Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn lis 18, 2019 4:59 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 825 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 55  Następna strona
 Wiosna czy zmierzch Kościoła? 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13023
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Jeśli sądzisz, że prawdą jest powrót do czasów przedsobotowych i to recepta na odrodzenie dawnej świetności, tak się stanie. Pozostał ten margines, który pokaże co potrafi. Ja spoglądam na problem inaczej. Już zwołanie Soboru wskazywało na nieprzystawanie chrześcijaństwa do współczesnego świata, było proóbą rozwiązania tego problemu. Tyle, że wygląda na to, że nie pojawił się nikt na miarę św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu razem wziętych -> od strony chrześcijańskiej i taki sam od strony naukowej, by bylo można to skonfrontować. Obrazy świata skonfrontować i sens ludzkiego istnienia a także zakresy wolności rozumu Burza mózgów soborowych na nic się nie zdała.

Masz worek treningowy do bicia, poprawi to może nastrój w wespecjanowym serduszku jak zlokalizuje winnych. Widzisz tylko ten worek treningowy, wcale nie jesteś zainteresowany zajrzeniem niżej niż msza Trydencka. Oddzielasz Kościół od świata, zwolennik oblężonej twierdzy.


N sty 27, 2019 3:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1897
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Gregor napisał(a):
Liturgie, celebry, szaty, dzwonki, kadzidła, muzyka uwielbienia, która ma prowadzić przed boży tron i dziesiątki innych gadżetów.
To tworzy iluzoryczne wrażenie, że jesteśmy bliżej Boga.

Tak mi sie jakos skojarzylo z wypowiedzia matki Teresy w sprawie aborcji, ktora stwierdzila, ze mowiac ze jest zbyt duzo dzieci na swiecie to tak jakby mowic ze jest zbyt wiele kwiatow na lace.
I widze te chabry, dziewanne, blawatki, kaczence, gozdziki, koniczyne, krwawnik, mniszek lekarski, ostrozen, niezapominajki, sasanki itd oddajace hold Stworzycielowi.
I te liturgie, celebry, szaty, dzwonki, kadzidla, muzyke, Ave Maria w wykonaniu Amiry Willighagen lub Filipinek - to wszystko aby wielbic Boga. I to wszystko o wiele za malo bo Jemu nalezy sie wszystko. Bez limitow.

Odjechales Gregor. Wracaj.


N sty 27, 2019 4:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3007
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Poniżej, z pewną taką nieśmiałością, ks. dr Robert Skrzypczak zastanawia się nad sensem obchodzenia Dnia Islamu.
Przywołał przy tym relację pewnego franciszkańskiego profesora z Jerozolimy, jak w praktyce wygląda dialog z tą religią miłości..

Jeden z profesorów, zajmujących się Biblią, franciszkanin opowiadał, że w Jerozolimie, w klasztorze, gdzie mieszka w braćmi i zajmuje się studiowaniem Pisma Świętego, od lat mają przyjaciela muzułmanina, z którym współpracują. Wspaniale układała się między nimi nie tylko współpraca, ale także szczera przyjaźń. On pomaga im w edycji, redakcji, ich badaniach naukowych. Któregoś razu ich muzułmański przyjaciel wrócił z meczetu z wyraźnie zmienioną twarzą, był zasmucony. Kiedy zapytali go, co się stało, wreszcie przełamał się i powiedział, że w meczecie od jakiegoś czasu słucha kazań imama, który głosi, że nadchodzi dzień sprawiedliwości i niebawem zatriumfuje Allah i jego prorok Mahomet. Ci wszyscy, którzy natychmiast nie wyznają wiary w Allaha, zostaną zgładzeni. Dodał jednak, by jego przyjaciele franciszkanie nie obawiali się, bo on ich bardzo kocha, jest do nich przywiązany. Nawet jeśli przyjdzie konieczność zgładzenia ich, zrobi to tak, aby nie czuli bólu..

https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2019/01/27/ks-robert-skrzypczak-dni-islamudialog-obudzcie-sie-islam-to-bicz-na-europe/


N sty 27, 2019 7:30 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 816
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Wydaje mi się, że o tyle można zaobserwować to, że kościoła piekło nie przemaga, że chociaż w jednych miejscach na świecie wiara słabnie to w innych jakby nie było ludzie za tę wiarę giną.


Pn sty 28, 2019 5:13 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Nie na świecie tylko w Europie


Pn sty 28, 2019 6:03 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
robaczek2 napisał(a):
Tak mi sie jakos skojarzylo z wypowiedzia matki Teresy w sprawie aborcji, ktora stwierdzila, ze mowiac ze jest zbyt duzo dzieci na swiecie to tak jakby mowic ze jest zbyt wiele kwiatow na lace.
I widze te chabry, dziewanne, blawatki, kaczence, gozdziki, koniczyne, krwawnik, mniszek lekarski, ostrozen, niezapominajki, sasanki itd oddajace hold Stworzycielowi.
I te liturgie, celebry, szaty, dzwonki, kadzidla, muzyke, Ave Maria w wykonaniu Amiry Willighagen lub Filipinek - to wszystko aby wielbic Boga. I to wszystko o wiele za malo bo Jemu nalezy sie wszystko. Bez limitow.

A mi się tak skojarzyły słowa Ap.Pawła [Dz.17.24-25]:24. Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych.
25. Ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko.

Ap. Paweł z pewnością nie odjechał :mrgreen: , lecz wiedział czego Bóg nie oczekuje od chrześcijan
Bogu zależy na czymś o wiele ważniejszym niż zewnętrzna scenografia wymyślona przez ludzi.
Nie wszystko złoto co się świeci robaczku2. ;)


Pn sty 28, 2019 6:11 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13023
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
lubczyk napisał(a):
Wydaje mi się, że o tyle można zaobserwować to, że kościoła piekło nie przemaga, że chociaż w jednych miejscach na świecie wiara słabnie to w innych jakby nie było ludzie za tę wiarę giną.

To będzie długie opracowanie, tylko dla wytwałych. Korzystałam z artykułów zamieszczonych w dwóch numerach Gościa Niedzielnego: 48/2018 i 50/2018

Mapa męczeństwa GN 48/1018
Opracowuje się raporty papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
Jest przygotowywany co dwa lata a ostatnia 14. edycja objęła okres od czerwca 2016 do czerwca 2018 roku i analizuje sytuację w 196 państwach. Raport podkreśla, że aż 61% światowej populacji żyje w krajach, gdzie wolność religijna nie jest respektowana. To prawie 4 mld ludności. Kardynał watykański Mauro Piacenza zauważył, że istnieje globalna tendencja do umniejszania znaczenia wolności religijnej, co stanowi jedną z form rugowania religii z przestrzeni publicznej.
Niechlubną palmę pierwszeństwa dzierżą: Korea Płn, Arabia Saudyjska, Nigeria, Afganistan i Erytrea. Sytuacja w tych krajach jest beznadziejna. Ocenia się, że tysiące chrześcijan koreańskich przebywa z powodu swej wiary w obozach pracy przymusowej, ponieważ stanowią zagrożenia dla 'osobistego kultu' rządzącej dynastii Kimów. W Nigerii nasilają się akty przemocy teraz ze strony islamskich pasterzy z plemienia Fulani wobec modlących się chrześcijan. Mówi się o planie islamizacji terenów przez wieki całkowicie chrześcijańskich. W Indiach, Chinach, Pakistanie czy Birmie nasilenie prześladowań chrześcijan jest związane ze wzrostem postaw ultranacjonalistycznych. Widać to zwłaszcza w Indiach, gdzie podwoiła się liczba ataków ze strony hinduistów na chrześcijan dochodząca średnio do dwóch dziennie. Nacjonalistyczna Partia Ludowa umacnia przekonanie o Indiach jako kraju wyłącznie dla wyznawców hinduizmu, przedstawiając mniejszości religijne jako zagrożenie dla jedności kraju.

Wskazano też na dramatyczne skutki obowiązującej w Pakistanie ustawy o bluźnierstwie i na coraz mocniejsze próby odebrania chrześcijanom jakichkolwiek praw. W podręcznikach szkolnych jesteśmy przedstawiani jako nieczyści i nazywani psami mówiła podczas prezentacji raportu pakistańska adwokat - Tabassum Yousaf. Wspomniała też o porwaniach chrześcijanek i gwałceniu ich, by przeszły na islam. Za chrześcijańską dziewicę islamiści płacą 2 500 dolarów. W ubiegłym roku (2017) porwano ok. tysiąca dziewic. Podobne praktyki stosuje się w Egipcie. Dramatyczna sytuacja panuje też w strefie Gazy. W ciągu ostatnich sześciu lat liczba wyznawców Chrystusa spadła z 4 500 do 1000, więc o 75%.

Raport przypomina, że w krajach muzułmańskich czynnikiem napędzającym prześladowania jest konflikt między sunnitami i szyitami.
Po raz pierwszy do grona krajów, gdzie chrześcijanie są dyskryminowani zaliczone zostały Rosja i Kirgistan. Spadek prześladowań zanotowano w Tanzanii i Kenii. Ich sprawcą był w obu krajach byli islamiści z somalijskiego zgrupowania Al-Shabaab.


GN 50/2018
Najniebezpieczniejszym kontynentem dla duchownych jest Afryka, gdzie zginęło aż 18 kapłanów. Najwięcej w Nigerii – sześciu i Republice Środkowoafrykańskiej – pięciu. To krwawe zestawienie na Czarnym Lądzie (księża zginęli także w Malawi, Kamerunie, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Sudanie Płd. i Demokratycznej Republice Konga) może ulec powiększeniu, ponieważ w rękach porywaczy wciąż pozostaje kilku kapłanów w Kongu, a także uprowadzony w Nigrze włoski misjonarz o. Pierluigi Maccalli ze Stowarzyszenia Misji Afrykańskich. Kilka dni temu udało się uwolnić czterech klaretynów porwanych w Kamerunie. Trzech z nich zostało uprowadzonych dla okupu, a czwartego zatrzymano, gdy pojechał negocjować warunki uwolnienia współbraci.
Opracowany w Watykanie raport na temat zabitych misjonarzy i misjonarek wyraźnie pokazuje, że ich sytuacja ulega pogorszeniu. W latach 2000–2017 zamordowano 447 osób będących w służbie misyjnej. Było wśród nich 5 biskupów, 313 księży, 3 diakonów, 10 zakonników, 51 sióstr zakonnych, 16 seminarzystów, 3 członków instytutów życia konsekrowanego, 42 świeckich oraz 4 wolontariuszy. Faktyczna liczba ofiar jest jeszcze wyższa, bowiem w raporcie „Młodzi misjonarze – świadkowie Chrystusa aż do oddania życia” uwzględniono wyłącznie potwierdzone przypadki. Wiele spośród ofiar to „młodzi ludzie, podobni do swoich równolatków, wcale nie naiwni i niedoświadczeni” – podkreślono w dokumencie sporządzonym na podstawie danych watykańskiej Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, zajmującej się misjami na świecie. Większość z nich nie przekroczyła 40. roku życia. „Oni potrafili ocenić ryzyko związane z miejscami, o których niektórzy myśleli, że będą tam tylko przez pewien czas, inni – przez całe życie” – czytamy w watykańskim raporcie.
Wielu spośród zabitych misjonarzy – od Filipin przez Amerykę Łacińską aż do Afryki – było ofiarami napadów kryminalnych, działań wojennych, jak np. w Syrii, oraz przemocy terrorystów islamskich, wrogich Kościołowi grup bojówkarskich lub szwadronów śmierci. Przemoc dotknęła także Polaków. W 2017 roku w Boliwii zamordowana została świecka misjonarka Helena Kmieć. Porywacze przez 44 dni przetrzymywali w Republice Środkowoafrykańskiej ks. Mateusza Dziedzica, tarnowskiego misjonarza. Po uwolnieniu kapłan wrócił do RŚA i nadal tam pracuje.
Raport wyraźnie pokazuje, że drastycznie pogarsza się sytuacja bezpieczeństwa księży. W ciągu minionych 17 lat na świecie ginęło rocznie średnio 18 kapłanów. Najnowsze statystyki są więc naprawdę alarmujące, ponieważ liczba zabitych duchownych jest zdecydowanie wyższa niż w poprzednich latach.
Najbardziej niebezpiecznym krajem świata dla kapłanów pozostaje Meksyk. W tym roku zamordowano ich tam aż siedmiu. Dokonano też dramatycznego w skutkach napadu na dom byłego arcybiskupa stolicy kard. Norberta Rivery, w którym zginął agent ochrony. W ataku brało udział co najmniej trzech napastników i – jak podkreślają źródła policyjne – kardynał uniknął śmierci tylko dlatego, że nie było go wówczas w domu.
„Prośmy Boga o nawrócenie dla tych, którzy zapomnieli, że jesteśmy braćmi, i dopuszczają się czynów raniących ludzką godność i skierowanych przeciwko darowi życia, powodując cierpienie w rodzinach i społeczeństwie” – napisali meksykańscy biskupi po bestialskim zabójstwie dwóch księży, którzy, jak wskazywano, „nikomu nic nie zrobili, zajmowali się bowiem jedynie ewangelizacją”. 37-letni ks. Iván Añorve Jaimes, proboszcz z Las Vigas, i 39-letni ks. Germaín Muñiz García, proboszcz z Mezcali, zostali zastrzeleni w czasie napadu. Dwie inne osoby, które podróżowały z nimi samochodem, zostały ranne. Sprawcy zajechali im drogę i zaczęli strzelać z broni maszynowej.
Ciało innego kapłana – 84-letniego ks. Moisésa Fabila Reyesa porzucono przy drodze, mimo że rodzina zapłaciła wysoki okup za jego uwolnienie. Wierni wspominają go jako człowieka otwartego, niezwykle oddanego Kościołowi i ludziom. – Księża giną w naszym kraju, ponieważ stają po stronie cierpiącej i prześladowanej ludności, walcząc o jej prawa i godne życie – podkreśla rzecznik meksykańskiego episkopatu. Przypomina, że przez kraj przebiegają szlaki przemytu narkotyków i prężnie działają gangi. Pięć meksykańskich stanów uważanych jest za najbardziej niebezpieczne regiony świata na równi z Syrią, Jemenem czy Somalią. – Kościół jawnie krytykuje nieudolność władz w walce z przestępczością zorganizowaną, a przede wszystkim pomaga ludziom wyzwolić się z macek gangów, co wielu się nie podoba – mówi abp Francisco Moreno Barrón. Duchowny jest metropolitą Tijuany, miasta leżącego przy granicy z USA, które ze względu na złą sławę nazywane jest miastem grzechu. Właśnie tam zginął ostatni z księży zamordowanych w Meksyku. Ciało o. Icmara Artura Orty znaleziono ze związanymi nogami i rękami oraz licznymi śladami tortur. Kapłan zginął tuż po odprawieniu Mszy św. – Mafia chce „kupić” Kościół, próbując przekazywać pieniądze na przykład na cele charytatywne czy fundując stypendia dla ubogich dzieci. Kiedy kapłani odmawiają przyjęcia brudnych pieniędzy, są atakowani – podkreśla abp Moreno Barrón. Od 1994 roku w Meksyku zamordowano 69 księży, a w samym 2015 roku dokonano 800 ataków kryminalnych na wspólnoty parafialne.
Z 35 zamordowanych w tym roku kapłanów jeden został zabity w Europie (pochodzący z Konga 54-letni ks. Alain-Florent Gandoulou, proboszcz francuskojęzycznej parafii katolickiej w Berlinie), a trzech w Azji: dwóch na Filipinach, jeden w Indiach.
Na Filipinach 18 czerwca był dniem modlitwy w intencji wynagrodzenia za bluźnierstwa, świętokradztwa i kalumnie przeciwko duchowieństwu. Tego dnia kapłani byli zobowiązani do osobistej spowiedzi i wysłuchania spowiedzi wiernych. W parafiach odbyły się adoracje Najświętszego Sakramentu, a pod koniec dnia w procesji niesiono wizerunek Czarnego Nazarejczyka, bardzo czczonego w tym kraju. Była to odpowiedź Kościoła na dwa morderstwa kapłanów, które wstrząsnęły Filipińczykami. 40-letni ks. Richmond Nilo zginął w czerwcu przy ołtarzu, przygotowując się do odprawienia niedzielnej Eucharystii. Oprawcy oddali do niego cztery strzały i zbiegli. Kilka dni przed tym atakiem cudem udało się uniknąć śmierci ks. Reyowi Urmenetcie, który został ciężko ranny w czasie napadu. W kwietniu tuż po odprawieniu niedzielnej Mszy zginął 37-letni ks. Mark Antonthy Yuaga Ventura. Świadkowie opowiadają, że strzelano do niego dwukrotnie, gdy wychodził z kościoła. Ksiądz Ventura był nie tylko oddanym duszpasterzem, ale także aktywnie angażował się w działalność społeczną, broniąc m.in. miejscowej ludności wykorzystywanej przez międzynarodowe koncerny wydobywcze.
Zaangażowanie księży w obronę wyzyskiwanych nie podoba się znanemu z antyklerykalnych poglądów prezydentowi Rodrigowi Duterte, który wydalił z Filipin 71-letnią s. Patricię Fox, angażującą się w obronę praw do ziemi ubogich rolników oraz ludności tubylczej na Mindanao. Po tym, jak prezydent wezwał publicznie do „pozabijania bezużytecznych biskupów, którzy nie służą żadnemu celowi, a jedyne, co robią, to krytykują”, sytuacja stała się jeszcze trudniejsza. Hierarchowie znaleźli się na celowniku z powodu krytyki polityki antynarkotykowej, która zakłada mordowanie sprzedających lub posiadających niedozwolone substancje bez uprzedniego postawienia winowajców przed sądem. Episkopat przemilczał prezydenckie słowa, aby nie dolewać oliwy do ognia. Przypomniano jednak, że w kraju dochodzi do coraz większej eskalacji przemocy i promowana jest kultura bezkarności. Żaden z zabójców księży nie został schwytany i postawiony przed sądem.
Raport papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie wymienia dwie główne przyczyny lawinowego wzrostu liczby mordowanych kapłanów – islam i bogactwa naturalne. Przemoc związana z narastaniem islamskiego ekstremizmu szczególnie widoczna jest w Afryce. Nie wynika to jedynie z chęci wyeliminowania chrześcijaństwa. Atakując ludzi domagających się sprawiedliwości i poszanowania godności najsłabszych, dżihadyści bronią własnych interesów, które prowadzą z międzynarodowymi grupami przestępczymi. Dzielą się z nimi zyskami z przemytu narkotyków, broni, papierosów i ludzi. Każdy, kto stanie na ich drodze, jest przeszkodą, której trzeba się pozbyć. Podobnie dzieje się, gdy chodzi o nielegalne wydobycie bogatych złóż diamentów, ropy naftowej, złota czy koltanu, występujących w Kongu, Republice Środkowoafrykańskiej i na Filipinach. Za zabójstwami stoją też zbrodnicze kartele, przeciw którym występuje Kościół, co obserwujemy w Ameryce Łacińskiej.
Coraz częstszą formą przemocy wobec księży jest porywanie dla okupu. Sytuacji kapłanów nie poprawiają napięcia polityczne, które wywołują kolejne konflikty. Dzieje się tak obecnie na przykład w Kamerunie, gdzie anglojęzyczna część mieszkańców domaga się odłączenia od części francuskojęzycznej i utworzenia suwerennej prowincji. Ofiarą tego sporu padło w tym roku dwóch kapłanów zamordowanych przez separatystów. Zginął też 19-letni seminarzysta Gerard Anjiangwe. Gdy wierni schronili się przed żołnierzami w zakrystii, barykadując drzwi, kleryk padł na kościelną posadzkę i zaczął odmawiać Różaniec. Rozwścieczyło to żołnierzy, którzy zabili młodzieńca, strzelając mu w twarz. Wierni określili tę śmierć jako męczeńską.
Święty Jan Maria Vianney podkreślał, że „kiedy się chce zniszczyć religię, zaczyna się atakować księży, ponieważ tam, gdzie nie ma już kapłanów, nie ma ofiary, a tam gdzie nie ma ofiary, nie ma religii”. •


Pn sty 28, 2019 6:58 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 816
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
No te fakty dają do myślenia i trochę sprowadzają na ziemię jak człowiek myśli, że tak dużo poświęca się i robi dla Boga.

_________________________________

Ostatecznie najważniejsze, że kościół Chrystusowy w ten sposób ocaleje już nie ważne może kto i gdzie tą ofiarę poniesie. W sumie w tych drastycznych wydarzeniach jest jakaś radość i nadzieja, że Kościół Jezusa Chrystusa jednak nie poddaje się.


Ostatnio edytowano Pn sty 28, 2019 9:18 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów



Pn sty 28, 2019 8:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
merss napisał(a):
Kardynał watykański Mauro Piacenza zauważył, że istnieje globalna tendencja do umniejszania znaczenia wolności religijnej, co stanowi jedną z form rugowania religii z przestrzeni publicznej.
Niechlubną palmę pierwszeństwa dzierżą: Korea Płn, Arabia Saudyjska, Nigeria, Afganistan i Erytrea. Sytuacja w tych krajach jest beznadziejna.

Przecież to jest bełkot. Umniejszanie wolności religijnej, jedną z form jej rugowania z przetrzeni publicznej?? A za chwilę podane przykłady tak religijnych państw jak Arabia Saudyjska, Nigeria, Afganistan??

Najwyraźniej Watykan po soborowym Dignitatis humanae wolność religijną rozumie jako "multi-religiosi"

No bo, jeśli rozumowanie idzie po linii "coś jest nie tak z Arabią Saudyjską, bo panuje tam jedno wyznie, a reszta jest ograniczana", to w takim rozumieniu, z krajami które by się okazały dominująco katolickie, jest coś nie tak, bo "jak to może być, że jedna religia ustala kulturę i etykę"?

Jeśli Dignitatis humanae napisane było do muzułamnów jako orędzie do nich by dopuścili katolicyzm do swoich krajów, to OK, ale są z tym 2 problemy:
1) Muzułmanów nie obchodzą dokumenty watykańskie
2) Dignitatis humanae zostało napisane dla katolików.

Ja tego nie mogę zrozumieć, mój rozumek jest po prostu za mały by ogarnąć, jak Watykan mógł de facto nagle ogłosić dla katolików liberalną tezę wolności religii i nadal w starszych dokumentach mieć "poza Kościołem nie ma zbawiania".

BXVI w przypływie gorzkiej refleksji co zrobiono, nagle wydaje Dominus Iesus, i co? I nic, nadal zgodnie z Soborem ma być dialog, zakaz prozelityzmu, żydzi mają swoją drogę, etc.
Co to ma być jakis katolicki owsiakizm "wierzta w co chceta"?


Pn sty 28, 2019 8:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1638
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Wespecjan napisał(a):
Ja tego nie mogę zrozumieć, mój rozumek jest po prostu za mały by ogarnąć, jak Watykan mógł de facto nagle ogłosić dla katolików liberalną tezę wolności religii i nadal w starszych dokumentach mieć "poza Kościołem nie ma zbawiania".

Może brak ci dobrej woli po prostu. Chcesz przymuszać innych by zostali katolikami, czy jak? Krótko mówiąc wolność religijna nie jest wartością samą w sobie, ale jest potrzebna do tego by wybrać jedyną prawdziwą wiarę tj. wiarę katolicką.


Pn sty 28, 2019 9:11 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 816
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Łaska męczeństwa to piękna łaska o której można sobie tylko pomarzyć - umrzeć dla Chrystusa. Trzeba mieć odwagę męstwo i miłość. Te cechy się dostaje w prezencie od Boga jak którejś brakuje to chyba nie ma męczeństwa. Jest ona dla wolnych ludzi napewno nie dla mężów i żon i okazuje się że nie dla Europejczyków.
Natomiast tu w Europie i okazuje się że też w Polsce pozostaje za karę męczyć się ze sobą i grzesznikami i "kotłować" się w coraz to nowych i bardziej obrzydliwych grzechach swoich i innych. No i niech mnie ktoś przekona że to nie kara przyszła na Polskę.
Jedynie pocieszające jest to że jak Jezusa w jednym miejscu zasmucają i obrażają to inni sprawiają radość. I mnie to akurat cieszy choć to nie ja jestem w tym gronie niestety.


Ostatnio edytowano Pn sty 28, 2019 9:13 pm przez lubczyk, łącznie edytowano 1 raz



Pn sty 28, 2019 9:11 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13023
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
lubczyk napisał(a):
Ostatecznie najważniejsze, że kościół Chrystusowy w ten sposób ocaleje już nie ważne może kto i gdzie tą ofiarę poniesie. W sumie w tych drastycznych wydarzeniach jest jakaś radość i nadzieja, że Kościół Jezusa Chrystusa jednak nie poddaje się.

To prawda, mamy jeszcze ale, które nie uspokaja. Pisałam o tym kilka lat temu, ale wydaje mi się warte odświeżenia...

Niektórzy sądzili i sądzą, że Bóg jest obowiązany ochronić ten czy inny naród albo dać mu nietykalność i zwycięstwo ze względu na sprawiedliwych, którzy w nim żyją i na dobro jakie się tam dokonuje. Zapomina się, że Bóg jeśli jest w pewien sposób Twórcą narodów, to jednak pozostawia ludziom możność swobodnego ustanawiania konstytucji państwowych. Wszystkim podyktował prawa regulujące życie społeczności: Ewangelia jest ich kodeksem, lecz tylko narodowi wierzących, czyli Kościołowi świętemu zagwarantował specjalną i uprzywilejowaną opiekę, która chroni go co do ostatecznej klęski, ale nie zabezpiecza przed cierpieniem i prześladowaniem. To z Dziennika Duszy Jana XXIII.

Jan Paweł II nie wierzył w zmianę systemów społecznych bez równoczesnej zmiany człowieka. Napisał, że nasza cywilizacja choruje. W życiu politycznym toczy się walka o panowanie człowieka nad człowiekiem. Człowiek lęka się o swe prawo do wolności, prawo do mówienia prawdy, prawo do wyznawania wiary, do słuchania głosu swego sumienia. Lęka się też o życie. Coś niedobrego dzieje się z człowiekiem napisał Jan Paweł II (Encyklika Dives in misericordia). To niepokój związany z sensem istnienia człowieka w świecie, niepokój o przyszłość tego człowieka i całej ludzkości.

Można poddać się temu niepokojowi i narzekać snując swe marzenia o powrocie do przeszłości. Można tez żyć na tej scenie życia i robić to na co mamy wpływ. Nie buduje się też królestwa poprzez zaniechanie działania. Czasem można tylko podjąć modlitwę i pokutę. Do tego wzywały nas kolejne objawienia Maryjne. Nigdy nie wzywały do nieposłuszeństwa Kościołowi.

Wskazał nam Prymas Tysiąclecia i Jan Paweł II, że działać trzeba w tych uwarunkowaniach, które mamy. Pozostając w więzieniu nie załamywał rąk.

Dziś młodzież katolicka ma problem, czy pentagram na szyi to problem a profanowane symbole religijne nie robią na nich wrażenia...bo chodzi o to, czy pentagram można nosić jako ozdobę czy też nie. Jakie to nienowoczesne mówienie o jakiś tam symbolach niby satanistycznych a przecież wcześniej też je znano. Ślepi na swój chrześcijański punkt widzenia, który zaleca ostrożność a chcą oglądać z innych. Dlaczego? Obudzą się niepostrzeżenie w innej rzeczywistości. I wówczas znów aktualne się staną słowa Jana XXIII, ktory pisał w czasie II wojny, że mordercza wojna, ktora się rozszalala jest niczym innym jak wyrównaniem Bożej sprawiedliwości, której święte prawa zostały pogwałcone i znieważone.


Pn sty 28, 2019 9:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1897
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Gregor napisał(a):
nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych.

Dobrze, ze Ciebie tam nie bylo 2000 lat temu. Zapewne uswiadamial bys Boga zeby powstrzymal sie od wizyt w swiatyni.
Cytuj:
Bogu zależy na czymś o wiele ważniejszym niż zewnętrzna scenografia

Calkowita zgoda.
Ale to nie oznacza ze nie wolno pocierac oczu blotem.


Pn sty 28, 2019 9:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
bergamotka napisał(a):
Może brak ci dobrej woli po prostu. Chcesz przymuszać innych by zostali katolikami, czy jak? Krótko mówiąc wolność religijna nie jest wartością samą w sobie, ale jest potrzebna do tego by wybrać jedyną prawdziwą wiarę tj. wiarę katolicką.

Nie, nie chcę przymuszać, jestem przeciwnikiem przymusu w wierze, a oto dowód i wyjaśnienie dlaczego:
viewtopic.php?p=1129313#p1129313

Tutaj chodzi o coś innego, o kulturę, czyli o to, że VII zdetronizował coś takiego jak państwo o kulturze katolickiej. Kulturze katolickiej czyli etyce i prawie katolickim. Teraz w ramach doktryny "wolności religijnej", my katolicy, nie mamy legitymizacji ani poparcia ze strony Watykanu, by działać w celu, ba nawet twierdzić, że katolicka etyka i katolickie prawo powinno obowiązywać wszystkich, nawet nie-katolików.

Kościół z jednej strony narazie głosi, że każda aborcja jest złem. Więc czy państwo może narzucać prawo nie-katolikom, których religiia czy bezwyznaniowość akurat nie uważa, że aborcja jest złem? Czyż narzucając katolicką etykę i katolikie prawo tak naprawdę nie gwałcimy ich prawa do wolności religijnej w wymiarze praktycznym? Wolność religijna to także wolność do operowania kulturą i etyką zbudowaną na danej religii, bo inaczej religiia to tylko zbiór werbalnych i symbolicznych guseł, które wolno w 4 ścianach jak nikt nie widzi.

Tak więc dzisiejsza postawa Watykanu to hipokryzja: z jednej strony głoszą „zbrodniczość aborcji” a z drugiej strony wiążą nam ręce w walce z przepychaniem praw antyaborcyjnych, bo przecież musimy szanować religie i wyznania innych ludzi także w swobodzie ich praktykowania, na poziomie kultury, bo inaczej każda religia staje się teratrem i fasadą. Jeśli chcesz dobrego przykładu to masz Irlandię: tam hierarchia kościelna zajeła neutralne stanowisko podczas referendum czy zalegalizować aborcję.

W UK deklaratywnie wolno wyznawać katolicyzm, ale gdy weszła ustawa, że domy dziecka muszą wydawać dzieciaki do adopcji dla homoseksualistów a katolickie domy dziecka się temu sprzeciwiły w imię wyznawanej religii, to zostały do tego zmuszone, więc nie chcąc wydawać dzieci homoseksualistom, zostały pozamykane.

Tak więc ta nieszczęsna deklaracja o „wolności religijnej” po raz kolejny podcieła katolikom skrzydła w walce o bycie katolikem w świecie, bo by musimy szanować prawo do niekatolickiej kultury i praw innych, ale naszej etyki zupełnie nie uwzglednia się w prawodastwie krajów, wręcz przeciwnie, zwalcza się.

Jak ciężko jest dziś być katolikem w dzisiejszych czasach. Nie dość, że dostaje się codzinnie kopniaka w brzuch od świata za bycie katolikiem, to jeszcze dostaje się po głowie od Kościoła – za to samo. I dziwią się, że ludzie odchodzą od Kościoła. Ile ludzi wytrzyma w imadle? Wroga się przeżyje, ale nic tak nie boli i nie deprymuje jak zdrada autorytetu, przyjaciela czy ukochanej osoby.


Ostatnio edytowano Pn sty 28, 2019 9:59 pm przez Wespecjan, łącznie edytowano 1 raz



Pn sty 28, 2019 9:55 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 816
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Merss, najbardziej do mnie dotarło co piszesz żeby robić to na co ma się wpływ. Tak chyba zrobię. Może trzeba w rzeczach małych się hartować a te wielkie przyjdą później. Może. Jak Bóg okaże łaskę.


Pn sty 28, 2019 9:58 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 825 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 55  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL