Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt cze 05, 2020 7:11 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Spoczynek w Duchu Świętym 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 16, 2013 11:45 pm
Posty: 824
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Takie ruchy jak Odnowa w Duchu Świętym zupełnie nie są dla mnie. Mam po takich spotkaniach, Mszach, mieszane uczucia z przewagą negatywnych.
Nie jest moją intencją obrażanie kogokolwiek, ale jak dla mnie, te wszystkie fizyczne odgłosy, gesty, padania, mówienie językami, kojarzy mi się co najmniej z przesadną egzaltacją o ile nie z czymś gorszym.

Nie wiem, czy tak działa Duch Święty? Mi się wydaje, że mówi do nas inaczej - w cichości, intymności, pięknie, harmonii, wewnętrznie w modlitwie, skupieniu. Czasami bardziej stanowczo - jako wyrzut sumienia lub ponaglenie do zrobienia czegoś ważnego. Ale, żeby był w jakiś niezrozumiałych bełkotach lub omdleniach? Nie wiem-może się nie znam.

Wielokrotnie byłem namawiany do Odnowy - ale nie przekonam się chyba. Może to po prostu nie jest mój styl religijności?


Wt sie 26, 2014 9:46 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr maja 04, 2011 8:49 pm
Posty: 823
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Jestem po REO. Nie nalezę formalnie do żadnej wspólnoty czy grupy modlitewnej przy parafii. Zupełnie przypadkiem pół roku po REO trawiłem na czuwanie Odnowy w Częstochowie (było wolne miejsce na pielgrzymkę) wyjeżdżając z żoną nie wiedzieliśmy że jedziemy z jedna z grup Odnowy.
Kilkakrotnie wiedząc w jakie dni spotyka się grupa z mojej parafii uczestniczyłem w spotkaniach.
W mojej archidiecezji jest tak że poszczególne grupy maja poprzypisywane konkretne zadania na dany rok i pewnego rodzaju dyżury. Wszystkie grupy modlitewne mają co miesiąc wspólna euchrystię do której co miesiąc wyznaczana jest grupa, która zapewnia "słuzbę liturgiczną".
REO wspominam jako najdłuższe i najtrudniejsze rekolekcje jakie w życiu przeszedłem. Przełom, zwrot w mojej relacji zaszedł nie w trakcie modlitwy o wylanie darów Ducha, ale podczas rozważaniu jednego z zadanych do rozważań fragmentów Słowa Bożego.
Nie wiem jak jest w innych grupach, ale ta z naszej parafii stara się wypełniać/odpowiadać na zapotrzebowanie na dana służbę w naszej parafii. Lider przedstawia o jakie zadania prosi parafia inne grupy zmiasta(nie tylko Odnowy) i zwykle jest tak, że poszczególne jednostki zgłaszają się do służb przeróżnych (kogoś przewieźć, coś przeczytać w trakcie Eucharystii o określonej godzinie, gdzieś się odbywa REO i potrzebna jest osoba do towarzyszenia w grupie dzielenia itp itd, czasem coś trzeba posprzątać, albo upiec ciasto)
Spotkania mają pewną strukturę. Zwykle wszyscy zbierający się uczestniczą w wieczornej eucharystii. Później jest spotkanie w jednym z pomieszczeń na plebanii. Tam jest modlitwa (na jakiś siedmiu spotkaniach na jakich byłem nie było modlitwy w językach, nikt nie padał) ktoś ją prowadzi czasem lider, czasem kapłan opiekujący się grupą, czasem jeden uczestników. Potem jest czas na rozważnie fragmentu Pisma Świętego wspólnej refleksji na ten temat, czasem jest wspólne przeanalizowanie jakiego wydarzenia, jakiegoś problemu (nie tkwię tak głęboko,aby powiedzieć jak to dokładnie to jest ustalane). Raz w miesiącu jest adoracja Najświętszego Sakramentu ( po mszy w kaplicy ksiądz opiekun wystawia Najświętszy Sakrament i wszyscy trwają, adoracja jest w absolutnej ciszy i trwa ok 1h). w mojej parafii grupa nie jest liczna stanowią ją głównie osoby starsze, stąd zadania za jakie bierze grupa nie bardzo potrafiłbym wykonać (służba przez weekend w kuchni w ośrodku oddalanym kilkanaście km od miasta), ale np podjęcie się modlitwy codziennej w jakiejś intencji przyjmowałem. Tak, że mili forumowicze to nie jest tak, że Odnowa to tylko rekolekcje i spotkania uwielbienia. Przez pryzmat moich doświadczeń to raczej właczenie się czynne w działania jakie są na terenie parafii miasta, nie tylko modlenie się, nakładanie rąk, ale chyba właśnie bardziej ta mrówcza praca, której jest w bród i która ktoś we wspólnocie musi wykonać.


Śr sie 27, 2014 8:53 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr maja 04, 2011 8:49 pm
Posty: 823
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Metanoja napisał(a):
Powiem szczerze, że marzy mi się taka jakaś wspólnota, która formuje człowieka do tego, aby pogłębił swoją modlitwę osobistą, taką wewnętrzną, nie wielbienia Boga, bo tego nie trzeba się uczyć tak za bardzo, o wiele trudniej zachować na modlitwie ciszę, to jest dopiero sztuka. Dla mnie modlitwa to nieustanne poszukiwanie Boga, nawet nie tylko rozmowa. Tylko właśnie, żeby pogłebić swoją więź z Bogiem, poznawać Go coraz bardziej i bardziej, po to, żeby On mnie wewnętrznie przemieniał i znaleźć moc do całkowitego ZAWIERZENIA Mu. Gdy wielbimy Boga, to jest to rzeczywiście piękne, ale można to robić cały dzień, żeby zaś Bóg nas przemienił, trzeba zamknąć usta i pozwolić Bogu dojść do głosu.


Tu mamy odmienne spostrzeżenia. Modlitwa uwielbienia jest wg mnie jedną z najtrudniejszych i nie wiele ma ona wspólnego z przepiękna oprawą muzyczną, odpowiednio dobranym repertuarem. Ma ona mieć właśnie charakter otwarcia, uznania że jest sie całym sobą gotowym na to co bóg dla nas przygotował. Moje uczestnictwa w ogronych spotkaniach modlitewnych, rekolekcjach wręcz pokazują, że to co zwykle nazywamy uwielbieniem to raczej takie ludzkie "przypodobanie się" Bogu (coś na kształt tego o czym mówi Jezus w słowach: Nie każdy kto woła Panie, Panie posiądzie Królestwo Boże).
Tego tak naprawdę uczymy sie przez całe życie i dopiero po śmierci przed Obliczem Boga wraz chórami aniołów będzie takie w 100% szczere i prawdziwe. Wcześniej zawsze się tam wkrada nasz ludzki interes, jakiś deal.
Bardziej uwielbienie bym, widział właśnie po tej ciszy jaka opisujesz. Bardziej uwielbienie w tym co odczytanie woli dało. W konkretnym działaniu. Te słowne nigdy nie wyrazi tego co powinno (tu się przypisuje "modlitwie w językach" pełniejszy charakter takiej modlitwy, gdzie modli się cały człowiek a nie tylko rozum- do mnie, faceta, biologa nie specjalnie to trafia).
Jednak, żeby było miejsce na ciszę najpierw trzeba pewne rzeczy wypowiedzieć i wyrazić (przynajmniej jak tak mam)


Śr sie 27, 2014 9:15 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Cytuj:
Bardziej uwielbienie bym, widział właśnie po tej ciszy jaka opisujesz. Bardziej uwielbienie w tym co odczytanie woli dało. W konkretnym działaniu.


Mi chodzi na modlitwie nie tyle o uwielbienie, co o ZAWIERZENIE. By się Bogu całkowicie oddać bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Mam z tym problem, to nie jest łatwe. A to znaczy, że nie pozwalam się Bogu przemienić - czyli być może kłopot z modlitwą. Uwielbienie - to aktywność czysto ludzka, a na modlitwie to Bóg nas chce przemienić, dotknąć (w końcu taki jest jej cel), czyli tak się trzeba przestawić i do tego dążyć, żeby modlitwa stała się aktywnością Boga. Żeby to On prowadził to osobiste spotkanie, On przejął inicjatywę. Jak się tego nauczyć? Żeby osiągnąć cel: "Żyję nie ja, lecz żyję we mnie Chrystus".
Jak się zachował Syn marnotrawny w Ewangelii? Ułożył sobie przemówienie (czyli swoją modlitwę, jakby Bóg nie wiedział, co siedzi w Jego głowie :wink: ) i wrócił i zaczął do Ojca to swoje przemówienie. I czy ten Ojciec go słuchał? Wcale nie! On w ogóle tego nie słuchał! To mówi mi o tym, jaką Bóg chce relacje i czego oczekuje po modlitwie. Ojciec przejmuje inicjatywę i to w ten sposób, że Syn Marnotrawny wpada w ramiona Ojca. Czyli wnioski są takie, że Bóg nie potrzebuje tych naszych wszystkich słów, tylko żeby w MILCZENIU wtulić się w Jego Ramiona i Mu się powierzyć.

Odczytanie woli? Mi akurat nie przychodzi to na modlitwie, lecz potem. Więc przestałam się tego doszukiwać, uznałam, że to też jest egoizm, bo znowu na modlitwie nie myślę o Nim, a stale o sobie.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Śr sie 27, 2014 11:46 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1856
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Metanoja napisał(a):
By się Bogu całkowicie oddać bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Mam z tym problem, to nie jest łatwe. A to znaczy, że nie pozwalam się Bogu przemienić - czyli być może kłopot z modlitwą.
Niekoniecznie, bo skąd założenie że ma być łatwo i szybko. Pomyśl - naród wybrany uczył się tego 40 lat i to na pustyni.
Metanoja napisał(a):
Jak się zachował Syn marnotrawny w Ewangelii? Ułożył sobie przemówienie (czyli swoją modlitwę, jakby Bóg nie wiedział, co siedzi w Jego głowie :wink: ) i wrócił i zaczął do Ojca to swoje przemówienie. I czy ten Ojciec go słuchał? Wcale nie! On w ogóle tego nie słuchał! To mówi mi o tym, jaką Bóg chce relacje i czego oczekuje po modlitwie. Ojciec przejmuje inicjatywę i to w ten sposób, że Syn Marnotrawny wpada w ramiona Ojca. Czyli wnioski są takie, że Bóg nie potrzebuje tych naszych wszystkich słów, tylko żeby w MILCZENIU wtulić się w Jego Ramiona i Mu się powierzyć.

Pan Bóg nie potrzebuje ale my czasem (a może często) potrzebujemy.
W tej przypowieści jedynie Ojciec nie miał problemów. Syn marnotrawny nie wraca jako syn ale niewolnik (o tym świadczy ta przemowa którą sobie ułożył) i nie ze względu na Ojca ale na siebie. Ojciec nie musiał się zmieniać, ale syn tak - czy nastąpiło to ot tak w momencie w którym Ojciec wziął go w ramiona? Nie sądzę. Nie wiemy też co działo się dalej - czy syn nie potrzebował przepraszać, wyjaśniać, pożalić się, zapewniać, czy wreszcie mówić Ojcu o radości z powrotu. Sądzisz że Ojciec nie chciał tego słuchał mimo że wiedział? Myślę ze niepotrzebnie to rozdzielasz - bo zawierzenie może być i w prośbie i w dziękczynienie i w uwielbieniu. To że możemy się modlić jest darem, łaską - sądzę że Pan daję nam ją w takim kształcie aby uwzględniała nasze potrzeby. Jeśli chcesz w milczeniu trwać przy Bogu to po co szukać słów, jeśli masz potrzebę coś powiedzieć się to po co silić się na milczenie?


Śr sie 27, 2014 1:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15166
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Polecam ciekawą (choć prowadzoną w specyficznej formie) analizę na temat rzekomego "Spoczynku w Duchu". http://dobranowina.net/prawda-o-zasniec ... hu-swietym

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N maja 17, 2015 11:42 am
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 10372
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
A co w niej jest takiego ciekawego?
Moim zdaniem jest to tendencyjna ocena przeciwnika tzw. upadków w Duchu. On wcale nie szukał Prawdy. On zna ja i tylko postanawia nas o swojej prawdzie poinformować. Powalił mnie argument, że nie upadnie(zaśnie) bo lubi nosić białe koszule, a na dowód, że nie jest sztywniakiem jakiś film w którym skacze jak pajac ....

Osobiście nie mam zdania na temat tego zjawiska.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Pn maja 18, 2015 7:44 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lut 13, 2015 4:39 pm
Posty: 239
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Jockey napisał(a):
A co w niej jest takiego ciekawego?

Może choćby sugerowane pochodzenie upadków, jakie podaje w tym filmie?

Skrytykowałeś ten film odnosząc się jedynie do jego formy (epizod z białą koszulą, był żartem a nie argumentem), przy czym zaznaczone było, że jest specyficzna.

Osobiście ten film uważam za ciekawy i warty obejrzenia, ze względu na treść jaką przedstawia autor. Nie jestem też pewien, czy można go nazwać tendencyjnym, skoro odnosi się do argumentów zwolenników "zaśnięcia", a jedynie się z nimi nie zgadza.

_________________
Jesteśmy nadziani frazesami o braterstwie. Czymże jednak jest braterstwo, gdy ojcostwa zabraknie?
Tadeusz Żychiewicz.


Pn maja 18, 2015 8:18 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 10372
Lokalizacja: Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Według autora nie ma dobrych opracowań więc on "jasnie oświecony" nam maluczkim daje wiedzę.
Oto wynik 5 minut szukania i...
http://gosc.pl/doc/1907158.Spocznij
https://wobroniewiaryitradycji.wordpres ... -modlitwe/
http://www.odnowa.jezuici.pl/szum/r-pro ... k-w-duchuq
http://www.petrus.kielce.opoka.org.pl/p ... wietym.pdf

Atakującym mnie od razu wytrącę argumenty ręki. Ja nie jestem zwolennikiem jakiś nadzwyczajności w dzialaniu Boga. Oczywiście wierzę, że Bóg może w sposób nadzwyczajny zadziałać i osobiście doświadczylem Jego mocy. Ale nie jestem zwolennikiem różnych dziwnych praktyk.

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Pn maja 18, 2015 11:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15166
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Nie bardzo rozumiem istoty Twoich zarzutów, Jockey. Są inne opracowania więc gość nie ma prawa stworzyć swojego?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt maja 19, 2015 10:53 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 1876
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Pierwszy raz ze spoczynkiem w Duchu Świętym zetknelam sie przy oglądaniu relacji z pustelni w Czatachowie gdzie ktos na oczach wszystkich po prostu sobie mdlal a reszta nic z tym nie robila aby tej osobie pomoc.Rozmawial z jedna osoba ktora tez przy modlitwach doswiadczala spoczynku w Duchu Świętym i ona tlumaczyla mi,ze człowiekowi po prostu urywa sie film tak swoimi słowami opisując.Ja nadal nie mogę tego pojąć gdyz nigdy czegoś takiego nie doswiadczylam.

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


So maja 23, 2015 5:49 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15166
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Ja doświadczyłem. Z tym że to nie do końca tak jak piszesz - film się nie urywa. Człowiek zachowuje ograniczony kontakt z rzeczywistością.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So maja 23, 2015 1:41 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6925
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Barney napisał(a):
Ja doświadczyłem. Z tym że to nie do końca tak jak piszesz - film się nie urywa. Człowiek zachowuje ograniczony kontakt z rzeczywistością.


Barney,
Jaki był Twój odbiór tego doświadczenia? Jaka reakcja - pozytywna, negatywna, i czy zminiła się ona w czasie? Czy coś z tego przeżycia wynikło dla Ciebie, bądź dla innych?


So maja 23, 2015 2:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15166
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Brandeisbluesky napisał(a):
Barney napisał(a):
Ja doświadczyłem. Z tym że to nie do końca tak jak piszesz - film się nie urywa. Człowiek zachowuje ograniczony kontakt z rzeczywistością.


Barney,
Jaki był Twój odbiór tego doświadczenia? Jaka reakcja - pozytywna, negatywna, i czy zminiła się ona w czasie? Czy coś z tego przeżycia wynikło dla Ciebie, bądź dla innych?

Wówczas dość pozytywny (zresztą potem sam modliłem się nad ludźmi, którzy "upadali"). Czy coś wówczas zmieniła ta reakcja? Wątpię.

Moje zakwestionowanie wartości zjawiska nastąpiło po latach, w momencie kiedy zadałem sobie pytania: Jakie są przesłanki do przypisania tego zjawiska Duchowi Świętemu?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So maja 23, 2015 9:34 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 6925
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Spoczynek w Duchu Świętym
Dziękuję Barney :) A jak sądzisz, co było, lub kto był przyczyną upadków ludzi w Piśmie Świętym, niezależnie od tego, jak te upadki wyglądały? Czy mogą one mieć po prostu zadanie wychowawcze? Może dobre są na dany moment, ale potem przechodzi się do czegoś innego, do lepszego zrozumienia, czym ma być doświadczanie religijne? Może w tamtym czasie inni ludzie zostali umocnieni - uznali, że Bóg działa, bo to akurat do nich przemawiało? Chyba masz też niezbyt pozytywne podejście do modlitwy w językach, prawda? Należałam kiedyś do Odnowy. Wydaje mi się, że przy rozeznaniu, czy otrzymało się dar modlitwy w językach, sprawdzano nam, czy pojawia się u nas jakby olejek na dłoniach - jest to raczej coś innego niż zwykły pot. Czy u Ciebie miało miejsce rozeznanie (przez innych), czy upadek pochodzi od Ducha Świętego, czy raczej sam uznałeś o jego wartości?


N maja 24, 2015 1:09 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL