Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt mar 31, 2020 4:46 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
 Problemy ze znalezieniem sweet spot w historii życia 
Autor Wiadomość
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6169
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Problemy ze znalezieniem sweet spot w historii życia
Ojciec Szustak w swojej książce "Wielka ryba" w ćwiczeniach podaje że należy przypominieć sobie sytuacje w zyciu gdzie utrafilismy w punkt - nie chodzi o każdą sytuację, gdy dobrze się czuliśmy, ale taką że gdy coś dobrze zrobiliśmy to poczulismy spełnienie. Mam problemy z przypominieniem sobie ich większej ilości.


Śr sie 28, 2019 5:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lut 20, 2008 3:45 pm
Posty: 5082
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Problemy ze znalezieniem sweet spot w historii życia
W Wielkiej Rybie to chyba był Jonasz ? To nasz wzór .

_________________
Nowenna doM.B.RozwiązującejWęzły
https://www.youtube.com/watch?v=MLhe3HfrJ_U
https://www.youtube.com/watch?v=V-69l9jIm8s


N wrz 01, 2019 6:57 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6169
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Problemy ze znalezieniem sweet spot w historii życia
Tobiasz,
a co do Jonasza: w Projekt Jonasz [#08] Szustak mówil to samo co Ojcec Pelanowski o nas jako Kainie i Ablu


N wrz 01, 2019 7:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 20, 2019 1:59 pm
Posty: 1313
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Problemy ze znalezieniem sweet spot w historii życia
Andy72 napisał(a):
Ojciec Szustak w swojej książce "Wielka ryba" w ćwiczeniach podaje że należy przypominieć sobie sytuacje w zyciu gdzie utrafilismy w punkt - nie chodzi o każdą sytuację, gdy dobrze się czuliśmy, ale taką że gdy coś dobrze zrobiliśmy to poczulismy spełnienie. Mam problemy z przypominieniem sobie ich większej ilości.

Może wszystko jeszcze przed Tobą? Piszę bez ironii.

_________________
Self care is also not arguing with people who are committed to misunderstanding you.


N wrz 01, 2019 9:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3249
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Problemy ze znalezieniem sweet spot w historii życia
Andy72 napisał(a):
Ojciec Szustak w swojej książce "Wielka ryba" w ćwiczeniach podaje że należy przypominieć sobie sytuacje w zyciu gdzie utrafilismy w punkt - nie chodzi o każdą sytuację, gdy dobrze się czuliśmy, ale taką że gdy coś dobrze zrobiliśmy to poczulismy spełnienie. Mam problemy z przypominieniem sobie ich większej ilości.

Z mojego doświadczenia wynika, że spełnienia (takie głębokiego) w związku ze zdarzeniami z przeszłości, należy szukać w przyszłości. Dopiero po latach jestem w stanie upajać się swoją przeszłością, bo dopiero wówczas dociera do mnie jej znaczenie. Życie jest piękną powieścią, jeśli je oglądać od tyłu. A to z kolei też wpłynęło na sposób, w jaki spoglądam na obecne problemy. Już się tak nie zadręczam, jakby mi się życie waliło, tylko myślę sobie, że za x lat będę zbierać słodkie owoce tego trudnego przejścia. Doświadczenia życiowe muszą się sfermentować, żeby nabrać smaku.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


N wrz 01, 2019 11:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 3334
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Problemy ze znalezieniem sweet spot w historii życia
W odniesieniu - Pelikan, wychodzi na to. Że patrząc na nasze przeżycia, z perspektywy czasu. Karmimy się wtedy już nie prawdziwymi przeżyciami w naszej drodze życia. Lecz esensją sfermentowaną naszych przeżyć. Którą jak na tego typu esensje, upijamy się. Czujemy się wtedy dobrze, na pewno o wiele lepiej, w siódmym niebie.
Taki rodzaj odskoczni, traktowania swego życia jest lepszym dla naszego samopoczucia. Taka jest też promocja znachodzenia się w swym życiu. To jest lepsze. Lecz jeśli ktoś chce znać całą prawdę o swym życiu. To nie może się nim upajać. Takie upojenia są niezbędne na krótki czas ma na szczęście miejsce. Lecz to wszystko. Przenoszenie tego upajania się na całość życia, to tak jak alkocholizm. Czujemy się cały czas jak w niebie, lecz sztucznym niebie. Bo po upojeniu się rozpamętywanym dobrem. Na krótki dystans jest to słuszną odskocznią. Lecz to powinno być pomocnym w spojrzeniu pozytywnie na każde inne nasze aspekty życia ( przepracowanie ich ), by z nich także wyciągnąć pozytywy. Dopero w takim uzupełnionym świetle, widząc swe życie. Widzimy je w pełnym świetle prawdy, uzupełnione o niebo prawdziwe.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn wrz 02, 2019 9:25 am
Zobacz profil WWW
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6169
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Problemy ze znalezieniem sweet spot w historii życia
U mnie nie ma tego upajania. Wprost przeciwnie - swoje zycie widzę jako pasmo większych i mniejszych porażek. Tylko znajdują się chwile lepsze, ale ostatnio już nie.


Pn wrz 02, 2019 10:02 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 3249
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Problemy ze znalezieniem sweet spot w historii życia
witoldm
Ja po prostu chcę zadać kłam temu złudzeniu, że prawdziwe szczęście/spełnienie to są jakieś euforyczne jazdy i jak ktoś ma problem, żeby sobie takie euforyczne stany przypomnieć, to znaczy, że jego życie jest do kitu. Tak naprawdę szczęście z doświadczeń przychodzi post factum.

Coraz cześciej wracam pamięcią do lat dziecięcych, coraz bardziej pozytywne uczucia z nimi wiążę, ale nie dlatego, że byłam wówczas jakoś nieprawdopodobnie szczęśliwa, ale dlatego, że dzisiaj jestem w stanie czerpać szczęście z tego, czego wówczas doświadczałam. To nie jest żadna euforia, tylko właśnie uczucie spełnienia, ukojenia, że to wszystko miało swój sens.

Życie biegnie chaotycznie i nie sposób odczuwać tego spełnienia, sensowności zdarzeń na bieżąco, sens niknie w bezmiarze przypadkowych, nieznaczących, bezcelowych wydarzeń, elementów, którymi wypełnione są nasze życia. Trzeba po latach siąść i przewinąć swoje życie do tyłu, zidentyfikować momenty przełomowe, symboliczne zdarzenia, zwiastuny naszych poszczególnych przemian, porażki które okazały się preludium do sukcesu etc. I nagle odkrywa się sens i cel swojego własnego życia. Coś cudownego i polecam to szczególnie osobom, którym się wydaje, że ich życie jest pozbawione sensu, że nie wiedzą dokąd zmierzają.

_________________
"W miarę możliwości przyczyniać się do wzrostu ogólnego zaniepokojenia" E. Cioran


Pn wrz 02, 2019 11:17 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6169
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Problemy ze znalezieniem sweet spot w historii życia
Typowy sweet spot:
gdy egazamin z Fraktali i Chaosu przełożyłem na wkakacje,
poszedłem na egazamin w wakacje, dobrze mi poszedł,na 5 i miałem wielką radość.
A jakies dobre wydarzenie - typu Juwenalia 5 roku nie spełnia definicji sweet spot, bo chodzi nie o każde dobre wydarzenie, ale takie że coś zrobiłem tak jak powinienem i doznałem spełnienia.


Pn wrz 02, 2019 1:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3970
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Problemy ze znalezieniem sweet spot w historii życia
A co, jest gdzieś napisane w katechiźmie, że takie punkty mają istnieć?

Moim zdaniem za dużo słuchasz kaznodziejów, którzy plotą trzy po trzy, bo mają jakieś ADHD i coś muszą wymyśleć, bo kazanie trzeba powiedzieć. Uzależniliście się niektórzy, od słuchania coraz to nowych kazań i homilii różnych gwiazdorzących koloratek, w których macie nadzieję usłyszeć coś co wreszcie przełamie wasze przegrane życia. Nic takiego nie nastąpi, bo te ich gadaniny są jak kolejne odsłony tej samej pasty do zębów w nowej tubce. Są jak horoskopy, które są dla wszystkich czyli dla nikogo.
Jeśli Bóg zechce się odezwać, to krótko, w ciszy i bardzo indywidualnie do każdego człowieka. I zwykle niespodziewanie.


Pn wrz 02, 2019 9:01 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Andy72, Google Adsense [Bot] i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL