Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lip 16, 2019 7:12 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 260 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 18  Następna strona
 Jakie rozwiązanie dla Polski? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 294
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
Jozek napisał(a):
A o tym, że nasz naród choruje, chyba nikogo przekonywać nie trzeba. Przecież wspomiana klotliwosc, nie dotyczy tylko polityków ale jest cechą całego narodu.

Jeżeli twierdzisz, że jesteśmy narodem kłótliwym, to skończmy z tym. Obaj różnimy się swoimi wizjami przyszłości, powiedz że ja mam rację i nie musimy się kłócić :D
My się przecież nie kłócimy tylko bronimy swoich poglądów. Ja uważam Twoje poglądy za zupełnie nieskuteczne, możesz się z tym zgodzić i będziemy się przyjaźnić, dobre rozwiązanie?
Szukajmy lepiej tego, co nas łączy. A co nas łączy: ogólne pragnienie dojścia do wyższego poziomu materialnego.
A wniosek z tego jest taki, że trzeba się mniej interesować różnymi ideologiami a bardziej rozwojem gospodarki i popierać tego kto daje największe prawdopodobieństwo realizacji tego rozwoju.


Pt cze 14, 2019 4:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
Robert55 napisał(a):
Wręcz przeciwnie, rozumiem Twoje podejście do problemu, ale uważam że jest ono nieskuteczne i cały czas krąży wokół obwiniania naszych przodków o wszystkie nasze współczesne problemy.
Wiem że niektóre media propagują w PL społeczeństwie pedagogike wstydu, aby w jakiś stopniu nas odnarodowic i abyśmy sami wyrzekli się wartości które wyznajemy, ale nie takie są moje intencje.

Z historii można się dużo nauczyć o samym sobie. Po to się patrzy w stecz, aby tworzyć lepsze jutro. I piszę o tej historii, aby uzmysłowić od jak dawna te nasze wady narodowe towarzyszą nam i ciężko coś z tym zrobić . To jest punkt wyjścia w rozmowie jeśli się chce rzeczywiście coś zmienić.

Cytuj:
Skoro to wszystko jest wałkowane od zawsze i w praktyce nie ma żadnego wpływu na współczesność to znaczy, że takie rozważania (rzekome wady narodowe itp) są stratą czasu. Są też szkodliwe, bo są źródłem różnych stereotypów.

Są szkodliwe tylko wówczas, kiedy ktoś wykorzystuje je do obwiniania nas o coś i oskarżania. Wbijania w nas poczucia winy i wstydu. Jeśli ktos ma złe intencje, to wówczas jest to szkodliwe.

Tak samo w drugą stronę, szkodliwe jest uciekanie przed prawdą o nas samych i jej zaprzeczanie. Wówczas żyjemy w wyimaginowanym świecie, w którym jest miejsce tylko dla husarii, etosu rycerskiego, rzeszy Świętych i Sprawiedliwych z Pośród Narodów.

Ale czym innym jest patrzenie w stecz w prawdzie o nas samych. Przeczytałem w życiu wiele książek, pamiętników, życiorysów. Nigdy nie czytałem żadnej np. bezpośrednio poświęconej żydowskim w czasie II ws. Ale temat antysemityzmu gdzieś w tych wydarzeniach z tamtych czasów posrednio się pojawiał. Oczywiście że nie wolno generalizowac jak się to wspolczesnie chce zrobić, ale nie należy również zaprzeczać że i tak nie było.

I nie jest tak jak mówią nasi sąsiedzi - to nie Niemcy, to naziści.

I jak sobie uzmyslowimy pewne prawdy o nas samych, zbierzemy ogrom przewin, to czym one skutkowaly, ile straciliśmy i wycierpielismy, wówczas powinno pojawić się w nas takie ogromne - mam dość!

Tylko to trzeba przeżyć zeby zrozumieć. To nie jest jakaś tam forumowa mądrośc i wymiana poglądów, ale doświadczenie. Takie coś się we wnętrzu nas dzieje, co zmienia nasze dotychczasowe myślenie.


Cytuj:
Mentalność narodów kształtuje się w ciągu całej ich historii. Każdy naród jest po prostu inny i chyba najwyższy czas się z tym pogodzić. Do tej pory wszystkie próby modyfikacji charakterystycznych cech narodowych kończyły się różnymi totalitaryzmami


Właśnie dlatego tak się dzieje, bo z góry zakladamy ze ze złem trzeba iść na kompromis w imię wyższego dobra i jakiejś naszej, jedynie słusznej wizji świata. Totalitaryzmy to najbardziej skrajny przykład tego, jak bardzo takie myślenie jest błędne.


Cytuj:
My posiadamy takie cechy, inni inne, nikt nie jest ani lepszy ani gorszy. Jest inny.
Bezustanne rozdrapywanie starych ran prowadzi tylko do nerwic.

Nie chodzi o rozdrapywanie ran. Jak chcesz naprawić samochód, to potrzebna jest trafna diagnoza i ustalenie przyczyny awarii.

Cytuj:
Jeżeli znasz taką drogę to ją pokaż, bo na razie zachowujesz się jak czarownik, który zna jakieś tajemnicze zaklęcia i nie chce ich ujawnić.
Odpowiedz na pytanie tytułowe.
Podejrzewam zresztą, że pytanie to jest lekką prowokacją, mającą wykazać jałowość takich dyskusji. Wymyślamy piękne teorie, w praktyce nic z nich nie zostaje i okazuje się, że najlepszą drogą jest kontynuacje tego co jest realizowane obecnie


Jak ci napiszę, to nie będzie zabawy. :)

Z tego co sobie już napisaliśmy, to ogólnie od zawsze przyczyna calego zła o którym sobie wyżej mówiliśmy była w nas. I co teraz ?

* rozmawiam w taki sposób i zadaje pytania, bo te odpowiedzi są w nas. I jak sami do pewnych rzeczy dochodzimy, nikt nam pewnych rozwiązań nie narzuca, są to nasze wlasne spostrzeżenia i wnioski, wówczas zmieniamy się my sami. Stajemy się mądrzejsi życiowo. Sami wytaczamy kierunki naszego życia.

** ja się nie kloce, tylko dyskutuje.


Pt cze 14, 2019 5:19 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 294
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
Jozek napisał(a):
Z tego co sobie już napisaliśmy, to ogólnie od zawsze przyczyna calego zła o którym sobie wyżej mówiliśmy była w nas. I co teraz ?

No właśnie o to chodzi co teraz???
Czy jesteś w stanie zaproponować jakieś praktyczne działanie?
Cały czas piszesz: my powinniśmy, my musimy sobie uzmysłowić, ogrom przewin i cierpień itp. Stale jacyś mityczni MY. Ale MY składamy się między innymi z Ciebie i wszystkich uczestników tego forum. Czy potrafisz coś zrobić, żeby to wszystko nastąpiło? Choćby coś małego, ale konkretnego?
Bo z powtarzania w nieskończoność MY POWINNIŚMY nic nie wynika, powiedz co Ty zrobisz?
Z całego Twojego wywodu wynika, że cała nasza historia jest jednym pasmem win, błędów, cierpień, podczas gdy inni byli mądrzy i rozwijali się lekko, łatwo i przyjemnie.A wracając do współczesności ci inni dziś są pewnie potęgą, a my pewnie lecimy już w przepaść. Tragiczne, ale ja tego nie widzę. My mieliśmy trudną historię, sąsiedzi też ją mieli (np. jakie były straty Czechów w wojnie trzydziestoletniej?). Śmiem twierdzić że wszyscy mieliśmy historię podobnie skomplikowaną a dziś jesteśmy w zupełnie niezłej sytuacji i nie ma żadnego dramatu. Myślmy co dalej, a nie jak ukarać Bolesława Krzywoustego za jego winy. To jest obsesja. Zbliżają się wybory i należy myśleć o wybraniu tych, którzy potrafią rozwiązać problemy np. naszej energetyki, bezpieczeństwa itd. Jak to będzie rozwiązane to w wolnych chwilach będziemy mogli sobie spokojnie pogadać o historii :-)


Pt cze 14, 2019 7:30 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 29, 2009 7:35 pm
Posty: 835
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sondaż wyborczy na Katoliku
Arwena napisał(a):
Droga Jolu wybacz ale imho przekonywanie twardego elektoratu PIS, że i owszem jest możliwa inna droga dla naszego kraju, wydaje się z gruntu skazane na niepowodzenie, toteż nie zamierzam z Tobą podejmować polemiki.


Uważam, że ta opcja polityczna utrzyma się przy władzy, która przestrzega Praw Bożych w jak największym wymiarze. Póki co, taką opcją jest PiS.

Kierując się Objawieniem w La Salette napiszę, że dzięki trzymaniu się wiary katolickiej, dzięki szanowaniu Kościoła Katolickiego mamy szansę na normalne życie.

Zacytuje kilka zdań z tego Objawienia: (to są słowa skierowane do dzieci) "Jeżeli mój lud nie zechce się poddać, będę zmuszona puścić ramię Mojego Syna. Jest ono tak mocne i tak ciężkie, że nie zdołam go dłużej podtrzymać. Od jak dawna już cierpię za was. Chcąc, by Mój Syn was nie opuścił, jestem zmuszona ustawicznie Go o to prosić, a wy sobie nic z tego nie robicie. Choćbyście nie wiem jak się modlili i nie wiem, co czynili, nigdy nie zdołacie wynagrodzić trudu, którego się dla was podjęłam. Dałam wam sześć dni do pracy, siódmy zastrzegłam sobie i nie chcą mi go przyznać. To właśnie czyni tak ciężkie ramię Mego Syna. Woźnice przeklinając wymawiają Imię Mego Syna. Te dwie rzeczy tak bardzo obciążają ramię Mojego Syna. Jeżeli zbiory się psują, to tylko z waszej winy. Pokazałam wam to zeszłego roku na ziemniakach, ale nic sobie z tego nie robicie. Przeciwnie, znajdując zepsute ziemniaki, przeklinacie, wymawiając wśród przekleństw Imię Mojego Syna. Będą się one psuły nadal, a tego roku na Boże Narodzenie nie będzie ich wcale. Jeżeli macie zboże, nie trzeba go zasiewać, bo wszystko, co posiejecie, zjedzą robaki. A jeżeli coś wyrośnie, obróci się w proch przy młóceniu. Nastanie wielki głód, lecz zanim to nastąpi, dzieci poniżej lat siedmiu będą dostawały dreszczy i będą umierać na rękach trzymających je osób. Inne będą cierpieć z powodu głodu. Orzechy się zepsują, a winogrona zgniją. Jeżeli się nawrócą, kamienie i skały zamienią się w sterty zboża, a ziemniaki same się zasadzą."


Tak więc, jeśli ktoś pomija Wolę Bożą, to jest w wielkim błędzie.

I chodzi przede wszystkim o to, że to my - zwykli ludzie mamy dochować wiary, mamy żyć uczciwie i w głębokim szacunku do Boga, a wszystko inne będzie nam dane.


Pt cze 14, 2019 8:38 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 654
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
JolaSz napisał(a):
Uważam, że ta opcja polityczna utrzyma się przy władzy, która przestrzega Praw Bożych w jak największym wymiarze. Póki co, taką opcją jest PiS.

Zapomniałaś o VII przykazaniu?


Pt cze 14, 2019 9:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 1819
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
Jolu wybacz ale Twój post utwierdził mnie w przekonaniu, że nie podejmując z Tobą polemiki postąpiłam słusznie. Powiem może jedynie tyle, że Francja chyba się budzi, my jeszcze nie a też mamy nasze objawienie prywatne Matki Najświętszej uznane przez Kościół w Gietrzwałdzie.


Pt cze 14, 2019 9:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3547
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
Robert55 napisał(a):
Jozek napisał(a):
Z tego co sobie już napisaliśmy, to ogólnie od zawsze przyczyna calego zła o którym sobie wyżej mówiliśmy była w nas. I co teraz ?

No właśnie o to chodzi co teraz???
Czy jesteś w stanie zaproponować jakieś praktyczne działanie?

Jesteś bardzo niecierpliwy. Oczywiście że jest rozwiązanie.

Cytuj:
Cały czas piszesz: my powinniśmy, my musimy sobie uzmysłowić, ogrom przewin i cierpień itp. Stale jacyś mityczni MY. Ale MY składamy się między innymi z Ciebie i wszystkich uczestników tego forum.

Bardzo słusznie. Kazdy z nas jest częścią całości. Więc zmiana całości musi się zacząć od zmiany jednostki. I jak już sobie te wszystkie nasze wady narodowe wymieniliśmy, to teraz pomyślmy co jest ich odwrotnoscia i jak to osiągnąć, zaczynając od siebie.

Cytuj:
Czy potrafisz coś zrobić, żeby to wszystko nastąpiło? Choćby coś małego, ale konkretnego?


Gdybym powiedział że tak, to wówczas dopiero był bym czarodziejem. :)

Ale, właśnie próbuje.


Cytuj:
Bo z powtarzania w nieskończoność MY POWINNIŚMY nic nie wynika, powiedz co Ty zrobisz


Ja już zrobiłem.

Cytuj:
Z całego Twojego wywodu wynika, że cała nasza historia jest jednym pasmem win, błędów, cierpień


Nie napisałem w ten sposób. To nie jest cała nasza historia.


Cytuj:
podczas gdy inni byli mądrzy i rozwijali się lekko, łatwo i przyjemnie

O tym również nie pisałem. Niepotrzebnie porownujesz nas z innymi.Nie ma takich narodów które były by nieskazitelne i nie cierpiały.

Cytuj:
A wracając do współczesności ci inni dziś są pewnie potęgą, a my pewnie lecimy już w przepaść. Tragiczne, ale ja tego nie widzę. My mieliśmy trudną historię, sąsiedzi też ją mieli (np. jakie były straty Czechów w wojnie trzydziestoletniej?). Śmiem twierdzić że wszyscy mieliśmy historię podobnie skomplikowaną a dziś jesteśmy w zupełnie niezłej sytuacji i nie ma żadnego dramatu


To popatrz znowu w stecz i zobacz ile razy wcześniej byliśmy już w takiej sytuacji, gdzie cały naród patrzył z nadzieją w przyszłość.A później przychodzi jakieś doświadczenie

Zresztą ja nie pisałem raczej nic o ekonomii i gospodarce. To są czynniki arcy ważne, które budują nasze państwo, ale nie sa one jedyne i nie najważniejsze.

Skoro chcesz, to popatrz na te potężne i bogate państwa zachodnie. Nie ma w nich nierówności społecznych,? Nadużywania wladzy, ubogich, alkoholizmu, samobójstw, rozbitych małżeństw, szerzenia się roznorakich niezdrowych nurtów? Przestępczości, terroryzmu, wyzysku pracownikow, strachu przed utratą dzieci na rzecz państwa...? Wcale nie musimy iść tą drogą, możemy iść własną.

Cytuj:
Myślmy co dalej, a nie jak ukarać Bolesława Krzywoustego za jego winy. To jest obsesja

Pokazałem jedynie, jaka jest nasza natura i do czego jest zdolna. Nikogo za to nie obwiniam.
Cytuj:
Zbliżają się wybory i należy myśleć o wybraniu tych, którzy potrafią rozwiązać problemy np. naszej energetyki, bezpieczeństwa itd. Jak to będzie rozwiązane to w wolnych chwilach będziemy mogli sobie spokojnie pogadać o historii :-)

Ok jak chcesz, chociaż osobiscie nie uważam że to są sprawy kluczowe i roztrzygajace.Sa ważne.


Pt cze 14, 2019 9:35 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 8835
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
Arwena napisał(a):
Jolu wybacz ale Twój post utwierdził mnie w przekonaniu, że nie podejmując z Tobą polemiki postąpiłam słusznie. Powiem może jedynie tyle, że Francja chyba się budzi, my jeszcze nie a też mamy nasze objawienie prywatne Matki Najświętszej uznane przez Kościół w Gietrzwałdzie.

Normalnie szok. Lista osób z którymi Awerna dyskutuje kończy się szybko. Ciekawe kto jest jeszcze na białej liście. Bo z tego co pamietam Yarpen tez jest na czarnej liście. Jak zreszta wszyscy którzy postanowili Awerne zmusić do udowodnienia swojego stanowiska.
Cóż ten typ tak ma.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Pt cze 14, 2019 9:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 1819
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
Inczuczuna napisał(a):
Jockey napisał(a):
Wątek powstał z powodu ucieczki Awerny od odpowiedzi w innym temacie. Było pytanie postawione przez Yarpena Awernie i jak zwykle robiła uniki. No to teraz ma temat i nie może powiedziec ze odpowiedz byłaby offtopem jak to uczyniła poprzednio.
Wszystko fajnie, ale Arwena dała do zrozumienia że nie będzie uczestniczyć w dyskusji. A Yarpen zapewne będzie jak zwykle twierdził że to on zadał pytanie i wymigiwał się od odpowiedzi. Tylko że o ile pamiętam zasady tego forum, to zakładający wątek powinien się bardziej postarać. Jeśli natomiast to miała być tylko wymiana między Yarpenem a Arweną, to już się skończyła czyli wątek do zamknięcia.


Pt cze 14, 2019 10:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 16416
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
I jak zwykle uniki... No cóż, jak jedyne co się ma, to krytykanctwo, to jakoś trzeba uciec od niewygodnych pytań. :D

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pt cze 14, 2019 10:13 pm
Zobacz profil WWW
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2992
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
Robert55 napisał(a):
Jozek napisał(a):
A o tym, że nasz naród choruje, chyba nikogo przekonywać nie trzeba. Przecież wspomiana klotliwosc, nie dotyczy tylko polityków ale jest cechą całego narodu.

Jeżeli twierdzisz, że jesteśmy narodem kłótliwym, to skończmy z tym. Obaj różnimy się swoimi wizjami przyszłości, powiedz że ja mam rację i nie musimy się kłócić :D
My się przecież nie kłócimy tylko bronimy swoich poglądów. Ja uważam Twoje poglądy za zupełnie nieskuteczne, możesz się z tym zgodzić i będziemy się przyjaźnić, dobre rozwiązanie?
Szukajmy lepiej tego, co nas łączy. A co nas łączy: ogólne pragnienie dojścia do wyższego poziomu materialnego.
A wniosek z tego jest taki, że trzeba się mniej interesować różnymi ideologiami a bardziej rozwojem gospodarki i popierać tego kto daje największe prawdopodobieństwo realizacji tego rozwoju.

Tak ogólne pragnienie dojścia do wyższego poziomu materialnego. Czyli to samo niedookreślenie. Same pragnienia i ich realizacja, właśnie to powodują co mamy i o czym toczy się dyskusja. Jeśli to dojście do wyższego poziomu będzie nie uregulowane, w sensie standardu, szybkości tego dochodzenia, czy samych reguł. To lawina pobocznych tematów zaleje takie dążenia, nawet będzie nie do odseparowania, bo zleje się z tym jednym chcemy mieć wyższy poziom materialny. Ze strony Kościoła jest ten pęd w kierunku materializmu hamowany, bo nie od razu Kraków zbudowano. By nie jeden przez drugiego dążyć do bogacenia się. Bo wchodzą sobie ludzie w drogę i ani jeden przez to nie jest bogatszy ani drugi. Dlatego jest promowana ustępliwość wśród wierzących. by przynajmniej jeden chciwiec osiągnął to więcej. Nie jest to całościowe rozwiązanie, ale przynajmniej sprawia że część z tych poczynań wychodzi i nie wszyscy drepczą bezproduktywnie w miejscu. Tak wiem to nie złoty środek a półśrodek. Więc podam inne nie koniecznie w oparciu o rozwiązania Kościelne. Choć tu przykładem są osoby żyjące w zakonach. Przykład nie rozliczania cyferkowego statusu finansowego, przynajmniej brak dostępu do wyliczeń. Nie wiemy ile mamy, głowa nas o to nie boli czy dużo czy mało. No ale to już sprawa ukrywania informacji i świadomego się na to godzenia, z resztą trudne do osiągnięcia. Dostępne tylko nielicznym, nawet z powodu braku woli do przełamania się. Tu czarodziejka miłość jakoś nieśmiało wkracza. Bo jest ona skuteczna w nie wyliczaniu dokonań, jeśli jest u kogoś aktywna.
No więc te rozwiązania dla Polski. Jeśli ktoś się nie zamknął w jednym i tym samym co poznał dotychczas. To można by na początek zneutralizować, przepychanki ja chcę mieć wyższy poziom od iksińskiego. Czyli zabrać bezpośrednie naliczanie i rozliczenia finansowe. Które to wprost mówią ile kto ma, oraz ile jeszcze jemu brakuje. Wiadomo że pieniąc ma być, jest motywatorem, w zwiększaniu wkładu pracy przez ludzi. Nie jest to jednak doskonały motywator, w sensie gdy go jest ciągły brak. Bo przyzwyczaja ludzi do tego że ile by nie pracowali, to i tak będzie to nie wystarczające. Jest on wtedy demotywatorem, w takich przypadkach. Tu wprowadza się socjal, czy ułatwienia dostępu, np. tanie bilety MPK, dla tych co nie maja własnego pojazdu. Są to wszystko łaty uszczelniające niedobory efektu przeliczeniowego finansów. Oczywiście nie podałem wszystkich, a tylko przykładowe. Tu nasuwa się problem braku całościowego usunięcia owych dysproporcji, statusu mających więcej i mających mniej.
Jest to próba z mojej strony ukazania zagadnienia, w namacalny sposób bez teoretycznych tylko rozważań. Mam nadzieję że dyżurni sceptycy ugryzą się w język (palec ). I nie napiszą że tego nie ma napisanego w piśmie. Bo temat dotyczy nas wszystkich i to my wszyscy mamy znać tego rozwiązanie. Ja widzę że wdrażetki autorytetowe już nie działają z mocą jak dawniej. A jest znacznie gorzej, namnożyło się tyle fałszywych autorytetów ( tudzież proroków ). Bo jeden Bóg jako autorytet to już za mało. Że ginie zasada autorytetu w tym gąszczu. To że częściowo jeszcze trochę to działa nie oznacza, że to rozwiązuje cokolwiek. Widać to na poziomie rodzin. Najpierw upada autorytet rodzica, potem przyjaciela, a potem osób które są popularnymi autorytetami, z księżmi włącznie. W prosty sposób to się dzieje w każ dej z grup. Nie ma karności rodziców wobec dzieci, dzieciom w to graj by znaleźć haka ( słabość niewiedzę z dowolnego tematu ) u rodzica, czy innych. Dawniej karność rodziców temu zapobiegała. Więc rozwiązania rodziców serwowane dla dzieci wystarczały, do nie wpadania w wyliczanki i sprzeczki o to ile kto. To jak tu piszę się wali, o ile już nie runęło.
Teraz rozwiązanie tytułowe. Nie napisze tego sam choć je mam. To ma być wspólne stanowisko, by mając je wspólnie nikt nie wykręcał się tym że. To oni to wymyślili nie ja, to niech oni tego się trzymają, ja będę szukał swego. Sęk w tym że wspólne stanowisko i tej osoby było by takie same. Wiec problemu nie ma. Jest tylko brak jego uczestnictwa, w uznaniu tego stanowiska i nic więcej. Bo jak by uczestniczył to tą zgodę by dał. I tu własnie tego typu problemy nie pozwalają nam na jedność z sobą. A tym samym na to byśmy nie czuli się, wzajemnie przez siebie krzywdzeni. Tu dalej nie rozwijam, by każdy mógł po swojemu znaleźć receptę na to co dalej.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So cze 15, 2019 9:01 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 360
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
Co do tego, że porządni ludzie głosują zgodnie ze swoim sumieniem a nie wybierają mniejszego zła itd., to pełna zgoda. Sam na tym forum wielokrotnie o tym pisałem i podkreślałem to za każdym razem.

Z drugiej strony, to gdzie są teraz "ludzie idei" jak Andruszkiewicz czy Chruszcz? (związani wcześniej z Młodzieżą Wszechpolską, Ruchem Narodowym)? Może zobaczyli, że w Polsce nie ma w tej chwili żadnej alternatywy dla konserwatywnych wyborców?

Ja od momentu możliwości głosowania (2005 rok) popieram partie prawicowe, odwołujące się do nauczania Kościoła, konserwatywne, katolickie, narodowe... Pamiętam jeszcze epizod z Ligą Polskich Rodzin.

Dziś wizja Konfederacji nie bardzo istnieje, bo sama Konfederacja jest w rozsypce. Jakubiak i Piotr Liroy Marzec chcą iść z Kukizem a ten z kolei z PSL... to ma być wolna prawica i "walka z układami"? Korwin i Ruch Narodowy na bocznym torze z poparciem 2-3%. Cisza o Braunie, Kai Godek itd. Skoro wizja Polski skupionych razem tylu środowisk konserwatywnych, prawicowych, wolnorynkowych, katolickich i narodowych nie zdała egzaminu, to pytanie, czy ma sens teraz powstawanie znowu czegoś nowego, żeby w ostateczności znowu nie przekroczyć tych 5%...

Teraz mamy dwie główne wizje Polski: Ta PiS-u i szeroko rozumianego anty-PiS-u czyli ludzi powiązanych z poprzednim systemem, postkomunistów i totalnych liberałów z PO czy Nowoczesnej. Biedroń też nie odstępuje od KE. Niestety, ale tak sytuacja się przedstawia. I dla mnie czymś oczywistym będzie mimo wszystko (mimo tak wielu wad, zaniedbań, błędów, niedotrzymanych obietnic) trzymanie się partii Kaczyńskiego niż powrotu do władzy PO do spółki z SLD (to byłby koszmar).

Oczywiście, może do jesieni pojawi się nowa inicjatywa, nowa wizja. Tylko czasu coraz mniej... Wybory zbliżają się wielkimi krokami i trzeba będzie decydować. Jeżeli Konfederacja rozleci się na 3,4 mniejsze ugrupowania, to naprawdę szkoda głosu, szkoda po prostu rozdrabniać się na Federację Jakubiaka czy Ruch Narodowy, bo skoro razem nie osiągnęli 5%, to osobno dostaną po 1% z hakiem...

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


So cze 15, 2019 10:09 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 294
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
Jozek napisał(a):
To popatrz znowu w stecz i zobacz ile razy wcześniej byliśmy już w takiej sytuacji, gdzie cały naród patrzył z nadzieją w przyszłość.A później przychodzi jakieś doświadczenie

Czy naprawdę jest w tym coś dziwnego? To jest normalny rozwój naszej cywilizacji. Tak było od początku świata i będzie pewnie do jego końca. Twierdzimy że należy wyciągać wnioski z błędów przeszłości, wyciągamy, wyciągamy, a potem sami tworzymy nowe problemy i zagrożenia nieznane w przeszłości i wszystko się powtarza, tylko w innej formie. Człowiek uczy się na błędach bo taką dostał naturę. Inaczej nie potrafi.
Rozmawiam czasem z ludźmi młodymi, którzy zupełnie nieźle zarabiają, wakacje spędzają często na dalekich wojażach zagranicznych, zmieniają mieszkania na lepsze itp. Oni myślą zupełnie innymi kategoriami. Dla nich te wszystkie analizy rzekomych wad narodowych są po prostu zrzędzeniem dziadków. Do żadnych wad się nie przyznają, ich świat jest inny. To nie znaczy że pozbawiony zagrożeń a może i tragedii, ale to nie ma nic wspólnego z przeszłością. Jedyny wniosek z analiz historycznych jest taki: raz na wozie, raz pod wozem. Jest to nieuniknione. Jeżeli młodzi stworzą nowe zagrożenia, na co jest duża szansa, to niech lepiej skupią się na nich, a nie biadolą z powodu jakichś iluzorycznych wad narodowych.
A zagrożenia są bardzo poważne, choćby z powodu żywiołowego rozwoju różnych technologii. Przykładem może być np. niedawna katastrofa Boinga 737 w której zginęło mnóstwo ludzi, a jej powodem były głównie błędy w oprogramowaniu komputera, które są niestety nieuniknione. Nie czarujmy się, że znamy jakąś inną drogę rozwoju ludzkości lub tylko Polski. Bierzemy udział w chaosie rozwojowym, uczymy się na błędach bo mamy taką naturę, którą dostaliśmy od naszego Stwórcy i z tym musimy się pogodzić.


So cze 15, 2019 10:35 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr kwi 04, 2018 4:51 pm
Posty: 294
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
witoldm napisał(a):
Dawniej karność rodziców temu zapobiegała. Więc rozwiązania rodziców serwowane dla dzieci wystarczały, do nie wpadania w wyliczanki i sprzeczki o to ile kto. To jak tu piszę się wali, o ile już nie runęło.
Teraz rozwiązanie tytułowe. Nie napisze tego sam choć je mam.

No taaaaak, kolejna diagnoza powtarzająca to co wszyscy od dawna wiemy. i oczywiście ucieczka od działań praktycznych.
A tak na marginesie...
Czy Ty Drogi Kolego naprawdę nie możesz się trochę skupić nad formą tego co piszesz? Czasem zupełnie nie można zrozumieć o co Ci właściwie chodzi. Mnóstwo słów z których wynika tylko tyle, że jest tragicznie.


So cze 15, 2019 10:50 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2992
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jakie rozwiązanie dla Polski?
Płaczesz że nie masz gotowych rozwiązań. Tak jak każdy z młodych i nierpliwych. Ja napisałem wstępniak jak się zabrać do tego typu uzgodnień. Nie nażucając gotowego rozwiązania. By dobrze sprawy przemyśleć, to już tobie ten tekst nic nie mówi. Wybacz lecz o takich sprawach trzeba mówić zaczynając od podstaw. By każda wypowiedź mogła mieć swą wartość. Licytacja że moje czy twoje lepsze, jest biciem piany a nie chęcią znalezienia rozwiązania.
A z twej wypowiedzi wziąłem tylko to, że zmierzamy wszyscy do lepszego materialnego bytowania. Na tej podstawie oparłem swój wpis. Że tego nie zrozumiałeś to trudno.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


So cze 15, 2019 11:22 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 260 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 18  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Adam M. i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL