Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N sie 25, 2019 3:30 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 799 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52 ... 54  Następna strona
 Wiosna czy zmierzch Kościoła? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16722
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Dowody potwierdzające Twoje zarzuty pod adresem Kościoła, a nie przekonania o NOM. Przypomnę listę:
Wespecjan napisał(a):
[Kościół] Sam się deprecjonuje dopuszczając bluźnierstwa, nadużycia, wygłupy, obniżenie szacunku do Sanctissiumum i ostatecznie nie wydając owoców, bo Kościół posoborowy unijacza się w ekumeniźmie, traci wiernych, powołania, ogólnie zwija się.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


N sie 11, 2019 8:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3917
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Dowody potwierdzające Twoje zarzuty pod adresem Kościoła, a nie przekonania o NOM. Przypomnę listę:
Wespecjan napisał(a):
[Kościół] Sam się deprecjonuje dopuszczając bluźnierstwa, nadużycia, wygłupy, obniżenie szacunku do Sanctissiumum i ostatecznie nie wydając owoców, bo Kościół posoborowy unijacza się w ekumeniźmie, traci wiernych, powołania, ogólnie zwija się.

O nie, nie, nie, nie powiedziałem, że [Kościoł] się deprecjonuje. Powiedziałem że NOM sam się deprecjonuje. W Kościele prócz chorujących konarów są także zdrowe gałęzie.


N sie 11, 2019 8:43 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12848
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
A ja za chwilę palnę psychologiczną gadkę o jaskiniowcach widzących cienie a nie chcę, bo mi kryształowa kula podaje, że limit wyczerpany. :beksa:

To są argumenty, które kupi nasz ukochany kolega exeter i skomponuje dramat. Dla mnie to śmiecie a nie argument, opisujesz wrażenia a nie obiektywne i dające się ująć statystycznie fakty, na podstawie których można wnioskować. Widać nigdy nie pisaleś żadnej pracy opisującej badania naukowe.


N sie 11, 2019 8:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16722
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Wespecjan napisał(a):
O nie, nie, nie, nie powiedziałem, że [Kościoł] się deprecjonuje. Powiedziałem że NOM sam się deprecjonuje. W Kościele prócz chorujących konarów są także zdrowe gałęzie.

No cóż, wobec tego udowodnij, że:
Wespecjan napisał(a):
[Zwyczajna forma rytu rzymskiego] Sam[a] się deprecjonuje dopuszczając bluźnierstwa, nadużycia, wygłupy, obniżenie szacunku do Sanctissiumum i ostatecznie nie wydając owoców, bo Kościół posoborowy unijacza się w ekumeniźmie, traci wiernych, powołania, ogólnie zwija się.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


N sie 11, 2019 8:55 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 570
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Ja tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku, że w mojej parafii akurat mamy zmierzch. Z czego to wynika, nie wiem. Nie pytajcie. Na ostatnim kazaniu zdawał się nad tym zastanawiać sam ks. wikariusz pytając.: "A nasza parafia św. Marcina? 4000 wiernych, a na niedzielnej Eucharystii około 30%..." Z tymże było tak raczej od dłuższego czasu... /

Teraz na 17.00 ludzi mało, nie ma komu czytać na Mszy, brakuje ministrantów, grupy parafialne "wymarły", posucha i kompletna pustka, niestety. Kiedy byłem ministrantem jakieś 20 lat temu, to byli inni duszpasterze, tacy nasi, ludzcy, coś się ciągle działo, ministrantów, młodzieży, wspólnot cała masa. Jakoś tak od 2007 idzie to w dół...

Może tak ma być. Będzie nas mniej, ale za to będziemy bardziej świadomi swojej wiary, praktyk itd. Nie liczby i statystyki się przecież liczą. W innych parafiach np. u kapucynów jest inaczej - wspólnoty żyją na całego, wiernych całe tłumy...

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pn sie 12, 2019 9:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 1734
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Prawda zawsze wyjdzie na jaw, i zawsze zwyciezy.
Oszustwa i pozoracje maja krotkie nogi, tak ze zostana ci najwytrwalsi i prawdziwi Chrzescijanie.

_________________
someone1@opoczta.pl


Pn sie 12, 2019 9:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3917
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
mniszek_pospolity napisał(a):
Ja tak się zastanawiam i dochodzę do wniosku, że w mojej parafii akurat mamy zmierzch. Z czego to wynika, nie wiem. Nie pytajcie. Na ostatnim kazaniu zdawał się nad tym zastanawiać sam ks. wikariusz pytając.: "A nasza parafia św. Marcina? 4000 wiernych, a na niedzielnej Eucharystii około 30%..." Z tymże było tak raczej od dłuższego czasu... /

Teraz na 17.00 ludzi mało, nie ma komu czytać na Mszy, brakuje ministrantów, grupy parafialne "wymarły", posucha i kompletna pustka, niestety. Kiedy byłem ministrantem jakieś 20 lat temu, to byli inni duszpasterze, tacy nasi, ludzcy, coś się ciągle działo, ministrantów, młodzieży, wspólnot cała masa. Jakoś tak od 2007 idzie to w dół...

Może tak ma być. Będzie nas mniej, ale za to będziemy bardziej świadomi swojej wiary, praktyk itd. Nie liczby i statystyki się przecież liczą. W innych parafiach np. u kapucynów jest inaczej - wspólnoty żyją na całego, wiernych całe tłumy...
Sądzę, że katolicyzm powszechny wymiera, bo przeciętny odbiorca treści katolickich nie jest w już stanie wiele zrozumieć z tego co mu Kościół posoborowy serwuje. Tworzy to mętlik w głowie, który sprawia, że przeciętni wierni, kierowani zdrowym odruchem higieny psychicznej instynktownie uciekają od takiego kościoła. Zostają tylko ci, którzy przez własne poznawanie, pogłębianie i pracę znają całościową naukę Kościoła, Credo, czym są Sakramenty itp. W Kościele posoborowym sa sprzeczności w nauczaniu i praktyce pomiędzy krajami, diecezjami, nawet sprzecznosci pomiędzy liturgią w danych parafiach, oraz sprzeczności pomiędzy nauczaniem dziś a wczoraj.
Kiedyś Komunia była tylko na klęcząco, dziś na stojąco, jutro może na siedząco czy leżąco, może niejeden sobie myśli: "skoro wszystko jest takie płynne to na cholerę mi kościoł co mi gada co mam robić i co trzeba a co nie, skoro sami nie wiedzą czy to co jest dzisiaj będzie jutro".


Pn sie 12, 2019 11:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 1734
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Tu mozliwe ze masz czesciowa racje, bo sam zauwazylem ze wszelkie zmiany powoduja cos w rodzaju zaskoczenia i konsternacji, co powoduje problemy z adaptacja do nowych warunkow i okolicznosci.
W zyciu codziennym objawia sie to w tym ze wszelkie zmiany polityczne powoduja dezorientacje i wszelkie proby adaptacji do nowych warunkow politycznych pociagaja za soba zmianyadaptacyjne, ale jesli zmiany polityczne zachodza zbyt casto i zbyt szybko wszyscy zaczynaja sie gubic nie tylko w prawie cywilnym, ale takze w znalezieniu sie w nowych okolicznosciach.
Przekladajac to na wiare i Kosciol, to wszelkie zmiany w Kosciele powoduja dezorientacje wiernych, a tym samy ich utrate i czesto zwiedzenie tychze wiernych.
Stabilnosc Kosciola, odzwierciedla sie wlasnie w ilosci utraconych wiernych i ilosci nowych. Gdy te proporcje sa zbyt duze to uwazam ze wtedy jest to wina samych zmian, a nie wiary wierzacych.

_________________
someone1@opoczta.pl


Pn sie 12, 2019 11:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3038
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Zmiany to życie, oczywiście nie każde. Są nieuniknione, są treścią życia. Zmiany z założenia są treścią wypełniającą także nasze życie. Te zmiany by miało sens życie każdego z nas. Muszą przebiegać według harmoijnych zasad. Inaczej powstaje haos. Ewangelia nadaje tej harmoni sens. Widząc ten sens, można albo go głosić i żyć nim. Lub nie mogąc z różnych powodów jej głosić, żyć nią. Tu poddanie się formalnościom, czy uznanie swych zachowań za formalność. Jest gubieniem przesłania ewangelicznej harmoni. Myślę że wbrew malkontentom, część osób w trosce o swój ewangeliczny styl, zachowanie go. Pilnuje swej zdobyczy. Bo istnienie Boga wiąże się z kontaktem z jego dziełem. Kościół jest pomocnikiem w tym względzie. Jeśli jego członkowie uważają się za jedyny kontakt z Bogiem. To tak jak by lekceważyć samego Boga. Ta świadomość u wielu, jest sprowadzaniem ich do ziemskich obwarowań. I o to tu chodzi. Ślepcy myślą że jak ktoś nie poddaje się formalnościom, to już stracił wiarę w Boga. Więc twierdzę że zmierzch Kościoła to wymysł formalistów. To projekcja ich lęków o Kościół. Jakieś przesłanki ku temu mają i to wszystko. Więcej wiary ( zaufania)Bogu, a mniej formalnej wiary w Boga i nie ma niepokoi o Kościół. Bóg tworzy świat nie pytając nikogo o to czy należy go tworzyć. Tak samo z dbaniem o jego rozwój istnienie. Nie wyrzekł się tego świata, więc nie ma co wyolbrzymiać niepokoje. A że ludzie lubią intetesować się wszystkim, to to zainteteresowanie podpowiada wiele rozwiązań. Które same z siebie wywołują troskę o to, co leży w gestii zainteresowań. Dobrze że jest troska, lecz Chrystus zwyciężył świat, więc każdą troskę też. W górę więc serca, żyjcie w pokoju. Bez zbędnych trosk o to, czego nie są ludzie autorami. Uczestnik czegoś ( Kościoła ) to jeszcze nie autorstwo. Nawet gdy się jest w Kościele i jego się tworzy. Zrozumienia tego zagadnienia życzę każdemu.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt sie 13, 2019 10:10 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3003
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
witoldm napisał(a):
Ślepcy myślą że jak ktoś nie poddaje się formalnościom, to już stracił wiarę w Boga. Więc twierdzę że zmierzch Kościoła to wymysł formalistów.


To jaki jest ten Twój Kościół? Bezforemny? To przez 2 tysiąclecia lud chrześcijański był zwodzony przez kapłanów?
Czyżbyśmy wchodzili wg Ciebie w jakiś złoty wiek chrześcijaństwa? Kapłani masowo rezygnują z kapłaństwa (formalizmu). Rezygnujemy z wszelkich form sakramentalnych. Cieszmy się?


Wt sie 13, 2019 10:45 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 570
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Cytuj:
"skoro wszystko jest takie płynne to na cholerę mi kościoł co mi gada co mam robić i co trzeba a co nie, skoro sami nie wiedzą czy to co jest dzisiaj będzie jutro".


Coś na pewno w tym jest. Sam teraz myślę, że tego typu patrzenie wśród ludzi staje się niestety coraz bardziej powszechne. Wszystko sprowadza się do jakiegoś takiego relatywizmu: "a po co ty do kościoła chodzisz, Bóg jest wszędzie, możesz pomodlić się w domu" albo "oj ci księża tylko gadają, a co ty nagrzeszyłeś, że biegasz do spowiedzi, przecież nie będziesz w tym samym miejscu [piekle] po śmierci co najwięksi zbrodniarze, zabiłeś kogoś? Sami księża to pedofile" ;"Bóg patrzy tylko na serce, nie trzeba latać po kościołach"... itd. /

A co do tego braku formalności, to mi się to kojarzy z takim "każdy sobie rzepkę skrobie"... Nie musisz uczęszczać na Mszę Świętą, spowiadać się, modlić...możesz "tylko wierzyć".

Bóg kocha tak samo każdego człowieka bez wyjątku. Nie w tym problem, że jak próbują nam wmówić przeróżni relatywiści i moderniści, że Pana Jezusa nie obchodzi czy pościsz w piątek a już na pewno cię za to nie potępi, bo to nie o to chodzi... Pytanie: jak my mamy na tę Miłość odpowiadać, skoro odstawimy do lamusa właśnie te wszelkie "formalności", praktyki itd. Wiadomo, że one same w sobie nie są decydujące, ale jak bez tego żyć w Kościele? Przyjmować księdza "po kolędzie", iść na Pasterkę i poświęcić w Wielką Sobotę koszyczek? To ma być "nasz katolicyzm"?

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Wt sie 13, 2019 1:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3038
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
watchman napisał(a):
witoldm napisał(a):
Ślepcy myślą że jak ktoś nie poddaje się formalnościom, to już stracił wiarę w Boga. Więc twierdzę że zmierzch Kościoła to wymysł formalistów.


To jaki jest ten Twój Kościół? Bezforemny? To przez 2 tysiąclecia lud chrześcijański był zwodzony przez kapłanów?
Czyżbyśmy wchodzili wg Ciebie w jakiś złoty wiek chrześcijaństwa? Kapłani masowo rezygnują z kapłaństwa (formalizmu). Rezygnujemy z wszelkich form sakramentalnych. Cieszmy się?

No i nie pojąłeś. Mój post to kontynuacja poruszonego problemu utraty znaczenia Kościoła przez jego wiernych. To nie rozstrzyganie czy osądzanie. Więc podałem jeden z możliwych powodów takiego stanu rzeczy. Mniszek to zauważył.
Napisałem jak przytoczyłeś. Uważam że elastyczne podchodzenie do wierzących, przez innych członków Kościoła jest lepszym rozwiązaniem. A nie tylko ufanie temu co ujęte w formy i regułki. Do każdego trzeba podchodzić według tego, co on w danym momencie reprezentuje. Bo to jest konieczne. Nawet jak ubabrał się i zatracił. Od formalizmu i statystyk nie da się uciec. Lecz są na nie miejsca im niezbędne, poza kontaktami pomiędzy wierzącymi. Kontakty mają być pomocne tam, gdzie potrzeba nagli. Odsyłanie do słów Biblii wtedy nie rozwiązuje potrzeby osoby w biedzie. Trzeba problem z nią przepracować. Taka pomoc będzie wyjściem do tej osoby. Żadne tam moralizowanie, tym bardziej straszenie, zalecanie i to wszystko. Czyli typowe formalne podejście. Bo gdzież ma się biedak spodziewać pomocy w swym błądzeniu? Są kapłani którzy słyną z owej otwartości do wiernych. Aż miło o nich słuchać, jak ktoś o nich wspomina. Lecz niestety są i tacy, o których jest mowa. Że nie mają życzliwości do swych owieczek. Odbębnią to do czego mają obowiązek, a na więcej ich nie stać ( typowy formalizm ). To o tym problemie piszę, który obniża użyteczność samego Kościoła. Oraz zaufanie do niego. Jeszcze gorsze jest to, że ludzie są przyzwyczajani do takiego stanu żeczy. Nie prubują już gdzie indziej szukać pomocy. Uznają taki stan za normę. A jeszcze inni biorą z tego przykład. Bo im tak wygodniej. To potem owocuje pogodzeniem się z tym, że nie da się nic z tym zrobić. A taki Kościół już nie służy pomocą. Dlatego wtedy można mówić o Kościele jak w tytule.
Poszerzyłem wypowiedź, byś lepiej to pojął. Nie jest to jak sądziłeś dowalanie Kościołowi. Lecz głos troski, by nie było gorzej. O problemach trudno się słucha, jednak to nie powód by o nich milczeć.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt sie 13, 2019 9:54 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3003
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
witoldm napisał(a):
Są kapłani którzy słyną z owej otwartości do wiernych. Aż miło o nich słuchać, jak ktoś o nich wspomina. Lecz niestety są i tacy, o których jest mowa. Że nie mają życzliwości do swych owieczek. Odbębnią to do czego mają obowiązek, a na więcej ich nie stać ( typowy formalizm ).

Nie jest głównym problemem otwartość do wiernych. Ks. Misiak starał się być takim otwartym kapłanem, no i znamy jego historię. Teraz pewnie czeka z niecierpliwością na synod amazoński, że się coś znowu zmieni..
Inna sprawa gdy piszesz o odbębnianiu swoich obowiązków. Mam tutaj na myśli nie obowiązek bawienia się w psychologa w stosunku do wiernych, tylko sprawowanie, udzielanie Sakramentów Świętych.
Jeżeli na tym polu istnieje tak jak piszesz (odbębnianie) to jest wówczas dramat całej wspólnoty. Z czego zatem bierze się tak rozumiany formalizm?
Ano bierze się z braku wiary kapłana.
A dlaczego kapłan nie wierzy, że obcuje z Największą Świętością, to już temat na kolejną dyskusję..


Śr sie 14, 2019 10:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 3003
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Dzisiaj na to trafiłem i to jest dobry appendiks do tego co wyżej pisałem.
https://www.gosc.pl/doc/5765492.Amerykanski-biskup-Wszyscy-jestesmy-winni
70% katolików w USA nie wierzy w realną obecność Pana Jezusa w Eucharystii. Są oni de facto protestantami udającymi katolików.
Czy w Polsce jest lepiej? Śmiem wątpić.
Amerykański biskup bije się w piersi. Coś schrzaniliśmy. Kiedy to się zaczęło? Co jest tego przyczyną? Czy to wynik ataków zewnętrznych, czy raczej coś się zaczęło psuć wewnątrz Kościoła?
Czy coś nie zostało systemowo uruchomione, że katolicy masowo przestali wierzyć w realną obecność Pana Jezusa we Mszy Świętej?


So sie 17, 2019 10:15 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 1734
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wiosna czy zmierzch Kościoła?
Jak bys nie wiedzial to Ameryka jest krajem protestanckim.
Jest takie powiedzenie ze "jak wejdziesz miedzy wrony bedziesz krakac jak i one".

_________________
someone1@opoczta.pl


So sie 17, 2019 10:28 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 799 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52 ... 54  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL