Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt wrz 20, 2019 2:00 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
 Banalizacja Jezusa 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sie 05, 2017 1:23 pm
Posty: 155
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Banalizacja Jezusa
Witam
Często się spotykam z postawą, jaką mają katolicy, ale też protestanci, która polega na tym, ze traktują Pana Jezusa - jako Przyjaciela. Dla mnie jest to fraternizacja i banalizacja Osoby Syna Bożego Jezusa Chrystusa. Dla mnie przyjacielem może byc Anioł Stróż, Święty.
Pan Jezus to nie jest jakichś szczegółny Kolega, czy nawet Przyjaciel.
Jezus Chrystus jako Osobowy BÓG w pełni objawia BOGA OJCA WSZECHMOGĄCEGO! Chodzi mi o to, żębyśmy czcili, wielbili i wysławiali Pana Jezusa, na miarę pozycji, którą zajmuje w siecie duchowym.
Ma być dustans i szacunek do ODWIECZNEGO BOGA:OJCA,SYNA,DUCH SWIĘTEGO.
Ludzie częśto naduzywają słowa :Jezus: To nie jest dobre i wzburza moje zażenowanie i złość. Jezus to nie jest nasz kolega, przyjaciel.To nie jest jeden z wielu nauczycieli ludzkośći. Jezus nie jest kimś szczególnym, bo ładne nauki moralne przekazał. To wszystko jest wtórne. Pierwotne jest coś, co stworzeniu się nie należy z jego natury(upadłej na wielu poziomach).BÓG OJCIEC przez swojego BOSKIEGO SYNA W MOCY DUCHA ŚWIĘTEGO -PRAGNIE NAM OBJAWIĆ, KIM ON JEST
Powiem wam kochani na podstawie własnego doświadczenia:
hciałbym złożyć świadectwo, że Jezus prawdziwie zmartwychwstał i Żyje. Nigdy tego nie robiłem w internecie, ale jakichś głos mnie zachęca, abym dał świadectwo prawdzie.
W tamtym okresie, a było to ponad 20 lat temu, nie byłem osobą zbyt wierzącą. Chodziłem do kościoła i na lekcje religii, bo mi rodzice kazali, ale jak miałem możliwość, to sobie odpuszczałem. Czy wierzyłem w Jezusa i Jego zmartwychwstanie? Tak naprawdę, to nie interesowało mnie to zbytnio. Wolałem pograć w piłkę. :biggrin: To mistyczne doświadczenie miałem w okresie bierzmowania. Położyłem się spać i dość szybko zasnąłem. W pewnym momencie, w czasie snu, poczułem, że... opuszczam ciało, ale wciąż czułem siebie, jako człowieka, a nie jakiegoś ducha. Znalazłem się w pomieszczeniu pełnym światła. Przede mną stała postać tyłem odwrócona: w białych szatach, długich kręconych włosach. Czułem, że ma niezwykłą moc, i że mi kogoś przypomina. Zacząłem O TYM myśleć, to wszystko trwało b.szybko ( kilkanaście sekund?). Poczułem, w pewnym momencie, że patrzę na rozgwieżdżony kosmos, i czuję, że jest JEDNOŚCIĄ, z tym, którego widziałem przed chwilą. To było niezwykłe, ale to nie koniec. Zacząłem się budzić, i wtedy nastąpiło SPOTKANIE Z JEZUSEM. Poczułem i widziałem, jak promienie światła wychodzą z mojego splotu słonecznego ( vide obraz św. Faustyny) i poczułem CAŁYM SOBĄ, że JEZUS mieszka we mnie. Tak mocno poczułem JEGO, że dał mi On poznać, kim jestem dla Niego: kimś ukochanym.. Wypełniła mnie Jego Miłość z taką potęgą, że strumienie łez płynęły ze mnie, jak z kranu. Poczułem CAŁYM SOBĄ, że Jego Miłość jest totalnie bezwarunkowa i nieskończona, a ludzka miłość to śmieci. Poczułem, że należę do NIEGO.Moja śp. Matka, zobaczyła, jak szlocham, to myślała, że zwariowałem, jestem chory, czy coś takiego.
Przez kilka dni nie mogłem zupełnie dojść do siebie: często płakałem i tęskniłem za NIM, bo to dla mnie jest Życie i Miłość. Zrozumiałem, że żadne książki, rytuały nie są wstanie oddać ułamka tej Miłości. Jest tylko jedno słowo, które aspiruje do tego doświadczenia: BÓG. Nie potrafię wam kochani oddać, co znaczy Jezus we Mnie, bo nie potrafię Wam opisać istoty BOGA: JEST MIŁOŚCIĄ. MIŁOŚĆ BOGA, jak wtedy poczułem, o lata świetle przewyższa ludzką, która jest jak zmarszczka na OCEANIE BOŻEJ MIŁOŚCI. Ludzka miłość wobec BOŻEJ MIŁOŚCI nie istnieje, bo ostatecznie istnieje tylko to, co Nieskończone i Bezwarunkowe, czyli ON SAM. Tajemnicy Bóstwa Jezusa nie zrozumiałem, BO jest ponad wszelkim ludzkim poznaniem, ale poczułem:
[i]Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus
Ktoś, kto spotkał Boga w Jezusie już wie, że ludzka miłość to żałosna proteza, środek przeciwbólowy. Podsumowując: to Pan Jezus OSOBOWY BÓG - prowadzi do BOGA OJCA WSZECHMOGĄCEGO I PEŁNEGO MIŁOŚCI.
tAKA DECYZJA JEST W PEŁNI SUWERENNĄ DECYZJĄ TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ.
PRZEZ SYNA BOŻEGO DO OJCA. Same Nasze dobre uczynki nas tam nie doprowadzą. (samozbawienie).
Panu Jezusowi należy się najwyższy szacunek godzien SYNA BOGA ODWIECZNEGO I STWÓRCY. AMEN


Śr sie 28, 2019 12:05 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Banalizacja Jezusa
To prawda, że niekiedy zbyt fraternizujemy się z Bogiem.

Z drugiej strony, to on sam powiedział:
J 15:14-15 "Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego."

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr sie 28, 2019 12:15 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So sie 05, 2017 1:23 pm
Posty: 155
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Banalizacja Jezusa
Barney napisał(a):
To prawda, że niekiedy zbyt fraternizujemy się z Bogiem.

Z drugiej strony, to on sam powiedział:
J 15:14-15 "Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego."

Tylko, zawsze trzeba czytać w całośći nauczania N.T. To proces: najpierw uznanie Jezusa jako PANA I BOGA. Potem można z tego doświadczenia czerpać moc Duch Świętego, aby czynić to, co przekazuje Wcielony Syn Boga. Dodam: czynić wszystko, a nie tylko, co jest wygodne i przynosi korzyści.
Ludzie częśto na emocjonalnych spotkaniach oaza, odnowa, czy zielonoświatkowcy popadają w takie fraternizacje. Nie godzi się.


Śr sie 28, 2019 12:26 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14332
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Banalizacja Jezusa
Z tym się zgadzam.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr sie 28, 2019 9:19 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL