Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt kwi 19, 2019 1:00 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
 Moja teściowa 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N sty 13, 2019 5:09 pm
Posty: 3
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Moja teściowa
Szczęść Boże!

Chciałabym tutaj się wygadać. Nie liczę na zrozumienie,bo już dawno nie wierzę w sprawiedliwość...Ale może są tutaj mądrzy ludzie, którzy podpowiedzą co robić.
Postaram się skrócić swoją historię, aby nie znudzić uczestników.
Jestem szczęśliwą mamą dwójki cudownych urwisów. Kiedy dowiedziałam się o drugiej ciąży, odkryłam że mąż ma romans. W stanie błogosławionym uciekłam po radę do rodzicielki męża, on bowiem był głuchy na moje prośby o rozmowę i ukrywał zdradę.
Mimo, że teściowa nigdy mnie nie lubiła i nie szanował, liczyłam że jako kobieta, matka i żona podpowie co czynić. Ona powiedziała tylko, że romans to moja wina, że powinnam siedzieć cicho i że jej syn się wyszaleje i wróci. Te słowa to słowa kobiety, która wręcz z fanatyzmem mówi o Bogu i miłości do niego... cóż, przeczekałam. Minął rok, kochanka męża zostawiła, on wrócił do domu. Nikt z rodziny męża nie udzielił mi wsparcia, nie interesował się ciążą, drugim dzieckiem. Niedawno dowiedziałam się dlaczego. Matka męża powiedziała rodzinie i znajomym, że jestem niezrównoważona psychicznie, zdradzałam jej syna będąc w ciąży (i wychowujac samotnie kilkuletnie dziecko). Jestem w szoku, pełna odrazy i gniewu wobec tej osoby. Zerwalam z nią wszelkie kontakty, jednak dzieci jeżdżą do niej z mężem a po powrocie mówią do mnie per "mama jest glupia". Co robić, kiedy jedna osoba, przepełniona takim.jadem i nienawiścią do mnie, rujnujaca ma reputację i wizję ludzi na mój temat, tak się zachowuje? Ona codziennie chodzi do Kościoła a jednak jest klamczucha i krzywoprzysiezca. Czy odcinając się od tej osoby, to ja wychodzę na złą?
.


N sty 13, 2019 5:24 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 13, 2019 9:10 pm
Posty: 2
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moja teściowa
Szczęść Boże!

Raczej nikt nie rozwiąże za Ciebie takiego problemu na forum, nie znając szczegółów całej sytuacji, ani osobiście Ciebie czy Twojej rodziny.

Chociaż... ludzie pewnie nie zaczynają takich wątków na forum po to, żeby znaleźć rozwiązanie swoich problemów, ale po to, żeby uzyskać jakieś tam wsparcie i pocieszenie. W takim razie proszę bardzo:

nie martw się, wszystko będzie dobrze--Twoje dzieci wyrosną na uczciwych ludzi i będziesz z nich miała w życiu pociechę; mąż zmądrzeje i zrozumie jaką ma cudowną żonę i będzie Cię doceniał i kochał bardziej niż kiedykolwiek. A co do teściowej, to mam przeczucie, że przeżyje prawdziwe wewnętrzne nawrócenie, zrozumie że Cię krzywdziła i poprosi o przebaczenie. Będziecie wszyscy żyli długo w zdrowiu, szczęściu i dostatku i umrzecie pogodzeni z ludźmi i światem w stanie łaski uświęcającej.

Uff... no i oby tak rzeczywiście było! Trzymaj się!


N sty 13, 2019 10:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3196
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moja teściowa
OwocGłogu napisał(a):
Szczęść Boże!

Mimo, że teściowa nigdy mnie nie lubiła i nie szanował, liczyłam że jako kobieta, matka i żona podpowie co czynić. Ona powiedziała tylko, że romans to moja wina, że powinnam siedzieć cicho i że jej syn się wyszaleje i wróci. Te słowa to słowa kobiety, która wręcz z fanatyzmem mówi o Bogu i miłości do niego... cóż, przeczekałam. Minął rok, kochanka męża zostawiła, on wrócił do domu. Nikt z rodziny męża nie udzielił mi wsparcia, nie interesował się ciążą, drugim dzieckiem. Niedawno dowiedziałam się dlaczego. Matka męża powiedziała rodzinie i znajomym, że jestem niezrównoważona psychicznie, zdradzałam jej syna będąc w ciąży (i wychowujac samotnie kilkuletnie dziecko). Jestem w szoku, pełna odrazy i gniewu wobec tej osoby. Zerwalam z nią wszelkie kontakty, jednak dzieci jeżdżą do niej z mężem a po powrocie mówią do mnie per "mama jest glupia". Co robić, kiedy jedna osoba, przepełniona takim.jadem i nienawiścią do mnie, rujnujaca ma reputację i wizję ludzi na mój temat, tak się zachowuje? Ona codziennie chodzi do Kościoła a jednak jest klamczucha i krzywoprzysiezca. Czy odcinając się od tej osoby, to ja wychodzę na złą?
.

Tej kobiety nie zmienisz. Ślepo i bezrozumnie kocha swojego syna i nie chce przyznać,że postąpił bardzo źle, więc oczernia Ciebie. Masz prawo do szacunku, więc nie pozwalaj, by dzieci odzywały się do Ciebie w ten sposób. Dzieci mają prawo do kontaktu z ojcem, z jego matką niekoniecznie zwłaszcza,jeżeli Cię obraża. Stanowczo mężowi o tym powiedz. Pomówienia, oszczerstwa i krzywoprzysięstwo są karane! Ja bym napisała do teściowej pismo zredagowane przez prawnika z ostrzeżeniem, że jeżeli nie przestanie Cie oczerniać, złożysz doniesienie i spotkacie się w sądzie! Nieważne, czy to naprawdę zrobisz, czy nie. Osoby tego pokroju boją się prawników i sądu, więc powinno pomóc. Wiele osób myśli,że mogą bezkarnie innych oczernać, tymczasem robiąc tak popełnieją przestępstwo.
Nieważne co mówią o Tobie ludzie- dlaczego tak się tym przejmujesz? Najwięksi bohaterowie bywali oczerniani nawet po śmierci. To cały czas się dzieje. Ważne, co myśli o Tobie Pan Bóg, a On przecież zna Twoje serce. Wyrzuć z serca urazę i gniew, bo chociaż słuszny szkodzi przede wszystkim Tobie, ale też dzieciom.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Pn sty 14, 2019 1:12 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 14, 2018 8:41 pm
Posty: 637
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moja teściowa
Jak reaguje na to wszystko twój mąż? Rozmawialiście o tym?


Pn sty 14, 2019 10:45 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N sty 13, 2019 5:09 pm
Posty: 3
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moja teściowa
Dziękuję za odpowiedzi, również te złośliwe;)
Mąż hmm mąż od dziecka (podobnie jak rodzeństwo) był wychowywany przez matkę tak, aby wyznawać jej kult. Jej narracja jest taka, że poświęciła karierę dla dzieci, więc powinny to docenić (choć prawda jest zgoła inna). Dodatkowo, przede mną miała innych "wrogów", np. żonę swojego brata, żonę brata swojego męża i jej dzieci, później zaczęła nastawiać dzieci na ojca (sama jestem świadkiem wielu takich rozmów) czy babcię ze strony ojca. Wszyscy są niedobrzy a ona jedna wspaniała, tylko każdy jej zazdrości i rzuca pod nogi kłody. Mąż nigdy się za mną nie wstawił, bo ona mu regularnie mówi: najważniejszy jest Bóg, później matka a cała reszta już mniej ważna. No i tak się też on zachowuje. Kiedy jeszcze miałam z nią kontakt, kpiła z mojej rodziny i ze mnie, że moi rodzice to "robole" i że się do jej szlachetnej rodziny wżeniłam fortelem. Jak kogoś nienawidzi, na przykład wymienionej wcześniej żony brata męża, to kazała dzieciom wycinać ze zdjęć jej głowę, bo nie mogła na nią patrzeć.


Pn sty 14, 2019 11:26 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 116
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moja teściowa
OwocGłogu, tak, teściowa zachowała się paskudnie, prawdopodobnie jeszcze przed zdradą miała do Ciebie negatywny stosunek. Owszem, kiedy krzywdzi osoba tak religijna (celowo nie używam słowa pobożna) krzywda boli i oburza podwójnie. Rozumiem Twój gniew.
Mnie jednak zastanawia, że nie piszesz o Waszych problemach małżeńskich - chyba nie przypadkiem, ale wyłącznie o teściowej. Rok czasu mąż mieszkał z kochanką po czym wrócił do Ciebie i do dzieci - rany na małżeństwie ooogromne. Jak sobie z TYM radzisz? Jakie są teraz Wasze t.j. Twoje i męża relacje?
Małżeństwo po zdradzie posklejać jest bardzo trudno, potrzeba wręcz cudu. Czy w ogóle próbowaliście sklejać?


Pn sty 14, 2019 11:56 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N sty 13, 2019 5:09 pm
Posty: 3
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moja teściowa
pogoda - nie ukrywam, że cała ciąża to był emocjonalny koszmar. Starsze dziecko nic nie rozumiało a nagle tata się wyprowadził i przestał nim interesować. Musiałam sobie sama ze wszystkim radzić, bo rodzice mieszkają daleko, miałam tylko Boga i przyjaciół. Dodatkowo "wsparcie" od teściowej...Nie wiem, jak to przeżyłam. Bóg dał mi ogrom siły, aby nie popełnić głupstw (myślałam o samobójstwie:(). A później mąż wrócił, stwierdził że zrozumiał błąd, że kocha dzieci. Nie umiem zrezygnować z małżeństwa właśnie tylko ze względu na te cudne dzieci. Z nim obecnie stosunki są w porządku - rozmawiamy, żartujemy, jeździmy na zakupy, wakacje. Zaufania mieć do niego nie będę już nigdy. Jak to mówię - nigdy dla niego nie byłam najważniejszą kobietą, bo albo to była matka albo kochanka. Ale dla dobra dzieci można przetrwać wszelkie emocjonalne niedogodności.


Pn sty 14, 2019 12:13 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12444
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moja teściowa
Dobro dzieci wymaga, by matkę widziały w dobrym świetle. Jeśli będziesz pozwalała na lekceważenie siebie przez męża, czy teściową możesz za to 'poświęcenie' się dzieciom drogo zapłacić. Lekceważący stosunek do matki, obserwowany w domu rodzinnym może skutkować takim samym traktowaniem żony przez syna i ciebie przez dorosłe dzieci. Macie z męzem chłodne stosunki i nie masz żadnej pewności, że gdy dzieci będą odchowane, on znów nie odejdzie. Odnoszę wrażenie, że trwasz w zawieszeniu czekając aż wszystko samo się poukłada. Sprawy intymne to też pewnie 'poświęcenie'. Jeśli planujesz rozejście się z mężem i dalsze życie w samotności, może to i strategia. Ryzykujesz, że na stare lata zostaniesz zupełnie sama. Mąż, który nie zwraca uwagi swej matce, że źle mówi o swej synowej przy nim nie kocha swej żony. Nie zależy mu, by inni ją szanowali. Dzieci to obserwują i mogą przejąć wzorce postępowania rodziny męża.
Nie chodzi o teściową, chodzi o twoją bierność i poddanie się życiu - jakoś to będzie.


Pn sty 14, 2019 4:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2613
Lokalizacja: Północ
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moja teściowa
Taką teściową to tylko na księżyc wysłać.
Powtórzę za Maretą: teściowej nie zmienisz. To kobieta która zapewne będzie stetryczałą staruszką, zła na cały świat i na dodatek samotna.
Uświadamiaj swoim dzieciom, że babcia źle postępuje, nie należy mówić brzydko o mamusi, bo was kocham i chciałabym, żebyście kochali mnie równie mocno i szanowali.
Nie daj się, reaguj na wszelkie przejawy manipulacji i plotek że strony teściowej. Merss słusznie odniosła wrażenie, że czekasz w zawieszeniu, aż wszystko się samo poukłada. Nie czekaj! Reaguj i Walcz o swoje dobre imię. Rozmawiaj o tym z dziećmi i truj tyłek mężowi, żeby reagował na wszelkie ciosy że strony jego matki.
Równie dobrze Ty możesz wyprowadzić się z dziećmi w strony rodziców i odizolować dzieci od toksycznej babci. Możesz także umówić się z bratową męża i innymi osobami które obrażała i stworzyć konfrontację.
W grupie raźniej.


Wt sty 15, 2019 11:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3196
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moja teściowa
OwocGłogu napisał(a):
. A później mąż wrócił, stwierdził że zrozumiał błąd, że kocha dzieci. Nie umiem zrezygnować z małżeństwa właśnie tylko ze względu na te cudne dzieci. Z nim obecnie stosunki są w porządku - rozmawiamy, żartujemy, jeździmy na zakupy, wakacje. Zaufania mieć do niego nie będę już nigdy. Jak to mówię - nigdy dla niego nie byłam najważniejszą kobietą, bo albo to była matka albo kochanka. Ale dla dobra dzieci można przetrwać wszelkie emocjonalne niedogodności.

To wspaniale,że mężowi przebaczyłaś, pomyślcie jednak o rekolekcjach dla małżeństw, lub Kręgach Rodzin. Pomogłyby mężowi zrozumieć kto w rodzinie jest ważny i w jakiej kolejności.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Wt sty 15, 2019 11:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3345
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moja teściowa
Być może nie jestem ekspertem od takich relacji i nic mądrego nie napiszę, ale kiedy przeczytałem o tym co przeżyłaś i z czym się nadal zmagasz w swoim ciężkim życiu, to mną to wstrząsnęło. Tyle niesprawiedliwości i tyle zła... Bardzo i szczerze ci współczuje.

Przy okazji mojego doświadczenia jeszcze jedna myśl. Skoro jakiś nieznajomy z e-świata, jest w stanie poruszyć swoje serce częściowo tylko widząc twoje życie, jak bardzo poruszone tym co przeżywasz jest serce Tego, który nawet włosy na twojej głowie liczy ?

I jeszcze coś się zrodziło. Taka refleksja związana z twoją krzywdą i osamotnieniem. Miałem dwa zdania, a wyjdzie jak zwykle.

Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać: (2) W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. (3) W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: Obroń mnie przed moim przeciwnikiem. (4) Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, (5) to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie. (6) I Pan dodał: Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi. (7) A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? (8) Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? Łk 18

Jezus powiedział, że mają się modlić i nigdy nie przestawać. Dlaczego nie wolno przestać się nam modlić ? Dlatego bo my i Ty i cały Kościół jesteśmy jak ta wdowa. Wdowa jest figurą Kościoła. W czasach Jezusa wdowa jest figurą jakiejś słabości, jakiejś bezradności. Wdowa jest kimś, kto tak na prawdę nic nie może w tamtym świecie. W każdym razie nic nie może przy pomocy narzędzi dla tego świata właściwych. Ten świat w którym ona żyje, jest światem rządzonym, kierowanym i urządzanym przez mężczyzn. W tym świecie najwyraźniej Ona jest bez mężczyzny, jest wdową ale widocznie nie ma też syna. Gdyby miała, to by nie chodziła do tego sędziego i się nie prosiła o pomoc. Co więcej sytuacja w której Ona się znalazła, jest podwójnie zła. Bo z jednej strony jakieś jej prawa, to co się jej należy jest gwałcone, ale jeszcze z drugiej strony jest Sędzia który z mocy swojego urzędu powinien się o nią zatroszczyć. Ale ten sędzia jest skończonym egoistą, jest niegodziwy i nie staje po jej stronie choć powinien. Ona do niego chodzi, ale Sędzia ma to serdecznie nosie. Wdowa chodzi do sędziego po pomoc, ale ten czas jej bezradności się ciągle, ale to ciągle wydłuża. I to jest ta sytuacja w której my żyjemy jako Kościół. Czytam twoje świadectwo które jest doświadczeniem i widzę Kościół który jest tą wdową.

Co chcesz zrobić z tym sama ? Serce zatwardzić? Jeśli tak postąpisz, czy będziesz jeszcze chrześcijanką ? Jeśli zaczniemy gadać ze światem jego językiem, jego metodami, jego narzędziami, będziemy jeszcze uczniami Jezusa ? Jeśli uznamy w pewnym momencie, że nam już nie odpowiada ta kondycja wdowy, która nie ma kogokolwiek kto by "wyszedł z kijem" na tego który jej szkodzi i po prostu dał co się jej należy przemocą, jesteś jeszcze uczniem Jezusa ?

I dlatego Jezus mówi, "musicie się nieustannie modlić", dlaczego - bo jak nie będziecie się nieustannie modlić, to kiedy Syn Człowieczy wróci, nie znajdzie wiary na ziemi. To co nam zostaje to jest ta modlitwa nieustanna. Jeśli chcemy zostać sobą, jeśli chcemy zostać ludźmi którzy odpowiadają miłością na nienawiść, krzywdę lub zdradę, to nam zostaje ta modlitwa nieustanna. Bo ta sytuacja w której Kościół, ta sytuacja opisana w tej przypowieści - w twojej opowieści - JEST PRÓBĄ WIARY. Chodzisz jak ta wdowa i wcześniej czy poźniej zaczynasz myśleć, czy to nie jest tak że świat ma racje ? i zaczynasz myśleć tak, że może Jezus dużo wiedział, ale mojej sytuacji jednak nie przewidział. Gdyby znał moją, postępował by inaczej.

Jezus posyła uczniów i mówi: "posyłam was jak owce, między wilki". Czy jest jakiś sposób na to, aby owca która się znalazła w otoczeniu samych wilków, aby się nie stała samym wilkiem ? Jest - nieustanna modlitwa.To znaczy musisz być w takiej relacji z Jezusem, która będzie w tobie nieustannie podtrzymywać zaufanie do Niego. Musisz być z Nim w takiej bliskości, która cię będzie przekonywać nieustannie: - "Jezus ma racje". Nie wilki. Męczennicy Kościoła nie dlatego byli święci, że życie oddali za wiarę, ale dlatego bo się modlili za swoich oprawców. Oni mieli racje.

Jedno z piękniejszych Pism Nowego Testamentu 2 List do Tymeteusza. Ostatnie Pismo Pawła w życiu, pisze je w więzieniu na moment przed tym gdy przychodzą go ściąć. Pisze "zostałem wyrwany z paszczy lwa". To jest niesamowity moment. Właściwie wszyscy go zostawili, to jest ta sama chwilia co dla Jezusa w Ogrójcu. Jesteś na moment przed śmiercią, chcesz żeby ta trójka była przy tobie, a oni będą spać. Nikt przy mnie nie stanął, ale mię wszyscy opuścili: niech im to nie będzie policzone! (17) Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię i wyrwany zostałem z paszczy lwa

Co to znaczy ? Nikt nie otwarł więzienia. Za chwilę będzie ścięty, ale ten Szatan, który jest jak lew który krąży w okół ciebie i który ci mówi: "pogadaj ze światem na jego sposób, masz prawo o siebie się zatroszczyć. Zawalcz o siebie !", ten szatan nie ma do niego dostępu. Paweł jest jak cichy baranek, zło nie ma do niego dostępu. Jest owcą pośród wilków, ale zło nie ma dostępu. Dlaczego ? Pan stanął przy mnie, nikogo innego nie ma, ale on ma w tym więzieniu rzymskim doświadczenie obecności Pana. NIEUSTANNEJ.

Dobrej nocy.

ps. Do piątku. Będę się za ciebie modlił do piątku. Aby Cię Pan błogosławił i chronił.


Cz sty 17, 2019 1:27 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL