Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N wrz 20, 2020 11:29 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3340
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Ponieważ nie chcę, żeby ten wątek sprowadzał się tylko do komentarzy na temat tego konkretnego przemówienia, które jest bezpośrednią inspiracją, zamieszczam go w takim dziale a nie innym.
Wczoraj były więzień obozu koncentracyjnego Auschwitz wygłosił przemówienie w ramach obchodów 75 rocznicy wyzwolenia Auschwitz, które jest obecnie głośno komentowane w mediach. Jedni podkreślają jego uniwersalny wydźwięk, a inni z kolei jednoznacznie wskazują palcem adresata przemówienia, którym ma być obecny rząd, czy partia PiS, albo tzw. prawica w ogóle. A są i tacy (choć tych jest mniej), którzy palcem wskazują w stronę przeciwną.

Jednak to co jest wspólne tym entuzjastycznie nastawionym do tego przemówienia odbiorcom jest traktowanie samej postaci Mariana Turskiego jako świętej krowy, tzn. wychodzi się z założenia, że skoro coś mówi były więzień obozu koncentracyjnego, ktoś, kto z pewnością przeszedł piekło, to tego nie wolno w żaden sposób podważać. Jest to świętość i kto waży się w jakikolwiek sposób krytycznie się do tego odnieść, to jest świętokradcą i jego zachowanie trzeba jednogłośnie potępić.
I ładną laurkę tego mechanizmu mamy poniżej w programie pani Gozdyry. Tym śmiałkiem-obrazoburcą okazał się Krzysztof Bosak, który jako jedyny wyłamał się z jednomyślnie przejętego wypowiedzią Mariana Turskiego towarzystwa
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/202 ... tro-od-20/

Krzysztof Bosak stwierdził, że Marian Turski wykorzystał swoje przemówienie, żeby uderzyć w obecny rząd, poddał w wątpliwość rzekomą niepolityczność wypowiedzi Turskiego (że tam nie było żadnego podtekstu) oraz nie zgodził się z dwiema tezami Turskiego, tak jak one je zrozumiał w kontekście politycznym. I tyle.

Natomiast interesująca jest reakcja współrozmówców posła Bosaka. Wszyscy jak jeden mąż oskarżyli go o to, że pogardliwie się wypowiada o byłym więźniu (gdzie pogardliwe jest mówienie o nim "ten pan"), że jak śmie jako 30-latek podważać słowa 90-latka, który sam przeżył obóz zagłady (tutaj wręcz mamy modelowy przykład dyskryminacji ze względu na wiek, tzw. ageizm). Do tego dochodzą typowe tricki wpłynięcia na emocje, "jak pan śmie", "powinien pan się powstrzymać". Krzysztof Bosak jako jedyny zainteresowany był racjonalną rozmową, w której emocje trzeba odłożyć na bok i to właśnie on stał się "czarną owcą" w tym rozemocjonowanym towarzystwie.

To oczywiście nie pierwszy taki przypadek, kiedy "lewica" stosuje tego typu retorykę. Wystarczy wspomnieć: śmierć Adamowicza i późniejsze instrumentalne wykorzystanie tej śmierci w akcji "stop mowie nienawiści" (w domyśle: nienawiści wobec lewicowych wartości i mniejszości, które są pod kuratelą lewicy i o które walczył Adamowicz) - w myśl zasady - kto nie żyje, ten walczył pod dobrej stronie; dalej WOŚP i figurę Jurka Owsiaka, którego nie wolno krytykować, bo przecież pomaga dzieciom (kto krytykuje WOŚP czy Owsiaka ten jest bezduszną szują) albo projekt Greta Thunberg - skoro młodziutka dziewczyna z zespołem Aspergera chce pobudzić cały świat do paniki klimatycznej, to tylko skończony buc bez serca może to krytykować.

W ramach tego wątku stawiam pytanie o to: czy w dyskursie publicznym w ogóle dopuszczalne powinno być takie granie na emocjach, stawianie świętych krów, które są nietykalne przez to:

a) że nie żyją
b) że w życiu dużo przecierpieli
c) że są starzy
d) że są młodzi
e) że są chorzy/zaburzeni psychicznie
f) że są wybitnymi reżyserami, pisarzami, piosenkarzami etc.
g) że kiedyś byli dyskryminowani
h) że są jakiegoś pochodzenia/narodowości
i) że mają jakąś wysoką funkcję społeczną, cieszą się sławą
etc.
?

I drugie pytanie: czy aby właśnie ten mechanizm taniego wpływania na emocje nie został wykorzystany przez takich ludzi jak Adolf Hitler do szczerzenia swojej propagandy? I nawiązując do słów Mariana Turskiego: może nie powinniśmy być obojętni wobec tego prania mózgu, który fundują nam w polityce, mediach, życiu publicznym?

Serdecznie zapraszam do dyskusji.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Wt sty 28, 2020 3:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 15, 2009 1:40 am
Posty: 1582
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Próbowałem obejrzeć przemówienie tego pana, ale 20 minut słuchania w tak powolnym tempie to ponad moje siły.
Dyskusji w studiu też nie widziałem więc trudno mi się odnieść, a wypowiadać się na podstawie komentarza tej rozmowy nie będę.
Jeśli chodzi o samą "instytucję świętej krowy", moim zdaniem powstaje wtedy kiedy rzeczona krowa ma przychylność większości społeczeństwa. Musi być kilka czynników wpływających na świętość krowy, na pewno nie wystarczy sam wiek. Nie bez znaczenia jest stopień fanatyzmu zwolenników, którzy odstraszają większość tych którzy mogliby skrytykować krowę. Każdy ma też prywatne powody by świętą krowę uznać lub nie.


Wt sty 28, 2020 5:00 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lis 19, 2018 12:37 pm
Posty: 498
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Ja uważam, że Turski ma rację - może nastąpić kolejny holokaust jeśli nie zaczniemy jemu przeciwdziałać.

Tyle, że tym razem będzie to holokaust zgotowany chrześcijanom, zresztą zapowiedziany w Apokalipsie.


Śr sty 29, 2020 10:44 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3340
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
sam2 napisał(a):
Zwrot swieta krowa zostal tu nieco wypaczony w pierwszym poscie, bo oznacza on bycie swieta krowa poprzez uznawanie siebie za kogos wyjatkoowego i nietykalnego, a nie jako obiekt ktory inni uznaja za nietykalny.

https://wsjp.pl/index.php?id_hasla=23682

święta krowa - pejorat. osoba mająca liczne przywileje, na które nie zasługuje

https://pl.wiktionary.org/wiki/%C5%9Bwi%C4%99ta_krowa
święta krowa - przen. osoba z różnego powodu uprzywilejowana, której się pobłaża i pozwala na zbyt wiele

Polecam lekturę słowników jezyka polskiego

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr sty 29, 2020 12:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3340
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Inczuczuna napisał(a):
Jeśli chodzi o samą "instytucję świętej krowy", moim zdaniem powstaje wtedy kiedy rzeczona krowa ma przychylność większości społeczeństwa. Musi być kilka czynników wpływających na świętość krowy, na pewno nie wystarczy sam wiek. Nie bez znaczenia jest stopień fanatyzmu zwolenników, którzy odstraszają większość tych którzy mogliby skrytykować krowę. Każdy ma też prywatne powody by świętą krowę uznać lub nie.

Czy według Ciebie istnienie takich świętych krów usankcjonowanych przez ogół społeczeństwa jest uzasadnione?
Stefan12 napisał(a):
Ja uważam, że Turski ma rację - może nastąpić kolejny holokaust jeśli nie zaczniemy jemu przeciwdziałać.

Tyle, że tym razem będzie to holokaust zgotowany chrześcijanom, zresztą zapowiedziany w Apokalipsie.

Ja mam taką obserwację, że słusznie tacy ludzie jak Turscy zwracają uwagę na pewne mechanizmy, które stopniowo prowadzą do tak dramatycznych zjawisk jak holocaust, jednak jednocześnie mam wrażenie, ze często te diagnozy są błędne, ponieważ ludzie kierują się pozorami/prostymi skojarzeniami.

Takie najprostsze skojarzenie jest takie, że ponieważ kiedyś był holocaust wskutek dyskryminowania Żydów, to znaczy, że nie możemy być obojętni na najmniejsze przejawy antysemityzmu, ponieważ wiemy z historii jak to się skończyło. Innym prostym skojarzeniem jest np. LGBT. Zaczyna się od "stref wolnych od LGBT", a kończy na obozach koncentracyjnych.

Przy tym w ogóle się nie zauważa np. tego, o czym Ty wspomniałeś - dyskryminacji chrześcijan, ostracyzmu wobec ludzi o konserwatywnym światopoglądzie etc. A to się przecież dzieje na naszych oczach przy aprobacie dużej części społeczeństwa.

Te osoby, które tak deklarują swoje uwrażliwienie na dyskryminację pewnych grup, same zupełnie zdają się nie dostrzegać, że sami dyskryminują, tylko dlatego, że w tym pierwszym, najprostszym skojarzeniu tę zagrożoną grupą zawsze są:
- Żydzi
- homoseksualiści
- kobiety
- mniejszości narodowe

Dlatego mam obawy, że naprawdę może dojść do jakiegoś "holocaustu", który będzie motywowany przeciwdziałaniem innemu "holocaustowi".

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr sty 29, 2020 8:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Mysle ze zbytnio zagolopowalas sie w porownaniiach z holokaustem.
Pierwsza sprawa to nie byl on skierowany przeciwko Zydom, tylko lichwie bankierow ktorzy doprowadzili Niemcy do kryzysu, a ze ten Narod jest z tym wlasnie kojazony i to wlasnie tacy jak Hitler wykozystali by podburzyc ludnosc i pozbyc sie bankierow, przejmujac w ten sposob ich zasoby.
Sam holokaust byl w glownej mierze samosadem na tych z tej Narodowosci ktorzy niiewiele mieli wspolnego z lichwa, bo lichwiarze uciekli, bo mieli za co, a jednynie ci pozostali z tej Narodowosci co lichwiarze ktorych chcial sie pozbyc Hitler i przejac ich lichwiarskie fundusze by zrealizowac swoje plany podbojow, byli mordowani w obozach.
Za dzialania jednostek cierpial caly Narod.
To sie dzieje do dzis i nadal za dzialania jednostek cierpia cale Narody.
LGBT i inni o ktorych wspomnialas, praktycznie sami sie wystawiaja na linie ognia oskarzajac wszystkich wokol o nietolerancje, ktora byla i jest jedynie sporadyczna, tak samo jak nasmiewanie sie z zezowatego sasiada przez dzieciaki, czy pobicie pijanego ktory sie zle wyrazil i ktos sie obrazil.
Zwyczajne miedzyludzkie nieporozumienia, z ktorych niektore powinny trafic na wokande sadowa.
Niektorzy jednak robia z igly widly.
Jak sasiad mi nie mowi dzien dobry, to trzeba by zrobic protest i oskarzyc sasiada o dyskryminacje i pozbyc sie wszystkich sasiadow, kazdy wszystkich sasiadow. :-) I ustalic minimalna odleglosc miedzy posesjami na pol kilometra. :-) To by bylo nawet dobre. :-)

______________________________________________________

Jak unia sie rozleci to zostana w nij chyba sami LGBT i im podobni.
Ciekawe na ktory kraj to spadnie takie szczescie zrozumienia?

_________________
someone1@opoczta.pl


Ostatnio edytowano Śr sty 29, 2020 9:56 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postow



Śr sty 29, 2020 9:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 15, 2009 1:40 am
Posty: 1582
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Kiedyś mówiło się o dobrym wychowaniu, zachowaniu w dobrym tonie, czasem o tabu. Wszystko jest w porządku dopóki nie popadamy w przesadę, zarówno w naruszaniu jak i obronie "świętej krowy".
Idealny przykład przesady podał Ibrisol, mam na myśli ten post który wylądował w koszu, i reakcja moderacji na ten post też podpada pod przesadę. Zostać skrytykowanym/zbesztanym/ukaranym za to że powiedziało się coś oczywistego co nie podlega żadnej dyskusji i w żaden sposób nie urąga człowiekowi, to jest właśnie przykład przesadnej reakcji na rzekomą profanację osoby. Taka reakcja powoduje że ktoś zamiast osobą szanowaną staje się świętą krową. A taką świętą krowę przestajemy szanować, przestajemy szanować także jej obrońców. Analogiczna sytuacja jak z papieżem o którym wspomniał Ibrisol jest z Jerzym O. , tyle że w drugą stronę. Ten też jest świętą krową, ale w jego obronie staje inna fanatyczna grupa.
towarzyski.pelikan napisał(a):
Te osoby, które tak deklarują swoje uwrażliwienie na dyskryminację pewnych grup, same zupełnie zdają się nie dostrzegać, że sami dyskryminują, tylko dlatego, że w tym pierwszym, najprostszym skojarzeniu tę zagrożoną grupą zawsze są:
- Żydzi
- homoseksualiści
- kobiety
- mniejszości narodowe

Dlatego mam obawy, że naprawdę może dojść do jakiegoś "holocaustu", który będzie motywowany przeciwdziałaniem innemu "holocaustowi".
Mamy obecnie taką modę że przynależność do grupy zdaje się być ważniejsza niż człowiek jako indywidualna jednostka. Wynika ona z głupoty naszego gatunku który zdaje się nie trybić że prowadzi to także do zbiorowej odpowiedzialności, a efekty takiego podejścia znamy z historii XX wieku, ale też wcześniejszej.


Śr sty 29, 2020 9:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Cytuj:
Idealny przykład przesady podał Ibrisol, mam na myśli ten post który wylądował w koszu, i reakcja moderacji na ten post też podpada pod przesadę
Ibrisol czy Śmiały Harpunnik? :wink:
Ciężko pisać o świętych krowach i identyfikować je, bo o świętych krowach nie można mówić nic niepochlebnego. Stwierdzenie, że są świętymi krowami jest naruszaniem ich statusu. Taki paradoks.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Śr sty 29, 2020 10:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 15, 2009 1:40 am
Posty: 1582
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Faktycznie pomyłka. Ale to dlatego że w śmietniku sąsiadują wasze posty ;)


Śr sty 29, 2020 10:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Inczuczuna napisał(a):
Faktycznie pomyłka. Ale to dlatego że w śmietniku sąsiadują wasze posty ;)


Nie bez powodu tam zasiaduja. :-)
Dzis sa zapedy ekologiczne, wiec moze by sie przydala segregacja odpadow? :-)

_________________
someone1@opoczta.pl


Śr sty 29, 2020 10:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3340
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Inczuczuna napisał(a):
Kiedyś mówiło się o dobrym wychowaniu, zachowaniu w dobrym tonie, czasem o tabu. Wszystko jest w porządku dopóki nie popadamy w przesadę, zarówno w naruszaniu jak i obronie "świętej krowy".
Idealny przykład przesady podał Ibrisol, mam na myśli ten post który wylądował w koszu, i reakcja moderacji na ten post też podpada pod przesadę. Zostać skrytykowanym/zbesztanym/ukaranym za to że powiedziało się coś oczywistego co nie podlega żadnej dyskusji i w żaden sposób nie urąga człowiekowi, to jest właśnie przykład przesadnej reakcji na rzekomą profanację osoby. Taka reakcja powoduje że ktoś zamiast osobą szanowaną staje się świętą krową. A taką świętą krowę przestajemy szanować, przestajemy szanować także jej obrońców. Analogiczna sytuacja jak z papieżem o którym wspomniał Ibrisol jest z Jerzym O. , tyle że w drugą stronę. Ten też jest świętą krową, ale w jego obronie staje inna fanatyczna grupa.

Takie pytanie mi się nasuwa: skoro podtrzymywanie świętej krowy jest przeciwskuteczne (przynajmniej u części powoduje niechęć do świętej krowy), to czemu ludzie permanentnie te święte krowy stawiają? Może człowiek ma jakąś głęboką potrzebę otaczania się figurami świętych, nieskalanych postaci i jednocześnie muszą to być ludzie z krwi i kości. Nie wystarczy Bóg, nie wystarczą jakieś wartości, idee, musi być ktoś istniejący w sposób namacalny.

Wracając do Jana Pawła II, to pamiętam jak u mnie w domu rodzinnym ksiądz chodził po kolędzie i zgodnie z taką niepisaną tradycją w pokoju, w którym przyjmowało się księdza musiał być jakiś święty obraz. Tak się złożyło (zapewne nie przypadkiem), że na naszym obrazie był papież Polak zanim jeszcze został kanonizowany. Ksiądz się rozejrzał i zapytał, czy nie ma innych obrazów, bo Jan Paweł II jeszcze nie jest święty...

Wydaje mi się, ze ten przykład świetnie ilustruje ten mechanizm - Jan Paweł II bardziej się nadaje na świętego niż np. Matka Boska czy św. Franciszek, ponieważ był postacią realną, doświadczaną tu i teraz, a nie znaną tylko ze świadectw.
Cytuj:
Mamy obecnie taką modę że przynależność do grupy zdaje się być ważniejsza niż człowiek jako indywidualna jednostka. Wynika ona z głupoty naszego gatunku który zdaje się nie trybić że prowadzi to także do zbiorowej odpowiedzialności, a efekty takiego podejścia znamy z historii XX wieku, ale też wcześniejszej.

To nie moda tylko pierwotny mechanizm ewolucyjny. My musimy się trzymać w kupie, jeśli chcemy przetrwać, ale pytanie - jak bardzo ciasna ma być ta grupa?

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Śr sty 29, 2020 10:34 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14105
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Gdybyśmy zechcieli się cofnąć o sto lat w to miejsce. W regulaminie byłoby tylko jedno zdanie: w dyskusjach należy pamiętać o zasadach dobrego wychowania. Wszyscy prawdopodobnie by to tak samo rozumieli, zakresy tabu byłyby oczywistością. To jest oczywista oczywistość, że im słabszy kręgosłup moralny, tym bardziej szczegółowo to należy obwarować przepisami prawa.
Takie forum tryskałoby debatami na wysokim poziomie, bo ci, którzy byliby właścielami komputerów reprezentowaliby też ogładą towarzyską i nie przychodziłoby im do głowy, by łamać pewne zasady. W szkołach powszechnie uczono łaciny i greki, wychowanie miało charakter klasyczny.
Święci uważali, że ich Dekalog nie obowiązuje i ludzie to rozumieli tak jak oni. Dziś analfabeci religijni (wierzący i niewierzący) podnieśliby rumor, że to brednie. Jezusa to pewnie nie przyjętoby do niektórych seminariów. Etyka jest ponad prawem w naszej cywilizacji, z niej prawo zostało wyprowadzone. Wolność człowieka nie kłóci się z Bożą wolnością. Rozumienie pojęcia 'świętej krowy' byłoby oczywistością a przkroczenia tabu wskazywane przez wszystkich, że to zachowanie mas plejbejskich. W danym miejscu, na pewnym poziomie wychowania ludzie potrafili się zachować. Inna była też edukacja: była nastawiona na kształtowanie człowieka a nie traktowania jego rozumu jak twardego dysku do zapisywania wiadomości encyklopedycznych. Pozostaje pusty jako czlowiek.
Kto dziś ocenia? Byle prostaczek potrafi ocenić papieża i sytuacje o których tak naprawdę nie ma pojęcia, bo w jego mózgu są tylko pliki z wiadomościami. Każde w innym folderze; logika matematyczna traci swą moc w analizowaniu zjawisk życiowych. Jego etyka to też czasem prywatny kodesks etyczny oparty za jakieś zasady z obserwacji celebrytów..Tak się robi, taki jest świat. Skąd się biorą normy w etyce naturalnej? Średnia. A średnia to funkcjonalny analfabetyzm.

Na tym samym poziomie stawia się dobro i zło, prawdę i fałsz. To co jest nieporównywalne staje się 'świętą krową'. Dla jednych LGBT to dowód na ogłupianie ludzi, by ich przejąć jako wytrenowane przedmioty i podporządkować prawu, inni widzą to niebezpieczeństwo uprzedmiotowienia człowieka i protestują. Nie ma dwóch prawd. Jedna z tych opinii jest prawdą, druga falszem. Fałsz nalezy wskazywać i bronić się przed zalewem.
Holokaust nie zrodził się w cywilizacji łacińskiej, ale biznatyjskiej na bazie protestantyzmu i braku wolności człowieka, braku rozumności (rozum miał pan, więc on wiedzial jak się zachować). Władza ma rację i etyczne przyzwolenie. dostali to od Lutra razem nad zwierzchnictwem nad duszyczkami. Wystarczy poczytać jego debaty i listy, które pisał. W imię silniejszego należalo dokonać holokaustu nie tylko na Żydach, ale i Słowianach. Kto wspomina o Romach? Kto widzi, że wiara ich usprawiedliwiała, bo człowiek ma prawo być zły, taki jest po grzechu pierworodnym. Ma też słuchać swego pana, więc ślepo słuchali. Wczoraj żyd byl wrogiem, dziś anty LBBT...jak zawsze posłuszni.

Jest najpierw religia, potem na jej bazie budowana cywilizacja i państwo. I zawsze bedą tarcia, gdy spotkają się dwa spojrzenia na tę samą kwestię. Dla jednych świętość dla innych możliwość skopania inaczej myślących, by poczuć się trochę wyżej niż kopany. Dla jednych człowiek jest podmiotem, dla innych przedmiotem do użycia. Muszą wystąpić konfrontacje. Jest to naturalne, bo ludzie chcą żyć wśród podobnych sobie. Jeśli większość będzie milczeć i lekceważyć dziwolągów, mniejszość przejmie kontrolę i skodyfikuje etykę.
Najpierw szuka się prawdy i tego jak rzeczy się mają a nie krąży po mniejszościach. Mniejszość żydowska miała za zadanie nie mieszać się z ludami do których zostali posłani. To Biblia. Mniejszości są elitami w prawdzie lub fałszu. Nie liczebność jest problemem, ale co prezentuje ta grupa ludzi.
Jest holokaust złem? Jest LBBT złem? Jest katolicyzm złem? Jest skłócane ludzi różnych wyznań złem?

Święta krowa to wypaczenie. Jak więc postępuje się w przypadku takich sytuacji? To rozwiązuje nie tylko religia, ale i etyka. Każdorazowo wedle rozsądku a nie zasady 'święta krowa'. Na zasadach oparta jest etyka biznatyjska: jest zniewolony człowiek i jego pan. Na intencjalności oparta jest etyka katolicka: widzi sprawy takimi jakimi są pod warunkiem posiadania moralnego sumienia. Tu nie ma demokracji krzykaczy. Demokracja to termin dla mas, by żyły w iluzji, że coś mogą.


Śr sty 29, 2020 10:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1441
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
merss napisał(a):
Gdybyśmy zechcieli się cofnąć o sto lat w to miejsce. W regulaminie byłoby tylko jedno zdanie: w dyskusjach należy pamiętać o zasadach dobrego wychowania. Wszyscy prawdopodobnie by to tak samo rozumieli, zakresy tabu byłyby oczywistością. To jest oczywista oczywistość, że im słabszy kręgosłup moralny, tym bardziej szczegółowo to należy obwarować przepisami prawa.
Takie forum tryskałoby debatami na wysokim poziomie, bo ci, którzy byliby właścielami komputerów reprezentowaliby też ogładą towarzyską i nie przychodziłoby im do głowy, by łamać pewne zasady. W szkołach powszechnie uczono łaciny i greki, wychowanie miało charakter klasyczny.
Święci uważali, że ich Dekalog nie obowiązuje i ludzie to rozumieli tak jak oni. Dziś analfabeci religijni (wierzący i niewierzący) podnieśliby rumor, że to brednie. Jezusa to pewnie nie przyjętoby do niektórych seminariów. Etyka jest ponad prawem w naszej cywilizacji, z niej prawo zostało wyprowadzone. Wolność człowieka nie kłóci się z Bożą wolnością. Rozumienie pojęcia 'świętej krowy' byłoby oczywistością a przkroczenia tabu wskazywane przez wszystkich, że to zachowanie mas plejbejskich. W danym miejscu, na pewnym poziomie wychowania ludzie potrafili się zachować. Inna była też edukacja: była nastawiona na kształtowanie człowieka a nie traktowania jego rozumu jak twardego dysku do zapisywania wiadomości encyklopedycznych. Pozostaje pusty jako czlowiek.
Kto dziś ocenia? Byle prostaczek potrafi ocenić papieża i sytuacje o których tak naprawdę nie ma pojęcia, bo w jego mózgu są tylko pliki z wiadomościami. Każde w innym folderze; logika matematyczna traci swą moc w analizowaniu zjawisk życiowych. Jego etyka to też czasem prywatny kodesks etyczny oparty za jakieś zasady z obserwacji celebrytów..Tak się robi, taki jest świat. Skąd się biorą normy w etyce naturalnej? Średnia. A średnia to funkcjonalny analfabetyzm.

Na tym samym poziomie stawia się dobro i zło, prawdę i fałsz. To co jest nieporównywalne staje się 'świętą krową'. Dla jednych LGBT to dowód na ogłupianie ludzi, by ich przejąć jako wytrenowane przedmioty i podporządkować prawu, inni widzą to niebezpieczeństwo uprzedmiotowienia człowieka i protestują. Nie ma dwóch prawd. Jedna z tych opinii jest prawdą, druga falszem. Fałsz nalezy wskazywać i bronić się przed zalewem.
Holokaust nie zrodził się w cywilizacji łacińskiej, ale biznatyjskiej na bazie protestantyzmu i braku wolności człowieka, braku rozumności (rozum miał pan, więc on wiedzial jak się zachować). Władza ma rację i etyczne przyzwolenie. dostali to od Lutra razem nad zwierzchnictwem nad duszyczkami. Wystarczy poczytać jego debaty i listy, które pisał. W imię silniejszego należalo dokonać holokaustu nie tylko na Żydach, ale i Słowianach. Kto wspomina o Romach? Kto widzi, że wiara ich usprawiedliwiała, bo człowiek ma prawo być zły, taki jest po grzechu pierworodnym. Ma też słuchać swego pana, więc ślepo słuchali. Wczoraj żyd byl wrogiem, dziś anty LBBT...jak zawsze posłuszni.

Jest najpierw religia, potem na jej bazie budowana cywilizacja i państwo. I zawsze bedą tarcia, gdy spotkają się dwa spojrzenia na tę samą kwestię. Dla jednych świętość dla innych możliwość skopania inaczej myślących, by poczuć się trochę wyżej niż kopany. Dla jednych człowiek jest podmiotem, dla innych przedmiotem do użycia. Muszą wystąpić konfrontacje. Jest to naturalne, bo ludzie chcą żyć wśród podobnych sobie. Jeśli większość będzie milczeć i lekceważyć dziwolągów, mniejszość przejmie kontrolę i skodyfikuje etykę.
Najpierw szuka się prawdy i tego jak rzeczy się mają a nie krąży po mniejszościach. Mniejszość żydowska miała za zadanie nie mieszać się z ludami do których zostali posłani. To Biblia. Mniejszości są elitami w prawdzie lub fałszu. Nie liczebność jest problemem, ale co prezentuje ta grupa ludzi.
Jest holokaust złem? Jest LBBT złem? Jest katolicyzm złem? Jest skłócane ludzi różnych wyznań złem?

Święta krowa to wypaczenie. Jak więc postępuje się w przypadku takich sytuacji? To rozwiązuje nie tylko religia, ale i etyka. Każdorazowo wedle rozsądku a nie zasady 'święta krowa'. Na zasadach oparta jest etyka biznatyjska: jest zniewolony człowiek i jego pan. Na intencjalności oparta jest etyka katolicka: widzi sprawy takimi jakimi są pod warunkiem posiadania moralnego sumienia. Tu nie ma demokracji krzykaczy. Demokracja to termin dla mas, by żyły w iluzji, że coś mogą.

Obrazek

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


Śr sty 29, 2020 11:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 2311
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
Skoro miales takie refleksje w szkole gdy ktos ci cos tlumaczyl to nie dziwie sie ze teraz masz takie rozumienie swiata jakie masz.

_________________
someone1@opoczta.pl


Śr sty 29, 2020 11:27 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14105
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Instytucja świętej krowy: Przemówienie Mariana Turskiego
ŚH. Tyle potrafisz w ramach argumentacji na temat. O instytucji świętej krowy wiesz tyle, że to skojarzenie z JPII. Nie masz jednak wglądu w to, skąd to skojarzenie, bo brakuje owego rdzenia. Nazywa się to kręgosłupem moralnym. Przykład prymitywizmu etycznego, braku ogłady, bo to nie przypadek, to w tobie mocno siedzi. Pleciesz, ubierając to w pogląd naukowy, że filozofia i teologia nie są naukami, bo nie opracowują modeli. Teologiczny model Boga to też irbisolowa utopia. Święte krowy żyją w równoległym świecie i wciąż ryczą, by je chwalić. To poziom osobniczy. Poziom społeczny opisałam wyżej.
Święta krowa to psychologiczny narcyz. Uważa, że jest wielki i należy się mu oddanie; tym się karmi, bo jest pusty. Potrzebuje jako narzędzi sposobu na błyszczenie. Porównanie tego ze świętością człowieka i ogromnym wewnętrznym bogactwem jest pospolitym chamstwem. To też cecha narcystyczna (ukrywane chamstwo).
Adoracja ze względu jednak na autorytet to wskazanie na ideał, kierunek człowieczeństwa. To jest pierwotne. Święci są nam dani, by znajdować bliski swojej osobowści wzór do naśladowania. Bohaterowie literaccy też uczą, przynajmniej powinni.
Kto miesza świętą krowę ze świętością jest pustakiem etycznym. Sprawy czasem należy nazywać po imieniu. A chamstwu pokazać właściwe miejsce - ściek. Niedawno ci to wskazano i brakowało refleksji. Jest to więc pewna stała przypadlłość, tak jak i mijanie się z prawdą -> poczucie bycia świętą krową Musisz krytykować, bo czujesz się lepiej, ale krytykowanie ciebie jest niedopuszczalne, zwłaszcza przez tych, którzy w jakiejkolwiek hierarchii (nawet wyimaginowanej jak forumowa) stoją wyżej. Narcyz musi być nietykalny i jedynie chwalony, mieć grupę wsparcia -> to święta krowa żywiąca się pochlebstwami. Święty żyje zapatrzony w powinności.


Śr sty 29, 2020 11:41 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL