Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lip 08, 2020 1:15 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 2 ] 
 Czy na tym forum knebluje się usta...? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 25, 2008 3:14 pm
Posty: 390
Post Czy na tym forum knebluje się usta...?
Drodzy forumowicze, niniejsze ogłoszenie ma na celu wyjaśnić niektóre zasady regulaminowe, w szczególności te, które odnoszą się do aktywności w tym dziale (Katolicyzm).

Na początek, żeby trochę nakreślić atmosferę, jaką pragniemy zachować w dziale Katolicyzm, użyję sformułowań, które wydały mi się bardzo piękne, a które zostały mi podsunięte przez Barneya. Powiedział, że pochodzą z "dawnej listy K2" (domyślam się, że chodzi o jakąś byłą grupę dyskusyjną). Oto te słowa:

"W swoich wypowiedziach SAKRUM otaczamy szczególną czcią. Kościół traktujemy jak MATKĘ. Uznajemy, że Kościół Katolicki jest "filarem i podporą prawdy" (1Tm 3:15)."

Teraz chciałbym nieco szczegółowiej wyjaśnić pewne zasady obowiązujące na tym forum, uwzględniając przy tym problem bardzo niewybrednych ataków na Kościół w dziale Katolicyzm (niestety, to się zdarza). Zrobię to odpowiadając na pięć pytań:

1. Kto może pisać w dziale Katolicyzm?

2. Czy kneblujemy komuś usta?

3. Czy katolik może pytać w tym dziale o podstawowe kwestie wiary?

4. Gdzie niekatolik może zadawać pytania katolikom?

5. Po co jest dział Katolicyzm?


Przechodzę do rzeczy.

AD 1.

Regulamin tego forum (z którym każdy nowy użytkownik zapoznaje się przy rejestracji) jednoznacznie stwierdza, że pewne działy są przeznaczone dla ściśle określonych grup internautów. Np.

dział Katolicyzm jest przeznaczony dla chrześcijan pozostających w jedności z Kościołem rzymskokatolickim,

tj. ze Stolicą Apostolską (w Rzymie), czyli z Ojcem Świętym. Jedność ta jest trojaka i obejmuje (por. Kodeks Prawa Kanonicznego, kan. 205):

- więzy wspólnego wyznania wiary,

- więzy sakramentów,

- więzy wspólnego zwierzchnictwa kościelnego.

Nawiasem mówiąc, oznacza to, że jeśli ktoś nie przyjmuje sakramentów (np. jest wykluczony ze wspólnoty eucharystycznej przez grzech), nie jest w pełnej jedności z Kościołem. Jednak to forum nie jest przeznaczone do badania stanu sumienia poszczególnych jego użytkowników (od tego są spowiednicy, kierownicy duchowi itd.), toteż dla sprawdzenia katolickości poszczególnych forumowiczów można stosować przede wszystkim kryterium wyznania wiary i uznawania zwierzchnictwa kościelnego.

Zasady te pochodzą, jak widać, z Kodeksu Prawa Kanonicznego.

Również w tymże Kodeksie można znaleźć definicję depozytu wiary, czyli nienaruszalnego zbioru prawd, które katolik winien "mocno i stale wyznawać" (por. bulla "Ineffabilis Deus" bł. Piusa IX, ogłaszająca dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP - definicja dogmatu w tej bulli) i które stanowią o jego tożsamości. Dopóki struktura tego forum będzie rozróżniać w pewnych działach między katolikami i niekatolikami, musimy przyjmować jasne kryteria pozwalające ocenić, kto ma prawo się wypowiadać i gdzie.

Należy zatem przypomnieć bardzo prostą prawdę: katolicyzm ma to do siebie, że albo ktoś wyznaje całość depozytu wiary, albo traci łączność z Kościołem. Nie można być katolikiem, jeśli jedynym dogmatem katolickim, który się akceptuje, jest dogmat o Trójcy Świętej - wszak ten dogmat akceptują też protestanci. Nie można być katolikiem, jeśli jedynymi dogmatami katolickimi, które się akceptuje, są dogmaty pierwszych ekumenicznych soborów - wszak te wszystkie dogmaty akceptują prawosławni.

Mówiąc krótko:

przyjęcie katolickich poglądów oznacza w pierwszym rzędzie akceptowanie wszystkich dogmatów wiary katolickiej.

Wybieranie sobie, które dogmaty mi się podobają, a które nie, może i (a nawet - na pewno) często ma miejsce, ale nie zmienia w niczym słuszności przytoczonej zasady. Musimy się tym kierować, inaczej będziemy zmuszeni dopuścić do wypowiadania się w tym dziale i protestantów, i prawosławnych - bo oni przecież część katolickich dogmatów uznają. A tu nie o to chodzi.

Ponadto nie będziemy dopuszczać do głosu w dziale Katolicyzm osób deprecjonujących nauczanie Soboru Watykańskiego II lub ostatnich papieży (np. osób o poglądach sedewakantystycznych).

Jeżeli Administracja tego forum uzna za stosowne utworzyć np. tylko jeden dział (czyli w ogóle nie tworzyć działów), w którym będą się mogli wypowiadać dokładnie wszyscy forumowicze, wtedy moje uwagi stracą znaczenie. Dopóki jednak tak się nie stanie (a osobiście uważam, że działy na forum są bardzo potrzebne), potrzebujemy spokojnie - nie mając przecież na celu kneblowania komukolwiek ust (czy rąk) - podporządkować się ustalonym tutaj regułom.

I w dalszym ciągu tego ogłoszenia chodzi mi właśnie o to rzekome "kneblowanie ust" czy też rąk niekatolikom.

AD 2.

Chcę stanowczo stwierdzić, że w niedopuszczaniu niekatolików do wypowiadania się w dziale Katolicyzm nie ma nic z zaciekłości, złości czy gniewu, lęku przed dyskusję lub chęci kneblowania komukolwiek ust.

Może przytoczę typowe sformułowania, widziane gdzieś w Internecie (nie przypisuję ich nikomu konkretnemu), zawierające bardzo niepoważne zarzuty pod adresem Kościoła o rzekomy lęk przed krytyką, dyskusją i samozadowolenie.

Cytuj:
Prawdziwa cnota krytyk się nie boi.
A KK stawia się na takiej pozycji : niemożliwego do krytyki. Co innego oszczerstwa, kalumnie itd. Ale logiczna i konsekwentna krytyka nie ma prawa bytu w dyskusji z KK? Trzeba się tylko bezmyślnie zgadzać?

Nie wiadomo właściwie, skąd takie myśli mogły komuś przyjść do głowy, ale jeśli trzeba, to powiedzmy to wyraźnie:

- Kościół nie boi się krytyki, zwłaszcza "logicznej i konsekwentnej". Zresztą tej krytyki - i logicznej, i nie, i konsekwentnej, i nie - mu nie brakuje i to zewsząd,

- katolik nie musi się bezmyślnie zgadzać z Kościołem, a już szczególnie nie jest tak, żeby wszystko trzeba było przyjmować z jednakową pewnością. Przyjmowanie czegoś z wiarą nie musi być bezmyślne. Jeśli protestant czyta z wiarą Biblię, to też nigdy nie podważa żadnego jej słowa - a przecież obrazi się, jak mu będziesz sugerował, że jest bezmyślny.

Podobnie katolik: przyjmuje z wiarą dogmaty Kościoła, ale nie bezmyślnie. Ale tutaj jest jeden mit: że myślenie koniecznie wiąże się z wątpieniem. A to już jest szatańskie przekonanie.

Cytuj:
Nie zadawajcie pytań albowiem odpowiedzi nie będzie!

Z takim przekonaniem nie da się przystępować do dyskusji, jeśli więc ktoś tak uważa, to znaczy, że kłamie, gdy sugeruje, że chce dyskutować z katolikami.

Po drugie, oczywiście nie ma racji. Dowodem są liczne tematy, w których odpowiadamy na pytania tych, którzy spokojnie dzielą się swoimi trudnościami w wierze. Nie odpowiadamy na prowokacje (a nie pytania) tych, co pozjadali już wszystkie rozumy.

Cytuj:
Niezwykle prosty, ale i ordynarny sposób walki z przeciwnikami wszelkiej maści: tak teologicznych jaki politycznych dyskutantów łatwo tym zamknąć.

Nie będziemy poddawać się dążeniu pewnych osób do wprawienia katolików w stan, w którym będą przepraszać za swoje poglądy - jest to na tym forum całkowicie nieskuteczne.

Natomiast powyższe słowa z cytatu świadczą oczywiście o daleko posuniętych uprzedzeniach. I o bardzo małej wyobraźni.

Cytuj:
więc katolikom zamyka się usta?

Charakterystyczne, że takie pytanie zadają najczęściej Ci, co katolikami nie są...

Cytuj:
Jasne możecie sobie siedzieć w swoim kółeczku wzajemnej adoracji i cieszyć się jacy jesteście święci. Szkoda, że z prawdą ma to niewiele wspólnego.

Jak widać dla niektórych może być przykre, że nie stanowimy kółka ich adoracji. Nawet jeśli myślą, że mają z prawdą wiele wspólnego...

Cytuj:
Jak rasowy katol

Wyzwiska? Spokojnie - dla chrześcijan to małe piwo. Ale na forum to się nadaje na ostrzeżenie.

AD 3.

To prawda, że forum jest od tego, żeby tłumaczyć, dyskutować, rozmawiać, a nie wyrzucać z niego. Jednak tłumaczy się temu, co chce dyskutować kulturalnie. I dla takich osób zawsze jest miejsce na tym forum - i to bardzo dużo miejsca. Niewielu (o ile w ogóle ktokolwiek) rozumie wszystko, reszta musi stopniowo dojrzewać do zrozumienia wielu trudnych spraw. Jest to oczywiście jak najbardziej zrozumiałe.

Katolik może w tym dziale zadawać pytania o wszystkie kwestie związane z wiarą katolicką.

Jeśli chodzi o wyrażanie wątpliwości odnośnie nauki Kościoła, to jest ono dopuszczalne, pod pewnymi wszakże warunkami. Mianowicie osoba chcąca się podzielić trudnościami w wierze, powinna - aby zachować prawo pisania w dziale Katolicyzm - jasno dać do zrozumienia, że chce przezwyciężyć swoje wątpliwości, wyjaśnić trudne kwestie i wrócić do pełnej jedności z Kościołem. Oczywiście, trzeba wykazywać się takim nastawieniem nie tylko wtedy, gdy pisze w tym dziale, ale w ogóle na całym forum.

Na drugim biegunie w stosunku do takiej postawy, znajduje się agresja w stosunku do Kościoła i atakowanie jego nauki. Osobom dopuszczającym się takich zachowań - obojętnie czy w dziale Katolicyzm, czy w innych działach - zostanie zablokowany dostęp do działu Katolicyzm. To samo dotyczy przypadku propagowania na forum nauk niezgodnych z katolicką wiarą.

Chcę jeszcze raz wyraźnie podkreślić, że:

Aby móc pisać w dziale Katolicyzm, nie można atakować nauki Kościoła czy też Kościoła jako takiego, ani nie można propagować nauk niezgodnych z katolicyzmem - nie tylko tutaj, ale w ogóle na całym forum.

Zatem w dziale Katolicyzm całkowicie dopuszczalne są takie sformułowania:

"Jestem wierzącym katolikiem i przyjmuję naukę Kościoła. Jednak nie bardzo rozumiem następującej rzeczy: ... Proszę o wyjaśnienie."

"Mam trudności w zrozumieniu ... . Jako katolik wierzę w to, ale chciałbym zrozumieć więcej. Proszę o pomoc."

"Przeżywam trudności w wierze. Chciałbym zapytać o ... . Deklaruję, że chcę pozostać rzymskim katolikiem, ale ten dogmat jest dla mnie trudny do przyjęcia. Proszę, pomóżcie mi odnaleźć się w wierze Kościoła."

Jeśli ktoś tak formułuje pytanie, to nie daje powodu do podejrzenia, że chce opuścić Kościół, że ma złe intencje (nawet gdyby je istotnie miał - ale nie jesteśmy w stanie czytać w czyichś myślach, chyba że kiedyś otrzymamy taki charyzmat :) ) - i tym samym nie daje formalnie powodu do interwencji ze strony Moderacji. Trudności w wierze to rzecz zwyczajna i takie osoby są otaczane na forum pomocą. Po to jest to forum.

Natomiast niedopuszczalne jest zachowanie typu: "Kościół się myli. Nieprawda? To wyjaśnijcie mi to: ..." itd.

AD 4.

Odpowiedź jest krótka:

NA PYTANIA NIEKATOLIKÓW KATOLICY ODPOWIEDZĄ BARDZO CHĘTNIE W DZIAŁACH FORUM PRZEZNACZONYCH NA DYSKUSJĘ MIĘDZYWYZNANIOWĄ CZY MIĘDZYRELIGIJNĄ (również na dyskusję z ateistami).

Są to:

- w pierwszej części forum dział: "Chrześcijaństwo, ekumenizm" (dla chrześcijan niekatolików),

- działy w drugiej części forum, przeznaczonej dla wszystkich internautów (także niewierzących).

Oczywiście, wszystko odbywa się w miarę możliwości (czasu itd.). Dlatego nikt nie powinien oczekiwać, że akurat jego problem zostanie rozwiązany natychmiast.

Uprzedzam przy tym, że jeśli nawet katolicy odpowiedzą na pytania niekatolików w dziale Katolicyzm, ich posty zostaną usunięte jako nieregulaminowe. Nie będą przesuwane do innych działów - tylko usuwane, bo gdyby były tylko przesuwane, byłoby to praktycznie zachętą do notorycznego łamania zasady niepisania w dziale Katolicyzm przez niekatolików.

AD 5.

W Regulaminie forum czytamy:

"Forum ze względu na charakter podzielone jest na działy. Istnienie działu tylko dla chrześcijan bądź wyłącznie dla katolików nie służy dyskryminacji kogokolwiek, ale ma umożliwić rozmowy na tematy teologiczne niezakłócane stwierdzeniami typu "nikt z was nie ma racji, bo Boga nie ma" lub (jak dział "Katolicyzm") służyć użytkownikom zainteresowanym poznaniem opinii i rozmową wyłącznie z przedstawicielami wyznania, któremu poświęcony jest ten portal."

Jak widać, chodzi o prostą rzecz: żeby katolicy mogli między sobą podyskutować na pewnym poziomie wiary. Mimo że dogmaty są nienaruszalne, to jednak bardzo daleko im do ścisłego uregulowania wszystkich spraw związanych z wiarą. Ponadto w tym dziale dyskutuje się na tematy bieżące. Inna jest dyskusja prowadzona między katolikami, a inna prowadzona w szerszym gronie. Jak mądrze stwierdza Kohelet:

"Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem ..." (Koh 3:1)

Zatem zachowujmy odpowiednie przeznaczenie wszystkich rzeczy i uznajmy, że jest czas na różnego rodzaju dyskusje na tym forum - ale nie prowadźmy ich wszystkich na raz.

Pozdrawiam wszystkich i wszystkim życzę ciągłego wzrastania ku Bogu! :)

_________________
"Miłość nie jest kochana...!" (św. Franciszek)
"Kto ma miłość - ma wszystko" (Joseph Ratzinger)


Ostatnio edytowano Cz sie 20, 2009 8:40 pm przez xman, łącznie edytowano 3 razy



Wt lip 14, 2009 4:58 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 25, 2008 3:14 pm
Posty: 390
Post 
Dodałem do ogłoszenia krótki fragment odnoszący się do sedewakantystów i tym podobnych skrajnych poglądów.

_________________
"Miłość nie jest kochana...!" (św. Franciszek)
"Kto ma miłość - ma wszystko" (Joseph Ratzinger)


Pt lip 31, 2009 4:35 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 2 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL