Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So gru 14, 2019 11:50 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 201 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 14  Następna strona
 Humanizm wiarą w Boga osobowego? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Z tego co zauważyłam ateiści (tacy prawdziwi, a nie tylko z deklaracji) wierzą w Prawo/Biurokrację/Zasady.

Prawdziwy ateista uważa, że Prawo jest ważniejsze niż człowiek. W centrum świata stawiają Prawo. I na przykład z tego względu uważają, że donosicielstwo jest cnotą i wyrazem obywatelskiej troski o porządek. W nosie mają człowieka, interesują ich zasady. Złamał zasadę - do ciupy.


Sęk w tym, że to prawo nie wypływa z Prawa Bożego, tylko jest obecnie uchwalane większością głosów. A że mądrość jest w mniejszości, to rządzi w takim państwie, czy unii państw, głupota.
Feliks Koneczny taką cywilizację określił mianem bizantyńskiej.
Jest ona dominująca u naszych zachodnich, jak i wschodnich sąsiadów. Nic zatem dziwnego, że oni tak łatwo się ze sobą dogadują ponad naszymi głowami. Szkopy i kacapy..
https://marucha.wordpress.com/2012/05/04/krotko-o-cywilizacjach-wg-prof-feliksa-konecznego/
Lekcja geografii - Jan Pietrzak
Niestety, ale w Polsce niewiele zostało z cywilizacji łacińskiej. Praktycznie przeistoczyliśmy się w cywilizację bizantyńską. Widać to chociażby po biegunce legislacyjnej..


So wrz 22, 2018 4:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3157
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
Tak - pelikan
Bogiem dla nich jest nauka, zarządzanie. W takiej bezosobowej postaci, od których można skutecznie oczekiwać. Inaczej wierzyli by w Boga osobowego Chrześcijan. Bóg Chrześcijan jako osoba zrobił już to co należy, asystuje tylko działaniom ludzi. No ale lepiej wierzyć w takiego Boga który ciągle daje. Wystarczy mieć tylko postawę roszczeniową do takiego Boga, a przynaniej niektórym przy okazji wyborczych przepychanek coś się dostaje. Chrześcijański Bóg nawet tego nie daje, a przenosi dary na po śmierci , co oczywiście nie jest na teraz oczekiwane. Jest to podstawowa racja by olewać Chrześcijańskiego Boga osobowego. Z tym że Chrześcijański Bóg osobowy wymaga od ludzi, by to oni teraz dawali z siebie. To dla zwolenników różnych bogów bezosobowych, jest niedopuszczalne. Tracą branie za darmo. Bo chcą i biorą od Boga nie osobowego, naukowego biorą za darmo. Przynajmniej to im przyświeca. Pewno niektórzy mają taką nadzieję, czasem zasadną. Bo przecież czują się mocni w argumentowaniu, gdy chcą brać. A branie to nie jest z powietrza, ktoś musi sobie odmówić by dać. Bąź przez siłę nacisku jest to jemu odbierane. To jest jednak niewielkim zmartwieniem dla zwolenników bezosobowego Boga. Po co więc im wierzyć w Boga osobowego? Kiedy trzeba wtedy rezygnować z brania, a jeszcze trzeba z siebie dawać. Tu humanizm wiary w Boga osobowego, jest podaniem prawdy o sprawiedliwości. Góruje nad każdą inną formą prawdy. Bo ją odkrywa, dla spokojnego bytowania każdego człowieka. Jednak ma swego przeciwnika, ochotników brania za darmo, bo im ma się to należeć. Ci nigdy w Boga osobowego nie uwierzą, bo wtedy stracą swe niegodziwe dochody. Dlatego nie można żyć ślepą wiarą nawet w Boga osobowego. Bo z racji ustępliwości tym oszustom, na zasadzie nadstaw drugi policzek. Rozprzestrzeniają zło oszustwa, bo oszust to nie humanista. Jemu to nadstawianie drugiego policzka przez innych jest na rękę.
Trzeba umieć zastosować owe religijne zasady, więc mieć przewodnika w Kościele. Inaczej to nie tym co trzeba nadstawimy policzek. Co skutkuje wzrostem oszustwa. Wiara w niczym nie pomaga. To Kościół powszechny przez jego członków gromadzi niezbędną wiedzę o oszustach i tych którym warto pomagać. Bądź tych którym lepiej madstawić drugi policzek. Niestety mnóstwo osób nie umie wykorzystać w ten sposób swą wiarę. A winę tego przenosi nie słusznie, na sam system wiary. Ot i cały ambaras. To takie proste, a jak wiele niezrozumienia powoduje. Inna sprawa że część ludzi, ma wolę nie kierowania się sprawiedliwością i prawdą.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So wrz 22, 2018 4:55 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
Zdaje się, że w tym wątku była mowa m.in. o gnozie, new age. Pojawił się bardzo ciekawy wywiad z panią dr Anną Mandrela pt.
"Co łączy buddyzm, New Age i gnozę?".
https://www.youtube.com/watch?v=mLpAApXr1go
Polecam bo i mądre i miłe dla oka.. Rzadka kombinacja :)


Śr wrz 26, 2018 7:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2940
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
watchman napisał(a):
Zdaje się, że w tym wątku była mowa m.in. o gnozie, new age. Pojawił się bardzo ciekawy wywiad z panią dr Anną Mandrela pt.
"Co łączy buddyzm, New Age i gnozę?".
https://www.youtube.com/watch?v=mLpAApXr1go
Polecam bo i mądre i miłe dla oka.. Rzadka kombinacja :)


Częściowo się zgadzam z Panią doktor, a częściowo nie, na wstępie na plus muszę jej przyznać dobrą intencję (pisze książki, żeby oświecać innych ludzi, a nie dla forsy) oraz umiejętność dostrzegania podobieństw pomiędzy pozornie zupełnie różnymi nurtami (to jest cholernie rzadka cecha u ludzi).

Anna Mandrela robi podstawowy błąd, którego dopuszczają się katolicy. Mianowicie uważa, że Jezus Chrystus był jedynym człowiekiem, który zdolny był do bycia Bogiem. Tym samym odrzuca wszystkie koncepcje, które mówią o "boskim pierwiastku" w człowieku. Katolik co prawda wierzy w posiadanie duszy i wierzy, ze należy naśladowac Chrystusa, ale nie łączy tego w żaden sposób z tym, żeby się wewnętrznie upodobnić do Chrystusa własnie na podstawie tego dogmatu, że Jezus Chrystus jest jedynym Synem Bożym. Innymi słowy, dla katolika jedyne co możesz robić, to wielbić Chrystusa, modlić się do niego, podziwiać i próbować zewnętrznie naśladować jego postawę, ale tak naprawdę nie ma możliwości, żeby się tym Chrystusem (Bogiem człowiekiem) stać. Czyli Chrystus urasta do rangi Boga odseparowanego od człowieka. To jest odrębny byt kultu, tak jak Matka Boska, święci.

W ruchach gnostyckich (nie ważne, czy to się wiąże z new age, buddyzmem, czy innym synkretyzmem religijnym), zakłada się, że każdy człowiek jest powołany do świętości. Każdy człowiek powinien dążyć w życiu do stania się Chrystusem (człowiekiem Bogiem). Stąd te wszystkie praktyki (medytacja, joga, zdrowe odżywianie, sztuki walki etc.), które mają pomóc w osiągnięciu tego stanu Chrystusowego. Nie ma jednej drogi do osiągnięcia świętości. Stąd możliwe są rozmowy, dialog pomiędzy ludźmi o różnych wyznaniach, wierzeniach, backgroundach kulturowych. Ponieważ to co nas różni, to droga do Boga, a nie sam Bóg. Wszyscy dążymy do tego samego.

Anna Mandrela podkreśla podstawową różnicę pomiędzy buddyzmem a chrześcijaństwem, mianowicie w buddyzmie dąży się do nicości, a w chrześcijaństwie do bytu (później przeczytam jeszcze ten artykuł, na który się powołała). I w tym miejscu akurat podzielam jej zdanie, że coś nie tak jest w samym nihilizmie przenikającym duchowość wschodnią. Rozumiem, skąd się to bierze, ale nie godzę się na to, żeby rozwój duchowy wyczerpywał się w samym zgaśnięciu (nirwanie). Jest to w pewnym sensie kult śmierci. Uważam, że ten cel buddyzmu powinien być traktowany tylko jako preludium do życia wiecznego. Czyli tam gdzie buddyzm się kończy, zaczyna się chrześcijaństwo. Religia życia.

Takie negatywne nastawienie do świata materialnego, ciała, postrzeganie swiata jako iluzji, a stwórcy świata materialnego jako złego Demiurga może się wiązać z taką interpretacją stworzenia świata, gdzie samo stworzenie świata jest upadkiem Boga w materię. W takim ujęciu to Bóg jest szatanem (zbuntowanym aniołem), który wypiera się samego siebie (Ducha), wcielając się w swoją opozycję. Na poziomie człowieka takim grzechem pierworodnym jest oddzielenie się od Boga, upadając w ego (świadomość bycia czymś odrębnym od świata zewnętrznego, a tym samym też od Boga). A celem człowieka jest właśnie powrót do Boga, odwrót od tego swiata (materii) na rzecz innego swiata (ducha). Buddyści chcą uciec od ciała, zeby połączyć się z Bogiem. A chrześcijanin, chce po prostu rozpoznać swoją duchową naturę, to, że jest czymś więcej niż ciało, że ciało jest tylko jego narzędziem, więc zamiast dążyć do unicestwienia materii chrześcijanin będzie chciał wykształcić w sobie właściwe podejście do materii.

Pani doktor mówi o odpowiedzialności, że w new agu w zasadzie odpowiedzialność za swoje czyny się projektuje na jakieś zewnętrzne byty (a to jakieś demony, energie, programy psychologiczne, czakramy etc.). Zgadzam się, że jeżeli ktoś to wszystko uważa za coś niezależnego od jego własnych czynów, coś co po prostu ma miejsce, to jest to równoznaczne z ateistycznym wyparciem się wolnej woli. Natomiast ja patrzę na to szerzej. Uważam, że to wszystko może współitsnieć równolegle. A więc moje osobiste czyny, za które ponoszę odpowiedzialność, mają swoje odzwierciedlenie również w innych wymiarach mojego jestestwa (w czakramach, w podatności na opętania demoniczne, w niszczących lub budujących mnie porgramach podświadomych, karmicznych).

To co mi się nie spodobało u Pani doktor to racjonalistyczne podejście do teorii spiskowych i kult rozumu, krytykuje ruchy charyzmatyczne za to, że bazują na uczuciowości. Dostrzegam tutaj wyraźne skrzywienie naturalizmem, który niestety demoralizuje ludzi na uniwersytetach. Każdy człowiek wykształcony przeszedł naturalistyczne pranie mózgu, nawet jeśli ukończył studia humanistyczne. Wobec tego Pani doktor odrzuca wszystko co nie jest naukowe, a religię traktuje jako sferę oderwaną od nauki, dlatego nie odczuwa żadnego niepokoju w związku z tym, że nauka, do której ma stosunek bezkrytyczny, przedstawia obraz świata zupełnie inny od tego, w który ona wierzy.

A to się wiąże też z poruszaną w filmie kwestią prawdy obiektywnej. Rzeczywistość obiektywna jest i żaden gnostyk, new agowiec, ani buddysta temu nie może zaprzeczyć. Problem jest w tym, że może rzeczywistość obiektywna jest nie tam, gdzie powszechnie każe nam się je szukać. Jesli jest tak jak ja twierdzę, to rzeczywistością obiektywną jest podmiot, osoba. Czyli w takim ujęciu prawdą jest to, co jest zgodne z podmiotem.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Cz wrz 27, 2018 1:57 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N wrz 23, 2018 4:38 pm
Posty: 19
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
Cytuj:
W ruchach gnostyckich (nie ważne, czy to się wiąże z new age, buddyzmem, czy innym synkretyzmem religijnym), zakłada się, że każdy człowiek jest powołany do świętości. Każdy człowiek powinien dążyć w życiu do stania się Chrystusem (człowiekiem Bogiem).

W katolicyzmie każdy człowiek jest powołany do świętości - w tym rozumieniu, by dążyć w życiu do stania się JAK Chrystus - nie można stać się Nim, bo On jest Stwórcą a my stworzeniem. Ale możemy Go naśladować, dążyć do tego ideału.


Cz wrz 27, 2018 4:55 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N wrz 23, 2018 4:38 pm
Posty: 19
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
Poza tym to jest absurdalne, by chcieć stać się Bogiem, nie mogąc ani jednego własnego włosa uczynić białym albo czarnym, ani nawet dodać sobie piędzi wzrostu... (argument - parafraza z Biblii) To już pokazuje, że my - stworzenie nie mamy żadnej mocy stwórczej, władzy nad własnym ciałem jakiejkolwiek, więc jak możemy chcieć być Bogami - Stwórcami...


Cz wrz 27, 2018 5:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
towarzyski.pelikan napisał(a):
Anna Mandrela robi podstawowy błąd, którego dopuszczają się katolicy. Mianowicie uważa, że Jezus Chrystus był jedynym człowiekiem, który zdolny był do bycia Bogiem. Tym samym odrzuca wszystkie koncepcje, które mówią o "boskim pierwiastku" w człowieku. Katolik co prawda wierzy w posiadanie duszy i wierzy, ze należy naśladowac Chrystusa, ale nie łączy tego w żaden sposób z tym, żeby się wewnętrznie upodobnić do Chrystusa własnie na podstawie tego dogmatu, że Jezus Chrystus jest jedynym Synem Bożym. Innymi słowy, dla katolika jedyne co możesz robić, to wielbić Chrystusa, modlić się do niego, podziwiać i próbować zewnętrznie naśladować jego postawę, ale tak naprawdę nie ma możliwości, żeby się tym Chrystusem (Bogiem człowiekiem) stać. Czyli Chrystus urasta do rangi Boga odseparowanego od człowieka. To jest odrębny byt kultu, tak jak Matka Boska, święci.

Żeby być blisko kogoś, nie potrzeba się z tym kimś stapiać w jedno.
Katolik ma świadomość odrębności Boga, także Boga-Syna od innego człowieka, a także od świata i wszystkich stworzeń, które stworzył. Ja nie jestem Tobą i Ty nie jesteś mną. Z kolei religie wschodu to jest panteizm, wszystko jest jednym, odrębność jest iluzją, Bóg jest wszystkim i wszystko jest Bogiem. To jest zasadniczy błąd, taka inercyjna pułapka. Jesteś jak znieczulona mucha w sieci pająka, która tylko może obserwować zbliżającego się pająka i nie ma jakichkolwiek sił i woli, by się wydostać. Nie boisz się pająka, bo pająk jest Tobą. Nie boisz się grzechu, bo grzech jest częścią Wszystkiego, a więc częścią Boga. Dlatego ci na szczycie piramidy, uważający się co najmniej za Tytanów, a tak naprawdę za bogów, nie mają najmniejszych skrupułów przed czynieniem czegokolwiek zapragną. Żadnych ograniczeń.
Im coś jest bardziej amoralne, grzeszne, niegodziwe, sprzeczne z zasadami tym lepsze. Jest lepsze dlatego, że poprzez to człowiek coraz bardziej upodabnia się do Kreatora, którego ponoć nie wiążą żadne zasady.
Są oni ukąszeni diabelskim jadem tzw. wszechwiedzy, wszechmocy itp. iluzji i myśląc, że upodabniają się do Stwórcy, przeistaczają się w wiernych uczniów Niszczyciela, złego ducha. Pycha kroczy przed upadkiem.
Chrześcijanin to przede wszystkim osoba pokorna, która jest świadoma własnej grzeszności, a nie domniemanej własnej boskości.
Zatem nie idźcie Towarzyszu Pelikanie tą drogą! Lepiej uruchomić dobrą wolę i posłuchać dobrej rady. Założę się, że głos wewnętrzny teraz się buntuje i mówi: a co tam będziesz jakiejś tam dr Mądrali słuchała. Ty masz to lepiej obcykane.. Tak właśnie szepcze zły..


Cz wrz 27, 2018 5:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2940
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
SmutnaHejterka napisał(a):
W katolicyzmie każdy człowiek jest powołany do świętości - w tym rozumieniu, by dążyć w życiu do stania się JAK Chrystus - nie można stać się Nim, bo On jest Stwórcą a my stworzeniem. Ale możemy Go naśladować, dążyć do tego ideału.


A ja myślałam, że stwórcą jest Bóg Ojciec, a nie Jezus Chrystus.

Cytuj:
To już pokazuje, że my - stworzenie nie mamy żadnej mocy stwórczej, władzy nad własnym ciałem jakiejkolwiek, więc jak możemy chcieć być Bogami - Stwórcami...


Ja tam mam władzę nad własnym ciałem, nad własnym życiem. Nie jestem liściem na wietrze. Smutne, że ludzie się postrzegają w tak bezsilny sposób.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Cz wrz 27, 2018 6:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3157
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
Niestety muszę ciebie -pelikan zmartwić. Dobrze że tą władzę nad sobą masz. Tylko pamiętaj, ten dar władzy nad sobą, jest krótko terminowy. Już jutro może ciebie być nie stać unieść nogi z łóżka. Nie straszę i nie musi to być dosłownie jutro. Lecz jak tego zaznasz, wspomnisz na to o czym tu piszemy.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz wrz 27, 2018 6:59 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2940
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
watchman napisał(a):
Z kolei religie wschodu to jest panteizm, wszystko jest jednym, odrębność jest iluzją, Bóg jest wszystkim i wszystko jest Bogiem. To jest zasadniczy błąd, taka inercyjna pułapka. Jesteś jak znieczulona mucha w sieci pająka, która tylko może obserwować zbliżającego się pająka i nie ma jakichkolwiek sił i woli, by się wydostać. Nie boisz się pająka, bo pająk jest Tobą. Nie boisz się grzechu, bo grzech jest częścią Wszystkiego, a więc częścią Boga. Dlatego ci na szczycie piramidy, uważający się co najmniej za Tytanów, a tak naprawdę za bogów, nie mają najmniejszych skrupułów przed czynieniem czegokolwiek zapragną. Żadnych ograniczeń.
Im coś jest bardziej amoralne, grzeszne, niegodziwe, sprzeczne z zasadami tym lepsze.


Mylisz dwie zupełnie różne rzeczy. Naczelnym kierunkiem religii wschodu jest pozbycie się ego-izmu. To właśnie ego-izm jest przyczyną zła wśród ludzi. Ego czyni Cię kimś innym od innych ludzi na takiej zasadzie, że Twój interes nie jest moim interesem. Ludzie egoistyczni budują szczęście na cudzym nieszczęściu. Ich celem życiowym jest gromadzenie bogactw, tak materialnych, jak i niematerialnych.

Tak więc buddysta na dobrą sprawę kieruje się chrześcijańską zasadą miłości bliźniego.

A postrzeganie grzechu (a więc i szatana) jako elementu potrzebnego do zbawienia jest po prostu spojrzeniem prawdzie w oczy. Przykro mi, ale naiwne jest twierdzenie, że można się urodzić świętym i umrzeć świętym. Człowiek musi zaakceptować swoją mroczną stronę, poznać tego potwora, który w nim siedzi, zdemaskować i pokonać. Dziecinne odwracanie oczu od prawdy o sobie daleko nie poprowadzi.

watchman napisał(a):
Jest lepsze dlatego, że poprzez to człowiek coraz bardziej upodabnia się do Kreatora, którego ponoć nie wiążą żadne zasady.
Są oni ukąszeni diabelskim jadem tzw. wszechwiedzy, wszechmocy itp. iluzji i myśląc, że upodabniają się do Stwórcy, przeistaczają się w wiernych uczniów Niszczyciela, złego ducha. Pycha kroczy przed upadkiem.
Chrześcijanin to przede wszystkim osoba pokorna, która jest świadoma własnej grzeszności, a nie domniemanej własnej boskości.


A gnostycki chrześcijanin właśnie w drodze pokory, do której dochodzi meandrami grzechu, dochodzi do wniosku, że człowiek to nie tylko siedlisko zła, ale też siedlisko dobra. Tylko żeby to sobie uświadomić, trzeba w pełni zaakceptować swoją grzeszność, następnie grzech zgładzić. Boskość człowieka nie jest domniemana. Jest realna.

Cytuj:
Zatem nie idźcie Towarzyszu Pelikanie tą drogą! Lepiej uruchomić dobrą wolę i posłuchać dobrej rady. Założę się, że głos wewnętrzny teraz się buntuje i mówi: a co tam będziesz jakiejś tam dr Mądrali słuchała. Ty masz to lepiej obcykane.. Tak właśnie szepcze zły..


Dr Mądrala jest całkiem sensowną kobietą, ale jeszcze nie jest "przebudzona", jaka sama zresztą przyznała. Ale jest na dobrej drodze, To dobry człowiek.

A ja idę dalej drogą, którą wyznaczył mi Bóg. Drogą gnozy :)

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Cz wrz 27, 2018 7:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2940
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
witoldm napisał(a):
Niestety muszę ciebie -pelikan zmartwić. Dobrze że tą władzę nad sobą masz. Tylko pamiętaj, ten dar władzy nad sobą, jest krótko terminowy. Już jutro może ciebie być nie stać unieść nogi z łóżka. Nie straszę i nie musi to być dosłownie jutro. Lecz jak tego zaznasz, wspomnisz na to o czym tu piszemy.


Ależ, mogę choćby dziś wpaść pod samochód i nie będę miała władzy nad tym życiem. Póki żyję, mam nad swoim życiem władzę. Biorę pełną odpowiedzialność za swoje życie. Jeśli będę o sobie myśleć jak o słabeuszu targanym przez wiatr, to będę marionetką w rękach innych ludzi albo nawet demonów. Człowiek, który w siebie wątpi, jest na najlepszej drodze ku upadkowi moralnemu.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Cz wrz 27, 2018 7:08 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N wrz 23, 2018 4:38 pm
Posty: 19
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
towarzyski.pelikan napisał(a):
SmutnaHejterka napisał(a):
W katolicyzmie każdy człowiek jest powołany do świętości - w tym rozumieniu, by dążyć w życiu do stania się JAK Chrystus - nie można stać się Nim, bo On jest Stwórcą a my stworzeniem. Ale możemy Go naśladować, dążyć do tego ideału.


A ja myślałam, że stwórcą jest Bóg Ojciec, a nie Jezus Chrystus.

Ja wierzę w Jezusa jako jedną z Osób Trójcy Świętej, skoro wierzysz inaczej, to nie dojdziemy na tej płaszczyźnie do porozumienia :-)
Cytuj:
Cytuj:
To już pokazuje, że my - stworzenie nie mamy żadnej mocy stwórczej, władzy nad własnym ciałem jakiejkolwiek, więc jak możemy chcieć być Bogami - Stwórcami...


Ja tam mam władzę nad własnym ciałem, nad własnym życiem. Nie jestem liściem na wietrze. Smutne, że ludzie się postrzegają w tak bezsilny sposób.

Mamy władzę nad swoimi decyzjami, postępowaniem, wyborami, ale nie mamy wpływu na swoją fizjologię :D możemy co najwyżej bardzo nieudolnie próbować maskować upływ czasu chociażby. Ale czasu nie cofniemy i nie odmłodzimy się cudownie. Nie istnieje 80-latka, która wygląda jak 15-latka... Jeśli twierdzisz inaczej, no to cóż tu powiedzieć. Proszę, nagraj, jak zmieniasz fakturę skóry na skorupę jak u żółwia, siłą swojej woli :)


Cz wrz 27, 2018 7:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2940
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
SmutnaHejterka napisał(a):
Mamy władzę nad swoimi decyzjami, postępowaniem, wyborami, ale nie mamy wpływu na swoją fizjologię :D możemy co najwyżej bardzo nieudolnie próbować maskować upływ czasu chociażby. Ale czasu nie cofniemy i nie odmłodzimy się cudownie. Nie istnieje 80-latka, która wygląda jak 15-latka... Jeśli twierdzisz inaczej, no to cóż tu powiedzieć. Proszę, nagraj, jak zmieniasz fakturę skóry na skorupę jak u żółwia, siłą swojej woli :)


A to Cię źle zrozumiałam. Moja władza nad moją fizjologią jest ograniczona, ale ja nie o tym piszę. Chodzi mi o władzę nad moim życiem jako duszy.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Cz wrz 27, 2018 7:11 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N wrz 23, 2018 4:38 pm
Posty: 19
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
No to jak najbardziej się zgadzam, tu mamy władzę w tym sensie, że mamy wolność dokonywania wyborów między różnymi możliwościami - ale już np. nie jesteśmy w stanie stworzyć nieistniejącej możliwości, my możemy przekształcać to, co już zaistniało, żadna twórczość nie jest tak całkowicie creatio ex nihilo i tym się różni Stwórca od stworzenia :)


Cz wrz 27, 2018 7:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Humanizm wiarą w Boga osobowego?
towarzyski.pelikan napisał(a):
A postrzeganie grzechu (a więc i szatana) jako elementu potrzebnego do zbawienia jest po prostu spojrzeniem prawdzie w oczy. Przykro mi, ale naiwne jest twierdzenie, że można się urodzić świętym i umrzeć świętym. Człowiek musi zaakceptować swoją mroczną stronę, poznać tego potwora, który w nim siedzi, zdemaskować i pokonać. Dziecinne odwracanie oczu od prawdy o sobie daleko nie poprowadzi.

To pierwsze zdanie to jest właśnie satanizm. Uważanie, że zło jest potrzebne, przydatne, a więc dobre. Zło = dobro. Na tym fałszu opiera się ta fałszywa religia, która zrównuje diabła z Bogiem. To jest pycha pierwszego anioła, księcia ciemności umysłowych.
Do Zbawienia potrzebna jest wiara prawdziwa, a nie grzech. Grzech zamyka drogę do Zbawienia.
Człowiek nie może zaakceptować swojej mrocznej strony tylko uznać, że takowa się odzywa w nim jako skutek grzechu pierworodnego. Ale słowo zaakceptować to brzmi jak zaaprobować. Czyli znowu satanizm.
towarzyski.pelikan napisał(a):
A gnostycki chrześcijanin właśnie w drodze pokory, do której dochodzi meandrami grzechu, dochodzi do wniosku, że człowiek to nie tylko siedlisko zła, ale też siedlisko dobra. Tylko żeby to sobie uświadomić, trzeba w pełni zaakceptować swoją grzeszność, następnie grzech zgładzić. Boskość człowieka nie jest domniemana. Jest realna.

Człowiek nie ma mocy by gładzić grzech. Grzech gładzi Bóg, gładzi Ofiara Boga-Człowieka, dzięki której istnieje Sakrament Pokuty i Pojednania z Bogiem. Człowiek prosi Boga i Ten gładzi grzech.
Człowiek nie jest Bogiem, tylko stworzeniem Bożym, dzieckiem Bożym.
towarzyski.pelikan napisał(a):
A ja idę dalej drogą, którą wyznaczył mi Bóg. Drogą gnozy

Będziecie jak Bóg... to jessst droga grozy.. mój ssskarabie..


Cz wrz 27, 2018 7:54 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 201 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12 ... 14  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL