Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lis 29, 2020 4:18 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1855 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107 ... 124  Następna strona
 Aborcja i sumienie - wydzielony 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14363
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Jest przykazaniem Dekalogu, czyli normy: nie zabijaj. To prawo naturalne przekazane do stosowania człowiekowi. Do człowieka należy interpretacja prawa podanego przez Stwórcę, bo norma bez interpretacji jest pusta.


Pt paź 30, 2020 7:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 19106
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Adam M. napisał(a):
No Yarpen poszedles na latwizne, spodziewalem sie od ciebie innej odpowiedzi.

Zaraza, a to nie Ty pisałeś o łatwych rozwiązaniach? Niech spojrzę...
Adam M. napisał(a):
Proste recepty sa najlepsze - nie i koniec dyskusji.

A jednak to Ty.

Cytuj:
Jakos nikt mi nie odpowiedzial na moje pytanie czy ochrona zycia od poczecia jest dogmatem KRK, czy moze opiera sie na nieomylnej wypowiedzi papaieza na ten temat?

Nie, proszę pana ignoranta. Opiera się na objawieniu Bożym: Wj 20,13 Nie będziesz zabijał.


Pt paź 30, 2020 7:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 28, 2003 10:20 am
Posty: 1092
Lokalizacja: mazowieckie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Nie do końca merss zrozumiałem Twój poprzedni wpis. Ryzyko śmierci dziecka, to nie jest równoznaczne z sytuacją, kiedy jesteśmy przekonani o śmierci dziecka. Rozumiem, że będą problemy z ustaleniem co jest wadą letalną, a co nie. Nie o to również pytam.

Na pewno zgodzisz się ze mną, że rodzenie martwych dzieci nie ma nic wspólnego z ochroną życia. Zmuszanie kobiet do rodzenia martwych dzieci jest naruszaniem ich godności. Kobieta to nie respirator tylko człowiek. Człowiek, który nie musi podzielać norm moralnych katolika.

Jeśli podejdziemy do tematu w taki sposób, że dla uratowania jednego życia 1000 matek ma rodzić martwe dzieci, to również powinniśmy wszystkie ciężarne przykuć do łóżek i monitorować 24/7, żeby przypadkiem któraś nie poroniła.

Niezbyt często zdarzają się sytuacje, kiedy nie potrafię uchwycić granicy i zająć stanowiska. To jest jedna z tych sytuacji. Nie żebym miał się jakoś wyjątkowo martwić, nie jestem odpowiedzialny za prawodawstwo, a w życiu kieruję się bardziej sumieniem niż prawem. Ale mam uczucie moralnego niepokoju w tej sprawie i będę bardzo wdzięczny za argumenty.

_________________
Numbers cannot lie. People lie with numbers.


Pt paź 30, 2020 7:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 3803
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Holmes napisał(a):
Nie do końca merss zrozumiałem Twój poprzedni wpis. Ryzyko śmierci dziecka, to nie jest równoznaczne z sytuacją, kiedy jesteśmy przekonani o śmierci dziecka. Rozumiem, że będą problemy z ustaleniem co jest wadą letalną, a co nie. Nie o to również pytam.

Na pewno zgodzisz się ze mną, że rodzenie martwych dzieci nie ma nic wspólnego z ochroną życia. Zmuszanie kobiet do rodzenia martwych dzieci jest naruszaniem ich godności. Kobieta to nie respirator tylko człowiek. Człowiek, który nie musi podzielać norm moralnych katolika.

.

Ale aborcja polega na urodzeniu dziecka, które potem sie dusi np z powodu niewykształconych płuc.
"Pani poseł Monika Rosa w rozmowie w PolsatNews zarzuciła mi kłamstwo w sprawie aborcji eugenicznej, że niby nie wygląda ona tak, jak to opowiedziałem. Otóż wygląda to o wiele bardziej okrutnie. Zacznijmy od wyjaśnień dr Marzeny Dębskiej i prof. Romualda Dębskiego z ich książki "Bez znieczulenia".

Marzena Dębska: „Ja uważam, że kobiety powinny mieć możliwość znieczulenia. One bardzo cierpią. Ale urodzić dziecko muszą same, inaczej nie można. Są pacjentki, które by chciały, by dziecko po prostu zniknęło. Często słyszę pytania w rodzaju: „proszę pani, a nie możecie mnie uśpić, żebym się obudziła już bez tego „problemu”? Tłumaczymy, że tak to się robi w podziemiu aborcyjnym: usypiają, rozszerzają szyjkę macicy, wyjmują dziecko i potem się pani budzi. Tylko pozornie „bez problemu”, bo jeśli będzie pani w następnych ciążach, to pani już tych ciąż może nie donosić ze względu na uszkodzenie szyjki, Czy tego pani właściwie chce? Zwykle to tłumaczenie wystarcza.

Romuald Dębski: „W szpitalu podajemy leki wywołujące skurcze. Trwa to od ośmiu do dziesięciu godzin, ale czasami też dwa dni, zależy od tego, czy to jest pierwsza ciąża, czy kolejne, czy wczesna, czy bardziej zaawansowana. Tak samo jak przy normalnym porodzie – boli brzuch, jest krwawienie, jest rozwarcie. Rodzi się dziecko i umiera. Przed samym porodem, czasami w jego trakcie albo sporadycznie zaraz po”.

Marzena Dębska: „Lub przeżywa, bo lekarz błędnie oszacował wiek ciążowy albo pacjentka wprowadziła do świadomie w błąd, bo bała się, że nie dostanie już zgody na zabieg. Logika nakazuje, że w tym przypadku nie powinno się podłączać dziecka do respiratora… Ale… w praktyce bywa różnie”.

A teraz wyjaśnienie mechanizmu owej śmierci specjalisty od medycyny paliatywnej i anestezjologa dr Tomasza Dangela.

„Aborcję w Polsce przeprowadza się przez sztuczne poronienie, tzn. nie zabija się dziecka w macicy, ale doprowadza do przedwczesnego porodu. Dziecko, które rodzi się w ten sposób przed 24. tygodniem ciąży, ma niedojrzałe płuca i z tego powodu odczuwa duszność, tak długo jak jeszcze żyje, np. kilka godzin. Duszność jest znacznie trudniejsza do wytrzymania niż ból. W ten sposób torturuje się jeńców wojennych w celu uzyskania zeznań (podtapianie). Prawdopodobnie tak właśnie torturowany był ks. Jerzy Popiełuszko. Człowiek, który sam tego nie doświadczył, nie może sobie wyobrazić cierpienia sztucznie poronionego dziecka, które próbuje samo oddychać i się dusi”.

Tyle w kwestii tego, jak wygląda aborcja, o którą tak zdecydowanie teraz wszyscy walczą. To nie jest moja opinia, to są słowa lekarzy. Dwójka z nich przeprowadzała aborcję i nigdy tego nie ukrywali.-T. Terlikowkski


Pt paź 30, 2020 7:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 2413
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
To zbyt prosta odpowiedz Yarpen / Mers, bo ignorant taki jak ja patrzy w zalinkowany przez Yarpena katechizm i widzi jak zmienila sie nauka Kosciola w sprawie np kary smierci. Wiec dlaczego wraz ze wzrostem wiedzy i swiadomosci KRK nie zmienia nauki na temat aborcji, czy antykoncepcji?
Dlaczego dla samobojstwa Kosciol znalazl argumenty lagodzace wage grzechu, a dla aborcji nie?
O wiele lepiej niz ja sam wyjasnia moje watpliwosci artykul Klubu Jagiellonskiego na ten temat, dlugi ale mysle ze warto przeczytac:
https://klubjagiellonski.pl/2020/10/29/ ... ony-zycia/


Pt paź 30, 2020 7:40 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 18, 2020 7:22 pm
Posty: 101
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Można się kłócić, tylko z kim? Można tłumaczyć oczywistości, tylko komu? Można rozprawić się z kłamstwami o zbiorach komórek i innych "genialnych" tezach na poziomie filozoficznym, medycznym, etycznym; można uderzać w jakieś tony uczuć wyższych, tylko - u kogo? To są uszy głuche, oczy ślepe, serca zabetonowane, które nijak nie potrafią pojąć obrzydliwości samego aktu mordu na ludzkim życiu, obrzydliwości naruszania sacrum poczętego życia, zbrodni na pulsujących bezbronnych serduszkach. W końcu ktoś robi te okropieństwa własnoręcznie.

Bóg dał nam proste życie, a my zachłysnęliśmy się wiedzą. W medycynie zaczęło się niewinnie - od przetaczania krwi. Potem transplantacje - ja osobiście się im sprzeciwiam (jak tu np. przytulic do cudzego serca kogoś bliskiego); dla mnie (ale to moje zdanie) to zabawy w dr.Frankensteina. Medycyna poszła do przodu - mówią. Czyżby? Żadna dziedzina nie może się rozwijać nie podparta o rozwój człowieczeństwa. Przesuwamy granice, coraz śmielej, upojeni rzekomą nieomylnością ludzkiej myśli. Umyka nam, że zatracamy wrażliwość i oddajemy dusze za bezduszne zabawki - twory naszych rąk. Pomaga temu medialny ożywiony obraz bestii od pokoleń sączący swój kłamliwy przekaz, w niepozornej rozrywce, w umysły kolejnych pokoleń - coraz śmielej i śmielej proporcjonalnie do zmian wyobrażeń, które sam powoduje w tym procesie. Szaleństwo, na wszelkich frontach, które mamy dziś - jest pokłosiem tego. Umysł ludzki wchłania systemy wartości przez zabawę (coś jak z tym halloween). Stąd (między innymi) dziś tak wiele młodych postępowych powtarzających jak papugi te same puste hasła. Kto im tego do głów nakładł? Przecież nie szkoła. Przecież nie pogubieni rodzice nigdy czasu nie mający na rodzinne życie (o co bestia chciwości też się postarała).

Medycyna poszła do przodu? Niewątpliwie. Przy okazji jednak narobiliśmy sobie poważnych problemów. Zabrnęliśmy w punkt, gdzie rosną "drzewa poznania dobra i zła" - dylematy etyczne i moralne, któych nie sposób nam rozwiązać. Bo chcielibyśmy pomóc kobiecie i chcielibysmy pomóc dziecku. Są sytuacje, że co by nie zrobić - będzie to wybór pomiędzy złem a złem - nawet jeśli pobudzony pragnieniem dobra. Sami sobie skomplikowaliśmy życie uzurpując sobie prawo decydować za naturę. Człowiek chciał być jak Bóg - tylko tego ciężaru nie będąc w stanie udźwignąć - sam siebie niszczy.

_________________________________________________________ _
https://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopic.php?p=1181470#p1181470

_________________
A Jezusa pytałeś?
________________ _
stronyocalenia.pl


Ostatnio edytowano Pt paź 30, 2020 8:00 pm przez filo.mj, łącznie edytowano 1 raz



Pt paź 30, 2020 7:55 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14363
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Holmes napisał(a):
Nie do końca merss zrozumiałem Twój poprzedni wpis. Ryzyko śmierci dziecka, to nie jest równoznaczne z sytuacją, kiedy jesteśmy przekonani o śmierci dziecka. Rozumiem, że będą problemy z ustaleniem co jest wadą letalną, a co nie. Nie o to również pytam.

Wada letalna polega na tym, że wiemy że kończy się śmiercią. Możemy nie wiedzieć kiedy śmierć nastąpi, więc podałam przykład trisomii 18 chromosomu.

Cytuj:
Na pewno zgodzisz się ze mną, że rodzenie martwych dzieci nie ma nic wspólnego z ochroną życia. Zmuszanie kobiet do rodzenia martwych dzieci jest naruszaniem ich godności. Kobieta to nie respirator tylko człowiek. Człowiek, który nie musi podzielać norm moralnych katolika.

To dziecko żyje i nie wiemy czasem kiedy umrze, dlatego podałam przykład . Tak więc terminujemy ciąże, kiedy jeszcze żyje czy wyczekujemy na jego śmierć? Decydujemy za kobietę czy pozwalamy jej podjąć decyzję? Kolejne pytanie. A jeśli lekarz ma inne zdanie i nie chce wykonać aborcji? To co? Zabieramy mu klauzulę sumienia (powszechne na Zachodzie) i regulujemy prawnie przymuszając go do wykonania aborcji lub wskazania kolegi? Mieliśmy do czynienia z takimi trudnymi sytuacjami, gdy kobiety podawały do sądów lekarzy.
Cytuj:
Jeśli podejdziemy do tematu w taki sposób, że dla uratowania jednego życia 1000 matek ma rodzić martwe dzieci, to również powinniśmy wszystkie ciężarne przykuć do łóżek i monitorować 24/7, żeby przypadkiem któraś nie poroniła.

To nie tak. Mogą normalnie żyć, pracować i nagle życie dziecka się kończy. Udają się do szpitala. Potrzebują wsparcia psychicznego rodziny i psychologów czasem. Nie chodzi o martwe dziecko, ale to że to się tak skończy. To może być sprawą godzin od zauważenia braku ruchu płodu do przyjazdu do szpitala. Może to USG wykaże?
A jeśli usłyszę diagnozę, że mam rokowania złe w raku i za trzy miesiące umrę to proszę o eutanazję? Bo to wbrew mojej godności oczekiwać na śmierć? Medycyna znalazła rozwiązania w medycynie paliatywnej. To są sprawy, gdzie norm nie ustalisz dla wad letalnych; są różne.

Cytuj:
Ale mam uczucie moralnego niepokoju w tej sprawie i będę bardzo wdzięczny za argumenty.

Pytaj, ale nie wiem czy odpowiem.. Mój brat nie miał prawa się urodzić. Stwierdzono wadę, radzono aborcję. Mama nie wyraziła zgody i urodził się zdrowy. Kiedy ja zapytałam o rokowania w sprawie swojej nogi to usłyszałam: dobre albo złe. Kiedy zapytałam o rokowania w sprawie oka to okulistka wzniosła oczy do nieba: tam pani zapyta. To jest medycyna.

AdamM
Dla samobójców Kościół znalazł argumenty z powodu rozwoju psychiatrii i psychologii. Uznał więc (bo zawsze ocenia rozumowo w oparciu o fakty które ma), że nie zawsze mamy do czynienia z grzechem ciężkim. Na pewno nie ma z nim do czynienia w nerwicy z syndromem presuicydalnym. Jest na forum, bo sporo o tym pisaliśmy. Szacuje się, że 75% samobójstw popełnia się bez posiadania pełnej świadomości, bo zmieniają się schematy myślenia chorego. Człowiek czasem widzi rozwiązanie swej sytuacji pojmowanej subiektywnie w spotkaniu z Bogiem.


Pt paź 30, 2020 7:58 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 416
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Kluba Jagielloński przytacza ciekawe zdanie św. Tomasza:
Prawo ludzkie podprowadza ku cnotliwemu życiu, ale nie natychmiast, tylko stopniowo. Dlatego nie wymaga od tłumu niedoskonałych, aby, od razu, jak cnotliwi, powstrzymali się od wszelkiego zła. Gdyby tak zrobiono, to ci słabsi, nie znosząc napięcia rygorów, popadliby w jeszcze większe zło. (…) A więc, gdy wlewa się młode wino do starych bukłaków, to znaczy, gdy nakłada się wymogi życia doskonałego na ludzi niewyrobionych, to wtedy bukłaki pękają i wino wycieka, czyli w konsekwencji nakazy prawa są lekceważone i z tej pogardy ludzie popadają w jeszcze większe zło«


Pt paź 30, 2020 10:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 28, 2003 10:20 am
Posty: 1092
Lokalizacja: mazowieckie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Przeczytałem Wasze opinie w temacie. Jeszcze raz będę czytał. Adam, bardzo ciekawy artykuł. Doskonale oddaje wszystkie moje wątpliwości. Bardzo Wam dziękuję za głosy. Wymiana zrównoważonych opinii w tym pokręconym czasie jest przemiłym doświadczeniem. Szczególnie, kiedy sprawa jest tak delikatna.

Musi mi się to przegryźć.

_________________
Numbers cannot lie. People lie with numbers.


Pt paź 30, 2020 10:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2545
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Sama tragedia aborcji i tak w Polsce w tym momencie zeszła na plan dalszy. Tu już nie o nią chodzi.

Wśród protestujących przeciwko orzeczeniu TK są i tacy, którzy chcą zachować obowiązujący "kompromis" (i tych jest zdecydowanie więcej), ale strajki zorganizowały środowiska skrajnie lewackie i proabrocyjne (aborcja na życzenie do 12 tygodnia).

Proszę, chodzi o walkę z władzą, a nie "dobro" kobiet, prawo wyboru, samą aborcję itd...

https://wpolityce.pl/polityka/524191-alez-sie-gryza-scheuring-wielgus-atakuje-holownie

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pt paź 30, 2020 10:45 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14363
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Anawim napisał(a):
Kluba Jagielloński przytacza ciekawe zdanie św. Tomasza:
Prawo ludzkie podprowadza ku cnotliwemu życiu, ale nie natychmiast, tylko stopniowo. Dlatego nie wymaga od tłumu niedoskonałych, aby, od razu, jak cnotliwi, powstrzymali się od wszelkiego zła. Gdyby tak zrobiono, to ci słabsi, nie znosząc napięcia rygorów, popadliby w jeszcze większe zło. (…) A więc, gdy wlewa się młode wino do starych bukłaków, to znaczy, gdy nakłada się wymogi życia doskonałego na ludzi niewyrobionych, to wtedy bukłaki pękają i wino wycieka, czyli w konsekwencji nakazy prawa są lekceważone i z tej pogardy ludzie popadają w jeszcze większe zło«

Na tej zasadzie konwertyta, św. J.H.Newman prosił neofitów, by nie brali na swe ramiona zbyt wielu ciężarów. Nie dadzą rady. On sam niósł potężne ciężary. Podobnie było z wieloma innymi świętymi. Podprowadzali swe duchowe dzieci ku dojrzałości. Tak jak Jezus: wchodził w to miejsce, w którym był człowiek. Swych uczniów nauczał inaczej.

Aborcja z powodu wad letalnych jest bardzo delikatnym tematem. Inaczej podejdzie do tej samej diagnozy kobieta zrównoważona emocjonalnie, inaczej rozchwiana i niedojrzała. Nie chciałabym być w skórze prawodawcy.

https://www.youtube.com/watch?v=QcUFeIkQu6s


Pt paź 30, 2020 10:58 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 595
Lokalizacja: W myśli Boga, w mamie i tacie, później przez chwilę w brzuchu, a teraz w Warszawie i oby do Nieba ;)
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Anawim napisał(a):
Kluba Jagielloński przytacza ciekawe zdanie św. Tomasza:
Prawo ludzkie podprowadza ku cnotliwemu życiu, ale nie natychmiast, tylko stopniowo. Dlatego nie wymaga od tłumu niedoskonałych, aby, od razu, jak cnotliwi, powstrzymali się od wszelkiego zła. Gdyby tak zrobiono, to ci słabsi, nie znosząc napięcia rygorów, popadliby w jeszcze większe zło. (…) A więc, gdy wlewa się młode wino do starych bukłaków, to znaczy, gdy nakłada się wymogi życia doskonałego na ludzi niewyrobionych, to wtedy bukłaki pękają i wino wycieka, czyli w konsekwencji nakazy prawa są lekceważone i z tej pogardy ludzie popadają w jeszcze większe zło«

Anawim, tylko że Prawo do Życia i Zakaz Zabijania (chyba że zabicie w przypadkach w których sam Pan Bóg nakazał-  mordercę) to są Prawa Naturalne, a nie prawo ludzkie. Prawo ludzkie ma podtrzymać to co w Prawie Naturalnym, ale nie ma oczywiście prawa zmienić (heh, zajadów dostanę,  Pana Boga zmieniać, poprawiać? Leczcie się?). Czyli na pewno nie odnosi się to do aborcji. Aborcja ma być zakazana, bo odbiera Prawo do Życia i łamie Zakaz Zabijania-i już, proste.(Merss, czy to faryzeizm?) Dopuszczenie aborcji w prawie jakiegokolwiek państwa obraża Pana Boga, czyli takie państwo zostanie zdmuchnięte z powierzchni ziemi w pipą. 
Jeżeli Klub Jagielloński przytacza ten tekst św. Tomasza do aborcji, to jest to pseudointeligencja, lewackie ciągoty. 
Ani odrobiny Wolności nie odbiera zakaz (super całka max) aborcji. Wyobrażenie o Wolności owszem odbiera, ale życie to nie je bajka. Dojrzałości życzę.

_________________
https://www.youtube.com/watch?v=k86d1-2lQEU


So paź 31, 2020 12:27 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14363
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Od szóstej minuty o o. Szustaku - bardzo ostro
Maciek, nie . Faryzeizm dotyczył litery prawa w religii. Jeśli Kościół dopuszcza wyjątek to znaczy, że widzi też człowieka. Pozostaje sprawa granic, ale o tym już pisałam.


So paź 31, 2020 12:39 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 25, 2018 9:59 am
Posty: 823
Lokalizacja: Białystok
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Maciek napisał(a):
Jeżeli Klub Jagielloński przytacza ten tekst św. Tomasza do aborcji, to jest to pseudointeligencja, lewackie ciągoty. 

"Nauka św. Tomasza jest daleka od purytańskiego fundamentalizmu, który domagałby się wymuszenia cnoty całą potęgą aparatu państwowego. Co więcej, Akwinata przestrzega nawet chrześcijańskich ustawodawców przed nadmierną gorliwością we władaniu mieczem władzy państwowej. Mówi, że jeśli „nowe wino” (wskazania dotyczące doskonałego życia) „zostanie wlane w stare bukłaki” (będzie narzucone ludziom niedoskonałym), to i „bukłaki się rozerwą i wino się wyleje” (wskazania zostaną odrzucone, a ludzie niedoskonali z pogardy dla prawa staną się jeszcze gorszymi).

Polityk chrześcijański, który uczestniczy w tworzeniu prawa, czyni to, opierając się na wartościach etycznych; kieruje się jednak również obserwacją faktów socjologicznych. W praktycznym poszukiwaniu rozwiązań, uwzględniając różnorakie potrzeby państwa, musi on brać pod uwagę realia społeczne, jakie spostrzega. Jego decyzje nie są więc prostym przełożeniem na język prawa samych zasad moralnych.

Polityk chrześcijański może zatem być zdania, że lepiej będzie, jeśli jakiś zły czyn nie będzie w danym państwie karany, czy też będzie potępiony symbolicznie. Musi być jednak przekonany, że karalność tego czynu przyniesie gorsze jeszcze napięcie społeczne."

https://info.dominikanie.pl/2018/01/pol ... moralnych/


So paź 31, 2020 12:26 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 14363
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Aborcja i sumienie - wydzielony
Czy dorosła osoba rozumie różnicę między życiem i śmiercią? Jak zareaguje, gdy ktoś ukręci głowę szczeniakowi jej ukochanej suczki? Jeśli to rozumie to powinna zrozumieć śmierć człowieka.
Otwieranie szczeliny w postaci wad letalnych to tak naprawdę pozostawienie zapisów w dotychczasowj formie, tam jest zapis taki, który to umożliwi. Decyduje lekarz. Zawsze znajdzie się lekarza, który 'pomoże' kobiecie. Jakie mamy doświadczenia z lekarzami deklarującymi, że nie dokonują aborcji? Zgłaszały się do nich specjalnie kobiety domagające się aborcji z przyczyn ustawowych. Potem podawały lekarzy do sądu. Tak działa zło. Z nim nie chodzi się na kompromisy.
Chcą zabijać swe dzieci? Mają stosowne numery telefonów i chwaliły się nimi w katedrze proponując modlącym się ludziom swą 'pomoc'.

Rewolucja kulturowa polega na tym, że zdrowy rozsądek przegrywa z szaleństwem, barbarzyństwem. To nawet nie jest pogaństwo, bo poganie miei swe zasady i dostrzegali konsekwencje nieprzestrzegania ograniczeń swej wiary. Dla takich ludzi demokracja jest pojęciem niezrozumiałym.

Dla terminalnie chorych medycyna paliatywna uczyniła takie postępy w krótkim czasie, że panuje nad bólem w 95%. Kobietom należy zapewnić pomoc psychologiczną, ale tym pozbawionym tożsamości (założenia antropologii nieograniczonej) nic nie może pomóc poza spełnianiem ich dzisiejszego chciejstwa. Jutro mogą zmienić zdanie. Opisywano jeszcze niedawno ten stan językiem medycyny, dziś to oznacza coś innego.


So paź 31, 2020 4:36 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1855 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107 ... 124  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL