Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 02, 2020 12:57 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 391 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27  Następna strona
 Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 706
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Irbisol napisał(a):
Już ci na to odpowiadałem, zacięta płyto.
Uznałem, że brak wiary w Boga to w praktyce zaprzeczenie jego istnieniu.
Takie samo, jak zaprzeczanie istnieniu krasnoludków.
Więc o co jeszcze walczysz?


Ja też ci odpowiedziałem, na twoje bzdury, małpo Darwina,. Więc czego jeszcze chcesz. Guzik mnie to obchodzi co ty uznajesz. Mnie obchodzą definicje ateizmu, a jest ich kilka, które niejednokrotnie są sprzeczne względem siebie i wykluczają się nawzajem. Zaprzeczenie istnienia Boga, to dużo więcej, niż po prostu brak wiary w Boga. Na twoje zaprzeczenie już ci odpowiedziałem, i podałem przykłady. Brak dowodu na istnienie, to nie jest żaden dowód że Bóg nie istnieje. Istnieje wiele rzeczy których nie można udowodnić, a wiadomo że istnieją. Wyłożyłem ci jak krowie na rowie, a ty dalej swoje.

lajkonik.2 napisał(a):
Wyobraźmy sobie, że ktoś twierdzi, iż w galaktyce Andromedy nie istnieje jakiekolwiek życie, gdyż brak jest dowodu na życie w galaktyce Andromedy (nie piszę tu o kosmitach). Nietrudno zauważyć, że nie da się w sposób logicznie uzasadniony przeskoczyć od wniosku „brak dowodu na życie” do wniosku „dowód na brak życia”. Non sequitur. Jedno z drugiego po prostu nie wynika. Tak więc brak dowodu na życie w galaktyce Andromedy nie jest dowodem braku życia w galaktyce Andromedy. W ten sam dokładnie sposób brak dowodu na istnienie Boga nie jest dowodem na nieistnienie Boga.


I następnie . Wyobraźmy sobie, że naprzeciw siebie staje dwóch wyznawców przeciwstawnych tez związanych z astronomią. Tym razem żaden z nich nic nie mówi o istnieniu, czy nieistnieniu czegokolwiek, lecz spierają się o to czy ilość gwiazd we Wszechświecie jest parzysta, czy nieparzysta. Jeden oponent twierdzi, że ilość gwiazd we Wszechświecie jest parzysta, drugi zaś twierdzi odwrotnie. Obaj jednak nie mogą dowieść swej tezy, obaj też nie mogą zaprzeczyć tezie oponenta, gdyż sprawdzić tego empirycznie po prostu się nie da. Przypuśćmy jednak, że nagle zwolennik tezy o parzystej liczbie gwiazd we Wszechświecie stwierdza, że skoro jego oponent nie może dowieść tezy przeciwnej, to tylko jego teza jest prawdziwa i ilość gwiazd we Wszechświecie jest parzysta. Ale w tym momencie widzimy, że jest on właśnie w błędzie, gdyż brak dowodu na jedną tezę nie dowodzi tezy przeciwnej. Brak dowodu na to, że liczba gwiazd we Wszechświecie jest nieparzysta nie dowodzi automatycznie tego, że liczba gwiazd we Wszechświecie jest parzysta. Non sequitur. Spór nadal pozostaje nierozstrzygnięty, bez względu na to w którą stronę przeprowadzalibyśmy to rozumowanie. Po raz kolejny widać, że ateiści są więc w błędzie gdy stwierdzają, iż można przyjąć, że Bóg nie istnieje, skoro nie mamy dowodu na Jego istnienie.


Pobawmy się jeszcze trochę w to rozumowanie. Wyobraźmy sobie, że ktoś twierdzi, zgodnie z ogólnie przyjętym konsensusem, iż Słońce w środku jest płonącym gazem. Ale nie ma na to jednak dowodu, gdyż nie można tego empirycznie sprawdzić. Nie wyślemy sondy badawczej mogącej przeanalizować wnętrze Słońca, gdyż zwyczajnie spłonęłaby. Teleskopy też tu nie pomogą. Czy więc brak dowodu na to, że Słońce w środku jest płonącą kulą gazu dowodzi tezy przeciwnej, czyli tego, że jest puste? Taki wniosek byłby absurdalny ale dokładnie taki błąd logiczny popełniają ateiści gdy twierdzą, że brak dowodu na istnienie Boga jest wystarczającym powodem do uznania tezy przeciwnej, czyli takiej, że On nie istnieje.


Irbisol napisał(a):
Czyli wg ciebie nieprzyjmowanie czy też zaprzeczanie istnieniu czegoś, na co nie ma przesłanek wymaga jeszcze większej wiary niż przyjęcie tego.


W twoim wypadku jest, zaprzeczenie Inteligentnego Projektanta, całego Wszechświata, i naszej Ziemi. Więc według ciebie, Wszechświat, nasza planeta Ziemia, powstały same. Więc trzeba mieć dużo więcej wiary, ażeby być niewierzącym, ATEISTĄ, niźli być WIERZĄCYM W BOGA STWÓRCĘ człowiekiem! My bynajmniej takiej wiary ateisty niestety nie posiadamy!

Irbisol napisał(a):
BTW. Przykład Hoyle'a jest chyba najczęściej cytowanym przykładem niezrozumienia, o co w ewolucji chodzi. Dodam tylko, że Hoyle o ewolucji nie miał pojęcia - to był astronom, a nie biolog czy genetyk.


Chodziło ci o wyliczenia matematyczne , no ci je dałem. Wyliczył je cały zespół Hoyle'a, wraz z nim. No a jeżeli chcesz biologa, no to proszę bardzo, masz. I to nie byle jaki bo szef biologów. Zobacz co pisze o ewolucji: Profesor Louis Bounoure - przewodniczący Towarzystwa Biologicznego wStrasburgu, dyrektor Muzeum Zoologicznego w Strasburgu, dyrektor badań wNarodowym Centrum Bada Naukowych we Francji, powiedział:

"Ewolucja jest bajeczką dla dorosłych. Ta teoria w żaden sposób nie
przyczynia się do rozwoju nauki. Jest bezużyteczna."

("The Advocate," March 8, 1984, str. 17)

Irbisol napisał(a):
Wyznawali w sensie że był to dogmat?


Wyznawali że to był początek ewolucji. Że od bakterii wyewoluowało się życie na ziemi. Nauka XX i XXI wieku udowodniła że to jest bzdura. Dlatego tak szybko ubywa naukowców ateistów, a przybywa kreacjonistów.

Irbisol napisał(a):
Czyli taka wiara jest obowiązkowa, żeby być ateistą?


Czyli to co powiedział jeden z naukowców: Christian Boehmer Anfinsen,
biochemik: nagroda Nobla w dziedzinie chemii:Myślę, że tylko człowiek mało rozumny może być ateistą. Musimy przyznać, iż istnieje pewna niepojęta moc czy siła posiadająca nieograniczoną zdolność przewidywania i wiedzę, która, po pierwsze, sprawiła, iż cały wszechświat zaistniał.”


Pn lut 24, 2020 10:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2236
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
lajkonik.2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Już ci na to odpowiadałem, zacięta płyto.
Uznałem, że brak wiary w Boga to w praktyce zaprzeczenie jego istnieniu.
Takie samo, jak zaprzeczanie istnieniu krasnoludków.
Więc o co jeszcze walczysz?


Ja też ci odpowiedziałem, na twoje bzdury, małpo Darwina,. Więc czego jeszcze chcesz. Guzik mnie to obchodzi co ty uznajesz. Mnie obchodzą definicje ateizmu, a jest ich kilka, które niejednokrotnie są sprzeczne względem siebie i wykluczają się nawzajem. Zaprzeczenie istnienia Boga, to dużo więcej, niż po prostu brak wiary w Boga. Na twoje zaprzeczenie już ci odpowiedziałem, i podałem przykłady. Brak dowodu na istnienie, to nie jest żaden dowód że Bóg nie istnieje. Istnieje wiele rzeczy których nie można udowodnić, a wiadomo że istnieją. Wyłożyłem ci jak krowie na rowie, a ty dalej swoje.

Znowu płyta się zacięła ...
Są różne definicje RÓŻNYCH ateizmów, tak samo jak są różne definicje różnych pojazdów - też są sprzeczne ze sobą. Najogólniejsza definicja ateizmu jest jedna.
Już ci przyznałem, że ateizm to zaprzeczenie Boga, a ty mi klepiesz, że to zaprzeczenie Boga. Czyli walczysz o coś, co przyznałem.
Że brak dowodu na istnienie nie jest dowodem na brak to też oczywiste, a ty znowu wyważasz otwarte drzwi. Napisałem, że krasnoludkom też nie mogę na 100% zaprzeczyć.
Dlatego pytam - o co jeszcze walczysz? Bo nie widzę tu niczego sprzecznego z tym, co sam piszę. Jedyne wyjaśnienie jest takie, że jesteś funkcjonalnym analfabetą, który nie rozumie, co czyta.

Cytuj:
W twoim wypadku jest, zaprzeczenie Inteligentnego Projektanta, całego Wszechświata, i naszej Ziemi. Więc według ciebie, Wszechświat, nasza planeta Ziemia, powstały same.

A wg ciebie anioły dziergały każdą gwiazdę i planetę?
I nigdzie nie piszę, że Wszechświat powstał sam - tak naprawdę nie wiadomo, co spowodowało jego powstanie.
Co do Projektanta, to kto go zaprojektował? Tu już problemu nie widzisz?

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
BTW. Przykład Hoyle'a jest chyba najczęściej cytowanym przykładem niezrozumienia, o co w ewolucji chodzi. Dodam tylko, że Hoyle o ewolucji nie miał pojęcia - to był astronom, a nie biolog czy genetyk.


Chodziło ci o wyliczenia matematyczne , no ci je dałem.

To są wyliczenia doboru jednorazowego, który nie ma nic wspólnego z ewolucją. NIC.

Cytuj:
Profesor Louis Bounoure - przewodniczący Towarzystwa Biologicznego wStrasburgu, dyrektor Muzeum Zoologicznego w Strasburgu, dyrektor badań wNarodowym Centrum Bada Naukowych we Francji, powiedział:

"Ewolucja jest bajeczką dla dorosłych. Ta teoria w żaden sposób nie
przyczynia się do rozwoju nauki. Jest bezużyteczna."

Poczytaj sobie, co to jest "cherry picking".
Płaskoziemcy też mają swoje autorytety - i to pewnie nie byle jakie.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Wyznawali w sensie że był to dogmat?

Wyznawali że to był początek ewolucji.

Traktowali to jako dogmat?

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Czyli taka wiara jest obowiązkowa, żeby być ateistą?


Czyli to co powiedział jeden z naukowców: Christian Boehmer Anfinsen,
biochemik: nagroda Nobla w dziedzinie chemii:Myślę, że tylko człowiek mało rozumny może być ateistą.

Zadałem ci pytanie - kolejne "cherry picking" i wyrywanie zdań z kontekstu świadczy o tym, że jesteś mało rozgarniętym fanatykiem.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pn lut 24, 2020 11:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1940
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Irbisol napisał(a):
Napisałem, że krasnoludkom też nie mogę na 100% zaprzeczyć.
.................
A wg ciebie anioły dziergały każdą gwiazdę i planetę?
........................................
Co do Projektanta, to kto go zaprojektował?

Litosci


Pn lut 24, 2020 11:39 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 706
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Irbisol napisał(a):
Znowu płyta się zacięła ...
Są różne definicje RÓŻNYCH ateizmów, tak samo jak są różne definicje różnych pojazdów - też są sprzeczne ze sobą. Najogólniejsza definicja ateizmu jest jedna.Już ci przyznałem, że ateizm to zaprzeczenie Boga, a ty mi klepiesz, że to zaprzeczenie Boga. Czyli walczysz o coś, co przyznałem.


A no zacięła się płyta… To ze są różne definicje różnych ateizmów, które się nawzajem zaprzeczają , to już pisałem nie jeden raz, i nawet wymieniłem te ateizmy. No najogólniejsza definicja,( czyli ta najpowszechniejsza) ateizm to zaprzeczenie istnienia Boga. Przecież pisałem o niej. Tu jest problem niezgodności, że ateizm to też wiara. . Zaprzeczenie istnieniu Boga/bogów jest orzeczeniem o charakterze ontologicznym. Z podstaw epistemologii wiemy, że uniwersalne sądy negatywne o charakterze ontologicznym nie są weryfikowalne, tak samo jak uniwersalne sądy pozytywne o charakterze ontologicznym nie są falsyfikowalne. W obu przypadkach autor takich sądów musiałby posiadać dostęp do wszechwiedzy o Wszechświecie aby je uprawomocnić. Oczywiście nikt nie posiada dostępu do takiej wszechwiedzy. Więc jest to tylko wiara, w obu przypadkach. Tak teizmu, jak i ateizmu.

Irbisol napisał(a):
A wg ciebie anioły dziergały każdą gwiazdę i planetę?


To jest odpowiedź, typu piaskownica. Odpowiadają tak, tyko ci co nie mają nic do powiedzenia.

Irbisol napisał(a):
I nigdzie nie piszę, że Wszechświat powstał sam - tak naprawdę nie wiadomo, co spowodowało jego powstanie.


Co spowodowało jego powstanie, to wierzący w Boga wiedzą. Nasza wiara nie polega tylko na tym że wierzymy tylko w Boga. Nasza wiara polega na tym, że wierzymy Bogu. A Bóg wyraźnie powiedział że to ,Jego ręka uczyniła.

Irbisol napisał(a):
Co do Projektanta, to kto go zaprojektował? Tu już problemu nie widzisz?


Nie widzę problemu, ale widzę nonsensowne pytanie.
Boga nikt nie zaprojektował, ponieważ Bóg był zawsze. Tylko coś takiego jak wszechświat potrzebuje projektu , ale Bóg nie ma początku, zatem Bóg nie potrzebował być zaprojektowany

Irbisol napisał(a):
Poczytaj sobie, co to jest "cherry picking".
Płaskoziemcy też mają swoje autorytety - i to pewnie nie byle jakie.


Kiedy ja wolę czytać, coś innego.

http://apologetyka.org/noblisci-o-bogu/

Irbisol napisał(a):
Traktowali to jako dogmat?


Dostałeś już odpowiedź na to pytanie.

Irbisol napisał(a):
Zadałem ci pytanie - kolejne "cherry picking" i wyrywanie zdań z kontekstu świadczy o tym, że jesteś mało rozgarniętym fanatykiem.


Dostałeś odpowiedź konkretną. Żadnych wyrywań zdań z kontekstu tu niema. Dostałeś odpowiedź na cały kontekst. Więc o czym świadczy ta twoja krytyka? Odpowiedz sobie sam.


Wt lut 25, 2020 8:56 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 710
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
lajkonik.2 napisał(a):
No najogólniejsza definicja,( czyli ta najpowszechniejsza) ateizm to zaprzeczenie istnienia Boga.

Najogólniejsza definicja ateizmu, zgodna z praktycznie każdą inną definicją, to brak wiary w istnienie Boga/bogów. Nawiasem mówiąc, jest to definicja, którą sam zacytowałeś w jednym z postów, pokazując że nawet nie czytasz dokładnie tego, co używasz jako źródła do poparcia swoich tez(w tym przypadku Wikipedii).

________________________

lajkonik.2 napisał(a):
Boga nikt nie zaprojektował, ponieważ Bóg był zawsze. Tylko coś takiego jak wszechświat potrzebuje projektu , ale Bóg nie ma początku, zatem Bóg nie potrzebował być zaprojektowany

Skąd wiesz, że Wszechświat nie istniał "od zawsze"?

Pytanie naprowadzające:
Czy zgodnie obecną wiedzą naukową tzw. Wielki Wybuch to moment powstania Wszechświata?


Proszę o połączenie postów.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Ostatnio edytowano Wt lut 25, 2020 10:19 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postow



Wt lut 25, 2020 9:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 17580
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
HeresJohnny napisał(a):
lajkonik.2 napisał(a):
No najogólniejsza definicja,( czyli ta najpowszechniejsza) ateizm to zaprzeczenie istnienia Boga.

Najogólniejsza definicja ateizmu, zgodna z praktycznie każdą inną definicją, to brak wiary w istnienie Boga/bogów.

Sprawdziłem w Słowniku Języka Polskiego PWN, który podaje najprostszą definicję ateizmu po prostu podając znaczenie tego słowa:

ateizm «pogląd zaprzeczający istnieniu Boga»

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt lut 25, 2020 10:00 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 706
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
HeresJohnny napisał(a):
Najogólniejsza definicja ateizmu, zgodna z praktycznie każdą inną definicją, to brak wiary w istnienie Boga/bogów. Nawiasem mówiąc, jest to definicja, którą sam zacytowałeś w jednym z postów, pokazując że nawet nie czytasz dokładnie tego, co używasz jako źródła do poparcia swoich tez(w tym przypadku Wikipedii).


Możesz podać w którym miejscu ja to zacytowałem, bo ja nie mogę tego miejsc znajść.

HeresJohnny napisał(a):
Skąd wiesz, że Wszechświat nie istniał "od zawsze"?


Jako wierzący w Boga , wierze w to co mówi Bóg. A z punktu widzenia naukowego, że Wszechświat ma swój początek zostało niezaprzeczalnie potwierdzone jako wszech przyjęta racja i teoria "Big Bangu" przekreślająca na zawsze założenia możliwości istnienia świata stacjonarnego wg. Hoyle'a, a uznana i przyjęta przez naukowców tak wierzących, jak i ateistycznych po
dokonaniu odkryć. Przy okazji zabiło to na zawsze niektórym przysłowiowego "klina". Ewidentnym dowodem na słuszność Big Bangu, poza tym wszystkim tu wspomnianym są również:

- Stworzenie mapy Wszechświata – ostatecznie wykonanej przy wykorzystaniu satelity WMAP tudzież satelity/ COBE, a wskazującej na fluktuacje promieniowania reliktowego bezpośrednio po odłączeniu się od materii. Jest to zarazem najsilniejsze potwierdzenie prawdziwości Big Bang’u. Mapa ta daje również odniesienie do istnienia czarnej materii w Kosmosie.- mikrofalowe promieniowanie tła w Kosmosie – jak wspomniane już, powyżej, czyli tzw. promieniowanie kosmiczne lub reliktowe – potwierdzone zasadniczo i wstępnie za pomocą anteny Echo1.

- obserwowalne oddalanie się galaktyk – oddalanie się galaktyk od nas następuje z szybkością dochodzącą do 94% szybkości światła, co zbadane i opisane zostało przez Hubble’a. Świadczy to wg. nauki o ciągłym rozszerzaniu się Kosmosu, począwszy już od maleńkiego początku, z którego on powstał. * Można tym samym zauważyć, że czym głębiej posuwamy się wewnątrz Wszechświata tym bardziej obserwujemy zagęszczenie materii, większe skupienie galaktyk – potwierdzone przez teleskopy radiowe.

- odkrycie kwazarów– uznanych jako aktywne jądra młodych galaktyk. Są to obiekty o wielkiej masie, które emitują olbrzymie ilości energii.- tym samym wiemy i wyraźnie wskazują one, a czego zasadniczo nie kwestionuje się
już dzisiaj, że Wszechświat ewidentnie powstał w jakimś czasie w skończonej przeszłości w wydarzeniach gdzie jednocześnie we Wszechświecie zaistniały takie czynniki jak przestrzeń fizyczna; - czas - materia - energia (jak wg. Einsteina)


Wt lut 25, 2020 11:17 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 710
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
lajkonik.2 napisał(a):
Możesz podać w którym miejscu ja to zacytowałem, bo ja nie mogę tego miejsc znajść.

Post na 19. stronie.


Cytuj:
A z punktu widzenia naukowego, że Wszechświat ma swój początek zostało niezaprzeczalnie potwierdzone jako wszech przyjęta racja i teoria "Big Bangu" przekreślająca na zawsze założenia możliwości istnienia świata stacjonarnego wg. Hoyle'a, a uznana i przyjęta przez naukowców tak wierzących, jak i ateistycznych po
dokonaniu odkryć.

Niezaprzeczalnie potwierdzone? Wierutna bzdura. Dokładnie dlatego zadałem pytanie naprowadzające, bo byłem przekonany, że nie wiesz czym jest Big Bang. Wielu ludzi myśli, że to jest moment powstania Wszechświata, całkowicie błędnie.

Cytuj:
Wielki Wybuch (ang. Big Bang) – najwcześniejsze znane wydarzenie w obserwowalnym Wszechświecie, jego najwcześniejsza znana faza (etap) ewolucji, a jednocześnie nazwa modelu tego procesu.

Teoria Wielkiego Wybuchu opisuje proces rozszerzania się początkowej osobliwości, którą teraz nazywamy Wszechświatem, nie jej powstania.
Ta teoria w ogóle nie zajmuje się powstaniem Wszechświata i obecny stan wiedzy nie pozwala nam na definitywne stwierdzenie, że można w ogóle mówić o "powstaniu".

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Wt lut 25, 2020 11:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 16, 2017 8:50 pm
Posty: 706
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
HeresJohnny napisał(a):
lajkonik.2 napisał(a):
Możesz podać w którym miejscu ja to zacytowałem, bo ja nie mogę tego miejsc znajść.

Post na 19. stronie.


Dalej nie mogę znajść. Możesz podać w jakim dziele, która strona.

HeresJohnny napisał(a):
Niezaprzeczalnie potwierdzone? Wierutna bzdura. Dokładnie dlatego zadałem pytanie naprowadzające, bo byłem przekonany, że nie wiesz czym jest Big Bang. Wielu ludzi myśli, że to jest moment powstania Wszechświata, całkowicie błędnie.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Wybuch

miał miejsce Wielki Wybuch – z bardzo gęstej i gorącej materii wyłonił się znany Wszechświat

HeresJohnny napisał(a):
Teoria Wielkiego Wybuchu opisuje proces rozszerzania się początkowej osobliwości, którą teraz nazywamy Wszechświatem, nie jej powstania.
Ta teoria w ogóle nie zajmuje się powstaniem Wszechświata i obecny stan wiedzy nie pozwala nam na definitywne stwierdzenie, że można w ogóle mówić o "powstaniu".


I gdzie tu jest dowód że wszechświat nie maił swojego początku?


Śr lut 26, 2020 7:11 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 710
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
lajkonik.2 napisał(a):
Dalej nie mogę znajść. Możesz podać w jakim dziele, która strona.

Post na 19. stronie tego samego tematu, napisany w niedzielę 16 lutego 2020 roku o godzinie 18:54(N lut 16, 2020 6:54 pm).

Cytuj:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Wybuch

miał miejsce Wielki Wybuch – z bardzo gęstej i gorącej materii wyłonił się znany Wszechświat

Ta bardzo gęsta i gorąca materia to był również Wszechświat, tylko w innej formie. Ergo, Wielki Wybuch to zmiana stanu w jakim znajdował się Wszechświat, a nie jego powstanie.

Cytuj:
I gdzie tu jest dowód że wszechświat nie maił swojego początku?

Czy ja napisałem, że to jest dowód na to, że Wszechświat nie miał początku? Cały czas piszę, że obecnie nie dysponujemy wiedzą pozwalającą na kategoryczne stwierdzenie czy Wszechświat miał początek, czy też nie.
Ty stawiasz sprawę kategorycznie, posiłkując się teorią, która w ogóle nie dotyka tej kwestii.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Śr lut 26, 2020 9:22 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2236
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
lajkonik.2 napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Znowu płyta się zacięła ...Są różne definicje RÓŻNYCH ateizmów, tak samo jak są różne definicje różnych pojazdów - też są sprzeczne ze sobą. Najogólniejsza definicja ateizmu jest jedna.Już ci przyznałem, że ateizm to zaprzeczenie Boga, a ty mi klepiesz, że to zaprzeczenie Boga. Czyli walczysz o coś, co przyznałem.

A no zacięła się płyta… To ze są różne definicje różnych ateizmów, które się nawzajem zaprzeczają , to już pisałem nie jeden raz, i nawet wymieniłem te ateizmy.

A ja ci tłumaczę, że nie ma w tym żadnej sprzeczności.
Nawet nie bardzo rozumiesz, czemu ci to w kółko powtarzam. Nie żebyś sam powtarzał, że jest sprzeczność, prawda?

Cytuj:
Zaprzeczenie istnieniu Boga/bogów jest orzeczeniem o charakterze ontologicznym.

Nie w przypadku ateizmu - ateizm nie twierdzi, że Boga nie ma na 100%. Ateizm twierdzi, że można tę kwestię olać tak samo jak kwestię krasnoludków - czyli w praktyce zaprzecza istnieniu Boga, ale nie jako dogmat.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
A wg ciebie anioły dziergały każdą gwiazdę i planetę?

To jest odpowiedź, typu piaskownica. Odpowiadają tak, tyko ci co nie mają nic do powiedzenia.

To jest pytanie, a nie odpowiedź. A pytanie wynika z tego, że zwątpiłeś w to, że planety powstały same.
Zatem pytam - jak wg ciebie powstały? Już teraz widzisz, skąd się ta piaskownica wzięła?

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
I nigdzie nie piszę, że Wszechświat powstał sam - tak naprawdę nie wiadomo, co spowodowało jego powstanie.

Co spowodowało jego powstanie, to wierzący w Boga wiedzą.

Wierzący wiedzą ... Cóż za skręcający żołądek oksymoron.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Co do Projektanta, to kto go zaprojektował? Tu już problemu nie widzisz?

Nie widzę problemu, ale widzę nonsensowne pytanie. Boga nikt nie zaprojektował, ponieważ Bóg był zawsze.

Czyli masz problemy z elementarną logiką. Widzisz konieczność projektu Wszechświata (mimo że nic nie wskazuje na inteligentny projekt), ale nie widzisz konieczności projektu czegoś o wiele bardziej od Wszechświata skomplikowanego.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Traktowali to jako dogmat?

Dostałeś już odpowiedź na to pytanie.

Dostałem odpowiedź na pytanie, którego nie zadałem. Na to, które zadałem, nie otrzymałem odpowiedzi.
A jest to proste pytanie z gatunku TAK / NIE - na tego typu pytaniach teiści zawsze się wykładają.

Cytuj:
Irbisol napisał(a):
Zadałem ci pytanie - kolejne "cherry picking" i wyrywanie zdań z kontekstu świadczy o tym, że jesteś mało rozgarniętym fanatykiem.

Dostałeś odpowiedź konkretną. Żadnych wyrywań zdań z kontekstu tu niema.

Zacytowałeś kolejną wyselekcjonowaną wisienkę by tylko odpyskować, a ja pytałem czy pewna konkretna wiara jest konieczna, by być ateistą.
Na to nie odpowiedziałeś. A to znowu pytanie typu TAK / NIE.
Zresztą - ty już nawet nie wiesz, o czy jest mowa.


BTW. Udało ci się rozwiązać problem płaskoziemski, o który cię zapytałem? To taki test, czy w ogóle jesteś zdolny do bardziej skomplikowanego myślenia.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Śr lut 26, 2020 11:22 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5297
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Irbisol napisał(a):
Nie w przypadku ateizmu - ateizm nie twierdzi, że Boga nie ma na 100%. Ateizm twierdzi, że można tę kwestię olać tak samo jak kwestię krasnoludków - czyli w praktyce zaprzecza istnieniu Boga, ale nie jako dogmat.


Czyli ateista to człowiek który się nie chce wypowiadać na temat krasnoludków..
Wszyscy jesteśmy ateistami..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr lut 26, 2020 3:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1940
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
PeterW napisał(a):
Czyli ateista to człowiek który się nie chce wypowiadać na temat krasnoludków..
Wszyscy jesteśmy ateistami..

Ale nie wszyscy sa ateistami idiotycznymi. Czasami mozna spotkac wypowiedzi ateistow krytykujacych niektore argumenty swoich kolegow w kwestii np krasnoludkow lub pierwszej przyczyny. Mowi sie wyraznie - pierwsza przyczyna a ateisci idiotyczni ciagle - kto stworzyl pierwsza?

W przypadku krasnoludkow moze dobra ilustracja bedzie historia ktora zdarzyla sie rzeczywiscie:

"14 pazdziernika 2019 roku do tramwaju linii 33 na Koszykowej wsiadlo kilka interesujacych postaci. Dalo sie zauwazyc dwie liczby: szostke i osemke. W tramwaju juz byla wycieczka skladajaca sie z kilku cwiercnut, polnut, osemek i szesnastek. Wywiazala sie mala awantura poniewaz niektorzy pasazerowie chcieli od calej nuty, ktora wygladala na opiekunke grupy aby ze wzgledu na swoje rozmary wykupila dwa bilety."

Zadna sila nie zmusi ateistow idiotycznych do zaakceptowania faktu ze wszystkie byty istnieja w swoich dziedzinach. I tak Bog istnieje/nie istnieje jako sprawca wszechrzeczy, Krasnoludki istnieja/ nieistnieja w takim czy innym opowiadaniu, nuty istnieja w zapisie muzycznym, liczby w matematyce a slowo "burungabwa" w zbiorze slow wymyslonych przez robaczka. Ale szukanie tego slowa w Wisle lub Odrze swiadczy o tym ze poszukujacy jest idiota. Podobnie jak autor autentycznej historyjki o pasazerach tramwaju.


Śr lut 26, 2020 4:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2236
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
PeterW napisał(a):
Irbisol napisał(a):
Nie w przypadku ateizmu - ateizm nie twierdzi, że Boga nie ma na 100%. Ateizm twierdzi, że można tę kwestię olać tak samo jak kwestię krasnoludków - czyli w praktyce zaprzecza istnieniu Boga, ale nie jako dogmat.

Czyli ateista to człowiek który się nie chce wypowiadać na temat krasnoludków..
Wszyscy jesteśmy ateistami..

Jeżeli tak samo stosujesz analogię Bóg-krasnoludki, ale w drugą stronę, to niestety ale wypowiadasz się na temat krasnoludków. Więc nie wszyscy jesteście ateistami.
Chociaż podejrzewam, że po prostu nie zrozumiałeś, co przeczytałeś. I tak dostaniesz pochwałę od merss za "świadectwo wiary".

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Śr lut 26, 2020 4:44 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 9836
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Bóg istnieje, ponieważ nic na to nie wskazuje
Może ustalcie o jakim ateizmie mówicie

https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/ateizm;3872014.html

Cytuj:
ateizm [gr. a- ‘nie’, theós ‘Bóg’], filoz. poglądy teoretyczne lub postawy praktyczne, negujące istnienie Boga.
Rozróżnia się: 1) ateizm dogmatyczny, kategorycznie zaprzeczający istnieniu Boga (bogów), 2) ateizm sceptyczny, zakładający niemożność udowodnienia jego istnienia (bliski agnostycyzmowi), oraz 3) ateizm praktyczny, negujący ważność samego problemu istnienia Boga. Powyższe formy ateizmu znajdują swoje dopełnienie odpowiednio w: 1) ateizmie polemicznym, czyli antyteizmie, 2) ateizmie semiotycznym, kwestionującym samo pojęcie Boga na podstawie filozoficznej analizy języka, oraz 3) ateizmie antropologicznym, negującym istnienie Boga w imię pełnej afirmacji człowieka. Ateizm jest często utożsamiany z areligijnością, bezbożnością. Terminem ateizm określano np. sprzeciw wobec religii państwowej i oficjalnego Kościoła, indyferentyzm religijny, relatywizm aksjologiczny, „ucieczkę od religii” w sferę prywatności itp. Za „ateistyczne” lub „ateizujące” uważano też wszelkie przejawy desakralizacji życia oraz zaniku praktyk religijnych. W aspekcie religioznawczym ateizm jest przede wszystkim brakiem religii i religijności, a zwłaszcza brakiem wiary w Boga osobowego jako stwórcy Kosmosu i człowieka. W starożytnej Grecji i Rzymie poglądy ateistyczne najczęściej głosili rzecznicy materializmu filozoficznego (Epikur, Lukrecjusz). W Azji Środkowej i na Dalekim Wschodzie ateizm przejawiał się w formie różnorodnych systemów filozoficznych, zarówno materialistycznych (ćarwakowie, lokajatowie w Indiach, klasyczna myśl chińska), jak i spirytualistycznych (sankhja). W Europie ateizm upowszechnił się zwłaszcza we Francji XVII i XVIII w. (P. Bayle, J. La Mettrie, J. Meslier, P. d’Holbach), oraz w Niemczech XIX w. (J. Moleschott, K. Vogt, L. Büchner, E. Haeckel, L. Feuerbach). Pod ich wpływem K. Marks i F. Engels sformułowali tezy ateizmu marksistowskiego, upatrującego genezy religii w źródłach społeczno-klasowych (alienacja) i odcinającego się od ateizmu oświeceniowego. W XIX i XX w. myśl ateistyczna często odwoływała się do wyników nauk ścisłych i przyrodniczych (pozytywizm, scjentyzm), ale również dominowała w twórczości tak różnych myślicieli, jak F. Nietzsche, Z. Freud, C. Lévi-Strauss czy J.P. Sartre. Dominujące w europejskich społeczeństwach postawy konsumpcjonizmu sprzyjały postępom sekularyzacji, a tym samym rozpowszechnianiu się ateizmu, zwłaszcza ateizmu praktycznego. U schyłku XX w., tj. w okresie dominacji świadomości globalnego kryzysu cywilizacji, widoczne były oznaki zmniejszania się wpływów ateizmu na społeczeństwa europejskie i początki procesu delaicyzacji. W ZSRR ateizm jako oficjalna ideologia państwowa był głoszony od 1917. Po II wojnie światowej często nadużywano hasła ateizmu (zwłaszcza w państwach komunistycznych) dla indoktrynacji politycznej i ideologicznej, przypisując ateizmowi rangę jedynego światopoglądu naukowego. Fakt ten pomniejszył ważność sporu filozoficznego o możliwość lub konieczność stawiania problemu tzw. pierwszej przyczyny świata oraz o istnienie transcendencji, przyczyniając się do jego spłycenia i upolitycznienia.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Śr lut 26, 2020 4:57 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 391 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL