Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 14, 2020 4:53 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 340 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona
 Przyszłość Kościoła 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 04, 2014 1:33 pm
Posty: 785
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
bezradny5 napisał(a):
...

Pożycie pożyciu nie równe i równie dobrze można sobie wyobrazić pożycie w małżeństwie katolickim, które ma niewiele współnego z katolickim.

...


Może masz jakiś dokument Kościoła jakie to pożycie jest pożyciem katolickim?
Jeśli nie masz to nie pisz takich rzeczy.

_________________
Chwalę Boga każdym przebiegniętym metrem - JarStary
I watched the small free birds fly.
ישוע


Śr lut 04, 2015 8:07 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr gru 03, 2014 8:21 pm
Posty: 155
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
donchichot napisał(a):
bezradny5 napisał(a):
...

Pożycie pożyciu nie równe i równie dobrze można sobie wyobrazić pożycie w małżeństwie katolickim, które ma niewiele współnego z katolickim.

...


Może masz jakiś dokument Kościoła jakie to pożycie jest pożyciem katolickim?
Jeśli nie masz to nie pisz takich rzeczy.

Oczywiście, że tak. Polecam Aspekty Teologiczne małżeństwa i dziewictwa w pismach św. Augustyna, ks. Atoniego Swobody. Znajdziesz w nich olbrzymią bibliografię nawiązującą do samych źródeł, które mówią właśnie o czystości, wstrzemięźliwości (również i w dużej mierze w małżeństwie), pożądliwości, namiętności czy dziewictwie. Jak już pisałem nikomu nie mam zamiaru zaglądać do łóżka, jednak Ojcowie Kościoła jasno pokazali nam fundamenty, na których powinniśmy budować chrześcijańskie małżeństwo i nietylko, a tymi fundamentami zdecydowanie nie jest pożądliwość jak próbuje mi się tutaj mniej lub bardziej delikatnie sugerować.

Dziwnie się, że moje wpisy wywołują zdziwienie na forum katolickim. Dla mnie to zły znak. Pozwolę sobię zacytować pewien fragmetn Jana Chryzostoma z powyższej lektur, co prawda odnoszące się do dziewictwa, ale pozostawiające jasny przekaz dot. przekroju Chrześcijaństwa.

"kto potępia małżeństwo, pozbawia także dziewictwo jego chwały; kto natomiast je chwali, czyni dziewictwo bardziej godnym podziwu i chwalebnym. To, co wydaje się dobrem tylko w porównaniu ze złem, nie może być wielkim dobrem; ale to, co jest lepsze od tego, co wszyscy uważają za dobro, jest z pewnością dobrem w stopniu najwyższym".

PS. Przepraszam za moje liczne błędy, głownie literowe. Chyba za szybko wysyłam posty, a póżniej nie nadążam nad korygowaniem


Śr lut 04, 2015 8:58 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 04, 2014 1:33 pm
Posty: 785
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
No dobrze to już wiemy nie są to dokumenty tylko pisma św. Augustyna i , Antoniego Swobody - ja pytałem o dukumenty.
Napiszę coś co Cię zapewne zdziwi:

Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
na obraz Boży go stworzył:
stworzył mężczyznę i niewiastę.
Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi».


Rdz 1, 27-28 BT. (w Brytyjce to I Mojżeszowa)

Otóż pierwsze słowa, które Bóg powiedział do ludzi dotyczy niczego więcej jak seksu, znaczy jest to dla człowieka ważna sfera i ta sfera jest tylko jego (znaczy człowieka). Więc dobrze czynisz mówiąc, że nikomu nie chcesz zaklądąć do łóżka - to jest godne naśladowania i pochwały. Na tym poprzestań. To co małżonkowie: mąż i żona tam wyprawiają (dobre słowo) to jest tylkoch ich wyłączną sprawą. Oczywiście ma to się odbywać w .... i tu już możesz mówić o sferze duchowej tego aktu. Koniec kropka. Możesz sobie pogooglać i poczytać wysłuchać, co w tej sprawie mają do powiedzenia inni księża.

Ja oczywiście nie czytałem wymienionych przez Ciebie autorów. Jednak wiem co to jest wstrzemięźliwość w małżeństwie i czystość.

_________________
Chwalę Boga każdym przebiegniętym metrem - JarStary
I watched the small free birds fly.
ישוע


Śr lut 04, 2015 9:24 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 848
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Bezradny mnie tam Twoje posty nie dziwią, wręcz przeciwnie cieszę się że tak uważasz. Wszystkich nie przekonasz, najlepiej zostawić każdego ze swoim zdaniem. Jeśli chodzi o prokreację to ja jednak nie mogłabym tak powoływać do życia kolejne dzieci poświęcając im coraz mniej czasu.


Śr lut 04, 2015 9:34 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr gru 03, 2014 8:21 pm
Posty: 155
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Skoro teksty biskupa Kościoła katolickiego, świętego, doktora i osoby, która wywarła ogromny wpływ na Kościół nie są dokumentami Kościoła to chyba nie mamy zbytnio o czym dyskutować.

"«Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi»."

Słuszny cytat.

"To co małżonkowie: mąż i żona tam wyprawiają (dobre słowo) to jest tylkoch ich wyłączną sprawą."

Nie, za drzwiami sypialni nagle Bóg nie znika, chociaż według niektórych tak jest. Nie jest to moja sprawa, z tym się z Tobą zgodzę. Jednak nie rozmawiam o sprawach intymnych Anny Kowalskiej i Jana Kowalskiego tylko cały czas piszę o nauczaniu Kościoła i o tym, że w sferze seksualnej jest coś takiego jak grzech. Będę na to reagował dalej, tak samo jak reaguję na wszystkie inne sprawy usprawiedliwające grzech (przynajmniej w tym wątku). Nie widzę powódów, żeby grzech seksualny traktować inaczej niż inne grzechy, o których też pisałem.

Lubczyk, dziękuję. Nawet nie chodzi mi o to, żeby kogoś przekonywać. Ludzi z poglądami jeszcze bardziej oddalonymi od Kościoła spotykam codziennie. Nie nawracam ich, nie dlatego, że nie chcę, ale wiem, że nie mogę. Tutaj też nie mam zamiaru robić żadnej rewolucji. Temat jest faktycznie trochę kontrowersyjny, bo z góry zakłada pewną róznicę zdań. Stoje za Kościołem murem i przynajmniej na forum katolickim nie będę mówił, że grzech nie jest grzechem.

PS. Nie dodykam ludzi jako osób. Nie próbuje robić z siebie świętszego niż jestem, co niektórzy może odbierają. Jestem, bylem i chyba niestety będę grzesznikiem do końca moich dni. Uważam jednak, że rozpoznanie samego grzechu jest olbrzymim sukcesem, niezwykle zbliżającym do Boga, uświadamiającym nam ile jeszcze nam brakuje.


Śr lut 04, 2015 9:40 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 848
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Ja rozumiem że jedni mają taki a nie inny temperament i nauczanie św. Pawła o tym żeby nie powstrzymywać się w małżeństwie od współżycia to jak młyn na wodę dla niektórych - i bardzo dobrze bo mało mnie interesuje jak często ktoś współżyje i z jakicj powodów jeśli jest to małżeństwo. Natomiast nauczanie Pawła jest o tyle uniwersalne że doradza wstrzemięźliwość bo czas jest krótki. I mnie np. irytuje jak ktoś zmusza kogoś do częstego współżycia według swoich subiektywnych poglądów. Co to kogo obchodzi jeśli małżonkowie mają mniejszy temperament i będą np. zbliżać się powiedzmy rzadziej niż wedle światowych wzorców. To też jest ich sprawa.


Śr lut 04, 2015 10:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 2314
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Cytuj:
Mam wrażenie, że kolejny raz próbujesz zaciemniać fakty. Niestety muszę chyba powtórzyć to czego nei zrozumiałaś.


A ja mam wrażenie, że manipulujesz moimi wypowiedziami.

Cytuj:
Cytuj:
Napisz konkretnie czym się różni nauczanie kościoła w tej sprawie przed, a czym po soborze, bo trudno za zarzut uważać to, że w encyklice H.V, czy w nauce Kościoła uwzględniany jest naturalny cykl płodności kobiety, o którym wcześniej nikt nic nie słyszał i że w odkładaniu poczęcia ludzie nim się kierują. Czy chodzi Ci o to, że podejmwoane są w małżeństwach katolickich świadomie zbliżenia jedynie w bezwzględnych fazach niepłodności cyklu, po to by nie było ciąży teraz, a można się kochać, by realizować jednoczący cel malżeńswta, czy też ów Pawłowy " uśmierzający pożądliwość" ?



Na zadane konkretnie pytanie nie odpowiedziałeś, jedynie psizesz o swoich odczuciach, opiniach dotyczących formy wypowiedzi.

Cytuj:
Po pierwsze nie stosuj nowomowy, bo Twoja wyszukane słowo "klucz" niczego nie zmienia.


Nie wiem o jakieś owo "klucz" Ci chodzi, ale jeżeli o " uśmierzanie pożądliwości" to nie żadne wyrywanie z kontekstu tylko fakt wypowiedzi Św. Pawła.

Cytuj:
Nauka moralna Kościoła dot. seksualnośći zawsze była mocno powiązana z prokreacja.


Tak to prawda i jest nadal, chociaż obecnie, bardziej uwypuklane są także inne cele aktów seksualnych w małżeństwie. To wcale nie zmienia prawa boskiego ale jedynie kładzie akcent na inny aspekt zbliżeń.

Cytuj:
Dlatego, jak już chyba kilka krotnie pisałem, współżycie, gdzie małżonkowie nie planują dzieci jest czymś z natury złym, a negując te słowa negujesz dorobek Koścoła.


Niczego nie neguję, tylko pytam, czy chodzi o nie planowanie teraz, tj. odłożenie poczęcia na inny czas trwania małżeństwa, nawet taki, który nie jest jednoznacznie określony w dialogu amlżeńskim, mówiąc innymi słowy bezterminowo. Czy o nie planowanie w ogóle? Jeżeli to 1.) to nie ma zła moralnego, jeżeli to drugie, to zgadzam się jest to czymś z natury złym, bo zakłada mentalność przeciw poczęciu z zasady, czyli antykoncepcyjną.

Cytuj:
Jeżeli para zakłada, że dzieci nie chce, a współżyje to ich współżycie służy zaspokojaniu swoich popędów.


Jeżeli para zakłada, że nei chce dzieci teraz, że decyzje o dzieciach odkłada na późniejszy czas związku, to ich pożycie służy drugiemu celowi oblubieńczego związku czyli ich jedności małżeńskiej i "uśmierzaniu pożądliwości".

Cytuj:
Takie są fakty, z którymi trudno dyskutować. Ty natormiast próbujesz wmówić, że to nic złego. Możesz prześledzić historię entykoncepcji i dowiedzieć się, że dawniej też istniała, chociaż na mniejszą skalę i nie zawsze tak skuteczna jak dzisaij.


To manipulacja, niczego nie wmawiam, piszę jasno i konkretnie o dwóch aspektach aktu małżeńskiego i celach małżeństwa.

Cytuj:
Jakim prawem teraz twierdzisz, że może nią iść, skoro tak pewnie powołujesz się na wyrwane z kontekstu "uśmierzanie pożądliwości" i "odkrycie NPR"?



Niczego nie wyrywam z kontekstu, a odkrycie NPR jest faktem. Nie wiem o co kruszysz kopie.

Cytuj:
Tym bardziej, że Kościół ma bardzo sprawdzone metodyodnośnie regulowania (nie lubię tego słowa) poczęć. Chociażby wstrzemięźliwość. Dlaczego o niej nie mówisz tak ochoczo?


Dlatego, że uważam, iż to wewnętrzne sprawy małżonkow, ich decyzje, ich, relacje, ich rozeznanie jedności duchowości.

Cytuj:
Cytuj:
Owszem podejście ludzi jest złe ale my rozmawiamy o nauce moralnej Kościoła, czy ona takich ludzi usprawiedliwia według Ciebie? Jeżeli tak, to w którym momencie, bo ja czegoś takiego nie dostrzegam. Odpowiedzialne rodzicielstwo, choć wiąże się z antykoncepcją, to nie jest to jedno i to samo. Ważna jest intencja, nastawienie dwojga małżonków, ważne są powody, które ich do tego popychają ale wiedzą o tym oni sami w swoich sumieniach i dialogu małżeńskim, plus może jeszcze spowiednik. I tak jest imho prawidłowo.


Grzechu nie można usprawiedliwiać i dlatego tutaj o tym piszemy. Natomiast nie mam zamiaru zaglądać ludziom do łóżka i z pewnością nigdy nie będę próbował tego robić, jednak będę zdecydowanie reagował na próbwania zafałszowania pewnych Prawd.

Nie odpowiedziałeś na pytanie, odpowiedziałeś obok. Odpowiedz na podkreślone.


Cytuj:
Cytuj:
Owszem nazwijmy rzecz po imieniu uściślając pytanie.
Nie planują teraz( czyli odkładają poczęcie) czy nie planują z zasady, czyli po prostu nie chcą mieć dzieci?


Głównie drugie i trzecie. Gdybyś przeczytała mój pierwszy post, w którym zacząłem szerzej omawiąć tę kwestię to zobaczyłabyś, że o tym pisałem.


Drugie i trzecie to jedno i to samo i to fakt jest to mentalność antykoncepcyjna,z gruntu zła moralnie. Zgadzam się.



Cytuj:
Cytuj:
No cóż tutaj, to jedynie gdybanie, czy gdyby w czasach Pawłowych znany by już był cykl płodności kobiety, jego nauka o wstępowaniu w związki małżeńskie, brzmiałaby inaczej. Tym niemniej dobitnie casus Pawłowy kładzie nacisk na zupełnie inny cel małżeństwa niż, tak jak Ty byś jedynie chciał, tj. prokreację.


To jest bardzo odważna i według mnie pełna zarozumiałości teza. To trochę tak jakby mówić, że gdyby Jezus dzisiaj żył to nie uznałby pornografi za grzech. Czuje zniesmaczenie, gdy muszę coś takiego czytać.



Coż nic nie poradze na błędny Twoj odbior i interpretacje tego co napisalam zupelnie odbiegajaca od sedna istoty mojego przekzu.

Cytuj:
Cytuj:
Prawo boskie, nie wiąże aktu małżeńskiego jedynie z rodzicielstwem.

Oczywiście, że nie, ale prawo boskie mówi jednocześnie, że głownym celem małżeństwa jest potomstwo.


Cele małżeńswta są rownorzędne, (nie ma głównego czy mniej głównego): rodzicielstwo i jedność oblubieńcza małżonków. Jeżeli głownym celem byłoby rodzicielstwo, to nie moglyby być błogoslawione opary, ktore z antury dzieci meić nie moigą lub takie amlżeńswta maiyby mniejszą range od tych pierszych, atak nie jest.

Cytuj:
Cytuj:
Kościół już i w czasach apostolskich nie wiązał zbliżeń li tylko z prokreacją (patrz casus Św. Pawła). Zatem imho, nic tutaj kościołowi nie umknęło, a wręcz przeciwnie. To, że Tobie czegoś brakuje w obecnym odbiorze tego co słyszysz, nie znaczy, że Sobór Watykański II głosi co innego, niż 2000 - letni Kościół. Rozłożenie ianczej akcentów, to jeszcze nie zmaina Bożego prawa.


Do tego już się pośrendnio nawiązywałem.


Nawiązanie Twoje było bezsadne, by podwarzać to co podaję, a co jest faktem.


Śr lut 04, 2015 10:45 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr gru 03, 2014 8:21 pm
Posty: 155
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Nie ma sensu dalsza dyskusja, która opiera się na wyrwanych dwóch słowach z kontekstu biblijnego i Twoich subiektywnych odczuciach.

Jeżeli nasza dyskusja ma mieć jakiś sens to odpowiedz odnieś się do konkretnych kwestii merytorycznie .

"Faktem" jest, że małżeństwo jest czymś złym albo, że można zabić człowieka. Mogę Ci wkleić cytaty biblijne jeżeli chcesz. Nie będę tak dyskutował, bo tak dyskutują Świadkowie Jehowy. Nauczanie Kościoła nie polega na wyrywaniu fragmentów z kontekstu.

Poza tym dalej nie odpowiedziałaś mi dlaczego pożądliwość miałaby być lepsza od wstrzemięźliwości? Pożądliwość wywołuje kolejną pożadliwośc, a nie ją uśmierza jak błędnie próbujesz wmówić. Ciekawe dlaczego święci tak wychwalali wstrzęmięźliwość? Dlaczego Matka Boska była zawsze dziewicą? Dlaczego Jezus żył w celibacie? Teraz nagle w dobie seksualizacji ktoś próbuje wmówić, że pożądanie to coś dobrego. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie bazuje to na żadnych fundamentach, co akurat pokazuje dyskusja z Tobą, bo takich nie jesteś mi w stanie przedłożyć, bo ich nie ma. Można jedynie wyrywać jakieś fragmenty z kontekstu, zmieniać znaczenie słów itd. Nie ma to nic z prawdą wspólnego.

Tak ujmując sprawę wszystko jest wewnętrzną sprawą ludzi, tylko, że temat jest trochę inny, bo nie piszemy tu o kwestiach prywatnych danych osób, a o grzechu czyli czymś co dotyczy każdego człowieka.

Cytuj:
Cele małżeńswta są rownorzędne, (nie ma głównego czy mniej głównego): rodzicielstwo i jedność oblubieńcza małżonków. Jeżeli głownym celem byłoby rodzicielstwo, to nie moglyby być błogoslawione opary, ktore z antury dzieci meić nie moigą lub takie amlżeńswta maiyby mniejszą range od tych pierszych, atak nie jest.


To jest oczywista nieprawda, aż dziwię się skąd tak naprawdę czerpiesz wiedzę. Głównym i bezsprzecznym celem małżeństwa jest prokreacja, jest to ewidentne chociażby dlatego, że tylko w nim jest ona możłiwa, według Kościoła. A łączenie błogosławienia z możliwością posiadania dzieci jest zupełnie nietrafione, bo takie osoby wiążące się mają chęć posiadania dzieci nie mniejszą od tych, które je mogą posiadać. Właśnie to jest ich celem, a nie pożądanie, od którego próbujesz spłycić małżeńśtwo. Uzurpujesz sobie odebranie im do tego prawa?


Śr lut 04, 2015 11:35 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr gru 03, 2014 8:21 pm
Posty: 155
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Nie zapominajmy o najważniejszym. Szatan zrobi wszystko, żeby człówiek nie zdawał sobie sprawy, że żyje w grzechu. To jest jego największe marzenie, bo tylko wtedy skutecznie odwróci człowieka od Boga. Dlatego duża część ludzi zaciemniona grzechem nie będzie w stanie go nawet rozpoznać. Trochę przypomina mi to sytuację młodych ludzi, którzy współzyją przed ślubem i twierdzą, że nie może to być złe, bo się kochają i nikomu nie robią krzywdy, Bogu też nie, bo niby jak. Przecież są ze sobą razem. Tutaj widzę bardzo wyraźną analogię.


Śr lut 04, 2015 11:45 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 27, 2014 2:41 pm
Posty: 732
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
bezradny5 napisał(a):
Głównym i bezsprzecznym celem małżeństwa jest prokreacja

Mógłbym polemizować gdybym był świetnie obeznanym z pismami biblistą i wybitnym teologiem. Ale nie jestem! Jako zwykły chrześcijanin potrzebuję pomocy w interpretowaniu nauk Kościoła. Bez takiej pomocy ciągle bym musiał ślęczeć nad kontekstami, archaicznymi językami, kulturoznawstwem itd. Stąd ... korzystam z "Katechizmu Kościoła Katolickiego".

Zdecydowanie polecam zaglądanie do KKK osobom, które nie są na tyle biegłe w sprawach interpretacyjnych by móc swobodnie argumentować w gronie osób tak wykwalifikowanych jak autorzy KKK. Ja czuję się zbyt słaby merytorycznie wobec takich tuzów (i mniejszych też) więc czytam co następuje:
KKK 2363 Przez zjednoczenie małżonków urzeczywistnia się podwójny cel małżeństwa: dobro samych małżonków i przekazywanie życia. Nie można rozdzielać tych dwóch znaczeń, czyli wartości małżeństwa, bez naruszenia życia duchowego małżonków i narażenia dobra małżeństwa oraz przyszłości rodziny.

Jak zatem widać nie ma czegoś takiego jak "główny cel małżeństwa" gdyż wymienione są dwa równorzędne. Jeśli ktoś podważa nauki przekazywane w postaci zapisów KKK to albo nie chce przyjąć nauki Kościoła, albo czuje się na tyle biegły w biblistyce, że potrafi wykazać błędy w dochodzeniu autorów katechizmu do aktualnych jego zapisów.

Potrafisz bezradny wykazać takie błędy w toku konstruktywnej, merytorycznej krytyki?

P.S. Czym innym jest oczywiście kwestia przyjęcia nauki, a czym innym wytrwałość życiowa w jej konsekwentnym wdrażaniu. Ale dyskutujemy tu o zasadach, a nie o czyimś osobistym grzechu czy słabości.


Cz lut 05, 2015 12:04 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr gru 03, 2014 8:21 pm
Posty: 155
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Zawi, poruszyłeś ciekawą kwestię.

Osobiście mam wątpliwości. Czytając o Kościele wydaje mi się, że wspomniany przeze mnie cel jest tym priorytetowym. Tak bodajże zostało zapisane oficjalnie po Soborze Trydenckim, ale nie mam niepodważalnych źródeł. Ciężko mi mówić o dobru małżonków jako priorytetowym celu z kilku względów. Chęc posiadania dzieci zawsze towarzyszy małżeństwu katolickiemu. Z dobrem małżonka już bywa różnie chociażb dlatego, że swoje dobro można przedkładać nad dobro małżonka, dzieci itd. Przychodzi mi na myśl Ryta z Cascii, która przecież tak wiele poświęciła.

Na pewno nie patrze na to z perspektywy bieli i czerni i z pewnością dałeś mi do myśłenia za co Ci dziękuję. Nie chce też negować KKK, poprostu zdaje sobie sprawę, że KKK zmienia się szybko, jest czymś nowym i chce mieć porówananie do całościowego nauczania Kościoła. Wiem, że wychodze tutaj na osobe nieufną, ale bardziej nazwałbym się osobą poszukującą.

Co do biblioznawstwa to jak najbardziej nie czuję się na siłach do prowadzenia dyskusji na pewnym poziomie. Tutaj wyraźnie widzę moją niewiedzę i nie mam problemu wstrzymać się z moimi opiniami. Jednak są kwetie, gdzie widzę wyraźne różnice, może często nawet nie w nauczaniu Kościoła a podejściu znacznej większości wiernych do nauczanie Kościoła na przestrzeni wszystkich wieków i wyraźnie to zaznaczam. W tym wypadku z pewnością tego robił nie będę.


Cz lut 05, 2015 12:43 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt mar 01, 2011 11:14 pm
Posty: 848
Płeć: kobieta
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
No i jak nic z tego cytatu z KKK wynika, że są dwa równorzędne cele małżeństwa czyli dobro małżonków i przekazywanie życia. Przecież właśnie o tym mówił bezradny, że nie można oddzielić dobra małżonków od przekazywania życia. Czy ktoś ma jakieś wątpliwości jeszcze co do interpretacji? Dobrze że ten cytat się pojawił bo on wszystko e temacie wyjaśnia. Trzeba brać cały pakiet tj. dwa w jednym albo wcale. Niektórzy by chcieli dobro bez przekazywania życia. Skoro ten cytat jest dobry i mądry to komu zależy żeby tu coś pozmieniać?


Cz lut 05, 2015 12:53 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 26, 2014 7:27 pm
Posty: 744
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Tylko, że z tego fragmentu nie wynika to, że każde współżycie ma być nastawione na prokreacje. Koń jest taki jaki ktoś patrzący na niego chce żeby był. Mądry ojciec rodziny wydobywa ze swego skarbca rzeczy nowe i stare. Nie jak sądzą moderniści tylko nowe i nie jak sądzą lefebryzujący katolicy tylko stare.

_________________
Życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie.


Cz lut 05, 2015 2:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz mar 08, 2007 7:53 pm
Posty: 2314
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
@ Bezradny

Niczego nie wyrywam z kontekstu, a Twoje twierdzenie o moich subiektywnach odczuciach jest wyrazem tego samego z Twojej strony.

Ale jak nie chcesz dalej prowadzić dyskusji, to ok.
Zanim jednak podziękuję Tobie za tę polemikę poproszę jeszcze o odpowiedź na poniższe:

Cytuj:
Cytuj:
Cele małżeńswta są rownorzędne, (nie ma głównego czy mniej głównego): rodzicielstwo i jedność oblubieńcza małżonków. Jeżeli głownym celem byłoby rodzicielstwo, to nie moglyby być błogoslawione opary, ktore z antury dzieci meić nie moigą lub takie amlżeńswta maiyby mniejszą range od tych pierszych, atak nie jest.


To jest oczywista nieprawda, aż dziwię się skąd tak naprawdę czerpiesz wiedzę. Głównym i bezsprzecznym celem małżeństwa jest prokreacja, jest to ewidentne chociażby dlatego, że tylko w nim jest ona możłiwa, według Kościoła. A łączenie błogosławienia z możliwością posiadania dzieci jest zupełnie nietrafione, bo takie osoby wiążące się mają chęć posiadania dzieci nie mniejszą od tych, które je mogą posiadać. Właśnie to jest ich celem, a nie pożądanie, od którego próbujesz spłycić małżeńśtwo. Uzurpujesz sobie odebranie im do tego prawa?


Niczego sobie nie uzurpuję, to Twoje subiektywne odczucie odnośnie mojej wypowiedzi ale mniejsza o to, odpowiedz na pytanie odnośnie tego, co podreślone:

A o to pytanie:

Dlaczego Kościół błogoslawi zawieranie małżeństw przez pary po okresie menopauzy u kobiet, bo chyba zgodzisz się, że celem wychodzącyh za mąż takich kobiet nie jest posiadanie dzieci i nie wiąże się przez nich jego zawieranie z chęcią prokreacji?


Cz lut 05, 2015 7:23 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 5:06 pm
Posty: 4478
Lokalizacja: Poznań
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przyszłość Kościoła
Sensem naszej dyskusji nie jest spieranie, lecz wymiana opinii w tak ważnej kwestii. Między innym opinie Józka są zaznaczeniem pewnego stanowiska w postrzeganiu sytuacji, omawianiu problemu. Chodzi o dobro Kościoła i nie naruszamy jego materii.


castorian napisał
Cytuj:
Czyli główny problem jaki dostrzegasz to milczenie obecnego papieża i płynące głosy z najbliższego otoczenia będące co najmniej zastanawiające czy są głosem Kościoła w jakim wierzymy, ze żyjemy?

Uważam to za problem głównie duszpasterski. Sytuacja w której jak wspomniałem najbliżsi współpracownicy papieża swoje, szef Kongregacji ds Wiary swoje, a papież milczy w tak istotnej sprawie. Powoduje to zaniepokojenie wśród wiernych i nie czarujmy się duchowieństwa. Jest sytuacja bardzo niezdrowa dla Kościoła, jeśli z najwyższych stanowisk płyną sprzeczne sygnały. Do tego mamy już medialne wystąpienia biskupów na naszym podwórku, tu cytowane lub inne np któregoś z biskupów o "nowej wrażliwości Kościoła", czy pewnego dominikanina (po habicie), które nazwał kościoły "postępowe" per stetryczałe.
Nawet na naszym semper fidelis podwórku pojawiają się różne sygnały. Trzeba w tym wszystkim zachować spokój, nie zamiatając jednocześnie pod dywan.



Cytuj:
Fala zmian w rodzinie jak dziś się dokonuje dotarła do Watykanu, wyłuskano główne zagadnienia, gdzie przy okazji pojawia się kwestia będącą wodą na młyn, elementem do zabłyśnięcia.
Mam wrażenie, ze oczekiwaliśmy jakiegoś cudu - na poziomie ekskomuniki duchownych rozważających warunki dopuszczenia do komunii osoby w związkach i grzmotu pochwały, dla tych co są za tradycją. Może chodzi właśnie ocoś zupełnie innego o wyłuskanie autorytetów, osób którymi ma się otoczyć papież aby jego głos nie był ripostą, ale spowodował konkretne działanie.


Słuszne spostrzeżenie. W ramach prowadzonej na Christianitas dyskusji, odpowiedź na twoje refleksje.
Mizerabilizm ?


Cz lut 05, 2015 11:38 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 340 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 18, 19, 20, 21, 22, 23  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL