Dyskusje na 'Katoliku'
https://www.dyskusje.katolik.pl/

Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania
https://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=17&t=25055
Strona 27 z 30

Autor:  Rain [ Pt mar 15, 2019 9:53 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

pachura napisał(a):
Rain napisał(a):
ks. Knotz stwierdza ze nie mozna stosowac "akcesorjow" celu maksymalizavji doznan gdzy jest to zatracenie sensu wspolzycia ktorym jest poglebienie wiezi na doznania, ktore sa raczej dodatkiem a nie cele.

Czym jest to mityczne "pogłębianie więzi" jak nie dawaniem przyjemności małżonkowi?

Rain napisał(a):
Przyjemnosc seksualna nie moze byc celem wspolzycia

Co za bzdura :) Chwilę dalej piszesz że nauka Kościoła to nie zakazy i nakazy, a dokładnie taki sposób myślenia wdrażasz.
A może pójść dalej i zakazać koronkowej bielizny? W końcu mamy się kochać z żoną, nie z kawałkiem jedwabiu czy bawełny... no bo może się stać fetyszem... bla bla.

Stawiasz chocholy i sam z nimi dyskutujesz.

Autor:  ANDPOL [ So mar 16, 2019 8:26 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Seks to ZŁO! :D Proponuję wrócić do średniowiecza. Długa koszula z otworem w miejscach intymnych.

Autor:  Yarpen Zirgin [ So mar 16, 2019 8:49 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

W średniowieczu spano nago.

Autor:  ANDPOL [ So mar 16, 2019 8:59 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

To w jakim okresie były "modne" koszule z otworami?

Autor:  bergamotka [ So mar 16, 2019 11:55 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

W Oświeceniu :lol: Serio. Ale pytanie wśród kogo modne. Mnie się to bardziej kojarzy z purytańskim wynalazkiem. Nie wiem czemu wszystkie odchyły z góry kładzie się na karb katolików.

Autor:  Viridiana [ N mar 17, 2019 3:06 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Stefan12 napisał(a):
Najbardziej mnie śmieszy ta hipokryzja z NPR i "odłożeniu poczęcia".

Z tego, co słyszałam ostatnio, Światowa Organizacja Zdrowia bodajże nie uważa NPR za antykoncepcję, bo definiuje antykoncepcję jako środki, które zapobiegają poczęciu, ale nie wymagają ograniczenia współżycia.

Autor:  pachura [ N mar 17, 2019 3:44 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Viridiana napisał(a):
Z tego, co słyszałam ostatnio, Światowa Organizacja Zdrowia bodajże nie uważa NPR za antykoncepcję, bo definiuje antykoncepcję jako środki, które zapobiegają poczęciu, ale nie wymagają ograniczenia współżycia.

...co nie zmienia faktu że mówienie o "odkładaniu poczęcia" jest hipokryzją.

Autor:  Rain [ Pn mar 18, 2019 12:21 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

pachura napisał(a):
Viridiana napisał(a):
Z tego, co słyszałam ostatnio, Światowa Organizacja Zdrowia bodajże nie uważa NPR za antykoncepcję, bo definiuje antykoncepcję jako środki, które zapobiegają poczęciu, ale nie wymagają ograniczenia współżycia.

...co nie zmienia faktu że mówienie o "odkładaniu poczęcia" jest hipokryzją.


Nie jest

Autor:  Stefan12 [ Pn mar 18, 2019 3:17 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Viridiana napisał(a):
Stefan12 napisał(a):
Najbardziej mnie śmieszy ta hipokryzja z NPR i "odłożeniu poczęcia".

Z tego, co słyszałam ostatnio, Światowa Organizacja Zdrowia bodajże nie uważa NPR za antykoncepcję, bo definiuje antykoncepcję jako środki, które zapobiegają poczęciu, ale nie wymagają ograniczenia współżycia.


Akurat WHO to nie jest dobry autorytet jeśli chodzi o kwestie seksualności.
Ale sam Kościół nie definiuje NPR jako antykoncepcje bo to byłoby przyznaniem się do faryzeizmu.

Jeśli zgodzić się z założeniem, że małżonkowie współżyjąc powinni być otwarci na poczęcie, to każda para, która unika współżycia w dni płodne, a współżyje w dni niepłodne to grzeszy zgodnie z tym co naucza Kościół.

NPR już w samej nazwie jest hipokryzją, bo planowanie oznacza również odkładanie w czasie, a to oznacza niegotowość do akceptacji poczęcia w danej chwili.

Autor:  PeterW [ Pn mar 18, 2019 3:45 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Stefan - ale zdajesz sobie sprawę, że w dni niepłodne istnieje skończone prawdopodobieństwo (może i niewielkie, ale jednak), że jednak dojdzie do zapłodnienia? Poza tym same dni niepłodne mogą być określone z jakimś tam błędem.. Inaczej mówiąc - zawsze istnieje jakaś szansa na zajście w ciążę.

Autor:  Barney [ Pn mar 18, 2019 3:53 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Stefan12 napisał(a):
Ale sam Kościół nie definiuje NPR jako antykoncepcje bo to byłoby przyznaniem się do faryzeizmu.
Nie. Kościół nie definiuje NPR jako antykoncepcji, bo NPR (podobnie jak np. celibat) nie jest antykoncepcją (choć może mieć podobne skutki).
Antykoncepcja polega na tym, że człowiek robi co chce i kiedy chce, po czym sztucznie likwiduje skutki tego działania. Tak więc nie chodzi o "ingerencję w naturę" czy "nienaturalność" jako taką, ale właśnie o sztuczne (choć czasowe) ubezpłodnienie konkretnego aktu płciowego.
NPR zaś nie ubezpładnia konkretnego aktu, lecz wynika z prostej zasady - nie chcesz skutku (dziecka), nie podejmuj działania (seksu w momencie kiedy jest możliwość poczęcia)

Cytuj:
Jeśli zgodzić się z założeniem, że małżonkowie współżyjąc powinni być otwarci na poczęcie, to każda para, która unika współżycia w dni płodne, a współżyje w dni niepłodne to grzeszy zgodnie z tym co naucza Kościół.

Blisko, ale nie całkiem. Już kilka razy na forum to pisałem, ale w sumie co szkodzi powtórzyć.

Grzech w tej dziedzinie jest w dwu wypadkach:
  • gdy nieuczciwie tj. bez ważnych powodów) unikasz poczęcia dzieci
  • gdy unikasz poczęcia dzieci w sposób nawet uczciwy (usprawiedliwiony warunkami), ale w niewłaściwy sposób
Twoja wypowiedź jest słuszna, o ile odnosi się do pierwszego przypadku, który dotyczy płodności W OGÓLE. Jest to grzech NIEZALEŻNIE od SPOSOBU.
Natomiast drugi przypadek (i w nim rozważamy grzech antykoncepcji) dotyczy konkretnego aktu płciowego, który w wyniku działań antykoncepcyjnych (chemia, hormony, środki mechaniczne, stosunek przerywany, stosunek poza pochwą itd) zostaje ubezpłodniony.

Mamy dwie sprawy:
  1. pożądany skutek
  2. czynności, jakie są podejmowane dla osiągnięcia poządanego skutku
Otóż, jeśli małżeństwo w sposób nadmierny stara sie zmniejszyć liczbę posiadanych dzieci (z wygodnictwa itd) wówczas mamy do czynienia z grzechem związanym z dążeniem do grzesznego skutku (punkt pierwszy). W takim wypadku grzech zachodzi niezależnie od stosowanej metody - nawet jeśli będzie to NPR, ba! nawet gdy małżonkowie w ogóle będą żyli w celibacie. Jak widzisz ta sprawa dotyczy całości życia seksualnego małżonków, a nie tylko konkretnego aktu płciowego.

Grzech dotyczący drugiego punktu (czyli sposobu uniknięcia poczęcia) może powstać nawet wówczas, gdy unikanie poczęcia w danym czasie jest z jakichś powodów uzasadnione.
.


Kluczem do zrozumienia jest właśnie rozróżnienie zasady mówiącej o tym czy chcemy czy nie mieć dzieci w określonym czasie i o tym kiedy to unikanie jest dopuszczalne moralnie od zasady drugiej, mającej zastosowanie jedynie wówczas gdy pierwsza jest spełniona, a mówiącej o dopuszczalnych sposobach unikania tego poczęcia.

Czyli jeszcze raz w punktach:
1
nie wolno się aktywnie przeciwstawiac żadnemu z dwu cech małżeństwa/aktu płciowego - tj. płodności (owocności) oraz roli jednoczącej małżonków.
2
Zaniechanie czynności mogącej rodzić skutek nie jest - jako takie - w tym sensie przeciwstawianiem się temu skutkowi (nawet jeśli intencją jest uniknięcie skutku). Może natomiast być takim przeciwstawieniem się w sensie opisanym w p.4
3
Podobnie nie jest przeciwstawieniem się skutkowi wykonywanie tej czynności przez osoby niezdolne do osiągnięcia skutku (np. osoby bezpłodne lub małżeństwa w chwili, kiedy kobieta jest w tym momencie cyklu, w którym nie może zajść w ciążę).
4
Darowi płodności przeciwstawiamy się generalnie w dwu sytuacjach:
  • na planie "ogólnym" (małżeństwa) przez nadmierne unikanie poczęcia - niezależnie od zastosowanej metody (również w przypadku stosowania NPR!)
  • na planie "szczególnym" (aktu płciowego) poprzez działanie antykoncepcyjne (tj. ubezpładniające akt seksualny który zachodzi).
Siłą rzeczy nie jest takim działaniem (w przypadku drugim) powstrzymanie się od aktu płciowego w ogóle w okresie kiedy spodziewamy się że może nastąpić zapłodnienie (choć uporczywe unikanie w ten sposób płodności małżeńskiej może być grzechem "na planie ogólnym"
Zaniechanie aktu płciowego nie może być - siłą rzeczy -czynnością obezpładniającą akt seksualny (skoro on nie zachodzi).
5
Funkcji jednoczącej małżeństwa przeciwstawiamy się seksem pozamałżeńskim, przedmałżeńskim i autoerotyką.

Autor:  Viridiana [ Pn mar 18, 2019 6:57 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Stefan12 napisał(a):
Jeśli zgodzić się z założeniem, że małżonkowie współżyjąc powinni być otwarci na poczęcie, to każda para, która unika współżycia w dni płodne, a współżyje w dni niepłodne to grzeszy zgodnie z tym co naucza Kościół.

Kościół naucza o seksualności zgodnej z naturą. NPR naturze nie zaprzecza - to, że występują dni, w które prawdopodobnie nie nastąpi zapłodnienie jest naturalne, tak nas Bóg stworzył.

Autor:  sachol [ Wt lip 23, 2019 10:05 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Encyklika Humane Vite naucza"Stosunki, przez które małżonkowie jednoczą się w sposób intymny i czysty, i przez które przekazuje się życie ludzkie, są - jak to przypomniał niedawno Sobór - "uczciwe i godne". chciałam dopytać co nalezy rozumiec pod pojeciem intymne i czyste? Czy Koscioł nie powinnien byc bardziej precyzyjny w swoim nauczaniu aby uniknac błedu wiarnych? Spotkalam sie juz z pogladami katolikow, ktorzy dopuszczaja np perwersje w postaci zadawania bolu,przebierankach zony czy meza za pielgniarke, hydraulika itd a
Swiat w dziedzinie seksulanej bardzo sie zmienil glownie przez wpływ ponografii, i Kosciol tym zmianą powinnien wyjsc na przeciw jasno okreslajac zespol zachowań dopuszczalnych

Autor:  Wespecjan [ Wt lip 23, 2019 10:48 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

sachol napisał(a):
Encyklika Humane Vite naucza"Stosunki, przez które małżonkowie jednoczą się w sposób intymny i czysty, i przez które przekazuje się życie ludzkie, są - jak to przypomniał niedawno Sobór - "uczciwe i godne". chciałam dopytać co nalezy rozumiec pod pojeciem intymne i czyste? Czy Koscioł nie powinnien byc bardziej precyzyjny w swoim nauczaniu aby uniknac błedu wiarnych? Spotkalam sie juz z pogladami katolikow, ktorzy dopuszczaja np perwersje w postaci zadawania bolu,przebierankach zony czy meza za pielgniarke, hydraulika itd a
Swiat w dziedzinie seksulanej bardzo sie zmienil glownie przez wpływ ponografii, i Kosciol tym zmianą powinnien wyjsc na przeciw jasno okreslajac zespol zachowań dopuszczalnych

To jest niemożliwe wszystko sprecyzować.

Autor:  sachol [ Wt lip 23, 2019 10:56 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Wespecjan napisał(a):
sachol napisał(a):
Encyklika Humane Vite naucza"Stosunki, przez które małżonkowie jednoczą się w sposób intymny i czysty, i przez które przekazuje się życie ludzkie, są - jak to przypomniał niedawno Sobór - "uczciwe i godne". chciałam dopytać co nalezy rozumiec pod pojeciem intymne i czyste? Czy Koscioł nie powinnien byc bardziej precyzyjny w swoim nauczaniu aby uniknac błedu wiarnych? Spotkalam sie juz z pogladami katolikow, ktorzy dopuszczaja np perwersje w postaci zadawania bolu,przebierankach zony czy meza za pielgniarke, hydraulika itd a
Swiat w dziedzinie seksulanej bardzo sie zmienil glownie przez wpływ ponografii, i Kosciol tym zmianą powinnien wyjsc na przeciw jasno okreslajac zespol zachowań dopuszczalnych

To jest niemożliwe wszystko sprecyzować.

To kto wezmie odpowiedzialność za bładzenie owieczek ktore bazuja na tym co jest powiedziane i nie widza nic zlego w tym co przytoczylam?

Strona 27 z 30 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/