Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn lip 13, 2020 12:19 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
 Faryzeizm 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Faryzeizm
Niegdyś uważałem się za celnika i nierządnika, ale przynajmniej nie za faryzeusza.
Jak wybuchła psychoza w 2004 roku, to było któregoś dnia jakby zapowiedzenie tego że będę mial chore wyobrażenia oraz w radiu tekst który uważałem że przychodził od Boga: "Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do Królestwa niebieskiego"
Obecnie co prawda nie zgadzam się 50 cechami z tesktu:
Tekst 50 cech faryeuszów : http://www.chlebznieba.pl/index.php?id=550
ale z jedną cechą: dwójmyśleniem.
Na przykład na forum prezentuję jakieś poglądy, mam swoje ideały, ale nie jestem im wierny.
Nie jestem w stanie pozbyć się moich wad.


Śr wrz 18, 2019 4:15 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz maja 23, 2019 4:55 pm
Posty: 136
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Faryzeizm
Link, który wkleiłeś nie pochodzi z katolickiej strony, choć oczywiście mogą mieć racje w pewnych względach.
Nie wiem czemu, ale ja to od razu wyczuwam kiedy coś pochodzi z niekatolickiego źródła, czułam jeszcze przed włączeniem linka. Kiedyś coś przeczytałam spodobało mi się ale potem okazało się, że strona nie była katolicka i się rozczarowałam, od tamtej pory chyba zrobił mi się taki zmysł, że od razu wyczuwam że dana strona jest niekatolicka.


Cz wrz 19, 2019 1:38 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 13885
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Faryzeizm
Cytuj:
Nie jestem w stanie pozbyć się moich wad.

Perfekcjonizm nie jest oznaką ani zdrowia psychicznego, ani ducha chrześcijaństwa. Moja przyjaciółka nie mogąc schudnąć (słodycze) mawia, że ma słabą silna wolę.


Cz wrz 19, 2019 2:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10849
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Faryzeizm
Andy72 napisał(a):
Niegdyś uważałem się za celnika i nierządnika, ale przynajmniej nie za faryzeusza.
Jak wybuchła psychoza w 2004 roku, to było któregoś dnia jakby zapowiedzenie tego że będę mial chore wyobrażenia oraz w radiu tekst który uważałem że przychodził od Boga: "Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do Królestwa niebieskiego"
Obecnie co prawda nie zgadzam się 50 cechami z tesktu:
Tekst 50 cech faryeuszów : http://www.chlebznieba.pl/index.php?id=550
ale z jedną cechą: dwójmyśleniem.
Na przykład na forum prezentuję jakieś poglądy, mam swoje ideały, ale nie jestem im wierny.
Nie jestem w stanie pozbyć się moich wad.
Może problemem jest to, że próbujesz się z nimi sam...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Cz wrz 19, 2019 2:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Faryzeizm
Strona "chelczbnieba" jest na pierwszym miejscu w wyszukiwaniach Google [faryzeizm cechy] jest też strona tylko 8 cech "poznajpana" też niekatolicka,
jest też na Frondzie test ale przedruk tych 50 cech. I inne.

Perfekcjonizm:
Lewis pisał o tym jak w dzieciństwie próbował wzbudzać w sobie ospowiednio podionsły nastrój by się pomodlić, było to bardzo męczące, aż odechciało mu się modlić,
Albo ktoś dostaje jako pokutę różaniec, i teraz makabra bo ktoś sądzi że nie tylko jedna modlitwa mniej ale nawet więcej powoduje konieczność odmawiania je od nowa.

A jak jest u mnie? Jakoś nawet nie próbuję dążyć do doskonałości, tylko do jakiejkolwiek spójności.
Na szczęście nie jest już tak jak kiedyś gdy miałem nienawiść do Boga, jeszcze pisząć na tej grupie uruchamiały mi się jak u Kravi pretensje do Boga z powodu bezsensownego cierpienia zwierząt.
Od iluś lat wygląda to tak że prezentuję na forach rozsądnie konserwatywne podejście, ale czuję się się jak "drogowskaz, który nie idzie tam gdzie wskazuje",

"Może problemem jest to, że próbujesz się z nimi sam..."
Próbuje się spowiadać,
moim problemem jest seksoholizm, nawet pracowałem na krokach, ale doszedłem do 9 kroku i dalej klapa, nie wyobrażam sobie go przejść.
Pomóc mógłby jedynie cud, nad Szustakiem pracowali (jeśli nie pomyliłem)
Ojcowie Antonello Cadeddu i Enrique Porcu.


Cz wrz 19, 2019 2:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2120
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Faryzeizm
No niestety wielu ludzie, ale naprawdę wielu ucieka w taki perfekcjonizm. To już niemal stało się czymś powszechnym. Ludzie chcą już, natychmiast swojego nawrócenia - w ich mniemaniu chodzenia bez żadnych niemal grzechów, poza jakimiś drobnostkami i nie nieznaczącymi słabostkami jak zjedzenie cukierka przed obiadem :wink:

Chcą być czyści, "nieskazitelni", niczym "białe aniołki". Nie ma ludzi bez grzechu, słabości, wad. To co kiedyś pisałem: nieważne ile razy upadniesz, ale czy się z tego upadku podniesiesz i czy przede wszystkim chcesz się podnieść.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pt wrz 20, 2019 10:16 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Faryzeizm
Może nie mam tej Łaski zmniejszonej grzeszności z powodu skłonności do pychy? Gdyby przeze mnie przechodziły jakieś wielkie dzieła jak np. przez Dokowicza czy Bodasińskiego (którego znałem osobiście) to by się u mnie rozwinęła wielka pycha? A tak tylko leżę i kwiczę.


Pt wrz 20, 2019 10:30 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 30, 2019 12:55 pm
Posty: 2120
Lokalizacja: Lublin
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Faryzeizm
"Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska"

Andy72 któryś już raz wspominasz o swoim problemie z czystością. Skoro jest to nałóg jak sam zaznaczasz seksoholizm, to ciężko tak do końca mówić o wolnej woli. Ludzi zniewolonych jest "na pęczki". Czy przez to mają rezygnować z głoszenia Prawdy, mówienia o Bogu, Kościele, sakramentach? Jasne, że nie.

W klasztorach też żyją zakonnicy mający problem alkoholowy czy nawet księża na plebaniach. Przychodzi taki miesiąc sierpień - miesiąc trzeźwości. I pomyśl jak głupio może być temuż kapłanowi, który zachęca do życia w trzeźwości a sam ma olbrzymi problem z alkoholem (ba, jeszcze dwa dni przed tym ogłoszeniem upił się)... Co ma zrobić? Poddać się w takiej sytuacji? Uznać, że nie może być "drogowskazem" skoro sam czyni inaczej? Wtedy byłoby jeszcze gorzej.

Uważam, że bardzo dobrze, że ludzie mimo swoich ogromnych braków, wad, nałogów, słabości i grzechów nie schodzą z drogi Prawdy. To byłoby poddanie się i przyzwolenie na to by zło się działo, żeby zwyciężało.

Miałem znajomego, uzależniony był od alkoholu i narkotyków. Przestał, skończył z tym, ale ile musiał się nawalczyć, to on sam i Bóg jeden tylko wie. Jedna terapia nieudana, druga też porażka. Potem przeszedł jedną, drugą, a teraz jest... terapeutą choć nie przestał być alkoholikiem. I co jak nie daj Boże zdarzy mu się "zapić"? Złamać się? Rzuci wszystko i uzna, że nie może być już drogowskazem, bo w pewnym momencie poległ?

A może zacznie znowu? Trzeźwienie, wychodzenie z nałogu to proces. Nic nie staje się z dnia na dzień. Każdego dnia, w każdej minucie musi się pilnować. Żaden alkoholik świadom swojej choroby nie powie Ci nigdy: już więcej się nie napiję... Co najwyżej może powiedzieć: dziś będę trzeźwy, bo liczy się tu i teraz.

Faryzeizm jak myślę jest czymś zupełnie innym. Ktoś dajmy na to widywany jest w kościele, rozmodlony, skupiony i różaniec w ręku non stop - ale w domu jest okropny, przeklina, awanturuje się, poniża żonę i dzieci, obgaduje sąsiadów itd. Potem się z tego wyspowiada, ale tak naprawdę nic nie zmienia - bo nie chce zmienić. / Udaje pobożnego, choć wcale taki nie jest - grzeszy jak każdy, a może i więcej, ale w każdym widzi gorszego od siebie.

Tymczasem człowiek ze słabościami jest świadomy swoich upadków, swoich grzechów, z którymi zmaga się nieraz i całe życie.

Tylko różnica jest taka: ten pierwszy chce żyć w tym grzechu i jednocześnie pouczać innych jacy to są źli, okropni i grzeszni. Ten drugi też mówi, ale o grzechu a nie drugim człowieku. Wie, że sam tyle razy zgrzeszył, że nie będzie z jednej strony moralizatorem dla każdego zawsze i wszędzie, ale z drugiej za żadne skarby nie zrezygnuje z głoszenia Prawdy.

Ludzką rzeczą jest grzeszyć, ale diabelską trwać w grzechu i nie chcieć nawet spróbować z tym grzechem walczyć.

Już sama chęć powiedzenia grzechowi NIE nie czyni z nas faryzeuszów, jakichś hipokrytów a wręcz przeciwnie. Świadomi swoich grzechów nie rezygnujemy jednocześnie z mówienia o nich innym.

_________________
"Cierpliwość jest codzienną formą miłości." - Benedykt XVI


Pt wrz 20, 2019 10:53 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 848
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Faryzeizm
Najlepiej pomaga modlenie się za takich samych grzeszników.
Jeśli jesteś seksoholikiem módl się i ofiaruj swoje walki i zwycięstwa za uzależnionych od seksu. Wtedy też chyba mocniej działa łaska miłosierdzia. Ewentualnie ogólnie można ofiarowywać swoje zmagania za kościół.


Pt wrz 20, 2019 1:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 7019
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Faryzeizm
Andy72 napisał(a):
(...)
nawet pracowałem na krokach, ale doszedłem do 9 kroku i dalej klapa, nie wyobrażam sobie go przejść.
(...)

Z internetu 9 krok to
Cytuj:
Zadośćuczynienie osobom, które się zraniło przez swój nałóg.

Może stały spowiednik mógłby poradzić Ci jak się za niego zabrać? Zadośćuczynienie chyba nie musi być takie, jak człowiek sobie wyobraża (bezpośrednie wobec osoby, w stosunku do której się zawiniło). Pewnie można podjąć jakieś dzieło miłosierdzia duchowe wobec takiej osoby/osób. Spowiednik powinien być w stanie poradzić Ci w Twoim problemie.


So wrz 21, 2019 3:16 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL