali napełnieni Duchem Świętym, a następcami apostołów są księża. Ale to dosyć skomplikowany temat, bo nie wszyscy księża są dobrym przykładem. Materiał na długą dyskusję.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Skąd ta pewność, że posłuszeństwo Kościołowi nie prowadzi na manowce?

Chrystus założył Kościół.


N lis 11, 2018 3:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2780
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Viridiana napisał(a):
Jak to? A cóż z Ostatnią Wieczerzą?

Czy Chrystus w świątyni katolickiej, przywdziawszy liturgiczne szaty, stał z kielichem wypełnionym opłatkami, a apostołowie ustawiali się przed nim ze złożonymi dłońmi, podczas gdy on wkładał im opłatek do ust, mówiąc "Ciało Chrystusa"? I to wszystko miało miejsce podczas Mszy św. w obrządku katolickim?

Mnie się wydaje, że te szczególiki zostały już dopisane później.

Ja równie dobrze mogę sobie na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy wziąć bułkę i kieliszek wina. Pomodlić się i uznać, że spożywam Ciało i Krew Chrystusa. Nawet będę wówczas bardziej wierna PŚ, bo nie ograniczę się tylko do chleba.
Cytuj:
Z drugiej strony, są też osoby, które widzą w tobie złe owoce, cóż wtedy?

Albo mają rację, albo nie mają. Może być oczywiście tak, że zło wytykane mi przez innych ludzi rzeczywiście leży we mnie, a nie w nich, ale póki ja się sama do tego nie przekonam, nic to we mnie nie zmieni. Nie można się zmusić do bycia dobrym. Do tego trzeba dojrzeć.
Cytuj:
Natomiast wierząc Biblii wiemy, że apostołowie zostali napełnieni Duchem Świętym, a następcami apostołów są księża. Ale to dosyć skomplikowany temat, bo nie wszyscy księża są dobrym przykładem. Materiał na długą dyskusję.

Ale tego, że następcami apostołów są księża, nie ma w Biblii.
Cytuj:
Chrystus założył Kościół.

Pytanie: co miał na myśli poprzez Kościół?

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lis 11, 2018 3:31 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
sam2 napisał(a):
Conan, cos mi sie widzi ze z prostych i powszechnie znanych metod relaksu, poprzez wprowadzenie gornolotnych pojec i zmieszania tego z mistyka utworzyles sobie ideologie czy tez jakas wiare.
Wez sie ty zastanow czy nadawanie wymyslnych slow prostym rzeczom ma w ogole jakikolwiek sens poza komplikowaniem prostych rzeczy.
Obornik bedzie obornikiem, bez wzgledu na to czy nazwiesz go naturalnym nawozem czy tez uzyjesz nazwy lacinskie lub angielskiej. Bedzie tym samym i bedzie smierdzial tak samo nawet jak zmieszasz go z cukrem. :)



Sam2, to są zwykłe wskazówki używane przez nurt mistyczny advaite. Dla mnie chleb powszedni, dla Ciebie egzotyka. Szachy też są skomplikowane dla tych co nie umieją grać. Prawda ? To nie moja wiara/ideologia, ale zwykła preferencja/inspiracja


N lis 11, 2018 4:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
Czy Chrystus w świątyni katolickiej, przywdziawszy liturgiczne szaty, stał z kielichem wypełnionym opłatkami, a apostołowie ustawiali się przed nim ze złożonymi dłońmi, podczas gdy on wkładał im opłatek do ust, mówiąc "Ciało Chrystusa"? I to wszystko miało miejsce podczas Mszy św. w obrządku katolickim?

Traktujesz Pana Jezusa tak, jakby to była tylko postać historyczna, która już obecnie nie kieruje swoim Kościołem.
Kto kierował Kościołem Katolickim przez te 2 tys. lat skoro wg Ciebie tak bardzo błądził w swych naukach? Skoro Kościół przez 2 tys. lat uważał, że Pan Jezus prawdziwie Zmartwychwstał Duszą i Ciałem, a nie metaforycznie, skoro nauczał, że wierni przyjmują prawdziwe Ciało i Krew Pana Jezusa, a nie metaforycznie..
Dlaczego Pan Jezus dopuściłby do takiego błędu? Jaki by miał w tym cel?


N lis 11, 2018 4:03 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jest prawdą, że jako Boże stworzenie jesteśmy perfekcyjni jako wyraz Bożego geniuszu, jak śpiewa Lady Gaga:
I'm beautiful in my way
'Cause God makes no mistakes
I'm on the right track, baby I was born this way


Ale odkrycie tej prawdy wcale nie oznacza, że mamy osiąść na laurach i jak narcyz przeglądać się w lustrze "Spójrzcie tylko, jaki jestem cudowny!".

Tak jak piszesz: albo będziemy iść przez życie w sposób neurotyczny, odpalając programy z podświadomości, chaotycznie, jak automaty (będziemy żyć nie naszym życiem), albo będziemy żyć świadomie, w zgodzie z naszą naturą. I wtedy wsłuchując się w siebie, znajdziemy drogę, którą mamy podążać. Wszystko się zacznie z czasem porządkować w sposób spontaniczny.



Nie chodzi mi o naszą formą mentalno fizyczna ,tylko nasza esencję. Esencja jest poza czasem i formą, poza stawaniem się. Tu nic nie zdziałasz, Możesz ulepszać tylko narzędzia i maski, jakimi ta esencja się posługuje. A zrobisz to najlepiej jak pozwolisz aby ta esencja działała swobodnie, totalnie zakorzeniona teraźniejszości.

zawsze idziesz drogą. Nawet jak umysł podpowiada, że to są rozdroża..
Nie, nawet zejście z tzw drogi jest cały czas drogą.


N lis 11, 2018 4:06 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12928
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Mamy dwie drogi: jedna prowadzi do zbawienia, druga do potępienia. I jak wynika z wizji św. Faustyny - do piekła idzie się szeroką drogą śpiewając i nie zauważa się skraju przepaści. Życie na ziemi rozstrzyga o wieczności człowieka. Chrześcijanie nie głoszą idei zbawienia wszystkich. Na temat pustego piekła Kościół się nie wypowiada.


N lis 11, 2018 4:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2780
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
watchman napisał(a):
Traktujesz Pana Jezusa tak, jakby to była tylko postać historyczna, która już obecnie nie kieruje swoim Kościołem.

Ależ skąd. Dla mnie Jezus Chrystus to postać ponadhistoryczna. A w zasadzie nie tyle postać co rzeczywistość (Osoba). A fizyczny, historyczny Jezus z Nazaretu był ucieleśnieniem tej rzeczywistości ponadhistorycznej.
Cytuj:
Kto kierował Kościołem Katolickim przez te 2 tys. lat skoro wg Ciebie tak bardzo błądził w swych naukach?
Skoro Kościół przez 2 tys. lat uważał, że Pan Jezus prawdziwie Zmartwychwstał Duszą i Ciałem, a nie metaforycznie, skoro nauczał, że wierni przyjmują prawdziwe Ciało i Krew Pana Jezusa, a nie metaforycznie..
Dlaczego Pan Jezus dopuściłby do takiego błędu? Jaki by miał w tym cel?

Kościołem katolickim jak i każdą inną instytucją kierują różne duchy, tak samo jest z każdym człowiekiem. Z jednej strony ciągnie go szatan, a z drugiej Bóg. I w tej szamotaninie o to chodzi, żeby ostatecznie opowiedzieć się za Bogiem. Jednak człowiek świadomie wybiera dobro dopiero wtedy, kiedy zdemaskuje zło. Innymi słowy, nie ma innej drogi do Boga, jak poprzez błądzenie, grzech. Dlatego Bóg dopuszcza zło na świecie, dlatego dał człowiekowi wolną wolę, żeby człowiek dobrowolnie wybrał Boga.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


N lis 11, 2018 4:30 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33 ... 37  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL