Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt wrz 17, 2019 3:23 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 276 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 19  Następna strona
 Siła dowodów a możliwość istnienia Boga 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
lekarstwo napisał(a):
To jest niezwykle ciekawe i istotne zagadnienie. Wygląda na to, że trzeba mieć jakiś rys charakteru, żeby uwierzyć.
Charakter jest wrodzony i sztywny, ale to tylko część osobowości człowieka, który może poznawać, uczyć się i podejmować decyzje woli a nie tylko działać instyktownie. Nie sądzę by religijność była pochodną jedynie charakteru, raczej jest funkcją całej osobowości, wychowania, całego nagaru życiowego i wymagań niszy w jaką ktoś się wpasował.


N sie 04, 2019 8:05 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12929
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
Chodzi chyba o wewnętrzną szczerość i poszukiwanie prawdy. Szukając jej i odpowiedzi na pytania egzystencjalne, w końcu odnajdziesz Boga. Niektórzy widzą tyle śladów, że nie widzą wcale (za Hellerem). Inni są tak wewnętrznie zakłamani, że nadali temu pojęcie prawdy. Z odwróconym sumieniem przewrócą się przez Boga i nic nie zobaczą. Na łożu śmierci się nie nawrócą, bo dobru i złu przypisują inne definicje.


N sie 04, 2019 8:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1891
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
merss napisał(a):
Nie potrafią odpowiedzieć na łaskę, bo nie chcą.

Mysle ze to za duze uproszczenie.
Co prawda jestem entuzjasta fragmentu "to słowo jest bardzo blisko ciebie, w twoich ustach i w tle woim sercu, abyś je wypełniał" ale moze to jest wskazowka za dzialaniem trzeciej sily poza ukladem Bog - czlowiek. Mam na mysli wplyw szatana.


Pn sie 05, 2019 6:46 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12929
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
To prawda, że uprościłam. Zamieściłam post, którego nie zamierzałam ciągnąć dalej, ale jakoś tak poszło siłą rozpędu. Nie skupiałam się więc na skłonności do zła tkwiącej w samej naturze ludzkiej (pożadliwość). To osłabienie natury ludzkiej, które jest konsekwencją grzechu pierworodnego. Chrzest gładzi grzech, ale nie znosi jego skutków, z którymi zmagamy się dzięki łasce uświęcającej zdobywanej w sakramentach. Tak więc mamy zranienia i skrzywienia jako skutki grzechu. Mamy też pokusę szatańską. Ona próbuje tak zapieczętować człowieka, że złamanie tej pieczęci jest możliwe tylko przez Chrystusa. Człowiek przełamujący się do nawrócenia widzi swój grzech. Brak oporu człowieka oznacza otwarcie na łaskę. Dalej jednak nie ciągnę...


Pn sie 05, 2019 7:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1782
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
merss napisał(a):
Irbisol. Mylisz się. Najpierw jest 'nie chcę' (wolność) a potem przez ów filtr zbiera się dowody 'przeciw', inne mózg ignoruje.

A od kiedy to wolność oznacza "nie chcę"?

Cytuj:
W chwili, gdy adwersarz się orientuje, że jedynie grasz

Nic nie poradzę na cudze urojenia.
Już ci pisałem, jak możesz mnie zdiagnozować - tak jak do tej pory, po czym negujesz swoją diagnozę. Będziesz miała skuteczność, jakiej psycholodzy mogą pozazdrościć.
To się nazywa ujemna korelacja - coś dużo bardziej przydatnego niż zerowa. I ty to masz - nie marnuj tego.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Wt sie 06, 2019 7:59 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 518
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
merss napisał(a):
Chodzi chyba o wewnętrzną szczerość i poszukiwanie prawdy. Szukając jej i odpowiedzi na pytania egzystencjalne, w końcu odnajdziesz Boga. Niektórzy widzą tyle śladów, że nie widzą wcale (za Hellerem). Inni są tak wewnętrznie zakłamani, że nadali temu pojęcie prawdy. Z odwróconym sumieniem przewrócą się przez Boga i nic nie zobaczą. Na łożu śmierci się nie nawrócą, bo dobru i złu przypisują inne definicje.


Nie są zakłamani tylko sens czerpią z innego źródła. Na niczym się nie potkną ani nie przewrócą. Nie twierdzą, że dobro jest złem a zło dobrem. Egzystencjaliści to nie tylko wierzący przykład: Nietzsche, Sartre, Camus, Cioran itd. Twoja wizja świata albo jest zbyt uproszczona, dziecinna albo robisz to celowo, żeby oczernić kogoś, kto nie podziela twoich wierzeń.


Wt sie 06, 2019 9:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1782
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
przepraszam napisał(a):
Twoja wizja świata albo jest zbyt uproszczona, dziecinna albo robisz to celowo, żeby oczernić kogoś, kto nie podziela twoich wierzeń.

Obstawiam to pierwsze - to taki efekt zachłyśnięcia się czymś nieco bardziej skomplikowanym. Gdy przekroczy się pewien próg intelektualny, powstaje złudzenie, że kolejnych nie ma.
Płaskoziemcy w tym brylują - ale nie tylko. Tłumaczą trywializmy, a ew. kontrargumenty interpretują jako niezrozumienie ich argumentów.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Wt sie 06, 2019 10:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2780
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
Możecie mieć w tym wypadku rację. Nie należy jednak zapominać, że trzymanie się takiej uproszczonej wersji rzeczywistości (czarno-białego świata) może mieć głębsze podstawy. Np. osoby, które w dzieciństwie nie otrzymały od rodziców spójnych wzorców, mogą wyrosnąć na zdezorientowanych dorosłych, którzy będą próbowali sobie odbić w dorosłości to, czego nie otrzymali za dzieciaka.

Zwykle, w miarę normalnej rodzinie, rodzice dziecku przekazują jasne zasady, taki właśnie uproszczony obraz świata, dzięki czemu dziecko się prawidłowo rozwija, w poczuciu bezpieczeństwa, że świat jest zrozumiały i transparentny. Później jednak stopniowo to dziecko jest wtajemniczane w coraz bardziej zawiłe aspekty świata, weryfikuje ten uproszczony obraz z rzeczywistością i w miarę upływu lat nabiera dojrzałości, wprawy w poruszaniu się w skomplikowanym świecie. Jednak osoba, u której ten model został zaburzony, jest w nieciekawej sytuacji, bo ona ma deficyty w tej pierwszej dziecięcej fazie i jak długo tego nie przepracuje, nie będzie możliwe zaakceptowanie świata w jego złożoności.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


Wt sie 06, 2019 10:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1782
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
Możecie mieć w tym wypadku rację. Nie należy jednak zapominać, że trzymanie się takiej uproszczonej wersji rzeczywistości (czarno-białego świata) może mieć głębsze podstawy. Np. osoby, które w dzieciństwie nie otrzymały od rodziców spójnych wzorców, mogą wyrosnąć na zdezorientowanych dorosłych, którzy będą próbowali sobie odbić w dorosłości to, czego nie otrzymali za dzieciaka.

Bez przesady.
Po prostu spotkała kilku mniej kumatych od siebie i teraz nie dopuszcza ewentualności, że tym razem może być inaczej.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Śr sie 07, 2019 8:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3056
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
przepraszam napisał(a):
merss napisał(a):
Chodzi chyba o wewnętrzną szczerość i poszukiwanie prawdy. Szukając jej i odpowiedzi na pytania egzystencjalne, w końcu odnajdziesz Boga. Niektórzy widzą tyle śladów, że nie widzą wcale (za Hellerem). Inni są tak wewnętrznie zakłamani, że nadali temu pojęcie prawdy. Z odwróconym sumieniem przewrócą się przez Boga i nic nie zobaczą. Na łożu śmierci się nie nawrócą, bo dobru i złu przypisują inne definicje.


Nie są zakłamani tylko sens czerpią z innego źródła. Na niczym się nie potkną ani nie przewrócą. Nie twierdzą, że dobro jest złem a zło dobrem. Egzystencjaliści to nie tylko wierzący przykład: Nietzsche, Sartre, Camus, Cioran itd. Twoja wizja świata albo jest zbyt uproszczona, dziecinna albo robisz to celowo, żeby oczernić kogoś, kto nie podziela twoich wierzeń.

Prawda jest jedna (jedyna ) co do sensu i znaczenia określającej je treści. Fałszu o tym samym jest nieskończenie wiele. Inaczej - Bóg ( zwłaszcza w znaczeniu Prawda ) jest jeden. Ujmowania tego samego różnymi opisami, jest nieskończenie wiele. Prawda jedyna, wzór opisowy zawsze musi być tylko jeden. Inaczej nie był by wzorem. Dzieci wierzących, otrzymują ten jeden, jedyny wzorzec prawdy. Można to dla porządku określić, jako czarno biały obraz świata. Biały widoczny z wzoru prawdy. Oraz czarny nie widoczny, to jest to wszystko co poza worcem jest. Z biegiem życia, ten czarno biały opis nabiera barw. Poprzez własne doświadczenia życiowe, staje się wielobarwny. I o ile te inne barwy są bezpośrednim przeżyciem danej osoby, są po prostu prawdziwymi doświadczeniami. Odpowiednikami dokładnymi wzorca od Boga danego, bądź tylko zbliżonymi do tego wzorca. Jednak są dokładną prawdą przeżytą, jeśli ktoś nie zmyśla swego opisu. Ponieważ my i Bóg mamy status osobowy. To normalnym jest że, zarówno wzorzec (Bóg ) jak i my mamy trochę inny charakter, z doświadczeń życiowych wynikły. Lecz na etapie tych doświadczeń, wszyscy są w prawdzie. Która już zaistniała, ma określone wymiary, ma ostateczmy wymiar tym samym. Tego należy się trzymać. By potem w opisach pisać to co jest własnym przeżyciem, jako własne przeżycie. Oraz ewentualnie czy to przeżycie jest zgodne z wzorem Boga, czy nie jest zgodne z nim. Natura tego świata nie pozwala, na identyczne nawet te z wzoru Boga zachowania. Bo potrzeba chwili ponagla do spontamicznego zachowania. Czytaj przykład. Np. w tej samej sytuacji można, albo uciec z danego miejsca, albo zatrzymać się w miejscu. Obie decyzje mogą być słuszne, w zależności od zmiennych dynamicznych okoliczności, jak i obie złe. I to wszysyko czy jest prawdziwie dobre, to się później dopiero okazuje. To będzie to barwne życie, prawdziwe życie. Tak to wygląda jeśli tylko opisujemy, nie barwiąc specjalnie opisów ( czytaj nie kłamiąc). Odwrucenie sumienia, oznacza wprowadzanie kłamstw, one gubią także kłamcę swą licznością. Bo kto jest w stanie nad kłamstwem zapanować? Ja twierdzę że do końca, nikt nad kłamstwrm nie panuje z nas. Odwrócone sumienie nigdy prawdy nie podpowie. I to właśnie brak prawdy, brak znania prawdy, jest tym niszczycielskim czynnikiem gubiącym człowieka. Mimo tesknoty za prawdą, z wielkim bólem odczuwaną.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So sie 10, 2019 8:17 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 2780
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
witoldm napisał(a):
Tak to wygląda jeśli tylko opisujemy, nie barwiąc specjalnie opisów ( czytaj nie kłamiąc). Odwrucenie sumienia, oznacza wprowadzanie kłamstw, one gubią także kłamcę swą licznością. Bo kto jest w stanie nad kłamstwem zapanować? Ja twierdzę że do końca, nikt nad kłamstwrm nie panuje z nas. Odwrócone sumienie nigdy prawdy nie podpowie. I to właśnie brak prawdy, brak znania prawdy, jest tym niszczycielskim czynnikiem gubiącym człowieka. Mimo tesknoty za prawdą, z wielkim bólem odczuwaną.

A co jeśli swoją wrodzoną kłamliwość będziemy uzasadniać właśnie poprawnie działającym sumieniem? Np. wmawiając sobie, że ludzie są czarno-biali, jednoznaczni, będziemy tych w prawdzie wielobarwnych ludzi kroić pod gotowe modele: dobrego i złego człowieka? Jak tylko naszym oczom ujawni się w danym człowieku jakaś cecha, którą uznamy za złą, to całego człowieka uznamy za złego, a jak odwrotnie - w drugiej osobie narzuci się nam cos dobrego, to uznamy ją za absolutnie dobrą? Niestety, ta nasza głęboko tkwiąca kłamliwość polega m.in. na dążeniu do uspójnienia poglądów, obrazu świata/ludzi za wszelką cenę. My źle znosimy niejasności, niejednoznaczności i barwy, bo utrudniają nam podejmowanie decyzji, wydanie oceny, zaszufladkowanie drugiego człowieka. Życie w Prawdziwe wymaga otwartości na zagadkę, tajemnicę, pogodzenie się z tym, że w tym świecie dobro i zło są ze sobą wymieszane, a ideały (tak pozytywne, jak negatywne) nie istnieją.

_________________
Ateizm to wiara w istnienie bytu pozbawionego racji bytu © towarzyski.pelikan


So sie 10, 2019 3:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3056
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
Uzasadnienia tu nic nie mają do prawdy. Bo są tylko opisam jak do tego doszło. Jeśli jest to wada wrodzona. Ktoś papla tylko po to, by coś powiedzieć. Nie ma rozwiniętej wyobraźni, nie jest wtedy jego sumienie ukształtowane. Więc nie można go brać pod uwagę, nawet gdy sam wyraża to jako głos sumienia.
Odwracasz kota ogonem. Uspójnienie poglądów, to nie to samo co wspólny pogląd, o nie krzywdzeniu drugiej osoby. Czy pogląd o moralnym zachowaniu wobec natury tego świata. Piszesz że ideałów w postawach ludzi nie ma. Lecz wzór ideału jak najbardziej jest do określenia. Musi on istnieć, jeżeli chcemy swych korzystnych zmian. Korzystnych czyli takich, które pozwalają nam wspólnie z innymi lepiej żyć. A żyjemy z innymi i nie mamy wyboru, jeśli chodzi o kierowanie się wzorcem. Bo jak wybierzemy nie posłuszeństwo wzorcowi. Będziemy sami mieć w życiu ciągle pod górkę. Nie mówiąc już o tym, że żyjąc samowystarczalnie, bez konieczności kierowania się wzorcem. Będziemy zdani tylko na siebie, co znając życie jest trudniejszym zadaniem. Już na starcie mamy gorzej, czasem tylko jest to w miarę dobrze.
Ja wiem chodzi tobie o to że, ufając ludziom sumienia wtedy gdy nie wszysy mimo deklaracji kierują się sumieniem. Też można mieć gorzej. Jest i tak z przyczyn nie wynikłych z racji kierowania się wzorcem. Lecz nadużywania naszego zaufania przez niektóre osoby. Można to ująć tak, że jest to wada kierowania się wzorcem, gdy jest możliwość że część osób tego nie robi. Tylko co to za nasza ambitność, jeśli bierzemy przykład z tych co postępują źle. Jako wymówka do kierowania się wzorcem. Czyli równanie do dołu, zamiast do góry. Góra to nasze dobro.
Jednak suma sumarum, ostateczny rozrachunek mówi o lepszym. Kierowanie się wzorcem, aniżeli bez wzorca. No ale masz wolną wolę myśleć inaczej.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So sie 10, 2019 9:06 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 518
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
Dla mnie wzorcem na pewno nie jest Jezus wywracający stoły w świątyni, rzucający klątwy itd. Wolę wzorce bardziej stonowane emocjonalnie.


Pn sie 12, 2019 12:08 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12929
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
Po pierwsze nie czytasz cudzych emocji i nie potrafisz ich umieścić w człoweku nadając mu cechy rozumnego lub jedynie kierującego się emocjami. Emocje nie dostrzegają wagi zdarzenia. Po drugie wiara emocjonalna to wiara człowieka infantylnego. To jak z ukladem treści biblijnych. Niektórzy nie wychodzą poza emocjonalność i widzą wojny, zdrady i zło najwyższego kalibru. Niemowlęta kilkumiesięczne kierują się empatią, bo inaczej nie potrafią. Niektórym to pozostaje do końca życia. Dlatego nie mogą uwierzyć w Boga; są infantylni w postrzeganiu świata. Oczekują dowodu, ale nie potrafią go przetworzyć, bo brakuje im porządnego oprogramowania.


Pn sie 12, 2019 12:24 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 518
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Siła dowodów a możliwość istnienia Boga
I znowu ta psychologia. Czyli znasz mnie lepiej niż ja sam siebie. To zresztą pasuje do wizji Boga-tyrana kontrolującego każdy aspekt działania człowieka ("każdy twój włos policzony") więc nie dziwi mnie ta twoja pewność.
Chciałem tylko powiedzieć, że inaczej wyobrażam sobie wzór człowieczeństwa i tyle.


Pn sie 12, 2019 12:54 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 276 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 19  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL