Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt paź 18, 2019 11:31 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Alkohol w życiu chrześcijanina. 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz wrz 12, 2019 2:47 pm
Posty: 33
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Alkohol w życiu chrześcijanina.
Zwracam się z pytaniem do chrześcijan różnych wyznań jakie macie poglądy na temat napojów alkoholowych? Spotkałem się bowiem z wieloma stanowiskami i były różnie argumentowane począwszy od przymusu abstynencji związanego z nakazem biblijnym a kończąc na bardzo luźnym podejściu.Czasami po środku spotyka sie osoby które nie potepiaja alkoholu jako grzechu lecz uważają że łatwiej jest dużo wgl nie pić niż czynić to z umiarem.Przyznam sam że obiektywna ocena ilości jaką można spożyć też jest problematyczna bo przecież upicie to nie jest tylko wtedy gdy ktoś przysłowiowo ląduje pod stołem.Ja uważam alkohol jako środek dozwolony w rozsądnych ilościach lecz sam rzuciłem picie ponieważ nie zawsze była nad tym kontrola a dostrzegam też że dla mojego życia duchowego tak jest znacznie lepiej.Jednak daleko mi do tego aby być apostołem obowiązkowej abstynencji dla wszystkich chrześcijan.Sądzę że w pewnych sprawach trzeba iść za natchnieniami Ducha św i decyzje podjąć dobrą która później zaowocuje.


N wrz 29, 2019 3:08 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 840
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
Już św. Benedykt pisząc swoją słynną Regułę poświęcił na temat wina mały fragment. Pisał mniej więcej tak, że "co prawda czytamy, że mnichom w ogóle nie wypada pić wina, ale skoro w naszych czasach nie można do tego mnichów przekonać, zgódźmy się przynajmniej, że należy pić mało." :wink: "Naszych czasach" a to był VI wiek...

We wszystkim należy zachować umiar. Jak ktoś z różnych powodów nie może pić (zdrowotnych) to powinien tego unikać. Nadmierne upijanie się też nie jest wskazane, świadome upijanie się to grzech. Gorzej jak to już jest nałóg. Istnieje coś takiego jak KWC - Krucjata Wyzwolenia Człowieka i jej członkowie wystrzegają się alkoholu, są abstynentami. Samego alkoholu nie ma co demonizować, bo nie każdy kto pije alkohol to pijak, alkoholi. Lampka wina, piwo na grillu czy szklaneczka whisky nie jest grzechem. Tak samo kilka kieliszków wódki na weselu. Nie każdy jest powołany do całkowitej abstynencji, to swego rodzaju dar.

Jak nie ma jakiegoś ważnego powodu, żeby nie pić (np. kierowca), to wypicie kilku piw na urodzinach nie jest niczym złym, karygodnym. To nie grzech.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


N wrz 29, 2019 3:27 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz maja 23, 2019 4:55 pm
Posty: 70
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
Ja niegdyś lubiłam pić alkohol, ale potem zrezygnowałam z alkoholu całkowicie. Sądzę, że Bóg mnie do tego natchnął. Kiedyś z sierpniu, miesiącu trzeźwości z trudem postanowiłam nie pić alkoholu do końca miesiąca i wtedy poczułam takie coś, żeby nigdy nie pić alkoholu nawet grama, nawet dozwoloną ilość. Jednak nie chciałam temu ulegać. Po jakichś 4,5 roku od tego wydarzenia przytłoczona wyrzutami sumienia wyspowiadałam się z nadużywania alkoholu i wtedy znów to poczułam, żeby całkowicie przestać pić alkohol nawet w dozwolonych ilościach. I tak od tamtej pory jestem abstynentką w intencji osób mających problem alkoholowy. W ogóle w czasach gdy jeszcze nie zrezygnowałam z alkoholu czasem jak ktoś mówił o takich osobach, o abstynentach to bardzo się bałam, że i ja kiedyś zrezygnuję całkowicie z alkoholu, tak jakbym przeczuwała, że to się stanie.
Skoro Kościół Katolicki mówi, że picie alkoholu w rozsądnej ilości nie jest grzechem to pychą byłoby z mojej strony zmuszać innych do abstynencji. Przeczytałam kiedyś, że po alkoholu łatwiej upaść w grzechy nieczyste, że dla czystości lepiej nie pić to tym bardziej nie piję. Strata byłaby dla mnie zbyt wielka. Wolę odmówić sobie przyjemności picia niż stracić czystość.

_________________
"od dobrego użycia czasu zależy nasza wieczność, a jedna chwila stracona, jest stratą niepowetowaną" cytat


N wrz 29, 2019 6:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1011
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
Ciekawy temat. Ja przy okazji chciałbym zapytać chrześcijan różnych wyznań jak postrzegają używanie alkoholu na tle innych substancji psychoaktywnych? Czy poza tradycją jest w nim coś, co go wyróżnia na tyle, że jako jedyny narkotyk powinien być dozwolony do spożycia nawet przez mnichów?


N wrz 29, 2019 7:30 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9263
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
Nie widzę niczego złego w piciu alkoholu. Całe zło jest w upijanie się. Ale wypicie w dowolny dzień wieczorem lampkę wina czy kieliszek jakiegoś mocniejszego alkoholu typu nalewka itp. uważam za całkowicie mieszczące się w chrześcijaństwie.
Nie pije z osobami mającymi problem z alkoholem.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


N wrz 29, 2019 7:32 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 840
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
Ja np. mam zakaz od lekarza picia alkoholu, tzn. powiedział jakoś w sierpniu po ostatniej wizycie w szpitalu: "Tak za dwa lata może pan jakąś lampkę wina do obiadu wypić". Teraz nawet o tym nie myślę, bo musiałem zrezygnować z o wiele przyjemniejszych rzeczy jak dla mnie schabowe <3, frytki (smażone zakazane), coca-cola, sprite (gazowane), chili, pieprz, chrzan, tabasco<3 (za ostre) : ( To przy tylu wyrzeczeniach alkohol to "pikuś" ;)

Też się kiedyś spowiadałem i usłyszałem, że Pan Jezus nie zakazał pica alkoholu. Nawet jest takie powiedzenie, że w Kanie Galilejskiej Pan Jezus wody w bezalkoholowego Picolo "dla prawdziwych imprezowiczów" nie zamienił;d Jedynie nadużywanie jest złe albo narażanie swojego zdrowia (jak ktoś nie może i nie powinien pić np. przy cukrzycy czy innych schorzeniach jakich wiele.

Umiar to złoty środek. Wśród moich znajomych bywa różnie - są całkowici abstynenci, którzy latami nie piją, ale są i tacy co nieco nadużywają w weekend chociażby.

Jak ktoś ma ochotę na lampkę szampana w Sylwestra czy kieliszek nalewki od cioci, to czemu nie? Jakaś okazja. Demonizować samego spożywania nie ma co. U nas wikary (były już) lubił naszą lubelską Perełkę, ale nie był żadnym alkoholikiem. Głosił cudowne kazania, zawsze był dla każdego dostępny, organizował wiele inicjatyw dla parafian, pomocny. To piwo wypijane przez niego raz na jakiś czas absolutnie nikogo nie gorszyło.

Co innego jak ktoś ma problem, wtedy jest gorsza sprawa. Jednak nałóg, uzależnienie to odrębna kwestia. Alkohol jest dla ludzi, a nie ludzie dla alkoholu. O tym należy pamiętać. Złotym środkiem jest zachowanie umiaru.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


N wrz 29, 2019 7:35 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz wrz 12, 2019 2:47 pm
Posty: 33
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
Pełna zgoda,jeśli ktoś zachowuje umiar to nie ma w tym grzechu.Co do zachowania czystości po alkoholu to ilości umiarkowane nie powinny być zagrożeniem lecz wiem po sobie że mnie pobudzal a po większych ilościach to już bardzo nawet ale to bardzo indywidualna sprawa.Jak mówi pismo jeśli prawa ręka jest powodem do grzechu odetnij ją i ja tak miałem z alkoholem(coś po ludzku straciłem ale dla mojego konkretnego przypadku to było dobre a dla kogoś innego owa prawa ręka to będzie coś zupełnie innego)


N wrz 29, 2019 7:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 840
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
Cytuj:
Ciekawy temat. Ja przy okazji chciałbym zapytać chrześcijan różnych wyznań jak postrzegają używanie alkoholu na tle innych substancji psychoaktywnych? Czy poza tradycją jest w nim coś, co go wyróżnia na tyle, że jako jedyny narkotyk powinien być dozwolony do spożycia nawet przez mnichów?


Co do mnichów, to w owych czasach wino było spożywane niemal codziennie - nie było chyba jakoś super mocne, pomagało w trawieniu, no i nie wypijano całych beczułek. W Niemczech w benedyktyńskich opactwach wino zostało wyparte przez piwo ; )

A co do Twojego pytania, to chyba chodzi o tradycję. Jakoś tak mniemam, że nawiązujesz do trawki ; ) Trzeba uświadamiać ludzi. U nas się przyjęło, że alkohol to alkohol, więc OK, ale "Maryśka" to już inna para kaloszy, bo przecież jest zakazana - a ludzie jak wiedzą, że coś jest przez prawo zakazane, to tym bardziej jest grzechem. No cóż...

Pisałem jakiś czas temu, że na takiej liście w ośrodku terapeutycznym marihuana jest niżej - pod alkoholem i papierosami. Chodzi o "moc uzależnienia" - tamte substancje bardziej uzależniają. Tylko mentalność mamy jaką mamy.

temat jednak odnosi się tylko do alkoholu, więc może nie róbmy off-topu.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


N wrz 29, 2019 7:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1011
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
mniszek_pospolity napisał(a):
A co do Twojego pytania, to chyba chodzi o tradycję. Jakoś tak mniemam, że nawiązujesz do trawki ; ) Trzeba uświadamiać ludzi. U nas się przyjęło, że alkohol to alkohol, więc OK, ale "Maryśka" to już inna para kaloszy, bo przecież jest zakazana - a ludzie jak wiedzą, że coś jest przez prawo zakazane, to tym bardziej jest grzechem. No cóż...

Bardzo rozsądnie na to patrzysz. Co do trawki, to owszem, ale nie tylko o nią. Chodziło mi bardziej o niczym nieuzasadniony podział substancji psychoaktywnych w świadomości większości osób, na alkohol oraz resztę świata.
mniszek_pospolity napisał(a):
Pisałem jakiś czas temu, że na takiej liście w ośrodku terapeutycznym marihuana jest niżej - pod alkoholem i papierosami. Chodzi o "moc uzależnienia" - tamte substancje bardziej uzależniają. Tylko mentalność mamy jaką mamy.

Według badań, które linkowałem niedawno w innym temacie, jest nawet niżej od kofeiny.
mniszek_pospolity napisał(a):
temat jednak odnosi się tylko do alkoholu, więc może nie róbmy off-topu.

To też o alkohol pytam :wink: Z chrześcijańskiego punktu widzenia i w porównaniu z innymi psychotropami, co jest w nim takiego, że nawet zakonnikom wolno go zażywać? Ty już odpowiedziałeś, że nic, ale założę się, że większość forumowiczów nie podziela takiej opinii.


N wrz 29, 2019 8:10 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 840
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
Cytuj:
Z chrześcijańskiego punktu widzenia i w porównaniu z innymi psychotropami, co jest w nim takiego, że nawet zakonnikom wolno go zażywać?


Zakonnicy to też ludzie z krwi i kości. Może nieco więcej odniosę się do słynnego opisu picia wina z Reguły św. Benedykta. Pomocny będzie tutaj jak zawsze o. Leon Knabit ; )

"Gdyby warunki miejscowe, praca albo skwar letni kazały pić więcej, niech decyduje o tym przełożony, zwracając wszakże uwagę, by nie dochodziło nigdy do przesytu lub zgoła pijaństwa. Czytamy wprawdzie, że picie wina w ogóle mnichom nie przystoi, ale skoro w naszych czasach nie można o tym mnichów przekonać, zgódźmy się przynajmniej na to, że należy pić mało."
(RB 40, 5-6)

O.Leon wyjaśnia ten konkretny fragment w taki sposób:

" Tu znowu przebija realizm Reguły. Dzisiaj mówią, że szklaneczka czerwonego wina spożywana regularnie wspomaga serce. Ale trzeba uważać, żeby nie dochodziło nigdy do przesytu lub zgoła pijaństwa. Dalej w Regule czytamy: Jeśli zaś ktoś z łaski Pana może się bez wina obejść, niech wie, że otrzyma szczególną nagrodę. Benedykt uważa, że całkowita wstrzemięźliwość to specjalny dar Boży. Jest tu pewna analogia do celibatu."

Wino zawsze zresztą spożywano rozcieńczone wodą. To był taki napój wówczas codziennego "użytku".

W klasztorze, w którym przebywałem blisko rok czasu alkohol był podany za mojego pobytu dwa razy. Pierwszy raz na samym początku nowicjatu kiedy to misjonarz z Chile podarował butelkę wina z tamtejszego kraju. Ową butelkę wypiło siedmiu nowicjuszy z magistrem nowicjatu - czyli tak na oko wyszło jakieś pół lampki na dorosłego mężczyznę.

Drugi raz tuż po świętach Bożego Narodzenia podczas kolacji, w św. Jana kiedy to w kościołach święci się wino. Przyjechał na wizytację O. Prowincjał i rozlał też butelkę poświęconego wina czterem już nowicjuszom, klerykowi i sobie. I tyle tego alkoholu widziałem przez te 10 miesięcy. W ogóle podczas świąt kiedy w przyklasztornym kościele parafialnym odprawianych było 6 Mszy Świętych, to ojcowie zwyczajnie nie mieli czasu na zasiadanie do stołu na długie godziny i raczenie się winkiem :) Akurat podczas świąt gdy większość ludzi wypoczywa, spotyka się z rodziną przy stole, je, pije, rozmawia to księża i zakonnicy mają bardzo dużo obowiązków i przysłowiowe "urwanie głowy". Bo trzeba też iść z Panem Jezusem do chorych, do szpitala czy hospicjum, usiądź na kilka godzin w konfesjonale, wyjechać na rekolekcje itd. Nie ma czasu w klasztorach na takie popijanie ;) Zresztą do codziennych posiłków to jest teraz woda, kompot herbata lub kawa. O winie mowy nie ma. ; d

Zakony są ściśle powiązane z tradycją, jakby nią przesiąknięte. Przecież szampana wymyślił mnich z Francji. Mnisi mieli też ogromne winnice i browary. Trapiści do dziś wyrabiają bardzo dobre podobno piwo (nie wiem, bo nie próbowałem). Słynna też "benedyktynka" - likier ziołowy z 21 ziół to także owoc mniszej pracy. Można tę nalewkę nabyć w opactwie w Lubiniu w Wielkopolsce.

Dlatego alkohol w takim znaczeniu zawsze był obecny w Kościele. Dlatego mnich pijący lampkę wina to dla nas nie jest żaden szok.

A teraz wyobraźmy sobie zakonnika ze skrętem albo lufką palącego marihuanę ; ) To się by kompletnie nie przyjęło. No i jak wspomniałem kwestia legalności. Nie jest powołaniem zakonnika "raczenie się używkami".

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pn wrz 30, 2019 4:19 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 634
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
ŚmiałyHarpunnik napisał(a):
To też o alkohol pytam :wink: Z chrześcijańskiego punktu widzenia i w porównaniu z innymi psychotropami, co jest w nim takiego, że nawet zakonnikom wolno go zażywać?

Wolno, bo był i jest kulturowo akceptowany, co ma odzwierciedlenie chociażby w Biblii. Natomiast z perspektywy wpływu na zdrowie, świadomość i na społeczeństwo, alkohol jest jednym z najgroźniejszych narkotyków.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Śr paź 02, 2019 11:00 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5838
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
Ciekawe, że ci, którzy nazywają alkohol narkotykiem, begatelizują np. marihuanę

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Śr paź 02, 2019 11:04 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1011
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
Andy72 napisał(a):
Ciekawe, że ci, którzy nazywają alkohol narkotykiem, begatelizują np. marihuanę

Podaj proszę definicję narkotyku, jaką masz na myśli i uzasadnij na jej podstawie dlaczego marihuana się w nią wpisuje a alkohol nie.


Śr paź 02, 2019 11:14 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 5838
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Narkotyk
Cytuj:
Narkotyk (gr. narkōtikós 'oszałamiający')[1] – potoczna nazwa niektórych substancji psychoaktywnych działających na ośrodkowy układ nerwowy[2][3]. Ze względu na poglądy społeczne, różnice kulturowe, stany prawne itp. nie ma jednoznacznej definicji słowa narkotyk. Narkotykami nazywa się:
substancje, których regularne przyjmowanie prowadzi do uzależnienia fizycznego, m.in. opioidy (np. morfina, heroina, fentanyl), niektóre benzodiazepiny
wszystkie substancje psychotropowe, które aktualnie są nielegalne (tzw. policyjna definicja narkotyku; narkotyk z punktu widzenia obowiązującego prawa).


Można powiedzieć że narkotyk to substancja psychoaktywna, zmieniająca odbiór rzeczywistości , prowadząca do uzależnienia,

_________________
Śpieszmy się kochać ludzi


Śr paź 02, 2019 11:26 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1011
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Alkohol w życiu chrześcijanina.
Andy72 napisał(a):
Można powiedzieć że narkotyk to substancja psychoaktywna, zmieniająca odbiór rzeczywistości , prowadząca do uzależnienia,

A alkohol nie jest psychoaktywny, nie zmienia odbioru rzeczywistości i nie prowadzi do uzależnienia? :-D


Śr paź 02, 2019 11:36 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL