Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt cze 05, 2020 7:14 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
 Jak oddać Bogu życie ? 
Autor Wiadomość
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6444
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
A po tych rekolekcjach nie byłeś szczęśliwy? Może gdybyś oddał życie Bogu :) Ale trzeba się przygotować że na ziemi możemy nie być szczęśliwi. Błogosławieni którzy się smucą.


Pt cze 06, 2014 11:24 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
Z jednej strony byłem szczęśliwy, bo poznałem Boga i Jego prawdziwą miłość, ale z drugiej nie chodziłem wtedy na żadne imprezy z nikim nie rozmawiałem, siedziałem cały czas w kościele i myślę, że nie było to zbyt dobre. Teraz dużo imprezuję, spotykam się z kumplami, nie jestem co prawda taki "idealny" jak podczas rekolekcji, ale przynajmniej nie odrzucam Boga z mojego codziennego życia.


Pt cze 06, 2014 11:31 pm
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6444
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
A ja właśnie po rekolekcjach byłem szczęśliwy, m.in. z tego powodu że poznałem wielu nowych przyjaciół, gdy wczęśniej byłem samotny.


Pt cze 06, 2014 11:39 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
No mi właśnie ludzie z rekolekcji nie odpowiadali za bardzo. Nie mówię, że ich nie lubiłem, bo byli naprawdę mili, uprzejmi i otwarci na szczere rozmowy, ale ja jestem typem nastolatka, który naprawdę lubi się zabawić, trochę narozrabiać (oczywiście z umiarem, żeby nikomu nic się nie stało), poszaleć, a nie tylko siedzieć w kościele. Nie wiem czy jest to dobra postawa, czy nie, ale wtedy jestem sobą. Przecież krzywdy nikomu nie robię.


Pt cze 06, 2014 11:47 pm
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6444
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
Ja nie lubię zbytnio imprez, nie brałem udziału w wielu.
Pamiętam natomiast jedno spotkanie przy ognisku z niedawno poznanymi ludżmi z kółka kościelnego. To było dopiero coś! Dało mi to dużo szczęścia.


Pt cze 06, 2014 11:52 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
Najwyraźniej się różnimy :)


So cze 07, 2014 12:56 am
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
Jeszcze dwa razy mi się dzisiaj śniła. Pierw śniło mi się, że zrobiliśmy sobie spotkanie: ja, ona i nasz przyjaciel (jej były). Ja wyszedłem na chwilę z pokoju, a gdy wróciłem zastałem ich w łóżku uprawiających seks. Obudziłem się w środku nocy cały spocony i zestresowany. Później znów zasnąłem i znów mi się śniła, i też podobnie. Znów uprawiała seks, ale tym razem z innym chłopakiem, też jej byłym. Czy to może coś oznaczać ? ;p


So cze 07, 2014 1:26 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1532
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
Masseur napisał(a):
Jeszcze dwa razy mi się dzisiaj śniła. Pierw śniło mi się, że zrobiliśmy sobie spotkanie: ja, ona i nasz przyjaciel (jej były). Ja wyszedłem na chwilę z pokoju, a gdy wróciłem zastałem ich w łóżku uprawiających seks. Obudziłem się w środku nocy cały spocony i zestresowany. Później znów zasnąłem i znów mi się śniła, i też podobnie. Znów uprawiała seks, ale tym razem z innym chłopakiem, też jej byłym. Czy to może coś oznaczać ? ;p

Tak. Ktoś chce Ci dać do zrozumienia, że nie tylko Ty, ale i Twoja dziewczyna lubi się zabawić. Niekoniecznie to prawda co do niej, ale chodzi mu o to, jak Ty to odbierasz i czy ważne jest dla Ciebie, w jaki sposób inni mogą się zabawić, by Ciebie nie skrzywdzić.
Ty mówisz, że lubisz się zabawić i narozrabiać i uważasz, że tym nikogo nie krzywdzisz. Ludzie miewają takie poglądy i sposoby na życie, że sypiają z kim popadnie i nie widza w tym krzywdy swojej żony, czy męża, "bo się nie wymydli". Może warto, byś przyjrzał się swoim wybrykom oczami osób trzecich, a być może odnajdziesz powód, by zaniechać pewnych sposobów używania życia, a w to miejsce wprowadził takie rozrywki, którym przyniosą radość innym, a nie ból.


So cze 07, 2014 7:29 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5455
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
Masseur napisał(a):
Jeszcze dwa razy mi się dzisiaj śniła. Pierw śniło mi się, że zrobiliśmy sobie spotkanie: ja, ona i nasz przyjaciel (jej były). Ja wyszedłem na chwilę z pokoju, a gdy wróciłem zastałem ich w łóżku uprawiających seks. Obudziłem się w środku nocy cały spocony i zestresowany. Później znów zasnąłem i znów mi się śniła, i też podobnie. Znów uprawiała seks, ale tym razem z innym chłopakiem, też jej byłym. Czy to może coś oznaczać ? ;p


Koszmar. Twoje "zmaterializowane" obawy dotyczące tej panny. Podejrzewasz że jest puszczalska (przepraszam za dosadność). Mające tyle wspólnego z rzeczywistością, że realizowane przez Twój mózg

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


N cze 08, 2014 8:30 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So sie 03, 2013 1:04 am
Posty: 66
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
Pozwolę się sobie wpiąć w ten temat. Wyczytując z Twoich postów wyziera cała masa pewnych, że tak to ujmę, rodzinnych 'naleciałości' jak mi się zdaje.

Musze wpierw jednak o coś zapytać. Masz jakieś kiepskie relacje z rodziną? Jak z wiarą w rodzinie? Bo wydaje mi się, że Twoje poczucie braku sensu i celu w życiu wynikać może, ba! Nawet po części musi z braku wyniesienia miłości z domu. Ktoś może gdzieś zaniedbał te oczywiste sprawy, stąd możliwe że masz problem.
Problem ze sobą, który tak naprawdę jest złączony z duchowym stanem rodziny. Czyli to kwestia rodzinna.
Jeśli tak, to ten Twój problem nie jest tylko problemem okresu dojrzewania. Jest problemem rodzinnym. W tym świetle Twoje zapytanie, jakże ważne i odważne, co ze sobą masz zrobić i czy nadajesz się przez ten brak nadawania się gdzie indziej na kapłana - jest pytaniem retorycznym.
Nie nadajesz się na księdza, czemu? Bo nie znasz siebie. Z innej beczki: powiedz co mógłbyś zaoferować tej dziewczynie poza swoją fascynacją, która ulotniła by się szybko? Bo przecież nie możesz jej powiedzieć że na zawsze: bo po primo za młody jesteś chyba na to, a po drugie primo nie wiesz czy sam byś dotrzymał słowa, nie?
Więc jak chciałbyś na całe życie się opowiedzieć Bogu? Oddać Mu? I czemu tak nisko oceniasz Pana Boga, że w domyśle żeruje On na ludziach smutnych i słabszych chwilowo żeby ich zaciągnąć na galery do końca życia?
Nie. Bóg wybrał Cię spośród Twojej rodziny. Nie na księdza. Na pewno nie teraz, a może i nigdy. Masz za to wzrastać w doświadczeniu, jeśli będziesz pokorny unikniesz bólów i cierpień, jeśli nie, to będą nadal trwały. Masz zadane prawdopodobnie uratowanie imienia rodziny, modlenia się za nią- jako jeden z nielicznych w tej rodzinie (o ile słusznie odczytałem i czuję). To Twoje zadanie- w tym procesie poznasz siebie i Boga. Twoja wyraźna empatia i potrzeba bycia wśród ludzi to pokazuje. Ty nadal jednak żyjesz w chmurach i mitach które sprzedaje Ci TV, tak o Bogu i kapłanach-nieudacznikach w Twojej wizji, jak i stereotypach o innych. Sam podlegasz ocenie i nie raz ocenili Cię stereotypowo, nie? Czemu oceniasz w ten sam deseń ludzi z Kościoła? Chłopaków, dziewczyny z oaz itp.? O ile się założysz, że Twoja ocena jest wynikiem TV-stereotypów? Nie założysz się, założę się ;)
Chłopie ;) Na księdza to idzie się gdy się kocha Boga i Jego dom, Jego lud. Ciągnie Cię do Kościoła bo Bóg Cię wzywa i przygotowuje do czegoś, to ewidentne. Ale na pewno nie jest to gorąca noc z jakimiś nastolatkami. Idzie to w innym kierunku. Więc ogarnij się. Nie nadajesz się do niczego? Bzdura, dla Pana jesteś właśnie wytypowanym kandydatem do ważnej roli, zostałeś wybrany, czy Ci się podoba czy nie. Teraz pytanie czy odpowiednio to zrozumiesz, czy nie: albo jesteś facet i zechcesz w końcu poznać sam siebie poprzez rozmowę z Bogiem (tak! Kościół! tak: 'przystępowanie do Komunii'!), czy postawisz na zabobony i senne majaki, które zawsze zagrają Tobą jak zechcą: emocjonalnie Cię tylko nakręcając, gdy rzeczywistość uderza prosto w zęby. Musisz skończyć z wiarołomstwem w postaci wiary w sny, horoskopy; wczytaj się w Dekalog, Katechizm KK, zobacz w końcu jakie wytyczne ma Pan dal Ciebie, jakie zasady masz mieć jako mężczyzna, nie chłoptaś. Bo masz być mężczyzną, nie chłystkiem za przeproszeniem, i do tego przygotowuje Cię Bóg doświadczając i dając Ducha Świętego lecz odmawiając miłości.
Jeśli obierzesz drogę wojownika to staniesz się szybko facetem. Jeśli będziesz dalej dawał się zwieść i manipulować światu i sennym majakom, będziesz zawsze tym drugim i zawsze nieudacznikiem. Ten stan 'nieudacznika' to nie jest efekt okresu dojrzewania, chyba sam to czujesz. Coś co tli się jedynie po prostu umiera w Tobie, a Komuś zależy aby żyło i trwało. To nie minie po paru latach jeśli nie stawisz czoła ciszy i kontemplacji, lecz nie w samotności! Ale patrząc wprost na miejsce gdzie jest Bóg. Idź i adoruj, szybko odnajdziesz w ciszy sam siebie i swoje prawdziwe pragnienia.
Tego Ci życzę,
Pokój z Tobą

_________________
Jeśli Ci pomogłem, nie zapomnij westchnąć za mną do Boga.
________________________________

Elen síla lúmenn' omentielvo


Wt sie 12, 2014 4:46 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 16, 2013 10:32 am
Posty: 487
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
Masseur napisał(a):
Mi chodzi o to, że nie wiem co mam robić w życiu, nie wiem do czego się nadaję i nie potrafię sobie poradzić z wieloma rzeczami. Chciałbym, żeby to Bóg wziął moje życie w swoje ręce, i żeby mną pokierował. Żeby pomógł mi wybrać studia, zawód, dziewczynę itp.

Jesteś w takim wieku, gdzie właśnie wtedy nie wie się co zrobić ze swoim życiem, to normalne. Powierz się Bogu, oddaj mu życie w modlitwie, proś o to by Jezus stał się twoim Panem i Zbawicielem, abyś wytrwał w wierze do końca życia, aby poprowadził cię przez życie według JEGO WOLI. Potem ufaj i wierz, że modlitwa została wysłuchana i .... podejmuj decyzje. Ponadto przed każdą decyzją proś o błogosławieństwo i prowadzenie przez Ducha Świętego, módl się o to byś umiał rozpoznać głos Ducha Św. i abyś dał się jemu prowadzić. Nie bój się tego, powierz Panu Bogu drogę swoją a zobaczysz jak wielki jest Pan.

_________________
Bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą (Ks. Jonasza 4:2)


Cz sie 14, 2014 10:02 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 16, 2013 10:32 am
Posty: 487
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Jak oddać Bogu życie ?
jest taki werset w 1 Księdze Samuela 10:7
"...uczyń, cokolwiek ci się nadarzy, gdyż Bóg jest z tobą."
lub w tłumaczeniu Biblii Tysiąclecia:
"...uczyń, co zdoła twa ręka, gdyż Bóg będzie z tobą."
i tego się trzymaj!

_________________
Bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą (Ks. Jonasza 4:2)


Cz sie 14, 2014 10:11 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL