Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz wrz 24, 2020 11:44 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 378 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 21, 22, 23, 24, 25, 26  Następna strona
 Neurotyk, neurotyczka? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Sansevieria napisał(a):
że nikt nie jest wolny od jakiejś niedojrzałości jako drugi wniosek.
Myślę, że tak.

Cytuj:
Czyli, jeśli dobrze odczytalam, wyszło Ci, szary, że "z neurotykiem należy postępować jak z dzieckiem"?
Szczerze mówiąc to nie wiem (jak to może się skończyć). Ale uważam, że jest w tym coś inspirującego. Więc z grubsza rzecz biorąc niech będzie, że tak. Uwzględniając takie niuanse, jak to że postępowanie w stosunku do dzieci jest zmienne w zależności od ich wieku i stopnia dojrzałości, ewoluuje od opiekuńczości poprzez partnerstwo do zależności :-P


Wt mar 25, 2014 5:20 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 12:28 pm
Posty: 677
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Co jak się może skończyć? Takie postępowanie "jak z dzieckiem"?
Odpowiedź brzmi - to zależy od (...tu wpisujemy bardzo dużo różnych rzeczy).
Może sie skończyć fatalnie oraz może całkiem nieźle. :)
Jest taka koncpcja, że "od neurotyka lepiej jak najdalej". Ale pojawiają się w naszym życiu osoby neurotyczne z którymi z różnych powodów jakąś relację musimy utrzymywać. Nawet jeśli przyjąć, że wyżej wskazana koncepcja jest słuszna, i tak w realnym życiu nie zawsze da się ją wdrożyć.


Wt mar 25, 2014 11:49 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2537
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Cytuj:
Jest taka koncpcja, że "od neurotyka lepiej jak najdalej". Ale pojawiają się w naszym życiu osoby neurotyczne z którymi z różnych powodów jakąś relację musimy utrzymywać. Nawet jeśli przyjąć, że wyżej wskazana koncepcja jest słuszna, i tak w realnym życiu nie zawsze da się ją wdrożyć.
Dobra koncepcja, ale zależy dla kogo. To podobnie jak z tą możliwością ograniczonego wyboru... Dalej nasuwa się szereg pytań "praktycznych". Kto to jest ten neurotyk, kto ocenia/decyduje i na podstawie jakich kryteriów, po osiągnięciu jakiego stopnia "natężenia" objawów jest groźny (tj. wystarczająco upierdliwy) i dla kogo. Czy w tych kwestiach jest jakiś szeroki konsensus. A co jeśli sami jesteśmy neurotykami, mamy sami siebie świadomie "wykluczyć" :wink:


Śr mar 26, 2014 3:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 22, 2005 11:05 am
Posty: 1495
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
szary napisał(a):
]Dobra koncepcja, ale zależy dla kogo. To podobnie jak z tą możliwością ograniczonego wyboru... Dalej nasuwa się szereg pytań "praktycznych". Kto to jest ten neurotyk, kto ocenia/decyduje i na podstawie jakich kryteriów, po osiągnięciu jakiego stopnia "natężenia" objawów jest groźny (tj. wystarczająco upierdliwy) i dla kogo. Czy w tych kwestiach jest jakiś szeroki konsensus. A co jeśli sami jesteśmy neurotykami, mamy sami siebie świadomie "wykluczyć" :wink:

Zgadzam się z Tobą.
Jeśli jesteś dobrym rodzicem to będziesz i dobrym partnerem dla neurotyka :)

_________________
Prz 3, 5-6


Śr mar 26, 2014 3:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1882
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Nerwica jest pewnym cofnieciem sie w rozwoju czlowiek sie nie rozwija tylko cofa.Mnie jak chorowalam na nerwice uwazalam za kompletne dziecko np nagle czlowiek sam boi sie wychodzic z domu, albo potrzebuje posieszenia jak male dziecko, nerwice sa czesto odchorowywaniem wczesniejszej nad wyraz samodzielnosc pozniej to sie na czlowieku odbija okazuje sie, ze sie przeliczyl i staje sie jak male dziecko, wcale nie mowie tutaj o okresie dorastania kiedy nastolatki po prostu infaltynieja jest to kolejny krok do samodzielnosci i niezaleznosc...czasami osoba neurotyczna wlasnie ma jakies braki milosci z dziecinstwa i potrzebuje takiego traktowania, choroba nerwica tez powoduje pewna ckliwosc takie osoby bardzo szybko i czesto angazuja sie emocjionalnie kiedy ktos okaze im nawet najmniejsze zainteresowanie, nerwica jest po prostu pewna niedojrzaloscia emocjionalna, rowniez patrzenie na zycie przez emocje.Mnie bardzo szybko pomogla terapia w nerwicy gdyz jednym z jej objawow mialam fobie spoleczna juz po paru spotkaniach nauczylam i zmienilam relacje z ludzmi sama terapia grupowa dzialala terapetycznie gdyz pozwolila mi zawrzec nowe znajomosci przenosilam je pozniej na zycie osobiste.Teraz pomogla mi zywy rozaniec tez przenioslam te znajomosc na moje osobiste zycie i ta grupa jest odzwierciedleniem grupy rozancowej tak jest ze projektujemy swoimi kontaktami rodzinnymi osobistymi w swoim zyciu.Co do dzieci wykazuja sie one duza zaleznoscia od rodzicow tak samo neurotycy sa bardzo czesto pouzalezniani od roznych osob i z jednej strony lakna tego jak powietrze a z drugiej strony tej zaleznosci nie lubia i odrzucaja innych.U mnie nerwica byla spowodowana bardzo duzo samodzielnoscia i niezaleznoscia w latach szkolnych pozniej coraz bardziej stawalam sie pouzalezniana od ludzi i bezradna po prostu musialam te niezaleznasc odchorowac...w wieku szkolnym sama chodzilam do lekarza zalatwialam sprawy urzedowe wszystcy podziwiali mnie jaka jeste samodzielna jak sie okazalo do czasu...

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


Śr mar 26, 2014 4:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1882
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Jeszczenchcialam dodac, ze nerwica czesto to nie choroba to po ptostu podlosc charaktery ktora sie na czlowieku msci ...

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


Śr mar 26, 2014 4:51 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 12:28 pm
Posty: 677
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Wcale nie jestem przekonana czy jest to dobra koncepcja tak w pełni. Relacje z osobami neurotycznymi są trudne, ale też mogą byc niezmiernie twórcze i mozna się naprawdę wiele w nich nauczyć. Między innymi o sobie samym.

Szary, jest oczywiste że tak naprawdę to zawsze jest ten konkretny człowiek, jakis konkretny układ w realnym życiu...dlatego tak trudno jest rozmawiać o neurotykach "ogólnie".

Kiedy neurotyk jest "groźny" odpowiedź jasna - zależy dla kogo i w jakiej sytuacji. Bo, jak to w każdej relacji - są dwie strony, jest akcja i reakcja. Zachowanie dla jednej osoby "nie do wytrzymania" dla innej jest zaledwie lekko irytujace albo i obojętne. Co jednego zrani po drugim spłynie jak woda po gęsi.

Jednej rzeczy w praktycznych relacjach z neurotykiem z całą pewnością czynić nie należy - mówić bądź dawać takiej osobie jednoznacznie do zrozumienia, że się go/ją za neurotyka uważa. No chyba że sie ma zamiar doprowadzić do szybkiej eskalacji konfliktu, wtedy i owszem, bo efekt gwarantowany.


Śr mar 26, 2014 10:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1882
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Udzielam sie na forum nerwica i widze jak te osoby platonicznie zakochuja sie w swoich terapetach wszystko u nich wszystkie emocje sa dwa razy intensywniejsze, czesto sa tez bardzo od swoich terapetow pouzalezniani i wlasnie czesto u nich pojawia sie taka ckliwosc ja to rozumiem bo gdy w swojej chorobie bezradnieja szukaja wszedzie idealistycznych relacji , czesto marza o jakies niespelnionej milosci rycerzu na bialym koniu ktory wyrwie ich z manti, wlasnie ich cechy to idealizowanie, wszystko albo nic, perfekcionizm oni po prostu te uczucia projektuja na innych sa bardzo wymagajacy wobec siebie jednoczesnie choroba czesto nie pozwala im sie w pelni realizowac , sa pelni kompleksow, ktore w sobie z pasja pielegnuja.Ja tez taka wymagajacy wobec siebie bylam skupialam sie na tym czego nie mam, czego mi brakuje,jak napisala merss bylam przepelniona oycha wciaz porownywalam sie z innymi, jedni mieli to drudzi tamta gdy tak sie porownywalam skupialam sie na swoich wadach i gdy wszystko sumowalam okazalo sie ze wszystcy maja czegos wiecej wiecej urody, pieniedzy.Neurotyk musi sie nauczyc lagodnosci wobec siebie, wyjsc z porownywania sie z innymi i stawiania sobie nierealnych wymaga, musi po prostu zejsc z piedestalu przestac idealizowac , czesto ich elasna wrazliwosc im na to nie pozwala a wrazliwosc na nia skladaja sie dawne urazy i zranienia, w schizofreni tez ta wrazliwosc mi bardzo przeszkadza nie umiem jrj zaakxeptowac nie lubie jej u mnie doorowadzila do zachorowania na schizofrenie tzn kompletnego odlecenia i patrzenia kompletnie nierealnie z racji ze codziennie jestem narazona na przewrazliwiona wyzywajaca sie matke i apodycznego ojca tych urazow jedt we mnie bardzo duzo sprawilo to, ze jestem jak roza, delikatna, z kolcami, zamknieta w sobie.Wrazliwosc jest dobra cecha ake nadwrazliwosc naprawde potrafi uprzykszyc zycie czlowiek jest po prostu do realijow nie przystosowany, stoi z glowa w chmurzch i zaniedbuje codzienne zycie, to wszystko dzieje sie po urazach i zranieniach czlowiek zamyka sie w sobie gdyz nie chce sie konfrontowac z bolem , mysli, ze jak zamknie sie w sobie bedzie wrazliwy nikt go nie skrzywdzi a to wszystko to bol bardzo duzo bolu.

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


Śr mar 26, 2014 11:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1882
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Chodze teraz na kurs angielskiego, ktory ma mnie aktywowac spolecznie pojawilo sie podcz jego trwania masa lekow, ktore objawiaja sie wmawianiem sobie chorob, chodze na rekolekcje i na angielski i sytuacja troche mnie przerasta, pojawily sie rozne objawy nerwicowe jak scisniete gardlo nie moznosc przelknircia sliny, bardzo duzo nerwow i lekow kosztuje mnie ten kurs.Wmawialam sobie niedawno niedotlenienie teraz przewlekla chorobe obturakcyjna pluc do tego pojawila sie goraczka i czereienie sie twarzy, bardzo sir stresuje zarowno rekolekcjami jak i angielskim ciagle mysle, zeby to rzucic i polozyc sie do szpitala chce po prostu w ten sposob uciec.Kiedys chorowalam na fobie spoleczna i to sa chyba jej pozostalosci, ciagle sie zamartwiam i mam bardzo silne leki.Gdzies czytalam, ze stan podgoraczkowy moze byc takze na tle nerwowym ale ja od razy wyobrazam sobie najgorsze.Dodatkowo ostatnio bolala mnie watroba i goraczka moze byc takze z tego pwodu.Boje sie isc jutro do lekarza , teraz znowu leze sie z goraczka, trwa to juz tydzien.

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


N mar 30, 2014 8:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1882
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Ostatnio poruszyłam na terapi bardzo ważny probplem bardzo obawiam sie kontaktów społecznych oraz wycofuje się w nich.Zastanawiałam sie dlaczego tak się dzieje .Otóż projektuje swoje emocje związane z rodzicami to ,ze oni wyrzywają się na mnie codziennie sprawia ,że obawiam sie relalacji społecznych .Wiadomo ,że naze relacje rodzinne przenosimy na "podwórko".Co mnie zastanawoiło to co pisała jedna z uzytkowniczek forum ,że przemoc jest podobna do długoletniej niewoli i faktycznie tak jest człowiek jest marginalizowany ,spychany na dalszy plan faktycznie przypomina to niewole.Po buddysku powiedziałabym ,ze energie czyli stare negatywne emocje zalegają w moim ciele ,po katolicku ,że pospychałam je do podswiadomosci co warunkowało moje działania.Czuje jak teraz te emocje ,nastroje sie odrywają jak burzy się cały system który sie na tym opierał w końcu nie istnieje tylko psychologia ale równiez socjiologia czyli powiązania miedzyludzkie .Czuje jak ta cała konstukcja sie rozsypuje ,po buddysjku pracują mi coraz lepiej czakry a po katolicku po prostu zauwazyłam problem i on znika,transformuje się.Co jeszcze jedno obawiam sie kontaktów społecznych związku z molestowanie szczególnie partnerskich ,projektuje te emocje jak mnie skrzywdzono na codzienn na innych zarówno jak molestowana mnie dziewczyna i chłopak.

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


Pt maja 09, 2014 12:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
mindmonkey napisał(a):
Udzielam sie na forum nerwica i widze jak te osoby platonicznie zakochuja sie w swoich terapeutach, wszystko u nich, wszystkie emocje sa dwa razy intensywniejsze, czesto sa tez bardzo od swoich terapeutow pouzalezniani i wlasnie czesto u nich pojawia sie taka ckliwosc- ja to rozumiem bo gdy w swojej chorobie bezradnieja, szukaja wszedzie idealistycznych relacji


To zrozumiale, neurotykami bywaja najczesciej ludzie wrazliwi (NADwrazliwi chcialoby sie powiedziec) stad zranieni staja sie ckliwi i pragna czulosci, zrozumienia, owej slawetnej empatii a najczesciej dostaja to jedynie od zaufanych osob, jak wlasnie terapeuci.

mindmonkey napisał(a):
czesto marza o jakies niespelnionej milosci rycerzu na bialym koniu ktory wyrwie ich z manti, wlasnie ich cechy to idealizowanie, wszystko albo nic, perfekcionizm oni po prostu te uczucia projektuja na innych sa bardzo wymagajacy wobec siebie jednoczesnie choroba czesto nie pozwala im sie w pelni realizowac , sa pelni kompleksow, ktore w sobie z pasja pielegnuja.


Tak to wyglada, bardzo sie ciesze ze to rozumiesz!
Neurotycy uciekaja od prawdziwego zycia gdyz go nie akceptuja, czuja sie w nim zranieni, niezrozumiani a przeciez 'gdzies' musi byc ten fajny, mily swiat!

mindmonkey napisał(a):
Ja tez taka wymagajacy wobec siebie bylam skupialam sie na tym czego nie mam, czego mi brakuje,jak napisala merss bylam przepelniona pycha; wciaz porownywalam sie z innymi, jedni mieli to drudzi tamta gdy tak sie porownywalam skupialam sie na swoich wadach i gdy wszystko sumowalam okazalo sie ze wszystcy maja czegos wiecej wiecej urody, pieniedzy.


Przez porownywanie z innymi zawsze mozemy dojsc albo do kompleksow albo do pogardy dla nich.
Neurotyk nosi w sobie poczucie obnizonej wartosci totez wyobraza sobie ze wszyscy czy prawie wszyscy inni maja lepiej. Ze on(ona) w kazdej sytuacji, nawet tej obiektywnie dobrej z pewnoscia 'ma gorzej'.
Dochodzi tu tez nadwrazliwosc na oceny innych a ludzie czesto lubia podcinac innym skrzydla. Neurotyk zas laknie akceptacji bo uwaza sie za gorszego....

mindmonkey napisał(a):
Neurotyk musi sie nauczyc lagodnosci wobec siebie, wyjsc z porownywania sie z innymi i stawiania sobie nierealnych wymagan, musi po prostu zejsc z piedestalu przestac idealizowac , czesto ich wlasna wrazliwosc im na to nie pozwala a wrazliwosc na nia skladaja sie dawne urazy i zranienia,


Genialnie to sformulowalas, brawo!!! :brawo: :brawo: :brawo:

Tak- POKOCHAC SIEBIE.

Jaki to zmudny proces moge opowiedziec...

A potem zaczyna sie widziec wiecej.
Np. to ze inni wcale nie maja lepiej a nawet ze wielu mialoby mi czego zazdroscic ino o tym nie mowia.
Oraz ze stalem sie egoista ktory widzac w sobie ofiare ustawil sie na piedestale i zaczal uparcie szukac 'Eldorado' ktore nie istnieje.

W koncu- powracam do Boga. On mi jest oparciem.

On mowi: nie dam Ci Eldorado ale dam Ci sile abys mogl niesc swoj krzyz.

Kazdy go niesie, chce czy nie, nawet nieswiadom tego.
Kochaj zycie jakie jest i ciesz sie nim.
Nie uciekaj.
Zycie na ziemi jest tylko etapem ale pieknym etapem.
Ono ma sens!
Jak Ci smutno- pojedz do natury i spojrz jaki piekny swiat ofiarowalem Tobie w prezencie!


mindmonkey napisał(a):
tych urazow jest we mnie bardzo duzo- sprawilo to, ze jestem jak roza, delikatna, z kolcami, zamknieta w sobie. Wrazliwosc jest dobra cecha ale nadwrazliwosc naprawde potrafi uprzykrzyc zycie, czlowiek jest po prostu do realiow nie przystosowany, stoi z glowa w chmurach i zaniedbuje codzienne zycie, to wszystko dzieje sie po urazach i zranieniach czlowiek zamyka sie w sobie gdyz nie chce sie konfrontowac z bolem , mysli, ze jak zamknie sie w sobie bedzie wrazliwy nikt go nie skrzywdzi a to wszystko to bol bardzo duzo bolu.


Dokladnie tak!

To na pewno znasz (i Ty i inni) ale co szkodzi przypomniec:

„Panie, daj mi siłę, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi cierpliwość, abym zniósł to czego zmienić nie mogę i daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.”Fredrich Christoph Oetinger

Szczesc Boze!

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Wt maja 13, 2014 11:02 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1882
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Posty jednego użytkownika naprowadziły mnie że ja analizuje osoby jak napisał studiuje i pózniej wydaje mi się ,że ktos studiuje mnie niby pozorne ale czyzby to był az taki grzech chyba tak gdyz to jakas forma nieufnosci.Do tego cały czas mam problem z wyglądem nie wiem jak wyglądam nie mam tego swiadomosc ciagle szukam tego potwierdzenia czuje sie jak nie widzialna chciałabym zniknąć a to są skutki molestowanie ,poza tym pojawiła się u mnie jakas przedwczesna swiadomosc seksualna która jest anomalia do seksu ludzie powinni dorosnac psychicznie i fizycznie a u mnie jakos strasznie przejaskrawiona jest seksualnosc.Zupełnie jakbym za tym dotykiem tęskniłą albo go nie chciała nawet bym powiedziała forma uzależnienia.

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


Śr maja 28, 2014 4:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1882
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Czego nie lubie w sobie to straszniego niezdecydowania co pięć minut zmieniam zdanie na swoją droge życiową swoje wybory najprostrsza decyzja stanowi dla mnie ogromny problem jeszcze wiekszy wziecie za nia odpowiedzialnosci.czasami staram uczyc sie na błedach innych ludzi jak widze ,że np wybrali zła droga i jak się dla nich skończyło .Staram się obiektywnie spojrzec na swiat nie przez pryzmat zazdrosci ale realnie ocenic rzczywiscitosc,co mnie martwi ,że jestem daleko od domu chciałabym wrócic na łono rodzinnego gniazda czuje ze moja rodzina jest zaniedbana ale jestem od rodziny w sensie menatalnym bardzo daleko.Wiem ,że powinnam zaczac od tego bo jak mozna np kochac albo czcic innych ludzi kiedy sie własnej matki i ojca nie kocha albo nie szanuje jak w moim przypadku.Sczesliwa rodzina rodzi zdrowe relacje wiare i sukcesy od niej powinno sie zaczac majac mocne korzenie w rodzinie dopiero wtedy mozna zdobywac szczyty.

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


Śr cze 04, 2014 2:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1882
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Neurotyk, neurotyczka?
Przechodze u swojej terapetki terapie łączoną,skadającą się z dwóch elementów jedną z nich jest terapia humanistyczna.Co zauwazyłam ,ze niesamowicie powoli ta terapie mnie zmienia ,nawet mój sposób wysławiania się ,dykcja oraz sposób układania zdań się zmienił.Kiedys dużo czytałam ksiązki i byłam j.polskim zafascynowana ,dużo sprzedałam w bibliotekach terapia ta nie tylko pomaga mi odkryć stara siebie ale również rozwinać się pod względem humanitycznym.Poza tym uważam,że jestem uposledzona tzn byłam jak większosc społeczeństwa jest to tak zwane usposledzenie nabyte a ta terapia świetnie temu sprostowuje.Oprocz ten terapi przechodze także terapie behawioralną która juz jest zupełnie inna terapią/

terapie humanistyczne.

Terapeuci pracujący w nurcie humanistycznym kładą nacisk na samorealizację swojego Klienta (osoby poddawane terapii w tym nurcie są „klientami”, a nie „pacjentami”), poprzez wpływ na wzrost samoświadomości i akceptacji własnej osoby. Terapeuci humanistyczni skupiają się na:
a) teraźniejszości i przyszłości (a nie przeszłości jak terapeuci psychoanalityczni),
b) zastanawiają się nad aktualnymi uczuciami, nie doszukując się ich źródeł w okresie dzieciństwa,
c) myślach świadomych, a nie treściach nieświadomych,
d) odpowiedzialności za własne myśli, uczucia i działania, a nie odkrywanie ukrytych czynników sprawczych,
e) pobudzaniu rozwoju i dążeniu do spełnienia, a nie na leczeniu choroby.

Jedną z najważniejszych terapii humanistycznych jest terapia skoncentrowana na osobie Carla Rogera, a także terapia Gestalt Fritza Pearlsa.

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


Wt cze 10, 2014 8:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1882
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pchla
Moim zdaniem takie dziekowanie za choroby ma sens.Nawet jesli spojrzymy na takie dziekowanie z psychologicznego punktu widzeni. Psychologowie twierdza , ze zadna zmiana nie moze zajsc w czlowieku dopuki ten nie zaakceptuje tego jaki jest teraz.Takie dziekowanie nie jest niczym innym jak uznaniem choroby, przeciwnascia walki i checi zmiany.Kazda chec zmiany jest oporem, przeciwnie dzialajaca sila i nie moze wywolac zmiany tylko cierpienie i walke .Co mnie zaciekawilo gdy dalam na msze o wyzdrowienie ze schizfreni, ksiaz przeinaczyl moja intencje i napisal "Dla Malgorzaty o wytwanie w chorobie", poczatkowo sie wkurzylam gdyz chcialam bardzo wyzdrowiec a nie wytrwac, a teraz patrze, ze ksiadz dobrze napisal.Mozliwe, ze musze najpierw wytwac zeby wyzdrowiec a nie ciagle walczyc.Takie modlitwy dziekczynne nie sa rozpowszechnione jednak ja codziennie dziekuje Bogu od niedawna za choroby.

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


Cz cze 12, 2014 1:34 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 378 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 21, 22, 23, 24, 25, 26  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL