Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt mar 19, 2019 2:30 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 188 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona
 Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie. 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So cze 18, 2011 9:31 pm
Posty: 340
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Dziękuję serdecznie i Wam także obiecuję do końca Wielkiego Postu modlitwę w Waszych intencjach. :-D :-D

Zosia


Pn lut 18, 2013 12:40 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Zosiu, i ja dziękuję za modlitwę. Pamiętam o Tobie również.
Co u Ciebie?

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pt lut 22, 2013 3:11 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So cze 18, 2011 9:31 pm
Posty: 340
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Witam serdecznie. U mnie nic ciekawego poza tym, że nie jest łatwo wyzbyć się głębokich korzeni wstrętu i obrzydzenia. Nawet jak zrobię jakiś krok do przodu, np podwiozę daną osobę samochodem, to na drugi dzień nie mogę na nią patrzeć.
Walka o czyjąś duszę jest szlachetna, ale walka o własną duszę jest trudniejsza, bo jest to pokonywanie samego siebie, swoich własnych uprzedzeń, własnego "ja", próbowanie zaakceptowania innego człowieka bez względu na to kim jest i jak postępuje.

Jakoś ostatnio nie przychodzi mi sensowne pisanie.

Zosia


Pt lut 22, 2013 8:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Zosiu, przytulam. Nie wiem, co Ci doradzić, myślę, że ważne, że zauważasz to u siebie i np. piszesz tu o tym. Na pewno jeśli Bóg zechce uda Ci się przejść ten etap, bo wolę masz. I też sobie myślę, że czasami możemy mieć takie wstrętne myśli, obrzydzenia do kogoś, aby widzieć własną marność i bezsilność, że jesteśmy jacy jesteśmy. Ja też mam takie uczucia, choć ich nie chcę bardzo. Np. żywię satysfakcję, że mąż z którym się rozwodzę nic nie osiągnął, o co wnosi w sądzie i cieszę się, że toczy się po mojej myśli. Okropne uczucia, które Jezusowi się bardzo nie podobają. Świadczą o tym, co mam tak naprawdę w sercu :( . Wiem, że sama się nie zmienię, ale pracuję nad tym i się modlę o przemianę serca. I co gorsza nie wiem jak nazwać taki grzech, jak się z tego wyspowiadać.
Zaakceptuj i te uczucia i nie obwiniaj siebie, to wtedy łatwiej Ci będzie się z nimi uporać. Św. Pio tak napisał „Jeżeli nagany i wyrzuty sumienia upokarzają nas, czynią nas gorliwymi i nie odbierają nam zaufania do Boga – możemy być pewni, że od Boga pochodzą. Jeśli czynią nas bojaźliwymi, nieufnymi – wtedy oznacza to, że przychodzą od złego ducha, a zatem odrzucajmy je uciekając się do ufności w Bogu”.
Zobaczysz, będzie dobrze. Pomyśl sobie, że gdyby zostały nam odjęte takie doświadczenia moglibyśmy popaść w jeszcze gorszą pychę. :roll:
Trzymaj się.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pn lut 25, 2013 9:49 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So cze 18, 2011 9:31 pm
Posty: 340
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Dziękuję Metanoja za wsparcie. Masz rację, człowiek musi poznać własną nędzę, żeby zacząć wyzbywać się grzechów i zacząć rozumieć innych lub rozumieć brak światłości umysłu u siebie i innych ludzi.

Zosia


Wt lut 26, 2013 3:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 10, 2008 7:25 pm
Posty: 4338
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Metanoja, powiedz przy spowiedzi, że masz grzechy myślne, że trapią Cię złe uczucia i wyspowiadasz się w ten sposób.

_________________
Czemu wymieniasz moje przykazania
i na ustach masz moje przymierze
Ty co nienawidzisz karności
a słowa moje odrzuciłeś


Wt lut 26, 2013 3:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Ewo Agnieszko, tak chyba zrobię. Powiem Wam, że bardzo mi trudno określić, nazwać bardzo często jakiś grzech. Wiem, że coś złe, ale nie umiem nazwać. Może to z powodu tego, że przez długi okres sumienie było nie używane i tłumaczyłam swoje postępowanie. Dziękuję Ci.
Zosiu, pozdrawiam serdecznie.
Dzisiaj mam terapię z mężem - proszę o modlitwę. Bardzo się boję.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Wt lut 26, 2013 3:52 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
zosiu w miarę często powtarzam sobie ten psalm
Cytuj:
PSALM 131

Usposobienie dziecka

Panie, moje serce się nie pyszni,
i oczy moje nie są wyniosłe.
Nie gonię za tym, co wielkie,
albo co przerasta moje siły.
Przeciwnie: wprowadziłem ład do mojej duszy.
Jak niemowlę u swej matki,
jak niemowlę - tak we mnie jest moja dusza.
Izraelu, złóż w Panu nadzieję
Odtąd i aż na wieki!
- polecam wtedy gdy zaczyna się bezruch , którego nie rozumiem - bezruch w wierze (a może wzrastanie bez udziału rozumu). :)


Cz lut 28, 2013 10:03 am
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So cze 18, 2011 9:31 pm
Posty: 340
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Trochę trudno mi dziś określić swój stan ducha. Nerwy, emocje, rzeczy, których nie znoszę i brzydzę się nimi narastają w rodzinie. Wykrzyczałabym je wszystkie prosto w twarz ale i tak nie zrozumie a nie umiem podejść z miłością i pokorą. Ale wczoraj żebrałam u Jezusa i Maryi o wskazówki, o jasność umysłu jak mam postępować. Dostałam odpowedź realną w "dotyku" - ja jako dusza będąc w ciele jednocześnie byłam osobną istotą od ciała i mocno spętaną szerokimi pasami. To nie ciało było spętane tylko ja jako dusza. I nie mogłam ruszyć się, mogłam tylko modlić się. Na "Ojcze nasz" i "Zdrowaś Maryjo" pęty rozluźniły się ale nie odeszły...


So mar 02, 2013 7:56 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So cze 18, 2011 9:31 pm
Posty: 340
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Ewa Agnieszka napisał(a):
Metanoja, powiedz przy spowiedzi, że masz grzechy myślne, że trapią Cię złe uczucia i wyspowiadasz się w ten sposób.

Popieram i to samo doradzam. Grzechy popełniane w umyśle i sercu mają głębsze korzenie niż wiele grzechów powierzchownych i są trudniejsze do wyzbycia się, bo ich nie widać na zewnątrz - nosimy maski.


So mar 02, 2013 8:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
No tak, tylko jak się tych masek pozbyć i jej zdjąć.
Tak się będę spowiadać.
Zosiu, pozdrawiam serdecznie.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pn mar 04, 2013 8:45 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So cze 18, 2011 9:31 pm
Posty: 340
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Dość popularnym tematem od dłuższego czasu jest tzw. "koniec świata". Nie znam Pisma Świętego na pamięć, więc nie zacytuję. Ale jak się nie mylę, to Jezusowi zadano podobne pytanie o koniec, a On odpowiedział, że koniec nastąpi wtedy, kiedy to co w środku będzie takie samo jak na zewnątrz, a to co na zewnątrz będzie takie samo jak w środku. - Jak źle napisałam niech mnie ktoś poprawi lub zacytuje cały fragment.
Wydaje mi się, że to, co pgrubiłam dotyczy naszego oczyszczenia, naszej czystej duszy, uczciwości, brak fałszu, obłudy, kłamstwa. Wówczas będziemy zbawieni, gdy szczerość widziana na zewnątrz będzie równa szczerości w sercu. - To jest włąśnie zdjęcie maski. Odrzucenie kłamstwa, obłudy i wszelkiego grzechu jest zdjęciem maski. Zdjęciem maski jest otwarte przyznanie się do własnych błędów: tak, to ja jestem tym co zbłądził. Zdjęciem maski jest zdjęcie pięknej z pozoru szaty, która przykrywa cuchnące wrzody.
Zdjąć maskę to znaczy przyznać się przed innymi do własnych błędów, ukorzyć się przed Bogiem i żebrać o przebaczenie.

Gorąco pozdrawiam.

Zosia


Pn mar 04, 2013 11:19 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So cze 18, 2011 9:31 pm
Posty: 340
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Dziś przyłożono mi plaster miodu na serce :-D :-D Dzisiaj ksiądz rekolekcjonista wygłosił kazanie na temat, który mnie najbardziej boli: fałszywa pobożność, obłuda, pozory, religijność na pokaz a życie codzienne w grzechu. To, co mnie bardzo boli od dłuższego czasu i przyprawiło mnie o ciężki grzech wstrętu i obrzydzenia, to czego nie wolno mi było wykrzyczeć innej osobie zostało wypowiedziane z ambony. Łzy mi w oczach stanęły i radość poczułam w sercu i duszy. Nie wiem, czy zrozumieją to kazanie ludzie, których ono najbardziej dotyczy. Ale dzieki niech będą Bogu, że zostało ono powiedziane przez osobę do tego uprawnioną.
:D :D :D
Zosia


Śr mar 06, 2013 12:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Zosiu, nie bardzo rozumiem Twoje odczucia. Czy boli Cię, że ktoś przystępuje do Komunii a żyje w grzechu? Ja to jakaś chyba tępa jestem.
U mnie doświadczenie było zawsze takie, że gorszyłam się ludźmi, którzy szli do Komunii na Mszy. Jak widziałam te tabuny wylegające z ławek, to po prostu masakra, flaki mi się przewracały i czułam wstręt. Przez takich ludzi, w bliskim otoczeniu, którzy tak postępowali (teściowie, którzy zaraz po wyjściu z Mszy kazali mi szukać sobie mieszkania i rozbijali naszą rodzinę- dwójka małych dzieci) gorszyłam się i odsuwałam od Boga. Osobiście miałam takie przeświadczenie, że lepiej nie przyjmować Najśw. Sakramentu, bo nie jest się godnym i nigdy nie będzie, choć w duszy serce mi rozrywało, ale nie przystępowałam, choć chciałam bardzo. Wiele osób jest takich. Ale Pan Jezus i tak mnie przyciągnął do siebie. Przystępuję do Eucharystii z egoistycznym pobudek (chcę się wzmocnić, otrzymać siły, łaski), oprócz dziękowania i wielbienia Pana. Moja miłość, wiara jest w gruncie rzeczy interesowna. I nigdy nie będę godna przyjmować Pana Jezusa ale przyjmuję. Prosiłam Jezusa o łaskę, abym nie czuła się zgorszona innymi. Teraz patrzę na to inaczej trochę...

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pn mar 11, 2013 12:07 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So cze 18, 2011 9:31 pm
Posty: 340
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Chcę zaświadczyć o Miłości Bożej i mojej głupocie.
Mnie nie boli fakt, że ludzie grzeszni przyjmują Komunię Św, bo to przecież za grzeszników Chrystus złożył siebie w ofierze. Gdyby nie przyjmowali Komunii Św to wogóle nie mieliby Chrystusa w sobie. Czym by wtedy żyli?... Mnie boli fakt, że ludzie pomimo przyjmowania Chrystusa nadal grzeszą tymi samymi grzechami, nie rozumieją swojego postępowania i do tego uważają sie za dobrych i religijnych i jeszcze przechwalają się swoją "dobrocią". To jest obłuda i to mnie boli. Od kilku lat widzę takie postępowanie ale dopiero ostatnio dotarło ono do mnie w hukiem.
Gdy grzeszę, to staram się jak tylko potrafię wyspowiadać z tego konkretnego grzechu a nie z jakiś drobiazgów. Pracuję nad swoim postępowaniem, choć wiele razy mi nie wychodzi ale staram się być świadoma swojej grzeszności i nie gloryfikować siebie.


Pn mar 11, 2013 5:14 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 188 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL