Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lis 16, 2019 11:36 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
 Jeśli Bóg jest, to wszystko jest dozwolone... 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli Bóg jest, to wszystko jest dozwolone...
witoldm napisał(a):
Nie zabijam zwierząt jeśli to ciebie uszczęśliwi. Kiedyś będąc rolnikiem parę razy zabijałem zwierzęta.
Nie uznaję tego równiesz teraz, za coś złego.
Co nie oznacza że chcę zabijać, przeciwnie nie jest to dla mnie czymś chcianym.

Co tobie tak bardzo przeszkadza w tym że zwierzęta są zabijane?
Lęk przed własną śmiercią?
Bo taka jest analogia ludzkich lęków.
Po śmierci człowieka to czy on chciał umrzeć nic nie zmienia, czy się śmierci lękał również.
Myślisz jak będziesz bronił zwierząt przed zabijaniem, to unikniesz własnej śmierci?

Co do reszty tak - wszystko można słownie wyjaśnić i powiązać, jest jednak tylko jedno znaczenie słów zgodne zprawdą.
I po to właśnie Bóg dał nam swe słowo.


Czyli według Ciebie zadawanie cierpienia zwierzętom i ich zabijanie nie jest złe, tylko dlatego, że to zwierzęta czy dlatego, że Bóg nie mówi że to złe? A może zabijanie zwierząt nie jest nie dobre, bo są mniej inteligentne od nas? Tak czy inaczej... Mało to miłosierne.

Co przeszkadza mi w zabijaniu zwierząt? Hmm... Może empatia? Każde żywe stworzenia chce żyć i odczuwa ból. A skoro nie jesteśmy zmuszeni do zabijania, aby przetrwać, to niby czemu mamy to robić?

No cóż, widzę że zaczynają się już sypać argumenty ad presonam... Bo ty boisz się śmierci, a bo tobie to przeszkadza, bo ty taki i owaki... Skończyły Ci się argumenty? To skończ dyskusję, a nie doszukuj się jakiś domniemanych lęków w rozmówcy.

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Wt lut 20, 2018 9:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3107
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli Bóg jest, to wszystko jest dozwolone...
Grzebiesz się - luki123, w temacie śmierci, obwiniając za nią nas i Boga.
Stawiając się ponad Bogiem i nami, bo osądzasz to za złe, doszukujesz się zła. Nie liczysz się z tym że my nic tu z tym swojego nie czynimy. Przedstawiamy tylko zrozumienie.
A z zabijaniem zwierząt jest tak. Jeśli i tak wszystko co znamy umiera, w tym zwierzęta. To co za problem widzisz w tym, że śmierć zwierzęcia pozwala przeżyć człowiekowi jako pokarm?
Nikt ze zdrowych na umyśle ludzi z innego powodu nie zabija zwierzęcia. No chyba że ono atakuje, obrona własna.

I teraz polecam dla ciebie eksperyment myślowy.
Jesteś ze zwierzęciem w takiej samej sytuacji. Jesteście na odludziu, bez pokarmu.
Głud skręca wam kiszki. Nic nie robiąc giniecie ty i zwierzę.
Jednak jak znamy zwierzęta, one nawet
człowieka potrafią z głodu zabić, by się posilić.
Ja tobie szczerze opisałem swoje zachowanie.
Teraz zrewanżuj się tym samym.
Co byś uczynił, czekał aż ciebie zwierzę rozszarpie?

Nie dbam o to czy mam argumenty , bo to ty je dostarczasz sam.
I nie piszę ard personum.
Bo piszesz bez logiki rozumienia wyjaśnień.
Więc dociekam przyczyn.

A ty de fakto lubisz wojnę słowną, bo tak wynika to z twoich wypowiedzi, doszukiwań się tego czego nie ma.
Pod pozorem uczuć wyższych, dokładasz komu się da. Tak jak by wszystko zależało od wypowiadanych słów moich bądź twoich.

Zobaczymy co na to Bóg?
Uważasz że nie ma wyboru i będzie patrzył jak my tu sobie z jego powodu teatr slowny robimy.
A tym czasem to co istotne dla naszego istnienia, przejdzie obok nie zauważone.
Kto na tym straci?

Puki co to właśnie na wierzącym spoczywa ciężar użycia rozumu, a nie eskalacji tych słownych utarczek.
Ja kończę z tobą dialog.
Nie dotarły wyjaśnienia do świadomości, prawda dotrze o tym wiem.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt lut 20, 2018 10:14 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli Bóg jest, to wszystko jest dozwolone...
Cytuj:
A z zabijaniem zwierząt jest tak. Jeśli i tak wszystko co znamy umiera, w tym zwierzęta. To co za problem widzisz w tym, że śmierć zwierzęcia pozwala przeżyć człowiekowi jako pokarm?
Nikt ze zdrowych na umyśle ludzi z innego powodu nie zabija zwierzęcia. No chyba że ono atakuje, obrona własna.

A wiesz, że żeby wyprodukować kilogram mięsa trzeba zużyć n-razy tyle zboża lub innych pokarmów roślinnych? Sorry, ale jedzenie mięsa w dzisiejszych czasach nie jest dyktowane wolą przetrwania - tylko smakiem, sprawieniem sobie przyjemności z jedzenia mięsa. Taka jest prawda. Mi również smakuje mięso, ale czy to wystarczający powód, aby zadawać cierpienie? Nie sądzę.

Cytuj:
I teraz polecam dla ciebie eksperyment myślowy.
Jesteś ze zwierzęciem w takiej samej sytuacji. Jesteście na odludziu, bez pokarmu.
Głud skręca wam kiszki. Nic nie robiąc giniecie ty i zwierzę.
Jednak jak znamy zwierzęta, one nawet
człowieka potrafią z głodu zabić, by się posilić.
Ja tobie szczerze opisałem swoje zachowanie.
Teraz zrewanżuj się tym samym.
Co byś uczynił, czekał aż ciebie zwierzę rozszarpie?

Ad1. Głód.
Ad2. Ale mącisz... Przecież ja cały czas piszę o zadawaniu cierpienia i zabijaniu, wtedy kiedy nie jest to konieczne. Oczywistym jest, że gdyby nie było innego pokarmu, to trzeba zabić i zjeść mięso, aby przetrwać. W takiej sytuacji człowiek zje człowieka - do takich sytuacji dochodziło w niemieckich obozach podczas II WŚ.

Cytuj:
Nie dotarły wyjaśnienia do świadomości, prawda dotrze o tym wiem.

Prawda... Któż ją zna? ;)

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Wt lut 20, 2018 10:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10709
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli Bóg jest, to wszystko jest dozwolone...
luki123 napisał(a):
Wystarczy, że tego nie potępiał...
Wystarczy, że zakazywał mordowania...patrz przykazanie
Cytuj:
A skoro sam nakazywał, to nie mogło być to złe. Bo przecież Bóg nie nakazuje robić złych rzeczy, czyż nie?
Już chyba wyjaśniliśmy sobie, że nie wszystko co nie jest złe jest czymś dobrym...
Cytuj:
Jaki ma to związek z tym, że Bóg sam mu tego baranka podrzucił i zasugerował jasno, że ma go zabić? (zamiast Izaaka)
Taki, że to nie Bóg potrzebował krwawych ofiar ale to współczesny człowiek, będący dopiero na poczatku drogi poznawania Boga przekonany był, że są one niezbędne do tego aby zdobyć Jego przychylność, a Bóg miłujący takich, którzy z całego serca poszukiwali relacji z Nim dopuszczał przez jakiś czas takie ofiary ze zwierząt aby najpierw wyeliminować wsród ludzi skłonność do składanie krwawych ofiar z innych osób, a następnie wyeliminować je w ogóle...
Cytuj:
Zapowiadanie, poprzez zabijanie niewinnego stworzenia. Kochający Bóg, nie ma co!
Oczywiście, że kochający gdyż On nie zabija za to, że grzeszny człowiek zabija ale z miłości do niego dopuszcza takie czyny aby ten nie zdający sobie jeszcze sprawy z konsekwencji zabijania nauczył się od Niego, że pozbawianie życia nigdy nie jest samo w sobie dobre...
Cytuj:
Czyli lwy jadły trawę? Ciekawe.
A czy ja gdzieś tak napisałem ?
Cytuj:
Upadek człowieka sprawił, że ten zaczął jeść mięso? Spoko...
No przecież sam piszesz, że jedzenie mięsa w dzisiejszych czasach nie jest dyktowane wolą przetrwania - tylko smakiem, sprawieniem sobie przyjemności z jedzenia mięsa więc dlaczego sądzisz, że w „tamtych czasach” było ono konieczne...?
Cytuj:
Tylko czemu zwierzęta mają cierpieć za grzech Adama i Ewy???
A kto zadaje im cierpienie: Bóg czy człowiek...?
Cytuj:
Druga sprawa: Człowiek żyje na ziemi od około 300 000 lat. Zwierzęta na ziemi pojawiły się znacznie wcześniej i znacznie wcześniej cierpiały m.in chorując i zabijając się nawzajem (mięsożercy roślinożerców). Gdzie ta harmonia???
A kto i gdzie powiedział/napisał, że zgodne z ich naturą przemijanie zwierząt jest brakiem harmonii w przyrodzie...?
Cytuj:
Że co? Przecież to zdanie to jedna wielka sprzeczność.
To że ty widzisz w czymś sprzeczność nie oznacza, że jest tak jak tobie się wydaje...na świecie są miliardy wierzące i doświadczające istnienia Boga, a mimo to tacy jak ty nie widzą sensu w Jego istnieniu...
Cytuj:
Na tej, że w niego nie wierzą?
Skąd wiesz...jesteś buddystą czy tak tylko sobie pleciesz trzy po trzy ba temat wiary buddystów...?
Ps...i nie mył wiary z religią

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Wt lut 20, 2018 11:36 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli Bóg jest, to wszystko jest dozwolone...
luki123 napisał(a):
Quinque napisał(a):
Tradycyjne ekwilibrystyczne sztuczki. A nadal nie wiemy co to "dobro" a co to "zło".

Jeżeli nie ma Boga. To dlaczego morderstwo ma być złe? A Hitler propagując darwinizm społeczny/eugenikę przysłużył się ludzkość

Tak to wygląda


A jeżeli Bóg jest, to co to zmienia w tej kwestii? Albo coś jest obiektywnie złe, albo jest złe tylko dlatego, że Bóg mówi, że jest złe. Jeżeli to Bóg ustala co jest złe, a co dobre to wychodzi na to, że Bóg z definicji musi być dobry - bo czego by nie zrobił, to będzie dobre. Nawet jeżeli według nas to będzie złe.

No i owszem, nadal nie wiemy co to "dobro", a co to "zło". Możemy założyć, że Bóg jest wyznacznikiem dobra - tylko na jakiej podstawie wysuwać takie wnioski? Uzasadnienie "Bo Bóg jest dobry" jest trochę, jak "Koło jest okrągłe, bo to koło".


A no na takiej podstawie iż Bóg jest stwórcą wszechświata. Więc może dowolnie ustalać zasady jakie mu się podobają. Nam nic do tego. To tak jakby zaprogramował własną grę komputerową i zaimplementował do niej dowolne wyjściowe

luki123 napisał(a):
PS: Na przykład według mnie, zabijanie i sprawianie cierpienia zwierzętom, w celu składania z nich ofiar i jedzenia ich, jest według mnie złe. Według Boga, jest dobre. No i klops... Uważam za złe, coś co przecież MUSI być dobre...


To tak jakby porównać rolki z lamborgini Huracan. Kogo obchodzi twoje zdanie jeżeli rozkaz padł od istoty najwyższej?


Wt lut 20, 2018 11:56 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3107
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli Bóg jest, to wszystko jest dozwolone...
Jeśli chodzi o zabijanie zwierząt teraz i w każdym innym przypadku, gdy nie jest to niezbędne do przeżycia.
Tu się z tobą - luki123 zgadzam, tak samo myślę. Samo zabijanie nawet zwierząt powoduje w człowieku, nazwę to łagodnie gruboskurność. Od tego nie da się odejść, bo w człowieku jest mechanizm, znuw nazwę to inaczej ręczny chamulec. Który normalnie jest zaciągnięty, by nie krzywdzić kogoś poza nami. By zabić niezależnie kogo, trzeba ten chamulec zwolnić. Inaczej to po prostu, nawet ręką machnąć by to uczynić się nie da. To jest tak niemożliwe, jakby ktoś niezwykle silny trzymał człowieka za rękę.

To nie jest tak że zabijanie jest lekką decyzą.
Tu rozumiem że ciągniesz w tym kierunku temat, bo obawiasz się tego, że to o czym mówię, o tym ręcznym chamulcu. Jest nieskuteczne, nie wierzysz temu że ten chamulec zadziała w każdych okolicznościach. A co za tym idzie rośnie obawa u ciebie, że samo zabijanie osłabia ten rodzaj zabezpieczenia. Inaczej czujesz się mniej pewnie wśród kogoś kto już zabił choćby tylko zwierzę.

To rozumiem, bo też mam i z tego tytułu i z innego wiele obaw.
Niemniej nasze obawy są pomarańczowym światłem ostrzegającym o ewentualności. Natomiast traktowanie ich jako czerwone światło już zagrożenia jest nadwrażliwością.
Tu rozumiem że jesteś nadwrażliwy, tak to wynika z tych obaw. No ale to sam powinieneś, coś z tego tematu wrażliwości napisać. Sama wrażliwość inaczej łagodność jest miła dla innych ludzi to prawda. Lecz z kolei nadwrażliwość powoduje niesłuszne obawy, one po prostu nie są prawdziwe. Nadwrażliwość wynika z lęku przed nieznanym, to logiczne. Tylko że poziom tego lęku, jest niepotrzebnie podkręcony na maksa. Tak to wygląda.

Dlatego powinniśmy szukać prawdy także w tym temacie. Tu to szukanie w sposób religijny, pozwala mieć więcej danych porównawczych. Bo religia pomaga chronić słabych przed silnymi.
Nie widzę tu problemu w tym by nie jeść mięsa, a jeść produkty roślinne. Z tego korzystam na maksa, żyję na swoim i mam taką możliwość bez wielkoch nakładów.
U mnie to bardziej żona, choć zdawało by się że kobiety są łagodnięjsze, nie mięsożerne. Ciągle bazuje na mięsnych potrawach, choć zastępuje je także sojowymi.

Na tym polu oczywiście można wiele jeszcze osiągnąć. Nadmienię że ciężka fizyczna praca, którą znam z praktyki. Wymaga ciężko strawnego i kalorycznego pożywienia. Na lekkim długo i wydajnie nie popracujesz.
Tu jeśli zastąpimy maszynami ciężką pracę fizuczną, można spokojnie spożywać tylko roślinne produkty.
Jak to się odbije na ogólnej kondycji człowieka, trudno powiedzieć. Może tak być, że będziemy mieć słabszą kondycję generalnie. Jeśli to nas nie narazi na niebezpieczeństwa, to nie ma problemu. Bo słabsza kondycja, to i słabsza obrona przed zagrożeniami.
Masz tu sporo zagadnień związanych z jedzeniem i nie mięs, a wcześniej zabijaniem zwierząt.
To właśnie wpisuje się w temat.
Bo jeśli Bóg jest to wszystko jest możliwe. A to dlatego że On ma moc przemieniać tak, by nie zginęło to co żyje.
W przeciwnym razie bylobyśmy igraszką losu sił natury.
Wierzę jednak że to siły natury są na usługach Boga, więc i nas. A to co nas spotyka to to, że nie umiemy jeszcze dobrze kożystać z tej możności. Jest jednak szansa by to zmienić.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Śr lut 21, 2018 9:55 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli Bóg jest, to wszystko jest dozwolone...
witoldm napisał(a):
Jeśli chodzi o zabijanie zwierząt teraz i w każdym innym przypadku, gdy nie jest to niezbędne do przeżycia.
Tu się z tobą - luki123 zgadzam, tak samo myślę. Samo zabijanie nawet zwierząt powoduje w człowieku, nazwę to łagodnie gruboskurność. Od tego nie da się odejść, bo w człowieku jest mechanizm, znuw nazwę to inaczej ręczny chamulec. Który normalnie jest zaciągnięty, by nie krzywdzić kogoś poza nami. By zabić niezależnie kogo, trzeba ten chamulec zwolnić. Inaczej to po prostu, nawet ręką machnąć by to uczynić się nie da. To jest tak niemożliwe, jakby ktoś niezwykle silny trzymał człowieka za rękę.

To nie jest tak że zabijanie jest lekką decyzą.
Tu rozumiem że ciągniesz w tym kierunku temat, bo obawiasz się tego, że to o czym mówię, o tym ręcznym chamulcu. Jest nieskuteczne, nie wierzysz temu że ten chamulec zadziała w każdych okolicznościach. A co za tym idzie rośnie obawa u ciebie, że samo zabijanie osłabia ten rodzaj zabezpieczenia. Inaczej czujesz się mniej pewnie wśród kogoś kto już zabił choćby tylko zwierzę.

To rozumiem, bo też mam i z tego tytułu i z innego wiele obaw.
Niemniej nasze obawy są pomarańczowym światłem ostrzegającym o ewentualności. Natomiast traktowanie ich jako czerwone światło już zagrożenia jest nadwrażliwością.
Tu rozumiem że jesteś nadwrażliwy, tak to wynika z tych obaw. No ale to sam powinieneś, coś z tego tematu wrażliwości napisać. Sama wrażliwość inaczej łagodność jest miła dla innych ludzi to prawda. Lecz z kolei nadwrażliwość powoduje niesłuszne obawy, one po prostu nie są prawdziwe. Nadwrażliwość wynika z lęku przed nieznanym, to logiczne. Tylko że poziom tego lęku, jest niepotrzebnie podkręcony na maksa. Tak to wygląda.

Dlatego powinniśmy szukać prawdy także w tym temacie. Tu to szukanie w sposób religijny, pozwala mieć więcej danych porównawczych. Bo religia pomaga chronić słabych przed silnymi.
Nie widzę tu problemu w tym by nie jeść mięsa, a jeść produkty roślinne. Z tego korzystam na maksa, żyję na swoim i mam taką możliwość bez wielkoch nakładów.
U mnie to bardziej żona, choć zdawało by się że kobiety są łagodnięjsze, nie mięsożerne. Ciągle bazuje na mięsnych potrawach, choć zastępuje je także sojowymi.

Na tym polu oczywiście można wiele jeszcze osiągnąć. Nadmienię że ciężka fizyczna praca, którą znam z praktyki. Wymaga ciężko strawnego i kalorycznego pożywienia. Na lekkim długo i wydajnie nie popracujesz.
Tu jeśli zastąpimy maszynami ciężką pracę fizuczną, można spokojnie spożywać tylko roślinne produkty.
Jak to się odbije na ogólnej kondycji człowieka, trudno powiedzieć. Może tak być, że będziemy mieć słabszą kondycję generalnie. Jeśli to nas nie narazi na niebezpieczeństwa, to nie ma problemu. Bo słabsza kondycja, to i słabsza obrona przed zagrożeniami.
Masz tu sporo zagadnień związanych z jedzeniem i nie mięs, a wcześniej zabijaniem zwierząt.
To właśnie wpisuje się w temat.
Bo jeśli Bóg jest to wszystko jest możliwe. A to dlatego że On ma moc przemieniać tak, by nie zginęło to co żyje.
W przeciwnym razie bylobyśmy igraszką losu sił natury.
Wierzę jednak że to siły natury są na usługach Boga, więc i nas. A to co nas spotyka to to, że nie umiemy jeszcze dobrze kożystać z tej możności. Jest jednak szansa by to zmienić.


Cieszę się, że to dostrzegasz. Problem leży również w kwestii, o której piszesz. Mi chodzi jednak również o cierpienie zwierząt, jakie sprawia nie tylko zabijanie, ale i sama hodowla... Obejrzyj sobie filmiki w necie, jak wygląda hodowla zwierząt na masową skalę i ich ubój. Nóż się w ręce otwiera.

Najgorsza jest w tym momencie ludzka hipokryzja. Wszyscy żałują biednych piesków, kiedy są bite i zabijane. Po czym... te same osoby ze smakiem zjadają schabowego. No chyba coś jest jednak w takim podstępowaniu nie tak? Jak zabiję świnię i zjem => wszystko ok. Zabiję psa i zjem => TY BESTIO. Chyba komuś się coś pomieszało...

Cytuj:
To tak jakby porównać rolki z lamborgini Huracan. Kogo obchodzi twoje zdanie jeżeli rozkaz padł od istoty najwyższej?

No i tutaj wracamy do punktu początkowego... Coś jest dobre, bo jest dobre - czy jest dobre, bo "najwyższa istota" tak mówi. Pytanie ciekawe i odpowiedź na nie wcale nie jest prosta - do tego obydwie opcje pociągają za sobą masę innych przemyśleń i konsekwencji.

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Śr lut 21, 2018 12:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3107
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli Bóg jest, to wszystko jest dozwolone...
Hipokryzja.
No tak, tak to bez zagłębiania się w szczegóły wygląda.
Lecz właśnie dlatego nie można, ot tak jej się dopatrywać.
Trzeba patrzeć z bliska ze szczegółami. I tak jeśli ktoś odreagowuje swe stresujące życie, słodząc je obecnością zwierzęcia w domu.
Oczywiście zyskuje radość i słodzi z tego tytułu innym, że tak mu dobrze z danym zwierzęciem. Że tak się nim opiekuje, chroni.
To wcale nie musi być oznaka miłości do zwierząt, w tym do tego zwierzęcia.
To tylko praktyczna korzyść, którą się dzieli.

Hipokryzją było by dopiero to, gdyby specjalnie trzymał zwierzę w domu, by inni myśleli że on taki opiekuńczy dla zwierząt. A on wewnętrznie nosi pogardę, do tego typu manifestowania się życia. Coś na zasadzie jesteś zwierzaku do niczego, jesteś nie potrzebny na tym świecie, brzydki, nie powinieneś żyć. Tego typu ukryte normalnie intencje świadczą o chipokryzji człowieka.
Oczywiście hipokryta w końcu się czymś zdradzi, okaże się prawdą jakim jest.

Z miłością do zwierząt jest tak.
Dla wielu jest jedynym możliwym w ich położeniu, spełnieniem doznania miłości.
Najczęściej powodem jest inny człowiek, utrata zaufania do ludzi, czy obopulny powód.
Zwierzę po prostu nie pyskuje z natręctwem.
Są znakomitymi terapeutami.
Mój koń znał się na żartach. Potrafił skubnąć delkatnie dla siupy. I patrzył jak ja reaguję. Często moja czapka lądowała na ziemi, a on z zbłyskiem w oczach przyglądał się co ja na to. To się wyczuwało, to pomagało widzieć zwierzęta w innym świetle. Aniżeli takim że nie są tak jak ludzie, uposażeni w sprawności i osiągnięcia, więc gorsi.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz lut 22, 2018 9:24 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3107
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jeśli Bóg jest, to wszystko jest dozwolone...
No a jeśli chodzi o to rozrużnianie dobra i zła. Czy to że Bóg mówi że coś jest dobre lub złe i co jakie jest.
Otuż z tym dobrem i złem jest tak jak już pisałem, to pojęcie jest niezbędna dla nas. Bogu ono nie jest konieczne bo ma moc, słabość Go nie dotyka, nie istnieje. Dlatego nie ma konieczności rozrużniać dobro od zła. Natomiast śledzi nasze poczynania i szanuje naszą słabość, która wymaga by widzieć rzeczy złe i dobre. By po prostu nie krzywdzić i nie być krzywdzony. On zna nasze słabości dokładnie, każdy ma je takie same, lecz też i jeszcze inne. Jego słowo jest wiarygodnym słowem oceny zła i dobra, z ukierunkowaniem tego rozrużniania na konkretnych ludzi.

Ludzie widzą dobro i zło na podstawie swych jego doświadczeń.
Nie doświadczając dobra, bądź zła, nie widzą ich. Nie widząc ich nie rozumieją, że są one dla kogoś najistotnięjsze. Tak mamy wszyscy bez wyjątków. Nie znamy z racji swych ograniczeń, całej prawdy o sobie wzajemnie. Bóg znając nas jako całość i w poszczególnych osobach, wie która i kiedy słabość jest powodem zła dla nas. Jest on arbitrem dla nas, w odrużnianiu dobra i zła. Nie dlatego że Jemu to do czegoś służy, lecz dlatego że jest poza naszymi słabościami. Nie ma stronniczości wobec tych rozrużnień dobra i zła. Nie ma lepszego arbitra jak ktoś, kto nie jest w coś zaangażowany, lecz zna to zaangażowanie w całości.

Taki jest Bóg i taką rolę pełni. Nie kata jakby się komuś niesłusznie myślało, bo ma takie skojarzenia z życia wzięte. Gdzie sądowe, czy kogoś bawiącego się rostrzygnięciami jak sędzia. Sprawiły egzekucję za winy na nas, chociaż tylko byliśmy sprawcami, bo nie stać nas było na dobre działanie. Dotyka to winy nie umyślnej. A sędzia nakazał wyrównanie krzywd, równoznaczne z odebraniem nam wszystkiego co mamy. A jeszcze dalej ten wyrok sprawł to, że będziemy dłużni, jesteśmy spłukani. Taka totalna życiowa porażka, nie tylko że zrobiliśmy coś złego. Lecz ze względu braku dla nas, u sędziego łaski usprawiedliwienia. Nazywa się to usprawiedliwiona wina.

Jest to czyste zło wywołane przez sędziego, bywa że tego ktoś doświadcza. Oczywiście z wykluczeniem tu naszych chcianych działań, wiedząc że to będzie złe. Takie sprawy oznaczają, że zaczęliśmy grę na własne życzenie. Takie gry oznaczają przegrane i wiedzieliśmy że do tego dojdzie. Każda gra ma to do siebie, że nawet jeśli na krótką metę wygrywamy, to w sumie puźniej z nawiązką tracimy. Taka jest prawda o tego typu złu.

Tu do czuwania nad całością spraw, nie może być powołany żaden pojedynczy człowiek. To może spełnić tylko ktoś przekraczający nas, a zwłaszcza nasze ograniczenia. Krótko Bóg. Tylko że trzeba umieć odebrać od Niego transmisję. Określającą jak się zachować, tu każdy z nas ma odnaleźć się w niej. Nie na tej samej fali Bóg nadaje do nas każdego z osobna.
Za to nadaje na tej samej fali to co dotyczy zachowań wszystkich nas. Odbieramy wszyscy to samo, tu też musimy się dostrajać, tym razem do identycznej fali nadawania Boga jako wszyscy. Oczywiście krótko, ta fala ląduje w naszym Kościele. Trzeba z nim mieć łączność by porównywać że jesteśmy zestrojeni do niej.
To widać jak to działa nawet tu na forum, w wypowiedziach. Gdzie mówimy tym samym językiem rozumiejąc się, bądź innymi i siebie wzajemnie nie rozumiejąc. Choć znanym wszystkim Polskim językiem.

Tak że wszystko jest możliwe, lecz bez Boga to możliwe staje się utrapieniem.
By nie było to utrapieniem trzeba nam żyć w Bogu. No chyba że nas szatańskie szaleństwo dotknęło, mamy to gdzieś że nam jest samemu z sobą źle.
Tu już tylko Bóg ma swój sposób, by to polubownie rozwiązać. Nam ta wiedza się nie przyda.
Tak to wygląda z poza naszej osobowości.
Czyli od strony Boga.
Tyle wiem tyle napisałem.
Może to rozjaśni ten trudny temat.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz lut 22, 2018 10:43 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL