Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 02, 2020 12:14 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
 W któym momencie zaczyna się bluźniersto? 
Autor Wiadomość
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr wrz 10, 2014 8:52 pm
Posty: 122
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
ludzie w różny sposób bluźnią, np. opowiadają dowcipy (sam znam 5 o Panu Jezusie których oczywiście nie opowiadam i nie śmieję się z nich)

są inne dowcipy o niebie i piekle - czy one też są bluźnierstwem??? wiecie zaczynają się "do bram nieba przyszedł..."

także chciałem zapytać czy mówienie w różnych sytuacjach "O Jezu" albo "Jezu Chryste" itp. czy tu granica jest przekroczona?

a nie przeżegnanie się mijając kościół czyli można powiedzieć "olewanie" Najświętszego Sakramentu czy też jest bluźnierstwem???

co ludzie jeszcze robią narażając się na gniew Pana? gdzie jest granica


Ostatnio edytowano So wrz 20, 2014 7:23 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

Wielka litera w wyrazie rozpoczynającym tytuł wątku



So wrz 20, 2014 12:01 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5297
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
Wszystko zależy od kontekstu..

waznyczlonek napisał(a):
ludzie w różny sposób bluźnią, np. opowiadają dowcipy (sam znam 5 o Panu Jezusie których oczywiście nie opowiadam i nie śmieję się z nich)


Też mnie nie bawią

Cytuj:
są inne dowcipy o niebie i piekle - czy one też są bluźnierstwem??? wiecie zaczynają się "do bram nieba przyszedł..."


A tu to różnie. Bywają dowcipy pouczające. Parę nawet słyszałem w kościele na kazaniach.

Cytuj:
także chciałem zapytać czy mówienie w różnych sytuacjach "O Jezu" albo "Jezu Chryste" itp. czy tu granica jest przekroczona?


Wszystko zależy.. Jeśli wypowiedziane jest to w zmartwieniu jakimś, poważnie, to niekoniecznie to musi być grzech.. Zwłaszcza jeśli imienia Jezusa używamy z wiarą

Cytuj:
a nie przeżegnanie się mijając kościół czyli można powiedzieć "olewanie" Najświętszego Sakramentu czy też jest bluźnierstwem???


Eeeee.. to chyba nie. Bluźnierstwem jest wyszydzanie, nabijanie się z Imienia Pana, z Sakramentów itp, natomiast zaniechanie przeżegnania się, zwłaszcza jak się gdzieś idzie, jedzie, w pośpiechu - raczej nie..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


So wrz 20, 2014 9:44 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14858
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
Cytuj:
Eeeee.. to chyba nie. Bluźnierstwem jest wyszydzanie, nabijanie się z Imienia Pana, z Sakramentów itp, natomiast zaniechanie przeżegnania się, zwłaszcza jak się gdzieś idzie, jedzie, w pośpiechu - raczej nie..
Trzeba uważać żeby nie zamienić naszej wiary w coś, co się koncentruje na grzechu i wszędzie go nerwowo szuka. Grzech nie leży w centrum Nowego Przymierza.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So wrz 20, 2014 10:00 am
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr wrz 10, 2014 8:52 pm
Posty: 122
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
jest jeszcze piosenka Roberta Gawlińskiego pt. "Eli laba sabahtani" słyszałem, że kościół się burzył, słuchanie tej piosenki chyba nie jest bluźnierstwem nie? ale czy autor nie zbluźnił tworząc taką piosenkę?


So wrz 20, 2014 10:48 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn cze 17, 2013 8:54 pm
Posty: 808
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
Pytasz o dowcipy dot. spraw świętych.
A analogicznie, jeżeli ktoś by dowcipkował o kimś kogo kochasz o osobie tobie bliskiej np. matce to podejrzewam, że nie było by to wcale dla Ciebie śmieszne a wręcz przeciwnie mogło by nawet w jakiś sposób ciebie dotknąć czy obrazić.
To co mówimy powinno być opatrzone jakimś taktem, wrażliwością i pozbawione braku szacunku .
Myślę , że ludzie często nieświadomie opowiadają sobie dowcipy i żarty które mogą ranić uczucia słuchających. Świadome zaś naśmiewanie się z innych czy z wiary i symboli tow. jest zwykłem świństwem i dodatkowo niezrozumieniem samego siebie . Może opowiem to wersją żartobliwą: np coś takiego

Pewien ignorant mówi do kapłana:
-Chrześcijaństwo istnieje już dwa tysiące lat a ja nie widzę aby ludzie zmienili się na lepsze .
Kapłan na to :
-Woda istnieje od miliardów lat , a niech pan się przyjrzy swojej szyi.


Dowcip czasem bywa pouczający - jak pisze przedmówca.
Często dowcipem można ,,rozładować,, jakąś napięta sytuacje, zagaić towarzystwo. Należy jednak pamiętać by nie obrazić i nie ośmieszyć nikogo.

_________________
Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi ... (Łk24,29)


So wrz 20, 2014 11:47 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1682
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
Bluźnierstwo może zacząć się nawet wtedy, gdy np. masz dach nad głową, masz co jeść, a narzekasz. Wg mnie to już można nazwać bluźnierstwem przeciwko Bogu.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


So wrz 20, 2014 11:54 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz cze 14, 2012 10:23 pm
Posty: 214
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
Metanoja napisał(a):
Bluźnierstwo może zacząć się nawet wtedy, gdy np. masz dach nad głową, masz co jeść, a narzekasz. Wg mnie to już można nazwać bluźnierstwem przeciwko Bogu.

Moim zdaniem trochę przesadziłaś . Uważasz ,że człowiek nie może już wcale po przekomarzać się z Bogiem :) . Ja myślę , że nawet On lubi się czasem z nami podroczyć :D .


So wrz 20, 2014 12:40 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr wrz 10, 2014 8:52 pm
Posty: 122
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
no a co z piosenką Eli laba sabahtanii? mogę spokojnie słuchac?


So wrz 20, 2014 3:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10840
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
waznyczlonek napisał(a):
no a co z piosenką Eli laba sabahtanii? mogę spokojnie słuchac?
No nie wiem czy ja bym mógł spokojnie słuchać gdyby mi ktoś śpiewał coś takiego jak "Eli laba sabahtani" zamiast Eli lamach sabachtani... ;)

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


So wrz 20, 2014 3:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14858
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
Zamiast "czy mogę" spytaj się raczej "czy jest to w porządku wobec mojego Pana?"

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So wrz 20, 2014 5:01 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr paź 16, 2013 10:32 am
Posty: 487
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
łukasz22 napisał(a):
Uważasz ,że człowiek nie może już wcale po przekomarzać się z Bogiem :) . Ja myślę , że nawet On lubi się czasem z nami podroczyć :D .

Myślę, że przykład Jonasza jest tu dość trafny. Jemu nie podobało się co Bóg uczynił w Niniwie, oburzył się i pogniewał na Pana Boga "śmiertelnie". Nie chciał, aby ci grzesznicy a Niniwy dostąpili miłosierdzia. Jonasz nie udawał przed Bogiem, ale był szczery, a oto Panu Bogu chodzi.

W Niebie dzwoni telefon, odbiera Anioł i woła:
- Panie Boże, ateiści do ciebie!
- Powiedz im, że mnie nie ma

_________________
Bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą (Ks. Jonasza 4:2)


Pn wrz 22, 2014 1:31 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr wrz 10, 2014 8:52 pm
Posty: 122
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
-----
pewni rodzice mieli kilkoro dzieci, wszystkie były grzeczne i posłuszne a jeden syn był straszny urwis. rodzice postanowili go oddac do zakonu na jakiś czas. po tygodniu pytają się zakonników jak spisuje się ich syn a oni mówią, że bardzo grzeczny robi wszystko co każemy. więc oni poszli do niego i pytają się - dlaczego w domu byłem nieposłuszny a tu jesteś grzeczny
a on odpowiada:
- słuchajcie tu się nie cackają; widziałem ukrzyżowanego faceta
-----
mam nadzieje, że nie grzeszyłem pisząc ten dowcip


Śr wrz 24, 2014 10:18 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 6195
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
Amerykańska wycieczka zwiedza domki pustelników, Przewodnik opowiada: ten zakon pustelników zawsze był nieliczny, w pewnym okresie żył tylko jeden pustelnik, obecnie można ich policzyć na palcach.
Jeden wycieczkowicz idzie i się zastanawia:
"tylko jeden? jak to możliwe, gdyby zostało dwóch, to jeszcze dało by się odtworzyć populację, ale z jednego?"


Cz wrz 25, 2014 9:10 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 5297
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: W któym momencie zaczyna się bluźniersto?
Chyba to już gdzieś było:

Powódź 100-lecia..
Woda podchodzi pod domy, wojsko i straż pomaga w ewakuacji, podjeżdżają na plebanię - proszę księdza, proszę się ewakuować z nami. Proboszcz grzecznie odmawia: nie, dziękuję, Pan Bóg mnie uratuje.
Woda już wlewa się do domostw, kościół na wzniesieniu, w nim schronił się proboszcz. Podjeżdżają do niego amfibią - proszę księdza, niech ksiądz jedzie z nami, woda się cały czas podnosi. Zacny faroż: Nie, dziękuję. Pan Bóg mnie uratuje.
Woda zakryła już dachy domów, kościół też zalany, ksiądz w dzwonnicy. Podpływają ratownicy w motorówce: Proszę się ewakuować, woda jeszcze się podnosi. Ksiądz (jak i poprzednio): nie, dziękuję, Pan Bóg mnie ocali.
Woda się podniosła, zalała dzwonnicę. Dusza księdza puka do bram Nieba. Ksiądz nieco rozgoryczony do Pana Boga z pretensjami: Panie! A tak Tobie ufałem, tak Tobie wierzyłem.. Pan Bóg na to: Głupcze! Przecież posyłałem po ciebie - 3 RAZY!

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt wrz 26, 2014 12:18 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL