Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So mar 06, 2021 8:37 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 340 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 23  Następna strona
 Przyszłość Kościoła 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lis 18, 2013 11:21 pm
Posty: 214
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
KarzełReakcji napisał(a):
To czemu Kościół mięknie i podlizuje się światu?
Piszesz o Kościele, jakbyś nie był jego częścią, nie tworzył go. Jaki ty jesteś, taki jest Kościół w tej części jego, którą stanowisz.
KarzełReakcji napisał(a):
Św Paweł: [i]Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!
Tyle, że po łacinie tego św. Paweł nie napisał, więc nie wiem czy to ważne :D, a poważnie już, to by było zasadą, musiałoby być we wszystkich pismach, wszystkich apostołów. Więc zapis Pawłowy jest wyjątkiem i nie ustanawia reguły języka Kościoła.


Pt gru 05, 2014 1:23 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 26, 2014 7:27 pm
Posty: 744
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
sahcim napisał(a):
Wybacz KarzełReakcji ale wydaje mi się, że albo w Twoim pierwszym zdaniu popełniłeś nieświadomie logiczny błąd, albo napisałeś to zdanie z rozmysłem ale wtedy Kościół "posoborowy"(którego zdeklarowałeś się członkiem podając dobrowolnie w rubryce wyznaniowej pełną łączność z papieżem), nie jest Kościołem Chrystusa gdyż(wg Ciebie) oddala się od Prawdy(Chrystusa)...

Nie, bowiem Kościół posoborowy zawiera błędy w przekazie (w sposobie przekazywania), lecz nie co do istoty.

Te pozornie subtelne błędy mają jednak wpływ na funkcjonowanie Kościoła - jest to wpływ destrukcyjny, a zatem od kogo pochodzi?



A jakie to błędy?


Niejasność języka, niejednoznaczność.


Brak potępiania błędów - anatema.


Orientacja na człowieka - humanizm zamiast teocentryzmu.


Fałszywy ekumenizm - dialog nie w Prawdzie, lecz z pominięciem Prawdy.


Przeformułowanie na konsolidacje z myślą współczesną - kompromis zamiast bezkompromisowości w sprawach wiary.


Przykład?


Perfectae caritatis

Odnowa życia zakonnego obejmuje zarówno ustawiczne powracanie do źródeł wszelkiego życia chrześcijańskiego i do pierwotnego ducha ożywiającego instytuty, jak też ich dostosowanie do zmieniających się warunków epoki.


Życie zakonne ma się dostosowywać do zmieniających się warunków epoki??


To całkowicie sprzeczne z zasadami życia zakonnego, które to ma być czymś przeciwnym do świata, jako miejsca zepsutego przez grzech.


Dzieło Tomasza a Kempis O Naśladowaniu Chrystusa , fragment o Życiu Zakonnym:


Jeśli chcesz współżyć z innymi w zgodzie i pokoju, musisz nauczyć się w wielu rzeczach przełamywać samego siebie. Niemało to, jeśli komu uda się żyć w klasztorze lub zgromadzeniu bez jednej utarczki i wytrwać wiernie aż do śmierci.

Błogosławiony, kto tak żył i szczęśliwie życia dopełnił. Jeżeli chcesz wytrwać w dobrym i doskonalić się, uważaj się za wygnańca i pielgrzyma na ziemi. Jeżeli chcesz pędzić życie w stanie duchownym, zgódź się dla Chrystusa nawet na to, by cię uważano za głupca.

Ubiór i postrzyżyny to mało, wewnętrzna przemiana i całkowite przezwyciężenie namiętności - to dopiero czyni prawdziwego duchownego. Kto szuka czego innego niż tylko Boga i zbawienia duszy, nie znajdzie tu nic prócz udręki i bólu. Nie potrafi dłużej wytrwać w pokoju ducha, kto nie stara się być najmniejszym i uległym wobec wszystkich.



Czy gdyby Tomasz a Kempis żył w czasach nowożytnych to wedle słów zawartych w Perfectae caritatis powinien dostosowywać się do zmieniających warunków epoki ?


Może powinien sobie troszeczke porelatywizować aby być bardziej współczesny?


Naprawdę nie trzeba być lefebrystą, by zauważyć to o czym pisałem.


Zresztą każdy może powiedzieć Prawdę, niezależnie od tego kim jest, a nawet Papież, jeśli nie wypowiada się ex catedra może się mylić.

sahcim napisał(a):
ps...jeszcze jest inna ewentualność ale wierzę, że Ciebie nie dotyczy...

To znaczy?

sahcim napisał(a):
Wybacz te słowa ale o swojej rodzonej matce chwiejącej się ciężarem trudów i słabym wsparciem jej synów/córek byś też tak mówił wokoło...?

Słabe wsparcie wynika z utraty wiary, którego wynikiem są błędy.
Jeśli obawiałbym się o swoją matkę to starałbym się by nie popełniała błędów.

ks_Pawel napisał(a):
Piszesz o Kościele, jakbyś nie był jego częścią, nie tworzył go. Jaki ty jesteś, taki jest Kościół w tej części jego, którą stanowisz.

To prawda, aczkolwiek wtedy pisałem o Kościele w innym znaczeniu (Magisterium).

ks_Pawel napisał(a):
Tyle, że po łacinie tego św. Paweł nie napisał, więc nie wiem czy to ważne :D, a poważnie już, to by było zasadą, musiałoby być we wszystkich pismach, wszystkich apostołów. Więc zapis Pawłowy jest wyjątkiem i nie ustanawia reguły języka Kościoła.


Język musi być jednoznaczny.

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

_________________
Życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie.


Pt gru 05, 2014 2:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15687
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Zawsze dziwi mnie gdy ktoś rozpoznający zło świata wojuje z Soborem zamiast z tym złem :-(

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt gru 05, 2014 2:47 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
KarzełReakcji
Co do rzekomej patologii w Kościele. To ja jej nie dostrzegam.

Patologia ma to do siebie, że wszędzie widzi błąd, wadę, nieczystość, zło, niedoskonałość i tylko to. Wszystko chce naprawiać, zmieniać, ulepszać, poprawiać na siłę, nieustępliwie i za wszelką cenę. Zwycięstwo albo śmierć.

To czego patologia nie widzi, to inni ludzie i ich zalety, widzi tylko swoje skrzywdzone JA.

Patologiczna matka może tak długo płakać i narzekać, aż wykończy nerwowo wszystkich wokół. Nie przyjdzie jej do głowy, że o pomoc czasami wystarczy poprosić, a że z niektórymi rzeczami musi sobie dać radę sama. Do tego patologia rodzi patologię. Jej dziecko będzie miało tak dość, że... Będzie chciało to za wszelką cenę zmienić. Stanie się twarde, nieustępliwe, bezkompromisowe i bezuczuciowe. Uczepi się jak jego matka jednego rodzaju działania, tyle, że przeciwnego.

Samo nigdy na to nie wpadnie, że słabość pozwala się czasem otworzyć na innych, uzyskać pomoc, związać się z drugim człowiekiem, zobaczyć w innych zalety. Polepszyć więzi z ludźmi, bo tak naprawdę zależymy od siebie nawzajem, wszyscy.

Szewc może być nawet bezbożny, ale buty dla nas robi. My z kolei kupujemy je od Niego. Gdy go zaczniemy tłuc po głowie Prawdą, to my będziemy chodzić boso, a szewc straci klienta. Jeśli będziemy jednak bazować na tym, co nas łączy, to szewc prędzej zmieni zdanie. To taki przykład.

Kościół może popełnia pewne błędy, ale na pewno nie ma w nim doktrynalnej patologii. W przekazie też jej nie widzę.


Pt gru 05, 2014 9:11 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 2590
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Barney napisał(a):
Zawsze dziwi mnie gdy ktoś rozpoznający zło świata wojuje z Soborem zamiast z tym złem :-(


Może dlatego, że taki ktoś, jak się wydaje, zło widzi właśnie w Soborze, który poprzez przekaz, zdaniem tego kogoś, rozmiękczył istotowość, esencję wiary:?:


Pt gru 05, 2014 9:27 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4534
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Paradoksalnie, Sobór interpretowany w świetle tradycji, tak jak w intencji ojców miał być rozumiany jest w obecnym czasie super zachowawczy. Dziesiątki odniesień do encyklik poprzednich papież, ojców Kościoła mówią same za siebie.


Pt gru 05, 2014 9:42 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lis 18, 2013 11:21 pm
Posty: 214
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
bezradny5 napisał(a):
...Rozumiem błędy, które każdy może w życiu popełnić, ale podejście, gdzie ktoś uważa się za gorliwego katolika i jednocześnie uważa podejście do antykoncepcji za przestarzałe, mnie przesrasta.
KarzełReakcji napisał(a):
Wie Ksiądz co ja słyszę na codzień od ludzi, którzy uważają się za katolików?
Można sobie wierzyć w co się chce, to nie ma żadnego znaczenia, liczy się tylko to, żeby być dobrym człowiekiem
Z czego wynika takie podejście?
Wynika z wybiórczego traktowania nauczania Kościoła, jak coś mi pasuje, to przyjmuję, jak nie - to odrzucam. Widać tu brak wiary w obecność i działanie Ducha Św. w Kościele i poprzez Kościół, rozumienie Kościoła tylko jako organizacji mniej lub bardziej przydatnej. Jedni odrzucają pewne zasady moralne, które im nie pasują, inni nauczanie w kwestiach ekumenizmu, wolności religijnej itd. Ten sam mechanizm tu działa i ten sam brak wiary w Kościół.


Pt gru 05, 2014 10:19 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt paź 08, 2013 11:30 pm
Posty: 2012
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Moim zdaniem winna odejsciu ludzi od kosciola jest pedofilia.I nie mowie o takich skrajnych przypadkach czasami zlym dotykiem jest czasamipotrzymanie kogos za reke jesli druga strone to podnieca a jedna wprawia w zaklopotanie.Ludzie sie zrazili i sie wcale nie dziwie skutki pedofili sa przerazajace czasami mozna sobie z nimi nie poradzic do konca zycia.Takze ja sie wcale ludzia nie dziwie.

_________________
Zabiegaj o sprawiedliwość, wiarę, miłość, pokój - wraz z tymi, którzy wzywają Pana czystym sercem..."


Pt gru 05, 2014 1:32 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr maja 04, 2011 8:49 pm
Posty: 823
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
KarzełReakcji napisał(a):
Nie w tym rzecz, że grzeszyli, lecz w tym, że rozróżniali dobro od zła.
Nie mówiłem też o czasach nowożytnych.

O naiwności, czyżby? Podaj dokładnie o jakim okresie Kościoła mówisz?
Cytuj:

Obecnie żyjemy w czasach postmodernizmu. Teraz dominujący paradygmat wmawia, że nie wiadomo co jest dobre, a co złe, bo wszystko jest względne. Prowadzi to do hedonizmu - dobre jest to co sprawia przyjemność (nie ważne jakim kosztem).

Nie zgodzę się. Raczej hedonizm jest naturalną przywara kazdego człowieka. Bardzo zwierzącą i wręcz na tym poziomie djaca znaleźć uzasadnienie.
Względność i ewentualne zagubienie mechanizmu dobre złe wynika z ogromu wydarzeń informacji jakie świat obiegją. Po za nowymi, zdecydowana z nich ilośc miała ma i bedize miała występowanie w histori społeczństwa.
Problem to przede wszystki szybkośc przepływu informacji, ogrom wolnego czasu na bawienie się w chloniecie, przetwarznie i interpretowanie informacji. Gdzie tu jest przestrzeń dla sacrum.
przykład statystyczny Polak dziennie sprawdza 8 razy prognozę pogody. JAka by ona nie była, to i tak wpływu jak bedzie finalnie nie ma, a jaki to ogrom czasu.
Jak rozrózniac dobro od zła i dobra kedy sumienie niem swoich 5 minut dzienie.
Sa osoby, które przez 24 godziny nie maja mozliwości nawet 15 minu pobycia w ciszy ( w miejscu gdzie hałas wynoci ponizej 60 dB)
Praktycznie nie przebywamy w ciemności.
Zaciera się różnica między czasem pracy a czasem odpoczynku.
Pracujemy i korzystamy z telefonu komputera w pracy i w domu.

Czy wina Kościoła, SVII ? Jak w takich warunkach wygospodarowac czas na kontemplacje, rozważanie uporządkowanie myśli?

Cytuj:
Mówie o zgniłym kompromisie ze światem, fałszywym ekumeniźmie, tendencji do orientacji na człowieka, a nie Boga.


Kościoła, czy każdej maluczkiej owieczki ( to przecież karygodne w 3 klasie nie mieć smartfona z gierkami - w szkołach podstawowych uczniowie potrzeby fizjologiczne załatwiają po dzwonku na lekcję, tak "odpoczywają" na przerwie korzystając z telefonów, mamy nowe schorzenia neurologiczne u nastolatków zespoły bólowo-zwyrodnieniowe palców)


Pt gru 05, 2014 3:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 11144
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
KarzełReakcji napisał(a):
Nie, bowiem Kościół posoborowy zawiera błędy w przekazie (w sposobie przekazywania), lecz nie co do istoty.

Te pozornie subtelne błędy mają jednak wpływ na funkcjonowanie Kościoła - jest to wpływ destrukcyjny, a zatem od kogo pochodzi?
Wybacz ale czytając podany przez Ciebie przykład rzekomych błędów w przekazie Perfectae caritatis widzę, że to Twoja interpretacja idzie w jakimś dziwnym kierunku, a nie że treść zapisu zawiera błędy w przekazie...
Cytuj:
Czy gdyby Tomasz a Kempis żył w czasach nowożytnych to wedle słów zawartych w Perfectae caritatis powinien dostosowywać się do zmieniających warunków epoki ?
Oczywiście...każdy człowiek prowadzony przez Ducha Świętego potrafi dostosować się do zmieniających się warunków epoki pozostająć świętym świętością Ducha Bożego...
Cytuj:
Zresztą każdy może powiedzieć Prawdę, niezależnie od tego kim jest, a nawet Papież, jeśli nie wypowiada się ex catedra może się mylić.
Oczywiście, jednak o tym czy to, co ktoś mówi jest Prawdą czy nie określa Kościół, a nie człowiek, ktory uważa że mówi prawdę...
Cytuj:
To znaczy?
To znaczy, że podałeś w rubryce wyznaniowej, że jesteś katolikiem w pełnej łączności z papieżem, jednakże w swoim duchu nie podzielasz w pełni tego, w jakim duchu postępuje i wypowiada się namiestnik Chrystusa...
Cytuj:
Słabe wsparcie wynika z utraty wiary, którego wynikiem są błędy.
Jeśli obawiałbym się o swoją matkę to starałbym się by nie popełniała błędów.
Masz na myśli słabe wsparcie ze strony synów/córek, jak rozumiem, no chyba że pisząc o słabym wsparciu masz na uwadze wsparcie z jakiejś innej strony i ten problem Ciebie nie dotyczy, bo wsparcie z Twojej strony uważasz za właściwe i wystarczające...?

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Pt gru 05, 2014 3:19 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr gru 03, 2014 8:21 pm
Posty: 155
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Dziękuję za odpowiedzi.

"No ale przecież nie ma w tym żadnego zaprzeczenia Tradycji..."

No ja widzę. Szerzący się ekumenizm, deprawowanie liturgii, relatywizm, obowiązki małżeńskie. Kościól przez setki lat uczył o godności rodzicielskiej kobiety, obowiązkach matki itd, a w encyklice posoborowej Jana XXIII czytam o tym, że kobieta i mężczyzna mają równe prawa i obowiązki. Dlaczego akurat ten przykład? Chociażby dlatego, że rodzina to najważniejsza komórka społeczeństwa. Skoro mówimy o równości wobec obowiązków to równie dobrze kobieta może w ogóle nie rodzić, a nawet przejąć z własnego wyboru, nie z przymusu podyktowanego dysfunkcją męża, rolę głowy rodziny, wybrać drogę życiową, która w głównej mierze kładzie nacisk na karierę. Ktoś napiszę, że przesadzam. Dziwnym trafem akurat większość punktów wymienianych przez Tradycjonalistów ma odzwierciedlenie w społeczeństwie i tak mój przykład odzwierciedla się w olbrzymiej ilości rozwodów, braku chęci rodzicielstwa u kobiet, w liberalnym podejściu do związków. Takich przykładów jest znacznie więcej i odnoszących się do wymienionych na początku kwestii.


"Jeżeli wierzysz w Boga i dwutysiącletnią historię Kościoła to nie musisz się martwić o "wyświęcanie" kobiet, czy rozwody. "

Z tego co wiem to kobiety nie miały prawa pełnić funkcji ministranta. Sprzeciwiała się temu Tradycja. Dzisiaj nagle okazuje się, że wystarczyło zmienić rodzaj mszy i już mogą. To dlaczego nie będzie mozna wyświęcać kobiet? Skoro nie ufa się Świętym Kościoła tylko dostosowuje się wiarę do ludu - stawia się wyżej niż Bóg to dobrze skończyć się to nie może.


"Z tekstu wynika, że nie jesteś człowiekiem, który pamięta czasy przedsoborowe, gdzie mógłby mieć wrażenie, że zmieniło się coś w jego przeżywaniu religijności, iż mógłby mieć wrażenie rozczarowania, czy oszukania, więc nie wiem skąd to poczucie u ciebie?"

Może dlatego, że odkryłem Mszę Wszechczasów i widzę jak ona na mnie oddziaływuje, jakie to musi być przeżycie. Nie sądzę, że to przypadek, a dzieło Ducha Świętego. Zadaje sobie ciągle pytanie jakim prawem Kościół nam to odebrał.


"Nie znam się na portalach randkowych :D, ale wyciąganie wniosków ogólnych na podstawie przekonań użytkowników owego portalu wydaje się nieuprawnione."

Twierdzenie, że dzisiejsi katolicy mocno przywiązani są do nauczania też wydaje mi się lekko naciągane.


"To były sztandarowe argumenty lefebrystów, czarne wizje odejścia Kościoła od wierności dogmatycznej i po 50 latach od Soboru jakoś się nie spełniły, jedynym odejściem było zerwanie lefebrystów z jednością Kościoła.
Może twój stan ducha - piszesz, o swojej bezradności, niezrozumieniu, poczuciu oszukania itd. - wynika bardziej z sytuacji osobistej i wewnętrznej, niż z kondycji wspólnoty Kościoła."

Ja widzę jednak dramatyczną sytuację Kościóla w Europie. Postępującą laicyzację, pustoszejące Kościoły. Może jestem ślepy...


"Nie wiem, czy masz się czym martwić. Jakby można było zabić Boga, albo jakby ktokolwiek mógł się sprzeciwić Jego woli... "

W kontekście wieczności boję się tylko Pana Boga. Jednak żyje na Ziemii i martwią mnie sprawy przyziemne.


Zawi,
nie trafia do mnie zupełnie Twój argument, że większość nie rozumiała mszy po łacinie. Sam zainteresowałem się mszalikami i mają one tłumaczenie na język rodzimy i to mszaliki wydawane przed soborem, dzięki czemu można śledzić i rozumieć przebieg mszy . Idąc dalej móżna mówić, że dzisiejsza msza też jest bzdurna, bo pewnie spory odsetek wiernych ma problemy z jej całościowym rozumieniem, nie wiedzą dlaczego akurat teraz klęczymy, co oznaczają dane znaki itd. Może najlepiej usunąć całą mszę, usiąść przy kawie, otworzyć Biblię i poczytać kilka fragmentów, ale najlepiej takich, które nam pasują... Nie wspominająć o tym, że dawniej Msza była jednakowa na całym świecie. Kiedyś może miało to mniejsze znaczenie praktycznie, dzisiaj w dobie globalizacji ma jednak ogromne znaczenie.


Piszecie o grzechu w dawnym Kościele. Z tego co wiem grzech towarzyszy ludzkości od stworzenia pierwszych ludzi. Chyba nikt nie wierzy, że można Kościół zreformować tak, żeby był bez grzechu. Tu chodzi o głoszenie prawdy i możliwośc rozpoznania grzechu, co dzisiaj zanika.


"Zawsze dziwi mnie gdy ktoś rozpoznający zło świata wojuje z Soborem zamiast z tym złem :-("

A co gdy sobór promuje zło?


Zarzucacie mi, że wszędzie widzę zło i nie zaczynam od siebie. Idąc tym tokiem człowiek w ogóle nie powinien myśleć. Dla mnie najważniejsza jest Prawda, jeżeli widzę, że Kościół jej nie głosi - bo głosi coś innego niż głosił przez tysiące lat - to mam udawać, że tego nie ma, przejść obojętnie?


"Oczywiście, jednak o tym czy to, co ktoś mówi jest Prawdą czy nie określa Kościół, a nie człowiek, ktory uważa że mówi prawdę..."

Tylko czym jest Kościół? Ja Kościół postrzegam w uproszczeniu jako wspólnotę, która kontynuuje nauczanie apostolskie, głosi naukę biblijną i opiera się na Świętej Tradycji. Co za tym idzie Kościól nie jest upoważniony do głoszenia tego co mu się podoba. Jeżeli tak zaczyna robić to znaczy, że coś z Kościołem jest nie tak.


Pt gru 05, 2014 11:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 15687
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
mindmonkey napisał(a):
Moim zdaniem winna odejsciu ludzi od kosciola jest pedofilia.I nie mowie o takich skrajnych przypadkach czasami zlym dotykiem jest czasamipotrzymanie kogos za reke jesli druga strone to podnieca a jedna wprawia w zaklopotanie.Ludzie sie zrazili i sie wcale nie dziwie skutki pedofili sa przerazajace czasami mozna sobie z nimi nie poradzic do konca zycia.Takze ja sie wcale ludzia nie dziwie.
Możesz mieć rację, tylko trochę inaczej. Nie tyle winna jest pedofilia (ta wśród księży jest 60 do 100 razy rzadsza niż np. wśród nauczycieli, więc obiektywnie nie może być "winna") co propaganda przypisująca duchownym nadmierną do niej skłonność.
Był już precedens - w latach 1933-1938 Goebbels uprawiał dokładnie tę samą propagandę. I nawet odniosła ona skutek.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt gru 05, 2014 11:37 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 26, 2014 7:27 pm
Posty: 744
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
hmhmm napisał(a):
Co do rzekomej patologii w Kościele. To ja jej nie dostrzegam.

To radze się przyjrzeć, bo herezja przystosowywania się do świata weszła do Kościoła.

hmhmm napisał(a):
Patologia ma to do siebie, że wszędzie widzi błąd, wadę, nieczystość, zło, niedoskonałość i tylko to. Wszystko chce naprawiać, zmieniać, ulepszać, poprawiać na siłę, nieustępliwie i za wszelką cenę. Zwycięstwo albo śmierć.

Patologia to cierpienie, a nasz Kościół cierpi przez błędy herezji modernizmu.

Czy ja bluźnie pisząc o tym co mnie martwi w naszym Kościele?

castorian napisał(a):
Podaj dokładnie o jakim okresie Kościoła mówisz?

O średniowieczu.
O tendencjach przedsoborowych, kiedy orzekało się tak,tak, nie, nie.

castorian napisał(a):
Raczej hedonizm jest naturalną przywara kazdego człowieka. Bardzo zwierzącą i wręcz na tym poziomie djaca znaleźć uzasadnienie.

Hedonizm jest szatańską ideą, a jego apogeum jest libertynizm, a więc całkowite wynaturzenie.

Jak wynaturzenie może być naturalną przywarą?

Zresztą spójrzmy na to inaczej.
Nawet jeśli naturalną przywarą (cokolwiek to znaczy) byłoby kłamanie to nie oznacza to, że kłamanie nie jest grzechem.

Zatem to, że hedonizm jest naturalną przywarą każdego człowieka nie znaczy, że jest dobry.

castorian napisał(a):
Względność i ewentualne zagubienie mechanizmu dobre złe wynika z ogromu wydarzeń informacji jakie świat obiegją.


Lecz czy problem jest w samej informacji?
Nie ma problemu w informacji.
Problem jest w tym, że człowiek już nie umie odróżnić tego co niesie informacja.
Problem więc nie leży w nadmiarze informacji, a w nieumiejętności rozumowego rozeznania informacji.
A zatem problem tkwi w braku używania rozumu, w głupocie.

castorian napisał(a):
Czy wina Kościoła, SVII ? Jak w takich warunkach wygospodarowac czas na kontemplacje, rozważanie uporządkowanie myśli


Prawda do każdego mówi, bo do każdego mówi albo dobry, albo zły duch.
Trzeba tylko rozumowo rozeznać.
Trzeba się zatrzymać i zastanowić.
I nie pędzić w dzikim szale donikąd, tylko po to by mieć trochę więcej dóbr materialnych niż sąsiad.

sahcim napisał(a):
Wybacz ale czytając podany przez Ciebie przykład rzekomych błędów w przekazie Perfectae caritatis widzę, że to Twoja interpretacja idzie w jakimś dziwnym kierunku, a nie że treść zapisu zawiera błędy w przekazie...

Przystosowywanie się do świata jest błędem. Królestwo naszego Pana Jezusa Chrystusa nie jest z tego świata, a katolicy, być może przyszli poddani tego Królestwa, nie mają się do tego zepsutego świata przystosowywać, tylko działać wbrew jego grzesznym zasadom.

sahcim napisał(a):
Oczywiście...każdy człowiek prowadzony przez Ducha Świętego potrafi dostosować się do zmieniających się warunków epoki pozostająć świętym świętością Ducha Bożego...

Święty nie ma się do niczego przystosowywać, bo on nie jest z tego świata.
Żyje zatem według innych zasad, według zasad Świętej Wiary Katolickiej, a nie zepsutego świata.

Pytam nadal czy zakonnik powinien w ramach przystosowania troszke sobie porelatywizować, aby przystosować się do świata?

sahcim napisał(a):
Oczywiście, jednak o tym czy to, co ktoś mówi jest Prawdą czy nie określa Kościół, a nie człowiek, ktory uważa że mówi prawdę...

Tak.

sahcim napisał(a):
To znaczy, że podałeś w rubryce wyznaniowej, że jesteś katolikiem w pełnej łączności z papieżem, jednakże w swoim duchu nie podzielasz w pełni tego, w jakim duchu postępuje i wypowiada się namiestnik Chrystusa...

A czy moderniści w swoim duchu popierają słowa takich Namiestników Chrystusa jak Pius IX czy Pius X?
Czy popierają ich naukę? Odpowiedz sobie na to pytanie.

Lecz ja Ci mówie, że mam prawo nie podzielać w pełni.
Mam prawo, bo nawet Namiestnik Chrystusa może się mylić (jeśli nie wypowiada się ex catedra).
I ja, pomimo tego, że uważam, że Namiestnik Chrystusa może się mylić, nadal jestem w pełnej łączności z Papieżem.

Lecz jeśli ja nie jestem w łączności to czy moderniści są w pełnej łączności z Piusem IX i Piusem X, gdy jawnie zaprzeczają ich naukom?

Oni nie są już z nimi w łączności.
A dlaczego?
Bo oni zaprzeczają ich naukom, które są jasne, konkretne i doktrynalne.
Przedsoborowa mowa jest bowiem twarda i konkretna.

Ja natomiast zaprzeczam trendom liberalnym, które są miałkie i niekonkretne, tzw. pastoralne.
Właściwie to jeden z powodów dla którego im zaprzeczam.

Największe niebezpieczeństwo bowiem istnieje w słowie, które jest niedokładne.
Niedokładne słowa rodzą pole do wielu interpretacji.

Mowa Kościoła zaś ma być jednoznaczna : tak, tak, nie, nie.

_________________
Życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie.


Pt gru 05, 2014 11:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N maja 11, 2014 2:01 am
Posty: 1870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
KarzełReakcji napisał(a):
To radze się przyjrzeć, bo herezja przystosowywania się do świata weszła do Kościoła.

Nie wiem, o jakiej konkretnie herezji mówisz. Nie posiadam zbyt dużej wiedzy na ten temat.

KarzełReakcji napisał(a):
Patologia to cierpienie, a nasz Kościół cierpi przez błędy herezji modernizmu.

Czy ja bluźnie pisząc o tym co mnie martwi w naszym Kościele?

Tak, patologia to jest cierpienie... Plus to, co o niej napisałem, w tej materii zdania nie zmienię.

Poza tym ani nie widzę, żebyś bluźnił, ani Cię o to nie oskarżam.


Pt gru 05, 2014 11:53 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lis 18, 2013 11:21 pm
Posty: 214
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
bezradny5 napisał(a):
(...)
Widzę, że masz gotowe odpowiedzi na wszystkie nasze argumenty, więc nie jesteś wcale taki bezradny. :D Może to tylko moje błędne wrażenie, ale sądzę, że cokolwiek byśmy powiedzieli i tak tego nie przyjmiesz - nie szukasz odpowiedzi, ale starasz się nas przekonać do tezy lefebrystów o "złym" Soborze i o Kościele, który pobłądził. Więc to, wbrew temu co pisałeś w pierwszym swoim poście, jest swoistą próbą nawracania nas.


So gru 06, 2014 12:39 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 340 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 23  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL