Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So cze 06, 2020 10:39 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie. 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 436
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
Problem niepłodności par dotyka obecnie wg szacunków około 15-20% par w okresie rozrodczym. Niestety problem się pogłębia i można domniemywać, że przyszłości nie będzie lepiej.

Co zatem zgodnie z nauką KrK medycyna może zdobić dla tych ludzi, którzy borykają się z problemem?

1. In vitro - nie.
2. Inseminacja - chyba też nie (wiąże się m.in. z masturbacją potrzebną do uzyskania nasienia).
3. Badanie nasienia będące podstawowym badaniem dla mężczyzny - chyba też odpada z powodów wyżej wymienionych.

Zatem co można? Badanie krwi, USG, laparoskopowe zabiegi...i co jeszcze?

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Pt lip 18, 2014 7:44 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 12, 2012 11:52 am
Posty: 680
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
pierwsze słyszę żeby badanie nasienia odpadało :roll: .
Grzech, żeby był, musi mieć w sobie intencję popełnienia grzechu - nie bądźmy hipokrytami. Trzeba by zapytać księdza, ale nie sądze żeby jakikolwiek zakwalifikował taką sytuację jako grzech. Wbrew temu co niektórzy myślą, KK wcale nie podchodzi do kwestii grzechu jak dawniej faryzeusze do prawa :) Trudno określić sytuację kogoś pobierającego nasienie do badania jako (pomijając, że niekomfortową zdecydowanie) jako świadomą i dobrowolną masturbację z intencją masturbacji :roll:
Inseminacja- mam na myśli nasieniem męża- trzeba by zapytać. Tu prędzej może być problem, bo KK uczy że do poczęcia powinno dojść podczas współżycia. Napewno nie jest to ta waga co zamrażanie zarodków w IVF :roll: bo nie ma tu działania przeciw życiu poczętemu, ale jeśli jest problem, to myślę że nie z powodu pobrania nasienia.
Jeszcze- warto podkreślić, że wiele rzeczy wpływa na tak rozpowszechniony problem niepłodności:
-późny wiek starania się o pierwszą ciąże (płodność po 30 tce spada, stopniowo i jeśli ktoś zaczyna się starać mając np 32-33 lata..?)
- czesto wieloletnia antykoncepcja hormonalna, to jedna z pomijanych przyczyn niepłodności
-palenie u obu stron (!) rzadko o się tym mówi
i pewnie można by jeszcze znaleźć wiele innych...

_________________
Ania


Pt lip 18, 2014 9:06 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 436
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
Inseminacja niedopuszczalna
KKK 2377
Cytuj:
Techniki te praktykowane w ramach małżeństwa (sztuczna inseminacja i sztuczne zapłodnienie homologiczne) są być może mniej szkodliwe, jednakże pozostają one moralnie niedopuszczalne. Powodują oddzielenie aktu płciowego od aktu prokreacyjnego. Akt zapoczątkowujący istnienie dziecka przestaje być aktem, w którym dwie osoby oddają się sobie nawzajem. "Oddaje (on) życie i tożsamość embrionów w ręce lekarzy i biologów, wprowadza panowanie techniki nad pochodzeniem i przeznaczeniem osoby ludzkiej. Tego rodzaju panowanie samo w sobie sprzeciwia się godności i równości, które winny być uznawane zarówno w rodzicach, jak i w dzieciach" (Kongregacja Nauki Wiary, instr. Donum vitae, II, 5. "przekazywanie życia jest jednak pozbawione z moralnego punktu widzenia właściwej sobie doskonałości, jeśli nie jest chciane jako owoc aktu małżeńskiego, to jest specyficznego aktu zjednoczenia małżonków... Tylko poszanowanie związku, który istnieje między znaczeniami aktu małżeńskiego, i szacunek dla jedności istoty ludzkiej umożliwia rodzicielstwo zgodne z godnością osoby ludzkiej" (Kongregacja Nauki Wiary, instr. Donum vitae, II, 4).

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Pt lip 18, 2014 9:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
Seikoholik napisał(a):
Problem niepłodności par dotyka obecnie wg szacunków około 15-20% par w okresie rozrodczym. Niestety problem się pogłębia i można domniemywać, że przyszłości nie będzie lepiej.

Co zatem zgodnie z nauką KrK medycyna może zdobić dla tych ludzi, którzy borykają się z problemem?

1. In vitro - nie.
2. Inseminacja - chyba też nie (wiąże się m.in. z masturbacją potrzebną do uzyskania nasienia).
3. Badanie nasienia będące podstawowym badaniem dla mężczyzny - chyba też odpada z powodów wyżej wymienionych.

Zatem co można? Badanie krwi, USG, laparoskopowe zabiegi...i co jeszcze?


In vitro nie jest leczeniem bezpłodności...
In vitro to tylko sztuczne zapłodnienie, w wyniku czego zabijane są pozostałe zarodki nie zagnieżdżone.
Poza tym ta metoda dopuszcza do przetrzymywania zarodków w lodówkach.
I po trzecie , dzieci poczęte tą metodą w większości przypadków mają wiele wad i chorują --> patrz ostatnia pacjentka prof. Chazana (takich dzieci jest bardzo dużo)

Kościół zawsze kieruje się dobrem człowieka i broni jego godności...

A leczeniem niepłodności skutecznie zajmuje się naprotechnologia, ciekawe dlaczego nie jest dofinansowana przez państwo mimo bardzo dobrych wyników w leczeniu...

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Pt lip 18, 2014 3:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15166
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
Seikoholik napisał(a):
3. Badanie nasienia będące podstawowym badaniem dla mężczyzny - chyba też odpada z powodów wyżej wymienionych.
Nie całkiem. Można pobierać nasienie podczas normalnego stosunku małżeńskiego - specjalne prezerwatywy nie uniemożliwiające zapłodnienia.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So lip 19, 2014 12:51 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 12, 2012 11:52 am
Posty: 680
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
Cytuj:
I po trzecie , dzieci poczęte tą metodą w większości przypadków mają wiele wad i chorują


nie w większości, as, tylko w nieco większym odsetku niż w przypadku ciąż naturalnych.
Jeśli idziemy na wojnę z diabłem, nie wolno nam popełniać błędów! Nie wolno się podkładać i w sposób oczywisty przekręcać faktów.
Cytuj:
Można pobierać nasienie podczas normalnego stosunku małżeńskiego - specjalne prezerwatywy nie uniemożliwiające zapłodnienia.

jeżeli para diagnozuje się na niepłodność, oczywiste jest że intencją użycia prezerwatywy nie jest antykoncepcja. (!). Podobnie jeżeli ktoś używa prezerwatywy w przypadku np zakażenia HCV. Nie bądźmy faryzeuszami:)
ps diagnostyka w przypadku naprotechnologii oczywiście obejmuje również badanie nasienia! Trudno sobie wyobrazić diagnostykę niepłodności bez stwierdzenia po której stronie jest problem i kogo trzeba leczyć. Nie będziesz leczył hormonalnie kobiety jeśli mężczyzna ma azoospermię np.

_________________
Ania


Pn lip 21, 2014 12:46 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 436
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
kropeczka_ns napisał(a):
Cytuj:
I po trzecie , dzieci poczęte tą metodą w większości przypadków mają wiele wad i chorują


nie w większości, as, tylko w nieco większym odsetku niż w przypadku ciąż naturalnych.

Trzeba uwzględnić, że in vitro poddają się pary które wiele lat spędziły na próbach innego bezskutecznego leczenia, wiec maja parę lat już "na liczniku". Z wiekiem rodziców zwiększa się prawdopodobieństwo poczęcia dziecka z wadą, bez względu na sposób zapłodnienia. Tu potrzebna by była rzetelna wiarygodna statystyka uwzględniająca wszystkie istotne czynniki.
kropeczka_ns napisał(a):
Podobnie jeżeli ktoś używa prezerwatywy w przypadku np zakażenia HCV.

A tu to chyba jesteś w błędzie, KK nie dopuszcza w takim przypadku, z tego co wiem, prezerwatywy do użytku.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Pn lip 21, 2014 1:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
Seikoholik napisał(a):
Trzeba uwzględnić, że in vitro poddają się pary które wiele lat spędziły na próbach innego bezskutecznego leczenia, wiec maja parę lat już "na liczniku". Z wiekiem rodziców zwiększa się prawdopodobieństwo poczęcia dziecka z wadą, bez względu na sposób zapłodnienia. Tu potrzebna by była rzetelna wiarygodna statystyka uwzględniająca wszystkie istotne czynniki.


Też, ale są też takie, które nie mają męża a chce mieć dziecko, bo wszystkie koleżanki już mają...

In-vitro jest pójściem na łatwiznę, po trupach (dosłownie) do celu, ale nie zawsze wiedzą co czynią, bo nikt o tym w TV nie mówi ani w gazetach nie piszą...

Czy czytałeś kiedyś lub słyszałeś w mass mediach o naprotechnologii (poza katolicką literaturą) ??

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Pn lip 21, 2014 2:02 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 436
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
_as_ napisał(a):
Seikoholik napisał(a):
Trzeba uwzględnić, że in vitro poddają się pary które wiele lat spędziły na próbach innego bezskutecznego leczenia, wiec maja parę lat już "na liczniku". Z wiekiem rodziców zwiększa się prawdopodobieństwo poczęcia dziecka z wadą, bez względu na sposób zapłodnienia. Tu potrzebna by była rzetelna wiarygodna statystyka uwzględniająca wszystkie istotne czynniki.


Też, ale są też takie, które nie mają męża a chce mieć dziecko, bo wszystkie koleżanki już mają...

In-vitro jest pójściem na łatwiznę, po trupach (dosłownie) do celu, ale nie zawsze wiedzą co czynią, bo nikt o tym w TV nie mówi ani w gazetach nie piszą...

Czy czytałeś kiedyś lub słyszałeś w mass mediach o naprotechnologii (poza katolicką literaturą) ??


Poczytałem tu i jakoś na nie rzuciło mnie na kolana. Nic odkrywczego. Diagnoza i leczenie które się prowadzi, jak przy każdym leczeniu niepłodności tylko trochę inaczej zaprezentowane.

Zanim para zdecyduje się na ICV to przechodzi cała drogę wieloletnią diagnostyczną i leczniczą łącznie z działaniami (leczenie hormonalne, USG,histeroskopie, laparoskopię , badanie parametrów nasienia itp) które są również elementami naprotechnologii.

Nie nazwałbym ICV pójściem na łatwiznę. Nikt nie zaczyna starania się o dziecko od in vitro. Gdy już zawiodą wszystkie inne metody to się ludzie decydują.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Pn lip 21, 2014 2:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
Cytuj:
Nie nazwałbym ICV pójściem na łatwiznę. Nikt nie zaczyna starania się o dziecko od in vitro. Gdy już zawiodą wszystkie inne metody to się ludzie decydują.


Nie przekonuje Cie fakt, że podczas in-vitro są zabijane inne zarodki (czyt. dzieci) ? lub są przetrzymywane w lodówkach?
Czy to ma być poszanowanie godności ludzkiej?
Gdzie miejsce np. na adopcje dzieci, które nie mają mamy i taty?

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Pn lip 21, 2014 2:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15166
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
kropeczka_ns napisał(a):
Cytuj:
I po trzecie , dzieci poczęte tą metodą w większości przypadków mają wiele wad i chorują


nie w większości, as, tylko w nieco większym odsetku niż w przypadku ciąż naturalnych.
Jeśli idziemy na wojnę z diabłem, nie wolno nam popełniać błędów! Nie wolno się podkładać i w sposób oczywisty przekręcać faktów.
Słusznie.
kropeczka_ns napisał(a):
Cytuj:
Można pobierać nasienie podczas normalnego stosunku małżeńskiego - specjalne prezerwatywy nie uniemożliwiające zapłodnienia.

jeżeli para diagnozuje się na niepłodność, oczywiste jest że intencją użycia prezerwatywy nie jest antykoncepcja. (!). Podobnie jeżeli ktoś używa prezerwatywy w przypadku np zakażenia HCV. Nie bądźmy faryzeuszami:)
Niestety, ale tu się mylisz.
Nie wolno ubezpładniać aktu płciowego (sprawa używania środków antykoncepcyjnych w celach nieantykoncepcyjnych jest odmienna), tak samo jak nie można do badań się masturbować (mimo ze oczywistym jest, że intencją nie jest samogwałt).
Podobnie w przypadku AIDS (zwłaszcza że skuteczność takiej ochrony jest dość iluzoryczna).
Cytuj:
ps diagnostyka w przypadku naprotechnologii oczywiście obejmuje również badanie nasienia! Trudno sobie wyobrazić diagnostykę niepłodności bez stwierdzenia po której stronie jest problem i kogo trzeba leczyć. Nie będziesz leczył hormonalnie kobiety jeśli mężczyzna ma azoospermię np.
Oczywiście. W takim wypadku stosuje się właśnie specjalne (lub po prostu dziurawe) prezerwatywy, które zatrzymują dość spermy do badań, jednocześnie nie uniemożliwiając poczecia.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pn lip 21, 2014 4:42 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 436
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
_as_ napisał(a):
Gdzie miejsce np. na adopcje dzieci, które nie mają mamy i taty?

Właśnie, Kościół powinien zachęcać wiernych do adopcji. Zarówno dzieci narodzonych, jak i tych, które czekają w "lodówce". A nie opowiadać bzdur o bruzdach na czole.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Wt lip 22, 2014 7:11 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 12, 2012 11:52 am
Posty: 680
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
Barney, w praktyce większość księży podchodzi do tego tematu znacznie mniej restrykcyjnie.
A co do prezerwatywy i HCV akurat. Ja mam taką parę pod opieką jako pacjentów. On jest nosicielem HCV. Oboje katolicy, małżeństwo około 40 tki. Oczywiste jest że prezerwatywy nie zabezpieczają w 100% przed zakażeniem, ale my tu nie mówimy o przypadkowym seksie na imprezie tylko o małżeństwie. Albo całkowita abstynencja, ( :roll: ) albo jednak znacznie mniejsze ryzyko z użyciem prezerwatywy. I zapewniam was że rozmawiali z wieloma księżmi i są zgodni co do tego- oni nie współżyją w dni płodne, zresztą nie planują juz dzieci, w okresie niepłodnym współżyją z prezerwatywą która nie jest wogóle traktowana jako antykoncepcja. Każdy ksiądz z jakim rozmawiałam odpowiada że "podchodzi bardzo indywidualnie do takich sytuacji".
Bardzo się mylicie co do kwalifikacji do IVF. Bardzo. Rozumiem że piszecie to na podstawie doświadczeń z parami po IVF? Jest wręcz przeciwnie. Tzn w wielu ośrodkach (niektóre są wręcz słynne z tego) jest podejście "jak witaminy nie pomogą do in vitro". Masę par jest kwalifikowanych w młodym wieku, bez pełnej diagnostyki, dosłownie po roku starań. wcale nie jest rzadkością urodzenie potem dzieci w sposób naturalny. ( u nas w okolicy jest taka rodzina, pierwsze dziecko z IVF, potem dwoje naturalnie). Parę dni temu rozmawiałam o tym ze znajomą gin, mówiła wprost że to jest oczywiste naciąganie wskazań. Z moich pacjentek dwie były kwalifikowane do IVF w tym jedna 28 letnia (!) a jak ją zapytałam czy miała HSG zapytała co to takiego (!).
pytaliście o naprotechnologię czy są strony inne niż katolickie:)
ależ bardzo proszę:
http://www.napromedica.pl/naprotechnologia.php
http://www.polskatimes.pl/artykul/29755 ... l?cookie=1
http://www.macierzynstwoizycie.pl/
tak medycznie patrząc, to to co zbiorczo nazywa się "naprotechnologią" powinni być absolutnie obowiązkowe jako podstawa. Zaczyna się od najprostszego, od dokładnej diagnostyki. Potem wchodzi w grę leczenie farmakologiczne czy chirurgiczne. A tymczasem ja sama spotkałam się na klinice ginekologii na studiach gdzie pani doktor na pacjentkę która przyniosła dokładną kartę obserwacji cyklu (z której wynikało że prawdopodobnie nie ma owulacji, dla mnie jako dla studentki było to oczywiste) popatrzyła dziwnie i potraktowała jak głupią.

_________________
Ania


Wt lip 22, 2014 9:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
Seikoholik napisał(a):
_as_ napisał(a):
Gdzie miejsce np. na adopcje dzieci, które nie mają mamy i taty?

Właśnie, Kościół powinien zachęcać wiernych do adopcji. Zarówno dzieci narodzonych, jak i tych, które czekają w "lodówce". A nie opowiadać bzdur o bruzdach na czole.


Kościół zachęca do adopcji, a sprzeciwia się przedmiotowemu traktowaniu człowieka, który jest przechowywany w lodówce jak produkt spożywczy. Ciebie nie szokuje to, że można dziecko trzymać w lodówce? Czy to nie godzi w człowieka?

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Wt lip 22, 2014 10:02 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 436
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Leczenie niepłodności a nauka KrK - co wolno, czego nie.
kropeczka_ns napisał(a):
Bardzo się mylicie co do kwalifikacji do IVF. Bardzo. Rozumiem że piszecie to na podstawie doświadczeń z parami po IVF? Jest wręcz przeciwnie. Tzn w wielu ośrodkach (niektóre są wręcz słynne z tego) jest podejście "jak witaminy nie pomogą do in vitro". Masę par jest kwalifikowanych w młodym wieku, bez pełnej diagnostyki, dosłownie po roku starań. wcale nie jest rzadkością urodzenie potem dzieci w sposób naturalny. ( u nas w okolicy jest taka rodzina, pierwsze dziecko z IVF, potem dwoje naturalnie). Parę dni temu rozmawiałam o tym ze znajomą gin, mówiła wprost że to jest oczywiste naciąganie wskazań. Z moich pacjentek dwie były kwalifikowane do IVF w tym jedna 28 letnia (!) a jak ją zapytałam czy miała HSG zapytała co to takiego (!).
pytaliście o naprotechnologię czy są strony inne niż katolickie:)
ależ bardzo proszę:
http://www.napromedica.pl/naprotechnologia.php
http://www.polskatimes.pl/artykul/29755 ... l?cookie=1
http://www.macierzynstwoizycie.pl/
tak medycznie patrząc, to to co zbiorczo nazywa się "naprotechnologią" powinni być absolutnie obowiązkowe jako podstawa. Zaczyna się od najprostszego, od dokładnej diagnostyki. Potem wchodzi w grę leczenie farmakologiczne czy chirurgiczne. A tymczasem ja sama spotkałam się na klinice ginekologii na studiach gdzie pani doktor na pacjentkę która przyniosła dokładną kartę obserwacji cyklu (z której wynikało że prawdopodobnie nie ma owulacji, dla mnie jako dla studentki było to oczywiste) popatrzyła dziwnie i potraktowała jak głupią.

Masz rację.
Niestety wśród lekarzy nie brakuje zdemoralizowanych, chciwych, niedouczonych kanalii. Nie bez powodu nazywają niektórzy ich "białą mafią". Oczywiście zdarzają się profesjonaliści, którzy nie potrzebują uciekać się nieuczciwych praktyk i sumiennie realizują swoją misję lekarską.
PS
Nie o "białej mafii" jest wątek, więc spuśćmy zasłonę miłosierdzia na lekarskie wybryki.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Wt lip 22, 2014 11:24 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL