Dyskusje na 'Katoliku'
https://www.dyskusje.katolik.pl/

Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania
https://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=17&t=25055
Strona 29 z 30

Autor:  sachol [ Wt lip 23, 2019 12:54 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Wespecjan napisał(a):
sachol napisał(a):
A meskie ego nie ukruszy taki wibrator co by ukruszył znacznie jakiś inny chlop chędożacy ich kobite wszak to ich własność!
Już ci wywietrzało z głowy katolickie nauczanie? Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona.

.

A co ma ten cytat do mojego postu?
Czy w ktoryms miejsu napisalam, ze takie postepowanie jest katolickie?

Autor:  Wespecjan [ Wt lip 23, 2019 1:00 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

sachol napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
sachol napisał(a):
A meskie ego nie ukruszy taki wibrator co by ukruszył znacznie jakiś inny chlop chędożacy ich kobite wszak to ich własność!
Już ci wywietrzało z głowy katolickie nauczanie? Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona.

.

A co ma ten cytat do mojego postu?
Czy w ktoryms miejsu napisalam, ze takie postepowanie jest katolickie?

napisałaś z przekąsem, że zdradzanego męża najbardziej boli naruszanie jego "własności".
No to ci dałem cytat, że istotnie, ciało żony jest własnością męża, a ciało męża jest własnością żony.

Autor:  Barney [ Wt lip 23, 2019 1:05 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

sachol napisał(a):
A meskie ego nie ukruszy taki wibrator co by ukruszył znacznie jakiś inny chlop chędożacy ich kobite wszak to ich własność!
Mniejsza o ego - mimo wszystko zdrada osobowa bardziej kruszy jedność małżeńską - choć masturbacja to zło, to jednak akt jednoczący z inną osobą to zło znacznie większe. I dziwne że to trzeba tłumaczyć.
Dotyczy to zresztą także sytuacji odwrotnej, tj. zdrady męża.
Wyczuwam w Tobie, @sachol, jakąś taka feministyczną nutkę (w sensie "wojny płci"). To niepotrzebne i rujnujące dla związku.

Autor:  sachol [ Wt lip 23, 2019 1:09 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Cytuj:
A meskie ego nie ukruszy taki wibrator co by ukruszył znacznie jakiś inny chlop chędożacy ich kobite wszak to ich własność!
Już ci wywietrzało z głowy katolickie nauczanie? Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona.

.[/quote]
A co ma ten cytat do mojego postu?
Czy w ktoryms miejsu napisalam, ze takie postepowanie jest katolickie?[/quote]
napisałaś z przekąsem, że zdradzanego męża najbardziej boli naruszanie jego "własności".
No to ci dałem cytat, że istotnie, ciało żony jest własnością męża, a ciało męża jest własnością żony.[/quote]
To co napisalam nijak sie ma do tego cytatu. Bo korzystanie przez zone z wibratora takze jest zdrada małżenską.

Autor:  pogoda [ Wt lip 23, 2019 1:10 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

sachol napisał(a):
Swiat w dziedzinie seksulanej bardzo sie zmienil glownie przez wpływ ponografii, i Kosciol tym zmianą powinnien wyjsc na przeciw jasno okreslajac zespol zachowań dopuszczalnych

Kościół zajmuje się formacją duchową człowieka. Człowiek uformowany to człowiek, który potrafi w swoim sumieniu znaleźć odpowiedzi także na pytanie "co można" w alkowie. Wraz z formacją wychodzi on powoli z piaskownicy życia, jego oczekiwania ewoluują coraz bardziej w stronę Człowieczeństwa.
Niektórzy w tej piaskownicy siedzą uparcie i długo nie chcąc dorosnąć... I oczekują coraz bardziej szczegółowych instrukcji: co wolno na placu zabaw :?:

Autor:  sachol [ Wt lip 23, 2019 1:16 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Barney napisał(a):
] A meskie ego nie ukruszy taki wibrator co by
Dotyczy to zresztą także sytuacji odwrotnej, tj. zdrady męża.
Wyczuwam w Tobie, @sachol, jakąś taka feministyczną nutkę (w sensie "wojny płci"). To niepotrzebne i rujnujące dla związku.

Nieslusznie. To ze odpowiadam na płciowe zaczepki zreszta "dla ironi"Wespecjana, nie znaczy ze mam cos wspolnego z feministycznym nurtem.
Pozatym moj post byl raczej ironiczny pokazujace falszywe i pokrecone myslenie niektorych mezczyzn wcale nie rzadkie.
Przeciez to jasne ze masturbacja, pornografie imwszystko poza malzenskim wspolzyciem to cudolostwo i zdrada malzenska a np wieloletnie uzaleznienia w tej dziediznie wywoluja skutki nie mniej zle e od jednorazowego skoku w bok

Autor:  Wespecjan [ Wt lip 23, 2019 1:28 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

sachol napisał(a):
Pozatym moj post byl raczej ironiczny pokazujace falszywe i pokrecone myslenie niektorych mezczyzn wcale nie rzadkie.
Przeciez to jasne ze masturbacja, pornografie imwszystko poza malzenskim wspolzyciem to cudolostwo i zdrada malzenska a np wieloletnie uzaleznienia w tej dziediznie wywoluja skutki nie mniej zle e od jednorazowego skoku w bok

A co jak mąż w długiej podróży onanizuje się pod pamięciówkę żony, by go "na głodzie" nie kusiły obce kobiety wokół?

Autor:  sachol [ Wt lip 23, 2019 2:22 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Wespecjan napisał(a):
sachol napisał(a):
Pozatym moj post byl raczej ironiczny pokazujace falszywe i pokrecone myslenie niektorych mezczyzn wcale nie rzadkie.
Przeciez to jasne ze masturbacja, pornografie imwszystko poza malzenskim wspolzyciem to cudolostwo i zdrada malzenska a np wieloletnie uzaleznienia w tej dziediznie wywoluja skutki nie mniej zle e od jednorazowego skoku w bok

A co jak mąż w długiej podróży onanizuje się pod pamięciówkę żony, by go "na głodzie" nie kusiły obce kobiety wokół?

Grzeszy zdrada itak samo. Cialo meża nalezy do zony tak jak zacytowales, wiec zdrada jest rowniez robienie tego z samym soba.

Autor:  jotef [ Pt lip 26, 2019 6:48 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

To prawda, że mniejszym złem jest masturbacja, niż zdrada żony. Tylko trzeba pamiętać, że masturbacja też jest złem. Dlaczego? Zobaczmy, byt duchowy, anielski nie miał ciała, nie miał problemu z seksualnymi sprawami, a jednak samo myślenie wystarczyło, żeby zbuntować się przeciw Stwórcy. Myślenie o grubych kwestiach zawsze zaczyna się od małych kwestii. Podobnie, jeśli folgujemy sobie w mniejszych sprawach ciała, prowadzi to do poważnych przestępstw przeciw Prawu Chrystusa. Trzeba zrozumieć istotę rzeczy. A istotą jest, żeby człowiek ćwiczył się w panowaniu nad sobą. W przypadku aniołów chodzi o panowanie nad myślami. W przypadku ludzi chodzi o panowanie nad myślami i jeszcze ciałem. Gdyby anioł dopuścił jedną buntowniczą myśl, to poczyna w sobie bunt. Jeśli my dopuścimy masturbację, to poczynamy nierząd i cudzołóstwo. A anioł, który jest dany do pilnowania Kościoła będzie na to patrzył. Ty sobie myślisz: Bóg wie, że robię to dla szlachetnych celów, żeby nie zdradzić żony. Ale anioł jest również bytem wolnym, trochę wyższym od ludzi i ma patrzyć, jak jego podopieczny nie stara się zapanować nad zwykłą chucią i od razu robi cyrk pornograficzny? Aniołowie z pewnością zadają sobie pytanie: co ten człowiek zrobił, żeby uniknąć masturbacji? Czy modlił się w sytuacji krytycznej? Czy wcześniej pościł? Czy współżył z żoną przed wyjazdem na delegację, czy nienawidzi jej na tyle, że woli masturbację? Itd.

Masturbacja jest powszechna. Spowiedź z tego jest bardzo pomocna w walce z tym cyrkiem. Spowiedź z takich rzeczy to upokorzenie, które sprawia, że człowiek nawet gdy sika, czuje się nieswojo. To bardzo pomocne.

Autor:  mareta [ Pn lip 29, 2019 8:06 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

jotef napisał(a):
To prawda, że mniejszym złem jest masturbacja, niż zdrada żony. . To bardzo pomocne.

To większe zło, tamto mniejsze,według jakiej miary?

Wespecjan napisał(a):
Ale nadal jestem zdania, że tego Kościół aż tak szczegółowo nie powinien regulować, bo nic by innego nie robił tylko ciagle dopisywał nowe zasady, bo

"Gdy ci zamilkną , kamienie wołać będą..."
Warto przypomnieć,że "Nie cudzołóż" powiedziano zanim Kościoł powstał, dużo, dużo wcześniej .

Autor:  Barney [ Wt lip 30, 2019 3:04 am ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

mareta napisał(a):
jotef napisał(a):
To prawda, że mniejszym złem jest masturbacja, niż zdrada żony. . To bardzo pomocne.

To większe zło, tamto mniejsze,według jakiej miary?
Według oczywistej dla małżeństwa - to jest szkód, jakie wywołuje w relacji.
Mimo wszystko sporadyczna masturbacja to nie to samo co sporadyczna zdrada.

mareta napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
Ale nadal jestem zdania, że tego Kościół aż tak szczegółowo nie powinien regulować, bo nic by innego nie robił tylko ciagle dopisywał nowe zasady, bo

"Gdy ci zamilkną , kamienie wołać będą..."
Warto przypomnieć,że "Nie cudzołóż" powiedziano zanim Kościoł powstał, dużo, dużo wcześniej .
...tyle że Wespecjan nie pisze, żeby nie było "nie cudzołóż" tylko o dopisywaniu nowych zasad u uściśleń. Więc nie polemizujesz z tym, co napisał.

Autor:  jotef [ Wt sie 20, 2019 12:49 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

mareta napisał(a):
jotef napisał(a):
To prawda, że mniejszym złem jest masturbacja, niż zdrada żony. . To bardzo pomocne.

To większe zło, tamto mniejsze,według jakiej miary?

Zacytowałaś mnie nieuczciwie, bo w ten sposób, jakobym napisał, że masturbacja jest pomocna. A przecież słowa "to bardzo pomocne" odnosiły się do spowiedzi. Napisałem: "Spowiedź z takich rzeczy to upokorzenie, które sprawia, że człowiek nawet gdy sika, czuje się nieswojo. To bardzo pomocne."

Autor:  mareta [ Śr sie 21, 2019 11:24 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

jotef napisał(a):
Zacytowałaś mnie nieuczciwie, bo w ten sposób, jakobym napisał, że masturbacja jest pomocna. A przecież słowa "to bardzo pomocne" odnosiły się do spowiedzi. Napisałem: "Spowiedź z takich rzeczy to upokorzenie, które sprawia, że człowiek nawet gdy sika, czuje się nieswojo. To bardzo pomocne."


Przepraszam, :bukiet: rzeczywiście, niefortunnie wyszło. Skracając wypowiedzi, postaram się bardziej uważać.

Autor:  Esjot [ Cz wrz 05, 2019 4:12 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Tego nie wolno, tego nie wolno, tamtego też nie wolno. Wszędzie zakazy, nakazy i ostrzeżenia.

W tym temacie można by było porozumiewać się za pomocą znaków drogowych.

Autor:  Barney [ Cz wrz 05, 2019 4:49 pm ]
Tytuł:  Re: Grzechy seksualne w małżeństwie - trudne pytania

Biedny Dociekliwy! Nie wiedział, że katolicy nie powinni grzeszyc... tyle lat, a ciągle te zakazy...

Strona 29 z 30 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/