Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn sie 10, 2020 9:03 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona
 Kogo byście uratowali? 

Kogo byście uratowali?
1. Ja bym uratował(a) embriony i tak też powinni postąpić ratownicy. 53%  53%  [ 16 ]
2. Ja bym uratował(a) szympansa i tak też powinni postąpić ratownicy. 47%  47%  [ 14 ]
3. Ja bym wprawdzie uratował(a) embriony, ale ratownicy powinni raczej ratować szympansy. 0%  0%  [ 0 ]
4. Ja bym wprawdzie uratował(a) szympansa, ale ratownicy powinni raczej ratować embriony. 0%  0%  [ 0 ]
Liczba głosów : 30

 Kogo byście uratowali? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Post Re: Kogo byście uratowali?
Ot i ciekawostka, zwolennicy ratowania głupich małp przeważają na tym forum. Nie powiem, że jestem zaskoczony. Przeprowadzałem podobną ankietę w wielu miejscach i zawsze wynik był taki sam. Tu i tak przewaga miłośników małpowatych jest minimalna.
Ciekawe jak by wyglądały jej wyniki wśród duchownych lub świadków Jehowy? Jest tu może taka osoba i zechce się podzielić swoim wyborem?

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Pn mar 02, 2015 4:27 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Kogo byście uratowali?
Ta ankieta nie ma żadnej wartości poznawczej. Nie dość, że była źle skonstruowana, do tego próba badanych nie była ani reprezentatywna, ani dość liczna. Może jedynie utwierdzać Cię w tym, że jest tak jak sobie założyłeś. Musi bowiem pasować do Twej wewnętrznej spójności, inaczej byś jej tu nie przedstawiał.
Niewierzący przygotowali problem moralny i scedowali jego rozwiązanie na wierzących. Jeśli bowiem założymy, ze życie człowieka nabiera wartości w jakimś tam czasie możemy relatywizować problem jak chcemy. Jeżeli uściślimy zadanie, odpowiedzi mogą być diametralnie różnie od podanych w takiej wersji. Na forum pojawiały się już opinie, że zwierzęta są bardziej moralne niż ludzie a delfiny pomagają ludziom...z obserwacji wyciągnięto błędne wnioski.
To, kogo uratujemy jest też czasem tylko działaniem nieświadomym i nie ma nic wspólnego z moralnością. I tak mogło się zdarzyć i w tym przypadku. Przestraszony pożarem człowiek chwyci odruchowo małpę....odruchowo, bo jest z nią emocjonalnie związany. Nie wiem czy personel laboratorium wiąże się emocjonalnie z przemysłowym chowem ludzi, nazywamy to nawet technicznie- metody wspomagania rozrodu. Taka nazwa znieczula emocjonalnie.
Dostałeś jednostkowe wypowiedzi, subiektywne odczucia. Gdyby ktoś pracował w tym dziwnym laboratorium, wiedziałby jak postapić, bo określałyby to procedury zakładowe. Nawet w szkole wiadomo, że na wypadek pożaru nauczyciel najpierw chwyta dziennik lekcyjny, potem zajmuje się uczniami. A jak jest inny alarm, dziennik zostawia. Lekarz dyżurujący najpierw składa swe łóżko (jak pożar jest w nocy), potem idzie do pacjentów. Nie chodzi o szczegóły, ale o to, że takie procedury istnieją w każdym porządnym zakładzie pracy z zagrożeniami. Są mniej lub bardziej oficjalne, ale wiadomo co każdy ma robić.

Trudne wybory moralne to nie teoria- co bym zrobił, ale to co zrobiłem w trudnej sytuacji. Może nie chciałem zauważyć problemu, jest wystraczająco dużo ludzi? Błędy poznawcze ludzi to cała dziedzina wiedzy. Bada się również kleryków w seminariach.


Pn mar 02, 2015 4:47 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Kogo byście uratowali?
Zadajmy sobie pytanie pomocnicze- w tym dziwnym laboratorium mniemam, że odbywaja się doświadczenia, zarówno nad zarodkami, jak i testerem jest szympans, bo skąd on wziąłby sie w klinice in vitro. Pracownika tego laboratorium, kończacego akurat prace nad ludzkimi zarodkami zastaje ten pożar. Kilka powtórzeń z zarodkami i praca habilitacyjna, w części doświadczalnej zostanie zakończona. W przeciwnym przypadku należy powtórzyć kilkuletnie prace.

W tym dziwnym laboratorium wykonuje się doświadczenia na zarodkach wykorzystując szymansa do badań. Doświadczenia raczej nielegalne, więc uzyskanie pojemnika było niezwykle kłopotliwe. Szympansa pozyskamy w prostszy sposób.

I jeszcze jeden wariant- czy sprzataczka postąpi na wypadek pożaru tak samo jak pracownik naukowy wykonujący doświadczenia na ludzkich zarodkach?

I kolejne...w pojemniku znajdują się zarodki pochodzące od córki z zięcia WM. To była jedyne dziecko WM. Zginęli w wypadku samochodowym. Dziecko miała urodzić surogatka. Zwykły i anonimowy zarodek, jak inne?

I kolejne zapytanie- czy ta sytuacja jest dla każdej osoby typową? Jak zachowuje się człowiek w sytuacji tragicznej, gdy grunt usuwa się mu pod nogami? Jak reaguje rozum w takich okolicznościach?


Pn mar 02, 2015 6:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Post Re: Kogo byście uratowali?
merss napisał(a):
Ta ankieta nie ma żadnej wartości poznawczej. Nie dość, że była źle skonstruowana, do tego próba badanych nie była ani reprezentatywna, ani dość liczna. Może jedynie utwierdzać Cię w tym, że jest tak jak sobie założyłeś. Musi bowiem pasować do Twej wewnętrznej spójności, inaczej byś jej tu nie przedstawiał.


Moim zdaniem jednak ma i wcale nie była źle skonstruowana, choć masz prawo mieć odmienne zdanie. Próba, faktycznie nie była reprezentatywna, nawet dla grona miłośników portalu katolik.pl. No ale nie mam żadnych narzędzi by uczynić ją reprezentatywną. Skorzystałem więc z dostępnych środków i bynajmniej, jak zauważyłaś, nie wyciągam zbyt daleko idących wniosków. Próba nie była też dość liczna - drugi fakt. Niemniej w chwili pisania tego postu mamy już 23 odpowiedzi, z minimalną przewagą "szympansów". O ile po kilku godzinach od opublikowania ankiety wygrywały embriony, z czego bardzo cieszył się jeden forumowicz, to po kilku dniach szympansy zaczęły je doganiać, aby w końcu się zrównać i przegonić. I kompletnie nie rozumiem Twojego zarzutu, że wynik ankiety jest taki jaki sobie założyłem, bo inaczej bym jej tu nie przedstawiał? Przecież NIE MOGŁEM ZNAĆ wyniku ankiety przeprowadzonej na tym forum! Tym bardziej, że jest ono znane z dość znacznego fundamentalizmu religijnego, co niejako potwierdził jeden z użytkowników triumfując przedwcześnie na temat wyników ankiety! To, że podobna ankieta przeprowadzona w środowisku osób raczej mało wierzących oraz umiarkowanie wierzących przyniosła (odpowiednio) miażdżącą i wyraźną wygraną szympansów, nie upoważniało mnie do wyciągania a priori wniosku, że podobnie będzie i tutaj. Byłem ciekaw. I jak widać, wyniki pokazują wyraźną polaryzację poglądów użytkowników portali katolik.pl. Głosy rozłożyły się niemal po połowie. Jestem bardzo ciekaw jaki będzie dalszy rozwój sprawy. Sądzę, mimo wszystko, że przy liczniejszej próbie wygrają na tym forum embriony, ale pewności nie mam. pożyjemy, zobaczymy. O ile ktoś jeszcze zechce się tu udzielić. Interesujące byłoby założenie identycznej ankiety w górnym dziale hermetycznym. Czy mógłbym ją tam umieścić? Pewnie część użytkowników góry nie patrzy nawet w dół... Wyniki mogłyby być wyraźnie inne. Więc?

merss napisał(a):
Niewierzący przygotowali problem moralny i scedowali jego rozwiązanie na wierzących.

i niewierzących, a także wierzących w Jahwe, ale niewierzących w Kościół. Pytanie było do wszystkich.

merss napisał(a):
Jeśli bowiem założymy, ze życie człowieka nabiera wartości w jakimś tam czasie możemy relatywizować problem jak chcemy.


No i właśnie to mnie interesowało. Nie dla wszystkich, jak widać, kilkukomórkowy zarodek jest równoznaczny osobie ludzkiej. Nie ma (jeszcze) obowiązku tak uważać.

merss napisał(a):
To, kogo uratujemy jest też czasem tylko działaniem nieświadomym i nie ma nic wspólnego z moralnością.


To prawda, ale w tym wypadku mamy do czynienia z sytuacją hipotetyczną i mamy ten komfort, że możemy się zastanowić JAK BYŚMY CHCIELI POSTĄPIĆ. Co nie znaczy, że tak właśnie byśmy postąpili. No ale tego drugiego to już zupełnie nie mam jak sprawdzić.

merss napisał(a):
Dostałeś jednostkowe wypowiedzi, subiektywne odczucia. Gdyby ktoś pracował w tym dziwnym laboratorium, wiedziałby jak postapić, bo określałyby to procedury zakładowe.


I o to właśnie chodziło. O to, co człowiek nieskrępowany procedurami, strachem, emocjami sądzi, że jest dobre.

merss napisał(a):
Zadajmy sobie pytanie pomocnicze[...]Kilka powtórzeń z zarodkami i praca habilitacyjna, w części doświadczalnej zostanie zakończona. W przeciwnym przypadku należy powtórzyć kilkuletnie prace.
[...]
I jeszcze jeden wariant- czy sprzataczka postąpi na wypadek pożaru tak samo jak pracownik naukowy wykonujący doświadczenia na ludzkich zarodkach?
[...]
I kolejne...w pojemniku znajdują się zarodki pochodzące od córki z zięcia WM.


Dlatego wyraźnie napisałem:
Dla ustalenia uwagi: nie są to Wasze embriony, nie znacie też szympansa - brak osobistych związków uczuciowych.

Chodziło o podjęcie jak najbardziej obiektywnej decyzji, o możliwie obiektywne ocenienie, jaki uczynek będzie tu moralnie poprawny, BEZ ŻADNYCH NACISKÓW, bez wpływających na decyzję okoliczności osobistych czy jakichkolwiek. Czysta sytuacja.


merss napisał(a):
I kolejne zapytanie- czy ta sytuacja jest dla każdej osoby typową? Jak zachowuje się człowiek w sytuacji tragicznej, gdy grunt usuwa się mu pod nogami? Ja reaguje rozum w takich okolicznościach?


Wyżej pisałem. Chodzi o chłodną ocenę tego co moralnie jest w takim przypadku dobre. Jak by ludzie faktycznie postąpili w stresie, emocjach, strachu, pragnieniu zachowania własnego embriona czy wyników wieloletnich badań - to zupełnie inna i absolutnie niesprawdzalna na forum internetowym kwestia. Mnie interesowało to co ludzie uważają za moralne. I jak widać, zdania są mocno podzielone.


Dodam jeszcze, że wśród osób raczej niewierzących, zdecydowana większość ratowałaby szympansa. U części osób wierzących zaś powstaje coś co nazywa się dysonansem poznawczym - stan nieprzyjemnego napięcia psychicznego, pojawiający się u danej osoby wtedy, gdy jednocześnie występują dwa elementy poznawcze (np. myśli i sądy), które są niezgodne ze sobą. Wiele osób wierzących odmawia więc udziału w takiej ankiecie, zapewne z obawy że ich odpowiedź mogłaby być inna od deklarowanych przekonań. Jednocześnie, udzielenie "prawidłowej" odpowiedzi, która byłaby jednak nieprawdziwa, powoduje u nich dyskomfort psychiczny. Stąd, te osoby wierzące raczej nie będą chciały brać udziału w takim badaniu. Stąd relatywnie niewielka zarejestrowana próbka. A propos, oddałaś głos? :D

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt mar 03, 2015 1:58 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Kogo byście uratowali?
Badania psychologiczne prowadzi się sprawdzając reakcje a nie przemyślenia, mówi się często badanym, że chodzi o całkiem coś innego niż chce się zbadać. Wówczas masz szansę na sprawdzenie tego jak postapi człowiek. Okazuje się, że róźnie. Wystarczy, że ktoś czuje sympatię do szympansów, a trudno ich nie lubić, mamy wspomnienia z ogrodów zoologicznych i filmów. Pęka jak bańka mydlana neutralność.
Nasze reakcje są wyuczone i reagujemy typowo*. Zareaguje więc w zależności od tego jaką wartość przypisuje życiu ludzkiemu a ja uważam, że odruchowo porwie piszczącą małpkę, bo emocje działają na nas niezwykle silnie, to najsilniejsze połączenia neuronowe. Nie ma czasu na analizę mózgu rozumnego, zadecyduje mózg emocjonalny. Ludzie maja też różne typy mózgów ze względu na współczynnik empatyzowania, różnice dotyczą też płci. Masz całą masę czynników, których nie uchwycisz.**

I nie może dziwić zróżnicowana reakcja nawet wierzących, Solny to podkreślił. Nie ma umocowania biblijnego kwestia duszy nieśmiertelnej. Tu skorzystano z rozwiązania biologicznego- życie jest ciągłe a naszym zadaniem jest życie chronić. Nie ma dyskusji z Dekalogiem. Zrobienie szczeliny w tym poglądzie będzie skutkowało przyzwoleniem min na środki wczesnoporonne, potem granica będzie przesuwana aż do możliwości nadania wartości człowiekowi dopiero po urodzeniu, a nastepnie w zależności od preferowanej płci a następnie....wystarczy nas na dzień dzisiejszy 200-500 mln (czytałam w dwóch źródłach inne dane), reszta to ludzki balast, z którym nie wiadomo co robić. Mamy to przecież przerobione w praktyce i opracowane teoretycznie.
Osoby niewierzące też widzą wartość człowieka od poczęcia, odpowiedzi udziela im biologia i kultura, w której panuje szacunek dla ludzkiego życia. Uogólnianie więc, że podział w wyborze biegnie po płaszczyźnie wiary/niewiary jest naciągany.

A fundamentalizm religijny i głęboka wiara są oddalone od siebie jak nizina i dno rowu Mariańskiego i głupota od mądrości. Dzieli je przepaść. Człowiek naprawdę głęboko wierzący niewiele mówi, działa...bo tak należy. Ma zdrowe podejście do życia i jest do niego przystosowany. Nie szuka protezy na życie w wierze, ale czerpie z wiary siły witalne, wypełnia go nadzieja pokonania wszelkich trudności. To jednak etap drogi na górę Tabor, to poziom ponad 3500 schodków, reszta pokonała mniej stopni. Wrzucanie więc wszystkich do jednego worka, by samu znaleźć usprawiedliwienie to też proces psychiczny, przystosowawczy, by się nie rozlecieć.

Jak znajdziesz się na etapie, że zobaczysz człowieka i jego wartość, zobaczysz religię z zupełnie innej pespektywy. I nie zadasz pytania o prawdziwość konkretnej religii (nie twierdzę, że temat wątku jest do skasowania, to zupełnie inna perspektywa patrzenia).

_____________
*ja widziałam otwarty pojemnik z zarodkami i jestem 'wytresowana' w procedurach, więc myślę tak a nie inaczej w tym przypadku. Pomyślałabym o strażakach i obawiam się, że takiej opcji nie przewidywałeś. To jest właśnie człowiek, nie wiesz co nim może kierować, więc należy wyposażyć go w nawyki. Przemyślenia nic nie dadzą, potrzebne są automaty czynnościowe, jeśli ma postąpić tak a nie inaczej.
**wielu myśliwych nie potrafi zabić patrzącej na nich i płaczącej sarenki


Wt mar 03, 2015 10:47 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Post Re: Kogo byście uratowali?
Jak już pisałem, nie mam najmniejszych szans na zbadanie reakcji, co jest zrozumiałe. Dlatego badam deklaracje. One też coś mówią o człowieku. I chyba nie jest przypadkiem, że ludzie mniej wierzący raczej ratowaliby szympansa, a bardziej wierzący embriony. Pewna korelacja tu jednak istnieje. I, jak pisałem ze dwa razy, nie interesują mnie zachowania wytresowane czy wynikające z procedur, przepisów, szkoleń czy groźby wiszącej nad człowiekiem kary. Interesuje mnie to co człowiek sobie na spokojnie o sprawie myśli. I jak widać, bardzo wiele osób uważa życie embrionów za mniej ważne niż życie szympansa! Nie oceniam czy to dobrze czy źle. Nie mówię, że jedni mają lepszą moralność, a inni gorszą. Część osób uważa, że osoba ludzka zaczyna się w chwili przebicia błony komórki jajowej przez plemnik, a część się z tym nie zgadza. Kwestia przyjętych kryteriów i konsekwencji w ich stosowaniu. W sumie to dobry temat na oddzielny wątek o tym kiedy zaczyna się i kończy życie osoby ludzkiej. Nie ma wszak, jak dobrze wiesz, ogólnie akceptowanych kryteriów. Ba, one zmieniają się z czasem (chodzi mi np. o definicję śmierci). Tak więc osoby nie uznające zarodka za osobę ludzką z czystym sumieniem zastosują pigułkę wczesnoporonną. Druga strona już nie. Ale znajdą się i tacy, którzy zechcą ukarać matkę, która poroni jak za zabójstwo - w końcu była odpowiedzialna za ludzkie życie, a skoro je utraciła, to znaczy że czegoś nie dopilnowała i trzeba ją ukarać wieloletnim więzieniem. Tak więc widzisz, że różni ludzie różnie na ten problem spoglądają. A ja chciałem się dowiedzieć co o tym myślą użytkownicy tego portalu. I muszę powiedzieć, że jestem trochę zaskoczony wynikiem 50-50. Tylko, że nie wiadomo o czym to świadczy, bo nie wiadomo kto głosował (wierzący czy niewierzący). Powtarzam więc pytanie o możliwość założenia takiej samej ankiety w dziale tylko dla wierzących. Pomożecie?

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt mar 03, 2015 12:38 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Kogo byście uratowali?
Sumienie angażuje się do innych działań niż te, które dotyczą sytuacji ekstremalnych i odbywających się bez dania człowiekowi czasu na myślenie racjonalne. Działanie dotyczyło sytuacji, kiedy myślenie racjonalne jest u wielu osób wyłączone, włączone jest o osób dla których to sytuacja typowa. Przywołane badanie to zabawa w moralność, rozum może być bowiem wyłączony. Sama moralność oparta jest na nawykach i utrwalona pojęciami mózgowymi na których wykonujemy operacje myślowe.

Analiza poglądów
A poglądy się ludziom zmieniają w miarę upływu czasu*. Inaczej na sprawę popatrzy nastolatek, inaczej osoba dojrzała o ukształtowanych poglądach.
W badaniu nie podałeś żadnych założeń, brak uścisleń. Jedyne co Ciebie interesowało to wiara/niewiara. Za mało, ponieważ wiary zmierzyć się nie da, nie ma takich narzedzi. Możesz zmierzyć deklaracje (uzyskasz wiele sprzeczności) oraz poziom religijności (tu możesz zamiast wiary wykryć fanatyzm i wiele innych zaburzeń psychicznych powiązanych z religijnością, łącznie z uzależnieniami religijnymi jako wynik zmiany uzależnienia na religijne, psychozy też ściśle wiążą się z religijnością). Taki sam fanatyzm znajdziesz u niewierzących, którzy odrzucają wszystko co kościółkowe, są na etapie antyklerykalizmu. Nadal uważam, że takie badanie nie daje żadnej wiedzy o fundamencie moralnym.

Wyniki takiego badania o wielu niewiadomych można wykorzystywać w broszurkach propagandowych, by manipulować ciemnym ludem lub jako wątek dyskusyjny na forum ogólnodostępnym. Ich wartość naukowa jest zerowa.

Dziś już wiemy, że 80% badań psychologicznych odbywa się na ochotnikach, którymi są amerykańscy studenci psychologii. Ci, którzy uważają, że psychologia nie ma wartości naukowej niewiele się mylą.

_______________
*w innym wątku podałam schemat wg teorii Piageta


Wt mar 03, 2015 1:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Post Re: Kogo byście uratowali?
Czy ja gdziekolwiek twierdziłem, że mój mały eksperyment to "badanie naukowe" nad wiarą/niewiarą???? Naditerpretowujesz. Ja tylko chciałem zobaczyć co ludzie uważają za moralny postępek w konkretnej sytuacji, co jest cenniejsze - życie embrionów czy szympansa. Podałem wszystkie założenia jakie uznałem za słuszne. Nie interesował mnie rozkład odpowiedzi względem wieku, płci, rasy, wzrostu czy zamożności. Dlatego nie dodawałem założeń. Chciałem żeby jak najwięcej osób mogło się wypowiedzieć. Byłem ciekaw całokształtu obrazu w gronie forumowiczów z forum katolickiego. Jak już pisałem, podobny eksperyment przeprowadziłem na różnych forach i generalnie pewien związek pomiędzy deklarowanym światopoglądem, a dokonanym wyborem daje się zaobserwować. To zresztą było do przewidzenia, moim zdaniem. Obserwacje zdają się to potwierdzać. Ciekawe byłoby zadanie tego samego pytania w gronie osób mocno wierzących. Pytam po raz trzeci: czy mogę założyć tę ankietę w górnym dziale?

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt mar 03, 2015 9:17 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Kogo byście uratowali?
Nie możesz w górnych działach. Wierzący nie mają żadnych ograniczeń i mogą głosować w tym wątku. Na tym forum mamy jednak ekipę leniwców pospolitych i nie lubią żadnych ankiet wypełniać. Jak nie widzą sensu, nie zagłosują. A sensu to badanie nie ma.
Co Ci dadzą wyniki? Poczujesz się lepiej? Jedyny wniosek- na forum katolika głosujący ratowali małpkę. Przyczyna? Nieznana.
Nie uprawnia Cię bowiem to głosowanie do wyciąganiu wniosków, które już podałeś.


Wt mar 03, 2015 9:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Post Re: Kogo byście uratowali?
Wierzący moga głosować w tym wątku, ale mogą też niewierzący. Stąd faktycznie trudno na podstawie takiego badania wyciągnąć wniosek, że dajmy na to 40% deklarujących się jako katolicy stawiają wyżej życie małpy niż życie człowieka. Możliwe, że w przeprowadzonym badaniu wzięło udział równo po połowie wierzących i niewierzących. Dlatego cenne byłoby przeprowadzenie tej ankiety w ściśle reglamentowanym dziale, gdzie osoby o wątpliwej proweniencji moralnej wstępu nie mają. Rozumiem jednak, że obawiając się o (niejednogłośny) wynik, nie zezwalasz na zrobienie takiej ankiety. To normalne. Nie chcesz, na wszelki wypadek, dopuścić do powstania niekomfortowej sytuacji dysonansu poznawczego. Doskonale to rozumiem, choć nie pochwalam, gdyż najważniejsza jest Prawda, a ta sama się obroni, nie trzeba jej specjalnie chronić. No ale co ja mogę...

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt mar 03, 2015 9:37 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Kogo byście uratowali?
Zupełnie nie przeszkadza mi ta opinia o mnie. Jestem do tego wredna, złośliwa, karzę ostami i banami za brak przecinka. Jestem też najgorszym (no prawie, mamy na to dowód na forum) moderatorem w całej sieci, bo ja muszę być w czymś naj-, to sprawa wysokiego ego i potrzeba kompensacji sobie władzy w takim miejscu. Co jeszcze? Aaaaaaaaa trochę się znam na manipulacjach. Spływają po mnie jak woda po kaczce.
Zło zła, wredność doskonała- prawdziwa katoliczka z krwi i kości. Mój ulubieniec mawiał, że jestem manipulatorką wysokich lotów, trafił swój na swego. :D
Idź do Robura lub Jockeya. Może pomogą, z chłopami może predzej się dogadasz.
Wyniki opracowuj sobie jak chcesz. Radzę jednak, by opracowanie zrobić już teraz i każde założenie musi pasować do wniosków, które już są. Może i ja wymyślę jakąś bajkę na koniec.


Wt mar 03, 2015 9:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Post Re: Kogo byście uratowali?
Ja, bynajmniej, tak nie uważam jak napisałaś. Sądzę, że starasz się sprowadzić rzecz do absurdu by odwrócić uwagę czytających od wskazanego przeze mnie meritum. Każdy oceni w swoim rozumie.

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt mar 03, 2015 10:27 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13961
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Kogo byście uratowali?
Mamy już interpretacje wyników, napisałeś. Zapomniałeś o tym?
Należało ułożyć ankietę i badanie zamieścić jak wątek w stronach www. Tam zadać mogłeś pytania, które byś uznał za właściwe. Wielka radość spłynęłaby na serce WM, że wierzący ratują małpiszona a nie ludzi. Tak Ci wyszło na innych forach. Za mało emocji?
I żadna inna interpretacja nie przedarłaby się przez beton procentów.


Wt mar 03, 2015 10:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 25, 2015 3:18 am
Posty: 1277
Płeć: mężczyzna
wyznanie: religia niechrześcijańska
Post Re: Kogo byście uratowali?
Trafiłem na to forum i chciałem to tu sprawdzić. Zanotowano wyniki nieco przesunięte ku embrionom. Szkoda, że nie pozwalasz na sprawdzenie tego dylematu w środowisku czystym religijnie. Może poproszę znajomego katolika by zrobił to czego ja nie mogę.

_________________
Jestem z powrotem. Cieszycie się? Znów zadam parę trudnych pytań i znów odpowiedzią będzie "ad personam" :(


Wt mar 03, 2015 11:46 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 04, 2015 12:08 am
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Kogo byście uratowali?
WielkiMasakrator napisał(a):
Co robicie? Ratujecie szympansa czy embriony?


Najpierw trzeba sobie zadać pytanie czyje życie wyżej cenimy - życie zwierzęcia czy życie ludzkie. Wtedy szympansa możemy nawet zamienić na ulubionego kotka lub pieska i zestawić go z dzieckiem w kołysce. Kogo wtedy ratujemy? Sytuacja ta sama, ale lepiej zobrazowana.
Jeśli uznajemy życie ludzkie za wartość wyższą niż cokolwiek innego, to w ekstremalnych sytuacjach nie będziemy mieli takich dylematów jak w ankiecie.

A zatem zgodnie z:

"Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności."
(Ustawa o Rzeczniku Praw Dziecka)

"Art. 2: Interes i dobro istoty ludzkiej przeważa nad wyłącznym interesem społeczeństwa lub nauki"
(Konwencja o ochronie praw człowieka i godności istoty ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny: konwencja o prawach człowieka i biomedycynie)

"Art. 1: Prawo do życia podlega ochronie, w tym również w fazie prenatalnej w granicach określonych w ustawie"
(Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży)

"1. Każda istota ludzka ma przyrodzone prawo do życia. Prawo to powinno być chronione przez ustawę. Nikt nie może być samowolnie pozbawiony życia."
(Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych część III art. 6)

i własnym sumieniem: embriony.


Śr mar 04, 2015 12:07 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 181 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL