Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 02, 2020 1:01 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1774
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
Jozek napisał(a):
Wydaje nam się że rzeczywistość Królestwa, rzeczywistość Nieba jest oddalona od nas o lata świetlne. Bóg jednak nie chce byśmy wpatrywali się w gwiazdy, aby je znaleźć. Królestwo zaczyna się przecież w każdym sercu człowieka, który szuka i kocha Boga.
Wydaje mi się że wlasnie Modlitwa Pańska to unaocznia. Bo dalej jest prośba "chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj" stąd i inne prośby nie są chyba na "zaś" ale wlasnie na "teraz".
Jozek napisał(a):
Lepiej ?
Tak :)


Cz sie 28, 2014 4:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3631
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
bergamotka napisał(a):
Jozek napisał(a):
Wydaje nam się że rzeczywistość Królestwa, rzeczywistość Nieba jest oddalona od nas o lata świetlne. Bóg jednak nie chce byśmy wpatrywali się w gwiazdy, aby je znaleźć. Królestwo zaczyna się przecież w każdym sercu człowieka, który szuka i kocha Boga.
Wydaje mi się że wlasnie Modlitwa Pańska to unaocznia. Bo dalej jest prośba "chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj" stąd i inne prośby nie są chyba na "zaś" ale wlasnie na "teraz".


Tak ,a kiedyś przyjdą dni ,że Królestwo Niebieskie stanie się w sercach wszystkich ludzi na cały świecie.


Cz sie 28, 2014 6:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
Jozek napisał(a):
Mówimy o dwóch różnych rzeczywistościach.Ładny wyciągnęłaś wniosek o miłosierdziu Bożym i Jego bezinteresowności w dziele stwarzania człowieka.To jest właśnie miłość.
Na naszym prostym więc przykładzie rodzicielskim wgląda to tak.Decydujemy się na potomstwo ,nie jest ono nam do niczego potrzebne ,raczej same problemy ;) ,ale właśnie nasza bezinteresowność i miłość powołuje je do życia.

Ale na tym miłość się nie kończy.Miłość może się tylko rozwijać i stawać się większą.Jak to rozumieć ?Tak jak nieposłuszeństwo dzieci ,niszczy ową nić pierwotną ,tak posłuszeństwo nieustannie ją buduje ,wzmacnia i prowadzi do doskonałości.Jeśli więc "w nim żyjemy poruszamy się i jesteśmy" ,a nasza miłość w Nim wzrasta i się doskonali ,także i On doznaje ... wzrostu ? Pewnie ,że nie.Bóg jest doskonały i pełen miłości nie może wzrosnąć ,bo jest pełnią. :)

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia.
Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy.
Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was.
Wytrwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.
Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.
Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie.
Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni.
Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.


OK? Niczego Bóg nie traci ,ale poprzez rozwój Królestwa Bożego - czyli nas samych w Nim i przez Niego ,także i On pomimo swojej doskonałości ,na nowo zyskuje.Staje się coraz "piękniejszy" poprzez owoce na Nim się znajdujące.Istotnie więc choć Bóg nas nie potrzebuje ,to właśnie nas wybrał ,aby się nami "przyozdobić". :)


Zgadzam się, ale moja wypowiedź ograniczyłam do samego stworzenia, bo taki jest temat.
Po co Bóg nas stworzył? Bo zapragnął :)

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Pt sie 29, 2014 9:40 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1532
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
_as_ napisał(a):
Po co Bóg nas stworzył? Bo zapragnął :)
Zapragnął, bo gdzieś powstał brak wewnątrz niebiańskiego stworzenia. A więc, tak jak wcześniej powiedziałaś, Bóg nie ma braku, więc co Go "podkusiło", by ruszył proces stwarzania?
By to zrozumieć, trzeba by postawić sobie założenia, kim jest Bóg w swojej pierwotnej istocie, wziąć pod uwagę, że nie ma braku i, że jest Mu dobrze ze sobą samym, jednak dlaczego stwarzał i zradzał i czy było to celowe, czy samoistne w Jego bogactwie?
Skoro Bóg istnieje w relacji Osób, trzeba by dla zrozumienia oddzielić tę relację w czasie, choć to teologicznie niepoprawne. A więc trzeba spojrzeć na Boga Jednoosobowego, zanim powstały pozostałe boskie Osoby.
Bóg Ojciec, zanim stał się Ojcem "istniał" w samotności, a więc odnosząc to do Jego cech był szczęśliwy i nie miał żadnego braku. Wystarczał sam sobie, a jednak wyodrębniła się z Niego druga osobowość. Jak to się mogło stać?
Skoro uznajemy, że Bóg zawsze jest szczęśliwy, to nie może powiedzieć:"Niech się cząstka, która wypełni Mój brak!", gdyż Bóg istnieje w świadomości obfitości, a nie braku. Toteż spojrzał na tę obfitość, którą jest i ta "chęć", "myśl" oglądania siebie stała się podobnym Mu Bytem. Wyodrębniła się z Niego, by Go oglądać i poznawać. Bo, "kto ma, temu będzie dodane", toteż boska świadomość obfitości dodaje w taki sposób, że nie wie lewa ręka, co czyni prawa. Samoistnie. Mówię tak, bo Bóg w swojej pierwotnej istocie nie jest Osobą myślącą, gdyż Jego jedność posiada tylko jeden punkt widzenia. Myślenie zaś jest procesem szukania drogi do celu i jest radzeniem się wielu punktów widzenia. Bóg sam dla siebie jest zawsze u celu i nie potrzebuje zmian, a więc Jego "myślenie" objawia się w stworzeniu i jego potrzebach.
Tak więc mamy dwie Osoby boskie, które są Parą. Pierwszą jest Bóg Ojciec, a drugą, odpowiednia dla Niego pomoc, Małżonka, której zadaniem jest adorowanie i poznawanie swojego Małżonka i Pana. Toteż miłość tych Dwojga zaowocowała zrodzeniem Syna i tak Bóg stał się Trójcą. W istocie nie sposób to oddzielić w czasie, bo trzeba by założyć, że Bóg od zawsze istniał w samotności i nagle wpadł na pomysł oglądania siebie.A więc nastąpiłaby w Nim zmiana, która uświadomiłaby Mu brak. Toteż tylko teoretyzując można powiedzieć o Trójcy, że poszczególne Osoby mają początek. W istocie jednak, od zawsze jest w relacji Osób.
A więc, gdyby na tym się skończyło, to nie zostałoby stworzone nic więcej, gdyż stale syty Bóg nie potrzebował niczego do szczęścia. Coś jednak musiało się wydarzyć, że stworzenie zaczęło się o Niego oddalać, a skoro zaczęło się oddalać, to jako skutek oddalenia. Na moje oko, Małżonka wpadła na pomysł, by przyjrzeć się sobie samej i gdy spojrzała na tę myśl, zreflektowała się, że jej zadaniem nie jest przyglądanie się sobie samej, a oglądanie Ojca. Toteż oddaliła tę myśl, jednak ona była już bytem i to bytem odstępczym. Dlatego też cała Trójca uczyniła dla niego dom w oddaleniu, w płomieniach odrzucenia, gdyż boska miłość akceptuje istnienie każdego bytu, który jest, jednak nie akceptuje jego powołania. Toteż Matka przez niefrasobliwość stworzyła, "zrodziła" z siebie"nieślubne " dziecko wobec Ojca i odrzuciła je. Jednak zamiarem Ojca jest usynowić buntownika, a zadaniem Syna jest uczynić go bratem i dalsze stwarzanie ma za zadanie pochwycenie go w miejscu, którego nie zna i nie rozumie, gdzie jednak wydaje się mu, że dobrze to miejsce zna i nad nim panuje, to jest w ciele człowieka. A więc człowiek przed upadkiem stał się przynętą, by pochwycić złego, a po upadku w raju stał się narzędziem dla ratowania zguby, którą uroniła Matka.


Wt wrz 02, 2014 11:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
jotajota napisał(a):
Zapragnął, bo gdzieś powstał brak wewnątrz niebiańskiego stworzenia. A więc, tak jak wcześniej powiedziałaś, Bóg nie ma braku, więc co Go "podkusiło", by ruszył proces stwarzania?
By to zrozumieć, trzeba by postawić sobie założenia, kim jest Bóg w swojej pierwotnej istocie, wziąć pod uwagę, że nie ma braku i, że jest Mu dobrze ze sobą samym, jednak dlaczego stwarzał i zradzał i czy było to celowe, czy samoistne w Jego bogactwie?
Skoro Bóg istnieje w relacji Osób, trzeba by dla zrozumienia oddzielić tę relację w czasie, choć to teologicznie niepoprawne. A więc trzeba spojrzeć na Boga Jednoosobowego, zanim powstały pozostałe boskie Osoby.
Bóg Ojciec, zanim stał się Ojcem "istniał" w samotności, a więc odnosząc to do Jego cech był szczęśliwy i nie miał żadnego braku. Wystarczał sam sobie, a jednak wyodrębniła się z Niego druga osobowość. Jak to się mogło stać?
Skoro uznajemy, że Bóg zawsze jest szczęśliwy, to nie może powiedzieć:"Niech się cząstka, która wypełni Mój brak!", gdyż Bóg istnieje w świadomości obfitości, a nie braku. Toteż spojrzał na tę obfitość, którą jest i ta "chęć", "myśl" oglądania siebie stała się podobnym Mu Bytem. Wyodrębniła się z Niego, by Go oglądać i poznawać. Bo, "kto ma, temu będzie dodane", toteż boska świadomość obfitości dodaje w taki sposób, że nie wie lewa ręka, co czyni prawa. Samoistnie. Mówię tak, bo Bóg w swojej pierwotnej istocie nie jest Osobą myślącą, gdyż Jego jedność posiada tylko jeden punkt widzenia. Myślenie zaś jest procesem szukania drogi do celu i jest radzeniem się wielu punktów widzenia. Bóg sam dla siebie jest zawsze u celu i nie potrzebuje zmian, a więc Jego "myślenie" objawia się w stworzeniu i jego potrzebach.
Tak więc mamy dwie Osoby boskie, które są Parą. Pierwszą jest Bóg Ojciec, a drugą, odpowiednia dla Niego pomoc, Małżonka, której zadaniem jest adorowanie i poznawanie swojego Małżonka i Pana. Toteż miłość tych Dwojga zaowocowała zrodzeniem Syna i tak Bóg stał się Trójcą. W istocie nie sposób to oddzielić w czasie, bo trzeba by założyć, że Bóg od zawsze istniał w samotności i nagle wpadł na pomysł oglądania siebie.A więc nastąpiłaby w Nim zmiana, która uświadomiłaby Mu brak. Toteż tylko teoretyzując można powiedzieć o Trójcy, że poszczególne Osoby mają początek. W istocie jednak, od zawsze jest w relacji Osób.
A więc, gdyby na tym się skończyło, to nie zostałoby stworzone nic więcej, gdyż stale syty Bóg nie potrzebował niczego do szczęścia. Coś jednak musiało się wydarzyć, że stworzenie zaczęło się o Niego oddalać, a skoro zaczęło się oddalać, to jako skutek oddalenia. Na moje oko, Małżonka wpadła na pomysł, by przyjrzeć się sobie samej i gdy spojrzała na tę myśl, zreflektowała się, że jej zadaniem nie jest przyglądanie się sobie samej, a oglądanie Ojca. Toteż oddaliła tę myśl, jednak ona była już bytem i to bytem odstępczym. Dlatego też cała Trójca uczyniła dla niego dom w oddaleniu, w płomieniach odrzucenia, gdyż boska miłość akceptuje istnienie każdego bytu, który jest, jednak nie akceptuje jego powołania. Toteż Matka przez niefrasobliwość stworzyła, "zrodziła" z siebie"nieślubne " dziecko wobec Ojca i odrzuciła je. Jednak zamiarem Ojca jest usynowić buntownika, a zadaniem Syna jest uczynić go bratem i dalsze stwarzanie ma za zadanie pochwycenie go w miejscu, którego nie zna i nie rozumie, gdzie jednak wydaje się mu, że dobrze to miejsce zna i nad nim panuje, to jest w ciele człowieka. A więc człowiek przed upadkiem stał się przynętą, by pochwycić złego, a po upadku w raju stał się narzędziem dla ratowania zguby, którą uroniła Matka.


Nawet nie czytałam, zbyt długie. Uważam, że po śmierci zapytamy o to Boga i jak zechce to nam odpowie. Takie rozkminianie jest bez sensu.
Człowiek jest istotą pyszną - probuje wniknąc nawet w myśli Boga.

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Śr wrz 03, 2014 10:01 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1532
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
_as_ napisał(a):
Nawet nie czytałam, zbyt długie. Uważam, że po śmierci zapytamy o to Boga i jak zechce to nam odpowie. Takie rozkminianie jest bez sensu.
Człowiek jest istotą pyszną - probuje wniknąc nawet w myśli Boga.

:) No tak, tam, po śmierci będziesz miała nieskończony czas, by posłuchać tej opowieści o ile nie będziesz miała tego konfliktu, co obecnie, by zapytać. A więc, czy nadal będziesz uważać, czy poznanie myśli Boga są pychą z Twojej strony, no i czy ma sens "rozkminianie" w taki sposób, w jaki zechce przekazać Ci Bóg. :)
Jednak pytanie o sens i początek istnienia człowieka zadał kto inny, toteż nie tyle dla Ciebie, a dla niego dołączyłem się do rozmowy.


Śr wrz 03, 2014 12:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
jotajota napisał(a):
:) No tak, tam, po śmierci będziesz miała nieskończony czas, by posłuchać tej opowieści o ile nie będziesz miała tego konfliktu, co obecnie, by zapytać. A więc, czy nadal będziesz uważać, czy poznanie myśli Boga są pychą z Twojej strony, no i czy ma sens "rozkminianie" w taki sposób, w jaki zechce przekazać Ci Bóg. :)
Jednak pytanie o sens i początek istnienia człowieka zadał kto inny, toteż nie tyle dla Ciebie, a dla niego dołączyłem się do rozmowy.


Na pewno będę mieć lepsze poznanie i rozumienie niż obecnie a poza tym, to dla mnie bez znaczenia. :D
Głupotą jest zamiast cieszyć się ukochaną osobą, rozkminiać nad tym co sobie myśli, bądź dlaczego zrobiła tak a nie tak...

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Śr wrz 03, 2014 8:20 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
PRUMIN7 napisał(a):
Pewno wielu z nas wierzących ( być może i niewierzących) zastanawiało się, dlaczego Bóg nas stworzył i do czego jesteśmy Panu Bogu potrzebni ? Czy jest jakaś mało zawiła odpowiedż na to pytanie (przede wszystkim w Biblii), czy też tylko gołosłowne interpretacje lub domysły?


Tak na pewno niewierzący się nad tym zastanawiają :-) .
Otóż odpowiedź jest prosta:

„Bo nie miał nic innego do roboty."

i nie jest to wbrew pozorom trywialna (a tym bardziej nikczemna) odpowiedź.


Pozdrawiam


Cz wrz 04, 2014 9:42 am
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 16, 2009 6:12 pm
Posty: 2377
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
Jar, nie dlatego, to było bezcelowe, a Bóg nas stworzył z Miłości :) Stworzył nas po to byśmy Go kochali i byli wdzięczni :)

_________________
"Bóg jest miłością" :) | Polecam dla katolickich małżeństw -> www.mamre.pl | Bądźmy Miłosierni


Pt wrz 05, 2014 9:41 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
Nie uwierzysz, ale właśnie to napisałem, tylko tak po swojemu. Super, że odpisałaś - na to liczyłem, że koś to powie:
Bóg jest miłością



Pozdrawiam


So wrz 06, 2014 7:03 am
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sie 16, 2014 12:53 pm
Posty: 4
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
Podsumowując, co już zostało tutaj napisane w odpowiedzi na pytanie: dlaczego Bóg nas stworzył?
i dodając swoje "pięć groszy":

- To co zostało wyżej napisane : "Bóg jest miłością" czyli w Jego naturze jest udzielanie się innym w charakterze miłości

- Bóg nas stworzył dlatego, że tak po prostu chciał :)

- Bóg bez nas byłby "samotny". Oczywiście to słowo potrzebuje komentarza. Nie chodzi tutaj o taką "klasyczną samotność". Ona by umniejszała boskość Boga. Chodzi mi o brak osób "przy boku Boga", które by Go kochały miłością wolną, a nie z przymusu (miłością narzuconą- niewolniczą). Stąd Bóg stworzył ludzi na swój obraz (wolna wola) i podobieństwo (rzeczywistość dynamiczna, nad którą trzeba ciągle pracować) by Jego miłość mogła się rozwijać i komuś okazywać. Gdyby został Sam, to oczywiście w ramach Trójcy świętej następowałaby miłość między Osobami, ale wraz z pojawieniem się wolnego człowieka ta Miłość ma kolejne "Pola i Przestrzenie eksploatacji" - może się okazywać, ogarniać innych, wyrażać miłosierdzie, przebaczenie itd. :)

oczywiście jest to argument filozoficzny na przesłankach religijnych, więc jest tylko obrazem, a jak to ma obraz we zwyczaju - można go podważyć i znaleźć "dziurę w całym" :)

_________________
Zapraszam wszystkich do sklepu z koszulkami ewangelizacyjnymi www.koszulki.ewangelizuj.pl - pomagają mówić o wierze :)


Cz wrz 11, 2014 10:05 am
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn lut 03, 2014 9:20 pm
Posty: 9
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
Stwozyl nas abysmy Go chwalili i kochali.


Pt wrz 12, 2014 7:44 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt sty 03, 2012 3:56 pm
Posty: 88
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
Czytając wasze wypowiedzi, często napotykam się, że Panu Bogu nie jesteśmy do niczego potrzebni i równie dobrze mógłby nas niestworzyć. Z drugiej strony mówicie, że kocha nas do szaleństwa. Nie widzicie tutaj sprzeczności? Jeżeli mi na kimś nie zależy ( wszystko mi jedno czy jest czy go nie ma) to jak mogę go kochać do szaleństwa?


Pt wrz 12, 2014 8:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1809
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
PRUMIN7 napisał(a):
Czytając wasze wypowiedzi, często napotykam się, że Panu Bogu nie jesteśmy do niczego potrzebni i równie dobrze mógłby nas niestworzyć.

Z drugiej strony mówicie, że kocha nas do szaleństwa. Nie widzicie tutaj sprzeczności? Jeżeli mi na kimś nie zależy ( wszystko mi jedno czy jest czy go nie ma) to jak mogę go kochać do szaleństwa?


To, że Mu zależy, nie znaczy, że nas do czegoś potrzebuje...
Przykład - dziecko, niemowlak - do czego potrzebujesz niemowlaka? Zaspokajasz tylko jego podstawowe potrzeby ale to nei zmienia faktu, ze go kochasz, zależy Ci na nim i oddalbys za niego zycie.

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Pt wrz 12, 2014 8:36 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N wrz 14, 2014 9:11 pm
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego Pan Bóg nas stworzył ?
Moim zdaniem Bóg stworzył nas aby rozmnażać miłość, gdyż nie jest samolubny jak zapewne się domyślacie ;- )


N wrz 14, 2014 10:00 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ANDPOL i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL