Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt mar 31, 2020 3:59 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
 Pokonać siebie, czyli co mi dolega, jak się ratować 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pokonać siebie, czyli co mi dolega, jak się ratować
domgo- to Ty powtarzasz swoje gdybanki zamiast posłuchać madrzejszych= znających temat. Jak rozumiem owa gdybologia to dla Ciebie rozrywka intelektualna. Merytorycznie pisałem wcześniej; pisze merss.

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


N sie 16, 2015 1:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2516
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pokonać siebie, czyli co mi dolega, jak się ratować
merss
Cytuj:
Ten wątek widzę jako kolejny z serii zachowań ryzykownych naszego użytkownika. Jego to może bawi, że go nie złapałam, nie rozgryzłam. Ja jednak odpowiadam w nim, bo kierują mną inne motywacje niż łapać hydrę - myszę
U la la... właśnie się dowiedziałem, że ona jest pedałem :D A może jednak nie jest :| Tak czy inaczej pisząc takie teksty możesz spokojnie przyjąć brak zrozumienia przez innych :D Szczerze mówiąc to mnie się wydaje, że nie możesz liczyć nawet na próbę zrozumienia.

Cytuj:
Receptą na mądrość, której zresztą ludzie wcale nie poszukują jest przede wszystkim dobór ludzi, którymi należy się otaczać/literatury wyselekcjonowanej pod kątem dążenia do mądrości. Od kogoś się należy uczyć. Pokaż mi przyjaciela, powiem ci kim jesteś mówi porzekadło. Dlatego kochająca osoba daje fundament, na którym można zacząć coś budować. Tym fundamentem może być Bóg.
Drugim elementem prowadzącym do mądrości jest ukierunkowanie na naukę- na własnych i cudzych błędach.
No właśnie :)

derayes
Cytuj:
domgo- to Ty powtarzasz swoje gdybanki zamiast posłuchać madrzejszych= znających temat. Jak rozumiem owa gdybologia to dla Ciebie rozrywka intelektualna. Merytorycznie pisałem wcześniej; pisze merss.
Owszem pisze! Poza tym pisze również "gdybanki", ślepy jesteś czy co? No nie specjalnie się intelektualnie wysiliłeś :D Ale w takim razie zwróć uwagę na słowa merss. W pierwszym rzędzie wynika z nich, że należy chcieć poszukiwać mądrości (życia). W tą stronę kierować uwagę, wolę, intelekt. Chcieć nie znaczy liczyć na "wdrukowanie", (gdzie indziej merss pisze, że to nie spejalnie działa a bez chociaż odrobiny chcenia wcale). Przy okazji najbardziej pierwotne znaczenie terminu filozofia to właśnie poszukiwanie mądrości (życia). A że domorosła, od czegoś trzeba zacząć to raz, na miarę własnych możliwości to dwa :D


N sie 16, 2015 2:19 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 12:28 pm
Posty: 676
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Pokonać siebie, czyli co mi dolega, jak się ratować
merss napisał(a):
Jeśli terapia nic nie dała, oznacza to, że ktoś nie chciał pomocy. Nie był gotów wziąć odpowiedzialności za swe życie lub zmiany były na tyle poważne, że potrzebne były dodatkowe konsultacje i pomoc farmakologiczna.


Skuteczność psychoterapii u danego pacjenta jest warunkowana wieloma czynnikami. Oczywiście wśród nich jest też czynnik „chęć pacjenta”, tak dokładniej jest to „osiągnięcie przez pacjenta gotowości terapeutycznej”, nie całkiem tożsame z tym, co potocznie nazywamy „chęciami”. Nie czepiając się słów – jeśli terapia nic nie dała, możliwe, że ktoś nie chciał pomocy.

Terapia "nic nie da" (albo i zaszkodzi), gdy:

1. Nurt terapii nie jest dopasowany do problemów pacjenta i/lub osobowości pacjenta - w uproszczeniu „nie tym sposobem”. To dosyć częsta sytuacja zwłaszcza w Polsce, gdzie pacjent korzystający z NFZ ma w praktyce do wyboru terapię poznawczo – behawioralną albo psychodynamiczną i nawet tu nierzadko nie ma wyboru, bo zapisać się może do terapeuty, który „ma termin”.

2. Terapeuta jest osobą źle wykonującą swój zawód. Nawet osoba z dyplomem i uprawnieniami może być zwyczajnym partaczem. Dotyczy to także psychoterapeutów, bo niby czemu by miało nie dotyczyć. Nic wspólnego z chęciami pacjenta nie ma.

3. Nie jest możliwe (czynniki indywidualne) nawiązanie prawidłowej i bezpiecznej relacji terapeutycznej między całkiem konkretnymi osobami wchodzącymi w tą relację. To nie wynika ani z braku chęci (gotowości) pacjenta, ani z braku fachowości terapeuty. Aby psychoterapia była skuteczna musi mieć miejsce indywidualne dopasowanie dwóch wchodzących w relację terapeutyczną osób. Czynnikiem skutecznie blokującym może być nawet wiek lub płeć terapeuty.

4. Istnieją silne czynniki zewnętrzne uniemożliwiające pacjentowi skuteczną pracę w terapii. Bardzo różnorodne oraz często minimalizowane w ocenianiu skuteczności psychoterapii. A przecież niezdiagnozowane i nieleczone choroby endokrynologiczne dają między innymi spektakularne wahania nastroju – nic tu praca w terapii nie pomoże, tu trzeba najpierw endokrynologa. Pacjent, który nie ma zapewnionego podstawowego bezpieczeństwa bytowego pracuje w terapii mniej skutecznie niż pacjent pozostający w sytuacji bytowego bezpieczeństwa czy komfortu. I tak dalej, i tak dalej – masa jest tych czynników.


Zdarza się też nierzadko, że pacjent zamiast do psychoterapeuty trafia do osoby określającej siebie jako „psychoterapeutę” , a swoją działalność jako „psychoterapię”. Smętne, a niejednokrotnie straszne efekty działalności pseudo – terapeutów bywają pakowane do worka „psychoterapia jest nieskuteczna/psychoterapia jest szkodliwa”. Ale to już temat poboczny.


N sie 16, 2015 2:52 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13470
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Pokonać siebie, czyli co mi dolega, jak się ratować
Ten post powinien znaleźć się w wątku o regresji w psychologii. Byłby tam dopełnieniem. A autor miałby jeszcze lepszą zabawę, gdybym to przeniosła. Uwielbia bowiem zachowania ryzykowne.


N sie 16, 2015 3:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2516
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Post Re: Pokonać siebie, czyli co mi dolega, jak się ratować
Zaraz zaraz nie rozpędzaj się merss bo za chwilę to już nikt w tym się nie połapie. Autor czyli kto :?: Autor postu, autor wątku regeesja..., autor wątku pokonać..., jakiś inny autor :D

Treść postu Sans jest interesująca. Zrozumiałbym go tak, że w zasadzie każdy człowiek powiedzmy pierwotnie, potencjalnie chce dobrze i mądrze żyć. Jednak nie każdemu z różnych przyczyn ta sztuka się udaje. Terapeuci jako osoby przygotowane zdają sobie z tego sprawę i starają się ten fakt wykorzystać, odblokować owe potencjalne możliwości, pierwotnie zapisane (np. w głębi duszy) chcenie. Jednak z różnych powodów niekoniecznie zależnych od samych terapeutów (chociaż czasami tak) nie zawsze się to udaje. Ciekawe i konstruktywne.


N sie 16, 2015 3:26 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13470
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Post Re: Pokonać siebie, czyli co mi dolega, jak się ratować
Zamykamy teatrzyk, domgo za dużo gadasz. Jeszcze pewnie przeczytam pełen ekspresji post w poczekalni.


N sie 16, 2015 4:07 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL