Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt wrz 17, 2019 7:33 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1 ] 
 Jak rozumieć rozdwojenie w działaniu? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 10, 2008 7:25 pm
Posty: 4338
Post Jak rozumieć rozdwojenie w działaniu?
Jak rozumieć osobę, która deklaruje wiarę, modlitwę, a jednocześnie wspiera (nazwijmy tak, za JPII) cywilizację śmierci, która na naszych oczach nabiera coraz większego rozpędu?
Wsparcie owej cywilizacji odbywa się na wiele subtelnych sposobów: a to "niewinny" pogląd, a to wybiórczość w postrzeganiu danej rzeczywistości, a to podkreślanie rzeczy całkowicie drugo, trzeciorzędnych przy minimalizowaniu rzeczy podstawowych (np. ktoś buduje dom na bagnach i wiadomo, że ta konstrukcja zawali się, ale taka osoba skupia się wyłącznie na chwaleniu owej działalności i wspieraniu "budowania"), itp.

Pomijam już fakt celowości takiego postępowania, choć może nie powinnam, a to z tej przyczyny, że nagłe i gwałtowne odmóżdżenie osób, które wcześniej sprawiały wrażenie składających myśli logicznie, musi zastanawiać i budzić podejrzenia co do motywacji.

Kiedyś pytałam mojego proboszcza o Mszę o uzdrowienie (w związku z dzieckiem) i usłyszałam coś w tym stylu, że to nie działa magicznie. Dobrze powiedział, znaczy jest czuły na niuanse i zawczasu zawracał człowieka z bagniska, tj. wiedział o potencjalnych szkodliwych kierunkach mentalnych.
Niestety, tych wszelakich bagnisk jest znacznie więcej, a dotyczy to na przykład również Eucharystii, który to Sakrament, aby był owocny, potrzebuje pewnej predyspozycji serca.
Dlaczego więc osoby, które przyznają się do Pana Jezusa, wydają jednocześnie tak bardzo zgniły owoc fatalnego zaniedbania lub subtelnych czynów, tudzież mowy, stojących w tak wielkiej opozycji do Ewangelii i w ogóle dobra wspólnego, które , aby mogło być rzeczywistym dobrem, musi być zakotwiczone w Skale?

Czy taka nieroztropność (pomińmy tu celowość, wyrachowanie) może być niezawiniona? Chyba nie.
Wydaje się, że przyczyna tkwi w zaniedbaniach wewnętrznych, które doprowadziły do nadmiernych przywiązań i ukochania jakiegoś stylu życia.
Deklaracje tylko w jakimś stopniu są w stanie zapudrować takiego brzydkiego wrzoda.
A w interesie poszczególnej duszy jest nie obrona błędu, ale właśnie wyjście z błędu.
A wy co sądzicie o takim rozdwojeniu?

_________________
Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze
Ty co nienawidzisz karności
a słowa moje odrzuciłeś


Pn sty 26, 2015 12:57 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL