Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 16, 2019 11:02 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna strona
 Czemu Bóg jest "dobry"? 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 8835
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
Żydzi tez wierzyli w objawienia z drugiej ręki. Z Bogiem rozmawiał Mojzesz a reszta wierzyła jego słowom.
Bóg w pełni Objawił się w Jezusie. I na tym skończyło się Objawienie.
W katolicyzmie jest Objawienie i objawienia prywatne które musza być zgodne z Objawieniem.
Bóg Objawił się swoim uczniom. Inni dzięki ich słowom wierzą.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Wt cze 19, 2018 7:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2525
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
Jockey napisał(a):

Bóg w pełni Objawił się w Jezusie. I na tym skończyło się Objawienie.


A powinno się na tym skończyć, skoro Jezus zapowiadał swoje powtórne nadejście? Skąd pewność, że nie nadszedł w postaci towarzyskiego.pelikana? Nie, nie robię sobie jaj z pogrzebu.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Wt cze 19, 2018 8:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16416
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
Stąd pewność, że Chrystus zapowiedział jak przyjdzie.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt cze 19, 2018 8:56 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 8835
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jockey napisał(a):

Bóg w pełni Objawił się w Jezusie. I na tym skończyło się Objawienie.


A powinno się na tym skończyć, skoro Jezus zapowiadał swoje powtórne nadejście? Skąd pewność, że nie nadszedł w postaci towarzyskiego.pelikana? Nie, nie robię sobie jaj z pogrzebu.

Z Jego słów. Mówił o swoim powtórnym przyjściu. Mam pewność że pelikan to raczej przychodzi z drugiej strony. Patrząc na to co piszesz to przychodzisz jak wilk w owczej skórze. Przychodzisz żeby niszczyć, rozpraszać i siać zamęt.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Wt cze 19, 2018 10:03 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 629
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
PeterW napisał(a):

Tylko z punktu widzenia ateisty. No sorry, ale nie wiedzieć dlaczego ateiści chcą mieć namacalne dowody na coś co jest obiektem wiary.. :roll: Wiedza materialna to nie wiara i vice versa. Błogosławieni ci co nie widzieli, a uwierzyli

Przyjmując tego typu podejście można uwierzyć dosłownie w cokolwiek, chociażby w rzekome objawienie zawarte w Koranie.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Śr cze 20, 2018 11:06 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4826
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
HeresJohnny napisał(a):
PeterW napisał(a):

Tylko z punktu widzenia ateisty. No sorry, ale nie wiedzieć dlaczego ateiści chcą mieć namacalne dowody na coś co jest obiektem wiary.. :roll: Wiedza materialna to nie wiara i vice versa. Błogosławieni ci co nie widzieli, a uwierzyli

Przyjmując tego typu podejście można uwierzyć dosłownie w cokolwiek, chociażby w rzekome objawienie zawarte w Koranie.


A czy Ty swojej kobiecie (jeśli ją masz) ufasz że nie robi skoki na boki? Jeśli jej ufasz, to znaczy że jej wierzysz.. Jak się to ma do powyższego "można wierzyć dosłownie w cokolwiek"?
Jeśli jej nie wierzysz, to znaczy że żądasz dowodów wierności, śledzisz, sprawdzasz?.. Hm.. Jeśli tak to smutne jest to Twoje życie..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr cze 20, 2018 12:44 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr cze 20, 2018 12:57 pm
Posty: 10
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
Ciekawy temat, ale mam wrażenie, że dyskusja rozeszła się trochę na boki. Dlatego dorzucę coś o problemach związanych z istnieniem zła w chrześcijańskiej wizji świata. Szczerze, mam nadzieję, że ktoś tutaj umie je rozwiązać, bo mi nic nie przychodzi sensownego do głowy:

Nawet jeśli uznamy, że to rzeczywiście wolna wola człowieka jest przyczyną zła moralnego, pozostajemy wciąż z dwiema istotnymi kwestiami do rozwiązania:

1 ) Ok, zło wprowadza na świat człowiek poprzez użycie wolnej woli, ale w taką możliwość, taki potencjał wyposażył go nie kto inny, niż sam Bóg (oczywiście z absolutnie pełną świadomością wszelkich tego konsekwencji). Człowiek nie stwarza przecież niczego nowego, działa wyłącznie w ramach możliwości wyznaczonych mu przez Boga. A posługując się toporną może (ale prostą i zrozumiałą) analogią: jeśli tworzysz jakieś urządzenie i wyposażasz je w jakąś konkretną opcję (w tym wypadku opcję czynienia zła), to nawet jeśli z jakichś powodów nie chcesz, by opcja ta została kiedykolwiek użyta, musisz przecież najpierw wymyślić, na czym ona polega. Stąd żeby człowiek mógł zło realizować, najpierw musiał je "wynaleźć" , wykoncypować w swoim zamyśle Bóg.
A jak miałby to zrobić, będąc Dobrem Absolutnym??
Nawet jeśli przyjmiemy definicję zła jako "braku dobra", najpierw (zanim się ten ten defekt pojawił) trzeba było przecież wymyślić w ogóle kategorię "braku" (który też w końcu istnieje, tyle że wyłącznie w kontekście innych bytów).

Gubi się w tym wszystkim zresztą i Katechizm KK, stwierdzając:
a ) Bóg dał początek wszystkiemu, co istnieje poza Nim (...) Całość tego, co istnieje (...) zależy od Tego, kto daje jej istnienie (290) oraz: Bóg działa we wszelkim działaniu swoich stworzeń. On jest pierwszą przyczyną, która działa w przyczynach wtórnych i przez nie (308)
b ) jednocześnie powtarza wielokrotnie, że zło moralne istnieje, po czym:
c ) Bóg w żaden sposób, ani bezpośrednio ani pośrednio nie jest przyczyną zła moralnego (311)

Czy ktoś wytłumaczy mi, w jaki sposób wszystkie te trzy punkty mogą być jednocześnie prawdziwe?

Podsumowując: nie widzę sposobu, w jaki dałoby się z Boga "zdjąć odpowiedzialność" (przepraszam za naiwną terminologię) za zło, zarówno jeśli chodzi o całość stworzenia (którego jest On jedyną praprzyczyną), jak i każdego pojedynczego grzechu (w którym ma On swój kluczowy udział przez stworzenie samego grzesznika).
Pytanie, jak to możliwe, jeśli mówimy o bycie doskonale dobrym?

2 ) Chyba zgodzicie się, że są ludzie, którzy robią właściwy użytek z wolnej woli i wybierają dobro -> osiągają zbawienie. To pokazuje, że wolność nie musi się wiązać z realizacją tego potencjału zła.
Dlaczego wobec tego Bóg nie stwarza tylko takich osób, co do których wiedziałby, że w wolny sposób wybiorą dobro?

Tak na marginesie, do tych wszystkich, którzy twierdzą, że Bóg musiał dopuścić zło, żeby nie robić z nas niewolników, robotów etc. - trochę ponura to wizja rzeczywistości, w której nawet jej Stwórca zmuszony jest do wybrania "mniejszego zła", nie sądzicie?


Śr cze 20, 2018 1:01 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4826
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
odys napisał(a):
Nawet jeśli przyjmiemy definicję zła jako "braku dobra", najpierw (zanim się ten ten defekt pojawił) trzeba było przecież wymyślić w ogóle kategorię "braku" (który też w końcu istnieje, tyle że wyłącznie w kontekście innych bytów).

Masz ciepło (energię) i masz zimno (brak energii) - czy brak energii jest jakimkolwiek bytem? Czy w takim razie zimno jest jakimś bytem komplementarnym do ciepła?


Cytuj:
Gubi się w tym wszystkim zresztą i Katechizm KK, stwierdzając:
a ) Bóg dał początek wszystkiemu, co istnieje poza Nim (...) Całość tego, co istnieje (...) zależy od Tego, kto daje jej istnienie (290) oraz: Bóg działa we wszelkim działaniu swoich stworzeń. On jest pierwszą przyczyną, która działa w przyczynach wtórnych i przez nie (308)
b ) jednocześnie powtarza wielokrotnie, że zło moralne istnieje, po czym:

no bo w pewnym sensie istnieje zimno.. Obiekty zimniejsze od tych cieplejszych..
Cytuj:
c ) Bóg w żaden sposób, ani bezpośrednio ani pośrednio nie jest przyczyną zła moralnego (311)


Bo to zło moralne trzeba wybrać samemu, osobiście. Zło jest brakiem Boga i możesz zadecydować by właśnie być samodzielnym, bez Boga.

Cytuj:
Dlaczego wobec tego Bóg nie stwarza tylko takich osób, co do których wiedziałby, że w wolny sposób wybiorą dobro?

I gdzie u takich istot widziałbyś wolną wolę - wybór jakikolwiek, skoro i tak i tak wybrałyby dobro, bo nie potrafiłyby inaczej? Bóg stwarza istoty takie jak my na wieczność i chce byśmy sami wybierali co nam pasuje. Sami! Stworzenie jednej opcji - bytu (tylko i wyłącznie) dobrego implikuje stworzenie automatu.

Cytuj:
A posługując się toporną może (ale prostą i zrozumiałą) analogią: jeśli tworzysz jakieś urządzenie i wyposażasz je w jakąś konkretną opcję (w tym wypadku opcję czynienia zła), to nawet jeśli z jakichś powodów nie chcesz, by opcja ta została kiedykolwiek użyta, musisz przecież najpierw wymyślić, na czym ona polega.


Ta konkretna opcja czynienia zła w maszynie o której piszesz to możliwość wykonania zadania na opak, albo niewykonania go wcale -nie mylić z popsuciem się. Zło to niekoniecznie zamordowanie kogoś - to po prostu nieposłuszeństwo. Maszyna taka musiałaby sama decydować czy tak działać, czy też działać zawsze poprawnie. Zdaje się że Lem w paru opowiadaniach poruszał ten temat - czy takie czy siakie działanie robota było wynikiem awarii, czy jednak przejawem pewnej wolnej woli. (Robot Ariel miał zdaje się przebyć jakąś odległość na pewnej planecie, nie trafił do celu, bo zboczył by wspiąć się na skałę - czy zrobił to na skutek awarii, czy poczuł w sobie chęć do przygody?)


Cytuj:

Tak na marginesie, do tych wszystkich, którzy twierdzą, że Bóg musiał dopuścić zło, żeby nie robić z nas niewolników, robotów etc. - trochę ponura to wizja rzeczywistości, w której nawet jej Stwórca zmuszony jest do wybrania "mniejszego zła", nie sądzicie?


Nie, nie sądzimy. Mamy wolny wybór i możemy sami kreować swoją przyszłość - SAMI! Trochę to idiotyczne mieć pretensje do Boga, że nie zrobił z nas niewolników.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr cze 20, 2018 3:19 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 629
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
PeterW napisał(a):
A czy Ty swojej kobiecie (jeśli ją masz) ufasz że nie robi skoki na boki? Jeśli jej ufasz, to znaczy że jej wierzysz.. Jak się to ma do powyższego "można wierzyć dosłownie w cokolwiek"?
Jeśli jej nie wierzysz, to znaczy że żądasz dowodów wierności, śledzisz, sprawdzasz?.. Hm.. Jeśli tak to smutne jest to Twoje życie..

Kiepska analogia, z kilku powodów, ale omówię jeden, najważniejszy z punktu widzenia innych ludzi.

Moja "wiara' w to, że moja kobieta mnie nie zdradza nie jest jednym z fundamentów, na których opieram swoje rozumienie rzeczywistości, który ma wpływ na ocenę innych ludzi i ich zachowań(np. w sferze seksualności), czy też który wpływa na to, na kogo zagłosuję w wyborach. Gdyby moja "wiara" w wierność mojej dziewczyny mogła potencjalnie komuś wyrządzić krzywdę, niewątpliwie wymagałaby jak najbardziej racjonalnego uzasadnienia.

Carl Sagan napisał(a):
Extraordinary claims require extraordinary evidence

To tak sygnalizując inny podstawowy problem z Twoją analogią.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Śr cze 20, 2018 3:35 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr cze 20, 2018 12:57 pm
Posty: 10
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
PeterW napisał(a):
Masz ciepło (energię) i masz zimno (brak energii) - czy brak energii jest jakimkolwiek bytem? Czy w takim razie zimno jest jakimś bytem komplementarnym do ciepła?

Pozwól, że żeby lepiej wytłumaczyć, o co mi dokładnie chodzi, posłużę się jeszcze jedną analogią:
Dziura.
Czy dziury istnieją?
Są w końcu tylko brakiem danego materiału w określonym wycinku przestrzeni. A mimo to trudno ukryć, że kawałek materiału z dziurą różni się od kawałka bez dziury.
Oczywiście, trudno mówić o dziurze bez odniesienia do tego właśnie materiału, w którym się znajduje. Dlatego, jak trafnie zauważyłeś, nie możemy mówić o komplementarności "dobra/bytu" i "zła/braku występującego w tym bycie". To drugie jest oczywiście wtórne wobec pierwszego. W ogóle "braku" nie nazywałbym chyba bytem, raczej jakąś "cechą bytu" (na pewno filozofia ma już na to jakieś lepsze określenie).

Niemniej jednak (i o to w sumie chodzi w całym tym moim wywodzie) "zło/brak" nawet jeśli nie występuje samo w sobie, a tylko jako "cecha" danego bytu, to jednak w jakiejś formie istnieje. A więc domaga się wyjaśnienia.

Chyba że jednak uznamy, że zło (czyli ten brak) zupełnie dosłownie nie istnieje. Wtedy nie ma w sumie o czym rozmawiać. Wynikałoby z tego chyba, że wszystkie byty są na swój sposób doskonałe. Ale oczywiście nie takie stanowisko zajmuje doktryna chrześcijańska

PeterW napisał(a):
I gdzie u takich istot widziałbyś wolną wolę - wybór jakikolwiek, skoro i tak i tak wybrałyby dobro, bo nie potrafiłyby inaczej? Bóg stwarza istoty takie jak my na wieczność i chce byśmy sami wybierali co nam pasuje. Sami! Stworzenie jednej opcji - bytu (tylko i wyłącznie) dobrego implikuje stworzenie automatu.

Może nie wyraziłem się tutaj dostatecznie jasno: chodzi mi o takie "istoty" które miałyby wolną wolę podobną do naszej, możliwość opowiedzenia się za dobrem lub złem. Bóg w tę ich wolność by nie ingerował, po prostu stwarzając je wiedziałby, że później na drodze wolnej decyzji wybiorą dobro (choć, powtarzam, potrafiłyby także wybrać zło, po prostu nie realizowałyby tej możliwości).

Chyba że uważasz, że sam fakt uprzedniej wiedzy Boga na ten temat odbiera im wolną wolę? Ale przecież to oznaczałoby, że wszechwiedza Boga i wolna wola wykluczają się wzajemnie?!


Śr cze 20, 2018 6:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2525
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
Jockey napisał(a):
Patrząc na to co piszesz to przychodzisz jak wilk w owczej skórze. Przychodzisz żeby niszczyć, rozpraszać i siać zamęt.


Zobacz, to samo przeciwnicy Jezusa myśleli o Jezusie i nawet na śmierć go z tego tytułu skazali. Przypadek?

odys napisał(a):
Pozwól, że żeby lepiej wytłumaczyć, o co mi dokładnie chodzi, posłużę się jeszcze jedną analogią...


Nie wiem, kim jesteś odysie, ale jesteś łebski gość. Z przyjemnością będę śledzić Twoje szranki z dogmatami. Kwiatuszki dla Ciebie :bukiet:

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Śr cze 20, 2018 8:06 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 8835
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jockey napisał(a):
Patrząc na to co piszesz to przychodzisz jak wilk w owczej skórze. Przychodzisz żeby niszczyć, rozpraszać i siać zamęt.


Zobacz, to samo przeciwnicy Jezusa myśleli o Jezusie i nawet na śmierć go z tego tytułu skazali. Przypadek?

odys napisał(a):
Pozwól, że żeby lepiej wytłumaczyć, o co mi dokładnie chodzi, posłużę się jeszcze jedną analogią...


Nie wiem, kim jesteś odysie, ale jesteś łebski gość. Z przyjemnością będę śledzić Twoje szranki z dogmatami. Kwiatuszki dla Ciebie :bukiet:

I tym oto sposobem pelikan ogłosił się mesjaszem.
Tabletki pelikanów trzeba brać. To uleczalne.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Śr cze 20, 2018 9:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3463
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
odys napisał(a):
Ciekawy temat, ale mam wrażenie, (...)

Przyłazisz i zadajesz pytania, na tematy, które były juz wałkowane w tym wątku. Co jest, leń ci śmierdzi z kaleson i nie daje cofnąć się parę stron wstecz i poczytać co było napisane?


Śr cze 20, 2018 9:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2525
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
Jockey napisał(a):
I tym oto sposobem pelikan ogłosił się mesjaszem.
Tabletki pelikanów trzeba brać. To uleczalne.


Kiedyś Chrystusa zabijano krzyżem, a dziś się zabija tabletkami. Całe rzesze Zbawicieli giną z rąk przedstawicieli przemysłu chorób psychicznych.

_________________
Liberał broni wolności, ale nie potrafi rzec, czemu wolność służy. Myli środek z celem. Adam Wielomski


Śr cze 20, 2018 9:56 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr cze 20, 2018 12:57 pm
Posty: 10
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czemu Bóg jest "dobry"?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Nie wiem, kim jesteś odysie, ale jesteś łebski gość. Z przyjemnością będę śledzić Twoje szranki z dogmatami. Kwiatuszki dla Ciebie :bukiet:

Pięknie dziękuję :)
Ja natomiast jestem pełen podziwu wobec tego, jak sprawnie radzisz sobie tutaj z przeważającą liczbą adwersarzy. Oby tak dalej!

A tymczasem...

Wespecjan napisał(a):
Przyłazisz i zadajesz pytania, na tematy, które były juz wałkowane w tym wątku. Co jest, leń ci śmierdzi z kaleson i nie daje cofnąć się parę stron wstecz i poczytać co było napisane?

Jasne, że "wałkuję", w końcu to wątek o takim, a nie innym temacie. Rzeczywiście, podobne kwestie były już poruszane, ale z tego co widziałem, odpowiedź stanowiło zazwyczaj odmieniane przez wszystkie przypadki hasło pt. wolna wola.

Dlatego, żeby posunąć dyskusję o kroczek dalej w tamtym kierunku, przyjąłem istnienie wolnej woli jako podstawowe założenie. Nie uważam jednak, żeby rozwiązywało to problemy teodycei.
Podałem przykład eksperymentu myślowego, który pokazuje, że świat automatów nie jest jedyną możliwą alternatywą dla świata pełnego zła.

Ciekawi mnie (szczerze, bo sam nad tym kiedyś zastanawiałem) w odniesieniu do mojego 2) punktu Twoja teza z początku dyskusji, że byt wybierający zawsze dobro musi być koniecznie współistotny z samym Bogiem.
Wespecjan napisał(a):
Gdyby zaistniał taki byt, który wybiera tylko dobro tak jak Bóg, to to coś było by nadal współistotne z Bogiem. My nazywamy to coś Chrystusem.

Jest w tym niby jakaś logika, ale z drugiej strony... oznaczałoby to, że jedyną rzeczą, która sprawia, że nie jesteśmy jednym i tym samym z Bogiem jest nawet nie tyle możliwość wyboru, a sam dokonany wybór zła. Zło miałoby nas konstytuować jako ludzi.

To samo zresztą tyczy się innych bytów (choć tu raczej bardziej w sensie zła fizycznego, nie moralnego). A przecież pierwszą i podstawową rzeczą, jaką dowiadujemy się o stworzonych bytach jest to, że "Bóg widział, że były dobre".

Skoro już jesteśmy przy Księdze Rodzaju, to weźmy takich Adama i Ewę: Jeśli by nie zgrzeszyli w Raju, to czy byliby współistotni z Bogiem? Pewnie, że nie. Po prostu zachowaliby pełną, nie wypaczoną naturę ludzką, taką jaką pierwotnie miał zaplanować dla nich Bóg. [przynajmniej ja tak to rozumiem, ewentualnie proszę o korektę ze strony kogoś lepiej zorientowanego]

Tak samo każdy hipotetyczny człowiek żyjący (z własnego wyboru) w pełnej harmonii z Bogiem realizowałby w pełni swoją naturę, nadaną przez Boga, ale wciąż byłaby to natura ludzka.
A że Chrystus miał reprezentować takie właśnie doskonałe wypełnienie ludzkiej natury, a jednocześnie mieć i naturę Boską, wcale nie implikuje, że obydwie te rzeczy są ze sobą nierozerwalnie związane.
Dlatego wydaje mi się, że nie jest to jeszcze rozwiązanie dla problemu z mojego 2. punktu.

Jeśli chodzi natomiast o punkt 1), też nie zauważyłem dotychczas jakiejś sensownej odpowiedzi na ten temat. Gdzieś w początkach wątku Barney napisał co prawda, że zło nie może zostać stworzone, ale znowu nie widzę podstaw do takiego stwierdzenia, jeśli jako zło rozumiemy brak/defekt obecny w danym bycie, o czym już pisałem.


Cz cze 21, 2018 10:45 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 232 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: lajkonik.2 i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL