Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr sty 20, 2021 12:17 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 131 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona
 Religia i mózg, religia i powstanie człowieka 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3620
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Tak - Suzuja, nasze życie czy w ogóle istnienie, jest dla nas sprawą najwyższej wagi. Pewność w tym względzie jest tu istotna dlatego. Te sprawy są powierzone instytucji Kościła, by ten pilnował prawidłowego rozumienia tych spraw. Dlatego tak to jest uczynione, by istniał stale ktoś to pilnujący, no bo jest to arcyważne zagadnienie. Same tylko zapisane prawdy w postaci instrukcji jak żyć, nie spełniły by tej ważnej roli. Zna każdy bowiem że ludzie zapominają, lekceważą zapisy. Stąd istnieje Kościół, by nieustannie, niestrudzenie pilnować czy te zapisy są prawidłowo rozumiane i stosowane. Ot taka duchowa kontrolna rola Kościoła.
Teraz by Kościół spełniał jako jedyny spadkobierca, tych zapisów w tak ważnej kwestii, właściwie swą rolę. Te zapisy były spisywane tylko w tym celu. Czyli by tylko Kościół właściwie je czytał i przekazywał. Kościół ma urząd nauczycielski, uczący jak czytać te zapisy. Nauczył tego rozumienia swych kapłanów, którzy właściwie do tych zapisów podchodzą. Czemu akurat tak te zapisy wyglądają tak, że trzeba do ich czytania kapłanów odpowiednio przygotowanych. A temu że mają te zapisy być stale strzeżone, kontrolowane czy są zgodne z orginałem. Nie może ktoś nie przygotowany do tego, pilnować ich autentyczności, bo po prostu nie umie tego. Tu kłania się logika. Są specjaliści ( kapłani ) do pilnowania tego. Ten zapis sam nie może siebie strzec, bo sam czytasz, jak każdy z nas widzi dany zapis różnie. Nie ustrzeglibyśmy więc jego autentycznego wydźwięku. Nawet wtedy, jeśli by to wszystko zapisane było tylko w jedynym wydźwięku, jak instrukcja obsługi i nic więcej.

By jednak nie pozostawić tak ważnych słów bez kontroli ich wiarygodności. W zapisach biblijnych są stosowane różne style, niektóre sprawy opisane są wprost, inne w przypowieściach, inne symbolicznie, a jeszcze inne wyprzedzające zdarzenia które się dopiero wydarzą. Jedne w bliskiej przyszłości, inne w bardzo odległej przyszłości, a jeszcze inne będą cały czas istnieć.
Jest taki zapis celowym zabiegiem dezorjentującym każdego z nas ludzi, nie wtajemniczonych w ten opis ze szczegółami interpretacji. Dlaczego? Przecież prostym językiem, łatwiej by było nauczyć każdego z nas tych zagadnień. To prawda, łatwiej by było. Tylko że. No właśnie zagadkowe że?
Prosty przekaz oznacza, że wszyscy mogą go przekazywać. Do tego jednak nie można dopuścić. Dlaczego? Dlatego że nikt z nas, by nie był kontrolowany z tego co przekazujemy i rozliczany. Nie da się kontrolować spraw oczywistych, by nie było podejżeń o nic nie robienie. Więc zbędności takiej kontroli, no bo jak oczywiste, to co tu kontrolować? Było by tu wszystko w swej prostocie siłą. Gdyby nie to że, bez kontroli człowiek nawet oczywiste sprawy przekręca. Taka ułomność ludzkiego charakteru. Więc istnieje konieczność kontroli tej ważnej treści. By te treści były tymi samymi, jak je pierwotnie ułożono. A jeśli istnieje, konieczność kontroli tych treści i konieczność by istniał ktoś spełniający specjalnie tą funkcję ( kapłana ). To musi być zapis tych treści zakodowany, według wyżej przytoczonych regół. Po to tylko by klucz tego odczytu, był znany nielicznym kontrolerom ( kapłanom ), przygotowanym do tego. By nikt nie przygotowany do tego, nie mógł wiarygodnie głosić tych opisów. Znów chodzi o to, żeby uniknąć błędów przekazu z całą pewnością. Właśnie to czego pragniesz, pewność całkowita istnieje w przekazie kapłanów. Oni są z tego przekazu rozliczani, nawet gdy są do tego przekazu bardzo dobrze przygotowani. A wszystko to po to, by jednak ta pewność przekazu prawdy była największa.

Masz tu cały złożony proces przekazu biblijnego, a wszystko to po to, by wykluczyć nawet te niespodziewane pomyłki. Tak to tak wielką wagę, nadaje się tym zagadnieniom. Jeśli zrozumiałeś to co napisałem, to widzisz tu cały czas troskę zarówno o wierność przekazu, jak i prawdziwy pożytek bez wyjątku dla każdego człowieka. Bo można prosto jsk instrukcję i niech wszyscy się martwią czy umieją z tego skorzystać. Lecz tego kierunku nie przyjęto. Z uwagi na to, by jednak czuwać nad tym, czy ten przekaz jest dobrze wykorzystany.
Tak to wygląda w uproszczonym do minimum wyjaśnieniu tych zagadnień. W tym tkwi reguła tego mechanizmu.

Może to np. że poza Kościołem nie ma zbawienia. Choć krutko, to jednak nie być przekonywujące. Lecz to co czytasz w tym poście, ujawnia ten mechanizm, który uzasadnia samą tą metodę także. Uważam że jaśniej to wyjaśnić, nawet nie trzeba.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So sie 08, 2020 10:48 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lip 12, 2020 12:12 pm
Posty: 49
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Nie chodzi o to że nie ufam Kościołowi. Chodzi o to że ja chcę posiadać materialną pewność. Jest to spowodowane tym że panicznie boję się śmierci, gdy o niej myślę ogarnia mnie przerażenie. Dlatego też nie znoszę niepewności

Poza tym, nie zgadzam się z twierdzeniem że księga Rodzaju wygląda tak jak wygląda bo by starożytni żydzi jej nie zrozumieli. Czytalem gdzieś że już w V wieku p.n.e grecy wysnuwali hipotezy transformizmu. Skoro oni zrozumieli to czemu żydzi nie mogliby? Tymbardziej ze pisali pod natchnieniem Boga


So sie 08, 2020 11:13 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Myślenie o śmierci pojawia się statystycznie po 40. rż. Wydaje mi się, że jesteś dużo młodszy. Lęk przed śmiercią jest naturalny. Jedni mają tego świadomość, inni uciekają od tego zajmując się byle czym. Ja lubię rozmowy o śmierci i sądziłam, że się śmierci nie boję. To nieprawda, którą mi Bóg pokazał na przykladzie. Widać to też bardzo ostro poruszając się wśród pacjentów onkologicznych. Przychodzi po prostu na kolejna terapię: był operowany kilka lat temu na jeden narząd, teraz ma problemy z innym, ale nie użyje terminu, że rak się rozsiewa po organizmie. Niepewność dotyczaca naszej wiary też jest naturalna, bo żyjemy w okrutnie trudnych czasach. Przeżywamy jakby finał ataku na Kościół z zewnątrz i od wewnątrz. Nasze forum jest też tego lustrem. Rada jest jedna; trzymać się mocno Pańskiego kołnierza, by nie utonąć. Trzeba umieć widzieć miejsca mocowania lin, by umieć wrócić na brzeg. Jak w wizji Jana Bosko. Poczytaj a zobaczysz w tej wizji książki i prasę, która jest zdeponowana na obcych okrętach, to zabójcza broń.
Są święte prawa wiedzy i starałam sie ci je podać, by się nie nabrać na manipulacje. Dokopać się trzeba fundamentów rzetelnej wiedzy i wiary; odnaleźć ten Kościół który czyni to co powinien; przetrzymuje depozyt wiary i nie odrzuca Tradycji.
Pan Jezus zdeponował wiarę nie wszędzie i obiecał też pomoc. Ostrzegał, że pojawią się fałszywy prorocy. Duch świata małpuje DŚ. To są i naukowcy pracujący czasem w dobrej wierze na rzecz nauki, tyle że sami są pogubieni i dlatego przypisują mózgowi funkcje umysłu, tymczasem mózg to tylko narzędzie. Może korzystac z niego Bóg, może zły duch i mogą to być myśli własne człowieka lub fiksacje w przypadku psychoz. Do strefy zmysłowej ma dostęp zły duch, więc i ma wpływ na sny. Mamy do czynienia ze snami proroczymi (Józef), snami z udzialem złego ducha (pancerzem jest łaska uświęcająca) i 'czyszczenie' ukladu nerowego z niepotrzebnych treści ale przerobionych w historie marzeń sennych. Sny ludzi pogodnych są więc pogodne a gdy masz poważne problemy to pojawiają się koszmary. Radzisz sobie z trudnościami i koszmarów nie będzie. Nawet ciężkostrawna kolacja skutkuje koszmarami sennymi. Tam, gdzie sacrum pojawić się musi i profanum. Jeśli to wiesz to nie nabierzesz się na podróbkę kapłana/pogubienie księdza. Nie nabierzesz się na manipulacje nauki, która
czasem rości sobie prawo do przejęcia kontroli nad umysłem człowieka i wyprodukowaniem człowieka nowego, bez tożsamości, trybiku w machinie społecznej i użytecznej lub przeznaczonej na utylizację. Podbudowa filozoficzna została poczyniona, by to realizować.

Nigdy nie będziesz miał pewności będąc poza Kościołem, bo najpierw uwierz potem zrozumiesz mówi Pan. Trudne dla człowieka, bo on ma wpisaną boskość i czyta ją jako prawo do bycia bogiem. W Kościele nauczysz się ufności, więc i lęki są mniejsze, ten przed śmiercią również. Zawsze otrzymasz dłoń, by móc się podnieść. Cała Ewangelia to jeden wielki paradoks, więc można nią żonglować jak się chce -> nie wolno jednak. Jeśli jest porządek w konstrukcji tego świata to jest i Porzadkujący i gdzieś zdeponował osobiście prawdę o sobie i człowieku. Zawsze tak robił. Miał Lud Wybrany, ma i dziś.

Mamy też święte prawo w poznawaniu. Zaczyna się od tego co bliskie, potem oddalasz się już bezpiecznie, bo umiesz weryfilkować. Najpierw rachunki, potem coraz trudniejsze zadania. I dochodzisz w końcu do uznania niemożności i konieczności korzystania z intuicji.. Nie ma pewności ani w nauce (kłamie, gdy tak podaje swe treści) ani w wierze i dlatego nazywamy ją wiarą. Rozum oświecony łaską szuka rozeznania co jest prawdą a co tylko podróbką.

Edit
Początek


N sie 09, 2020 7:25 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 416
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Suzuja napisał(a):
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Cz%C5%82owiek_rozumny sprawdź co jest napisane obok "infrarząd"

Twierdzisz, że człowiek niczym się nie różni od infrarzędu, do którego należy? :) Rozumiem, że chcesz powiedzieć, że najbliższe nam genetycznie naczelne nie różnią się pod istotnym względem od nas. To jest jawnie fałszywe i refleksja nad tym powinna Ci dać do myślenia nad niewystarczalnością materializmu. Pomimo znikomych różnic genetycznych, fizjologicznych, anatomicznych itd. to my mamy zglobalizowaną wioskę i latamy na Księżyc, a u innych małp człekokształtnych radujemy się, jak dostrzeżemy zręby moralności, samoświadomości czy teorii umysłu.
Cytuj:
Zadałem istotne pytanie. Skoro nie jest niczym odeębnym to w takim razie jak może być nieśmiertelna

Generalnie nieśmiertelność duszy jest prawdą wiary. W systemie arystotelesowskim dusza rozumna (a w zasadzie tylko rozum czynny) jest niezależna od ciała, stąd nieśmiertelna. Dziś można poddać w wątpliwość, czy faktycznie czynności wykonywane przez rozum czynny są niezależne od ciała.

Cytuj:
Wynika bardzo dużo. Odrzucając np. Tomizm należy odrzucić dogmat o transsubstancjacji. A skoro pojęcia się zmieniają to i treść dogmatów może

A odrzucając fizykę Arystotelesa i jego przyczyny celowe, które powodowały, że ciężkie rzeczy zmierzają do środka ziemi jako celu, należy odrzucić przekonanie, że upuszczone przedmioty spadają? :)


N sie 09, 2020 1:50 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn lip 08, 2019 8:43 pm
Posty: 59
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Jeśli chodzi o pewność, to jestem pewny, że korzystanie i uczestniczenie w tym, co Kościół daje ludziom - wyciąga z otchłani zepsucia, oczyszcza zatrute serce.
Całkiem nieźle, nie? :)


N sie 09, 2020 2:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3620
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Suzuja napisał(a):
Nie chodzi o to że nie ufam Kościołowi. Chodzi o to że ja chcę posiadać materialną pewność. Jest to spowodowane tym że panicznie boję się śmierci, gdy o niej myślę ogarnia mnie przerażenie. Dlatego też nie znoszę niepewności

Poza tym, nie zgadzam się z twierdzeniem że księga Rodzaju wygląda tak jak wygląda bo by starożytni żydzi jej nie zrozumieli. Czytalem gdzieś że już w V wieku p.n.e grecy wysnuwali hipotezy transformizmu. Skoro oni zrozumieli to czemu żydzi nie mogliby? Tymbardziej ze pisali pod natchnieniem Boga

Pewność materialna rodzi się pod koniec życia każdego człowieka. Czyżbyś chciał już zakończyć życie, to retoryka. Bo piszesz że boisz się śmierci.
Ten lęk przed śmiercią, to cecha naszej młodości. Bo mało przeżytych wydażeń, a chciało by się mieć ( doświadczać ), ich jak najwięcej. To nadaje bowiem sens naszemu życiu, te wszystkie nasze przeżycia. Świadomość ich nie zyskania, z powodu śmierci zawsze ma paraliżujący wymiar, więc lęk. Lepiej wtedy mniej główkować, co będzie gdy umrę.
A tak na marginesie, ja będąc w wieku starszym, nie mam obaw przed śmiercią. Co będzie i kiedy się to stanie, to się stanie i tyle. Po prostu moje przeżycia, oraz podglądanie przeżyć innych ludzi. Sprawiło u mnie to, że wiem że życie to doświadczanie trudów, by znać wartość tego co doświadczam. Trudy sprawiają że podnosi się moje mniemanie, jak cennych wydażeń doświadczam. Jak wiele one kosztują trudu by zaistniały. Więc te początkowe dziecinne marzenia, o więcej i więcej zdobyczy, byle je mieć. Nabrały innego wymiaru. Że są olbrzymim darem, który należy uszanować jeszcze bardziej. Bo jeśli nie mój trud, to kogoś innego trud sprawił, że ten dar otrzymuję. Dlatego już tak nie traktuję tego tak lekko, że życie jest beztroskim darem, oraz dalszym zbieraniem innych darów, wystarczy że tylko żyję a już wszystko mi się należy. Ten rodzaj poznania, jest tym moim i innych wkładem w to teraz krótkie życie. By póżniej już na zawsze, znać wagę doświadczeń w swym życiu. By szanować każdy otrzymany dar. A śmierć wtedy nie sprawia lęku, jest bo jest i już. Tak to wygląda. A jak chcesz mniej się bać śmierci, to nie marnuj życia na lękanie się śmierci. Weź się do ciężkiej pracy, poznasz jaka jest cena owoców tej pracy, oraz nie będą nękać myśli o śmierci, jako czymś złym. Przeciwnie jeśli poznasz więcej trudów, a bywa że i upadków. To spojżysz na śmierć jako na, wybawczy koniec trudnych doświadczeń, świadczący o ich olbrzymiej wartości i cenie za nie zapłaconej.
Tak - to co człowiek dostaje w ciągu swego życia, jest albo w całości, albo w znacznej części. Wynikiem pracy tych co przed nami żyli, więc nie bierze to się z niczego, nawet gdy wkładamy w to też swój wysiłek. To nie jest tylko i wyłącznie tylko nasz wkład pracy, choć tak to chcemy widzieć. No nie widzimy trudów innych, których już na tym świecie nie ma. Trudno więc brać je pod uwagę teraz, czy trudno wiedzieć jak cenne były te ciężary tych, co je czynili przed nami. One ( te ciężary ), nie znikły wraz ze śmiercią je czyniących. Pozostały nadal na tym świecie, w łańcuchu wydarzeń, dających stan obecny tego co na tym świecie mamy. Gdyby znikały czy zniknęły, każdy z nas rodząc się zaczynał by od zera, coś jak bycie na pustyni. Niczego by wtedy nie było, trzeba by było tworzyć wszystko od zera by przeżyć i żyć. A tak na szczęście nie jest. Wszystko ma swój ciąg dalszy, my tylko dołączamy swój tród do dalszego wzrostu i tak bez końca. Czyli nie żyjemy jako pasożyt i nic więcej. Lecz przyłączamy się do tego ciągu osobiście. Mamy kontynuację ze swym udziałem. Tego nie żałujemy, bo to nam daje życie wieczne w tym ciągu.

Nie zmarnowanie życia, to bycie w tym ciągu ogniwem mocnym, nie przerywającym się. Dającym dalsze wieczne istnienie tego ciągu ogniw, poprzez to nasze życie wtedy staje się też ono wieczne. Nie zmarnowaliśmy także tego co inni przed nami uczynili. O to toczy się trudna walka naszego życia. Na pewno nie o to, że umieramy i wszystko znika po naszej śmierci, jakby nas nigdy na tym świecie nie było. Odwagi więc życzę, Bóg pomaga pokonać śmierć. Jako finał naszego życia. Jeśli tego zapragniesz, nie ulękniesz się swej śmierci.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N sie 09, 2020 6:03 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 2494
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Suzuja napisał(a):
panicznie boję się śmierci, gdy o niej myślę ogarnia mnie przerażenie.

W materialnym modelu taka obawa nie ma sensu. Po twojej śmierci ten problem właściwie nie będzie cię dotyczył.
Tak samo można uznać, że umierasz co ułamek sekundy i przeżywasz świadomość ze wspomnieniami. Jesteś teraz przecież zupełnie innym człowiekiem niż np. 15 lat temu - tamten nie żyje. Łączą cię z nim tylko wspomnienia i ciągłość przemian komórkowych i metabolicznych.
Jest to trudno ogarnąć, bo jesteśmy związani ze swoim "ja" - a nie da się wyobrazić sobie nieistnienia.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Pn sie 10, 2020 9:11 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 3035
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
robaczek2 napisał(a):
Daje. Gregor vs. sw. Bazyli.

No ja nie jestem autorem Biblii. ;)
robaczek2 napisał(a):
Gregor nie podejrzewam Cie o to ze wszystko co pisze w Biblii odczytujesz doslownie. Jak chcesz to mozesz nam podac kryteria jakich uzywasz do stwierdzenia ze ten fragment opisuje stan faktyczny a inny ma za zadanie w sposob obrazowy opisac mysl jaka Autor chcial nam przekazac

Proszę bardzo i powtórzę ponownie.
W opisie Edenu mamy wymienioną rzekę, która z niego wypływała i rozdzielała się na cztery odnogi. Dwie z nich i kraje, które opływały mają konkretne nazwy geograficzne/historyczne występujące na Ziemi:
1. kraj Kusz/Nubia (obecnie północny Sudan).
2. rzeka Chiddekel (Tygrys)
3. Asyria - państwo w płn. Mezopotamii III - I tys. p.n.e.
4. rzeka Eufrat
To są podstawy do dosłownego odczytywania alokacji Edenu na planecie Ziemia.

Co do opisów obrazowych nie czytanych dosłownie - np. kryterium to symbolika:
liczba gwiazd/liczba potomstwa Abrahama, ludzie/owce; Jezus/krzew winny, ludzie/gałęzie krzewu; człowiek/drzewo; chleb,wino - ciało/krew; Bóg/garncarz; ludzie/naczynia gliniane itd.
Tak w skrócie.


Wt sie 11, 2020 1:53 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 19220
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Szkoda, że nie dostrzegasz faktu, iż zestawienie opisów stworzenia świata dobitnie wskazuje, że one też są symboliczne.


Wt sie 11, 2020 8:09 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lip 12, 2020 12:12 pm
Posty: 49
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Symboliczny jest upadek pierwszych ludzi? I jego dziedziczenie? Kościół Katolicki wymaga wiary w to wydarzenie


Wt sie 11, 2020 1:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 2107
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Gregor napisał(a):
To są podstawy do dosłownego odczytywania alokacji Edenu na planecie Ziemia.

Kazde wydarzenie w Biblii musialo byc umieszczone w jakims czasie i w jakims miejscu. Inaczej nie bylo by zrozumiale dla odbiorcow.


Wt sie 11, 2020 1:43 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 12056
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Suzuja napisał(a):
Symboliczny jest upadek pierwszych ludzi? I jego dziedziczenie? Kościół Katolicki wymaga wiary w to wydarzenie

Poproszę o wykładnie tego. Bo ja wiem ze pierwsza osoba której istnienia jesteśmy pewni to Abraham. Tak twierdza egzegeci biblijni. Nie słyszałem żeby była mowa o tym żeby negowano takie stanowisko.

_________________
Znalezione w sieci: "Dystans 2 m jest po to aby niektórzy spadli z ziemii. Przecież wszyscy się nie zmieszczą"


Wt sie 11, 2020 1:56 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lip 12, 2020 12:12 pm
Posty: 49
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Wykazałem, cytując odpowiedni dokument Soboru Trydenckiego


Wt sie 11, 2020 3:28 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N lip 12, 2020 12:12 pm
Posty: 49
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Anawim napisał(a):
Rozumiem, że chcesz powiedzieć, że najbliższe nam genetycznie naczelne nie różnią się pod istotnym względem od nas.

No a nie? Ponoć małpy wykazują jakieś tam zachowania parareligijne. Ponadto, taki neandertalczyk miał wytwarzać narzędzia czy praktykować kult religijny. Więc zdaje pytanie, czemu Bóg miałby się nami przejmować a nie przejmować się nimi?
Cytuj:
Pomimo znikomych różnic genetycznych, fizjologicznych, anatomicznych itd. to my mamy zglobalizowaną wioskę i latamy na Księżyc, a u innych małp człekokształtnych radujemy się, jak dostrzeżemy zręby moralności, samoświadomości czy teorii umysłu

Jak wyżej. Człowiek miał zatem szczęście że ewolucyjnie mu się udało rozwinąć te cechy
Cytuj:
Generalnie nieśmiertelność duszy jest prawdą wiary

No a katolicyzm od zawsze się szczyci tym że jego twierdzenia mają źródło w faktach
Cytuj:
W systemie arystotelesowskim dusza rozumna (a w zasadzie tylko rozum czynny) jest niezależna od ciała, stąd nieśmiertelna

A o czym ja mówię? Skoro dusza jest zależna od ciała to umiera wraz z nim. I nie jest to nowy problem
Cytuj:
A odrzucając fizykę Arystotelesa

Treść dogmatu odnosi się do określonego systemu i jest wyrażona w określonym języku


Wt sie 11, 2020 5:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 19220
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Religia i mózg, religia i powstanie człowieka
Suzuja napisał(a):
Anawim napisał(a):
Generalnie nieśmiertelność duszy jest prawdą wiary

No a katolicyzm od zawsze się szczyci tym że jego twierdzenia mają źródło w faktach

I owszem. Nauczanie na temat nieśmiertelności duszy zostało objawione przez Boga. :)


Wt sie 11, 2020 6:01 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 131 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL