Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 14, 2020 6:33 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 292 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20  Następna strona
 Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N maja 23, 2010 8:57 pm
Posty: 189
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
1. Dlaczego zaczynacie offtop?
2. Prowadzimy poważną polemikę czy hurr durrr wyklinamy się nawzajem?

Wracając - byłoby miło, gdyby ktoś zechciał się ustosunkować się do tego postu http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?p=997707#p997707, który został jakoś tak... pominięty. :)

Co do wypowiedzi Batlogina:
Batlogin napisał(a):
chrysletY napisał(a):
Doświadcza zatem wiecznej kary za skończone przewinienie. Podobną zasadę wprowadza dopiero Jezus - Czym odbiera ludzkości ostatnią deskę ratunku przed biblijnym bogiem - potworem, czyli śmierć.


Bzdura nr 2 - nie jest to nauka kościelna, tylko Twoja. Żaden Kościół tak nie twierdzi.


http://www.ultramontes.pl/stagraczynski_6.htm

Który Kościół nie twierdzi, że istnieje piekło i jeśli się do niego trafi to już na całą wieczność?


Pt lip 24, 2015 2:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
kiedyś art-33 napisał(a):
Patrzysz wybitnie jednostronnie, odkryj się i bądź szczery moderacja w szczególności i co niektórzy userzy nie omieszkają ci tego przypomnieć jak zabraknie argumentów. :-D ja jako praktykujący pijak wiem coś na ten temat, a już przyznanie się do jakich kolwiek problemów zostanie ci przypomniane . :-D

Już się odkryłem, przynajmniej częściowo, w moim poście, który zacytowałeś.

creepingdeath

Why so serious?

:lol:
:lol:
:lol:

https://www.youtube.com/watch?v=AKHafDOhl1o

;)


Pt lip 24, 2015 3:19 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
No, Batlogin: Pozwoliłem sobie pominąć kolejne offtopowe wpisy z tej, kolejnej i jeszcze jednej strony.
Przyjrzyjmy się lepiej temu, co starałeś się napisać merytorycznie i wykazać bzdurność moich słów. Być może zechcesz odnieść się do tego mojego wpisu.

Cytuj:
Bzdura nr 1 - w żadnym nurcie chrześcijańskim grzech =/= zło nie jest stwierdzeniem prawdziwym. A zatem błąd logiczny na wstępie.


Mamy nakazy boskie, które są złe. Na przykład zakaz jedzenia krewetek. Niezależnie od tego do jak bardzo wysokiej antyintelektualnej nieszczerości się zbliżysz, złamanie boskiego nakazu w KAŻDYM systemie religijnym = grzech = zło. Zjedzenie krewetki = grzech = zło.
Ponieważ zjedzenie krewetki nie jest niczym złym, nakaz ten jest przykładem na sytuację w której grzech nie jest złem. Oczywiście jest to lżejszy przykład.

Cytuj:
Stwierdzenie grzech = dobro jest pojęciem antychrześcijańskim w każdym systemie chrześcijańskim. Twój mały świat już zaczyna mącić w systematyce.


Oczywiście że jest to pojęcie antychrześcijańskie. Problem polega na tym, że choćbyś nie wiem jak próbował unikać tej implikacji, złamanie prostego boskiego nakazu "Nie pozwolisz żyć czarownicy", nie jest złem a jest jak najbardziej złamaniem nakazu Boga, czyli... Tak! Grzechem!
W ten sposób uzasadniłem swoją tezę. Jak można to odbić? A, tak, oczywiście! Interpretacja pisma świętego i apologetyka! Zobaczmy co tam wysmażyłeś.
Cytuj:
Bzdura nr 2 - nie jest to nauka kościelna, tylko Twoja. Żaden Kościół tak nie twierdzi.


O, czyli piekło istniało w ST? No proszę a ja sądziłem, że ST mówi tylko o Szeolu - czego nie wolno mylić z biblijnym Piekłem. Nie zgodzisz się, że idea piekła pojawiła się wraz z Jezusem?

************************************************************
ARGUMENT Z INTERPRETACJI - CZY INTEPRETACJA BOSKICH PRZYKAZAŃ I ZAKAZÓW MA SENS?
************************************************************

Cytuj:
Mhm. A także te o paleniu czarownic, ucinania rąk kobietom próbującym pomóc swym mężom w potyczce, nakazu wymordowania całego miasta, rozerżnięcia kobiet po łona i takie tam

[...]

A że wiele z tych nakazów kłóci się z późniejszymi naukami Jezusa? No jasne, że się kłóci. I w tym momencie masz przesrane w każdym z przypadków.


Cytuj:
Po pierwsze, w wyżej cytowanym tekście widzimy jad węża w jagnięcych ustach, które to usta cały czas perorują na temat kultury, uprzejmości i naukowej dociekliwości, kapiąc przy toksyną w temacie przez te wargi poruszanym. A gdy ja gram w otwarte to lament świętokrzyski. A ja nie lubię się skradać.


Setki tysięcy wrzeszczących chrześcijan palących na stosach niewinne kobiety nie mogły się przecież mylić. Albo weźmy Thomasa Moore'a, który palił ludzi na stosie za to, że kupowali Biblię napisaną w języku angielskim.

Cytuj:
Po drugie widać, że jest to kolejny człowiek, który teksty święte każdej religii czyta jak ja czytam na kiblu łotewski adres siedziby Nivea - bo skoro skład pianki do golenia tak się czyta, to wszystko tak się czyta, czyż nie?


Zaczyna się.
Teksty biblijne zawierające nakazy i zakazy Jahwe, nie są zbudowane w ten sposób, by tworzyć wokół nich interpretacyjną otoczkę. Wskazują na to długie tysiąclecia na przestrzeni których teksty biblijne traktowane były najzupełniej dosłownie.
Kiedy biblijne stworzenie świata zostało uznane za metaforyczne i zaczęło wymagać długich, pełnych wysiłku lat walki, by wreszcie uznano, że stworzenie biblijne odpowiada temu, co nauka mówi o ewolucji? Oczywiście od czasu, kiedy jako gatunek ludzi wyewoluowaliśmy z prymitywnych, wędrownych pasterzy i dokonał się postęp w nauce.
Dlaczego prosty nakaz - zabijaj czarownice - przez setki lat był uznawany za dosłowny i przestrzegany? Dlaczego teraz uważa się, że ma on wydźwięk "metaforyczny"? Zasługa religii (chyba nie, skoro przez tyle lat mordy trwały). Zasługa rozwijającej się myśli humanistycznej, która odciągnęła wierzgające i wrzeszczące Chrześcijaństwo od swoich korzeni? ...Cóż...

Cytuj:
Po trzecie, gdyby ten człowiek wiedział, że Stary Testament to Prawo i Prorocy, czyli nakaz i sumienie, to wiedziałby o co chodzi w tych słowach. I wiedziałby, że ta sprzeczność to jest właśnie świat prawdziwego sacrum.


Doskonale. Teraz przyszedł czas na końcowe wnioski na temat słuszności interpretacji boskich nakazów biblijnych, by znaczyły one zupełnie co innego niż w przeszłości.

Nie dysponujesz absolutnie żadnym narzędziem pozwalającym odróżnić to, co w Biblii ma być traktowane dosłownie, od tego co ma być traktowane jako metafora.
Nie dysponujesz też żadną podstawą by uznać Adama i Ewę za prawdę, a cuda i zmartwychwstanie Jezusa za metaforę (i odwrotnie). Jedynym powodem, dla którego dzisiaj większość chrześcijan nie traktuje większości Biblii dosłownie jest fakt, że dzisiaj dowiedzieliśmy się tyle o świecie, że nawet dla ludzi antyintelektualnie zindoktrynowanych branie na serio słów Biblii jawi się to idiotyzmem. Muszą więc z tego jakoś wybrnąć, i im więcej rzeczy okazuje się niedorzecznymi idiotyzmami, tym więcej uznawanych jest za „metafory. Myślę, że za chwilę dostaniemy piękny popis tego typu działania.

Wiesz dlaczego traktuje się obecnie teksty biblijne w zupełnie inny sposób? Ponieważ ów przekaz od boga jest tak beznadziejnie napisany, że każdy może go brać na jakikolwiek sposób mu się podoba. Dlatego też mamy blisko 34 000 odmian samego chrześcijaństwa, nie wspominając o islamie, ani judaizmie.

Tymczasem prawda wygląda następująco: Jeżeli z tekstu jasno i w sposób oczywisty nie wynika, że jest ona metaforą lub kłamstwem...
To to co pisze = to co znaczy.

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So lip 25, 2015 11:20 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Żebyś miał się z czym pobawić, dojrzały i oczytany w filozofii erudyto, której to znajomość pozwala Ci na uciekanie do intelektualnej nieszczerości i brzmienie przy tym - nadal - mądrze, serwuję Ci kilka nakazów boga Jahwe.

Księga Liczb 31. 7
7 "Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn.

1 Księga Samuela 15.2
"2 Tak mówi Pan Zastępów: Ukarzę Amaleka za to, co uczynił Izraelitom, jak stanął przeciw nim na drodze, gdy szli z Egiptu. 3 Dlatego teraz idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce,wielbłądy i osły."

Księga Ezechiela 9.5
Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! 6 Starca, młodzieńca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni! I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią. 7 Następnie rzekł do nich: Zbezcześćcie również świątynię, dziedzińce napełnijcie trupami! Wyszli oni i zabijali w mieście.

Księga Liczb 31. 17
17 Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. 18 Jedynie
wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu."
Izajasz 13, 9,15-16
Oto dzień Pański nadchodzi okrutny, najwyższe wzburzenie i straszny gniew, żeby ziemię uczynić pustkowiem
i wygładzić z niej grzeszników. (...)Każdy odszukany będzie przebity, każdy złapany polegnie od miecza. Dzieci ich będą roztrzaskane w ich oczach, ich domy będą splądrowane, a żony - zgwałcone

*

Jak daleko się posuniesz, by usprawiedliwić powyższe nakazy i czyny Jahwe?

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So lip 25, 2015 11:45 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
chrysletY
Wejdę na antenę. Cóż, mam dzisiaj parcie na szkło.

chrysletY napisał(a):
Jak daleko się posuniesz, by usprawiedliwić powyższe nakazy i czyny Jahwe?

Nie zrozumieliśmy się wszyscy. My stawiamy Boga najwyżej. Wyżej niż ludzi. Więc jeśli chce zabijać, to dla nas żaden problem.

Dziwi mnie tylko, że w swoich rozważaniach nie odniosłeś się do potopu, gdzie Bóg zabił... Praktycznie wszystko co się po Ziemi porusza, a nawet to, co się nie porusza. Cóż, jakie Jego miłosierdzie, taka też Jego zapalczywość.
chrysletY napisał(a):
Tymczasem prawda wygląda następująco: Jeżeli z tekstu jasno i w sposób oczywisty nie wynika, że jest ona metaforą lub kłamstwem...
To to co pisze = to co znaczy.

Z takim podejściem, to Biblia zawsze będzie niezrozumiała. Jeśli traktujesz ją jako tekst religijny spisany przez kapłanów w celu usprawiedliwienia zbrodni i wyzysku, to takim się właśnie tekstem stanie.

Jeśli jest to jednak Słowo kochanej Osoby, to wtedy wszystko zaczyna być jasne i klarowne. Przynajmniej większość rzeczy, a już na pewno te, które są potrzebne.

Jeśli byłeś kiedykolwiek zakochany, to wiesz jak zakochani ze sobą rozmawiają. Specyficznym kodem, językiem, niezrozumiałym dla osób postronnych.


So lip 25, 2015 12:01 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
@hmhmm - Przepraszam, ale z Tobą nie da się rozmowiać.

Cytuj:
Nie zrozumieliśmy się wszyscy. My stawiamy Boga najwyżej. Wyżej niż ludzi. Więc jeśli chce zabijać, to dla nas żaden problem


***********************************************************
Jesteś jaskrawym przykładem tego, co obezwładniająca antyintelektualna indoktrynacja religijna robi z poczuciem moralności. Uznawanie, że mordowanie niewinnych jest Okej, jeśli tylko postanowi tak Bóg to metka fanatyków, u których religia zniszczyła doszczętnie fakultety odpowiedzialne za poczucie moralności i odwróciła rozumienie pojęcia dobra i zła.
Jesteś tym, czego najbardziej się lękam. Na tym polu nie mam ci nic do dodania, a tekst wyszczególniłem by jaskrawo stał tutaj jako popis tego, co religia może zrobić z dobrym człowiekiem
***********************************************************

Cytuj:
Z takim podejściem, to Biblia zawsze będzie niezrozumiała


Cytuj:
Jeżeli komuś chodzi o przekazanie informacji, to robi to w sposób jasny, jednoznaczny, weryfikowalny i niepoddawalny interpretacji. Tak właśnie, jak robi to nauka.


O ile się orientuję, celem Biblii jest przekazanie informacji. Na tematy takie jak pochodzenie świata, natury i woli Boga itp.

Natychmiast kiedy zaczyna się mówić o 'interpretacji', którą tak uwielbiają oczytani katolicy i teistyczni laicy twojego pokroju, ten cel jest automatycznie utracony. Dlatego Biblia jako źródło informacji o świecie, bogu oraz jego woli jest kompletnie bezużyteczna, co sam udowadniasz pokazując, że zależnie od tego jak odczytamy jej teksty, będzie ona tym, czym będziemy chcieć by była.

Jeżeli rzeczywiście jakiś bóg miał z jej pistaniem coś wspólnego (powodzenia w uzasadnieniu tej tezy), to albo był on wyjątkowo niekompetentny, albo jego celem było wprowadzenie chaosu i dezinformacji. Cóż to miałoby nawet sens, skoro 34 000 odłamów Chrześcijaństwa ma swoje własne, unikalne metody czczenia i nie zgadza się na płaszczyźnie interpretacji ;)

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So lip 25, 2015 12:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Cytuj:
@hmhmm - Przepraszam, ale z Tobą nie da się rozmowiać.

Nie da się rozmawiać, bo nie umiesz rozmawiać, jeśli cała rozmowa polega tylko na zaprzeczaniu, to się nie da, rzeczywiście.

chrysletY napisał(a):
Jesteś jaskrawym przykładem tego, co obezwładniająca antyintelektualna indoktrynacja religijna robi z poczuciem moralności. Uznawanie, że mordowanie niewinnych jest Okej, jeśli tylko postanowi tak Bóg to metka fanatyków, u których religia zniszczyła doszczętnie fakultety odpowiedzialne za poczucie moralności i odwróciła rozumienie pojęcia dobra i zła.
Jesteś tym, czego najbardziej się lękam. Na tym polu nie mam ci nic do dodania, a tekst wyszczególniłem by jaskrawo stał tutaj jako popis tego, co religia może zrobić z dobrym człowiekiem

Jakby Twój ojciec kogoś ubił, to po czyjej stronie byś stanął? Ofiary czy ojca? Hmm? A jakby Twoje dziecko kogoś zabiło, to po czyjej stronie byś stanął dziecka czy ofiary? Co?
chrysletY napisał(a):
O ile się orientuję, celem Biblii jest przekazanie informacji. Na tematy takie jak pochodzenie świata, natury i woli Boga itp.

Nie bardzo, może co do woli Boga to się potrafię jeszcze zgodzić.
chrysletY napisał(a):
Natychmiast kiedy zaczyna się mówić o 'interpretacji', którą tak uwielbiają oczytani katolicy i teistyczni laicy twojego pokroju, ten cel jest automatycznie utracony. Dlatego Biblia jako źródło informacji o świecie, bogu oraz jego woli jest kompletnie bezużyteczna, co sam udowadniasz pokazując, że zależnie od tego jak odczytamy jej teksty, będzie ona tym, czym będziemy chcieć by była.

W sumie, to nie mogę się nie zgodzić.
chrysletY napisał(a):
Jeżeli rzeczywiście jakiś bóg miał z jej pistaniem coś wspólnego (powodzenia w uzasadnieniu tej tezy), to albo był on wyjątkowo niekompetentny, albo jego celem było wprowadzenie chaosu i dezinformacji. Cóż to miałoby nawet sens, skoro 34 000 odłamów Chrześcijaństwa ma swoje własne, unikalne metody czczenia i nie zgadza się na płaszczyźnie interpretacji

Coś w tym jest. Teraz drugi raz czytam Biblię i akurat w księdze Izajasza jest mowa, tak jakby o chaosie i dezinformacji.

Poza tym Jezus mówił, że przyszedł przynieść miecz, więc nie tylko chaos, dezinformacja, ale jeszcze wojny i śmierć.


So lip 25, 2015 12:25 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Cytuj:
Jakby Twój ojciec kogoś ubił, to po czyjej stronie byś stanął? Ofiary czy ojca? Hmm? A jakby Twoje dziecko kogoś zabiło, to po czyjej stronie byś stanął dziecka czy ofiary? Co?


https://www.youtube.com/watch?v=VKcAYMb5uk4

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So lip 25, 2015 12:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
chrysletY
Nie lubisz horrorów? Stale piszesz o zabijaniu, chyba Ci się to podoba. Czy nie?


So lip 25, 2015 12:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
A przy okazji, przecież się z Tobą praktycznie zgodziłem. Czy to jest dla Ciebie horror? Serio?! Takie coś?!


So lip 25, 2015 12:43 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2012 7:36 pm
Posty: 973
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Płeć: mężczyzna
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Cytuj:
My stawiamy Boga najwyżej. Wyżej niż ludzi. Więc jeśli chce zabijać, to dla nas żaden problem.


Jahwe akbar :-D

_________________
Zdrowego rozsądku życzę...


So lip 25, 2015 1:50 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 14, 2015 12:36 pm
Posty: 484
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Pięknie to wygląda kiedy zestawimy dwie wypowiedzi tego pana:

Cytuj:
Już się zastanowiłem. I znam go. Uwierzyłbym nawet w czerwonego kapturka, gdyby mi obiecał, że po śmierci trafię w lepsze miejsce


I, już słynne jak dla mnie:

Cytuj:
Nie zrozumieliśmy się wszyscy. My stawiamy Boga [Czerwonego kapturka też xd] najwyżej. Wyżej niż ludzi. Więc jeśli chce zabijać, to dla nas żaden problem


...I niech ktoś mi powie, że antyintelektualna indoktrynacja religijna nie jest problemem.

_________________
Propaguję sceptycyzm i poszukuję działającego, walentnego dowodu na istnienie jakiegokolwiek boga


So lip 25, 2015 1:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
chrysletY
Dobrze, że Ty jesteś doskonały, bezbłędny, zawsze masz rację, nigdy nie popełniasz błędów, nigdy nie zrobiłeś nic złego i w ogóle jesteś nieomylny.

Cóż, przynajmniej nie wygrzebałeś tego jak posuwałem cudze dziewczyny.
Piękne były. Szczególnie jedna, taka Monika. Ciała miała doskonałe, a gorąca była jak samo piekło. Sama się rozebrała i jeszcze mnie rozebrała, nie mogła się powstrzymać.
Kris65 napisał(a):

Jahwe akbar :-D

Śmiejesz się? Bóg sam powiedział, że uczyni śmiertelnika rzadszym niż najczystsze złoto. A potem tylu ludzi się będzie smażyć przez całą wieczność.


So lip 25, 2015 2:06 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N cze 07, 2015 2:39 pm
Posty: 213
Płeć: mężczyzna
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Dajmy jeszcze jedno zestawienie tego pana:

hmhmm napisał(a):
Wy, ateiści traktujecie Boga jak potwora. Mam dla was smutną wiadomość. On nie jest potworem, wy nim jesteście. A wasze przekonania na Jego temat to projekcje.

hmhmm napisał(a):
Dziwi mnie tylko, że w swoich rozważaniach nie odniosłeś się do potopu, gdzie Bóg zabił... Praktycznie wszystko co się po Ziemi porusza, a nawet to, co się nie porusza.


So lip 25, 2015 2:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Iton

Podtrzymuje swoje słowa. Ateiści uważają się za ofiary losu, a na Boga zrzucają winę za swoje własne zło.

W Biblii nie widzą Boga, tylko samych siebie, każde ich przekonanie na temat Boga jest niczym więcej tylko projekcją.

Ciężko im to przyjąć do wiadomości, jak widać min w tym temacie.


So lip 25, 2015 2:56 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 292 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL