Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr sie 21, 2019 2:22 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 167
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
sachol napisał(a):
A co do pośłuszeństwa. Trzeba mieć swoj rozum i sumienie bo naziści też na Norymberdze tłumaczyli sie że tylko wykonywali rozkazy, zatem jak osądzi nas wóeczas Bóg?


Przede wszystkim posługiwanie się przykładem nazistów w kontekście dylematów co do posłuszeństwa Papieżowi jest nadużyciem. Bardzo przykre, że w wydaniu osoby, która deklaruje się jako katolik.

I jak chcesz kształtować sumienie, według którego miałabyś później decydować o tym co jest dobre, a co złe w oczach Boga? Interpretując Biblię według widzimisię, albo według teologa internetowego? Dla mnie zawsze było i jest oczywiste, że należy słuchać Kościoła i przyznaję, że jest to bardzo dobre dla człowieka, bo zdejmuje z niego ciężar decydowania w swoim ułomnym, często skarłowaciałym przez grzechy (zwłaszcza pychę) sumieniu - o postawach życiowych w bardzo ważnych kwestiach. Sprawa kary śmierci podnoszona na forum, że dobra, że utrzymać, o zgrozo! Do przysłowiowych pięt nie dorastamy Papieżowi w kwestiach wiary, jak więc możemy próbować wypowiedzenia Mu posłuszeństwa i dalej nazywać siebie katolikami? Warto się zastanowić czy to jeszcze katolicyzm.
Nagminną praktyką jest przypisywanie Papieżowi Franciszkowi wypowiedzi, które nigdy nie miały miejsca, bądź wyrywanie ich z kontekstu. Dokładnie tak, jak to się robi na tym Forum chcąc "pokonać" lub ośmieszyć mającego inne zdanie, czy zdanie, którego zwyczajnie jeszcze nie rozumiemy...
Tak, tak, zaraz napiszesz, ze Ty przecież słuchasz Papieża, bo znasz encykliki etc. A ja nie bardzo w to uwierzę. Jeśli z takim krytycyzmem odnosisz się do jakże ciepłych i ludzkich słów wypowiadanych przez Papieża do ludzi...
Wielokrotnie tu na forum, cytując z bloga Templum Christi piszesz o potrzebie posłuszeństwa żony mężowi, zaś tutaj negujesz potrzebę posłuszeństwa Papieżowi.
Po raz n-ty, tak mówi Papież:
Kod:
Św. Paweł pisał w czasach zdominowanych przez kulturę patriarchalną, w której kobieta była podporządkowana mężczyźnie. (...) Wyraża się tutaj w kategoriach kulturowych właściwych tamtej epoce, nie powinniśmy przejmować szaty kulturowej, lecz orędzie objawione, które wypływa z całego tego fragmentu" (AL, 154, 156).


Wspaniale sprawę posłuszeństwa Papieżowi wyjaśnia O. Martin:

Jesteśmy nieposłuszni wobec papieża, gdy odchodzi od depozytu wiary. A kiedy odchodzi od depozytu wiary? Ano, wtedy kiedy nie zgadza się z naszą interpretacją wiary. Więc jesteśmy nieposłuszni, gdy nie zgadzamy się z nim, a zatem jesteśmy urzędem nauczycielskim Kościoła.

Krysia


Pt lip 19, 2019 9:36 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1631
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
pogoda napisał(a):
sachol napisał(a):
A co do pośłuszeństwa. Trzeba mieć swoj rozum i sumienie bo naziści też na Norymberdze tłumaczyli sie że tylko wykonywali rozkazy, zatem jak osądzi nas wóeczas Bóg?


Przede wszystkim posługiwanie się przykładem nazistów w kontekście dylematów co do posłuszeństwa Papieżowi jest nadużyciem. Bardzo przykre, że w wydaniu osoby, która deklaruje się jako katolik.

I jak chcesz kształtować sumienie, według którego miałabyś później decydować o tym co jest dobre, a co złe w oczach Boga? Interpretując Biblię według widzimisię, albo według teologa internetowego? Dla mnie zawsze było i jest oczywiste, że należy słuchać Kościoła i przyznaję, że jest to bardzo dobre dla człowieka, bo zdejmuje z niego ciężar decydowania w swoim ułomnym, często skarłowaciałym przez grzechy (zwłaszcza pychę) sumieniu - o postawach życiowych w bardzo ważnych kwestiach. Sprawa kary śmierci podnoszona na forum, że dobra, że utrzymać, o zgrozo! Do przysłowiowych pięt nie dorastamy Papieżowi w kwestiach wiary, jak więc możemy próbować wypowiedzenia Mu posłuszeństwa i dalej nazywać siebie katolikami? Warto się zastanowić czy to jeszcze katolicyzm.
Nagminną praktyką jest przypisywanie Papieżowi Franciszkowi wypowiedzi, które nigdy nie miały miejsca, bądź wyrywanie ich z kontekstu. Dokładnie tak, jak to się robi na tym Forum chcąc "pokonać" lub ośmieszyć mającego inne zdanie, czy zdanie, którego zwyczajnie jeszcze nie rozumiemy...
Tak, tak, zaraz napiszesz, ze Ty przecież słuchasz Papieża, bo znasz encykliki etc. A ja nie bardzo w to uwierzę. Jeśli z takim krytycyzmem odnosisz się do jakże ciepłych i ludzkich słów wypowiadanych przez Papieża do ludzi...
Wielokrotnie tu na forum, cytując z bloga Templum Christi piszesz o potrzebie posłuszeństwa żony mężowi, zaś tutaj negujesz potrzebę posłuszeństwa Papieżowi.
Po raz n-ty, tak mówi Papież:
Kod:
Św. Paweł pisał w czasach zdominowanych przez kulturę patriarchalną, w której kobieta była podporządkowana mężczyźnie. (...) Wyraża się tutaj w kategoriach kulturowych właściwych tamtej epoce, nie powinniśmy przejmować szaty kulturowej, lecz orędzie objawione, które wypływa z całego tego fragmentu" (AL, 154, 156).


Wspaniale sprawę posłuszeństwa Papieżowi wyjaśnia O. Martin:

Jesteśmy nieposłuszni wobec papieża, gdy odchodzi od depozytu wiary. A kiedy odchodzi od depozytu wiary? Ano, wtedy kiedy nie zgadza się z naszą interpretacją wiary. Więc jesteśmy nieposłuszni, gdy nie zgadzamy się z nim, a zatem jesteśmy urzędem nauczycielskim Kościoła.

Krysia

Wyjasniałam już to. Wyciełaś 1 zdanie z 3 moich wpisów w temacie. Pozatym wciagasz w ten watek jakies inne moje wpisy. Jak widac z gory jestes uprzedzona do tego co pisze i argumentujesz pod teze.nie bede w ttm watku ponownie wertowac posluszeństwa zony mezowi ktorego nie jestes w stanie pojać widzocznie. Choc wieloktotnie ci pisalam ze to.posluszenstwo nie ma nic wspolnego z niewolniczym posluszenstwem jak to blednie rozumiesz i ze swoim rozumieniem tego uparcie raz po raz dyskutujesz, twirrdzac ze to tylko w tamtej kulturze obowiazywalo.

P.S o.Maryin nie.jest zadnym autorytetem dla mnie skoro jawnie wspiera srodowiska LGBT i to powoluje sie na niego osoba ktora uwaza sie za katolika


Pt lip 19, 2019 9:49 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14210
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
sam2 napisał(a):
sachol napisał(a):
sam2 napisał(a):
Widzisz ciagniesz sama dalej swoje wymysly oceny i wyobrazenia. Jestes kolejnym po Marku przykladem.

Twoj tata jezdzil do sklepu wiec pewnie nie chcial pobrudzic auta, ja natomiast mam 50m do tego sklepiku. :-)

Poki co Ty dajesz wymysly i oceny. Nie, nie jezdzil autem a rowerem bo odleglosc tez niewielka.

No i sama widzisz jak to jest jesli ktos wymysla i domysla na temat innych. :-)
Czy nie zauwazylas ze dokladnie to samo dzieje sie w wiekszosci dyskusji tak samo jak i na temat wypowiedzi i dzialan przelozonych Kosciola.
Owszem, a te dyskusje mają jedną wspólną cechę: uczestniczy w nich, mając pretensje do rozmówców o to, czego sam nie sprecyzował, @sam2 ;)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt lip 19, 2019 10:22 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 167
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
sachol napisał(a):
Maryin nie.jest zadnym autorytetem dla mnie skoro jawnie wspiera srodowiska LGBT i to powoluje sie na niego osoba ktora uwaza sie za katolika

To znaczy popiera homoseksualizm etc? Zacytuj, proszę.
A jeśli towarzyszy tym ludziom poharatanym przez życie to czemu piszesz, że wspiera środowiska LGBT? Trzeba zobaczyć człowieka w LGBT, nie środowisko, bo środowisko to też chwasty na polu. A człowiek nie chwast...
sachol napisał(a):
Wyciełaś 1 zdanie z 3 moich wpisów w temacie.

To jest zdanie armata, obok którego nie sposób przejść obojętnie.
sachol napisał(a):
nie bede w ttm watku ponownie wertowac posluszeństwa zony mezowi ktorego nie jestes w stanie pojać widzocznie. Choc wieloktotnie ci pisalam ze to.posluszenstwo nie ma nic wspolnego z niewolniczym posluszenstwem jak to blednie rozumiesz i ze swoim rozumieniem tego uparcie raz po raz dyskutujesz, twirrdzac ze to tylko w tamtej kulturze obowiazywalo.

Dokładnie, w tamtej kulturze - tak mówi Papież.
I uważam, że nic takiego jak posłuszeństwo w normalnym małżeństwie, pozbawionym zapędów przemocowych nie funkcjonuje.


Pt lip 19, 2019 10:33 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1631
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
pogoda napisał(a):
Dokładnie, w tamtej kulturze - tak mówi Papież.
I uważam, że nic takiego jak posłuszeństwo w normalnym małżeństwie, pozbawionym zapędów przemocowych nie funkcjonuje.

Widocznie patrzysz na te kwestie przez swój pryzmat i doswiadczenie nie umiejac wyjsc z tych ciasnych konstrukcji myslowych, dyskutujac wciaż i wciaż ze swoim rozumieniem a nie tym czym wlasciwie jest to posluszeństwo w nauczaniu Kościola.

Lgbt to ruch a nie konkretny czlowiek ktoremu mozna towazyszyc wiec wspieranie LGBTprzez ksiedza katolickiego jest niedopuszczalne poprostu


Pt lip 19, 2019 11:04 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 167
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
sachol napisał(a):
Lgbt to ruch a nie konkretny czlowiek ktoremu mozna towazyszyc wiec wspieranie LGBTprzez ksiedza katolickiego jest niedopuszczalne poprostu

Prosiłam Ciebie o zacytowanie słów Ojca Martina, w których popiera ruch LGBT. A już ferujesz wyroki, że czyni coś niedopuszczalnego. Dokładnie tak samo, jak z Papieżem Franciszkiem.

I daj spokój z tym rzekomym niezrozumieniem o co chodzi w "posłuszeństwie mężowi", bo Kowalski zapytany o to, czy rozumie te słowa odpowie, że rozumie je bardzo dobrze. A jak? No zwyczajnie.
Znam małżeństwo, gdzie to jeszcze przed ślubem przyszły mąż (bardzo religijny) cytował z Biblii te i inne słowa narzeczonej, a potem jak się okazało - stając się jeszcze bardziej religijnym znęcał się nad nią sprawując w małżeństwie rządy autorytarne. Sprawą wreszcie zajęła się Policja, ale nazbyt późno. To tak bliżej życia.
Ostrożnie więc z tym nawoływaniem kobiet do bycia poddaną mężowi, mężczyzn do bycia głową rodziny, bo wielu rozumie je jako nawoływanie do dominacji w małżeństwie, a ta jest zaprzeczeniem miłości. Oczywiście wątek nie o tym, ale w kontekście problemów z posłuszeństwem Papieżowi nie sposób nie wspomnieć o nawoływaniu tutaj do posłuszeństwa mężowi.
Bardzo fajnie, że Papież potrafi właśnie w tak prosty, zwięzły sposób - zrozumiały dla Kowalskiego, mówić o Ewangelii. Pan Jezus też mówił krótko, dobitnie i nie podobało się to wielu.
W moim odbiorze - mamy Papieża, jaki jest w obecnych czasach potrzebny, najlepszego z możliwych - na dziś.
Żeby przyciągnąć człowieka do Kościoła trzeba go zaakceptować jakim póki co jest , a potem... Jezus może wszystko.


Pt lip 19, 2019 4:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 1734
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
Barney napisał(a):
[Owszem, a te dyskusje mają jedną wspólną cechę: uczestniczy w nich, mając pretensje do rozmówców o to, czego sam nie sprecyzował, @sam2 ;)

Gdzie ty tu w tym co wyjasnialem widzisz pretensje do kogokolwiek. Wskaz choc jedna. Dokladnie sprecyzowalem o co chodzi i o czym pisalem.
To tylko i wylacznie wyjasnienia do ktorych sam musialem dolaczyc swoje takie pisanie o ktorym jest to wyjasnienie.
Sachol je opisala jako hipokryzja ale jak widac zrozumiala o czym mowa i zaprzestala kontynuacji.
Ty natomiast mimo wielu juz wpisow i wyjasnien nadal nie rozumiesz o co chodzi. :-(

Zacznij w koncu czytac ze zrozumieniem, bo tylko wprowadzasz zamet swoimi imaginacjami czyichs wpisow.

_________________
someone1@opoczta.pl


Pt lip 19, 2019 4:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1631
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
Cytuj:
Prosiłam Ciebie o zacytowanie słów Ojca Martina, w których popiera ruch LGBT. A już ferujesz wyroki, że czyni coś niedopuszczalnego.

Moze kup sobie jego ksiazke skoro potrzebujesz cytatów o tytule Building a Bridge: How the Catholic Church and the LGBT Community Can Enter into a Relationship of Respect, Compassion, and Sensitivity"


Cytuj:
I daj spokój z tym rzekomym niezrozumieniem o co chodzi w "posłuszeństwie mężowi", bo Kowalski zapytany o to, czy rozumie te słowa odpowie, że rozumie je bardzo dobrze. A jak? No zwyczajnie.
Znam małżeństwo, gdzie to jeszcze przed ślubem przyszły mąż (bardzo religijny) cytował z Biblii te i inne słowa narzeczonej, a potem jak się okazało - stając się jeszcze bardziej religijnym znęcał się nad nią sprawując w małżeństwie rządy autorytarne. Sprawą wreszcie zajęła się Policja, ale nazbyt późno. To tak bliżej życia.
Ostrożnie więc z tym nawoływaniem kobiet do bycia poddaną mężowi, mężczyzn do bycia głową rodziny, bo wielu rozumie je jako nawoływanie do dominacji w małżeństwie, a ta jest zaprzeczeniem miłości. Oczywiście wątek nie o tym, ale w kontekście problemów z posłuszeństwem Papieżowi nie sposób nie wspomnieć o nawoływaniu tutaj do posłuszeństwa mężowi.
[/quote]



Cóż, tak się składa, że Pan Jezus rozumiał władzę i poddanie inaczej niż świat. To jest oczywiste dla każdego kto czytał Ewangelię.
A brak chęci zrozumienia czegokolwiek i zapoznania się z tradycyjną nauką Kościoła może być tylko wyrazem złej woli.
Poza tym cały czas dyskutujesz w własną wyobraźnią, rozumiejąc poddanie żon mężom w sposób spaczony, jakby umniejszało ono godność kobiety, albo było jakimś rodzajem tyranii co jest oczywistym fałszem i rozumieniem władzy i poddania na sposób pogański a nie zgodny z Ewangelią.
w chrześcijańskim rozumieniu poddania nie ma przecież mowy o robieniu czegoś przeciwko żonie, bez porozumienia z nią, co by nie wynikało z rzeczywistej miłości i troski do niej, albo co miałoby dla niej być ze szkodą. Zresztą oczywiste jest, że należy wychodzić za mąż tylko i wyłącznie z takimi mężczyznami, którym się ufa. Nie wiem skąd wzięłaś to swoje fałszywe rozumienie poddania, bo cały czas dyskutujesz ze swoimi fantazjami, a poziom zalęknienia uniemożliwia Ci czytanie ze zrozumieniem i zaprzestanie projektowania swoich wymysłów na to, co mówi sam Bóg i powtarza w swoim nauczaniu Kościół.


Pt lip 19, 2019 9:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 14210
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
sam2 napisał(a):
Barney napisał(a):
[Owszem, a te dyskusje mają jedną wspólną cechę: uczestniczy w nich, mając pretensje do rozmówców o to, czego sam nie sprecyzował, @sam2 ;)

Gdzie ty tu w tym co wyjasnialem widzisz pretensje do kogokolwiek.
Wystarczy przeczytać dalszy ciąg tego samego posta :
sam2 napisał(a):
Wskaz choc jedna. Dokladnie sprecyzowalem o co chodzi i o czym pisalem.
To tylko i wylacznie wyjasnienia do ktorych sam musialem dolaczyc swoje takie pisanie o ktorym jest to wyjasnienie.
Sachol je opisala jako hipokryzja ale jak widac zrozumiala o czym mowa i zaprzestala kontynuacji.
Ty natomiast mimo wielu juz wpisow i wyjasnien nadal nie rozumiesz o co chodzi. :-(

Zacznij w koncu czytac ze zrozumieniem, bo tylko wprowadzasz zamet swoimi imaginacjami czyichs wpisow.

;)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt lip 19, 2019 9:24 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 1734
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
Brawo Marek!
Zaczynasz rozumiec o co chodzilo.
Popracuj jednak nad tym czytaniem ze zrozumieniem, bo nie zauwazyles ze w tym wpisie byla mowa o czasie przeszlym. ;)
Jak masz jakies pytania to sluze pomoca.

_________________
someone1@opoczta.pl


Pt lip 19, 2019 11:16 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 167
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
sachol napisał(a):
Moze kup sobie jego ksiazke skoro potrzebujesz cytatów o tytule Building a Bridge: How the Catholic Church and the LGBT Community Can Enter into a Relationship of Respect, Compassion, and Sensitivity"

Nie odsyłaj mnie do jego książek, ale skoro wysuwasz tak ciężkie oskarżenia pod jego adresem, poprzyj je cytatami. Prezentowanym przez Ciebie sposobem można oczernić każdego człowieka: bo gdzieś coś powiedział, bo gdzieś coś napisał. Cytaty proszę, tak abyśmy nie dyskutowali z Twoimi, no właśnie wyobrażeniami.

To ciągle aktualne słowa:

" Misja Chrystusa Odkupiciela, powierzona Kościołowi, nie została jeszcze bynajmniej wypełniona do końca. Gdy u schyłku drugiego tysiąclecia od Jego przyjścia obejmujemy spojrzeniem ludzkość, przekonujemy się, że misja Kościoła dopiero się rozpoczyna i że w jej służbie musimy zaangażować wszystkie nasze siły."

Jan Paweł II, Redemptoris missio (RM), 1.


sachol napisał(a):
w chrześcijańskim rozumieniu poddania nie ma przecież mowy o robieniu czegoś przeciwko żonie, bez porozumienia z nią, co by nie wynikało z rzeczywistej miłości i troski do niej, albo co miałoby dla niej być ze szkodą.


Halo, halo, tu ziemia! A święci w Niebie są.


So lip 20, 2019 8:15 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 355
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
pogoda napisał(a):
Wspaniale sprawę posłuszeństwa Papieżowi wyjaśnia O. Martin:

Jesteśmy nieposłuszni wobec papieża, gdy odchodzi od depozytu wiary. A kiedy odchodzi od depozytu wiary? Ano, wtedy kiedy nie zgadza się z naszą interpretacją wiary. Więc jesteśmy nieposłuszni, gdy nie zgadzamy się z nim, a zatem jesteśmy urzędem nauczycielskim Kościoła.

A gdyby kiedyś przyszedł papież, który ogłosi, że Szatan jest dobry, a Stwórca zły? Jakiś O. Martin napisałby, jak wyżej, że jak nie zgadzamy się z herezją, to jest to tylko nasza interpretacja, że to herezja. Czyli wmawia nam, że my sami nie umiemy na bazie nauki Kościoła rozróżnić między Stwórcą a Szatanem.

Rozważmy to. Gdy Luter i inni heretycy stawiają siebie na miejscu urzędu nauczycielskiego Kościoła, to na czym to polega? Na tym, że interpretują Pismo w oderwaniu od interpretacji przekazanej przez Kościół. Chodzi o interpretację przekazywaną kolejnym pokoleniom od początku Kościoła aż dotąd. Ta interpretacja nazywa się Przekaz, inaczej Tradycja apostolska.

Bo co to jest interpretacja? Interpretacja to wyjaśnienie sensu czegoś i przypisanie czemuś właściwego znaczenia. Jeśli zatem dwutysiącletnia nauka Kościoła wyjaśnia nam sens wiary i przypisuje rzeczom właściwe znaczenia, to nauka Kościoła jest gotową interpretacją. I my tę przekazaną (Przekaz, Depozyt wiary) intepretację Kościoła przyjęliśmy i wyznajemy jako prawdę. Martin zarzuca nam, że to jest tylko NASZA osobista interpretacja. Interpretacja czego? Interpretacji? Czy Martin chce nam wmówić, że interpretację Kościoła trzeba interpretować? Jeśli coś jest interpretacją (wyjaśnieniem sensu), to nie podlega już interpretacji, bo wyszedłby absurd, że trzeba wyjaśniać sens wyjaśnionego sensu. Nie trzeba nam wyjaśniać sensu przekazanej nam nauki-intepretacji, że np. Stwórca jest osobową miłością, a Szatan stał się zły. Jeśli my tę naukę-intepretację Kościoła przyjęliśmy i przy niej obstajemy, to NIE JEST to NASZA intepretacja. Gdy więc Luter postawił w to miejsce swoją intepretację, jakoby winę za grzech ponosił Stwórca, a my obstajemy przy interpretacji, że Stwórca jest dobry, a winę za grzech ponosi anioł i człowiek, to nie głosimy NASZEJ intepretacji, tylko interpretację Kościoła przeciw interpretacji Lutra. I podobnie, gdyby jakiś papież ogłosił, że Szatan jest dobry, a Stwórca zły, to nasz sprzeciw nie byłby NASZĄ interpretacją, tylko interpretacją przekazywaną przez Kościół od początku.

Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby Luter się przyczaił, zrobił karierę i został papieżem? Wtedy jakiś O. Martin napisałby: "Jesteśmy nieposłuszni wobec papieża, gdy odchodzi od depozytu wiary. A kiedy odchodzi od depozytu wiary? Ano, wtedy kiedy nie zgadza się z NASZĄ interpretacją wiary. Więc jesteśmy nieposłuszni, gdy nie zgadzamy się z nim, a zatem jesteśmy urzędem nauczycielskim Kościoła."

To, co zrobił tu Martin, jest to "świadome posługiwanie się nieuczciwą argumentacją w celu udowodnienia fałszywej tezy", czyli sofistyka. Stara metoda pogańskich myślicieli.


So lip 20, 2019 9:46 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1631
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
pogoda napisał(a):

Halo, halo, tu ziemia! A święci w Niebie są.

Brak posluszeństwa papiezowi i calemu Magisterium okazujesz nie kto inny a ty własnie negując nauczanie Koscioła. Twierdząc ze to jakieś niedoścignione idealy niemozliwe do spelnienia.
Każdy kto choć raz przeczytał Ewangelię wie jaka jest relacja między Chrystusem i Kościołem, t oraz to że skoro małżeństwo jest jej obrazem i to mąż ma być jak Chrystus, a żona jak Kościół, to na nim ciążą o wiele większe obowiązki i wymagania. Ale krysia swoje bo ona inaczej rozumie poddaństwo zatem całe nauczanie Koscioła poczawszy od św. Pawła i samego Pana Jezusa do śmieci bo ona wie swoje i przeciez świeci to sa w niebie a nie na ziemi.


So lip 20, 2019 10:18 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 24, 2017 8:21 am
Posty: 167
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
sachol napisał(a):
Ale krysia swoje bo ona inaczej

Zacznij od prostych rzeczy: imiona piszemy z dużej litery, to elementarny przejaw szacunku do drugiego człowieka. Jeśli nie potrafisz tego, co potrafią dzieci, jak możesz zabierać się za krytykę nauczania Papieża?

Dyskusję z Tobą uznaję za zakończoną.


So lip 20, 2019 11:47 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 1734
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Realny dylemat katolika(ów): granica posłuszeństwa
Wiekszosc ludzi, jak czegos nie doswiadcza na wlasnej skorze to nie zrozumieja innego czlowieka.
Uwazam ze to co ma sie stac to sie stanie (co ma wisiec nie utonie), a wazne jest by wyciagac wlasciwe wnioski, a nie rzucac sie jeden drugiemu do gardla.
Jesli rzeczywiscie Papiez glosi cos heretyckiego to moze jest to wlasnie potrzebne by co niektorych obudzic ze snu.
Jak czytam niektore tematy to az ciarki przechodza jak to niektorzy mieniacy sie Chrzescijanami, zaprzeczaja swoja postawa wszelkim Naukom Jezusa ktore powinny byc ich mottem zyciowym do nasladowania i instrukcja zycia.

_________________
someone1@opoczta.pl


So lip 20, 2019 12:06 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 79 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL