Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 14, 2020 6:58 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1818 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 117, 118, 119, 120, 121, 122  Następna strona
 Dosłownie/ nie dosłownie 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Małgosia napisał(a):
Marlow napisał(a):
Powtórzę raz jeszcze: nie ma "dowodów" przy traktowaniu ks Wyjścia czy ks Jozuego jako kronik historycznych par excelence.

i nikt z chrześcijan ich w ten sposób nie odczytuje.


Jestes "rzeczniczka wszystkich chrzescijan" ?



Cytuj:
Wielokrotnie była mowa o tym, że Biblia nie jest podręcznikiem do historii, geografii itp., co wielu trudno zrozumieć


To bardzo proste do zrozumienia.
Biblia NIE JEST "podrecznikiem historii, geografii...itp"

Problem modernistow jest jednak inny.

Nie moga zrozumiec nastepujacych rzeczy:

Ze Biblia JEST Ksiega Prawdy.
W Ksiedze Prawdy zapisana JEST sama Prawda, tylko Prawda i DOKLADNIE Prawda.
Wszystko co zapisano w Biblii JEST Prawda.
Kazdy "podercznik" podajacy tzw. "fakty", ktore zaprzeczaja temu co zapisano w Ksiedze Prawdy JEST falszywy.

Biblia NIE JEST wiec "podrecznikiem nauk ludzkich".
Lecz poniewaz JEST Ksiega Prawdy to JEST CZYMS WIEKSZYM niz dowolny ludzki podrecznik
Kazdy podrecznik musi sie wiec NAGIAC DO BIBLII, poniewaz Ksiega Prawdy podaje dokladna Prawde.
A Prawda "ma to do siebie", ze po prostu JEST prawdziwa.
(Zdumiewajace?)
To zas, co sprzeczne z Prawda po prostu JEST falszywe.
(Niewiarygodne? Trudne do zrozumienia?)
Nawet gdyby bylo zapisana w ludzkim podreczniku, ktoremu klania sie caly swiat- nawet wtedy JEST falszywe.

Modernista nie jest zdolny do zrozumienia tych spraw.

Bo Biblii nie wierzy.
Woli wierzyc ludzkim podrecznikom, wymyslom ludzkiego rozumu.


Bedzie wiec potepiony.

Chyba ze odstapi od swego modernizmu.
Chyba, ze uwierzy w Slowo Boze zapisane w Biblii.



Cytuj:
Niektórzy wierzący mylą, niestetu, ale Kościół nie myli. Jego nauczanie brzmi: Biblia jest Historią zbawienia a nie powszechną


Tak JEST.
I co z tego "rozumie" modernista?

Jako modernista rozumie na opak, czyli w ten sposob: mozna nie wierzyc w to co w Biblii zapisano, jesli "ludzki rozum wymyslil inaczej".

Nie wierzy wiec modernista np. w to, ze swiat ma nieco ponad szesc tysiecy lat.
Lecz ze ma "miliardy".

Dlatego bedzie potepiony Z CALA PEWNOSCIA z powodu NIEWIARY w Boze Slowo.
Chyba, ze odstapi od szalenstwa.

Bez Wiary w Boze Slowo NIE MOZNA byc zbawionym.
Elementarz Nauki Kosciola.


So kwi 25, 2015 4:16 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N wrz 08, 2013 6:41 pm
Posty: 751
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
MJ napisał(a):
Biblia NIE JEST wiec "podrecznikiem nauk ludzkich".
Lecz poniewaz JEST Ksiega Prawdy to JEST CZYMS WIEKSZYM niz dowolny ludzki podrecznik
Kazdy podrecznik musi sie wiec NAGIAC DO BIBLII, poniewaz Ksiega Prawdy podaje dokladna Prawde.

To wszystko jest prawdą. Nie ma w Biblii błędu, ale możemy popełnić błąd w odczytaniu słów biblijnych. Oddam głos św. Tomaszowi:

Autorem Pisma św. jest Bóg; jako taki ma prawo nadawania odpowiedniego sensu nie tylko słowom (co i człowiek może czynić), ale także i samym rzeczom, opisanym słowami. (Suma tom 1)

A kto ma większe prawo do nadawania sensu słowom: Bóg czy człowiek? Oczywiście, że Bóg. Weźmy więc np. słowo "dzień". Czy jest to czas od wschodu do zachodu słońca? Czy może dokładnie 24 godziny? A może słowo "dzień" oznacza raz jedno, a raz drugie? Ale jeżeli może oznaczać raz jedno, a raz drugie, to czy Bóg - Ten, który pierwszy nadaje znaczenie słowom - nie mógłby nadać słowu "dzień" trzeciego znaczenia?

Dalej św. Tomasz:

Słowa Pisma św. oznaczają: coś właściwie, a coś przenośnie, czyli obrazowo; przez sens zaś dosłowny nie należy rozumieć samej przenośni - obrazu - ale to, co ona przedstawia, czego jest obrazem. Przykładowo: Jeśli Pismo św. używa wyrażenia: ramię Boga, to sens dosłowny tego nie jest: Bóg ma tego rodzaju członki cielesne, ale według sensu dosłownego chodzi o to, co należy rozumieć przez ono ramię, mianowicie moc w działaniu. Jedno z tego widać, że do sensu dosłownego Pismo św. nigdy nie może zakraść się błąd.

Co prawda można też rozumieć "ramię Boga" jako fizyczne ramię Pana Jezusa - co zresztą kiedyś wskazywałeś.

Ale dalej w Sumie:

Na 4. Dlatego Pismo św. przypisuje Bogu takie czy inne położenie, czyli postawę, bo widzi tu jakieś podobieństwo do Boga. Mówiąc: Bóg siedzi, wskazuje na Jego nieruchomość i powagę; mówiąc: Bóg stoi, ma na myśli druzgocącą wszystkie przeciwności potęgę Jego.

Skoro wyrażenie "Bóg siedzi" wskazuje na nieruchomość i powagę Boga, to czy np. wyrażenie "i minął wieczór i poranek - dzień pierwszy" musi koniecznie wskazywać na 24 godziny? Ja nie wiem - tylko pytam.

Albo dalej, co do tych fragmentów Pisma, w których Bóg robi coś w czasie:

Pismo św. mówiąc w różnych czasach o Bogu bynajmniej nie twierdzi, że Bóg podlega zmianom czasu, że więc u Niego jest czas teraźniejszy, przeszły i przyszły; ale chce przez to wyrazić tę myśl, że Jego wieczność zawiera w sobie wszystkie czasy.

Itp. itd.


So kwi 25, 2015 7:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
No popatrz, św. Tomasz modernistą :D

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


So kwi 25, 2015 7:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Małgosia napisał(a):
No popatrz, św. Tomasz modernistą :D


Czy Swiety Tomasz wierzyl w "miliardy lat"?
A moze w "ewolucje wierzyl"?
A moze Sw. Piotr tak wierzyl?
Moze wiec ktorys z Apostolow ?
No to moze ktos z Ojcow Kosciola ?

Wam, modernistom wydaje sie, ze "wzniesliscie sie na wyzszy poziom, uczynili postep w zrozumieniu Slowa Bozego" i ze wasza wiara jest "lepsza, niz Wiara Ojcow Kosciola".

A przeciez wy tylko ZGLUPIELISCIE.

Bo straciliscie Wiare Ojcow Kosciola.
I nie wierzycie w Boze Slowa.


Bardziej bowiem wierzycie w zmyslone opowiadania, nauki demonow, pelne LICZB i "naukowych" okreslen.

Na was bowiem wypelnia sie Proroctwo Sw. Pawla.
Straciliscie Wiare Prawdziwa, wasza Wiara JEST falszywa.

Dlatego potepieni bedziecie, jesli pomrzecie w waszej wierze.
Bo wiara wasza jest glupstwem i falszem.
I jestescie HERETYKAMI.

Najwiekszymi z heretykow.
Taplacie sie bowiem w odchodach, ktore wydalil diabel.
I toniecie w kloace herezji, jaka jest modernizm, sciek nieczysty wszelkich bledow i wypaczen.


So kwi 25, 2015 8:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Solny napisał(a):

To wszystko jest prawdą. Nie ma w Biblii błędu, ale możemy popełnić błąd w odczytaniu słów biblijnych.


Blad popelniamy, gdy zamieniamy Boze "tak" na "nie".
Albo Boze "nie" na "tak".

A jesli jestesmy tak tak; nie nie- bledu nie popelniamy.

Jesli wiec Bog mowi, ze stworzyl swiat w szesc DNI, to znaczy ze TAK stworzyl.
A kazdy, ktory mowi: "nie, wcale nie w szesc" zamienia Boze "tak" w diabelskie "nie".

To bardzo proste.
Naprawde to JEST bardzo proste.
Trzeba tylko uwierzyc.


Cytuj:
Oddam głos św. Tomaszowi:

Autorem Pisma św. jest Bóg; jako taki ma prawo nadawania odpowiedniego sensu nie tylko słowom (co i człowiek może czynić), ale także i samym rzeczom, opisanym słowami. (Suma tom 1)


Tak JEST.

Cytuj:
A kto ma większe prawo do nadawania sensu słowom: Bóg czy człowiek? Oczywiście, że Bóg. Weźmy więc np. słowo "dzień". Czy jest to czas od wschodu do zachodu słońca?



Tak.

Cytuj:
Czy może dokładnie 24 godziny?



Tak, to jest drugie znaczenie slowa "dzien".


Cytuj:
A może słowo "dzień" oznacza raz jedno, a raz drugie?


Dokladnie TAK JEST.
Patrz ludzki jezyk.

Cytuj:
Ale jeżeli może oznaczać raz jedno, a raz drugie, to czy Bóg - Ten, który pierwszy nadaje znaczenie słowom - nie mógłby nadać słowu "dzień" trzeciego znaczenia?



Moglby.
I wtedy by ludziom objawil, ze tak nadal.

W ktorym wiec miejscu Objawienia Bozego (gdzie w Pismie lub w Tradycji) jest objawione, ze "dzien Ksiegi Rodzaju jest to jakis 'inny dzien', niz dzien o jakim mowi reszta Pisma i zwykly ludzki jezyk" ?

Otoz nie ma takiego !

To jest tylko objawienie wspolczesnych modernistow, ktorzy przestraszyli sie nauk gloszonych przez wrogow Boga i Biblii.
Bo Wiary nie maja.

Cytuj:
Dalej św. Tomasz:

Słowa Pisma św. oznaczają: coś właściwie, a coś przenośnie, czyli obrazowo; przez sens zaś dosłowny nie należy rozumieć samej przenośni - obrazu - ale to, co ona przedstawia, czego jest obrazem.


Tak wlasnie JEST.
Z tego zas to wynika:
Slowo Boze ma znaczenie DOSLOWNE oraz symboliczne.

Blad zas modernistow na tym polega, ze oni blednie mniemaja iz Boze Slowo moze miec znaczenie "tylko przenosne".

Lecz: patrz na to co sam zacytowales ze Sw. Tomasza.

Slowo Boze ma przede wszystkim znaczenie DOSLOWNE.

Sens symboliczny wynika z doslownosci i doslownosc zaklada.

Modernista bezczelny (wspolczesny heretyk) odrzuca zas sens doslowny Ksiegi Rodzaju.

Dlatego bedzie potepiony.
Chyba, ze odwola swoje bledy, odstapi od nich.

Cytuj:
Przykładowo: Jeśli Pismo św. używa wyrażenia: ramię Boga, to sens dosłowny tego nie jest: Bóg ma tego rodzaju członki cielesne, ale według sensu dosłownego chodzi o to, co należy rozumieć przez ono ramię, mianowicie moc w działaniu.


Juz udowadnialem, ze w tym miejscu Sw. Tomasz pobladzil.
Dowod:
Pan Jezus ma czlonki cielesne- bo JEST Czlowiekiem.
Pan Jezus JEST Bogiem.
Zatem Bog- Pan Jezus ma czlonki cielesne.

Koniec dowodu.

Slowo Boze JEST doslowne.
To proste.
Trzeba tylko Wiary.

Dlatego gwiazdy DOSLOWNIE SPADNA na ziemie, jak zapowiada Apokalipsa.
I DOSLOWNIE jedna trzecia gwiazd nieba.

I bedzie wielkie zdumienie.
Tylko ci jednak beda zdumieni, ktorzy Wiary nie maja, ktorzy bardziej uwierzyli ludzkim wymyslom, a w Slowo zwatpili i uczynili ze Slow Jego jakas "przenosnie".


Cytuj:
Co prawda można też rozumieć "ramię Boga" jako fizyczne ramię Pana Jezusa - co zresztą kiedyś wskazywałeś.


Jezeli wiec mozna, to znaczy ze Sw. Tomasz pobladzil (w tym zdaniu), bo wczesniej napisal, ze "nie mozna/nie oznacza".


Cytuj:
Na 4. Dlatego Pismo św. przypisuje Bogu takie czy inne położenie, czyli postawę, bo widzi tu jakieś podobieństwo do Boga. Mówiąc: Bóg siedzi, wskazuje na Jego nieruchomość i powagę; mówiąc: Bóg stoi, ma na myśli druzgocącą wszystkie przeciwności potęgę Jego.


Dalsza czesc BLADZENIA w mysleniu.
Pan Jezus JEST Bogiem.
Pan Jezus doslownie siedzi, zasiada po prawicy Ojca.
Pan Jezus stoi doslownie.
Bog JEST CZLOWIEKIEM, BO ZECHCIAL STAC SIE CZLOWIEKIEM.

Nie tylko wiec "mozna przypisywac Bogu ludzkie cechy, bo jest jakies podobienstwo" jak sugeruje Sw. Tomasz.

Lecz Bog MA LUDZKIE CECHY, bo zechcial stac sie Czlowiekiem.

Bog DOSLOWNIE ma ludzkie cechy !

Nie tyle wiec "mozna Mu je przypisywac", lecz raczej najwyzszy czas zaczac je dostrzegac !

Syn Bozy ma bowiem ludzkie cechy nie "z naszego przypisania", ale PO PROSTU dlatego, ze JEST Czlowiekiem.


To proste.
I prawdziwe.

COz trudnego do pojecia?

Bog JEST Czlowiekiem.
Bo Syn Bozy JEST Czlowiekiem, bo zechcial sie stac Czlowiekiem.
A Syn Bozy JEST Bogiem.

Bog wiec NIE TYLKO jest "podobny do czlowieka", ale DOSLOWNIE ma ludzkie cechy, bo Syn Bozy JEST Czlowiekiem i JEST Bogiem.

Czy nie wierzysz, ze Pan Jezus JEST Bogiem?
Nie wiesz tego, ze JEST Czlowiekiem ?

W czym wiec problem, bo niepojete jest to zeby miec jakis problem w tak prostych rzeczach ?

Czyz Pan Jezus nie zaswiadczyl, ze cale Pismo o Nim mowi?

Jesli wiec Pismo mowi "Bog siedzi, reka Boga...itp", to Pismo o Nim mowi, o Bogu, ktory JEST Czlowiekiem, bo tak zechcial sie stac z Maryji zawsze Dziewicy.
Bo cale Pismo o Nim mowi, jak zaswiadczyl.
O Jego rece mowi wiec Pismo, o Jego zasiadaniu na Tronie.

Doslownie.
Przede wszystkim doslownie !

Kto jednak w Slowo Boze nie wierzy doslownie, tylko "na niby" (w przenosni)- ten nie rozumie.
I taki sie dziwi.

Takiemu gwiazdy spadna na glowe i popadnie w obled nieuleczalny.
Doslownie.

(Tak mu sie stanie jesli od nierozumnej wiary nie odstapi)

Cytuj:
Skoro wyrażenie "Bóg siedzi" wskazuje na nieruchomość i powagę Boga, to czy np. wyrażenie "i minął wieczór i poranek - dzień pierwszy" musi koniecznie wskazywać na 24 godziny?


Nie musi koniecznie na "dokladnie dwadziescia cztery godziny".
Lecz musi dokladnie wskazywac na "dzien" w takim znaczeniu w jakim Slowo Boze uzywa tego slowa w reszcie Objawienia.

Bog JEST Dobrym Ojcem, Ktory WPROST mowi do dzieci, by je pouczyc.
Bog NIE JEST zlosliwym szaradzista, ktory bawi sie w slowne lamiglowki i szarady ze swymi malymi, biednymi i zagubionymi dziecmi.

Bog WPROST MOWI.

A problem zawsze nie stad sie bral, ze Bog "zmienial znaczenie slow" (bo tylko szatan zmienia znaczenie slowa), ale na tym ze czlowiek malej wiary nie mogl uwierzyc w to, co Pan Bog WPROST I PROSTYM JEZYKIEM powiedzial.

I tak trwa do dzisiaj.
Nihil novi.


So kwi 25, 2015 9:28 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N wrz 08, 2013 6:41 pm
Posty: 751
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
MJ napisał(a):
Dalsza czesc BLADZENIA w mysleniu.
Pan Jezus JEST Bogiem.
Pan Jezus doslownie siedzi, zasiada po prawicy Ojca.
Pan Jezus stoi doslownie.
Bog JEST CZLOWIEKIEM, BO ZECHCIAL STAC SIE CZLOWIEKIEM.

Czy św. Tomasz mógł tej arcyważnej prawdy naszej wiary nie wziąć pod uwagę? Jak to możliwe?

Czy w takim razie np. Jakub patriarcha, który "widział Boga twarzą w twarz", widział Pana Jezusa w Jego ciele? Bo ten fragment św. Tomasz też tłumaczy inaczej:

A więc zdanie Jakuba: "Widziałem Boga twarzą w twarz" znaczy: Jakub nie widział samej istoty Boga, ale tylko zjawę przedstawiającą Boga; a to nie jest do zlekceważenia; chociaż bowiem jest to zjawa wyobraźniowa, to jednak, co najważniejsze, idzie tu o widzenie osoby Boga przemawiającego, a to, jak jeszcze niżej zobaczymy, gdy będzie mowa o stopniach ważności objawień i proroctw, świadczy o wyjątkowej randze objawienia. - Może i tak być, że Jakub w tych słowach chciał wskazać na wyjątkową ważność i charakter kontemplacji: jak góruje nad przeciętnością myśli.

Znam bardzo niewiele fragmentów Sumy, ale wydaje mi się, że niemało jest tam tego typu wyjaśnień. A przecież św. Tomasz jest uznany za Kościół za jednego z największych teologów.

Czy może to była zjawa przedstawiająca Jezusa Chrystusa?


So kwi 25, 2015 9:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Solny napisał(a):
MJ napisał(a):
Dalsza czesc BLADZENIA w mysleniu.
Pan Jezus JEST Bogiem.
Pan Jezus doslownie siedzi, zasiada po prawicy Ojca.
Pan Jezus stoi doslownie.
Bog JEST CZLOWIEKIEM, BO ZECHCIAL STAC SIE CZLOWIEKIEM.


Czy św. Tomasz mógł tej arcyważnej prawdy naszej wiary nie wziąć pod uwagę? Jak to możliwe?


To sprawa miedzy Bogiem, a Tomaszem.
Kazdemu Pan Bog udziela dokladnie tyle (takze zrozumienia) ile zechce.
A jezeli Pan Bog zechce by ktos czegos nie widzial, to ktos nie zobaczy.
Chocby sie bardzo nadymal, bardzo pragnal.

Lecz o co Ci chodzi?
Czy przeczysz temu, ze Pan Jezus JEST Bogiem i JEST Czlowiekiem?
Czy zaprzeczasz temu, ze Syn Czlowieczy ma Cialo ?
A czy Syn Czlowieczy nie jest Bogiem?

Bog ma Cialo, bo Syn Bozy JEST Czlowiekiem.
Tak bowiem zechcial sie stac z Maryji zawsze Dziewicy.

Przeczysz temu?
Jesli nie, to o co Ci chodzi?


Cytuj:
Czy w takim razie np. Jakub patriarcha, który "widział Boga twarzą w twarz", widział Pana Jezusa w Jego ciele?



Tak.

A kogo widzial patryjarcha Dawid, gdy mowil "rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy Mojej" ?
Ktoz to zasiada po prawicy Pana ?
A czy Krol Dawid nie widzial Pana rozmawiajacego z Panem ?

A czyj dzien ujrzal Abraham, gdy sie rozradowal?
Czyz Pan Bog nie zaswiadczyl, ze Dzien Pana Jezusa ?
Dzien Jego Zwyciestwa ?

Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień - ujrzał [go] i ucieszył się

Powiadam Ci : nie ma zadnych "przenosni" !
Jest tylko doslownosc.

Kazdy kto wierzy na niby ("w przenosni")- bedzie zbawiony tak samo jak wierzy.
To znaczy na niby, w przenosni.

Jaka wiara, takie i zbawienie.


Cytuj:
Bo ten fragment św. Tomasz też tłumaczy inaczej:

A więc zdanie Jakuba: "Widziałem Boga twarzą w twarz" znaczy: Jakub nie widział samej istoty Boga, ale tylko zjawę przedstawiającą Boga;



Prawda i falsz w jednym zdaniu.
Prawda, bo nie mozna zobaczyc Istoty Boga.
Tak jak sie widzi oczami.

Nie mozna zobaczyc istoty (czegos).
Gdyz istota jest zasada, a zasada JEST Slowem.
Slowa zas nie mozna zobaczyc, tak jak widzi oko.

Lecz slowo "widzi sie" rozumem.

Bo "widziec' ma dwa znaczenia:
Zmyslowe- gdy widzi sie oczami.
I rozumne- gdy sie "widzi rozumem", gdy sie rozumie.

Istoty (dowolnej rzeczy) nie mozna wiec zobaczyc (jak sie widzi oczami), gdyz istota rzeczy (dowolnej) JEST SLOWEM.

A slowo mozna "widziec" tylko rozumem.

Kto jest zmyslowy i pozadliwy (jak jest ten swiat)- nie rozumie.
Lecz kto ma rozum, ten widzi prawdziwie.

I falsz napisal Sw. Tomasz.
Poniewaz Pan NIE JEST "zjawa".
Lecz JEST Bogiem Prawdziwym, a Dziela Jego Prawdziwe.

Bog NIE JEST jakims "iluzjonista", ktory wzbudza "zjawy".
(Taki jest szatan).

Lecz JEST Bogiem Prawdy.
A kazde Dzielo Jego- PRAWDZIWE.


Pn kwi 27, 2015 9:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 31, 2014 8:34 pm
Posty: 1671
Płeć: mężczyzna
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
@Marlow

Cytuj:
Owszem, w Polsce tematy związane z historycznością Izraela, nie były i nie będą na topie, ale trochę inaczej jest w anglosaskim kręgu kulturowym i w samym Izraelu.


Ojej. A dokładnie o Polsce tutaj mówimy.

Cytuj:
Literalnego odczytania ks Wyjścia i traktowania jej jako kroniki hist, czy może stan rzeczy, iż przenigdy żadnego wyjścia Semitów z Egiptu nie było?


Tylko przy tym odczytywaniu (Hyksosi jako protoplaści Żydów) nie masz "uwolnienia ziemi niewoli" bo Hyksosi zostali z Egiptu wypędzeni jako najeźdźcy.

Tak więc nadal słowa Boga które stoją przed X przykazaniami są bezsensowne.

Cytuj:
Nie jest więc tak, że jak twierdzi pies, ta cała opowieść to po prostu fikcja.


Czy ja twierdzę, że cała? Egipt istnieje, a jest w opowieści. Oczywiście, że są śladowe elementy korespondujące z rzeczywistością.

Cytuj:
Narracja biblijna, odczytana nieliteralnie, niedosłownie, nie jako super dokładna kronika historyczna, jest po prostu zapisem "pamięci zbiorowej" mieszkańców Kanaanu, łącząca w jedno (wielkie wydarzenie), wiele wydarzeń które rozegrały się na przestrzeni stuleci.


Dokładnie tak -- np. widok ruin jakiegoś miasta został "uzupełniony" o opis tego jak żydzi je zdobyli. W ten sposób powstała "historia" której nie było.

Cytuj:
Powtórzę raz jeszcze: nie ma "dowodów" przy traktowaniu ks Wyjścia czy ks Jozuego jako kronik historycznych par excelence.


I to dodatkowo potwierdza moją argumentację -- są dowody na inną interpretację fragmentów opisu biblijnego. To dodatkowo powinno nas utwierdzić, że wersja "kanoniczna" to bzdura.

Cytuj:
Podałem przykład Hoffmeiera by pokazać, że wbrew twierdzeniom psa, archeologia (czy nauka w ogóle) to nie jest żadna dogmatyka stosowana.


Mój argument po krótce brzmi "ktoś kto ma silne powody kłamać (a wiara chyba jest silnym powodem) nie jest do końca wiarygodny". Nigdy nie twierdziłem, że wierzenie w Biblię wymusza na człowieku kłamanie.

Jedynie do tego skłania.

Cytuj:
Być może Apopi wraz z niedobitkami i trędowatymi, ten dom niewoli, za sprawą Boga, opuścili.


Mówimy o tym Apopim który był FARAONEM czy o którymś innym?

Bo to by stworzyło naprawdę ciekawą (i bardzo Biblijną!) narrację. Mojżesz i faraon jako jedna i ta sama osoba. Mojżesz miał rozszczepienie osobowości i sam siebie więził? :)

_________________
"To forum dla myślących, nie niepełnosprawnych umysłowo." - [Z myśli chrześcijańskich moderatorki merss]


Wt kwi 28, 2015 8:55 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N kwi 13, 2008 1:34 pm
Posty: 477
Lokalizacja: Z najczarniejszej sotni i reakcji:)
Płeć: mężczyzna
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
pies napisał(a):

Ojej. A dokładnie o Polsce tutaj mówimy.


Czyżby? :mrgreen:

pies napisał(a):

Tylko przy tym odczytywaniu (Hyksosi jako protoplaści Żydów) nie masz "uwolnienia ziemi niewoli" bo Hyksosi zostali z Egiptu wypędzeni jako najeźdźcy.

Tak więc nadal słowa Boga które stoją przed X przykazaniami są bezsensowne.

To jedna rzecz.
Druga to taka, że w tym samym frag pisałem też o braniu niewolników (w tym z Kanaanu) przez Egipt.
W latach trzydziestych minionego stulecia, w Tebach odkryto dość ciekawe pozostałości konstrukcji , datowanej na okres pomiedzy Ramzesem IV a Ramzesem X. Manfred Bietak ("An Iron Age Four Room House in Ramesside Egypt" w Eretz Irael nr 23 1992) twierdzi że konstrukcja tego domu w niczym nie przypomina dotychczasowych, czysto egipskich projektów architektonicznych. Najprawdopodobniej wg Bietaka, mamy do czynienia z trzcinową wersją odtwarzającą domy mieszkalne typowe(trzy-cztero izbowe domy pilarowo-nawowe) dla Kanaanu z okresu schyłkowego brązu i wczesnego żelaza. Zdaniem Bietaka dom zamieszkiwali najpewniej robotnicy/niewolnicy sprowadzeni przez faraona do rozbiórki świątyni Ayai Horemheba. Mogli to być niewolnicy z kampanii przeciwko Ludom Morza, osiedli nomadowie (Szasu) lub po prostu niewolnicy (wzięci w niewolę z powodu długów) z rejonu Kanaanu.


pies napisał(a):

I to dodatkowo potwierdza moją argumentację -- są dowody na inną interpretację fragmentów opisu biblijnego. To dodatkowo powinno nas utwierdzić, że wersja "kanoniczna" to bzdura.

"Kanoniczna" czyli jaka?


pies napisał(a):
Mój argument po krótce brzmi "ktoś kto ma silne powody kłamać (a wiara chyba jest silnym powodem) nie jest do końca wiarygodny". Nigdy nie twierdziłem, że wierzenie w Biblię wymusza na człowieku kłamanie.

Jedynie do tego skłania.


Na czym polegają więc kłamstwa Hoffmeiera?

Po drugie:
Skoro mamy jedno źródło (pomijam w tym momencie jego stopień wiarygodności) i sam przyznajesz że są możliwe różne interpretacje, to jakim cudem to samo źródło może wymuszać na kimkolwiek, czy nawet skłaniać do czegokolwiek?

Po trzecie:
od kiedy to "wiara" w cokolwiek -czyli bardzo szeroko rozumiana - jest wyznacznikiem prawdomówności czy kłamliwości?

pies napisał(a):

Cytuj:
Być może Apopi wraz z niedobitkami i trędowatymi, ten dom niewoli, za sprawą Boga, opuścili.


Mówimy o tym Apopim który był FARAONEM czy o którymś innym?

Bo to by stworzyło naprawdę ciekawą (i bardzo Biblijną!) narrację. Mojżesz i faraon jako jedna i ta sama osoba. Mojżesz miał rozszczepienie osobowości i sam siebie więził? :)


Nie o faraonie Apopi, lecz o wieszczu Amenofisie synu (A)Paapisa, lub Hapisa (Hopisa),najprawdopodbniej postaci historycznej, ministrze Amenofisa III,
który to faroanowi Amenofisowi doradził osiedlenie trędowatych w niezamieszkanym(?)Avaris - w tym trędowatych kapłanów z Heliopolis. Kiedy Amenofis syn (A)Paapisa popełnia samobójstwo, przywództwo nad koalicją trędowatych i pasterzy obejmuje jeden z kapłanów Ozyrysa, zwany Osarsifem, a którego Menathon utożsamia właśnie z Mojżeszem. Tyle przekazał Flawiusz w Contra Apionem I, 227-250.
Flawiusz z taka wykładnią historii Żydów oczywiście się nie zgadzał, twierdził że Menatho bezczelnie kłamie, twierdził również, że Menatho faraona Amenofisa po prostu wymyślił.
Tyle antyczne kroniki.
Natomiast to, na ile relację Menatho i Józefa są wiarygodne to inna inszość. Czy trędowaci byli najzwyczajniej w świecie trędowaci, czy może był to po prostu eufemizm (podobnie jak "ciapaty") na określenie mniejszości etnicznej ( tu semickiej, wywodzącej się od Hyksosów) i w jaki sposób nomadzi ponownie dotarli i zasiedlili Avaris w okresie amarneńskim, trudno na podstawie dzisiejszego stanu wiedzy jednoznacznie rozstrzygnąć.

_________________
Otóż jeszcze tej samej nocy, znalazłem się w zgoła odmiennych okolicznościach...


Wt kwi 28, 2015 12:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 31, 2014 8:34 pm
Posty: 1671
Płeć: mężczyzna
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Jeśli byś przeczytał co napisałem wcześniej to zwróciłbyś uwagę na to, że podałem linki do polskich portali -- więc jak najbardziej pisałem o Polsce.

Cytuj:
To jedna rzecz.
Druga to...


Nie wiem jak ługo będziesz kombinować, ale cokolwiek nie napiszesz to nie uda Ci się w jedną całość złożyć Hyksosów będących najeźdźcami w Egipcie którzy sprawowali władzę jako faraoni i biednych niewolników którzy uciekli z pomocą Boga z tamtąd.

Tak więc jeśli wcześniej dodałeś do opowieści Hyksosów to jest to argument przeciwko historyczności Biblii. W tym sensie, że jeśli pierwowzorem żydów byli najeźdźcy to historia przedstawiona w Biblii traci sens.

Cytuj:
od kiedy to "wiara" w cokolwiek -czyli bardzo szeroko rozumiana - jest wyznacznikiem prawdomówności czy kłamliwości?


Czyli jeśli ktoś głęboko wierzący w jakąś ideologię (np. wierzacy żyd) przedstawia ci "naukowe" dowody na pewną tezę (ubój rytualny jest etyczny), podczas gdy pozostali naukowcy (np. eksperci pytani przez prawodawców UE) twierdzą ianczej... to nie ma u ciebie żadnego sceptycyzmu? :D

_________________
"To forum dla myślących, nie niepełnosprawnych umysłowo." - [Z myśli chrześcijańskich moderatorki merss]


Śr kwi 29, 2015 11:19 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt kwi 10, 2015 8:43 am
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
pies napisał(a):
Czyli jeśli ktoś głęboko wierzący w jakąś ideologię (np. wierzacy żyd) przedstawia ci "naukowe" dowody na pewną tezę (ubój rytualny jest etyczny), podczas gdy pozostali naukowcy (np. eksperci pytani przez prawodawców UE) twierdzą ianczej... to nie ma u ciebie żadnego sceptycyzmu? :D


Ciekaw jestem jaki argument na temat etyczności czegokolwiek można wyciągnąć z nauki?


Śr kwi 29, 2015 9:34 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N kwi 13, 2008 1:34 pm
Posty: 477
Lokalizacja: Z najczarniejszej sotni i reakcji:)
Płeć: mężczyzna
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
pies napisał(a):
Jeśli byś przeczytał co napisałem wcześniej to zwróciłbyś uwagę na to, że podałem linki do polskich portali -- więc jak najbardziej pisałem o Polsce.


Ktoś tu ma niezwykle słabą pamięć, ale to bardzo słabą, toć to było stronę temu - str 119.
Na wspólnym froncie walki z sklerozą, ku odświeżeniu pamięci.
Najpierw nie potrafiłeś podać nazw stanowisk archeologicznych o które pytał sylvian a które miały być typowe dla pierwotnego osadnictwa izraelskiego. Ponieważ sylvian nalegał, stwierdziłeś iż, tu cytuję : " Ale komu zależy na donoszeniu, że Biblia się znowu myliła?", po czym wklejasz (na odczepnego) linki min do wywiadu M. Bietaka, na stronach "Gazowni", który ma potwierdzać "Biblia się myli" :D . Sęk w tym, że ten akurat przykład nie bardzo pasuje pod dogmat, a wkleiłeś link do "GazWyb", raz nie wie bardzo wiedząc jakie stanowisko zajmuje Bietak w tym sporze, ale raczej dlatego że art jest płatny, a ty samym dalej będziesz mógł uprawiać poznawcze disco-polo.
Logika zaiste powalająca, skoro pies wkleił linki do polskich portali, to pisał o Polsce, wcześniej zasypując temat cytatami anglojęzycznymi


pies napisał(a):

Nie wiem jak ługo będziesz kombinować, ale cokolwiek nie napiszesz to nie uda Ci się w jedną całość złożyć Hyksosów będących najeźdźcami w Egipcie którzy sprawowali władzę jako faraoni i biednych niewolników którzy uciekli z pomocą Boga z tamtąd.

Tak więc jeśli wcześniej dodałeś do opowieści Hyksosów to jest to argument przeciwko historyczności Biblii. W tym sensie, że jeśli pierwowzorem żydów byli najeźdźcy to historia przedstawiona w Biblii traci sens.

:D :D :D
Po raz kolejny pies walczy z chochołem, którego sam stworzył.
Po pierwsze:
- jak na kogoś kto nawet nie potrafił podać sztandarowej, finkelsteinowskiej jednej osady, zapewnienia że mi się coś nie uda, są całkiem, całkiem paradne.
Po drugie:
- parę razy zastrzegałem już wcześniej, że jestem przeciwnikiem traktowania ksiąg biblijnych jako kronik czysto historycznych i mających robić za podręcznik historii.
Po trzecie:
- w pierwszym moim wpisie w tym temacie, wyraźnie napisałem, że nie było jednego Wyjścia, ale kilka Wyjść.
Wreszcie po czwarte:
- twoim apriorycznym tezom i dogmatom, że Biblia to bzdury, przeciwstawiłem interpretację nieliteralnego odczytywania tejże, gdzie produkt finalny - ks Wyjścia czy Jozuego, są swoistym zapisem "pamięci zbiorowej" odbijającym nie tyle historię "jakichś Żydów", czy Izraela, ale grupy znacznie szerszej tj Semitów Zach. A świadectw obecności tej akurat grupy na terenie starożytnego Egiptu jest całkiem sporo.

Powinieneś się na protestanci info zalogować, a nie na katoliku
pies napisał(a):
Czyli jeśli ktoś głęboko wierzący w jakąś ideologię (np. wierzacy żyd) przedstawia ci "naukowe" dowody na pewną tezę (ubój rytualny jest etyczny), podczas gdy pozostali naukowcy (np. eksperci pytani przez prawodawców UE) twierdzą ianczej... to nie ma u ciebie żadnego sceptycyzmu? :D


Po pierwsze:
- klasyczna ucieczka od problemu: jakież to dowody potwierdzają pewną tezę o kłamstwach Hoffmeiera? Odp nadal brak.
Po drugie:
- jak już poprzednik zauważył, etyka to część filozofii nie nauki.
Po trzecie:
- tradycyjnie pies wie, że gdzieś dzwonią tylko nie wie gdzie.
Owszem, rabin ma rację w jednym punkcie.
Prawidłowo przeprowadzona szechita, zgodna z wszystkimi religijnymi obostrzeniami i w myśl tychże religijnych praw, to taki klasyczny przykład "art of killing". Zwierzę tak potraktowane naprawdę umiera błyskawicznie.
Problemem nie jest tego rodzaju ubój, ale ubój na skalę przemysłową, który ma jednocześnie "spełniać" warunki uboju rytualnego. Przychodzi rabin, czy imam do rzeźni i ją certyfikuje. A ubój tego rodzaju - przemysłowy - nie wiele ma wspólnego z rytualnym, poza poderżnięciem zwierzęciu gardła, a zwierzę po prostu męczy się, stopniowo się wykrwawiając.
I problem ten w głównej mierze dotyczy halalu, choć jak już wspomniałem szechity również.
Nie jest więc tak, ze to wiara, czy prawo religijne fałszuje rzeczywistość, ale jego obchodzenie - eufemistycznie rzecz ujmując.

Nadal czekam więc na:

Na czym polegają więc kłamstwa Hoffmeiera?

Po drugie:
Skoro mamy jedno źródło (pomijam w tym momencie jego stopień wiarygodności) i sam przyznajesz że są możliwe różne interpretacje, to jakim cudem to samo źródło może wymuszać na kimkolwiek, czy nawet skłaniać do czegokolwiek?

Po trzecie:
od kiedy to "wiara" w cokolwiek -czyli bardzo szeroko rozumiana - jest wyznacznikiem prawdomówności czy kłamliwości?

_________________
Otóż jeszcze tej samej nocy, znalazłem się w zgoła odmiennych okolicznościach...


Śr kwi 29, 2015 11:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lip 31, 2014 8:34 pm
Posty: 1671
Płeć: mężczyzna
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Marlow -- ehh, nie moja wina, że zgubiłeś wątek. Sylvian uważa, że wiadomości o niehistoryczności exodusu będą głośne (w sensie że słysząłby o tym). Pokazałem mu, że w naszym kraju newsy o archeologii nie są głośne. Generalnie to jest to temat który mało kogo obchodzi.

Try to keep up.

Cytuj:
odbijającym nie tyle historię "jakichś Żydów", czy Izraela, ale grupy znacznie szerszej tj Semitów Zach. A świadectw obecności tej akurat grupy na terenie starożytnego Egiptu jest całkiem sporo.


No i ponownie potwierdzasz to co od początku piszę -- Exodus to zbiór mitów i historii które się wydarzyły różnym ludom, zlepionych w jedną masę i uzupełnionych o zwykłe fantazje.

I Bóg się według katolików podpisał pod tym słowami z Dekalogu.

Naprawdę -- nie wiem ile razy już to przerabialiśmy.

_________________
"To forum dla myślących, nie niepełnosprawnych umysłowo." - [Z myśli chrześcijańskich moderatorki merss]


Cz kwi 30, 2015 12:10 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N wrz 08, 2013 6:41 pm
Posty: 751
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
MJ napisał(a):
Jesli nie, to o co Ci chodzi?

O pierwotne, dosłowne znaczenie słów. Mówisz: dosłowne znaczenie słowa "dzień" jest wszędzie takie samo, tzn.: albo 24 godziny albo czas od wschodu do zachodu. Dobrze więc. Ale weźmy takie słowo jak "droga". Pan Jezus mówi: "Ja jestem drogą, prawdą i życiem". Jest więc drogą w znaczeniu: nikt nie przychodzi do Ojca, jak tylko przez Chrystusa. Ale jest to inna droga niż ta, po której stawiamy stopy, gdy poruszamy się od punktu A do B. To pierwsze znaczenie jest dosłowne i to drugie też. Ale w tym konkretnym fragmencie występuje to pierwsze.

Albo kiedy w Psalmie jest napisane: "Tyś moją opoką i twierdzą", to wierzę, że Pan dosłownie jest opoką i twierdzą. Ale nie jest to opoka w sensie: fizyczna skała z minerałów ani twierdza w sensie: budowla z murami i wieżami, prawda? Wiem, że na pewno Pan jest niewzruszony jak opoka i jest schronieniem jak twierdza. Ale w jakim dokładnie sensie dosłownie jest opoką i twierdzą, to nie wiem. I chyba nie dowiem się w tym życiu, bo:

Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.


Chyba można też tłumaczyć tak: Bóg dosłownie jest opoką i twierdzą, bo jako pierwsza przyczyna całego stworzenia i najwyższe dobro, posiada wszystkie doskonałości wszystkich stworzeń w sposób całkowicie niezłożony. Jednak ponieważ myśl ludzka nie jest w stanie wyrazić jedności i niezłożoności Boga, to wyraża Jego istotę na wiele różnych sposobów, opisujących Boga w pewnej mierze, tzn. w takiej, jakiej Bóg daje się nam poznać. I wówczas można też powiedzieć o Panu "lew Judy", albo "Baranek Boży", bo dosłownie ma te doskonałości, jakie mają lew i baranek, ale w sposób niezłożony.

Skoro widzimy jakby w zwierciadle, to oznacza, że nie widzimy rzeczy duchowych takimi, jakimi są w istocie. A jednak możemy o nich mówić, używający pojęć opisujących zazwyczaj świat naturalny. Dlatego, kiedy w Piśmie stoją słowa "twarz Boga", to owszem, mogą oznaczać twarz Jezusa Chrystusa w Jego ciele - przyznam Ci rację. Ale mogą oznaczać też coś więcej, czego nie jesteśmy w stanie pojąć (przynajmniej ja nie jestem w stanie). I podobnie ze słowem "dzień". Albo "oko", "ręka" i "noga" w tym fragmencie:

Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny. I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.

Czy jest ktoś, dla kogo członki ciała nie są powodem do grzechu? Czy może więc chodzi o nieco inne oko, rękę i nogę?


Cz kwi 30, 2015 2:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Dosłownie/ nie dosłownie
Solny napisał(a):

Skoro widzimy jakby w zwierciadle, to oznacza, że nie widzimy rzeczy duchowych takimi, jakimi są w istocie. A jednak możemy o nich mówić, używający pojęć opisujących zazwyczaj świat naturalny. Dlatego, kiedy w Piśmie stoją słowa "twarz Boga", to owszem, mogą oznaczać twarz Jezusa Chrystusa w Jego ciele - przyznam Ci rację. Ale mogą oznaczać też coś więcej, czego nie jesteśmy w stanie pojąć (przynajmniej ja nie jestem w stanie). I podobnie ze słowem "dzień".


Dlaczego to pokolenie przewrotne, heretyckie i bezbozne nie wierzy w to, ze swiat liczy nieznacznie ponad szesc tysiecy lat?
DLACZEGO?
Czy dlatego, ze "szukaja jakiegos trzeciego znaczenia slowa 'dzien' "?
Znaczenia, ktorego nawet "nie sa w stanie pojac"?

Zadna miara!
Nie dlatego.

Ale z tej przyczyny: bo Bogu nie wierza, a wola wierzyc w wymysly rozumow bezboznych.
W zmyslone opowiadania i LICZBY, ktory wyszly z glow pycha rozdetych, rozumow ktore nie zdaly egzaminu z Wiary w Slowo Boze?

To JEST Prawda.

Ktory z ludzi wierzylby dzisiaj w "miliardy lat", gdyby nie sluchal o tych "miliardach" od kolebki ?

Czyz nie wiesz, ze klamstwo wielokrotnie powtarzane wgryza sie w ludzki rozum i staje sie "jakby prawdziwe"?

Po co szukacie "nieokreslonych znaczen slowa"?
Czy nie rozumiecie, ze Bog JEST Bogiem Prostym i WPROST mowi do Swoich dzieci?

A czyz do dziecka zagubionego i glupiego tym bardziej nie trzeba wprost mowic?
Jesli bowiem jest glupie i zacmione, jakze zrozumie skomplikowana mowe?

Tym bardziej wiec do czlowieka po grzechu Pan Bog WPROST mowi, nie zwodzi.

DLACZEGO zatem nie wierzycie Jego Slowu ?

Bog WPROST mowi i WPROST objawia.
Inaczej jednak diabel: ten walczy nie wprost.
Temu wlasnie sluza nauki Babilonu Wielkiego zwane dumnie "wiedza i nauka i osiagnieciami cywilizacji": walce ze Slowem Bozym.
A jest to walka nie wprost.
Nie mowi sie bowiem wprost "Biblia to nieprawda".
Tylko opowiada sie zmyslone opowiadania, basnie tego czasu: "miliardy lat temu ziemia byla skalista i pelna wulkanow...", podajac je jako "fakty wiedzy".
[Czyz bajka nie zaczyna sie na ogol od "dawno, dawno temu..."?]
Gdy wiec czlowiek "wiedzy" slyszy te "fakty" to odchodzi od Boga i Jego Slowa, poniewaz kojarzy, ze jesli "miliardy lat sa prawdziwe", to nie moga byc prawdziwymi tysiace wynikajace z Biblii.
Tyle rozumu mu zostalo (jeszcze), ze tak potrafi skojarzyc.
A skojarzenie takie poczytuje sobie za "wielkie odkrycie".
I jest zadowolony z siebie samego.

Oto JEST nedza rozumu!

Tak zatem walczy diabel: nie wprost, podstepnie, udajac ze "nie o to mu chodzi by podwazac Biblie", ale "tylko o Prawde".
Szatan jest jednak klamca.
Bo wlasnie dlatego, z tej przyczyny powstaly wspolczesne ludzkie "nauki": by zachwiac Wiara czlowieka, by czlowiek zwatpil w Boze Slowa.

To JEST Prawda.
Ta Prawda bedzie poznana przez kazdego.
Najpozniej na Koncu.



Cytuj:
Albo "oko", "ręka" i "noga" w tym fragmencie:

Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny. I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego.

Czy jest ktoś, dla kogo członki ciała nie są powodem do grzechu? Czy może więc chodzi o nieco inne oko, rękę i nogę?


Czy myslisz, ze Pan Jezus klamal, gdy mowil, ze jest dla Ciebie lepiej bys wylupil sobie oko, ktore jest Ci powodem do grzechu ?

Zaprawde powiadam Ci: na Koncu wielu wyc bedzie z rozpaczy i zalowac tego, ze nie wylupili sobie swych oczu i nie odcieli swych dloni.

Wejda bowiem w ogien piekielny ze wszystkimi swymi czlonkami.
A robak bedzie pozeral cale ich ciala.
W lepszym polozeniu tacy: ktorym bedzie brakowac reki, czy nogi!

Czy to, ze wiekszosc (nawet niemal wszyscy) nie umie spelnic Bozych zalecen oznacza ze one sa glupie, albo "na niby"?

Zerwij wiec z grzechem NATYCHMIAST !
Gdyz choroba grzechu GORSZA JEST, NIZ najwieksza ULOMNOSC CIALA!


Pewna Swieta Kosciola, chyba z okresu Sredniowiecza o ile dobrze pamietam, ktorej imienia niestety zapomnialem powiedziala do swego syna: wolalabym cie synu widziec martwym, niz grzesznym.

To wlasnie JEST Swietosc.
Taki radykalizm.

Ale Babilon Wielki i Wielka Sodoma nie pojmuja Swietosci.
Gdyz zbytnio pokochali swe ciala.
A pieszcza je i pielegnuje.
Lecz dusze maja w pogardzie, w nieladzie.

Powiadam Ci: jesli sie nie opamietaja zalowac beda, ze nie obcieli swych czlonkow i ze nie wylupali swych oczu.

Bo grzech jest STRASZNIEJSZY.
Tak, jak Pan Jezus ZASWIADCZYL.


Cz kwi 30, 2015 6:35 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1818 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 117, 118, 119, 120, 121, 122  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL