Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 14, 2020 6:59 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
joannaa napisał(a):
Nie no, ja mysle, ze zona po prostu sieboi. Motor to jest takie specyficzne hobby, ze moze byc bardzo niebezpieczne. Mysle, ze glownie o to chodzi.



Mądrze napisane i mądrą ma żonę.
Chłopie, weź się w garść i słuchaj żonki, małżeństwo to nie narzeczeństwo, miłość wymaga poświęcenia i wyrzeczenia :) Przerzuć się na rower, jakiś z silnikiem kurka spalinowym, kup żonie też model i razem jeździjcie :)

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


Śr lip 27, 2016 11:03 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:04 pm
Posty: 508
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
paniczdomi napisał(a):
mądrą ma żonę.

Antek11 napisał(a):
Żona twierdzi że rozbiję przez to małżeństwo, że jeśli pojadę to mam już nie wracać


Śr lip 27, 2016 11:23 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
pachura napisał(a):
paniczdomi napisał(a):
mądrą ma żonę.

Antek11 napisał(a):
Żona twierdzi że rozbiję przez to małżeństwo, że jeśli pojadę to mam już nie wracać


wybacz, tego nie doczytałem :)
Może jednak żona się tak martwi mocno, że ma już zszarpane nerwy do cna i czasami tak mówi, a może mówi mądrze - rozłąka na jakiś czas zrobi dobrze, jak mąż będzie musiał sobie sam ugotować i doceni wartość żony, to i motor odstawi na bok na jakiś czas, bo motor nie gotuje, nie pierze, nie przytuli jak smutno i tak dalej?
Z całym szacunkiem, panowie kurdę, jako facet też mam swoje pasje i hobby, ale tak sytuacji nie można stawiać.

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


Śr lip 27, 2016 1:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
paniczdomi napisał(a):

Może jednak żona się tak martwi mocno, że ma już zszarpane nerwy do cna i czasami tak mówi, a może mówi mądrze - rozłąka na jakiś czas zrobi dobrze, jak mąż będzie musiał sobie sam ugotować i doceni wartość żony, to i motor odstawi na bok na jakiś czas, bo motor nie gotuje, nie pierze, nie przytuli jak smutno i tak dalej?[


A skąd pomysł że Antek11 nie gotuje i nie pierze? ;)
I chyba nie doczytałeś też o calej sytuacji, spójrz jeszcze raz na pierwszy wpis Antka11, i zrób to spokojnie.

paniczdomi napisał(a):

Z całym szacunkiem, panowie kurdę, jako facet też mam swoje pasje i hobby, ale tak sytuacji nie można stawiać.


Z całym szacunkiem, kurde, rozumiemy, i ja osobiście nadal uważam ze stawianie sytuacji tak jak to uczyniła żona Antka11 nie jest ani mądre ani dojrzałe ani w ogóle nie prowadzi donikąd, jest tylko nieładnym szantażem emocjonalnym, bronią którą najcześciej posługują się osobniki infantylne. Ale ja tej kobiety osądzac nie chcę bo jej nie znam, piszę o tym jej konkretnym zachowaniu.

I jakżeż, do krocset, miał Antek11 zakomunikowac żonce pomysł wyjazdu na motorze za granicę, jak nie w ten sposób iż oznajmił co zamierza? :roll: :?

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Śr lip 27, 2016 2:25 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt lip 19, 2016 10:58 am
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
No cóż, ile osób tyle opinii. Ostatecznie myślę, że za jakiś niedługi czas wrócę do rozmowy z żoną i tematu mojego wyjazdu. Narazie odpuściłem, ale nie zrezygnowałem ze swego marzenia, bo wiem że nie da mi to spokoju . Może zastosowałem złą taktykę przy rozmowie o swoim marzeniu i planie ale z drugiej strony zbliżam się powoli do 40 i do tej pory oprócz jednego dwudniowego wyjazdu nigdy nie opuszczałem małżonki na dłużej... Wydaje mi się że reakcja na mój pomysł była mocno przesadzona a straszenie pakowaniem toreb to chyba faktycznie szantaż emocjonalny i to taki, który poskutkował bo zacząłem się czuć winny. Trudno utrzymywać zdrowe stosunki na bazie takich zachowań więc powrócę do rozmowy z innym podejściem i zobaczymy co z tego wyniknie. Myślę, że gdybym zamiast wyprawy motocyklowej powiedział, że jadę na kilka dni na ryby to reakcja byłaby podobna. Pożyjemy, zobaczymy ale jestem dobrej myśli.


Cz lip 28, 2016 1:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 2899
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
Antek11 napisał(a):
No cóż, ile osób tyle opinii. Ostatecznie myślę, że za jakiś niedługi czas wrócę do rozmowy z żoną i tematu mojego wyjazdu. Narazie odpuściłem, ale nie zrezygnowałem ze swego marzenia, bo wiem że nie da mi to spokoju . Może zastosowałem złą taktykę przy rozmowie o swoim marzeniu i planie ale z drugiej strony zbliżam się powoli do 40 i do tej pory oprócz jednego dwudniowego wyjazdu nigdy nie opuszczałem małżonki na dłużej... Wydaje mi się że reakcja na mój pomysł była mocno przesadzona a straszenie pakowaniem toreb to chyba faktycznie szantaż emocjonalny i to taki, który poskutkował bo zacząłem się czuć winny. Trudno utrzymywać zdrowe stosunki na bazie takich zachowań więc powrócę do rozmowy z innym podejściem i zobaczymy co z tego wyniknie. Myślę, że gdybym zamiast wyprawy motocyklowej powiedział, że jadę na kilka dni na ryby to reakcja byłaby podobna. Pożyjemy, zobaczymy ale jestem dobrej myśli.

Popracujcir nad umiejetnoscia rozmowy. Polecam jakies wspolne rekolekcje w formie dialogu malzenskiego i nauczcie sie sluchac wzajemnie bez tego ani rusz. Odkladanie w czasie niczego nie zmieni bo zona bedzie myslala ze juz po problemie i powrot tematu ponownie wzbudzi w niej taka sama reakcje. Co innego wrocic do rozmowy po wspolnych warsztatach z dialogu malzenskiego


Cz lip 28, 2016 5:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7023
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
Gdyby był tutaj mądry terapeuta małżeński, poprosiłabym go, aby napisał więcej o umiejętności rozmowy, gdy jedna osoba ma pragnienie, żeby od lat zrealizować swoje marzenie, a druga bez większych ceregieli, oznajmia, że jeśli to pragnienie zrealizuje to może się wynosić z domu, i nie próbuje takiej pozycji obronić rozsądnymi argumentami. Jak tutaj wyjść z impasu, jeśli obie strony uważają, że zgodzenie się rozwiązaniem drugiej strony jest równoważne z pewnym "uśmierceniem" siebie. Myślę, że zwykle ustąpi ta strona, która dla "świętego spokoju domowego" ulegnie osobie silniejszej i bardziej przekonanej o racji bytu swojego zdania. Uważam, że jeśli nie ma dodatkowych ustaleń, jest to fatalne rozwiązanie na dłuższą metę! Jak mądrzy terapeuci uczą rozmowy na temat porozumienia w sprawie tego, że mąż coś bardzo lubi, a żona tego bardzo nie lubi? Wyobrażam sobie to tak, że jedna strona ustępuje ze swoim zdaniem w tej spornej sprawie, jednocześnie strony dochodzą do porozumienia, że druga strona ustąpi w innej spornej sprawie. Można w ten sposób zachować pewien balans i w jakiś sposób uniknąć poczucia u obojga, że ich potrzeby są ignorowane, czy zbywane. Wracając do spr. z wyjazdem motorowym, można byłoby z niego zrezygnować, pod warunkiem, że żona zgodzi się np. pomalować mieszkanie w ulubionych kolorach męża (oczywiście o ile dla niego kolory są istotne). ;)


Cz lip 28, 2016 8:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 2899
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
Brandeisbluesky napisał(a):
Gdyby był tutaj mądry terapeuta małżeński, poprosiłabym go, aby napisał więcej o umiejętności rozmowy, gdy jedna osoba ma pragnienie, żeby od lat zrealizować swoje marzenie, a druga bez większych ceregieli, oznajmia, że jeśli to pragnienie zrealizuje to może się wynosić z domu, i nie próbuje takiej pozycji obronić rozsądnymi argumentami. Jak tutaj wyjść z impasu, jeśli obie strony uważają, że zgodzenie się rozwiązaniem drugiej strony jest równoważne z pewnym "uśmierceniem" siebie. Myślę, że zwykle ustąpi ta strona, która dla "świętego spokoju domowego" ulegnie osobie silniejszej i bardziej przekonanej o racji bytu swojego zdania. Uważam, że jeśli nie ma dodatkowych ustaleń, jest to fatalne rozwiązanie na dłuższą metę! Jak mądrzy terapeuci uczą rozmowy na temat porozumienia w sprawie tego, że mąż coś bardzo lubi, a żona tego bardzo nie lubi? Wyobrażam sobie to tak, że jedna strona ustępuje ze swoim zdaniem w tej spornej sprawie, jednocześnie strony dochodzą do porozumienia, że druga strona ustąpi w innej spornej sprawie. Można w ten sposób zachować pewien balans i w jakiś sposób uniknąć poczucia u obojga, że ich potrzeby są ignorowane, czy zbywane. Wracając do spr. z wyjazdem motorowym, można byłoby z niego zrezygnować, pod warunkiem, że żona zgodzi się np. pomalować mieszkanie w ulubionych kolorach męża (oczywiście o ile dla niego kolory są istotne). ;)

Wydaje mi sie to troche takie licytowanie kto wiecej, dła, kto wiecej zrobił kto wiecej poświecił. Milosc przeciez musi być bezinteresowna. Chrystus idąć na śmierć krzyzowa nie oczekiwał wdziecznosci za to ale zrobił to włsnie z miłości.

"Miłość, która jest go­towa na­wet od­dać życie, nie zginie. "


Cz lip 28, 2016 9:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7023
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
Cytuj:
Wydaje mi sie to troche takie licytowanie kto wiecej, dła, kto wiecej zrobił kto wiecej poświecił. Milosc przeciez musi być bezinteresowna. Chrystus idąć na śmierć krzyzowa nie oczekiwał wdziecznosci za to ale zrobił to włsnie z miłości.


Lepiej tak nie myslec, ze to licytowanie. Jest to raczej partnerskie i praktyczne podejcie do spraw, ktore sie faktycznie dzieja w malzenstwach. Oczywiscie, autor watku moglby zaproponowac zonie, by zachowywala sie jak Jezus, ale mysle, ze ona by tego nie zrozumiala.


Cz lip 28, 2016 10:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
sachol napisał(a):

Wydaje mi sie to troche takie licytowanie kto wiecej, dła, kto wiecej zrobił kto wiecej poświecił. Milosc przeciez musi być bezinteresowna. Chrystus idąć na śmierć krzyzowa nie oczekiwał wdziecznosci za to ale zrobił to własnie z miłości.

"Miłość, która jest go­towa na­wet od­dać życie, nie zginie. "


Tiaaaaaaaaaaa, oddac życie a tu raptem o motocykl chodzi ;)

Najlepiej tak cytat z grubej rury.

Brandeisbluesky napisał(a):
Myślę, że zwykle ustąpi ta strona, która dla "świętego spokoju domowego" ulegnie osobie silniejszej i bardziej przekonanej o racji bytu swojego zdania. Uważam, że jeśli nie ma dodatkowych ustaleń, jest to fatalne rozwiązanie na dłuższą metę!


Widzę to podobnie, i tak to pewnie będzie i w tym przypadku.
Generalnie, do kompromisu dochodzą łatwiej osoby o łągodnym charakterze, a co ważniejsze, chcące ów kompromis osiągnąc a nie tylko buńczucznie przewalczyc swoje i zatknąc flagę zwycięzcy.

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Pt lip 29, 2016 9:13 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 436
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
Antek11 napisał(a):
No cóż, ile osób tyle opinii. Ostatecznie myślę, że za jakiś niedługi czas wrócę do rozmowy z żoną i tematu mojego wyjazdu. Narazie odpuściłem, ale nie zrezygnowałem ze swego marzenia, bo wiem że nie da mi to spokoju . Może zastosowałem złą taktykę przy rozmowie o swoim marzeniu i planie ale z drugiej strony zbliżam się powoli do 40 i do tej pory oprócz jednego dwudniowego wyjazdu nigdy nie opuszczałem małżonki na dłużej... Wydaje mi się że reakcja na mój pomysł była mocno przesadzona a straszenie pakowaniem toreb to chyba faktycznie szantaż emocjonalny i to taki, który poskutkował bo zacząłem się czuć winny. Trudno utrzymywać zdrowe stosunki na bazie takich zachowań więc powrócę do rozmowy z innym podejściem i zobaczymy co z tego wyniknie. Myślę, że gdybym zamiast wyprawy motocyklowej powiedział, że jadę na kilka dni na ryby to reakcja byłaby podobna. Pożyjemy, zobaczymy ale jestem dobrej myśli.

Wczoraj papież Franciszek mówił o małżeństwie z okna.
Motto: Proszę o pozwolenie, proszę o przebaczenie, dziękuję.

wiecej :-D

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Pt lip 29, 2016 11:45 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
Tak, te 3 magiczne słowa które tak wielu ludziom nie przechodzą przez gardło......

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Pt lip 29, 2016 11:54 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz gru 17, 2015 2:45 pm
Posty: 51
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
Cześć :)

jeśli można, kilka pytań pomocniczych:

1) Czy macie dzieci?
2) Czym się zajmuje żona w trakcie Twoich wyjazdów(tych sobotnich)
3) Jak stoicie z kasą (bez szczególów, tak ogólnie jest ok, czy ledwo ledwo)?
4) Jak wygląda u Was podzial obowiązków - czy zdarzalo Wam się o to klócić, któreś z Was czuje się niesprawiedliwie bardziej obciążone?
5) Czy żona ma jakieś swoje hobby?

Na koniec moje prywatne zdanie na temat samotnych wyjazdów malźonka raz na jakiś czas: uważam, że jest to bardzo zdrowe, potrzebne i o ile tylko nie ma jakichś bardzo poważnych okoliczności niesprzyjających(np. drastyczne braki w domowym budżecie) to należy wręcz drugą polówkę czasem wypchnąć z domu, żeby się trochę "przewietrzyla" ;)


Pt lip 29, 2016 10:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 04, 2009 3:20 am
Posty: 2982
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
Antek11 napisał(a):
No cóż, ile osób tyle opinii. Ostatecznie myślę, że za jakiś niedługi czas wrócę do rozmowy z żoną i tematu mojego wyjazdu. Narazie odpuściłem, ale nie zrezygnowałem ze swego marzenia, bo wiem że nie da mi to spokoju . Może zastosowałem złą taktykę przy rozmowie o swoim marzeniu i planie ale z drugiej strony zbliżam się powoli do 40 i do tej pory oprócz jednego dwudniowego wyjazdu nigdy nie opuszczałem małżonki na dłużej... Wydaje mi się że reakcja na mój pomysł była mocno przesadzona a straszenie pakowaniem toreb to chyba faktycznie szantaż emocjonalny i to taki, który poskutkował bo zacząłem się czuć winny. Trudno utrzymywać zdrowe stosunki na bazie takich zachowań więc powrócę do rozmowy z innym podejściem i zobaczymy co z tego wyniknie. Myślę, że gdybym zamiast wyprawy motocyklowej powiedział, że jadę na kilka dni na ryby to reakcja byłaby podobna. Pożyjemy, zobaczymy ale jestem dobrej myśli.

Mhm po ostatnim zdaniu, ze ona na ryby tez by nie puscila... jestes pewien, ze tylko o ten wyjazd chodzi? Moze problem jakis glebszy w ogole.

Gdyby mi maz zawsze chcial wyjezdzac na urlop sam, to bym uznala za,dziwne ale jesli czasem rzadko pojechalby na kilka dni gdzies,sam czy z kolega, to czemu nie?

_________________
Omnis sapientia a Deo venit


So lip 30, 2016 10:44 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 2899
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Żona a motocykl i wyjazdy. Rozterki duchowe.
ciekawe czy pojechał


Pn paź 24, 2016 7:47 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 62 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL