Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 22, 2021 1:19 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
 Umiłowanie ciszy klasztoru 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2755
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Umiłowanie ciszy klasztoru
Ja chciałem się podzielić moim świadectwem. Otóż jak do tej pory największe wrażenie robi na mnie sposób życia według Reguły św. Benedykta. Jak miałem 19 lat i pojechałem do Tyńca na siedem dni, to czułem się niemal jak w przysłowiowym Niebie. Co mnie tak tam urzekło? Chyba wszystko po trochu. Począwszy od średniowiecznych murów, zabytkowym i pięknym kościele, milczących mnichów, śpiewie gregoriańskim a kończąc na poznaniu O. Leona Knabita :D To było doprawdy piękne doświadczenie. Ład, harmonia, spokój, pobudki o 05.30, podniosła liturgia i najmniejszy szczegół przepełniony majestatem Boga. Mnisi dużo się modlą, posiłki spożywają w ciszy, kultywują śpiew gregoriański po łacinie (Nieszpory). Sam klasztor założony w 1044 roku na wzgórzu, w którego dole płynie Wiła sprawia, że człowiek odczuwa wewnątrz coś niesamowitego. Mniemam, że na tym forum nie brakuje osób, które o Tyńcu słyszały.

Uczestniczyłem w wielu Mszach o uzdrowienie duszy i ciała, byłem świadkiem tych wszystkich spoczynków w Duchu św., ostatnio pewna dziewczyna (opętana?) strasznie krzyczała takim nieludzkim głosem, ale to się nijak ma do tego co przeżyłem w benedyktyńskim opactwie. Tam jest ten Ordo et Pax (Ład i Pokój).

Podobnie jest u cystersów w Krakowie - Mogile. Może w tym tkwi tajemnica. Mnisi raczej nie pouczają, nie dają "złotych rad", cennych wskazówek, ale dają świadectwo wiary poprzez swoje życie oddane Bogu przez modlitwę i pracę. Są wpatrzeni w Boga i ich "duszpasterstwem" jest takie życie w klasztorze, żeby ludzie ów klasztor odwiedzający doświadczali Boga.

Ważny jest też ślub stałości miejsca: mnich na zawsze wiąże się z konkretnym klasztorem, konkretną wspólnotą. Nikt nie jest "benedyktynem w ogóle", ale np. mnichem tynieckim czy mnichem lubińskim (Lubiń w Wielkopolsce, opactwo). W innych zakonach jest mniej więcej tak: tutaj postulat, tam nowicjat, a jeszcze w innym domu studia. U benedyktynów od samego początku wstępuje się do danego klasztoru i tak zostaje. To swego czasu mnie urzekało i przyciągało.

Byłem bardzo krótko w innym zakonie (nie mającym nic wspólnego z Regułą św. Benedykta) i wiem, że to nie moja droga. Skoro w takim nazwijmy to umownie "lżejszym" czułem monotonię i częste zniechęcenia, to u benedyktynów tym bardziej bym nie wytrwał :-o Choć nigdy nie pogardzę kilkoma dniami w klasztorze - tak żeby pożyć jak mnisi. Jednak to nie jest raczej "plan na całe życie".

Podobne wrażenie na mnie robią też kameduli z Bielan w Krakwie. Kompletne milczenie, zero mięsa, brak śpiewu, ciężka praca fizyczna i wiele godzin modlitw i czytania Pisma św. To już taka "duchowa elita" w naszym kraju.

Bardzo bliskie mojemu sercu są właśnie wspólnoty monastyczne. Powstawały, żeby "służyć pod Regułą i opatem" i nic dla mnicha nie może być ważniejsze od wspólnej modlitwy liturgicznej. Inne zgromadzenia powstawały zawsze "po coś", w konkretnym celu: żeby uczyć i wychowywać dzieci i młodzież, opiekować się chorymi, bezdomnymi, głosić kazania, czy pomagać głodnym, uzależnionym itp.

Wszystkim polecam kilkudniowe indywidualne rekolekcje w Tyńcu, Mogile bądź na Bielanach (głównie mężczyznom, bo do kamedułów kobiety mogą wejść 12 razy w roku ;)


So mar 30, 2019 7:14 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz lut 25, 2021 6:59 pm
Posty: 54
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umiłowanie ciszy klasztoru
Brzmi bardzo fajnie, sama chętnie bym czegoś takiego doświadczyła.


So mar 06, 2021 9:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2755
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umiłowanie ciszy klasztoru
Teraz czasy koronawirusa i niestety część klasztorów zrezygnowało z przyjmowania gości. W opactwie benedyktynkim w Lubiniu może przebywać jednocześnie maksimum czterech gości na raz (swoje pokoje, łazienki), dlatego grupy do wieloosobowych pokoi nie przyjeżdżają. W Tyńcu normalnie, ale to wielki, ogromny wręcz klasztor i mają warunki i możliwości.

Sam myślałem, żeby na jesieni pojechać na 3-4 dni do kamedulow na Bielany w Krakowie, ale teraz choroba, może dojdę do siebie i z pomocą Boża się uda. Ewentualnie do cystersów w Jędrzejowie lub Wąchocku... W Biskupowie benedyktyni całkowicie zrezygnowali z przyjmowania gości a to był ich główny charyzmat. Piszę tylko o wspólnotach monastycznych.

Myślę, że powinnaś poszukać jakichś informacji o żeńskich wspólnotach. Mniszki benedyktynki z Żarnowca, opactwa w Staniatkach, Jarosławia itd mają domy dla gości, ten sam plan dnia co siostry. Dom kontemplacji oferują Mniszki kamedulki ze Zloczewa. Coś pięknego, naprawdę warto :)

A zwłaszcza w tych szalonych czasach, niepewnych, nękanych niepokojem benedyktynki pokój, cisza klasztornych murów, monastyczne życie, Reguła św. Benedykta, jego stabilność i zanurzenie wszystkiego w Panu Jezusie to najlepsze lekarstwo, recepta na wewnętrzny pokój, radość..

(ewentualnie cisza na korytarzu w covidowym szpitalu) ;)

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pt mar 12, 2021 12:30 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz lut 25, 2021 6:59 pm
Posty: 54
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umiłowanie ciszy klasztoru
Dziękuję za podpowiedzi. Sprawdziłam wspólnoty, które sugerujesz i co najmniej dwie z nich mają miejsca dla gości i możliwość wzięcia udziału w codziennych praktykach modlitewnych, w tym nawet codziennej pracy, jak obieranie ziemniaków, mycie okien. Super sprawa. Marzyłam o czymś takim, ale nie potrafiłam znaleźć miejsc, które oferują nie tylko możliwość odwiedzenia, ale również wzięcia udziału w codziennych zajęciach. Jak sytuacja pandemiczna się uspokoi, postaram się zorganizować pobyt :wink: :-D :brawo:


Pt mar 12, 2021 10:22 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4576
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umiłowanie ciszy klasztoru
ad mniszek_pospolity

Myślałeś o tradycyjnych opactwach benedyktyńskich we Francji?


Pn kwi 05, 2021 9:37 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 27, 2021 8:04 pm
Posty: 273
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umiłowanie ciszy klasztoru
Końca obostrzeń nie widać. W takich warunkach warto się skontaktować z Bractwem Św. Piusa X, oni generalnie działają normalnie (rekolekcje, etc.))


Pn kwi 05, 2021 10:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2755
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Umiłowanie ciszy klasztoru
Robur, kojarzę dosyć dobrze tradycyjne opactwa benedyktynskie we Francji. Trzeba jednak obiektywnie stwierdzić, że owa tradycja odnosi się w zdecydowanej większości do liturgii (Msza Święta sprawowana w klasycznym rycie rzymskim).

Wcześniej też nieco wstają, choć najbardziej chyba znany benedyktyn, mnich tyniecki O. Leon Knabit OSB tłumaczy to tak : Po Soborze Trydenckim doszło do klerykalizacji życia mniszego. Utarło się, że w pełni mnichem jest kapłan ze święceniami, i on mógł złożyć śluby uroczyste. Bracia bez święceń składali tylko śluby wieczyste, jakby o jeden stopień niżej.

Nie było to w duchu Reguły, bo św. Benedykt nie wprowadzał wśród braci żadnych podziałów (Reguła powstała w VI wieku). Dla kapłanów były nawet większe wymagania przed wstąpieniem. Zasadniczo zakon benedyktynski był zakonem mniszym, nie kleryckim, mnisi nie przyjmowali święceń. Jeżeli Opat chciał aby klasztor miał kapłana miał wybrać takiego "który byłby godny".

Po Soborze Watykanskim II w tej kwestii wrócono do źródeł. I ojcowie i bracia mają te same "prawa" poza oczywiście tymi, które wynikają ze świeceń kapłańskich.

W Lubiniu brat jest przeorem, drugi brat podprzeorem, nie są kapłanami a mimo to piastują, że tak napiszę funkcje administracyjne, są przełożonymi ojców ze święceniami (innych braci też).

Trochę mamy zakonów brackich, gdzie zakonnicy nie przyjmują święceń kapłańskich : Bracia Szkolni, Bracia Chrystusa Cierpiącego, Bonifratrzy, Albertyni, Bracia Serca Jezusowego itd. Najpierw jest się zakonnikiem / mnichem, potem kapłanem / diakonem.

Obecnie ze względu na stan zdrowia nie przyjęliby mnie do zakonu (jednym z wymogów jest zdrowie fizyczne). Dlatego liczę na kilka dni u cystersów w Wąchocku lub u kamedulow na Bielanach. Jako gość, można też zostać oblatem (żyjąc Regułą w świecie i przyjeżdżając kilka razy w roku na spotkanie formacyjne do konkretnego klasztoru ; ślub stałości miejsca).

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Wt kwi 06, 2021 7:05 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL