Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr wrz 18, 2019 7:43 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 Wyjazd na misję 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 1959
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyjazd na misję
Brandeisbluesky napisał(a):
(...)

To niesamowite, że ta relacja trawa już tyle lat. zxasqw, jak Ty wytrzymałeś z nią tyle lat?

Hmmm..., może jest zakochany... :?:


Śr lip 10, 2019 6:26 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1691
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyjazd na misję
Arwena napisał(a):
Brandeisbluesky napisał(a):
(...)

To niesamowite, że ta relacja trawa już tyle lat. zxasqw, jak Ty wytrzymałeś z nią tyle lat?

Hmmm..., może jest zakochany... :?:

Raczej uzależniony


Śr lip 10, 2019 8:22 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 1959
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyjazd na misję
Zakochanie bardzo jest podobne do tego co napisałaś.


Śr lip 10, 2019 8:46 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12931
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyjazd na misję
Trzeba szukać lęku lub jego braku. On godzi się na nierówne traktowanie, próbuje zasługiwać na jej miłość. Boi się wejść w otwartość i szczerość. Wycofuje się. Boi się utraty, więc wciąż czeka. Teraz jednak postanowił spojrzeć na sprawę oczami innych, bo zaczyna mieć wątpliwości.
Miłość podobna jest do poczucia bezpieczeństwa, dlatego są mylone. Miłość cierpliwa jest...uzależnienie też.


Śr lip 10, 2019 8:59 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6270
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyjazd na misję
merss napisał(a):
(...) Teraz jednak postanowił spojrzeć na sprawę oczami innych, bo zaczyna mieć wątpliwości.
Miłość podobna jest do poczucia bezpieczeństwa, dlatego są mylone. Miłość cierpliwa jest...uzależnienie też.


To nie jest od 'teraz' tylko od czasu, kiedy zaczął pisać o tej dziewczynie na forum. :-D Wątpliwości zawsze miał, zawsze je zgłaszał. Nie próbuję go nawet odciągać od niej, bo to nie ma sensu. Po prostu niektóre osoby jakoś dziwnie tolerują, jak się je tak traktuje, i nawet jak przejrzą a oczy, to na krótki czas. Są jakby na stałe pod urokiem tej osoby, bo samo zakochanie podobno mija po paru latach (chyba nawet sama pisałaś, że u mężczyzn jest to czas potrzebny na spłodzenie i odchowanie dziecka, a kobieta ma wtedy czas na stworzenie bardziej solidnych podwalin długotrwałej relacji).


Śr lip 10, 2019 12:58 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12931
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wyjazd na misję
Czytam górne forum wyrywkowo i nie zawsze wracam do całości pisania danej osoby. Tak było i tym razem; po prostu w locie przeczytałam i na tej podstawie napisalam. To prawda, im więcej mamy danych, tym opinia trafniejsza, ale to opinia na podstawie 'zeznań' jednej strony. :)
Miłości jednak w tym nie widzę nawet milimetra. Ponoć małżeństwo uzależnia, ale jeśli fundamentem jest miłość, niech sobie uzależnia. Neurofizjolodzy lokalizują ośrodek miłości (w zasadzie chodzi o biologiczną miłość, czyli zauroczenie) tuż przy ośrdku uzależnień i im wychodzi uzależniające małżeństwo. Na szczurach nie udało się chyba przetestować, bo u nich i monogamia i poligamia, w zalezności od rasy. :-D

A z tymi wyjazdami na misje to różnie bywa. Pewna Czeszka, którą spotkałam na wakacjach opowiadała mi, że będąc osobą niewierzącą (pochodzi z rodziny ateistycznej), zareczoną dwudziestolatką postanowiła sprawdzić się jako wolontariuszka. Narzeczony (ateista) chciał jej towarzyszyć, ale postanowiła, że chce sama (bardzo energiczna osoba, tak ją odbierałam). W Czechach nie znalazła punktu rekrutacyjnego, więc ją odesłano do Polski. Miala przejść wielomiesięczne szkolenia. Ta młoda ateistka trafiła jednak zamiast na szkolenie wolontariatu, do zakonnic, które też wyjeżdżały na misje. ktoś coś pokręcił. U zakonnic się jej spodobało i postanowiła z nimi zostać i przygotowywać się do wyjażdu, ucząc się przede wszystkim języka. Wysłano ją, o ile pamiętam, do Hiszpanii. Zanim wyjechała to się nie tylko nawróciła, ale i została w końcu zakonnicą - franciszkanką. Strasznie się jej prawdy teologiczne myliły, ustawiała mnie równo (rozmawiałyśmy sobie na plaży w Dźwirzynie), ale machnęłam ręką. Oberwałam jeszcze za to, że u nas podają jej na posiłki u zakonnic lepsze jedzenie niż gdzieś w Andach, gdzie jada w święta skromniej oraz za to, że to niesprawiedliwe, by w Polsce było tak dużo ksęży, że trzech koncelebruje mszę a oni widzą księdza raz na 9 miesięcy. Polacy nie doceniają tego co mają skwitowała. Powiedziala mi też, że to polskie siostry zakonne ją ubrały, bo przyjechała w pocerowanej spódnicy. Ta kobieta wulkan odnalazła swe miejsce na ziemi tam w górach, w surowym klimacie i spartańskich warunkach życia.
To jest kobieta!


Śr lip 10, 2019 1:30 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL