Dyskusje na 'Katoliku'
https://www.dyskusje.katolik.pl/

Staropanieństwo a pragnienie małżeństwa - jak udźwignąć... ?
https://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?f=17&t=30123
Strona 5 z 5

Autor:  sachol [ Cz sie 22, 2019 11:32 am ]
Tytuł:  Re: Staropanieństwo a pragnienie małżeństwa - jak udźwignąć.

Wespecjan napisał(a):
Brandeisbluesky napisał(a):

Kto wie czy ci księża udzielajacy ślubów katolickim parom, które nie powinny tego otrzymać nie przyniają się do ich rozwodów.

Ksieża sa oklamywani, ludzie klamia w protokołach przedmałzenskich bo nie mozna dostac ślubu dopuszczajac rozwod. Twierdzenie ze to kaplani sa winni rozwoda to spore nadużycie.

Autor:  Wespecjan [ Cz sie 22, 2019 11:37 am ]
Tytuł:  Re: Staropanieństwo a pragnienie małżeństwa - jak udźwignąć.

Brandeisbluesky napisał(a):
Teraz pewnie wszyscy będą myśleć, ze najwięcej używał sobie Jeffrey Epstein, ale ponieważ wiadomo jak skończył, to nie ma czego zazdrościć, raczej można z politowaniem pokiwać głową.
Epstein nie żyje, nie dlatego że sobie używał, tylko bo za dużo było w to zamieszanych osob. Tutaj możesz zobaczyć opinię o śmierci Epsteina od byłego oficera CIA, też żyda zresztą:
https://youtu.be/G3zrc-8_Bsk?t=25

sachol napisał(a):
Ksieża sa oklamywani, ludzie klamia w protokołach przedmałzenskich bo nie mozna dostac ślubu dopuszczajac rozwod. Twierdzenie ze to kaplani sa winni rozwoda to spore nadużycie.
Kapłan robi to na co mu pozwalają kościelne procedury. A pozwalają na dużo, więc postuluje by te procedury zaostrzyć. Tak, przy okazji, przecież bardzo łatwo poznać nawet katolikowi świeckiemu po paru rozmowach a nawet jednej, czy ten człowiek jest katolikiem praktykującym czy katolikiem januszowym, a co dopiero księdzu.

Autor:  sachol [ Cz sie 22, 2019 11:50 am ]
Tytuł:  Re: Staropanieństwo a pragnienie małżeństwa - jak udźwignąć.

Wespecjan napisał(a):
Brandeisbluesky napisał(a):
Teraz pewnie wszyscy będą myśleć, ze najwięcej używał sobie Jeffrey Epstein, ale ponieważ wiadomo jak skończył, to nie ma czego zazdrościć, raczej można z politowaniem pokiwać głową.


sachol napisał(a):
Ksieża sa oklamywani, ludzie klamia w protokołach przedmałzenskich bo nie mozna dostac ślubu dopuszczajac rozwod. Twierdzenie ze to kaplani sa winni rozwoda to spore nadużycie.
Kapłan robi to na co mu pozwalają kościelne procedury. A pozwalają na dużo, więc postuluje by te procedury zaostrzyć. Tak, przy okazji, przecież bardzo łatwo poznać nawet katolikowi świeckiemu po paru rozmowach a nawet jednej, czy ten człowiek jest katolikiem praktykującym czy katolikiem januszowym, a co dopiero księdzu.

Nie sadze, bo ocenie nie podlega czy ktos jest katolikiem januszowym czy nie jest zwlaszcza w miastach gdzie ksiadz nie ma ponecia o ludziach w parafii a jak formanosci spelnil i wszysto co potrzeba do slubu spelnil i odpowiada w zgodzie z wymogami nawet jesli kamie ksiedza to kaplan nnie ma podstaw do odmowy Sakramentu. Wszystko spada na sumienie czlowieka taka prawda.
Zaostrzenie wymagan moglo by pomoc choc niekoniecznie, znam chlopaka co specjalnie chrzest porzyjal po to aby wziac slub koscielny bo narzeczona chciala. Chodzil na katechizacje z conajmniej rok ale tuz po chrzscie w Wigilie Paschalna juz na Mszy sw w kolejnym.tygodniu go nie widzieli i tyle po tych wszystkich ceregielach

Autor:  Wespecjan [ Cz sie 22, 2019 12:06 pm ]
Tytuł:  Re: Staropanieństwo a pragnienie małżeństwa - jak udźwignąć.

sachol napisał(a):
Zaostrzenie wymagan moglo by pomoc choc niekoniecznie, znam chlopaka co specjalnie chrzest porzyjal po to aby wziac slub koscielny bo narzeczona chciala. Chodzil na katechizacje z conajmniej rok ale tuz po chrzscie w Wigilie Paschalna juz na Mszy sw w kolejnym.tygodniu go nie widzieli i tyle po tych wszystkich ceregielach
Nigdy nie wyeleminujesz 100% nieodpowiednich do sakramentów.

Autor:  pandzia [ So sie 24, 2019 2:19 am ]
Tytuł:  Re: Staropanieństwo a pragnienie małżeństwa - jak udźwignąć.

Dziękuję za głosy wszystkich, za materiały i cytaty.

Jeśli ktoś mógłby napisać o swoim przeżywaniu samotności, o przejściu od buntu do akceptacji, o błogosławieństwie samotności, to jeszcze chętnie poczytam.
Ja nie chcę powielać schematu nieudanych relacji, zaś naprawienie tego mnie przerasta. Samotność, którą czuję jest bardzo bolesna i paraliżująca, i nie za bardzo wiem, jak ją ogarnąć, żeby móc się skupić na nauce i nie dać depresji. Chciałabym mieć nadzieję, że to co jest taką klęską w moim życiu, może mieć jakieś dobre strony albo przynajmniej szansę na pojawienie się dobra.

Autor:  merss [ So sie 24, 2019 7:42 am ]
Tytuł:  Re: Staropanieństwo a pragnienie małżeństwa - jak udźwignąć.

Nie ma problemu, gdy samotność przyjmuje się jako dar. Jeśli natomiast człowiek tego nie potrafi, bo ma inne widzenie swego powołania i chce oprzeć siebie na innej osobie, pozostaje drogą nieszczęścia i prowadzi ku depresji, bo zyje w wewnętrznym buncie. Ten bunt może przekierować na Boga, widzi w nim tego co 'musi' w stosunku do mnie. Należy jednak rozeznać dlaczego poprzednie związki kończyły się fiaskiem. W czym tkwi to, że dokonuję złych wyborów, wchodzę w toksyczne relacje. Jeśli tego zranienia nie da się naprawić, należy to przyjąć. Niektórym ludziom zdrowie przeszkadza w osiągnięciu zbawienia. Dla Pawła było korzystne, że towarzył mu oścień. Po okresie buntu powinno się wejść głęboko w swoje uwarunkowania psychiczne i tam znaleźć odpowiedź.

Autor:  sachol [ So sie 24, 2019 9:12 am ]
Tytuł:  Re: Staropanieństwo a pragnienie małżeństwa - jak udźwignąć.

Podstawą to pozbyć sie myślenia ze małżeństwo da nam pełnie szczęścia i jest istną idylla bez ktorego mozemy sie pograżyć w depresji.
Jak to mawiała pani Półtawska małżeństwo to twarda robota. Najlepsza szkola umierania dla siebie i swoich prqgnien dla wspolnego dobra aby dalo sie wspolnie zyc. Ja czasem tesknie za zycie smotnym gdzie mialam wiecej czasu, sama o sobie decydowalam itd

Autor:  Brandeisbluesky [ So sie 24, 2019 10:06 pm ]
Tytuł:  Re: Staropanieństwo a pragnienie małżeństwa - jak udźwignąć.

Wespecjan napisał(a):
Brandeisbluesky napisał(a):
Teraz pewnie wszyscy będą myśleć, ze najwięcej używał sobie Jeffrey Epstein, ale ponieważ wiadomo jak skończył, to nie ma czego zazdrościć, raczej można z politowaniem pokiwać głową.
Epstein nie żyje, nie dlatego że sobie używał, tylko bo za dużo było w to zamieszanych osob. Tutaj możesz zobaczyć opinię o śmierci Epsteina od byłego oficera CIA, też żyda zresztą:
https://youtu.be/G3zrc-8_Bsk?t=25



Jeszcze okaże się, że "zabili go i uciekł." :idea:

Autor:  sachol [ N sie 25, 2019 9:11 am ]
Tytuł:  Re: Staropanieństwo a pragnienie małżeństwa - jak udźwignąć.

pandzia napisał(a):
Dziękuję za głosy wszystkich, za materiały i cytaty.


Ja nie chcę powielać schematu nieudanych relacji, zaś naprawienie tego mnie przerasta. Samotność, którą czuję jest bardzo bolesna i paraliżująca, i nie za bardzo wiem, jak ją ogarnąć, żeby móc się skupić na nauce i nie dać depresji. Chciałabym mieć nadzieję, że to co jest taką klęską w moim życiu, może mieć jakieś dobre strony albo przynajmniej szansę na pojawienie się dobra.

Współmałżonek jako osoba najbliższa jest Cie w stanie zranić stokroc bardziej anizeli cierpienie wynikajace z samotności. Dlatego miłość to zgoda na śmierć

Strona 5 z 5 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/