Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lis 22, 2019 1:26 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37  Następna strona
 Tropienie Boga - wydzielony 
Autor Wiadomość
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
PeterW napisał(a):
Model póki co też taki sobie, bo nie udowodniono, że Wszechświat kiedyś zacznie się kurczyć. Ale dobrze napisałeś - "postuluje"

tak się składa że Penrose nie postuluje kurczenia się wszechświata ;) oczywiście pełna zgoda że to ciągle teoria.


Wt lis 13, 2018 2:39 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5031
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Peter1975 napisał(a):
nigdzie nie napisałem o dowodach na istnienie Boga, kolega sam to sobie dodał, napisałem jedynie że wykład profesora w moim odczuciu nie wnosi niczego i nie zawiera żadnych dowodów na cokolwiek, więc pozwoliłem sobie nie zgodzić się opinią kolegi iż wykład ten jest "petardą".


Bo tak w ogóle profesor nie mówił o Bogu.. hm.. Oglądnij jeszcze raz. To że nie wymawia w swojej wizji imienia Bóg nie oznacza że o Nim nie mówi.

Cytuj:
PeterW napisał(a):
Rozumiem, że stwierdzenie Bóg istnieje - "bo tak" uznajesz za równoważne?


Oczywiście że nie. Wszechświat istnieje, dowodu na istnienie Boga - brak.

No jednak aczkolwiek nie bo przecież tak, ale tak bo nie.. Wcale nie żądasz dowodu istnienia Boga.. Nieeeeeeeee... Ależ wcale..

Cytuj:

PeterW napisał(a):
Widziana z pozycji bakterii, jak i inne koncepcje widziane z podobnej perspektywy (czyli każda).


Dla przykładu prawa fizyki obowiązują wszędzie, dlatego pozwolę sobie nie zgodzić się iż każda koncepcja z perspektywy człowieka nadaje się jedynie do kosza a wszechświat jest niepoznawalny w sposób fundamentalny.


Dla przykładu nie wiadomo czy prawa fizyki obowiązują wszędzie. W okolicach czarnych dziur tak jakby ale nie. Profesor okazał pokorę wobec tajemnic Wszechświata, ale widzę że mamy tu nadprofesora dla którego to wszystko to kaszka manna.. Wszechświat jest niepoznawalny w sposób fundamentalny. Zawsze to są tylko modele, przybliżenia. Idea pomiaru polega na szacowaniu prawdopodobieństwa niepopełnienia grubego błędu, a o mechanice kwantowej która póki co nie daje się przekonwertować do obiektów makro to następna sprawa.
Żeby mieć pewność musiałbyś znać parametry każdej cząstki we Wszechświecie, a do gromadzenia informacji komputer o mniejwięcej zbliżonej wielkości co Wszechświat. O wydajnościach obliczeniowych nie wspomnę..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt lis 13, 2018 2:49 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
PeterW napisał(a):
Bo tak w ogóle profesor nie mówił o Bogu.. hm.. Oglądnij jeszcze raz. To że nie wymawia w swojej wizji imienia Bóg nie oznacza że o Nim nie mówi.


Profesor oparł swój wykład na istnieniu punktu alfa - początku wszechświata. Nie przedstawił na swoja tezę żadnego dowodu, założył że tak jest. Przytoczyłem model Penrose który nie ma punktu Alfa - i to tyle.

PeterW napisał(a):
Dla przykładu nie wiadomo czy prawa fizyki obowiązują wszędzie. W okolicach czarnych dziur tak jakby ale nie. Profesor okazał pokorę wobec tajemnic Wszechświata, ale widzę że mamy tu nadprofesora dla którego to wszystko to kaszka manna.. Wszechświat jest niepoznawalny w sposób fundamentalny. Zawsze to są tylko modele, przybliżenia. Idea pomiaru polega na szacowaniu prawdopodobieństwa niepopełnienia grubego błędu, a o mechanice kwantowej która póki co nie daje się przekonwertować do obiektów makro to następna sprawa.
Żeby mieć pewność musiałbyś znać parametry każdej cząstki we Wszechświecie, a do gromadzenia informacji komputer o mniejwięcej zbliżonej wielkości co Wszechświat. O wydajnościach obliczeniowych nie wspomnę..

dalej nie potrafimy bez ad personam, no cóż... podnosi kolega klasyczny argumentum ad ignorantiam, co z tego że czegoś nie wiemy? Ludzka niewiedza ma być dowodem na cokolwiek? :? Ludzka niewiedza nie dowodzi absolutnie niczego.


Wt lis 13, 2018 3:06 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5031
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Peter1975 napisał(a):
PeterW napisał(a):
Bo tak w ogóle profesor nie mówił o Bogu.. hm.. Oglądnij jeszcze raz. To że nie wymawia w swojej wizji imienia Bóg nie oznacza że o Nim nie mówi.


Profesor oparł swój wykład na istnieniu punktu alfa - początku wszechświata. Nie przedstawił na swoja tezę żadnego dowodu, założył że tak jest. Przytoczyłem model Penrose który nie ma punktu Alfa - i to tyle.


Ech.. Bo wcale nie nawiązał do Ap 22,13
Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec.

Cytuj:
dalej nie potrafimy bez ad personam,

Gdzie masz ad personam? Kpinę, że uważasz się za nadprofesora????

Cytuj:
co z tego że czegoś nie wiemy? Ludzka niewiedza ma być dowodem na cokolwiek? :? Ludzka niewiedza nie dowodzi absolutnie niczego.


Nie niewiedza, a niemożliwość fizyczna osiągnięcia pełnej wiedzy. Innymi słowy nigdy nie poznamy pełnej prawdy o Wszechświecie, zawsze to będą jakieś mniej lub bardziej udane przybliżenia. Nauka ma swoje ograniczenia, które nie przeskoczysz. Nie oznacza to że nie możemy tego wszystkiego zgłębiać.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt lis 13, 2018 3:29 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
PeterW napisał(a):
Ech.. Bo wcale nie nawiązał do Ap 22,13
Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec.


skoro nawiązał no to cóż, są modele fizyczne, które nie potrzebują żadnego początku - ani końca również. Dlatego nie widzę w filozoficznej dyspucie Profesora nic nadzwyczajnego.

Cytuj:
Gdzie masz ad personam? Kpinę, że uważasz się za nadprofesora????


oczywiście plus nazwanie mnie wcześniej "rozgarniętym". Z lubością stosuje kolega wobec dyskutantów ad personam. Jak to jest że ja, mając przeciwne zdanie, nie kpie z kolegi ani nie obrażam?

Cytuj:
Nie niewiedza, a niemożliwość fizyczna osiągnięcia pełnej wiedzy. Innymi słowy nigdy nie poznamy pełnej prawdy o Wszechświecie, zawsze to będą jakieś mniej lub bardziej udane przybliżenia. Nauka ma swoje ograniczenia, które nie przeskoczysz. Nie oznacza to że nie możemy tego wszystkiego zgłębiać.


Jestem przeciwnego zdania, nauka czasem mozolnie ale posuwa się do przodu. Prędzej czy później uda się stworzyć "teorię wszystkiego".
A nawet jeśli nie uda poznać się pełnej prawdy o wszechświecie, to znowu, niczego to nie dowodzi.


Wt lis 13, 2018 3:51 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5031
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Peter1975 napisał(a):
A nawet jeśli nie uda poznać się pełnej prawdy o wszechświecie, to znowu, niczego to nie dowodzi.


Acha.. Więc?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt lis 13, 2018 3:56 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
sam2 napisał(a):
Conan, wlasnie tymi postami potwierdzasz to co pisala merss.
Wydaje ci sie ze wszyscy tak maja jak ty i z tad twoj problem.
Niestety kazdy widzi rzeczywistosc po swojemu i czesto ludzie ze wsi lepiej orientuja sie na nowoczesnym lotnisku niz miastowi bo to nie jest kwestia znajomosci techniki tylko koncentracji na rzeczach istotnych.
Pamietam stare powiedzenie "koniec jezyka za przewodnika". :)
Jak sie bedziesz koncentrowal na ilosci kolorowych obrazkow reklam to soe zgubisz, a jak zauwazysz ludzi to jestes jak u siebie. Oczywiscie trzeba by to bylo dla ciebie naturalnym, bo jak nie widzisz ludzi tylko kolorowe reklamy to one ci nie pomoga.
Ty bedziesz potrzebowal relaksu-ciszy by zaczac logicznie myslec wsrod tych kolorowych reklam, ale inni beda juz w tym czsie wchodzili do samolotu.


Sam2,

nie bardzo masz rację, bo Merss juz udowodniła, ze ma małe pojęcie o duchowości dla dorosłych. Myli ją z wyobrażeniami i represją. A jest odwrotnie, Ta duchowość oznacza koniec wyobrażeń, wiar, objawień i magicznych postaci.

jeśli chodzi o rzeczy istotne, to spróbuj w najbliższych dniach solidnie przestrzegać Jezusowych wskazówek:

- nie troszcz się o jutro
- nie patrz w tył
- wyprzyj się samego siebie
- bądź jak dziecko
- nie osądzaj
- nie sprzeciwiaj się złu

i za kilka dni powiesz mi, co doświadczyłeś, oki ?


Wt lis 13, 2018 5:39 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
PeterW napisał(a):
Nie Conan, to Ty zrozum. Bajki to Ty opowiadasz, to co Ty uznajesz za bajki, to oznaka że kompletnie nic z tego nie rozumiesz. Poruszasz się po powierzchni spraw i wydaje Ci się że rozumiesz (że to niedorzeczność). To mniejwięcej tak jakbyś zatrzymał się na kształcie liter w książce. Niby rozumiesz co każda litera oznacza, ale słowa, a za nimi treść jest tobie zakryta, za to wydziwiasz nad takimi czy innymi krzywiznami znaczków, krytykując ich estetykę.

To nie są opowiastki dla dzieci, zrozum to. Nie rozumiesz, nie znasz się, nie wierzysz? No OK, masz prawo. Ale ja zawsze będę nazywał durniami i głupcami tych, którzy nie znając się, nie rozumiejąc, wygłaszają autorytatywnie durnoty. Ty nie chcesz się niczego dowiedzieć, zrozumieć. Ty masz swoją odmianę prawdy którą usiłujesz tu wcisnąć, dyskredytując starożytne zapisy, których nie rozumiesz i nie chcesz ich rozumieć. To nie jest żadna mądrość, to pyszałkowata durnota. Tak jak już Maciusiowi wspominałem - słowotok to niekoniecznie oznaka inteligencji. A Ty Bracie, w ogóle, ględzisz jakbyś czasem był pod wpływem.. Dopalaczy?


Peter, fanatyczni fani Harrego Pottera tez powiedzą, że ta książka to nie bajki, my tylko nie rozumiemy głębi jej przekazu. Nie potrafimy jej czytać.
Czytam z chęcią wasze sprostowania i interpretacje kontrowersyjnych fragmentów Biblii i albo one są niedorzeczne, albo paskudne. Sami nie umiecie tak przedstawić własnej ideologii ,. aby miała ona jakość, była pełna mądrych wskazówek i pięknych opisów.

jak chce sie czegoś dowiedzieć to Wy mi prezentujecie nienaruszalny dogmat i koniec. nie wiem jak można być takim bezrefleksyjnym. Dogmaty to martwe prawa. Pyszałkowatej durnoty to Ty lepiej szukaj u swoich własnych szamanów, którzy wyciągają od naiwnych emerytek pieniądze i hipnotyzują małe dzieci koszmarkami o piekle i Lucyferze.

No tak, Musiałbym zażyć spora dawkę dopalaczy, aby zacząć wierzyć w magiczne demony i objawiające się aniołki. Po ile je sprzedajesz ?


Wt lis 13, 2018 5:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2009
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Conan napisał(a):
sam2 napisał(a):
Conan, wlasnie tymi postami potwierdzasz to co pisala merss.
Wydaje ci sie ze wszyscy tak maja jak ty i z tad twoj problem.
Niestety kazdy widzi rzeczywistosc po swojemu i czesto ludzie ze wsi lepiej orientuja sie na nowoczesnym lotnisku niz miastowi bo to nie jest kwestia znajomosci techniki tylko koncentracji na rzeczach istotnych.
Pamietam stare powiedzenie "koniec jezyka za przewodnika". :)
Jak sie bedziesz koncentrowal na ilosci kolorowych obrazkow reklam to soe zgubisz, a jak zauwazysz ludzi to jestes jak u siebie. Oczywiscie trzeba by to bylo dla ciebie naturalnym, bo jak nie widzisz ludzi tylko kolorowe reklamy to one ci nie pomoga.
Ty bedziesz potrzebowal relaksu-ciszy by zaczac logicznie myslec wsrod tych kolorowych reklam, ale inni beda juz w tym czsie wchodzili do samolotu.


Sam2,

nie bardzo masz rację, bo Merss juz udowodniła, ze ma małe pojęcie o duchowości dla dorosłych. Myli ją z wyobrażeniami i represją. A jest odwrotnie, Ta duchowość oznacza koniec wyobrażeń, wiar, objawień i magicznych postaci.

jeśli chodzi o rzeczy istotne, to spróbuj w najbliższych dniach solidnie przestrzegać Jezusowych wskazówek:

- nie troszcz się o jutro
- nie patrz w tył
- wyprzyj się samego siebie
- bądź jak dziecko
- nie osądzaj
- nie sprzeciwiaj się złu

i za kilka dni powiesz mi, co doświadczyłeś, oki ?

Alez ja nie musze probowac bo od paru lat tak robie. No, moze z malymi przerwami.

Merss niestety ale ma racje, bo nie sa to zadne wyobrazenia i restrykcje.To jedynie tobie sie tak wydaje ze to restrykcje bo po prostu nie rozumiesz tresci Pism ani wiary Chrzescijanskiej.
To jest jak wewnetrzna potrzeba oddania sie innym a przez to zyskujesz niesamowita wolnosc.
Kiedys pisalem ze dla ludzkiej logiki sa w tym jakby sprzecznosci, ale one sa jedynie pozorne bo jak zrozumiesz jedna z takich sprzecznosci to zrozumiesz je wszystkie.
wtedy nikt i nic nie bedzie w stanie oderwac cie od wiary i Boga.
Czy mozesz sobie wyobrazic ze np. ktos cie okrada a ty zaniechasz dochodzenia zwrotu swojej wlasnosci i w ogole wycofujesz zgloszenie kradzierzy, a z tego co ci zostalo rozdajesz czesc znajomym i potrzebujacym.
I tak przez lata, tylko ze za kazdym razem Bog cie stawia na nogi i to w duzo lepszej pozycji.
Masz pozniej pewnosc ze nic nie potrzebujesz bo gdy naprawde potrzebujesz to jakby nie wiadomo z kad i jak, dostajesz wiecej niz ci potrzeba tak ze znow mozesz rozdawac i niczym sie nie martwic.

To co ty robisz to cos wrecz odwrotnego bo jedynie myslisz o sobie wiec i skutek bedzie odwrotny od tego co opisalem.
Zreszta wiekszosc ludzi ma wlasnie takie egoistyczne rozumienie wiary i Boga, dlatego skutki sa odwrotne, bo dzialania wedlug tej ludzkiej logiki ktora widzi sprzecznosci.

_________________
someone1@opoczta.pl


Wt lis 13, 2018 6:29 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 787
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
Gdybym miała przyjąć Eucharystię z rąk samego Chrystusa, też bym pewnie uwierzyła. Ja po prostu nie wierzę, że ksiądz ma takie moce jak Jezus Chrystus.

Nie wierzysz w to, ale czy to znaczy, że to nie może być prawda?
towarzyski.pelikan napisał(a):
To już jest popadanie w przesadę. Wystarczy umoczyć lekko opłatek w winie i podać wiernemu. Prawdopodobieństwo rozlania się wina po posadzce graniczy z cudem. Opłatek też przecież czasem upada i nikt z tego tytułu sobie włosów nie wyrywa. Wypadek to wypadek.

No dobra, więc na razie nie mam lepszego pomysłu. Może później się zagłębię.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Według mnie o wierze świadczą czyny. Jeśli ktoś twierdzi, że wierzy, a za tym nie idzie odpowiednia postawa, to tylko mu się wydaje, że wierzy. Chce się po prostu poczuć kimś dobrym, uciszyć sumienie.

Tak, natomiast ja odnosiłam się do ateistów. :wink:
towarzyski.pelikan napisał(a):
Mam głównie na myśli czasy pobiblijne. Co było w czasach Bibliii, to wiemy. Ale jak się weryfikuje kompetencje bardziej współczesnych apostołów?

Biblię i Tradycję proponuję jako kryterium główne. :wink:
towarzyski.pelikan napisał(a):
"Chrystus tak, Kościół nie", da się uzasadnić w ten sposób, że nie separujesz się od innych chrześcijan (rozumianych jako Kościół), żyjąc w pojedynkę z Chrystusem, tylko właśnie otwierasz się na wszystkich chrześcijan, niezależnie od tego, czy to katolik, protestant, czy jakiś agnostyk/ateista, który żyje jak chrześcijanin. Po prostu ten Kościół rozumiesz szeroko. Ja uważam, że żadne z wyznań chrześcijańskich nie jest bardziej natchnione od reszty. Każde z nich ma coś dobrego w sobie. A ostatecznie o Kościele decydują ludzie. Choćby nie wiem jak doskonała doktryna nic nie zdziała bez ludzi o otwartych sercach. I dam uciąć głowę, że większość polskich katolików, gdyby się urodziło w kraju protestanckim, dziś z równą żarliwością by przedstawiali swoje wyznanie za bardziej natchnione niż katolickie.

Co do miejsca urodzenia, no to to jest oczywiste.
Natomiast to, że ktoś jest katolikiem i w pełni zgadza się z Kościołem Rzymskokatolickim nie zawsze musi znaczyć, że nie otwiera się na innych. Ja na forach religijnych jestem m. in. dlatego, żeby też wyrabiać opinię lub ją "aktualizować". Mam też kolegę protestanta, ostatnio słuchałam w Internecie parę kazań wygłaszanych przez pastora z jego wyznania. Co nie zmienia na razie tego, że pozostaję katoliczką.


Wt lis 13, 2018 7:12 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5031
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Conan napisał(a):
Peter, fanatyczni fani Harrego Pottera tez powiedzą, że ta książka to nie bajki, my tylko nie rozumiemy głębi jej przekazu.

Tradycyjny, absurdalny argument Russella o czajniczku na orbicie.. Jacy ci ateiści przewidywalni.
Nie. Harry Porter i postaci z tej książki nie są bytami koniecznymi.

Cytuj:
Dogmaty to martwe prawa. Pyszałkowatej durnoty to Ty lepiej szukaj u swoich własnych szamanów, którzy wyciągają od naiwnych emerytek pieniądze i hipnotyzują małe dzieci koszmarkami o piekle i Lucyferze.

Uważaj po pójdziesz w ślady Maciusia, z tą różnicą, że na zawsze.. Więc pilnuj się. W tej chwili dopuściłeś się oszczerstwa. Odszczekasz, teraz?

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt lis 13, 2018 7:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2917
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
Viridiana napisał(a):
Nie wierzysz w to, ale czy to znaczy, że to nie może być prawda?

Oczywiście, że może. Prawdą może być też to, że nie ma żadnego Boga, jesteśmy symulacją komputerową albo bogowie/kosmici nas hodują na lusz. W obliczu spraw metafizycznych człowiek musi się jednak na coś zdecydować, mimo że nigdy nie będzie miał pewności, że dokonał trafnego wyboru.
Cytuj:
Tak, natomiast ja odnosiłam się do ateistów. :wink:

Ateistów też to się tyczy. Już niejeden ateista mnie pogonił za to, że nazywam go teistą lub chrześcijaninem. A co ja poradzę, że spełnia moje kryteria chrześcijanina? :-P
Cytuj:
Co do miejsca urodzenia, no to to jest oczywiste.
Natomiast to, że ktoś jest katolikiem i w pełni zgadza się z Kościołem Rzymskokatolickim nie zawsze musi znaczyć, że nie otwiera się na innych. Ja na forach religijnych jestem m. in. dlatego, żeby też wyrabiać opinię lub ją "aktualizować". Mam też kolegę protestanta, ostatnio słuchałam w Internecie parę kazań wygłaszanych przez pastora z jego wyznania. Co nie zmienia na razie tego, że pozostaję katoliczką.

I moim zdaniem nie o to chodzi, żeby skakać z jednej religii na drugą, tylko otwierać się na inne religie po to, żeby rzuciły nam inne światło na nasze wierzenia, poglądy religijne. Ja np. po raz pierwszy zaczęłam bardziej łapać, o co chodzi w chrześcijaństwie, jak zetknęłam się z buddyzmem. Nie stałam się przez to buddystką, ale zyskałam dzięki temu bardziej pogłębione zrozumienie. Nawet zupełnie inne religia może nam "zaktualizować" wiedzę, a co dopiero tak bliska jak protestantyzm czy prawosławie.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Wt lis 13, 2018 7:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
towarzyski.pelikan napisał(a):
I moim zdaniem nie o to chodzi, żeby skakać z jednej religii na drugą, tylko otwierać się na inne religie po to, żeby rzuciły nam inne światło na nasze wierzenia, poglądy religijne.
Wiarę w Boga, Miłość do Niego można porównać z miłością małżeńską.
Jeśli wierzysz, że Bóg ustanowił swój Kościół to kochasz ten Kościół z całego swego serca i jesteś tylko na Niego otwarty. Wierzysz, że w Nim jest pełnia Miłości. Jeśli Ciebie małżeństwo "ogranicza" to szukasz innych relacji. Świadczy to o tym, że nie kochasz małżonka prawdziwie. Zdradzasz go z innymi, tłumacząc to sobie, że musisz się czegoś nauczyć, coś poznać etc..
Katolik, szukający nauk w innych religiach, uprawia duchowy nierząd.
Może on to sobie tłumaczyć na tysiąc sposobów, ale prawda jest brutalna.


Wt lis 13, 2018 9:18 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
PeterW napisał(a):
Tradycyjny, absurdalny argument Russella o czajniczku na orbicie.. Jacy ci ateiści przewidywalni.
Nie. Harry Porter i postaci z tej książki nie są bytami koniecznymi.

Uważaj po pójdziesz w ślady Maciusia, z tą różnicą, że na zawsze.. Więc pilnuj się. W tej chwili dopuściłeś się oszczerstwa. Odszczekasz, teraz?


Akurat ja ateistą nie jestem, dla mnie bajki to bajki. Ty natomiast wierzysz w te, które Ci wmówiono ( mam nadzieję, że w dzieciństwie, to by Cię trochę usprawiedliwiło) a z innych wyrosłeś :)
niby magiczne postacie z Twojej książki są bytami koniecznymi ? do czego potrzebujesz np demonów ? Aby zwalić na ich odpowiedzialność za własna lekkomyślność i głupotę ?

dziwne masz standardy. Mnie możesz obrażać do woli, bo jesteś wielkim Panem moderatorem, tutaj nietykalnym, a w przypadku gdy ktoś powie prawdę o księżach i ich sposobie na biznes, to robisz wielkie halo.
Może zobaczymy jaki jesteś mądry i bystry na jakimś neutralnym gruncie ?
jest pewne forum, gdzie przekonalibyśmy się o Twojej błyskotliwości.

chociaż.. tu masz wygodniej, nawet Merss jest zachwycona Twoimi płytkimi pseudożartami.

Bądź facetem i odblokuj Maćka. Ja nie wyobrażam sobie zbanowania Ciebie na forum, w którym jestem moderatorem. Ze swoimi poglądami byłbyś moja kolejną rozrywką :)


Wt lis 13, 2018 9:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2917
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Tropienie Boga - wydzielony
watchman napisał(a):
Wiarę w Boga, Miłość do Niego można porównać z miłością małżeńską.
Jeśli wierzysz, że Bóg ustanowił swój Kościół to kochasz ten Kościół z całego swego serca i jesteś tylko na Niego otwarty. Wierzysz, że w Nim jest pełnia Miłości. Jeśli Ciebie małżeństwo "ogranicza" to szukasz innych relacji. Świadczy to o tym, że nie kochasz małżonka prawdziwie. Zdradzasz go z innymi, tłumacząc to sobie, że musisz się czegoś nauczyć, coś poznać etc..
Katolik, szukający nauk w innych religiach, uprawia duchowy nierząd.
Może on to sobie tłumaczyć na tysiąc sposobów, ale prawda jest brutalna.


Dla nas chrześcijan niezrzeszonych Kościół obejmuje wszystkich ludzi, którzy uznają chrześcijańskie wartości, którzy naśladują swoim życiem Chrystusa, czy zwyczajnie - ludzi dobrej woli.

Wobec tego uprawianiem nierządu byłoby szukanie nauk, inspiracji wśród wyznawców Antychrysta, ludzi zdemoralizowanych, złych i kierujących się w życiu zasadami stojącymi w sprzeczności z tym, czego nauczał Chrystus.

Wszyscy inni ludzie, niezależnie od wyznania, z którym się identyfikują (jeśli w ogóle), należą do Kościoła założonego przez Chrystusa.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Wt lis 13, 2018 9:34 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 548 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL