Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 14, 2020 3:39 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
 Kopciuszek sado-maso- pragnienia kobiet ? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso, czyli czego pragną kobiety
Rafał Kozłowski napisał(a):
Wszyscy fantazjujemy o tym, czego pragniemy. Fantazjujemy, bo to bezpieczne przeżycie, bez konsekwencji.


A ja tu się nie zgodzę - z większym prawdopodobieństwem postawiłabym tezę, że fantazjujemy o tym, czego nie jesteśmy pewni, czy chcemy. Testujemy nasze wyobrażenia, bawimy się nimi i próbujemy się przekonać - chcemy/nie chcemy? Bo jeśli czegoś naprawdę pragniemy, to to robimy, a nie fantazjujemy.

Ale może nie jestem dobrym wyznacznikiem, bo jako żywo, żadne z wymienionych przez Ciebie fantazji nigdy nie były moim udziałem.

Rafał Kozłowski napisał(a):
Popularność książek, bo o nich piszę (nie o filmie !!), wskazuje na, głębokie utajenie seksualnych pragnień (w szczególności kobiet). Fantazje rozładowują napięcia seksualne. Nie są one grzechem wobec uświęconych związków, dopóty, dopóki pozostają fantazjami umysłu. Ich realizacja, a pokusa jest duża – pisałem o tym wyżej, rodzi wrażenie „społecznej rozwiązłości seksualnej”. Owoc zakazany jest „najsmaczniejszy”. Nie jest to jednak demon grzesznych pragnień, a okazja na realizację fantazji.

Fantazjujmy zatem, to ludzka rzecz. Zastanówmy się jednak, czy fizyczna realizacja tych fantazji nie przynosi zbyt wielu szkód.

Popularność książek o takiej tematyce zawsze była bardzo duża. Tylko wcześniej te książki literacko wyglądały zupełnie inaczej, miały oprócz wątków erotycznych również inną wartość.
I oczywiście, że "wskazuje na głębokie utajenie seksualnych pragnień (w szczególności kobiet)" - bo w naszej kulturze cały czas przyjmuje się, że kobiety nie mają prawa mieć żadnych seksualnych pragnień. Dlatego kobiety rzadko mówią o swoich potrzebach w tej materii. Niby się to zmienia, ale baaaardzo powoli i z dużym oporem środowisk konserwatywnych. Bo jak to? Kobieta może mówić, co jej się podoba w seksie a co nie? Zgroza! Mężczyzna to co innego, to jest społecznie akceptowalne.

Postu Verbala cytować nie będę, ale zgadzam się z nim w 100%


Cz lut 26, 2015 3:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso, czyli czego pragną kobiety
Mężczyźni pragną seksu, wiec oglądają pornosy. Kobiety pragną emocji więc czytają romansidła. Tak się przedstawia wielka nauka na ten temat :wink:

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Cz lut 26, 2015 4:25 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso, czyli czego pragną kobiety
Sansevieria napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Wszyscy fantazjujemy o tym, czego pragniemy. Fantazjujemy, bo to bezpieczne przeżycie, bez konsekwencji.

W kwestii fantazji seksualnych to akurat nie do końca prawda jest.
Fantazje są pierwszą fazą cyklu dewiacyjnego licznych sprawców przemocy seksualnej, jedną z kolejnych faz tegoż cyklu jest jak najbardziej realizacja. I raczej trudno tu mówić, że to ich fantazjowanie jest bez konsekwencji.
Istnieje też coś takiego jak fantazje seksualne uporczywe i związane z urazem przemocy seksualnej - bardzo odlegle od tego, czego osoba dotknięta nimi pragnie.
Zatem - na pewno nie wszyscy, jak napisałeś.

Hola, hola... fantazja dewiacją seksualną? Nie bądź taka pruderyjna.
Podałem przecież linki do artykułów. Z nich wynika coś całkiem odmiennego, z czym się zgadzam oczywiście, że fantazjujemy wszyscy i jest to proces całkowicie naturalny.
Jeżeli uważasz, że fantazja ma podłoże dewiacyjne udowodnij to, poproszę o jakieś artykuły, badania etc.

Verbal napisał(a):
Rafał , nie porównuję. Rozumiem co chcesz powiedzieć tylko ja to widzę inaczej.
Sukces komercyjny tej (tfu ) książki niespecjalnie się różni mechanizmem od komercyjnych sukcesów Zmierzchu czy Kodu da Vinci.Nie ma znaczenia ani jakość literacka ani to czy autor ma w ogóle coś czytelnikowi do powiedzenia ani nawet to czy bezczelnie zrzyna (Brown zerżnął pomysł z książki odległej od 2 dekady , cwaniaczek wiedział ,że tamta pozycja miała mniejszy zasięg rażenia).
W przypadku Grey'a autorka zastosowała często polecany chwyt marketingowy polegający na wstępnej publikacji prac w necie i tworzeniu bazy czytelników co daje możliwość korygowania swoich przyszłych publikacji według uwag odbiorców no i rozpoczyna marketing szeptany.Pozostaje tylko napisać pod określony typ czytelnika (w korporacjach się mówi o "stargetowaniu") i uda się albo nie.Tu się udało.
Dalej , w oszołomieniu sukcesem komercyjnym , tysiące gadających głów w mediach zaczną wypisywać jakieś pseudoanalizy - no bo trzeba jakoś skomentować skoro wszyscy komentują.I na koniec nikt już sobie nie uświadamia,że w tych komentarzach można by spokojnie zastąpić tytuł książki nazwą jakiejś pasty do zębów - bo w sumie na jedno wychodzi.

Imho , niczego się tu o kobietach generalnie nie dowiemy , najwyżej czegoś tam o tej grupie kobiet (czy mężczyzn i kobiet) pod którą został "stargetowany" ten produkt książkopodobny ale i to będzie dość trywialne bo fantazje seksualne mają bogatą literaturę seksuologiczną , psychologiczną , antropologiczną itp itd

Oj ten Twój wstręt do tych książek... nie przesadzaj, seks w takiej lub innej formie uprawiamy wszyscy.

Istotna jest popularność tej literatury. Reakcja na nią. Czytanie tej literatury, to jak oglądanie pornografii. Ani jedno, ani drugie nie jest przecież szkodliwe. Nadto, wcale nie chodzi o, jak piszesz, stargetowaną grupę kobiet – przyjemność z czytania lub oglądania pornografii jest powszechna i nie jest objawem zaburzeń.

Cóż jest złego w czytaniu lub oglądaniu pornografii?

Torri napisał(a):
A ja tu się nie zgodzę - z większym prawdopodobieństwem postawiłabym tezę, że fantazjujemy o tym, czego nie jesteśmy pewni, czy chcemy. Testujemy nasze wyobrażenia, bawimy się nimi i próbujemy się przekonać - chcemy/nie chcemy? Bo jeśli czegoś naprawdę pragniemy, to to robimy, a nie fantazjujemy.

Trudno mi się nie zgodzić z pierwszą częścią Twojej wypowiedzi. Fantazjujemy o tym, co nieznane, co nas „kręci”, ale nie jesteśmy pewni czy rzeczywiście to nas „kręci”?
Nie mogę się zgodzić z drugą częścią Twojej wypowiedzi. Zauważ, skoro moim pragnieniem jest seks z nieznajomą, to czy na wszelki sposób muszę spełnić swoje pragnienie? Realizując swoje pragnienie wystawiam je na próbę. Być może seks z nieznajomą nie jest tak przyjemny jak sobie wyobrażam, może spotka mnie rozczarowanie? Może będzie to wyjątkowo nieudany seks i... czar pryśnie. Skłonny byłbym twierdzić, że sami chronimy swoje fantazje, aby nie pozbawić ich bajkowego charakteru i kiedy przychodzi czas próby, to my sami jesteśmy najbardziej zainteresowani tym aby nie testować naszych marzeń – to brzmi nieco paradoksalnie, nie uważasz?

Torri napisał(a):
Ale może nie jestem dobrym wyznacznikiem, bo jako żywo, żadne z wymienionych przez Ciebie fantazji nigdy nie były moim udziałem.

Nie wiem czy czytałaś wszystkie fantazje wymienione w linkowanych artykułach? Własnej seksualności uczy się człowiek przez całe swoje życie. Przejrzyj strony pornograficzne i przetestuj sama siebie, czy coś Cie „uruchomiło”.

Torri napisał(a):
Popularność książek o takiej tematyce zawsze była bardzo duża. Tylko wcześniej te książki literacko wyglądały zupełnie inaczej, miały oprócz wątków erotycznych również inną wartość.
I oczywiście, że "wskazuje na głębokie utajenie seksualnych pragnień (w szczególności kobiet)" - bo w naszej kulturze cały czas przyjmuje się, że kobiety nie mają prawa mieć żadnych seksualnych pragnień. Dlatego kobiety rzadko mówią o swoich potrzebach w tej materii. Niby się to zmienia, ale baaaardzo powoli i z dużym oporem środowisk konserwatywnych. Bo jak to? Kobieta może mówić, co jej się podoba w seksie a co nie? Zgroza! Mężczyzna to co innego, to jest społecznie akceptowalne.[...]


Kobiety powoli wyzwalają się z obyczajowego stereotypu. Nie chcą być jedynie dawcą w związku, ale także biorcą.
Zgadzam się z Tobą, że tematyka erotyczna w literaturze i filmie była zawsze obecna. Zmienia się jednak sposób przedstawiania seksualności: od erotyki po pornografię. Osobiście fascynuje mnie taka erotyka jak 9 ½ tygodnia, Dzika orchidea, Lolita, Basen – jak nie oglądałaś to polecam gorąco.

Boro napisał(a):
Mężczyźni pragną seksu, wiec oglądają pornosy. Kobiety pragną emocji więc czytają romansidła. Tak się przedstawia wielka nauka na ten temat :wink:


Co do zasady, to zgoda. Jednakże, co z tego? Masz jakąś myśl przewodnią tego powszechnego stwierdzenia?

@@pozdrawiam

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


Cz lut 26, 2015 7:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso, czyli czego pragną kobiety
Rafał Kozłowski napisał(a):
Co do zasady, to zgoda. Jednakże, co z tego? Masz jakąś myśl przewodnią tego powszechnego stwierdzenia?

Nie czytałem wszystkich postów, więc mam nadzieję, że nie powtórzę po kimś.

Myśl przewodnia jest taka, że pragniemy tego, co zwiększa szanse naszych genów na przetrwanie. Literatura kobieca wydaje się płytka, ale dostarcza ciekawej wiedzy z zakresu antropologii (właśnie tak :wink: ). Najbardziej korzystne sytuacje dla kobiecych genów to m.in. związek z silnym, władczym i nieco apodyktycznym mężczyzną, bogaty i szanowany mąż oraz przystojny kochanek z iskrą w oku, przelotny romans ze sk******nem bez kręgosłupa moralnego oraz kochający mąż czekający w domu.

Ludzie to zwierzęta, więc pragną tego, co każą im ich programy.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Cz lut 26, 2015 8:22 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr kwi 18, 2012 12:28 pm
Posty: 677
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso - pragnienia kobiet?
Rafał, weź czytaj ze zrozumieniem, please :)
Nie napisałam, że fantazje seksualne to dewiacja. Napisałam, że nie każde fantazjowanie nie daje konsekwencji. A dokładniej to że u pewnej grupy ludzi fantazjowanie związane z przemocą i/lub przemocą seksualną to jest wstęp do działania i poprzedza atak. Czyli - nie u wszystkich takie to niewinne i bezpieczne jest. Podobnie z oglądaniem pornografii, wcale nie jest takie znowu bezpieczne w wykonaniu pewnej grupy ludzi.
Przystępnie o fantazjach dewiacyjnych sprawców przemocy seksualnej znajdziesz na przykład u Salter "Pokonywanie traumy" , cykl dewiacyjny jest na stronie 76 polskiego wydania, omówienie faz cyklu w rozdziale drugim i sorry ale linka nie mam, ale chyba to jest gdzieś jako e-book. Offtopa robić nie chcę, to nie temat o przestepcach seksualnych. Jak Ci bardzo zależy namiary na jakieś badania o związku przemocy z podnieceniem seksualnym u homo sapiens mogę ewentualnie podesłać na priv.

A tak przy okazji to ja sie pod postem Verbala podpisuję w 100%. O ludzkiej seksualnosci to sie z takiego produktu książkopodobnego raczej nic mądrego nie da dowiedzieć, co najwyżej mozna by pospekulować o problemach własnych autorki, ale to by trzeba sie poswięcić i "dzieło" dokładnie przeczytać, a ja nie mam masochistycznych skłonności :wink:


Cz lut 26, 2015 8:34 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn cze 17, 2013 8:54 pm
Posty: 808
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso, czyli czego pragną kobiety
Sansevieria napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Wszyscy fantazjujemy o tym, czego pragniemy. Fantazjujemy, bo to bezpieczne przeżycie, bez konsekwencji.


W kwestii fantazji seksualnych to akurat nie do końca prawda jest.
Fantazje są pierwszą fazą cyklu dewiacyjnego licznych sprawców przemocy seksualnej, jedną z kolejnych faz tegoż cyklu jest jak najbardziej realizacja. I raczej trudno tu mówić, że to ich fantazjowanie jest bez konsekwencji.
Istnieje też coś takiego jak fantazje seksualne uporczywe i związane z urazem przemocy seksualnej - bardzo odlegle od tego, czego osoba dotknięta nimi pragnie.
Zatem - na pewno nie wszyscy, jak napisałeś.


Dokładnie tak jak napisałaś. Konsekwencje mogą być nieobliczalne .
Opieram to na pewnych faktach które dokonały się w Szwajcarii.
Zwolennik tej dyscypliny podczas "seansu" udusił dziewczynę bo jak wiadomo jedną z technik sado-maso jest podduszanie :-(
Taka zabawa jest wiec w skutkach bardzo niebezpieczna .

_________________
Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi ... (Łk24,29)


Cz lut 26, 2015 8:48 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4437
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso- pragnienia kobiet ?
Rafał Kozłowski napisał
Cytuj:
Dziwi mnie wrogie nastawienie kościoła katolickiego do seksualności człowieka.

Mnie nie dziwi twoje wrogie nastawienie do Kościoła. Mylisz głęboki sens trzymania tej sfery w ryzach z zabawą tą sferą dla czystej przyjemności. W oderwaniu przy tym nie tylko od prokreacji, lecz tzw uczuć wyższych charakterystycznych dla ludzi.

Co do reszty twoich wynurzeń, chcesz uświęcić swoje eee ..... zainteresowania poprzez wmówienie tutejszym userom ze wszystko jest fajne. Niestety od samego gadania że tak sie nie stanie i jest to zwykłe chciejstwo.

Verbal napisał

Cytuj:
Dalej , w oszołomieniu sukcesem komercyjnym , tysiące gadających głów w mediach zaczną wypisywać jakieś pseudoanalizy - no bo trzeba jakoś skomentować skoro wszyscy komentują.I na koniec nikt już sobie nie uświadamia,że w tych komentarzach można by spokojnie zastąpić tytuł książki nazwą jakiejś pasty do zębów - bo w sumie na jedno wychodzi.

Celna pointa. Od początku spycham temat z psychologizowania w oparciu jakieś psychoanalizy pomalowane na kolor naukowy na nieco inne podejście.

Cytuj:
Pytanie powstaje po co komu zintegrowana wizja człowieka albo raczej na jakiej płaszczyźnie zintegrowania i po co?


To właściwe pytanie. Niestety byłem dzisiaj w SOP (Stacja Obsługi Pacjenta), moja głowa pęka od wirusa. Nic mądrego już nie wymyślę o pytaniu pamiętam. :-D


Cz lut 26, 2015 10:42 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lut 29, 2012 1:03 pm
Posty: 835
Lokalizacja: dyspensa:)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso- pragnienia kobiet ?
Kiedyś, w czasach kaset video, słyszałem rozmowy kobiet, które podekscytowanym głosem polecały sobie jakiś gejowski film porno.

Gdybyśmy chcieli na takich podstawach wnioskować o pragnieniach kobiet, nieuchronnie znaleźlibyśmy się w bardzo dziwnym miejscu.

_________________
Non ridere, non lugere, neque detestari, sed intelligere.


Pt lut 27, 2015 12:04 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1526
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso, czyli czego pragną kobiety
Rafał Kozłowski napisał(a):
[
Oj ten Twój wstręt do tych książek... nie przesadzaj, seks w takiej lub innej formie uprawiamy wszyscy.
Istotna jest popularność tej literatury. Czytanie tej literatury, to jak oglądanie pornografii. Ani jedno, ani drugie nie jest przecież szkodliwe. Nadto, wcale nie chodzi o, jak piszesz, stargetowaną grupę kobiet – przyjemność z czytania lub oglądania pornografii jest powszechna i nie jest objawem zaburzeń.



1.No dobra , uprawiamy ale dlaczego , u licha, mamy z tego powodu czytać marne książki?

2.Powszechne powiadasz.........do pewnego momentu.Kiedyś , w ramach pewnej polemiki dookoła tego co Robur uporczywie nazywa łyskenkizmem, wprawiono mnie w dysonans poznawczy.Zastanawiałeś się kiedyś nad ludźmi występującym w takich materiałach? To taka , jakby tu niektórzy powiedzieli , "lewacka" krytyka pornografii.

3.Jakaś tam dawka pornografii raczej nie zaszkodzi dojrzałej i stabilnej psychicznie osobie - ale patrz punkt wyżej.

4.Stargetowana , stargetowana.To się dzieje częściej niż myślisz.


Pt lut 27, 2015 11:29 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4437
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso- pragnienia kobiet ?
Verbal napisał
Cytuj:
Pytanie powstaje po co komu zintegrowana wizja człowieka albo raczej na jakiej płaszczyźnie zintegrowania i po co?

Odpowiedź jest banalna. Coś jest więcej warte niż nic. Jeśli forum katolickie, to oczywiście wizja katolicka. Jej sens sprowadza sie do powiedzenia - łŁaska bazuje na naturze. Dlatego rozwijanie się zgodnie z cechami naturą ma sens, czego przeciwieństwem jest zacieranie naturalnych cech i eksponowanie na rzecz słabiej rozwiniętych. Dochodzi do tego więź między małżonkami, co odpowiada także naturalnym potrzebom człowieka.


Pt lut 27, 2015 7:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lip 09, 2014 11:23 am
Posty: 1526
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso- pragnienia kobiet ?
Robur napisał(a):
to oczywiście wizja katolicka. Jej sens sprowadza sie do powiedzenia - łŁaska bazuje na naturze. .



Tylko widzisz - to jest tak naprawdę propozycja kulturowa. Natura (jeśli ją rozumieć jako biologię) niespecjalnie określa np jak powinna wyglądać więź między małżonkami.


So lut 28, 2015 10:36 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso- pragnienia kobiet ?
Boro napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Co do zasady, to zgoda. Jednakże, co z tego? Masz jakąś myśl przewodnią tego powszechnego stwierdzenia?

Nie czytałem wszystkich postów, więc mam nadzieję, że nie powtórzę po kimś.

Myśl przewodnia jest taka, że pragniemy tego, co zwiększa szanse naszych genów na przetrwanie. Literatura kobieca wydaje się płytka, ale dostarcza ciekawej wiedzy z zakresu antropologii (właśnie tak :wink: ). Najbardziej korzystne sytuacje dla kobiecych genów to m.in. związek z silnym, władczym i nieco apodyktycznym mężczyzną, bogaty i szanowany mąż oraz przystojny kochanek z iskrą w oku, przelotny romans ze sk******nem bez kręgosłupa moralnego oraz kochający mąż czekający w domu.

Ludzie to zwierzęta, więc pragną tego, co każą im ich programy.

Tak to właśnie wygląda. I zaznaczyć należy, że „pierwsze skrzypce” grają nasze geny i to one „opracowują” różne strategie przetrwania.

Sansevieria napisał(a):
Rafał, weź czytaj ze zrozumieniem, please :)
Nie napisałam, że fantazje seksualne to dewiacja. Napisałam, że nie każde fantazjowanie nie daje konsekwencji. A dokładniej to że u pewnej grupy ludzi fantazjowanie związane z przemocą i/lub przemocą seksualną to jest wstęp do działania i poprzedza atak. Czyli - nie u wszystkich takie to niewinne i bezpieczne jest.[...]

Rzeczą logiczną jest, że dla osób zaburzonych społecznie, ich czyny poprzedzone są fantazjami - nie trzeba tego chyba nikomu dowodzić. Jednak to nie fantazja jest przyczyną ich przestępczych zachowań, to jedynie wyobrażenie pragnienia. Jedni fantazjują o sytuacjach o charakterze seksualnym, inni, o zachowaniach przestępczych.
Nie ma to jednak żadnego związku w istotnością fantazjowania. To tak jakbyś „oskarżyła” umysł o zradzanie przestępczych myśli.

Sansevieria napisał(a):
[...]Podobnie z oglądaniem pornografii, wcale nie jest takie znowu bezpieczne w wykonaniu pewnej grupy ludzi.
Przystępnie o fantazjach dewiacyjnych sprawców przemocy seksualnej znajdziesz na przykład u Salter "Pokonywanie traumy" , cykl dewiacyjny jest na stronie 76 polskiego wydania, omówienie faz cyklu w rozdziale drugim i sorry ale linka nie mam, ale chyba to jest gdzieś jako e-book. Offtopa robić nie chcę, to nie temat o przestepcach seksualnych. Jak Ci bardzo zależy namiary na jakieś badania o związku przemocy z podnieceniem seksualnym u homo sapiens mogę ewentualnie podesłać na priv.

To nie offtop. Wypowiedź ma związek z fantazjami. Możesz zalinkować dostęp do tych materiałów. Z przyjemnością się zapoznam. :)
Sansevieria napisał(a):
A tak przy okazji to ja sie pod postem Verbala podpisuję w 100%. O ludzkiej seksualnosci to sie z takiego produktu książkopodobnego raczej nic mądrego nie da dowiedzieć, co najwyżej mozna by pospekulować o problemach własnych autorki, ale to by trzeba sie poswięcić i "dzieło" dokładnie przeczytać, a ja nie mam masochistycznych skłonności :wink:

Odnoszę wrażenie, że nie czytałaś linkowanych przeze mnie artykułów, bo to właśnie do nich trzeba się odnieść. Rozmawiamy na temat zjawiska socjologicznego, a nie własnych skłonności seksualnych. Dla ułatwienia zacytuję fragment:
[...]Kto czyta tę szmirę? Okazuje się, że seksualne perypetie bohaterki interesują znudzone pożyciem małżeńskim gospodynie domowe. Z kolei wielkomiejskie profesjonalistki twierdzą, że kupiły książkę, aby ją potem obśmiać w gronie znajomych, chociaż trudno uwierzyć, że komuś chce się brnąć przez 500 stron tylko dla żartów. Faceci z kolei smakują prozę pani Leonard vel James po kryjomu. Pytani, co tam mają w Kindle’u, odpowiadają, że Jonathana Franzena. Socjolodzy uważają, że to poczucie bezkarności, które dają czytniki e-booków, w dużej mierze zadecydowało o sukcesie Brytyjki. Miliony kobiet i nieznana, choć niewątpliwie mniejsza liczba panów, którzy nie odważyliby się usiąść z pornograficzną książką w metrze czy w parku, mają zapewnioną dyskrecję. Krótko mówiąc, E.L. James jest pierwszą w historii pisarką, która zawdzięcza oszałamiający sukces technologii.[...]
Amerykańskie feministki są zrozpaczone. Z męską dominacją chcą już walczyć tylko ich siostry w krajach Trzeciego Świata. Rodaczki, nie tylko te od garów, lecz także kobiety sukcesu, znów chcą być uległe, przynajmniej w łóżku. Od partnerów, którzy ze zrozumieniem wysłuchają opowieści o ich zawodowych problemach, podyskutują o polityce i sztuce, wolą brutalnych samców.
Osobę, która ceni dobrą literaturę, podczas czytania „Fifty Shades of Grey” rozbolą zęby, jednak fanki nie zwracają uwagi na formę, liczy się treść. Seks nie jest dla nich środkiem ani celem. Środkami są: gra i tajemnica. Celem: namiętność i wielkie pożądanie. O tym samym marzyły przecież nasze babcie, prababcie, Oleńka Billewiczówna i Wanda, co nie chciała Niemca.

… i dalej:
[...]Teza E.L. James jest jasna: światem rządzą samcy. Bogaci, będący szczytowym osiągnięciem biologicznej ewolucji, narzucający innym swoją moralność. Nie akceptują kobiet równych sobie - jeśli już taka trafi się, dążą do podporządkowania jej sobie i narzucenia własnych praw. W przypadku Greya sprowadza się to do wmanewrowania pięknej Any w układ finansowo-seksualnych zależności, które zresztą ona akceptuje i znajduje w nim ukontentowanie. Patriarchalizm kwitnie, a Ana może co najwyżej domagać się swojej codziennej porcji pieszczot. Jeśli wierzyć danym wydawnictwa, trylogię o Greyu przeczytało na świecie 50 milionów ludzi. 50 milionów, w większości kobiet, wydało pieniądze na książki, w których autorka udowadnia wyższość mężczyzn nad kobietami i ich prawo do okładania ich pejczem. O ile wiem, nikt nie protestował, nikt nie podał pani James do sądu, nikt nie wybił jej szyb w oknach. Jakieś zdesperowane grupki feministek próbowały coś tam prostować, ale więcej było z tego śmiechu niż sensu. Ogół przyjął, że w książkach podział męsko-damskich ról przedstawiony jest w należytym porządku.

róża8 napisał(a):
Sansevieria napisał(a):
W kwestii fantazji seksualnych to akurat nie do końca prawda jest.
Fantazje są pierwszą fazą cyklu dewiacyjnego licznych sprawców przemocy seksualnej, jedną z kolejnych faz tegoż cyklu jest jak najbardziej realizacja. I raczej trudno tu mówić, że to ich fantazjowanie jest bez konsekwencji.
Istnieje też coś takiego jak fantazje seksualne uporczywe i związane z urazem przemocy seksualnej - bardzo odlegle od tego, czego osoba dotknięta nimi pragnie.
Zatem - na pewno nie wszyscy, jak napisałeś.

Dokładnie tak jak napisałaś. Konsekwencje mogą być nieobliczalne .
Opieram to na pewnych faktach które dokonały się w Szwajcarii.
Zwolennik tej dyscypliny podczas "seansu" udusił dziewczynę bo jak wiadomo jedną z technik sado-maso jest podduszanie :-(
Taka zabawa jest wiec w skutkach bardzo niebezpieczna .

Czy Ty nigdy Różo8 nie fantazjowałaś o seksualnych pragnieniach? Czy te fantazje uczyniły z Cibie dewianta seksualnego?
Czym jest przykład jaki podajesz? O czym ma on świadczyć?

Nie czyńmy z fantazji grzechu.

@@pozdrawiam



@Robur
Dlaczego usunąłeś linki do filmów jakie wymieniłem? Nie jest to reklama. Każda zmiana postu wymaga poinformowania o tym autora postu.
Zwracam Tobie na to uwagę.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


So lut 28, 2015 11:59 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4437
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso- pragnienia kobiet ?
@Rafał Kozłowski

Podajemy tytuły, autorów, lecz nie wiążemy tego z konkretnym wydawnictwem lub dystrybutorem, ponieważ wiąże sie to z reklamą.


So lut 28, 2015 12:15 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso- pragnienia kobiet ?
Robur napisał(a):
[/b]@Rafał Kozłowski[/b]

Podajemy tytuły, autorów, lecz nie wiążemy tego z konkretnym wydawnictwem lub dystrybutorem, ponieważ wiąże sie to z reklamą.

@Robur
strona internetowa filmweb.pl nie jest dystrybutorem filmów, nie jest też sklepem internetowym. Jest to serwis o tematyce filmowej, tak jak np. wyborcza.pl jest dziennikiem informacyjnym.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


So lut 28, 2015 12:22 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 587
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kopciuszek sado-maso- pragnienia kobiet ?
Robur napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał
Cytuj:
Dziwi mnie wrogie nastawienie kościoła katolickiego do seksualności człowieka.

Mnie nie dziwi twoje wrogie nastawienie do Kościoła. Mylisz głęboki sens trzymania tej sfery w ryzach z zabawą tą sferą dla czystej przyjemności. W oderwaniu przy tym nie tylko od prokreacji, lecz tzw uczuć wyższych charakterystycznych dla ludzi.

Co do reszty twoich wynurzeń, chcesz uświęcić swoje eee ..... zainteresowania poprzez wmówienie tutejszym userom ze wszystko jest fajne. Niestety od samego gadania że tak sie nie stanie i jest to zwykłe chciejstwo.

Wskaż mi posty potwierdzające moją rzekomą wrogość do kościoła.

Seksualność człowieka to nie tylko prokreacja, ale przede wszystkim zdrowie i czerpanie z seksu przyjemności. O jakich Ty ryzach piszesz? Co niby w nich trzymać - własną seksualność?

Przeczytaj tytuł wątka: nie o moich, ani Twoich skłonnościach seksualnych jest poruszany temat.

A co do ataku na moją osobę:
Niczego tutaj nie uświęcam. Przedstawiam swoje opinie. Nikomu niczego nie wmuszam. Jeżeli nie masz argumentów na obronę własnych poglądów, przeciwstawnych do moich, to trzeba zweryfikować własne stanowisko. To prosty mechanizm.

Czynienie z kogoś wroga, tylko dlatego, że ma inny światopogląd, to podłe działanie socjotechniczne.

Verbal napisał(a):
Rafał Kozłowski napisał(a):
Oj ten Twój wstręt do tych książek... nie przesadzaj, seks w takiej lub innej formie uprawiamy wszyscy.
Istotna jest popularność tej literatury. Czytanie tej literatury, to jak oglądanie pornografii. Ani jedno, ani drugie nie jest przecież szkodliwe. Nadto, wcale nie chodzi o, jak piszesz, stargetowaną grupę kobiet – przyjemność z czytania lub oglądania pornografii jest powszechna i nie jest objawem zaburzeń.

1.No dobra , uprawiamy ale dlaczego , u licha, mamy z tego powodu czytać marne książki?

A kto każe je Tobie czytać? Je się po prostu czyta. Przeczytaj artykuły jakie linkowałem. Osobiście przeczytałem 2 tomy (na resztę nie miałem już sił). Podzielam opinię zawartą w artykułach. Problem w tym, że ludzie i tak tą literaturę czytają. Stąd uznaję, że zjawisko jest ciekawe społecznie.
Verbal napisał(a):
2.Powszechne powiadasz.........do pewnego momentu.Kiedyś , w ramach pewnej polemiki dookoła tego co Robur uporczywie nazywa łyskenkizmem, wprawiono mnie w dysonans poznawczy.Zastanawiałeś się kiedyś nad ludźmi występującym w takich materiałach? To taka , jakby tu niektórzy powiedzieli , "lewacka" krytyka pornografii.

Nie wiem co piszesz. Co to jest łyskienkizm – to jakaś nowomowa? O jakich materiałach piszesz. Ja piszę o książkach, a tam „żywi” ludzie nie występują.
Verbal napisał(a):
3.Jakaś tam dawka pornografii raczej nie zaszkodzi dojrzałej i stabilnej psychicznie osobie - ale patrz punkt wyżej.

Co oznacza jakaś tam dawka. Bądź precyzyjny w tym, co piszesz. Kim jest dojrzała i stabilna psychicznie osoba? To niestabilne psychicznie osoby nie mogą czytać lub oglądać pornografii? – może jakieś dane na ten temat zalinkujesz.
Verbal napisał(a):
4.Stargetowana , stargetowana.To się dzieje częściej niż myślisz.

Dość ciekawy argument. Moja wiedza o świecie nie wynika z wiary. I najzwyczajniej nie wierzę Tobie, że to się dzieje częściej niż myślisz. Chyba, że jakoś to uzasadnisz.

Robur napisał(a):
Verbal napisał(a):
Pytanie powstaje po co komu zintegrowana wizja człowieka albo raczej na jakiej płaszczyźnie zintegrowania i po co?

Odpowiedź jest banalna. Coś jest więcej warte niż nic. Jeśli forum katolickie, to oczywiście wizja katolicka. Jej sens sprowadza sie do powiedzenia - łŁaska bazuje na naturze. Dlatego rozwijanie się zgodnie z cechami naturą ma sens, czego przeciwieństwem jest zacieranie naturalnych cech i eksponowanie na rzecz słabiej rozwiniętych. Dochodzi do tego więź między małżonkami, co odpowiada także naturalnym potrzebom człowieka.

Uznając religię za zjawisko naturalne, to nic tej koncepcji zarzucić nie można. Istnieje jednakże niezliczona liczba społecznych modeli. Każda wizja człowieka i jego zachowań, wpasuje się w jeden z nich. Nie ma zatem jedynej i słusznej „drogi człowieka”; istnieją jedynie jej niezliczone warianty.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


So lut 28, 2015 1:12 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL