Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 14, 2020 6:54 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 modlitwa do świętej Faustyny 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
@Tiberius
Mam wrażenie, że dla Ciebie niezawodnym źródłem informacji jest Wikipedi i własne przemyslenia.
Tiberius napisał(a):
ale proszenie o to zmarlych przemienia się w modlitwe

1.Czy wg Ciebie dusza też umiera?
2.Czy wg Ciebie dusza jest rozumna?
3.Co wg Ciebie porusza ciało?
4. Co Twoim zdaniem miał na myśli Jezusa mówiąc: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. (Mt 10,18)
5. Co wg Ciebie miał na mysli Jezus mówiąc: W domu mojego Ojca jest mieszkań wiele. Idę przygotować wam miejsce(J14,2)

Proszę o odpowiedź w punktach (także na poprzednie moje pytania), jak zaproponował Ci MatC, gdyż tak wytwarza się chaos.

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


Pt lut 27, 2015 7:57 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N sie 17, 2014 12:12 am
Posty: 172
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
na poczatku chcialbym podziekowac za pomoc, nie kazdy jest na tyle dobry by pomagac drugiej osobie. Juz odpowiadam na pytania


1. Czy prosisz o modlitwe w swojej intencji inne osoby, rodziców, znajomych, przyjaciół?
Tak proszę tylko jedną osobę - kolezankę o ktorej wczesniej wspomniałem, jednak nie ma to charakteru modlitwy (jak np. modlitwa do Św. Jana Pawła II ) tylko zwykła prośba - bez błagania, tylko prosty charakter słów: proszę, pomódl się za mnie. Ja za nią też się modlę.
2. Jeśli tak, to czy wierzysz, że modlitwa w jakiejś intencji zanoszona do Boga przez większą liczbę osób jest, nazwijmy to tak - bardziej skuteczna?

Hmm ciezko powiedziec czy bardziej skuteczna, wydaje mi sie, ze niekiedy sam Bóg chce bysmy to my sie do niego odezwali a nie prosili ludzi jakbysmy nie umieli sie modlic. Modlitwe innych preferuje tylko wtedy kiedy jestem w kryzysie, probuje wrócić do Boga gdy zgrzeszyłem, a ciężko mi to wychodzi mimo modlitwy i prośby kierowanej do Chrystusa. Mysle ze samo oddziaływanie tutaj funkcjonuje tak, ze Bog widzi moją próbę ratunku i fakt umiejetnosci przyznania się do słabości drugiej osobie. Jednak przypominam, ze ta osoba która mi pomaga:
a) jest żywa
b) znam ją osobiście
święci tych cech są pozbawieni

3. Czy wierzysz, że święci są w niebie blisko Boga?

To akurat jedna z największych moich wątpliwości i z tym chyba jest największy problem.
Powiem tak - wierzę ze Maria jest przy Chrystusie i raduje się razem z nim, natomiast co do Jana Pawła II, Św. Ojca Pio, Św. Kolbe - nie moge byc wobec nich 100% pewien i to jest ten zarzut ktory stawiam Kościołowi, ze "bawi się" w Chrystusa wymierzając z góry komuś nagrodę.
Odwołam się np. do Maksymiliana Kolbe, dzięki niemu przezyl czlowiek, on sam poswiecil jednak swoje zycie. Zagrał w tych okolicznosciach wielkiego bohatera, sam jestem wzruszony tą sytuacją. Co my mozemy wiedziec o nim, skad Kosciol moze wiedziec czy nie uprawial jakiejs masturbacji przed smiercią, czy nie mial na sumieniu jakiegos grzechu ktorego do konca nie żałował? jestesmy tylko ludźmi, Pan Jezus mowi "4 Kim jesteś ty, co się odważasz sądzić cudzego sługę? To, czy on stoi, czy upada, jest rzeczą jego Pana."
Dodatkowo taka ciekawostka i prosze powiedzcie mi, co by było gdyby jakis swięty był w czyśćcu bądź nawet w piekle - czy kosciol moge zagwarantowac ze taka osoba raduje sie z Panem? Jakie konsekwencje moglyby zaistniec modląc się do męczennika piekielnego.
4. Jesli tak, to czy wierzysz, że dzięki temu mają łatwiejszy dostęp do Boga niż my tu na ziemi?
To rowniez budzi we mnie kontrowersje. Jesli maja lepszy dostęp do Boga to znaczy ze Bóg nie jest wszechmocny. Ja uwazam, ze Chrystus tak samo słyszy ich jak i nas, bo jest u nas - w naszych sercach, dlatego (niestety, co mnie bardzo męczy) uwazam ze pośredników innych - poza Chrystusem - nie potrzebujemy. Wiem ze to przykre i samego mnie to boli, nie myslalem ze mnie to spotka, tym bardziej chociazby ze bylem w Kosciele lektorem... Mam nadzieje ze moje poglądy idą dobrą drogą, jednak nie chce nikogo skrzywdzić. Kosciół Katolicki jest super, te wszystkie wartosci, księża prześladowani, sam kosciół, wierze ze złe moce te wszystkie plotki medialne kierują, ale ten pomysł ze świętymi mysle ze jest błędny i sprzeczny z NT.
Abysmy sie zle nie zrozumieli, dalej uwazam KK za źródło pięknych wartości.

następne punkty:

1.Czy wg Ciebie dusza też umiera?
Nie umiera dusza, czy pojdzie do nieba czy do piekła- będzie żyła, ale nie mozemy sądzić dusz twierdząc, ze jest na pewno w niebie, pewność przebywania w Niebie powinnismy ograniczyc do Chrystusa.

2.Czy wg Ciebie dusza jest rozumna?
Jest rozumna, zarowno ta na ziemii, w piele i w niebie no i w czyśćcu - np. rozumie to, ze cierpi bez Boga i nagrzeszyła, a zarówno w Niebie rozumie, ze należy jej się mieszkanie w Niebie razemz Bogiem.
3.Co wg Ciebie porusza ciało?
Myślę, ze nasz układ ruchowy, mięśnie, kości itp
4. Co Twoim zdaniem miał na myśli Jezusa mówiąc: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. (Mt 10,18)
To, że ciało jest śmiertelne, a dusza nie

5. Co wg Ciebie miał na mysli Jezus mówiąc: W domu mojego Ojca jest mieszkań wiele. Idę przygotować wam miejsce(J14,2)
Swiadczy to o tym, ze mamy szanse dostac się do Nieba, a miejsce to nie jest ograniczone ze względu na przestrzeń

_________________
Jestem cały Twój i wszystko, co moje, do Ciebie należy. Przyjmuję Ciebie całym sobą. Daj mi Swoje serce, Chrystusie.


Pt lut 27, 2015 8:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
Tiberius napisał(a):
Hmm ciezko powiedziec czy bardziej skuteczna, wydaje mi sie, ze niekiedy sam Bóg chce bysmy to my sie do niego odezwali a nie prosili ludzi jakbysmy nie umieli sie modlic.

"Gdzie dwaj, albo trzej zgromadzeni są w imię moje, tam ja jestem wśród nich"(Mt 18,20)
Tiberius napisał(a):
Jednak przypominam, ze ta osoba która mi pomaga:
a) jest żywa
b) znam ją osobiście
święci tych cech są pozbawieni

Tiberius napisał(a):
1.Czy wg Ciebie dusza też umiera?
Nie umiera dusza, czy pojdzie do nieba czy do piekła- będzie żyła

Jak się ma jedno do drugiego? Wcześniej twierdzisz, że prosisz o modlitwę tu na ziemi, bo to są żywe osoby, a potem, że dusza zyje, więc jak to jest? Człowiek to nie tylko ciało i ciało się nie modli nawet tu na ziemi.
Tiberius napisał(a):
To akurat jedna z największych moich wątpliwości i z tym chyba jest największy problem.
Powiem tak - wierzę ze Maria jest przy Chrystusie i raduje się razem z nim, natomiast co do Jana Pawła II, Św. Ojca Pio, Św. Kolbe - nie moge byc wobec nich 100% pewien i to jest ten zarzut ktory stawiam Kościołowi, ze "bawi się" w Chrystusa wymierzając z góry komuś nagrodę.

Kościól bada "zaslugi" tych osób, aby nikt nie zarzucił, że wyniósł na ołtarze niegodną osobę, to raz. Po drugie beatyfikacja czy kanonizacja jest potrzebna nam, tu na ziemi, jako przykład do naśladowania. W niebie jest wielu nieznanych nikomu z nazwiska i imienia świetych. Wielu świętych chodzi jeszcze po ziemi, a że są zwykłymi, nikomu nieznanymi ludźmi ... .
Tiberius napisał(a):
Odwołam się np. do Maksymiliana Kolbe, dzięki niemu przezyl czlowiek, on sam poswiecil jednak swoje zycie. Zagrał w tych okolicznosciach wielkiego bohatera, sam jestem wzruszony tą sytuacją. Co my mozemy wiedziec o nim, skad Kosciol moze wiedziec czy nie uprawial jakiejs masturbacji przed smiercią, czy nie mial na sumieniu jakiegos grzechu ktorego do konca nie żałował?

Ciekawy osąd. A kimże Ty jesteś, aby zarzucać św. o. Maksymilianowi chęć sławy?? ?? ??
Tiberius napisał(a):
Ja uwazam, ze Chrystus tak samo słyszy ich jak i nas, bo jest u nas - w naszych sercach, dlatego (niestety, co mnie bardzo męczy) uwazam ze pośredników innych - poza Chrystusem - nie potrzebujemy.

A kto mówi o posrednictwie świetych?? ?? ?? Mówimy o świętych obcowaniu. Kosciół to nie tylko wspólnota tu na ziemi. Kościół to wspólnota pielgrzymująca (tu na ziemi) i zbawiona (w niebie i w czyśćcu). Jesteśmy w łączności z nimi w modlitwie.
1.Modlisz się za zmarłych?
2. Wierzysz, że Twoja modlitwa pomaga duszom w czyśćcu szybciej znaleźć sie w niebie?
3.Wierzysz, że będący w czyśćcu są zbawieni tylko oczekują na osobiste spotkanie z Bogiem?
Tiberius napisał(a):
Dodatkowo taka ciekawostka i prosze powiedzcie mi, co by było gdyby jakis swięty był w czyśćcu bądź nawet w piekle - czy kosciol moge zagwarantowac ze taka osoba raduje sie z Panem? Jakie konsekwencje moglyby zaistniec modląc się do męczennika piekielnego.

Z piekła nie ma drogi powrotu. W czyśćcu przebywają już zbawieni, ale potrzebujący jeszcze oczyszczenia i tu jest nasze zadanie: modlitwa za dusze w czyśćcu. Nikt do męczennika piekielnego się nie modli. W piekle znajdują się Ci, którzy swiadomie zaparli sie Boga nawet w chwili smierci. Na 100$ nikt tu na ziemi nie może być pewny czy Hitler lub Stalin znajdują się w piekle, bo każdy z nich mógł szczerze żałować tego co zrobił tu na ziemi: patrz łotr na krzyżu.
Tiberius napisał(a):
Nie umiera dusza, czy pojdzie do nieba czy do piekła- będzie żyła, ale nie mozemy sądzić dusz twierdząc, ze jest na pewno w niebie, pewność przebywania w Niebie powinnismy ograniczyc do Chrystusa.

Po owocach ich poznacie (Mt 7,16), to raz, a po drugie przebija w Twojej wypowiedzi brak wiary w Boże miłosierdzie.
Tiberius napisał(a):
Jest rozumna, zarowno ta na ziemii, w piele i w niebie no i w czyśćcu - np. rozumie to, ze cierpi bez Boga i nagrzeszyła, a zarówno w Niebie rozumie, ze należy jej się mieszkanie w Niebie razemz Bogiem.

Tylko tyle? 8O
Tiberius napisał(a):
3.Co wg Ciebie porusza ciało?
Myślę, ze nasz układ ruchowy, mięśnie, kości itp

A czym sa poruszane te części? Same z siebie? Dlaczego więc po śmierci ciało jest bezwładne?
Tiberius napisał(a):
To, że ciało jest śmiertelne, a dusza nie

No właśnie. Przeanalizuj swoje wypowiedzi. Są pełne sprzeczności. Potem przemyśl je w kontekście moich odpowiedzi.
Tiberius napisał(a):
5. Co wg Ciebie miał na mysli Jezus mówiąc: W domu mojego Ojca jest mieszkań wiele. Idę przygotować wam miejsce(J14,2)
Swiadczy to o tym, ze mamy szanse dostac się do Nieba, a miejsce to nie jest ograniczone ze względu na przestrzeń

Hahaha, zamknąłes niebo w jakims pomieszczeniu? Niebo to nie jest nieboskłon, a i ten jest bezkresny. Bóg nie ma początku i końca i Jego mieszkanie nie ogranicza się do M4 :D

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


Pt lut 27, 2015 9:48 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 4:39 pm
Posty: 239
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
W pierwszej kolejności polecam Ci zapoznać się z tym jak wyglądają procesy kanonizacyjne w Kościele. To nie jest tak, że Kościół ogłasza kogoś świętym, bo fajnie, żeby nim był.

Zacznij może tutaj: http://www.opoka.org.pl/slownik/kanonizacja.html
i szukaj, drąż dalej.

Zauważ np., że po śmierci Jana Pawła II, spora rzesza wiernych krzyczała "santo subito", ale Papież nie został wyniesiony na ołtarze natychmiast po śmierci, tylko po przeprowadzeniu odpowiednich procedur.

_________________
Jesteśmy nadziani frazesami o braterstwie. Czymże jednak jest braterstwo, gdy ojcostwa zabraknie?
Tadeusz Żychiewicz.


Pt lut 27, 2015 10:02 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N sie 17, 2014 12:12 am
Posty: 172
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
nie rozumiem czyli święci maja atrybuty Boga i są wszechmogący, wiedzą o czym mysle tak jak Bog, wiedzą ze teraz mam taki problem i pisze do was? slyszą moje mysli? nie myslicie ze to zbyt naruszanie mojej duchowej integralnosci? ze tylko Bog powinien miec takie kompetencje?

Zgodze sie na to by powiedziec zmarłej osobie, ze gdy pojdzie to nieba to aby wstawila sie tam za mnie, ale nie bede modlił sie do duchów, ktorych nie widzę, to jest MODLITWA, a nie prośba.

No i nie wierzę w to, ze modlitwa może pomóc duszom w czyśćcu, niestety, kiedys modliłem się, teraz w kosciele tez powiem "wieczny odpoczynek...." jesli ksiądz wymowi, wiem ze nie powinienem tak mowic, ale mimo to, nie wierzę w to. Gdyby tak bylo to zobaczylibysmy jak łatwo mozna osiągnąc zycie wieczne. Bogacz skonczy zycie, cale swoje lata "chulaj dusza, zero kosciola" Matka jego wykupi 1000 0000 ludzi i niech sie modlą za niego by wyszedl. Tak nie ma, nawet w świeckich karach, nikt nikogo nie wykupi z więzienia, to co zrobił za to odpowie, tak samo jest z niebem i ludzie maja nadzieje ze jest czyściec z ktorego inni ich "wybronią" a pozniej do Nieba pojdą i hulaj dusza na ziemii, brak strachu przed piekłem, bo przeciez Chrystus miłosierny grzesznika nie zostawi, a to ejst tak, ze umierasz i koniec, niektorzy myślą, ze jeszcze uklęknął do Niego i powiedzą Panie Panie ratuj, ale Chrystus przestaje byc wtedy taki dobry i zamienia się w sędziego, sprawiedliwego Sędziego, który będzie wymierzał karę. To tez kościoł ukrywa w stosunku do wiernych. Bo jakby powiedział wprost ze za rozpuste idzie sie do piekła a nie do czyśćca to moze nie byloby tych pseudo katolików, ktorzy chodzą do kosciola a na weekend po mszy idą sobie zażyć narkotyk i przespać się z nieślubną kochanką. Gdyby kosciol tak szczegolowo nauczał, to moja WŁASNA matka która rzekomo wierzy w Boga nie mowilaby mi, abym znalazł sobie kogos dla seksu, bo to by mi pomoglo na stres i nie namawiałaby mnie do tego abym nigdy dzieci nie robił i żył ciągle w konkubinacie, bo rzekomo bez małżeństwa mozna zyc, a sama cale zycie cudzołożyła i zyla w rozpuscie i dalej nie wie ze to ciężki grzech myśląc, ze pojdzie do Nieba.

_________________
Jestem cały Twój i wszystko, co moje, do Ciebie należy. Przyjmuję Ciebie całym sobą. Daj mi Swoje serce, Chrystusie.


Pt lut 27, 2015 10:15 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 4:39 pm
Posty: 239
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
Kościół nie ukrywa, a wręcz przeciwnie, jawnie głosi, że człowiek zostanie sprawiedliwie osądzony za swoje czyny.

Dusza znajdująca się w czyśćcu jest zbawiona, nim jednak znajdzie się w niebie, musi zadośćuczynić za swoje przewinienia. Wierzymy, że nasza modlitwa może im pomóc skrócić ten czas wielkiego cierpienia, że to czego im obecnie brakuje by obcować z Bogiem, zostanie dzięki modlitwie dopełnione przez Niego Jego łaską. Zbawienie zawsze jest udzielone człowiekowi na zasadzie łaski Boga.

_________________
Jesteśmy nadziani frazesami o braterstwie. Czymże jednak jest braterstwo, gdy ojcostwa zabraknie?
Tadeusz Żychiewicz.


Pt lut 27, 2015 10:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
Tiberius napisał(a):
nie rozumiem czyli święci maja atrybuty Boga i są wszechmogący, wiedzą o czym mysle tak jak Bog, wiedzą ze teraz mam taki problem i pisze do was? slyszą moje mysli? nie myslicie ze to zbyt naruszanie mojej duchowej integralnosci? ze tylko Bog powinien miec takie kompetencje?

Nie, święci nie maja atrybutów Boga. Nie znają Twoich myśli, ale słyszą jeśli zwracasz się do nich z prośba o wstawiennictwo.
Tiberius napisał(a):
ale nie bede modlił sie do duchów, ktorych nie widzę, to jest MODLITWA, a nie prośba.

Nikt nie modli sie do duchów, ale do osoby/duszy, ktora jest w niebie i nie modli sie, ale prosi o wstawiennictwo u Boga.
Tiberius napisał(a):
No i nie wierzę w to, ze modlitwa może pomóc duszom w czyśćcu, niestety, kiedys modliłem się, teraz w kosciele tez powiem "wieczny odpoczynek...." jesli ksiądz wymowi, wiem ze nie powinienem tak mowic, ale mimo to, nie wierzę w to.

A co Twoim zdaniem może pomóc, jesli nie modlitwa?
Tiberius napisał(a):
Gdyby tak bylo to zobaczylibysmy jak łatwo mozna osiągnąc zycie wieczne. Bogacz skonczy zycie, cale swoje lata "chulaj dusza, zero kosciola" Matka jego wykupi 1000 0000 ludzi i niech sie modlą za niego by wyszedl. Tak nie ma, nawet w świeckich karach, nikt nikogo nie wykupi z więzienia, to co zrobił za to odpowie, tak samo jest z niebem i ludzie maja nadzieje ze jest czyściec z ktorego inni ich "wybronią" a pozniej do Nieba pojdą i hulaj dusza na ziemii, brak strachu przed piekłem, bo przeciez Chrystus miłosierny grzesznika nie zostawi, a to ejst tak, ze umierasz i koniec, niektorzy myślą, ze jeszcze uklęknął do Niego i powiedzą Panie Panie ratuj, ale Chrystus przestaje byc wtedy taki dobry i zamienia się w sędziego, sprawiedliwego Sędziego, który będzie wymierzał karę.

A jednak przykład łotra na krzyzu mówi cos zupełnie innego. Skąd wiesz, że ten bogacz w chwili smierci nie pojednał sie z Bogiem i nie trafił do czyśćca? Czyściec jest tylko czasowym pobytem dla dusz, które sa juz zbawione, ale potrzebują oczyszczenia, bo tu na ziemi nie do końca odpokutowali swoje grzechy.
I własnie to "Panie ratuj" może uratowac niejedną duszę przed zatraceniem. Mówiąc o tym, że wtedy Chrystus nie będzie taki dobry wątpisz w Boze milosierdzie i w to, że Bóg jest doskonały.
Tiberius napisał(a):
Chrystus przestaje byc wtedy taki dobry i zamienia się w sędziego, sprawiedliwego Sędziego, który będzie wymierzał karę. To tez kościoł ukrywa w stosunku do wiernych. Bo jakby powiedział wprost ze za rozpuste idzie sie do piekła a nie do czyśćca to moze nie byloby tych pseudo katolików, ktorzy chodzą do kosciola a na weekend po mszy idą sobie zażyć narkotyk i przespać się z nieślubną kochanką.

Oczerniasz Kościół twierdząc, że cos ukrywa. A tak na prawdę to widać jak na dłoni, że nie znasz nauczania Koscioła na ten temat, a przedstawiasz tu swoje wizje.
Tiberius napisał(a):
Gdyby kosciol tak szczegolowo nauczał, to moja WŁASNA matka która rzekomo wierzy w Boga nie mowilaby mi, abym znalazł sobie kogos dla seksu, bo to by mi pomoglo na stres i nie namawiałaby mnie do tego abym nigdy dzieci nie robił i żył ciągle w konkubinacie, bo rzekomo bez małżeństwa mozna zyc, a sama cale zycie cudzołożyła i zyla w rozpuscie i dalej nie wie ze to ciężki grzech myśląc, ze pojdzie do Nieba.
Tiberius napisał(a):
nie rozumiem czyli święci maja atrybuty Boga i są wszechmogący, wiedzą o czym mysle tak jak Bog, wiedzą ze teraz mam taki problem i pisze do was? slyszą moje mysli? nie myslicie ze to zbyt naruszanie mojej duchowej integralnosci? ze tylko Bog powinien miec takie kompetencje?

Zgodze sie na to by powiedziec zmarłej osobie, ze gdy pojdzie to nieba to aby wstawila sie tam za mnie, ale nie bede modlił sie do duchów, ktorych nie widzę, to jest MODLITWA, a nie prośba.

No i nie wierzę w to, ze modlitwa może pomóc duszom w czyśćcu, niestety, kiedys modliłem się, teraz w kosciele tez powiem "wieczny odpoczynek...." jesli ksiądz wymowi, wiem ze nie powinienem tak mowic, ale mimo to, nie wierzę w to. Gdyby tak bylo to zobaczylibysmy jak łatwo mozna osiągnąc zycie wieczne. Bogacz skonczy zycie, cale swoje lata "chulaj dusza, zero kosciola" Matka jego wykupi 1000 0000 ludzi i niech sie modlą za niego by wyszedl. Tak nie ma, nawet w świeckich karach, nikt nikogo nie wykupi z więzienia, to co zrobił za to odpowie, tak samo jest z niebem i ludzie maja nadzieje ze jest czyściec z ktorego inni ich "wybronią" a pozniej do Nieba pojdą i hulaj dusza na ziemii, brak strachu przed piekłem, bo przeciez Chrystus miłosierny grzesznika nie zostawi, a to ejst tak, ze umierasz i koniec, niektorzy myślą, ze jeszcze uklęknął do Niego i powiedzą Panie Panie ratuj, ale Chrystus przestaje byc wtedy taki dobry i zamienia się w sędziego, sprawiedliwego Sędziego, który będzie wymierzał karę. To tez kościoł ukrywa w stosunku do wiernych. Bo jakby powiedział wprost ze za rozpuste idzie sie do piekła a nie do czyśćca to moze nie byloby tych pseudo katolików, ktorzy chodzą do kosciola a na weekend po mszy idą sobie zażyć narkotyk i przespać się z nieślubną kochanką. Gdyby kosciol tak szczegolowo nauczał, to moja WŁASNA matka która rzekomo wierzy w Boga nie mowilaby mi, abym znalazł sobie kogos dla seksu, bo to by mi pomoglo na stres i nie namawiałaby mnie do tego abym nigdy dzieci nie robił i żył ciągle w konkubinacie, bo rzekomo bez małżeństwa mozna zyc, a sama cale zycie cudzołożyła i zyla w rozpuscie i dalej nie wie ze to ciężki grzech myśląc, ze pojdzie do Nieba.

Nie zamierzam tu oceniac Twojej matki, ale jej postawa mówi o stanie jej wiary i nic wiecej. Zamknęła Boga w kościele, bo nie w Kościele.

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


Pt lut 27, 2015 10:42 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N sie 17, 2014 12:12 am
Posty: 172
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
Beata: 27.01.2015, 20:05
św. Ojcze Pio dziękuję za wszystko , ale teraz potrzebuję Twoje pomocy, błagam dopomóż mi wyjść z tej trudnej sytuacji , pomóż znaleźć dobre, szczęśliwe rozwiązanie, dobre wyniki kontroli błagam

http://adonai.pl/ludzie/?id=138&action=10


tu tylko taki przykład jak przypisują zasługi ludziom, zmarłym ludziom, przeciez Pio to nie Bóg ani anioł, przypisują to człowiekowi

_________________
Jestem cały Twój i wszystko, co moje, do Ciebie należy. Przyjmuję Ciebie całym sobą. Daj mi Swoje serce, Chrystusie.


Pt lut 27, 2015 11:35 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 4:39 pm
Posty: 239
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
Tiberius napisał(a):
Beata: 27.01.2015, 20:05
św. Ojcze Pio dziękuję za wszystko , ale teraz potrzebuję Twoje pomocy, błagam dopomóż mi wyjść z tej trudnej sytuacji , pomóż znaleźć dobre, szczęśliwe rozwiązanie, dobre wyniki kontroli błagam

http://adonai.pl/ludzie/?id=138&action=10


tu tylko taki przykład jak przypisują zasługi ludziom, zmarłym ludziom, przeciez Pio to nie Bóg ani anioł, przypisują to człowiekowi


Zaczynam się zastanawiać, czy Ty, rzeczywiście masz problem ze świętymi, czy może jednak próbujesz tu kogoś zdenerwować. Nie ma nic zdrożnego w słowach, które przytoczyłeś.

_________________
Jesteśmy nadziani frazesami o braterstwie. Czymże jednak jest braterstwo, gdy ojcostwa zabraknie?
Tadeusz Żychiewicz.


Pt lut 27, 2015 11:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
Tiberius napisał(a):
Beata: 27.01.2015, 20:05
św. Ojcze Pio dziękuję za wszystko , ale teraz potrzebuję Twoje pomocy, błagam dopomóż mi wyjść z tej trudnej sytuacji , pomóż znaleźć dobre, szczęśliwe rozwiązanie, dobre wyniki kontroli błagam

http://adonai.pl/ludzie/?id=138&action=10


tu tylko taki przykład jak przypisują zasługi ludziom, zmarłym ludziom, przeciez Pio to nie Bóg ani anioł, przypisują to człowiekowi

Sam mówiłeś, że dusza nie umiera, a człowiek to ciało i dusza, więc to co doskonałe w człowieku nie umiera, żyje.
I idać, że kompletnie nie rozumiesz wstawiennictwa. Gdzie tu masz prośbę o załatwienie sprawy czyli o modlitwę do świetego (bo nie zmarłego, on żyje w niebie)? Tu jest prośba o pomoc, a więc o wstawiennictwo u Boga (nie pośrednictwo, a wstawiennictwo).

I na litość ...., zacznij czytać co Kościół mówi o wstawiennictwie świetych, a nie zarzucasz wątek własnymi/protestanckimi tezami. Wtedy porozmawiamy, bo na razie nie widzę zadnej mozliwości. Idzioesz w zaparte, nic nie próbujesz zgłebić, zrozumieć. Sam dla siebie żeglarzem i okrętem.

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


Ostatnio edytowano Pt lut 27, 2015 11:45 pm przez Małgosia, łącznie edytowano 1 raz



Pt lut 27, 2015 11:43 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N sie 17, 2014 12:12 am
Posty: 172
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
Nie rozumiesz, pomoc moze Bóg, ludzie nie mogą, patrz jacy my jestesmy ułomni w porownaniu do Boga, nie mozna przypisywac nikomu zaslug bo jednoczesnie oddajemy cześć ludziom. Chce wyjsnic sprawe, Chrystus powiedzial, ze kto w Niego uwierzy ten bedzie zyl na wieki, a nie w swiętego.
Zalozmy ze 1000 osob teraz na swiecie bedzie sie modliło do ŚW. FAUSTYNY i co ona to wszystko slyszy?? Ona jest Bogiem? raczej bożkiem, nie mozna tak robic, szatan otrzymuje te pochwały i pokłony, a Chrystusowi jest przykro, tego nas nie uczyl jak zyl na ziemii. Nikt sie do zmarłych nie modlił, gdyby naprawde byl to taki "extra bonus" to na pewno by nas o tym uprzedził w Biblii, a to co wy promujecie wykracza poza Biblie i jest po prostu niebiblijne. Szukam prawdy, przez chwile zle sie czulem, szczegolnie dzisiaj ale doszedlem do wniosku, ze to nie ja szukam prawdy, ale Duch Św. mieszkający we mnie i Bogu się to podoba. Takie praktyki są czysto szatanistyczne, rozmawianie z niezyjącymi, kosciol powinien nie dopuszczac do takich praktyk. Poza tym to jest wola Boga czy spełni jakąś prośbę, jesli bedzie to z wolą Boga Chrystus powiedzial, ze proście w moje imie a otrzymacie, nie da sie prosic w imię Fałstyny, ona nie jest pośrednikiem do Boga, nikt inny tylko Chrystus, a wiec jesli TYLKO CHRYSTUS to po co inni? po co marnowac czas jesli mozna bezposrednio Bogu oddac cześć,

- czy to nie jest ryzyko oddawac cześć komus innemu tylko dla swoich zachcianek (mając nadzieje ze prośby będą szybciej/łatwiej spełnione)?


1. modlitwa tylko do Boga (Chrystus pośrednikiem - jedyny):
Ryzyko: mniejsze spełnienie próśb, gdyż rzekomo święci są bliżej Boga
Plusy: skuteczniejsze modły

2. modlitwa do świętych
Ryzyko: zaniedbanie czci prawdziwego Boga, brak kompetencji do słyszenia ludzi na ziemii przez świętych

_________________
Jestem cały Twój i wszystko, co moje, do Ciebie należy. Przyjmuję Ciebie całym sobą. Daj mi Swoje serce, Chrystusie.


Pt lut 27, 2015 11:57 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13887
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
Jeśli masz problem ze wstawiennictwem świętych, módl się do Boga. Przyjdzie czas, zrozumiesz, że nie działa to tak jak opisujesz.
Przeszłam przez to. Zastanawialam się na co te odpusty pierwszolistopadowe, nawet się nie wysilałam, by wskazać osoby. Przekazałam informację, że mają to sami załatwić i rozdać, jeśli te moditwy coś są warte- wedle uznania. Dziś się modlę z wlasnej inicjatywy, widzę wartość modlitw.

Nie próbuj też wstawiać nieba, Boga i świętych w swoje ramki. Księgowi są w niebie i mają niebiańską księgowość. Zbierają ludzkie datki i rozdzielają wg swoich procedur, nie ludzkich.
To nie tak, że adresujesz datki na Kowalskiego i to on otrzyma. Może je otrzymać Nowak za którego nikt się nie modli, ale on modlił się w życiu za dusze w czyścu cierpiące.

Jeśli ktoś modli się nieudolnie i zamiast Boga wskazuje świętych, Duch Św. to naprostuje. Człowiek dojrzeje i zorientuje się, że to prosi się jedynie o pomoc. Czasem postępujemy podobnie w życiu- szukamy 'dojść', by coś załatwić. Najlepiei byłoby, gdybyśmy przyjmowali swój scenariusz życia i prosili o pomoc w realizowaniu woli Boga. Do tego jednak też trzeba dojrzeć, nie wszystko od razu. Prosimy więc o to, by mieć pieniążki na nowy stół, bo wydaje się nam najważniejszy. Po prośbach materialnych przyjdzie kolej na duchowe.

Wiarę rozpoczynamy od dziecięcej i niedojrzałej, ale pielgrzymując w życiu, nabierając doświadczeń życiowych rozwijamy się również duchowo i dojrzewamy w tym zakresie. Tak jak nie wracamy do zabawek, nie wracamy do próśb do świętych, ale prosimy o wstawiennictwo ulubionego świętego i nie myślimy w kategoriach łasucha modlitewnego. Problemem jest to, że niektórzy ludzie zaniedbują swój rozwój duchowy i pozostają przedszkolakami do końca życia. I rozwój intelektualny nie musi korelować dodatnio z duchowym.


So lut 28, 2015 12:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
Tiberius napisał(a):
Nie rozumiesz, pomoc moze Bóg, ludzie nie mogą, patrz jacy my jestesmy ułomni w porownaniu do Boga, nie mozna przypisywac nikomu zaslug bo jednoczesnie oddajemy cześć ludziom.

A kto twierdzi, że prosząc o wstawiennictwo świetych nie prosimy Boga o pomoc i ze to nie bÓg pomaga?
Jak to ludzie nie moga pomóc? A kto pomagał Ci się ubrać kiedy byłeś mały, kto pomagał Ci w odrabianiu lekcji, jeśli nie ludzie?
Po co prosisz koleżankę o modlitwę, skoro ona nie może Ci pomóc? Własnie pomaga modlitwą w twojej intencji. Tak samo świeci w niebie.
Cześć świętym nie równa jest czci oddawanej Bogu.
Tiberius napisał(a):
Zalozmy ze 1000 osob teraz na swiecie bedzie sie modliło do ŚW. FAUSTYNY i co ona to wszystko slyszy?? Ona jest Bogiem? raczej bożkiem, nie mozna tak robic, szatan otrzymuje te pochwały i pokłony, a Chrystusowi jest przykro, tego nas nie uczyl jak zyl na ziemii.

Za chwile przekonasz mnie do tego, że jesteś zwyczajnym trollem. Moja cierpliwość sie kończy. Nadal jesteś sobie żeglarzem i okrętem. Dopóki nie zgłebisz nauczania Koscioła na temat świętych i ich wstawiennictwa u Boga, dopóty EOT z mojej strony. Groch juz mi się skończył.

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


So lut 28, 2015 12:10 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10849
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
Tiberius napisał(a):
1. modlitwa tylko do Boga (Chrystus pośrednikiem - jedyny)
Czy Chrystus = Kościół czy nie...?
Czego jedynym pośrednikiem jest Chrystus...?

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


So lut 28, 2015 12:18 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N sie 17, 2014 12:12 am
Posty: 172
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: modlitwa do świętej Faustyny
Bardzo przykre jest ze nazywasz mnie trollem tym bardziej ze ja Ciebie nie krytykuje ze względu na to, ze cześć dzielisz pomiędzy Boga a grzeszników.

Kolezanka wyzej dobrze powiedziała - zostawie to czasowi, moze kiedys zrozumiem.
Na dzien dzisiejszy oddaje cześć tylko Bogu bo uwazam ze to ON mnie tak umiłował, że zasługuje na całe moje serce a nie 1/2.

Nie chce was urażać - wiec powtórze- nie mam pretensji i caly czas jestem wdzięczny, ze w ogole probujecie mi pomóc. Tylko teraz zastanawiam sie czy skoro mnie Duch Św. tak prowadzi to czy to nie ja powinienem wam pomóc. Staram sie nie grzeszyc - jestem nawrócony.
Nie tykam grzechu, chociaz pare razy podczas takich postanowien udalo mi sie upasc, teraz dążę wytrwale, nie wiem czy wy grzeszycie moze i tak, moge sie za was pomodlic jak chcecie.
Powiedzcie mi tylko czy ciężkie grzechy popełniacie, nie chce was oskarżać o nieczystość czy coś.

Jezus Chrystus zyl bez grzechu, mamy pewność ze jest Synem Bożym, ze wstawia się za nas, a swoja drogą co rozumiecie przez to, ze tylko on jest posrednikiem miedzy nami a Bogiem a nie ma innych, dlaczego myslicie ze ksiądz ktory ofiarował swoje zycie za kogos innego (nie mialem wczesniej na mysli, ze jest aktorem, wręcz popierałem jego zachowanie i pozytywnie oceniłem, zle zrozumialas) moze byc pośrednikiem.

Tez sie boje tego, ze mysle o tym zbyt logicznym (ludzkim) rozumem, niektore rzeczy mogą sie wydawac nielogiczne jak np. to, ze Bóg był od zawsze - dla ludzkiego rozumu jest to nienormalne a jednak prawdziwe.
Tak samo dla mnie jest nienormalne by modlic sie do ludzi zmarłych, a moze tak ma byc i to jest prawda? mysle jednak ze jest to zbyt duzo wątpliwości, przez ktore rodzi się wielkie ryzyko - a mianowicie oddawanie czci szatanowi zamiast Bogu, bo kłanianie się, oddawanie czci komu innemu jest rownoznaczne z czczeniem bożka - szatana.

Moze np. taki szatan przedstawic sie jako Ojciec Pio i co wtedy zrobicie?


Chrystus jest rozwiązaniem, to jest prawdziwy Bog, Pan ktory przelał krew dla naszego zbawienia, to On tworzy wszystkie códa, nikt inny, Wola Ojca Niebieskiego, kto pełni tę wolę bedzie zbawiony, nie ten który modli sie do swiętych, ale ten ktory nie grzeszy i robi to co sie Ojcu podoba i nie nazywajcie ojcem tutaj na ziemii ludzi, bo Ojca macie jednego - w Niebie - tak Chrystus powiedzial, a wiec zaden Ojciec Pio, tylko zakonnik Pio, nie mozna traktować ludzi jako Ojca - Boga, bo jest jeden, a Bóg jest Bogiem zazdrosnym.

Wyobraz sobie ze masz męża ktory rowniez nazywa żoną swoje kolezanki, nie podoba sie tak.

_________________
Jestem cały Twój i wszystko, co moje, do Ciebie należy. Przyjmuję Ciebie całym sobą. Daj mi Swoje serce, Chrystusie.


So lut 28, 2015 12:21 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL