Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt wrz 22, 2020 2:03 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 292 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 20  Następna strona
 Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt kwi 10, 2015 8:43 am
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Thunder napisał(a):
Cytuj:
I tym trzem odpowiedziom odpowiadają odpowiednio poglądy filozoficzne nazywane: teizm, ateizm i agnostycyzm.

Takie rozróżnienie jest błędne. Teizm oraz ateizm(sfera wierzeń) odpowiadają na inne pytania niż agnostycyzm(sfera wiedzy). Zdecydowana większość znanych mi katolików(wierzących, żeby nie było wątpliwości) jest jednocześnie agnostykami.


Teizm, ateizm i agnostycyzm mówią o poglądzie na zagadnienie istnienia Boga bez względu na to na czym ten pogląd się opiera. Nie powinno się dopisywać do pojęć cech, których te pojęcia nie mają bo to zaciemnia obraz i utrudnia porozumienie.

Można byc teistą za jedyny powód mając to co się słyszało od sąsiadki albo opierając swoje przekonanie na wiedzy i doświadczeniu.

Nie można być równocześnie wierzącym katolikiem i agnostykiem. Oznaczałoby to, że twierdzę, że Bóg istnieje i równocześnie nie wiem czy istnieje. Sprzeczność.


Thunder napisał(a):
Cytuj:
7. Wniosek: istnieje byt konieczny, który stanowi przyczynę istnienia wszystkiego innego. Ten Byt nazywamy Bogiem.

Albo ja się gdzieś zgubiłem, albo brakuje tutaj wyjaśnienia, dlaczego ten rzekomy byt konieczny nazywamy Bogiem.


1. Piszesz, "rzekomy byt konieczny". Czy nie zgadzasz się z wnioskiem? Jeśli tak, to wskaż proszę błąd w założeniu albo rozumowaniu.

2. Bóg z definicji jest pierwszą przyczyną wszystkiego co istnieje. Skoro rozumowanie prowadzi nas do wniosku, że musi istnieć taki byt, to ten byt właśnie jest Bogiem.


Pn cze 15, 2015 6:51 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr gru 17, 2014 11:59 am
Posty: 85
Płeć: mężczyzna
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Cytuj:
Nie można być równocześnie wierzącym katolikiem i agnostykiem. Oznaczałoby to, że twierdzę, że Bóg istnieje i równocześnie nie wiem czy istnieje. Sprzeczność.

Sprzeczność? Bynajmniej. Twierdzisz, że Bóg istnieje, bo wierzysz w to w oparciu mniej lub bardziej konkretne przesłanki. To jest właśnie wiara i dlatego jest to nazwane wiarą. Gdyby ludzie wiedzieli, że Bóg istnieje, nazywalibyśmy ich wiedzącymi, a nie wierzącymi.
Ja jestem ateistą i agnostykiem.
Ateista - nie wierzę w istnienie Boga, bo nie ma na to żadnych dowodów.
Agnostyk - nie dysponuję wiedzą, która pozwalałaby mi na stawianie kategorycznych twierdzeń typu "jestem w 100 procentach pewien, że żaden Bóg nie istnieje".
Cytuj:
1. Piszesz, "rzekomy byt konieczny". Czy nie zgadzasz się z wnioskiem? Jeśli tak, to wskaż proszę błąd w założeniu albo rozumowaniu.

Jest to tak miałki temat, że nie chce mi się w tej kwestii nic pisać, więc przyjmijmy że istnieją byty konieczne i niekonieczne. Nic to nie zmienia.
Cytuj:
2. Bóg z definicji jest pierwszą przyczyną wszystkiego co istnieje. Skoro rozumowanie prowadzi nas do wniosku, że musi istnieć taki byt, to ten byt właśnie jest Bogiem.

Wieczny Kalafior z definicji jest przyczyną wszystkiego co istnieje. Jak i nieskończona liczba innych bytów, które sobie zdefiniuję w ten sposób. Nie widzisz tu problemu? Dlaczego mam niby wierzyć w to, że Bóg chrześcijański jest akurat tym bytem, którego definicja ma pokrycie w rzeczywistości? A może to jednak Szatan jest przyczyną wszystkiego, a Biblia jest jednym wielkim oszustwem? A jak napiszę, że Wszechświat sam w sobie jest bytem koniecznym, który miał różne fazy rozwoju, od fluktuacji przestrzennych(patrz Krauss) po jego obecny stan?
Różne bzdury można wymyślać i nazywać je tak, czy inaczej. Sceptycyzm jednak nie pozwala mi przyjąć ich "na wiarę".


Pn cze 15, 2015 7:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Thunder napisał(a):
Dlaczego mam niby wierzyć w to, że Bóg chrześcijański jest akurat tym bytem, którego definicja ma pokrycie w rzeczywistości?

A dlaczego nie? Nie podoba Ci się wiara chrześcijańska? Jeśli tak, to dlaczego?


Pn cze 15, 2015 8:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
PeterW napisał(a):
To tylko Najwyższy może spowodować, żebyś uwierzył. Jeśli tak się nie stanie, to masz prze.. grzebane

Inny mi słowy... Bóg tworzy ludzi niezdolnych do wiary w niego... żeby ich potępić... Ach ta miłość...
hmhmm napisał(a):
chrysletY napisał(a):
A co z ludźmi którym objawia się Allah, Mmombo czy Ozyrys?

Kłamią.

Rozśmieszyłeś mnie ;) Oczywiście oni kłamią, ale chrześcijanie to już mają zawsze rację :D. Odpowiedź tak bardzo na poziomie...
hmhmm napisał(a):
Jakieś przykłady? Link do opisów tych rzekomych objawień, cokolwiek

A co za problem coś nazmyślać i wrzucić do sieci ?

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Pn cze 15, 2015 8:54 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
luki123 napisał(a):
Inny mi słowy... Bóg tworzy ludzi niezdolnych do wiary w niego... żeby ich potępić... Ach ta miłość...

Na kimś się trzeba wyżyć, padło na Ciebie :D

Poza tym jak możesz uwierzyć w swoją inteligencję to i w Boga możesz uwierzyć.
luki123 napisał(a):
Rozśmieszyłeś mnie ;) Oczywiście oni kłamią, ale chrześcijanie to już mają zawsze rację :D. Odpowiedź tak bardzo na poziomie...

Nie chrześcijanie i nie zawsze. Ja mam rację, w tym konkretnym przypadku i na pewno ją mam.
luki123 napisał(a):
A co za problem coś nazmyślać i wrzucić do sieci ?

Żaden problem. Tylko jak już o czymś wspominacie drodzy ateiści to przynajmniej podajcie jakieś przykłady. A nie mówicie, że gdzieś komuś objawił się Ozyrys, czy Allah a jak proszę choćby o link to nabieracie wody w usta.

Wychodzi na to, że nałogowo kłamiecie, zmyślacie i wydziwiacie, a potem oskarżacie o to np katolików.


Pn cze 15, 2015 9:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
hmhmm napisał(a):
Żaden problem. Tylko jak już o czymś wspominacie drodzy ateiści to przynajmniej podajcie jakieś przykłady. A nie mówicie, że gdzieś komuś objawił się Ozyrys, czy Allah a jak proszę choćby o link to nabieracie wody w usta.

Wychodzi na to, że nałogowo kłamiecie, zmyślacie i wydziwiacie, a potem oskarżacie o to np katolików.


Jeżeli chodzi o Ozyrysa to jest mały problem... że prawie nikt go nie wyznaje (obecnie), więc nikt takich bzdur w internecie nie umieszcza...
Co do Allaha, podobno za jego sprawą Mahometowi objawił się archanioł Gabriel, to chyba cud :> ? Tyle, że dowodów na niego tyle, ile na to że Biblia była pisana przez natchnionych Bogiem.

PS: Pogadaj z jakimś islamistą... Na pęczki ci tego powypisuje ;)

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Pn cze 15, 2015 9:05 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt kwi 10, 2015 8:43 am
Posty: 166
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Thunder napisał(a):
Ja jestem ateistą i agnostykiem.
Ateista - nie wierzę w istnienie Boga, bo nie ma na to żadnych dowodów.
Agnostyk - nie dysponuję wiedzą, która pozwalałaby mi na stawianie kategorycznych twierdzeń typu "jestem w 100 procentach pewien, że żaden Bóg nie istnieje".



To bardzo dobrze. Bo z tego wynika, że dopuszczasz możliwość, że Bóg istnieje. Nie poddawaj się, szukaj!

Thunder napisał(a):
Cytuj:
1. Piszesz, "rzekomy byt konieczny". Czy nie zgadzasz się z wnioskiem? Jeśli tak, to wskaż proszę błąd w założeniu albo rozumowaniu.

Jest to tak miałki temat, że nie chce mi się w tej kwestii nic pisać, więc przyjmijmy że istnieją byty konieczne i niekonieczne. Nic to nie zmienia.


Określenia "miałki temat" nie można uznać za obiekcję logiczną, tylko raczej emocjonalną. Zachęcam Cię do przeanalizowania rozumowania punkt po punkcie. Szukaj błędu. Jesli jest, to na pewno go znajdziesz.

Thunder napisał(a):
Cytuj:
2. Bóg z definicji jest pierwszą przyczyną wszystkiego co istnieje. Skoro rozumowanie prowadzi nas do wniosku, że musi istnieć taki byt, to ten byt właśnie jest Bogiem.

Wieczny Kalafior z definicji jest przyczyną wszystkiego co istnieje. Jak i nieskończona liczba innych bytów, które sobie zdefiniuję w ten sposób. Nie widzisz tu problemu?

Widzę. Problem jest taki, że pierwsza przyczyna wszystkiego może być tylko jedna. Dla toku rozumowania nie jest specjalnie istotne jak ją nazwiesz. Może być i Kalafior jeśli masz ochotę, chociaż przypuszczam, że nie masz na myśli prawdziwego warzywa.


Thunder napisał(a):
Dlaczego mam niby wierzyć w to, że Bóg chrześcijański jest akurat tym bytem, którego definicja ma pokrycie w rzeczywistości? A może to jednak Szatan jest przyczyną wszystkiego, a Biblia jest jednym wielkim oszustwem?


To jest doskonałe pytanie! Otóż śpieszę wyjaśnić, że dowody na istnienie Boga Tomasza z Akwinu nie mówią konkretnie o Bogu chrześcijańskim.
Cechy, które wynikają z tych rozważań (pierwsza przyczyna, wieczny byt, wszechmocność itd.) odpowiadają definicji Boga obecnej we wszystkich wielkich religiach monoteistycznych: judaizmie, chrześcijaństwie i islamie.


Thunder napisał(a):
A jak napiszę, że Wszechświat sam w sobie jest bytem koniecznym, który miał różne fazy rozwoju, od fluktuacji przestrzennych(patrz Krauss) po jego obecny stan?

Wszechświat z całą pewnością nie jest bytem koniecznym bo kosmologia mówi nam, że miał początek (Wielki Wybuch), czyli zaczął istnieć. Byt konieczny z definicji nie zaczyna istnieć ani nie przestaje istnieć.

Prof. Krauss jest dla mnie zagadką nieprawdopodobną. Facet jest fizykiem (i to niezłym) i kiedy mówi o fizyce jest dokładny, wypowiada się ściśle i logicznie. Ale kiedy zaczyna mówić o filozofii (a zdarza mu się wtrącać takie uwagi np. w czasie wykładów) to jakby mu się część rozumu wyłączyła i jego wypowiedzi są logicznie na poziomie początkującego politykiera na wiecu. Zresztą podobnie żenującego popisu dał Hawking. Z jednej strony geniusz fizyki, ale z chwilą gdy wchodzi na teren sobie nieznany jest bezradny jak dziecko we mgle.


Thunder napisał(a):
Różne bzdury można wymyślać i nazywać je tak, czy inaczej. Sceptycyzm jednak nie pozwala mi przyjąć ich "na wiarę".


I nie przyjmuj. Zachęcam Cię jeszcze raz do analizy dowodu i podzielenia się z nami logicznymi obserwacjami. Na zimno, bez emocji.


Pn cze 15, 2015 9:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
luki123 napisał(a):
Jeżeli chodzi o Ozyrysa to jest mały problem... że prawie nikt go nie wyznaje (obecnie), więc nikt takich bzdur w internecie nie umieszcza...
Co do Allaha, podobno za jego sprawą Mahometowi objawił się archanioł Gabriel, to chyba cud :> ? Tyle, że dowodów na niego tyle, ile na to że Biblia była pisana przez natchnionych Bogiem.

PS: Pogadaj z jakimś islamistą... Na pęczki ci tego powypisuje ;)


To po co w ogóle wspominacie o bogu, który nawet nie potrafi sobie wyznawców zapewnić?! Mam na myśli Ozyrysa. Wygląda na to, że poszedł na emeryturę.

Co do Allaha to wszystko wskazuje na to, że jest to chrześcijański diabeł.

Jest coś jeszcze, 2 rzeczy w sumie. Na istnienie Boga nigdy nie znajdziesz dowodów, co by się nie stało. Zawsze możesz to obalić. W ateizmie nawet nie o niewiarę chodzi, tylko o negowanie dla negowania. Czego się da. Od Boga się zaczyna.

Poza tym, skoro dla Ciebie Bóg nie istnieje, to po co w ogóle o nim wspominasz? Jak dla mnie nie istnieje czerwony kapturek i w ogóle niemalże o nim nie myślę.


Pn cze 15, 2015 9:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
hmhmm napisał(a):
luki123 napisał(a):
Jeżeli chodzi o Ozyrysa to jest mały problem... że prawie nikt go nie wyznaje (obecnie), więc nikt takich bzdur w internecie nie umieszcza...
Co do Allaha, podobno za jego sprawą Mahometowi objawił się archanioł Gabriel, to chyba cud :> ? Tyle, że dowodów na niego tyle, ile na to że Biblia była pisana przez natchnionych Bogiem.

PS: Pogadaj z jakimś islamistą... Na pęczki ci tego powypisuje ;)


To po co w ogóle wspominacie o bogu, który nawet nie potrafi sobie wyznawców zapewnić?! Mam na myśli Ozyrysa. Wygląda na to, że poszedł na emeryturę.

Co do Allaha to wszystko wskazuje na to, że jest to chrześcijański diabeł.

Jest coś jeszcze, 2 rzeczy w sumie. Na istnienie Boga nigdy nie znajdziesz dowodów, co by się nie stało. Zawsze możesz to obalić. W ateizmie nawet nie o niewiarę chodzi, tylko o negowanie dla negowania. Czego się da. Od Boga się zaczyna.

Poza tym, skoro dla Ciebie Bóg nie istnieje, to po co w ogóle o nim wspominasz? Jak dla mnie nie istnieje czerwony kapturek i w ogóle niemalże o nim nie myślę.


Nie odrzucam istnienia Boga w 100%, w końcu tyle osób w to wierzy, że może rzeczywiście coś w tym jest...
Z drugiej strony wiara ta jest dla mnie tak samo abstrakcyjna jak wiara w Elfy, Skrzaty, Re, Seta, Zeusa itd...

Ps. Skąd pewność, że Bóg chrześcijański nie pójdzie na "emeryturę" ?
Nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć, wystarczy, że ludzie przestaną wierzyć.

Ps2. Nas sie czepiasz, że nie dajemy ci dowodów i że kłamiemy, a sam nie dałeś żadnego potwierdzenia, że dla chrześcijan Allah jest diabłem...

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Ostatnio edytowano Pn cze 15, 2015 9:21 pm przez luki123, łącznie edytowano 1 raz



Pn cze 15, 2015 9:20 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14106
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
luki123 napisał(a):
Inny mi słowy... Bóg tworzy ludzi niezdolnych do wiary w niego... żeby ich potępić... Ach ta miłość...

Wina leży po stronie człowieka. Jeśli się topisz, powinieneś wołać o pomoc tych, którzy potrafią pływać, a nie szukać pomocy u tych, którzy nie nauczyli się sztuki pływania.
Tracąc wiarę wołasz więc Boga o pomoc i nie stawiasz mu żadnych warunków, bo Nim manipulować się nie da. Bóg podejdzie w czasie, który uzna za właściwy z szerszym pakietem pomocowym, ale człowiek może nie być zdolny, by to odczytać. Wcześniej bowiem uznał, że Bóg nie przyszedł na zawołanie i daną terminowkę, ma prawo iść jak chce.

Bóg nie może przymusic do miłości tylko dlatego, że wina jest ulokowana po stronie człowieka. Jeśli rodzic daje dziecku zabawkę z otworkami, dziecko powinno tak wkładać klocki, by kółka trafiały na otwory okrągłe a trójkąty w otwory trójkątne. Mamy matrycę, człowiek ma tylko dostosowywać się do niej.

W trakcie ziemskiego życia człowiek, który nie kochał, nie bazował na Dekalogu ukształtuje swoją duszę inaczej. Klocki nie będą pasować do tego co Bóg przygotował dla człowieka jako drogowskazy po życiu. Nie miłość Boga jako odniesienie czynów i nie moralność chrześcijańska tworzyły klimat jego wnętrza. Uczestniczył w tej samej kulturze, ale jego duch żył inną atmosferą. Człowiek, który odrzuca Boga nie rozumie Jego miłości. Nie ona tworzyła jego wnętrze. Miłość Boga jest dla niego doświadczeniem obcym, wręcz wrogim. Ukształtował sobie inną tożsamość (to szkielet człowieka, sztywniejący w miarę upływu lat). Nie może więc przyjąć miłości Boga, jego 'klocki' nie pasują do otworów Bożej matrycy. W obliczu takiej sytuacji Bóg jest bezsilny. Nie wciśnie dobra w dobro człowieka, który je pojmuje w inny sposób i nadał mu inne znaczenie.


Pn cze 15, 2015 9:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
@merss Ale przecież Bóg tworząc nas nadał nam cechy charakteru, które nam to ułatwiają, lub to utrudniają... Gdzie tu Boża sprawiedliwość ?

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Pn cze 15, 2015 9:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
luki123 napisał(a):
@merss Ale przecież Bóg tworząc nas nadał nam cechy charakteru, które nam to ułatwiają, lub to utrudniają... Gdzie tu Boża sprawiedliwość ?

Co nam ułatwiają czy utrudniają? Mógłbyś się jaśniej wyrażać.

I przestań udawać. Przecież Boga nie ma, przynajmniej według Ciebie, to jaki Bóg Ci nadał cechy charakteru? Nadała Ci je genetyka i Twoi rodzice oraz środowisko np poprzez wychowanie i proces tzw socjalizacji.


Pn cze 15, 2015 9:33 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14106
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
Z takim charakterem jaki mamy powinniśmy zostać świętymi. Jedni są aniołami w ludzkiej skórze, inni chropowaci i zawsze im pod górkę. Jedni mieli wspaniałe dzieciństwo, inni pożal się boże. Każdy z nich idzie inaczej, ale w jednym kierunku. Ja należę do tej drugiej grupy, prosiłam więc 'od zawsze', by mi anioł stróż pomagał tak, by do mnie docierało. On ma obowiązek doprowadzić mnie do Boga i wie jak to uczynić, bo jego osobowość jest kompatybilna z moją. Ufam, że się mu uda.
Zwaliłam na niego całe myślenia jak ma do mnie dotrzeć. Jemu należy współczuć, bo musi pewnie wciąż dreptać na dywanik do Szefa. Ja naprawdę chcę mu pomóc. Osobowości nie zmienię na anielską.
Bóg miał w stosunku do mnie jakieś plany i dał mi wszystko, bym mogła je zrealizować. Po prostu się staram, nic więcej. Jak mawiała Matka Teresa- jeśli to twoja robota, dostaniesz narzędzia. Jeśli ich nie otrzymasz, robota kogoś innego.

Przyjaźń traktuję bardzo serio i nie mylę z powierzchownymi znajomościami. Jeśli mi ją zaproponowano, przyjmuję z radością. To relacja, obowiązuje więc obie strony. A anioł stróż to przyjaciel człowieka.


Pn cze 15, 2015 9:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1092
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
hmhmm napisał(a):
luki123 napisał(a):
@merss Ale przecież Bóg tworząc nas nadał nam cechy charakteru, które nam to ułatwiają, lub to utrudniają... Gdzie tu Boża sprawiedliwość ?

Co nam ułatwiają czy utrudniają? Mógłbyś się jaśniej wyrażać.

I przestań udawać. Przecież Boga nie ma, przynajmniej według Ciebie, to jaki Bóg Ci nadał cechy charakteru? Nadała Ci je genetyka i Twoi rodzice oraz środowisko np poprzez wychowanie i proces tzw socjalizacji.


A kto stworzył cały wszechświat ? Wraz z tym środowiskiem i moimi rodzicami i genami ?
Skoro Bóg nie ukształtował mojej osobowości tylko zrobiła to genetyka... To znaczy, że Boga nie ma...

Ps. Co nam ułatwiają ? Np. sprawiają, że łatwiej jest nam przyjąć wiarę, mogą sprawiać że jesteśmy mniej porywczy... można wyliczać i wyliczać...

merss napisał(a):
Przyjaźń traktuję bardzo serio i nie mylę z powierzchownymi znajomościami. Jeśli mi ją zaproponowano, przyjmuję z radością. To relacja, obowiązuje więc obie strony. A anioł stróż to przyjaciel człowieka.

Kiedyś modliłem się do swojego anioła stróża wielokrotnie...
Nigdy nie zdarzyło się, żeby mnie wysłuchał. Tak samo z innymi modlitwami... Na jakiej więc podstawie mam uwierzyć ?

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Pn cze 15, 2015 10:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Czy istnieją podstawy by uznać istnienie Boga za prawdę?
luki123 napisał(a):
Nie odrzucam istnienia Boga w 100%, w końcu tyle osób w to wierzy, że może rzeczywiście coś w tym jest...

W co? W co wierzy? Bo ćoś mi się wydaje że wcale nie mówimy o jednym i tym samym.
luki123 napisał(a):
Z drugiej strony wiara ta jest dla mnie tak samo abstrakcyjna jak wiara w Elfy, Skrzaty, Re, Seta, Zeusa itd...

W taki sposób, to nie mogę Ci się dziwić, że jesteś ateistą. Ty widzisz to, co Ci się pokazuje. I tylko na tej podstawie wyciągasz wnioski. Chrześcijaństwo od kuchni, wygląda nieco inaczej. Mówimy o hamowaniu zła np poprzez wybaczanie i stawianiu na nogi ludzi złem dotkniętych np ubogich, bezdomnych itd.
To jest tylko jeden z aspektów...
luki123 napisał(a):
Ps. Skąd pewność, że Bóg chrześcijański nie pójdzie na "emeryturę" ? Nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć, wystarczy, że ludzie przestaną wierzyć.

Bo ludzie przestaną wierzyć, dla nas to żadna nowość.
luki123 napisał(a):
Ps2. Nas sie czepiasz, że nie dajemy ci dowodów i że kłamiemy, a sam nie dałeś żadnego potwierdzenia, że dla chrześcijan Allah jest diabłem...

Muzułmanie wierzą, że w przed "końcem" powstanie zwierzę z ziemi, które przekona ludzi do Allaha. A Apokalipsie też mamy zwierzę z ziemi nazwane fałszywym prorokiem. "Wyglądało jak baranek, a mówiło jak smok" czyli Jezus (islamski). To tylko jedno z powiązań.

Jest tam dużo rzeczy, o których zapewne pojęcia nie masz, do tego trzeba znać Biblię i jeszcze parę innych rzeczy oraz wiedzieć, gdzie i co się... "Schowało".


Pn cze 15, 2015 10:20 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 292 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 20  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL