Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn lip 13, 2020 11:41 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
 Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podziału? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 01, 2011 9:14 pm
Posty: 212
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podziału?
W początkach kwietnia 4 roku p.n.e. w swym pałacu w Jerychu, dogorywał król Judei - Herod. Wszyscy dworzanie, zgromadzeni wokół łoża na którym leżał niedawny tyran, widzieli jak bardzo cierpiał. Pluł krwią i nie mógł wytrzymać cyklicznie pojawiających się bólów brzucha. Choroba, która go zaatakowała powoli niszczyła mu jelita i podbrzusze - wszystko to gniło i wydzielało nieprzyjemny zapach. Mimo to niedawno kazał stracić swych nadwornych lekarzy, gdy zalecili mu na bóle kąpiele w gorących źródłach jeziora Kalliore, znajdującym się za rzeką Jordan. Kąpiele te osłabiły go jeszcze bardziej i miast zmniejszyć ból - spotęgowały go. Nim jeszcze oddał ostatnie tchnienie, nakazał stracić sprawców zniszczenia złotego orła, wiszącego nad wejściem do Świątyni Jerozolimskiej - spalono ich żywcem kilkanaście dni wcześniej (13 marca 4 r. p.n.e.). Było ich prawie czterdziestu, wszyscy byli uczniami arcykapłana Świątyni - Mattiasza i innego członka Sanhedrynu zwanego - Judą. Młodzieńcy którzy ściągnęli orła i porąbali go na kawałki, byli niezwykle dumni ze swego czynu i wręcz gotowi na męczeńską śmierć. I to nie tylko dlatego, że prawo mojżeszowe zabraniało czcić jakiekolwiek wizerunki ludzi czy zwierząt, lecz przede wszystkim dlatego, że złoty orzeł z rozpostartymi skrzydłami (a taki właśnie znajdował się nad wejściem do Świątyni Jerozolimskiej), był symbolem rzymskiej władzy okupacyjnej, symbolem legionów, które od dziesięcioleci niszczyły ten kraj - wreszcie symbolem zniewolenia i hańby narodu żydowskiego.

Nie wiadomo dlaczego król Herod kilkanaście miesięcy wcześniej zdecydował się umieścić ten rzymski symbol nad bramą wejściową do najświętszego przybytku dla Żydów? Dotąd bowiem bardzo dbał o niezadrażnianie relacji z ludem którym władał i nawet jeśli stawiał gdzieś świątynie czy kapliczki ku czci cesarza Augusta, czynił to nie tylko poza Jerozolimą, ale wręcz poza całą Judeą. Bardzo zależało mu na tym, aby jego poddani uznali go za prawowitego Żyda i ich króla a nie jak dotąd za obcego - poganina, Idumejczyka. Pod koniec życia, w tych ostatnich jego miesiącach, zaprzeczył wszystkiemu co dotąd budował i co chciał osiągnąć. Dlaczego tak się stało? W zasadzie nie wiadomo, być może król doszedł do wniosku że skoro w jego własnej rodzinie, jego syn - Antypater próbował pozbawić go tronu (stracony z woli Heroda w 4 r. p.n.e., na 5 dni przed śmiercią króla), to czy może zaufać ludowi, który od zawsze go nienawidził? Jedyny ratunek i nadzieję zachowania swej władzy upatrywał właśnie w rzymskiej sile. stąd pomysł umieszczenia rzymskiego symbolu na bramie wjazdowej Świątyni Jerozolimskiej. Zapewne myślał - spotyka mnie taka niewdzięczność a tyle dla nich uczyniłem. W swej ostatniej przemowie do mieszkańców Jerycha, wygłoszonej w miejscowym amfiteatrze, na kilka dni przed śmiercią, żalił się na niesprawiedliwość jaka go spotyka. "Ci świętokradcy i bluźniercy, którzy podnoszą ręce na me dary - myślą że mnie w ten sposób znieważają? Znieważają Was, znieważają Świątynię".

A niesprawiedliwość w jego mniemaniu była tym większa, że przecież to on uratował Judeę, ocalił Jerozolimę przed kolejną niewolą, jaka niechybnie by spadła na "naród wybrany". Ocalił Judeę i całą Palestynę przed zaborczością królowej Egiptu - Kleopatry, która wciąż powtarzała Antoniuszowi, szepcząc mu do ucha podczas miłosnych igraszek: "Palestyna musi ponownie być egipska. Przed wiekami władali nią dawni faraonowie i ma ona dla nas ogromne znaczenie, gdyż broni Egiptu od wschodu i zabezpiecza deltę Nilu". Po raz pierwszy te żądania Kleopatra przedstawiła Antoniuszowi w grudniu 37 r. p.n.e. w Antiochii. Co ciekawe, Palestyna miała być "prezentem", dla zdradzonej kobiety, gdyż Kleopatra uważała iż Antoniusz ją zdradził, żeniąc się trzy lata wcześniej z Oktawią, siostrą Gajusza Oktawiusza (Oktawian August) i przez wszystkie te lata nigdy jej nie odwiedził. Teraz zażądała prezentu w postaci Palestyny, w ramach...przeprosin. Poza tym miała już z nim dzieci (które zabrała ze sobą do Antiochii), trzyletnie bliźnięta - synka Aleksandra Heliosa (Słońce) i córeczkę Kleopatrę Selene (Księżyc). Umierający Herod wiedział co oznaczałaby dla Judei egipska aneksja. Przede wszystkim bezwzględny wyzysk fiskalny, połączony z aresztowaniami i konfiskatą mienia wszystkich opornych. A tutejsze skarby i kosztowności (być może nawet te ze Świątyni), zapełniałyby aleksandryjski skarbiec i potęgę Kleopatry "Królowej Nilu".

Antoniusz, cóż nie mógł się oprzeć takiemu żądaniu, tym bardziej że potwierdzone zostało ono pięknem jej ciała. Oddał więc Kleopatrze ("na początek"), cały pas wybrzeża Palestyny i Fenicji z wyjątkiem bogatych, handlowych miast - Tyru i Sydonu. Gdy jednak uznała że to zbyt mało, tym bardziej że była matką jego dzieci - dorzucił jej księstwo Chalkis w Syrii, skazując jej władcę - Lizaniasza na śmierć. To również nie zadowoliło Kleopatry i żądała włączenia całej Palestyny, w tym jednak przypadku Antoniusz odmówił. Odmówił dlatego że to przecież on poparł Heroda i zapewnił mu tron, zarówno wsparciem w senacie i uchwaleniem specjalnej rezolucji: "Z woli Senatu i Ludu Rzymskiego, czyni się Heroda syna Antypatra, królem Judei, Samarii, Iudamei, Galilei i Perei, etc. etc." - w 40 r. p.n.e., jak również zbrojnie, pomagając odbić kraj z rąk Antygona II Matatiasza w 37 r. p.n.e. Teraz, gdyby odebrał mu władzę - straciłby twarz. Mimo to nie potrafił odmówić Kleopatrze - oddał jej więc władzę nad Jerychem, otoczonym przepięknymi gajami palmowymi i plantacjami krzewów balsamu - to musiało królowej wystarczyć, więcej już nie dostała. Podobnie Herod, przełknął jakoś tę stratę lecz zachował władzę i w podzięce za to największej twierdzy w Jerozolimie, nadał nazwę - "Antonia", na cześć Marka Antoniusza. Teraz, gdy Herod umierał, Żydzi nie potrafili docenić co dla nich ocalił, gdyby bowiem na tronie Judei zasiadał ktoś inny - Antoniusz zapewne nie zastanawiałby się ani chwili i oddał cały kraj we władanie Egiptu.

Król umarł więc w początkach kwietnia 4 r. p.n.e., otoczony nimbem powszechnej nienawiści swych poddanych, widzących w nim krwawego tyrana i rzymską marionetkę. "Tyran nie żyje" - rozległy się wołania i ludzie od domów do domów przekazywali sobie tę radosną nowinę. Tymczasem w Jerychu, w którym Herod zakończył życie, już w kilka godzin po jego zgonie, zwołano na plac mieszkańców miasta, by odczytać im królewski testament. Królewską wolę odczytywał kanclerz dworu Heroda - Ptolemeusz. Król najpierw zwracał się do żołnierzy, dziękując im za wierną służbę i prosząc o takie samo oddanie dla jego następcy. Wedle jego woli nowym władcą Judei miał zostać jego najstarszy syn Archelaos (ze związku z Maltake - oficjalną małżonką). Jego młodszy, brat rodzony - Herod Antypas otrzymał Galileę i Pereę. Filip (syn z małżeństwa z Kleopatrą - nie mylić jej z Kleopatrą egipską), zaś ziemie Batanei, Ulaty i Trachonu. Córka Salome (z małżeństwa z Elpis), otrzymała we władanie miasta Jamnię, Fazaelis i Azot, oraz 500 tys. drachm. Poza tym Herod obdarował pozostałą rodzinę, swe żony, kochanki, dworzan, oraz oczywiście samego cesarza Augusta i jego małżonkę Liwię Druzyllę. Następnie ciało przewieziono do Jerozolimy, a potem do Herodion. Tam złożono ciało na marach, pokrytych szkarłatnym kobiercem. Ciało monarchy również było odpowiednio przystrojone klejnotami i złotem. Nad marami stało pięciuset niewolników, trzymających w dłoniach kadzidła. Potem ciało przeniesiono do wysokiego zamkowego grobowca, gdzie zgodnie z ostatnią wola pragnął spocząć Herod. Tam je złożono i zamknięto właz. Tak zakończyło się 33 letnie panowanie Heroda nad Judeą.

Ale, zaraz zaraz...czy my przypadkiem o czymś nie zapomnieliśmy. Przecież z Biblii wiemy że ten władca, nim umarł dopuścił się potwornego okrucieństwa, jakim było wymordowanie wszystkich nowo narodzonych dzieci płci męskiej, w obawie przed mającym przyjść Mesjaszem, który odebrać miał mu tron. Całe to krwawe wydarzenie otrzymało nazwę - "Rzezi Niewiniątek". Dlaczego o tym wszystkim nie napisałem? Ano może dlatego że rzeź niewiniątek...nigdy się nie wydarzyła. Jest jedynie wymysłem, rodzajem opowiastki o okrutnym, szalonym i znienawidzonym władcy, mordującym wszystko i wszystkich. Zapewne pod koniec życia Herod do normalnych już nie należał (przejawiał oznaki szaleństwa), skazywał na śmierć własnych synów, nawet wówczas, gdy wiedział że jego panowanie to tylko kwestia kilku dni, a może już kilku godzin. Mordował wszystkich, którzy się zbuntowali przeciw jego władzy (gdy w 37 r. p.n.e. przy pomocy dwóch legionów Marka Antoniusza - zdobył Jerycho, sprzyjające jego przeciwnikowi Antygonowi Matatiaszowi - wymordował 2 tys. mieszkańców miasta), ale przecież nie był skończonym idiotą. Zresztą wspomniana rzeź niewiniątek jest tylko baśnią, dla niegrzecznych dzieci, zresztą nie tylko żydowskiego (czy biblijnego) chowu. Swoją drogą to zadziwiające, Herod dopuszczał się za życia wielu zbrodni, a nieśmiertelność wśród potomnych zdobył za rzecz...której się nie dopuścił (i która w ogóle się nie wydarzyła). Zaiste fascynujące są nasze dzieje.


A Jezus Chrystus?

Jezus przyszedł na świat (prawdopodobnie) 3 października 2 r. p.n.e. w mieście Betlejem (ponad dwa lata po śmierci Heroda).


CDN.




MAREK ANTONIUSZ i HEROD

http://youtu.be/KP2q7YiLjRQ

_________________
Mój (zupełnie świeżuchny) blog - http://grotaragnara.blogspot.com/


Pn cze 09, 2014 11:35 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15246
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
Znowu miałeś wizję? Nie pal więcej tego świństwa...

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn cze 09, 2014 11:48 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 01, 2011 9:14 pm
Posty: 212
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
Barney napisał(a):
Znowu miałeś wizję? Nie pal więcej tego świństwa...



Hahaha - dobre, :D

Ale...jaką wizję :wink:

_________________
Mój (zupełnie świeżuchny) blog - http://grotaragnara.blogspot.com/


Pn cze 09, 2014 11:53 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 01, 2011 9:14 pm
Posty: 212
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
By móc przejść dalej i przedstawić konflikty, jakie wybuchały pomiędzy Chrześcijanami a Żydami po śmierci Jezusa Chrystusa, najpierw należałoby powiedzieć słów parę o świecie w jakim przyszło żyć nowo narodzonemu Mesjaszowi.


W kwietniu 4 r. p.n.e. umiera Herod Wielki i jego państwo (cała Palestyna), zostaje podzielone pomiędzy trzech jego synów. Na tronie w Jerozolimie zasiada Archelaos, panując nad Judeą, Samarią i Iudameą. Jest on odpowiedzialny za wiele wydarzeń z końcówki panowania swego ojca, które jawnie godziły w żydowską tradycję i religię - np. to właśnie on umieścił złotego orła rzymskiego nad wejściem do Świątyni Jerozolimskiej a wcześniej jeszcze tropił i mordował wszystkich męskich członków dynastii Hasmoneuszy, którą w 37 r. p.n.e. obalił jego ojciec - Herod, zdobywając Jerozolimę. Teraz, gdy zasiadał na tronie zamierzał zmienić równie niechętne (wręcz wrogie), nastroje ludu Jerozolimy w stosunku do jego osoby, co wcześniej do osoby jego ojca. W święto Paschy przywdział biały strój i zasiadł na złotym tronie swego ojca, pragnąc by lud radował się z jego intronizacji - ogłosił zmniejszenie wszystkich, dotąd tak uciążliwych podatków, oraz wypuszczenie z więzień przeciwników politycznych jego ojca. To jednak nie wystarczyło i lud zaczął głośno domagać się również ustąpienia najwyższego arcykapłana Świątyni - Joazara, który kilkanaście dni wcześniej zastąpił spalonego żywcem na rozkaz Heroda - Mattiasza (za udział w podburzaniu tłumów do zniszczenia złotego orła znad bramy Świątyni). Z trudem udało się Archelaosowi uspokoić wzburzone nastroje ludu, obietnicą wymiany arcykapłana, jeśli tylko zgodzi się na nią...rzymski cesarz Oktawian August.

Następnie król udał się na ucztę do swego pałacu, lecz jeszcze przed zmrokiem pod pałac ściągnął tłum mieszkańców miasta, żądając natychmiastowej wymiany arcykapłana. Archelaos wysłał przeciwko protestującym swych żołnierzy. Tam doszło do walki i masakry - ponoć zginęło ok. 3000 mieszkańców miasta. Przerażony jej rozmiarem, Archelaos już następnego dnia postanowił czym prędzej osobiście udać się do Rzymu, by na miejscu poprosić Augusta o zgodę na zmianę arcykapłana. W Rzymie upadł cezarowi do stóp, prosząc o zgodę jako rękojmię uspokojenia wzburzonych nastrojów w Jerozolimie. August podszedł do klęczącego (z twarzą przy ziemi), króla żydowskiego, chwycił go za rękę i podniósł z podłogi (Oktawian August był człowiekiem który nie przepadał za tak upodlonym służalstwem. Widział je wielokrotnie na Wschodzie, podczas walk z Antoniuszem i Kleopatrą i nie spodobało mu się to. Jako ciekawostkę dodam, że gdy w 30 r. p.n.e. zajął Aleksandrię i gdy wszedł do pałacu Kleopatry, ta na jego widok - jako zwycięzcy i pana życia jej i jej dzieci - również upadła na ziemię, oddając mu taki sam pokłon, jak wcześniej jej poddani składali jej samej. Oktawian poprosił wówczas by wstała i wraz z nim usiadła. Jako Rzymianin i człowiek starej daty, nie znosił takiego upodlenia, jakie praktykowano na Wschodzie). August oczywiście wyraził zgodę na zmianę arcykapłana i zapewnił Arystobula o swym poparciu dla jego zamierzeń. Po powrocie do Jerozolimy Arystobul mianował nowego arcykapłana Świątyni, został nim Eleazar.

Drugi syn Heroda Wielkiego - Herod Antypas, odziedziczył Galileę i Pereę. W 4 r. p.n.e. wraz z braćmi Arystobulem i Filipem, wyjechał do Rzymu by uzyskać cesarskie potwierdzenie testamentu swego ojca. Arystobul pragnął uzyskać tytuł króla, podobnie jak Herod Wielki, lecz zakulisowe działania Antypasa uniemożliwiły mu osiągnięcie tego celu - stał się więc jedynie etnarchą, czyli przywódcą, władcą, wielkim księciem, zaś zarówno Antypas jak i Filip stali się tetrarchami - książętami dzielnicowymi. Podczas jego nieobecności, w Galilei też doszło do rozruchów ludowych. Wodzem niezadowolonych został Judasz syn Ezechiasza, który na czele swych zwolenników zaatakował pałac książęcy w Seforis - stolicy Galilei i zdobył go. Dzięki temu zdobył broń, co pozwoliło mu przez kilka następnych lat być stałym zagrożeniem Seforis i okolicznych miast Galilei. Najspokojniejsza była dzielnica Filipa - tzw.: Batanea. Ale skupmy się na samej Judei i Galilei, czyli tych krain, w których później zacznie nauczać Jezus z Nazaretu. Jak wyglądał podział polityczno-religijny całej żydowskiej społeczności skupionej w Jerozolimie? Najwyższym trybunałem sądowym w kwestiach religijno-społecznych była powstała na przełomie V i IV wieku p.n.e. Wysoka Rada, czyli innymi słowy Wielki Sanhedryn. Liczyła ona 70 członków plus arcykapłana Świątyni. Członkowie Wielkiego Sanhedrynu to byli uczeni w Piśmie i znawcy Tory czyli "Soferim". Rozstrzygali oni nie tylko kwestie religijne i społeczne, lecz także mieli duży wpływ na politykę (dopiero Herod Wielki zmniejszył uprawnienia Sanhedrynu w tej kwestii).

Był również i Trybunał zwany Małym Sanhedrynem, złożony był z 23 członków i zajmował się on kwestiami stricte doktrynalnymi. To właśnie Sanhedrym wprowadził obowiązkowe czytanie Tory w każdym żydowskim domu (już od IV wieku p.n.e.), w każdy szabat. Zajmował się też zakładaniem domów modlitwy, czyli - synagog, na terenie całej Palestyny. Sanherdyn (zarówno Wielki jak i Mały), był główną władzą polityczno-religijną, a potem religijno-społeczną również i w czasach Jezusa z Nazaretu. Prócz niego powstało szereg mniejszych organizacji religijnych, które poczytywały sobie za cel główny odnowienie ludu Izraela i przygotowanie go na nadejście Mesjasza Oswobodziciela. Grupy te niejednokrotnie spierały się w bardzo wielu kwestiach dogmatycznych i ideologicznych, a także (niekiedy) społecznych. Każda z tych organizacji (wymienię je w kolejnym poście), głosiła że jest jedyna i najlepszą drogą na zbawienia "ludu wybranego", każda tworzyła swoją strukturę organizacyjną i doktrynę religijną, próbując przekonać Żydów każdy do siebie. Lecz żył w Jerozolimie pod koniec rządów Heroda Wielkiego pewien rabbi - zwał się Hillel. Gdy pewnego razu grupa pobożnych Żydów zwróciła się do niego: "Rabbi, prosimy cię, byś wyjaśnił nam jak najprościej potrafisz - jaka jest treść myśli i bożych przykazań, co jest w nich najważniejsze i nad którym przykazaniem powinniśmy się najwięcej skupić, oraz jakie jest znaczenie Prawa Mojżeszowego?". Rabbi pomyślał chwilkę i odpowiedział: "Nie czyń twemu bliźniemu nic co tobie niemiłe, ot całe prawo" - odrzekł rabbi Hillel - "Reszta to tylko objaśnienia" - dodał.


http://youtu.be/0Y92kC5Y6gk


CDN.

Nie będzie, bez konsekwencji regulaminowych, ciagu dalszego, ponieważ to forum dyskusyjne, w którym wstępniak powinien zawierać pytania do dyskusji a nie tematy obejmujace krótkie formy literackie. Z uwagi na niedostosowywanie się do wielokrotnych próśb o zmianę formuły wypowiedzi, które skutkowały także zamykaniem wątków OSTRZEŻENIE. Reg. II/3 (merss)

_________________
Mój (zupełnie świeżuchny) blog - http://grotaragnara.blogspot.com/


Wt cze 10, 2014 2:46 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 01, 2011 9:14 pm
Posty: 212
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
Aha, czyli Ty mi z góry narzucasz co ja mam pisać.

A ja mam to gdzie - jak chcesz to daj mi bana!

Co to w ogóle jest, chcesz komentować - komentuj, a nie pie...sz bez sensu.

_________________
Mój (zupełnie świeżuchny) blog - http://grotaragnara.blogspot.com/


Śr cze 11, 2014 6:44 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15246
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
Octavianusie, Moderacja ma rację. To nie jest forum fiction (bez "science") tylko DYSKUSYJNE.
I raczej bez słów, jakich użyłeś.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Śr cze 11, 2014 7:40 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 01, 2011 9:14 pm
Posty: 212
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
Barney napisał(a):
Octavianusie, Moderacja ma rację. To nie jest forum fiction (bez "science") tylko DYSKUSYJNE.
I raczej bez słów, jakich użyłeś.


Nie chciałem nikogo obrazić i jeśli tak się stało to z góry przepraszam.

W czym jest jednak problem? Nikogo nie obrażam i nie krytykuję. Chciałem po prostu opisać Wam dlaczego doszło do podziału między Żydami a Chrześcijanami (choć jak zawsze cofnąłem się dość daleko do czasów narodzin Jezusa i śmierci Heroda). Zawsze można nad tym podyskutować i nie widze powodu dla którego dyskusja byłaby niemożliwa, tylko dlatego że nie stawiam pytań w temacie a opisuję. Dyskutować można zawsze, myśleć tak samo. I nie ma znaczenia czy ktoś się ze mną zgadza czy nie, każdy ma taką samą możliwość wypowiedzenia się. Piszę to, ponieważ ciekawi mnie problem początków chrześcijaństwa (i w ogóle religii jako takich).

Chciałem po prostu o tym opowiedzieć - i tyle.

_________________
Mój (zupełnie świeżuchny) blog - http://grotaragnara.blogspot.com/


Cz cze 12, 2014 1:57 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 901
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
Octavianus7 napisał(a):
W początkach kwietnia 4 roku p.n.e. w swym pałacu w Jerychu, dogorywał król Judei - Herod. Wszyscy dworzanie, zgromadzeni wokół łoża na którym leżał niedawny tyran, widzieli jak bardzo cierpiał. Pluł krwią i nie mógł wytrzymać cyklicznie pojawiających się bólów brzucha. Choroba, która go zaatakowała powoli niszczyła mu jelita i podbrzusze - wszystko to gniło i wydzielało nieprzyjemny zapach. Mimo to niedawno kazał stracić swych nadwornych lekarzy, gdy zalecili mu na bóle kąpiele w gorących źródłach jeziora Kalliore, znajdującym się za rzeką Jordan. Kąpiele te osłabiły go jeszcze bardziej i miast zmniejszyć ból - spotęgowały go. Nim jeszcze oddał ostatnie tchnienie, nakazał stracić sprawców zniszczenia złotego orła, wiszącego nad wejściem do Świątyni Jerozolimskiej - spalono ich żywcem kilkanaście dni wcześniej (13 marca 4 r. p.n.e.). Było ich prawie czterdziestu, wszyscy byli uczniami arcykapłana Świątyni - Mattiasza i innego członka Sanhedrynu zwanego - Judą. Młodzieńcy którzy ściągnęli orła i porąbali go na kawałki, byli niezwykle dumni ze swego czynu i wręcz gotowi na męczeńską śmierć. I to nie tylko dlatego, że prawo mojżeszowe zabraniało czcić jakiekolwiek wizerunki ludzi czy zwierząt, lecz przede wszystkim dlatego, że złoty orzeł z rozpostartymi skrzydłami (a taki właśnie znajdował się nad wejściem do Świątyni Jerozolimskiej), był symbolem rzymskiej władzy okupacyjnej, symbolem legionów, które od dziesięcioleci niszczyły ten kraj - wreszcie symbolem zniewolenia i hańby narodu żydowskiego.

Nie wiadomo dlaczego król Herod kilkanaście miesięcy wcześniej zdecydował się umieścić ten rzymski symbol nad bramą wejściową do najświętszego przybytku dla Żydów? Dotąd bowiem bardzo dbał o niezadrażnianie relacji z ludem którym władał i nawet jeśli stawiał gdzieś świątynie czy kapliczki ku czci cesarza Augusta, czynił to nie tylko poza Jerozolimą, ale wręcz poza całą Judeą. Bardzo zależało mu na tym, aby jego poddani uznali go za prawowitego Żyda i ich króla a nie jak dotąd za obcego - poganina, Idumejczyka. Pod koniec życia, w tych ostatnich jego miesiącach, zaprzeczył wszystkiemu co dotąd budował i co chciał osiągnąć. Dlaczego tak się stało? W zasadzie nie wiadomo, być może król doszedł do wniosku że skoro w jego własnej rodzinie, jego syn - Antypater próbował pozbawić go tronu (stracony z woli Heroda w 4 r. p.n.e., na 5 dni przed śmiercią króla), to czy może zaufać ludowi, który od zawsze go nienawidził? Jedyny ratunek i nadzieję zachowania swej władzy upatrywał właśnie w rzymskiej sile. stąd pomysł umieszczenia rzymskiego symbolu na bramie wjazdowej Świątyni Jerozolimskiej. Zapewne myślał - spotyka mnie taka niewdzięczność a tyle dla nich uczyniłem. W swej ostatniej przemowie do mieszkańców Jerycha, wygłoszonej w miejscowym amfiteatrze, na kilka dni przed śmiercią, żalił się na niesprawiedliwość jaka go spotyka. "Ci świętokradcy i bluźniercy, którzy podnoszą ręce na me dary - myślą że mnie w ten sposób znieważają? Znieważają Was, znieważają Świątynię".

A niesprawiedliwość w jego mniemaniu była tym większa, że przecież to on uratował Judeę, ocalił Jerozolimę przed kolejną niewolą, jaka niechybnie by spadła na "naród wybrany". Ocalił Judeę i całą Palestynę przed zaborczością królowej Egiptu - Kleopatry, która wciąż powtarzała Antoniuszowi, szepcząc mu do ucha podczas miłosnych igraszek: "Palestyna musi ponownie być egipska. Przed wiekami władali nią dawni faraonowie i ma ona dla nas ogromne znaczenie, gdyż broni Egiptu od wschodu i zabezpiecza deltę Nilu". Po raz pierwszy te żądania Kleopatra przedstawiła Antoniuszowi w grudniu 37 r. p.n.e. w Antiochii. Co ciekawe, Palestyna miała być "prezentem", dla zdradzonej kobiety, gdyż Kleopatra uważała iż Antoniusz ją zdradził, żeniąc się trzy lata wcześniej z Oktawią, siostrą Gajusza Oktawiusza (Oktawian August) i przez wszystkie te lata nigdy jej nie odwiedził. Teraz zażądała prezentu w postaci Palestyny, w ramach...przeprosin. Poza tym miała już z nim dzieci (które zabrała ze sobą do Antiochii), trzyletnie bliźnięta - synka Aleksandra Heliosa (Słońce) i córeczkę Kleopatrę Selene (Księżyc). Umierający Herod wiedział co oznaczałaby dla Judei egipska aneksja. Przede wszystkim bezwzględny wyzysk fiskalny, połączony z aresztowaniami i konfiskatą mienia wszystkich opornych. A tutejsze skarby i kosztowności (być może nawet te ze Świątyni), zapełniałyby aleksandryjski skarbiec i potęgę Kleopatry "Królowej Nilu".

Antoniusz, cóż nie mógł się oprzeć takiemu żądaniu, tym bardziej że potwierdzone zostało ono pięknem jej ciała. Oddał więc Kleopatrze ("na początek"), cały pas wybrzeża Palestyny i Fenicji z wyjątkiem bogatych, handlowych miast - Tyru i Sydonu. Gdy jednak uznała że to zbyt mało, tym bardziej że była matką jego dzieci - dorzucił jej księstwo Chalkis w Syrii, skazując jej władcę - Lizaniasza na śmierć. To również nie zadowoliło Kleopatry i żądała włączenia całej Palestyny, w tym jednak przypadku Antoniusz odmówił. Odmówił dlatego że to przecież on poparł Heroda i zapewnił mu tron, zarówno wsparciem w senacie i uchwaleniem specjalnej rezolucji: "Z woli Senatu i Ludu Rzymskiego, czyni się Heroda syna Antypatra, królem Judei, Samarii, Iudamei, Galilei i Perei, etc. etc." - w 40 r. p.n.e., jak również zbrojnie, pomagając odbić kraj z rąk Antygona II Matatiasza w 37 r. p.n.e. Teraz, gdyby odebrał mu władzę - straciłby twarz. Mimo to nie potrafił odmówić Kleopatrze - oddał jej więc władzę nad Jerychem, otoczonym przepięknymi gajami palmowymi i plantacjami krzewów balsamu - to musiało królowej wystarczyć, więcej już nie dostała. Podobnie Herod, przełknął jakoś tę stratę lecz zachował władzę i w podzięce za to największej twierdzy w Jerozolimie, nadał nazwę - "Antonia", na cześć Marka Antoniusza. Teraz, gdy Herod umierał, Żydzi nie potrafili docenić co dla nich ocalił, gdyby bowiem na tronie Judei zasiadał ktoś inny - Antoniusz zapewne nie zastanawiałby się ani chwili i oddał cały kraj we władanie Egiptu.

Król umarł więc w początkach kwietnia 4 r. p.n.e., otoczony nimbem powszechnej nienawiści swych poddanych, widzących w nim krwawego tyrana i rzymską marionetkę. "Tyran nie żyje" - rozległy się wołania i ludzie od domów do domów przekazywali sobie tę radosną nowinę. Tymczasem w Jerychu, w którym Herod zakończył życie, już w kilka godzin po jego zgonie, zwołano na plac mieszkańców miasta, by odczytać im królewski testament. Królewską wolę odczytywał kanclerz dworu Heroda - Ptolemeusz. Król najpierw zwracał się do żołnierzy, dziękując im za wierną służbę i prosząc o takie samo oddanie dla jego następcy. Wedle jego woli nowym władcą Judei miał zostać jego najstarszy syn Archelaos (ze związku z Maltake - oficjalną małżonką). Jego młodszy, brat rodzony - Herod Antypas otrzymał Galileę i Pereę. Filip (syn z małżeństwa z Kleopatrą - nie mylić jej z Kleopatrą egipską), zaś ziemie Batanei, Ulaty i Trachonu. Córka Salome (z małżeństwa z Elpis), otrzymała we władanie miasta Jamnię, Fazaelis i Azot, oraz 500 tys. drachm. Poza tym Herod obdarował pozostałą rodzinę, swe żony, kochanki, dworzan, oraz oczywiście samego cesarza Augusta i jego małżonkę Liwię Druzyllę. Następnie ciało przewieziono do Jerozolimy, a potem do Herodion. Tam złożono ciało na marach, pokrytych szkarłatnym kobiercem. Ciało monarchy również było odpowiednio przystrojone klejnotami i złotem. Nad marami stało pięciuset niewolników, trzymających w dłoniach kadzidła. Potem ciało przeniesiono do wysokiego zamkowego grobowca, gdzie zgodnie z ostatnią wola pragnął spocząć Herod. Tam je złożono i zamknięto właz. Tak zakończyło się 33 letnie panowanie Heroda nad Judeą.

Ale, zaraz zaraz...czy my przypadkiem o czymś nie zapomnieliśmy. Przecież z Biblii wiemy że ten władca, nim umarł dopuścił się potwornego okrucieństwa, jakim było wymordowanie wszystkich nowo narodzonych dzieci płci męskiej, w obawie przed mającym przyjść Mesjaszem, który odebrać miał mu tron. Całe to krwawe wydarzenie otrzymało nazwę - "Rzezi Niewiniątek". Dlaczego o tym wszystkim nie napisałem? Ano może dlatego że rzeź niewiniątek...nigdy się nie wydarzyła. Jest jedynie wymysłem, rodzajem opowiastki o okrutnym, szalonym i znienawidzonym władcy, mordującym wszystko i wszystkich. Zapewne pod koniec życia Herod do normalnych już nie należał (przejawiał oznaki szaleństwa), skazywał na śmierć własnych synów, nawet wówczas, gdy wiedział że jego panowanie to tylko kwestia kilku dni, a może już kilku godzin. Mordował wszystkich, którzy się zbuntowali przeciw jego władzy (gdy w 37 r. p.n.e. przy pomocy dwóch legionów Marka Antoniusza - zdobył Jerycho, sprzyjające jego przeciwnikowi Antygonowi Matatiaszowi - wymordował 2 tys. mieszkańców miasta), ale przecież nie był skończonym idiotą. Zresztą wspomniana rzeź niewiniątek jest tylko baśnią, dla niegrzecznych dzieci, zresztą nie tylko żydowskiego (czy biblijnego) chowu. Swoją drogą to zadziwiające, Herod dopuszczał się za życia wielu zbrodni, a nieśmiertelność wśród potomnych zdobył za rzecz...której się nie dopuścił (i która w ogóle się nie wydarzyła). Zaiste fascynujące są nasze dzieje.


A Jezus Chrystus?

Jezus przyszedł na świat (prawdopodobnie) 3 października 2 r. p.n.e. w mieście Betlejem (ponad dwa lata po śmierci Heroda).


CDN.




MAREK ANTONIUSZ i HEROD

http://youtu.be/KP2q7YiLjRQ

Fragment z wywiadu Mari Mazurek z prof.Aleksandrem Krawczukiem dla GK"Ale czy Herod naprawdę żył w czasach Chrystusa? Przecież umarł w 4 r. przed naszą erą. Żył w czasach Chrystusa. Po prostu kilka wieków później, wyznaczając datę urodzin Chrystusa, popełniono błąd."


Cz cze 12, 2014 7:05 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 01, 2011 9:14 pm
Posty: 212
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
[/guote]Fragment z wywiadu Mari Mazurek z prof.Aleksandrem Krawczukiem dla GK"Ale czy Herod naprawdę żył w czasach Chrystusa? Przecież umarł w 4 r. przed naszą erą. Żył w czasach Chrystusa. Po prostu kilka wieków później, wyznaczając datę urodzin Chrystusa, popełniono błąd."[/quote]

Oczywiście, co prawda napisałem że to był 2 r. p.n.e., ale na dobrą sprawę można by tę datę (na siłę), przeciągnąć i do 4 r. p.n.e. Tylko że wówczas należy przyjąć iż ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa było w 30 r. n.e., a ja uważam że nastąpiło właśnie w 32 r. n.e. Przemawia mi za tym sprawa ukamienowania św. Szczepana w 34 r. n.e. (o czym pragnę także napisać), a trzeba pamiętać że i tak miała ona miejsce dość późno, zważywszy na prześladowania jakich dostąpili uczniowie Jezusa (pierwsi chrześcijanie), zaraz po męczeńskiej śmierci Chrystusa na krzyżu.

Dlatego właśnie sądzę że rok 2 p.n.e., jest prawidłowym rokiem narodzin Jezusa z Nazaretu.


Co do wywiadu Krawczuka - owszem, czytałem go kilka lat temu, ale nie pamiętam by były w nim te informacje (a może się mylę - nie wiem).

_________________
Mój (zupełnie świeżuchny) blog - http://grotaragnara.blogspot.com/


Cz cze 12, 2014 12:19 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 01, 2011 9:14 pm
Posty: 212
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
A teraz jeśli pozwolicie chciałbym kontynuować mój opis (no chyba że znów zaczniecie nakładać na mnie ostrzeżenia i kary - jeśli tak, no cóż, nic nie poradzę, ale chciałbym to dokończyć, jeśli mi pozwolicie, zobaczycie że to wcale nie jest nic złego.



Organizacje polityczno-religijne istniejące w Judei w czasach życia Jezusa z Nazaretu:


CHASYDZI


Zwani również Asydejczykami ("Chasidim"), co znaczy - "Towarzystwo Pobożnych". Była to najstarsza żydowska organizacja religijna, od chwili powrotu Żydów do Palestyny (po okresie tzw.: "niewoli babilońskiej" 586 - 536 p.n.e.), w 536 r. p.n.e. Założona została jednak dużo później, bo latach 80-tych II wieku p.n.e (prawdopodobnie ok. 185 r. p.n.e.). Asydejczyków, czy raczej Chasydów, można z całą pewnością określić mianem - fanatyków religijnych, gdyż poczytywali oni religijne obrzędy judaizmu za święte i nietykalne, a w ich obronie gotowi byli nawet poświęcić własne życie. Byli podobni do dzisiejszych islamskich Talibów, gdyż odznaczali się graniczącą z absurdem pobożnością, a jednocześnie pragnęli narzucić swój własny przekaz religijny - wszystkim Żydom (nawet przy pomocy siły, jeśli wymagałaby tego sytuacja). Chasydzi w swej historii mieli również dość znacznych i biegłych w Piśmie mężów, wśród których nierzadko byli arcykapłani Świątyni Jerozolimskiej. Wywodzili swoją tradycję od nauk arcykapłana Szymona, zwanego Sprawiedliwym, żyjącego jednak na długo przed założeniem tego "zakonu". To właśnie arcykapłan Szymon (pełnił swoją funkcję w latach 300 -270 p.n.e.), wprowadził wśród Żydów bezwzględny obowiązek czytania Tory i odnowił samą Świątynie, oraz (za zgodą egipskiego faraona Ptolemeusza I, pod którego władzą znajdowała się wówczas Palestyna), umocnił mury obronne Jerozolimy. Był człowiekiem stanowczym (to znaczy twardo żądał przestrzegania Prawa Mojżeszowego i zasad Tory), lecz jednocześnie nie był wrogi w stosunku do "obcych", np. Samarytan czy Greków.

Chasydzi zaś (powołując się na nauki Szymona Sprawiedliwego), nawoływali do obrony "świętej wiary" i walki za nią na śmierć i życie z poganami, czyli wszystkimi obcymi (słowo "obcy" nie oznaczało jedynie Greków, czyli pogan, lecz także wszystkich "innych" np. Samarytan lub Idumejczyków, którzy pożenili się z Żydami i przyjęli żydowską wiarę). Chasydzi na swego pierwszego przywódcę, wybrali arcykapłana Oniasza III - (prawnuka Szymona Sprawiedliwego), w 185 r. p.n.e. (w tym czasie dynastia Jozuidów, z której wywodził się zarówno Szymon Sprawiedliwy, jak i jego prawnuk - dziedziczyła funkcję arcykapłana Świątyni Jerozolimskiej od czasów powrotu z niewoli babilońskiej, czyli od 536 r. p.n.e., a dokładniej od 516 r. p.n.e., gdy ukończono odbudowę Drugiej Świątyni Jerozolimskiej, a pierwszym jej arcykapłanem został Jozue, pod którego przewodem część Żydów wyszła z Babilonu, po podboju tego kraju przez Persów w 538 r. p.n.e.). Nie tylko jednak wśród najwyższych władz Świątyni mieli chasydzi wsparcie, opowiedzieli się za nimi biegli w Piśmie, uczeni i pobożni Żydzi, wśród których wymienić należy Antygona z Socho, Jose ben Jozera z Ceredy (przywódca Sanhedrynu), czy Jose ben Jochanana z Jerozolimy. Wszyscy oni byli mędrcami i uczonymi - stanowili ścisłą elitę "zakonu" chasidim - to właśnie oni nadali organizacji jej przyszły, bojowy i (można by nawet rzec) wybitnie rasistowski kształt. Do najważniejszych zadań zakonu zaliczali "oczyszczenie" Palestyny z wszystkich "obcych", a także uznali wszystkie inne ziemie, nie zamieszkane przez Żydów za...nieczyste.

W dziesiątą rocznicę założenia zakonu (175 r. p.n.e.), spadł na chasydów znaczny cios, gdy nowy król Imperium Syryjskiego (Seleucydzi) - Antioch IV, odebrał władzę nad Świątynią Jerozolimską (Palestyna znajdowała się wówczas pod okupacją Syryjczyków), Oniaszowi III i powierzył tę funkcję jego bratu Jezusowi (który wkrótce potem zmienił imię na Jazon - by brzmiało bardziej z grecka i aby przypodobać się Antiochowi). Antioch IV pod groźbą kary zakazał również...praktykowania religii żydowskiej w Świątyni, co ograniczało funkcję Jazona do zadań czysto administracyjnych i stanowiło doskonałe podglebie pod wybuch żydowskiego powstania powszechnego. Jazon nie miał poważania wśród swych rodaków, a chasydzi uznali go za wroga, którego należy czym prędzej usunąć (czyli innymi słowy - zamordować). Wiedział więc że tylko trzymanie się Syryjczyków i bycie im uległym, oraz propagowanie hellenizmu, może zapewnić mu ochronę i bezpieczeństwo. Zaraz więc po swym wyborze nadał Jerozolimie nową nazwę...Antiochia Judejska, na cześć króla. Zaczęto powszechnie propagować hellenizm wśród Żydów, zachęcając ich nie tylko do ćwiczeń sportowych, lecz także zaczęto propagować wśród Żydów religię i kulturę helleńską. Na dziedzińcu Świątynnym ustawiono ołtarzyk ku czci Zeusa Olimpijskiego i Jazon składał przy nim ofiary (zwoływano wówczas mieszkańców Jerozolimy by w tym uczestniczyli, kto nie chciał - ten wystawiał siebie i swą rodzinę na represje władz).

W jerozolimskiej twierdzy Birah urządzono grecki gimnazjon, w którym młodzież męska miała oddawać się ćwiczeniom sportowym i zmaganiom atletycznym na wzór grecki. Nazwę tej twierdzy przemianowano na Akropolis (potem Herod zmieni ponownie jej nazwę na "Antonia", ku czci Marka Antoniusza, o czym już wyżej pisałem). Tych Żydów, którzy odnieśli zwycięstwa w zmaganiach sportowych, nagradzano - przyznaniem obywatelstwa greckiego i uznaniem za prawowitych Greków. Rządy Jazona były zaciekle zwalczane przez chasydów, jednak już w trzy lata po swej nominacji (172 r. p.n.e.), Jazon utracił poparcie Antiocha IV. Ten wprowadził na urząd "arcykapłana" Świątyni jednego z kuzynów Jazona - Menelaosa. Wraz z tą nominacją do Jerozolimy wkroczyła armia syryjska, która obsadziła twierdzę Akropolis (zwaną w skrócie aż do czasów Heroda - Akrą). Rozpoczęła się syryjska okupacja miasta. W podzięce za to wyniesienie Menelaos zapłacił Antiochowi częścią skarbów, złożonych w podziemiach Świątyni Jerozolimskiej - wywołało to jednak rozruchy w mieście, krwawo stłumione przez syryjską armię. Antioch szykował się do wojny z Egiptem, potrzebował więc pieniędzy. W 170 r. p.n.e. rozpoczął się egipski atak na Palestynę i Syrię. 17-letni władca Egiptu Ptolemeusz VI, pragnął odzyskać nie tylko Palestynę lecz także Syrię (utracone w 200 r. p.n.e., czyli 30 lat wcześniej). Armia egipska szybko się jednak wycofała, gdy pojawiły się siły syryjskie, pod osobistym dowództwem Antiocha IV. Teraz Antioch, w pogoni za Egipcjanami, bez walki doszedł do potężnej twierdzy Pelusium, którą obległ i w 169 r. p.n.e. zdobył.

Wojna przeniosła się teraz na tereny Egiptu, a Syryjczycy szybko doszli do Nilu, zajmując większość miast Delty. Sytuacja Egiptu była katastrofalna, a Ptolemeusz zastanawiał się nawet nad ucieczką na wyspę Samotrakę w Grecji (taką propozycję z zagwarantowaniem bezpieczeństwa młodego władcy, złożył mu król Macedonii - Perseusz). Król Ptolemeusz nie zdecydował się jednak na ucieczkę z kraju lecz...zmienił swych dotychczasowych doradców (którzy radzili mu podbój Syrii i Palestyny) - Eulajosa i Lenajosa (którzy oczywiście zostali zabici, co było wówczas w zwyczaju), a powołał nowych Komanosa i Kineasa, którzy mieli wynegocjować z Antiochem IV pokój na "nieupokarzających" Egipt warunkach. Ptolemeusz godził się na pozostawienie Syrii i Palestyny w rękach syryjskich i nawet zamierzał publicznie w imieniu swych potomków wyrzec się tych ziem, byle tylko Antioch zatrzymał swój zwycięski marsz w kierunku Aleksandrii. Antioch odmówił, uznał bowiem że Egipt jest teraz praktycznie bezbronny (po zniszczeniu armii egipskiej pod Pelusium) i może ugrać znacznie więcej. W tym czasie doszło w Aleksandrii do powstania i lud (pod wodzą Kineasa i Komanosa, obawiających się, że skończą podobnie jak ich poprzednicy), obalił 17-letniego Ptolemeusza VI, wprowadzając na tron jego młodsze rodzeństwo - 13-letniego Ptolemeusza VIII i 15-letnią siostrę Kleopatrę II, którzy mieli władać krajem razem jako król i królowa. Tu jednak wtrącił się Antioch IV - którego armia zmierzała do Aleksandrii - i ogłosił się...protektorem obalonego Ptolemeusza VI.

Zatem rodzeństwo panowało w samej Aleksandrii (i zachodnich rejonach Egiptu), zaś Ptolemeusz VI (a w zasadzie sam Antioch IV, gdyż Ptolemeusz był jedynie marionetką w jego rękach), nad całą Deltą Nilu, Synajem i miastami zajętymi przez wojska syryjskie. W sierpniu 169 r. p.n.e. armia Antiocha IV obległa Aleksandrię - stolicę Egiptu. Do obrony miasta zaciągnięto całą ludność, która pomagała w budowaniu nowych umocnień i kopaniu wałów. W obozie syryjskim był już wówczas zbiegły ze stolicy Ptolemeusz VI, tytułowany prawowitym królem Egiptu (tak naprawdę Ptolemeusz nie był Antiochowi do niczego potrzebny, gdyż on sam pragnął koronować się na króla Egiptu i tym samym połączyć dwa ciągle wrogie sobie hellenistyczne kraje, powstałe po rozpadzie imperium Aleksandra Wielkiego w 323 r. p.n.e. Wiedział jednak że taki krok jak koronacja w Aleksandrii na króla Egiptu, a tym samym niewspółmierne wzmocnienie Syrii i Antiocha jako jej władcy - spotkałoby się ze zdecydowanym sprzeciwem innych graczy na śródziemnomorskiej szachownicy, szczególnie Antioch obawiał się stanowiska Rzymu. Dlatego też utrzymywanie Ptolemeusza VI jako swej marionetki, było już znośniejsze do "przełknięcia", choćby dla rzymskiego senatu). Z Aleksandrii wysłano natychmiast delegację do Rzymu, z prośbą o ratunek (lub przynajmniej zdecydowaną interwencję dyplomatyczną). Rzym zajęty wówczas ciężką wojną z Macedonią, nie palił się zbytnio do pomocy militarnej Egiptowi, nie chciał jednak zrazić do siebie sojusznika, z którym kilka miesięcy wcześniej zawarł układ obronny (170 r. p.n.e.).

Angażować się militarnie jednak nie chciał i...nie mógł, cały swój wysiłek bowiem kierował przeciw Macedonii. Senat zalecił więc (trochę na odczepnego), by rzymski wódz walczący w Macedonii - Kwintus Marcjusz Filippus - wystosował list do Antiocha i...pogroził mu w nim palcem, zapowiadając rzymski odwet w razie dalszych prób opanowania Aleksandrii. Marcjusz jednak...listu nie wysłał (nic nie wiadomo nawet że go napisał), senat więc posłał nad Nil, do obozu Antiocha (październik 169 r. p.n.e.), Tytusa Numizjusza, ten jednak nic nie osiągnął i wrócił do Rzymu, pozostawiając walczących Egipcjan samych sobie. Ponieważ Egipcjanie ponownie przysłali poselstwo z prośbą o jak najszybszą interwencję dyplomatyczną lub militarną - senat wysłał drugie poselstwo, które wyjechało z Rzymu dopiero w styczniu 168 r. p.n.e. Przewodził mu Gajusz Popiliusz Lenas. W tym czasie pod Aleksandrią nie toczyły się już walki, gdyż Ptolemeusz VIII i Kleopatra II, zawarli sojusz z Antiochem, obiecując mu zrzeczenie się praw do Syrii i Palestyny, oraz uznali się za lenników Antiocha, sprawujących władzę w jego imieniu i za jego zgodą. Oczywiście do tej dwójki został dokooptowany także Ptolemeusz VI (lecz jego dwuletniego synka Ptolemeusza VII, jeszcze podczas oblężenia - pomimo sprzeciwu Kleopatry II - zamordował Ptolemeusz VIII).

Dlaczego jednak Rzym tak długo zwlekał z wysłaniem poselstwa i nie uczynił tego od razu, gdy do Rzymu przybyli egipscy posłowie? Dlatego że drugie poselstwo wysłane z Aleksandrii do Rzymu w listopadzie 169 r. p.n.e. czekało do początków stycznia roku następnego, nim...zostało w ogóle dopuszczone przed senat. Dlaczego do początku stycznia? Dlatego że wówczas było w zwyczaju przyjmować posłów obcych państw z początkiem nowego roku, a także dlatego że czekano na wybór nowych konsulów roku 168 p.n.e., którzy mieli przyjść Egiptowi z ewentualną pomocą militarną. Sprawa się jednak sama rozwiązała a drugie poselstwo wysłane z Rzymu w końcu stycznia 168 r. p.n.e. nie miało o tym bladego pojęcia. Poselstwo Gajusza Popiliusza Lenasa dowiedziało się o tym dopiero w Grecji, gdzie postanowili zaczekać na dalszy rozwój wypadków.

A tymczasem w Jerozolimie złożony z urzędu kapłańskiego Jazon, postanowił zbrojnie odzyskać urząd arcykapłana Świątyni. Napadł na czele swych zwolenników na Menelaosa i wiernych mu ludzi i zmusił do ucieczki do twierdzy Akra (169 r. p.n.e.). Jednak powracający z wyprawy egipskiej Antioch IV, gdy dowiedział się o tym wydarzeniu (Menelaos bronił się w oblężonej Akrze), prawie bez walki zdobył Jerozolimę i za karę za nieposłuszeństwo wobec jego królewskiej woli - dokonał rzezi mieszkańców miasta (Jazon udało się uciec). Syryjczycy zajęli Świątynię i...ograbili ją ze wszystkich skarbów. Ponownie mianował Menelaosa jako arcykapłana i swego namiestnika w mieście. Antioch był jednak zły (głównie na siebie), że dał się tak łatwo...sfrajerować. Oddał już prawie zdobyty Egipt ptolemeuszowemu rodzeństwu, praktycznie za darmo (bo frazesy o jego kontroli i władzy, można było włożyć między bajki. Bowiem z chwilą wycofania sil zbrojnych z Egiptu, tracił również i swe tzw.: "polityczne przewodnictwo" nad tym krajem. Wracał praktycznie z niczym (nie licząc obsadzenia i włączenia do swego państwa terenów twierdzy Pelusium). Być może właśnie ów fakt, zaważył na okrutnym rozkazie króla wymordowania mieszkańców Jerozolimy. Postanowił raz jeszcze wrócić ze swą armią do Egiptu i obalić Ptolemeuszy, samemu ogłaszając się władcą Egiptu. Pierwszy krok w tym kierunku uczynił w kwietniu 168 r. p.n.e., gdy zdobył egipski Cypr. Aby jednak zachować pozory (i uniemożliwić Rzymowi interwencję zbrojną po stronie Egiptu), wystosował do Aleksandrii poselstwo, żądając uznania aneksji Cypru przez Ptolemeuszy - ci jednak zgodnie odmówili.

Woda na młyn dla Antiocha, powód do nowej wojny jak ulał, a jednocześnie to nie on (oficjalnie), dąży do wojny, tylko ci, którzy mienili się być jego lennikami - teraz odmawiają mu praw do Cypru. Dlaczego ma nie interweniować zbrojnie, gdy dzieje mu się taka niesprawiedliwość - taki przekaz miał pójść do Rzymu. Egipt nadal był słaby i jego opanowanie nie nastręczało większych trudności, jedynie Aleksandria stanowiła poważniejsze wyzwanie, tak więc król Antioch w czerwcu 168 r. p.n.e. ponownie ruszył na podbój Egiptu. Obawiał się tylko reakcji Rzymu, gdyż wojna na dwa fronty w ogóle nie wchodziła w rachubę w jego przypadku, lecz Rzym wciąż walczył z Macedonią, była więc już ostatnia okazja do opanowania Egiptu. Bardzo szybko (wręcz spacerkiem), opanował całą Deltę z potężnym miastem i dawną stolicą Egiptu - Memfis (gdzie kazał bić monetę z sobą jako królem Egiptu). Potem ruszył na Aleksandrię. Sytuacja znów stawała się niebezpieczna, Ptolemeusze wysłali więc poselstwa do wszystkich znaczących potęg w regionie, z prośbą o pomoc i ratunek. Wysłano posłów do Koryntu (stolicy Związku Achajskiego). Tu proszono jedynie o przysłanie 1000 żołnierzy piechoty i 200 kawalerii (były to więc bardzo łagodne prośby, zważywszy że cały związek mógł wystawić armię liczącą 40 tys. żołnierzy). Inne poselstwo przybyło na dwór Eumenesa króla Pergamonu i do władców Rodos. Kwintus Marcjusz Filippus - rzymski wódz w Macedonii poprosił jednak swych greckich sojuszników o ograniczenie się do interwencji dyplomatycznych, podobnie jak czynili to Rzymianie - tak też się stało.

Rzymianie byli dość pasywni a ich wcześniejsze poselstwo do Antiocha (Tytusa Numizjusza), miało jedynie za zadanie wybadać syryjskiego władcę co do dalszych jego celów, lecz zapewne nie powstrzymać go od ataku na Egipt. Zresztą Rzym starał się wówczas używać dość wyszukanego, dyplomatycznego języka, nie strasząc, ani nie żądając od Antiocha niczego (wciąż walczyli przecież z Macedonią i nie chcieli by Antioch wsparł ją militarnie. A związki syryjskich Seleucydów z macedońskimi Antygonidami były bardzo bliskie - żoną Perseusza była ciotka Antiocha IV). Wszystko zmieniło się po 22 czerwca 168 r. p.n.e. Tego dnia nowy rzymski wódz Lucjusz Emiliusz Paulus (który zastąpił nieradzącego sobie Filippusa), odniósł wielkie zwycięstwo nad armią macedońską - pod Pydną, u stóp Olimpu. Tam, u podnóża siedziby olimpijskich bogów złamana została ostatecznie potęga macedońskiej falangi, przewagę zyskała nowa siła - rzymski mobilny legion. Teraz również i poselstwo Gajusza Popiliusza Lenasa, wyruszyło w dalszą drogę do Egiptu. Byli wzmocnieni tym zwycięstwem i wiedzieli że mogą pozwolić sobie na o wiele więcej w kontaktach z Antiochem. Tak tez się stało, ale nikt nie podejrzewał że...dojdzie do takiego upokorzenia syryjskiego władcy. Mianowicie w lipcu 168 r. p.n.e. rzymscy legaci dotarli do obozu Antiocha IV, znajdującego się niedaleko obleganej Aleksandrii.

Tam trójka posłów Gajusz Decymiusz i Gajusz Hostyliusz pod przewodem Gajusza Popiliusza Lenasa, wręczyła królowi syryjskiemu ultymatywną notę senacką ("senatus consultum"), z żądaniem NATYCHMIASTOWEGO wycofania się z Egiptu. Antioch przeczytał dokument, po czym zwrócił się do Lenasa z prośbą o możliwość przedyskutowania jego założeń ze swymi oficerami i doradcami. Wówczas Lenas...zagrodził mu drogę mówiąc: "Nigdzie nie pójdziesz, póki nie dasz mi teraz odpowiedzi. Pamiętaj - jeśli mi odmówisz będziesz miał do czynienia z całą potęgą Republiki, która dopiero co rozbiła pysznego króla Perseusza", po czym narysował swoją laską okrąg wokół króla i zapowiedział że jeśli monarcha wyjdzie z niego bez udzielenia odpowiedzi na senacką notę - w tym momencie wypowiada Rzymowi wojnę. blady jak ściana (i kipiący ze złości), Antioch - nie miał wyjścia - musiał przyjąć w tych warunkach senackie żądanie wycofania jego sil z Egiptu. Dopiero gdy król wyraził zgodę - wówczas dopiero Lenas uśmiechnął się do niego i...podał mu rękę na zgodę, co tamten niechętnie także uczynił. Egipt został uratowany w kilka minut dzięki zdecydowanemu działaniu Lenasa. Antioch musiał oddać także Cypr i twierdzę Pelusium, zatrzymał jednak Syrię i oczywiście Palestynę.

Egipt został uratowany dzięki rzymskiemu zwycięstwu pod Pydną, Palestyna, a szczególnie Jerozolima, miała wkrótce poznać królewski gniew - który ten nie mogąc urzeczywistnić go przeciwko Rzymianom, uczyni to przeciw Żydom.



A oto przykład wschodniego okrucieństwa i chęci upokarzania pokonanych przeciwników (np. wszystkie te wizerunki władców depczących czaszki pokonanych przeciwników), w konfrontacji z rzymską zasadą nieupokarzania wroga, który dostał się do niewoli. Tu spotkanie Gajusza Juliusza Cezara z dziesięcioletnim królem Egiptu Ptolemeuszem XIII i jego doradcami Potinosem, Achillasem i Teodotem 2 października 48 r. p.n.e.

https://www.youtube.com/watch?v=s5Pr1V6_N3c

_________________
Mój (zupełnie świeżuchny) blog - http://grotaragnara.blogspot.com/


Cz cze 12, 2014 11:24 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4437
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
Dyskusje historyczno-biblijne są zawsze dość ciekawe. Niestety z braku czasu tylko link apologetyczne bez omówienia :( odnośnie Heroda, Rzezi niewiniątek i narodzin Jezusa Chrystusa.

http://lewandowski.apologetyka.info/inn ... 18,157.htm


Pt cze 13, 2014 10:24 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 16, 2013 10:32 am
Posty: 487
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
Octavianus7 napisał(a):
Dlatego właśnie sądzę że rok 2 p.n.e., jest prawidłowym rokiem narodzin Jezusa z Nazaretu.

może tak być.
"Łukasz w Ewangelii, opisując narodzenie Pana, wspomina dekret Cezara Augusta o spisie ludności, w czasach gdy Kwiryniusz był namiestnikiem Syrii (2:1.2). Ta informacja wywołuje raczej zamieszanie, niż pomaga w datowaniu narodzin Jezusa. Wiemy bowiem, że Kwiryniusz był legatem Syrii w 6-7 roku n.e., a to jest co najmniej 10 lat po śmierci Heroda! Wyjaśnienie tej zagadki jest o tyle utrudnione, że nie dysponujemy pełną listą legatów syryjskich z tego czasu. Nie wdając się na tym miejscu w szczegóły, związane z próbą wyjaśnienia tych pozornych sprzeczności, możemy jedynie stwierdzić, ze wspomniany Kwiryniusz pełnił w latach 8-6 p.n.e. funkcje legata wojskowego (prowadził bowiem w tym czasie walki z Honomadami na terenie Cylicji). Prowincja znajdowała się wówczas pod panowaniem legata Saturnina. Możliwe, że to legat wojskowy odpowiadał za przeprowadzenie spisu, a Łukasz zapamiętał Kwiryniusza z racji jego późniejszych rządów. Tyle wersja klasyczna.
Niektórzy historycy zgłosili postulat, aby spis, o którym mowa, zidentyfikować z przysięgą na wierność Augustowi w związku z nadaniem cesarzowi tytułu Pater Patriae. Jak możemy się przekonać, nadaniu tego zaszczytnego tytułu towarzyszyło zobowiązanie do złożenia przysięgi na wierność cesarzowi. Informacje na temat nadania tytułu Pater Patriae zachował dokument, spisane przez samego cesarza Augusta (Index rerum a se gestarum), a zachowane w postaci inskrypcji na ścianie świątyni Augusta i Romy w Ancyrze (Ankara) (Monumentum Ancyranum). Na przełomie 3/2 r. p.n.e. miało miejsce skumulowanie cesarskich rocznic: sześćdziesiąte urodziny Augusta i dwudziesta piąta rocznica pełnienia przez niego władzy oraz siedemset pięćdziesiąta rocznica założenia Rzymu. Z tej okazji Senat i Lud Rzymski, 5 lutego roku 2 p.n.e., nadał Augustowi tytuł Pater Patriae, Ojciec Ojczyzny. Z tej okazji zostały przeprowadzone w poszczególnych krajach „referenda”, w których poddani Imperatora wyrażali uznanie władzy cesarza, jako Ojca Ojczyzny. W samym Rzymie i Italii wymiar tego aktu miał inne znaczenie niż w prowincjach. Tam oznaczał przede wszystkim akt lojalności poddanych wobec władzy rzymskiej i był związany z oficjalnym kultem władcy. Józef Flawiusz wspomina sam fakt złożenia przysięgi na wierność cesarzowi oraz towarzyszące temu niepokoje. Miał on miejsce rok/dwa lata przed śmiercią Heroda i wywołał zamieszki w królestwie: Gdy cały naród żydowski złożył przysięgę wierności Cezarowi i swemu królowi, oni tylko [Faryzeusze], a było ich ponad sześć tysięcy, przysięgi odmówili (Dawne dzieje Izraela 17,2,4). Wzmianka Flawiusza pozwala stwierdzić, ze przysięgę na wierność złożył cały naród. Taki akt wymagał przeprowadzenia szeregu działań i zastosowania określonej procedury, ponieważ jego istotą jest udział całego społeczeństwa (oczywiście w znaczeniu antycznym) i konieczność złożenia indywidualnej deklaracji. Sama przysięga nie stoi w sprzeczności z autonomicznością królestwa Heroda, który, jak się możemy przy okazji dowiedzieć, uznał za zasadne dołączenia do tego deklarację przysięgi na wierność sobie. Nie był to wyłącznie akt przywódców narodu. Świadczy o tym odmowa złożenia przysięgi przez sześć tysięcy faryzeuszy. Tekst Flawiusza nie pozwala powiedzieć nic więcej o stronie technicznej tego przedsięwzięcia."
Autor: W.Gajewski, Pracownik naukowo-dydaktyczny Uniwersytetu Gdańskiego (Zakład Historii Starożytnej), kierownik Pracowni Religioznawstwa UG.
Specjalizuje się w najwcześniejszych dziejach Kościoła. Autor, współautor i redaktor naukowy kilku książek (m.in. Ekklesia a oikos w epoce Nowego Testamentu; Charyzmat, urząd, hierarchia) oraz ponad 60 artykułów i haseł encyklopedycznych z historii, teologii i antropologii kulturowej.

więcej: http://www.parakletos.pl/
w dziale czytelnia/Święta w Kościele/Święto Narodzenia Pańskiego.

_________________
Bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą (Ks. Jonasza 4:2)


Pt sty 09, 2015 9:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15246
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
Nie było podziału "Chrześcijanie-Żydzi". Żydzi podzielili się na tych co przyjęli Chrystusa i odstępców, którzy w Niego nie uwierzyli.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt sty 09, 2015 11:47 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 15, 2011 10:38 pm
Posty: 17553
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
mamali napisał(a):
Wiemy bowiem, że Kwiryniusz był legatem Syrii w 6-7 roku n.e., a to jest co najmniej 10 lat po śmierci Heroda! Wyjaśnienie tej zagadki jest o tyle utrudnione, że nie dysponujemy pełną listą legatów syryjskich z tego czasu. Nie wdając się na tym miejscu w szczegóły, związane z próbą wyjaśnienia tych pozornych sprzeczności, możemy jedynie stwierdzić, ze wspomniany Kwiryniusz pełnił w latach 8-6 p.n.e. funkcje legata wojskowego (prowadził bowiem w tym czasie walki z Honomadami na terenie Cylicji). Prowincja znajdowała się wówczas pod panowaniem legata Saturnina. Możliwe, że to legat wojskowy odpowiadał za przeprowadzenie spisu, a Łukasz zapamiętał Kwiryniusza z racji jego późniejszych rządów. Tyle wersja klasyczna.

Wydaje się, że mowa jest o Publiuszu Sulpicjuszu Kwiryniuszu, który od 12 r. p.n.e pełnił urząd konsula na Bliskim Wschodzie.
Więcej informacji na ten temat:
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB ... ?akt_row=5

_________________
"Tylko miłość jest twórcza. Nienawiść prowadzi donikąd". /Maksymilian Kolbe/


So sty 10, 2015 3:44 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 16, 2013 10:32 am
Posty: 487
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jezus Ch. - Chrześcijanie i Żydzi - jak doszło do podzia
dzięki Małgosia, doczytam :D
Barney napisał(a):
Nie było podziału "Chrześcijanie-Żydzi". Żydzi podzielili się na tych co przyjęli Chrystusa i odstępców, którzy w Niego nie uwierzyli.

tak, to oczywista oczywistość :lol:

_________________
Bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą (Ks. Jonasza 4:2)


N sty 11, 2015 3:54 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL