Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lip 21, 2019 7:15 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
 Dzisiejszy Katolik. 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So wrz 23, 2017 12:11 pm
Posty: 25
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Dzisiejszy Katolik.
Witam.
Miałem tu napisać już jakiś czas temu ale jakoś tak odwlekałem.
Jest mi przykro,złamałem ślubowanie Matce Bożej że nie będę pił alkoholu. Już drugi raz od końca lipca. Złożyłem ślubowanie żeby jakoś się ratować bo mam w planach założenie rodziny i ogólnie pragnę być dobrym katolikiem.Alkohol bardzo mi w tym przeszkadza,wiem że jestem alkoholikiem.Byłem na terapiach,AA i podobnych tego typu historiach. Naprawdę pomogło mi to wszystko (Szczególnie opieka Boga) i z człowieka który pił praktycznie codziennie to teraz jak ja to mówię zdarzają mi się tzw "zapicia" czyli jednorazowe upicia się raz na miesiąc. Nie chcę tego naprawdę i żal mi strasznie.
Najbardziej to boję się tego że dla mnie nie ma w chwili ochoty napicia się nic świętego,to jest przerażające.
Wiem że każdy upada i w Chrześcijaństwie chodzi o to aby się podnieść i staram się to robić. Ale strach jest.
Modlę się dużo ale coś tak czuję że te moje modlitwy nie do końca sa takie jak być powinny. Tzn mimo że tego nie chcę to przy końcu pacierza odczuwam jakby "ulgę" że mam już "zaliczony" pacierz.Nie zrozumcie mnie źle,ja Pana Boga bardzo kocham a wiara trzyma mnie przy życiu,ale mam jednak to lenistwo do modlitw i modle się trochę tak "na siłę" i często nie mogę się skupić.
Staram się przenosić to że jestem Katolikiem do codziennego życia ale największą trudność sprawia mi to że np jak w pracy jest rozmowa o seksie i ogólnie takich "młodzieżowych tematach" to ja jakoś nie mam tej odwagi aby upomnieć kolegów że to grzech to co robią,próbuję ale to bardziej parodia mi wychodzi więc częściej staram się wogóle nie odzywać ale milczeć też mi głupio.A przecież mam chyba obowiązek jako Chrześcijanin upominać jeżeli widzę zło,bo to jest zło. Wstyd mi np komukolwiek przyznać że nie wsłpółżyje z dziewczyną jak rozmowa schodzi na takie tory i wymijam jakoś odpowiedź.

Nie wiem czy nie "przesadzam" z robieniem Znaku Krzyża(przy całym szacunku dla Ofiary Chrystusa). Np jadę autem i słucham muzyki to co chwilę przełączam na katolicką stację i tak w kółko plus co parę minut czynię Znak Krzyża i nieraz dziwnie się czuje stojąc w korku i robiąc Znak Krzyża co chwilę.
A naprawdę Pana Boga naprawdę bardzo kocham i chciałbym się modlić jak najlepiej i żeby Mu moja modlitwa była jak najbardziej miła.

Hmmm po co tu piszę chyba po to żeby z kimś pogadać.Nieraz mi mówią i śmieją że jestem młody a zachowuje się jak stary dziadek i dzisiaj się też zastanawiałem czy nie ma w tym trochę racji. Ale jakiej racji że widzę co jest złe że staram się jakoś naśladować Chrystusa chociaż z marnym skutkiem. Nieraz sobie tak myślę jak chcę coś zrobić to czy Chrystus by to pochwalił. Np chyba by nie Pochwalił że sobie rozmawiam wulgarnie o dziewczynach z kolegami z pracy. Bo tam rozmowy o dziewczynach i zabawie sprowadzają się w większości do jednego. A przecież ja chcę się zbawić a Katolik musi się wyrzekać pewnych rzeczy jeżeli pragnie zbawienia i Życia z Chrystusem.
Z Panem Bogiem. Wszystkiego dobrego :)
A i takie pytanie na koniec. Jak wy się staracie być Katolikami na co dzień,w pracy,w szkole,w domu.

P.S Piszę to na trzeźwo,napisałem tam o moim problemie z alkoholem więc ludzie mogą różnie myśleć.


Śr wrz 27, 2017 10:39 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4836
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dzisiejszy Katolik.
ChcePogadac napisał(a):
Witam.
Miałem tu napisać już jakiś czas temu ale jakoś tak odwlekałem.
Jest mi przykro,złamałem ślubowanie Matce Bożej że nie będę pił alkoholu. Już drugi raz od końca lipca. Złożyłem ślubowanie żeby jakoś się ratować bo mam w planach założenie rodziny i ogólnie pragnę być dobrym katolikiem.Alkohol bardzo mi w tym przeszkadza,wiem że jestem alkoholikiem.


Jesteś alkoholikiem, więc jesteś chory, złamanie ślubowania jest tego objawem (objawem choroby).

Cytuj:
Byłem na terapiach,AA i podobnych tego typu historiach. Naprawdę pomogło mi to wszystko (Szczególnie opieka Boga) i z człowieka który pił praktycznie codziennie to teraz jak ja to mówię zdarzają mi się tzw "zapicia" czyli jednorazowe upicia się raz na miesiąc. Nie chcę tego naprawdę i żal mi strasznie.


Widać bardzo znaczący postęp - niemniej, chyba powinieneś nadal uczestniczyć w mitingach AA, bo z tego co wiem, choroby tej (alkoholizmu) nie da się wyleczyć do końca i trzeba się pilnować.

Cytuj:

Staram się przenosić to że jestem Katolikiem do codziennego życia ale największą trudność sprawia mi to że np jak w pracy jest rozmowa o seksie i ogólnie takich "młodzieżowych tematach" to ja jakoś nie mam tej odwagi aby upomnieć kolegów że to grzech to co robią,próbuję ale to bardziej parodia mi wychodzi więc częściej staram się wogóle nie odzywać ale milczeć też mi głupio.


Oj tam.. Jak upominać, to inteligentnie, żartobliwie czasem, skręcać w rozmowie na inne tematy. Napuszony ton "z ambony" na pewno nie jest pomocny.

Cytuj:
A przecież mam chyba obowiązek jako Chrześcijanin upominać jeżeli widzę zło,bo to jest zło. Wstyd mi np komukolwiek przyznać że nie wsłpółżyje z dziewczyną jak rozmowa schodzi na takie tory i wymijam jakoś odpowiedź.


A po co masz się komukolwiek przyznawać?? Nie ma obowiązku opowiadać innym o swoim życiu intymnym. Powiem wręcz, że ci co lubią gadać o tych tematach (nadmiernie) są albo niedojrzali, albo mają z "tym" jakiś problem.

Cytuj:
Nie wiem czy nie "przesadzam" z robieniem Znaku Krzyża(przy całym szacunku dla Ofiary Chrystusa). Np jadę autem i słucham muzyki to co chwilę przełączam na katolicką stację i tak w kółko plus co parę minut czynię Znak Krzyża i nieraz dziwnie się czuje stojąc w korku i robiąc Znak Krzyża co chwilę.

No owszem, przesadzasz. Musisz się zastanowić po co to robisz, czy to ma jakiś wewnętrzny sens dla Ciebie. Nie rzecz przecież w tym ile razy się robi znak krzyża, tylko jak się żyje i jakie się ma nastawienie wewnętrzne do Boga i bliźnich.

Cytuj:
Hmmm po co tu piszę chyba po to żeby z kimś pogadać.

I dobrze :-)
Po to jest to forum.

Cytuj:
Nieraz mi mówią i śmieją że jestem młody a zachowuje się jak stary dziadek i dzisiaj się też zastanawiałem czy nie ma w tym trochę racji. Ale jakiej racji że widzę co jest złe że staram się jakoś naśladować Chrystusa chociaż z marnym skutkiem. Nieraz sobie tak myślę jak chcę coś zrobić to czy Chrystus by to pochwalił. Np chyba by nie Pochwalił że sobie rozmawiam wulgarnie o dziewczynach z kolegami z pracy. Bo tam rozmowy o dziewczynach i zabawie sprowadzają się w większości do jednego.


No to nie rozmawiaj. Powiedz, że o tym się nie gada, tylko działa. Że prawdziwy facet nie strzępi języka po próżnicy, że "ta krowa co ryczy, mało mleka daje" itp.. Jak który zacznie opowiadać że "co on by nie zrobił z nią, że to i tamto", odpowiedź prosta: "no to chłopie, do roboty! Masz już jej numer telefonu? Umówiłeś się?". Jakby zaczął opowiadać pikantne szczegóły pożycia - odpowiedź: "No i super, cieszę się że ci tak poszło, ale wiesz - fizjologia mnie nie interesuje"

Cytuj:
A i takie pytanie na koniec. Jak wy się staracie być Katolikami na co dzień,w pracy,w szkole,w domu.


Po prostu żyjąc normalnie (zachowując zasady)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz wrz 28, 2017 8:11 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 800
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dzisiejszy Katolik.
To robienie znaku krzyża co chwile to może być zaburzenie kompulsywne - nadreaktywność płatu czołowego. Cierpisz na jakieś tiki czy coś co musisz robić czasem (choć nie ma to sensu) bo inaczej źle się czujesz?

Możesz się żegnać w myślach, albo mówić sobie w duchy "Chała Panu Bogu".

Co do modlitwy, ja też tak mam, że odklepuje NIESTETY, ale po takiej modlitwie staram się modlić własnymi słowami od serca.

Jak Ci mówią, że jesteś stary dziadek, z powodu katolicyzmu, to jest to dobra oznaka. "Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa."

Pamiętaj "nie będziesz miał cudzych bogów przede mną". Nie pozwól więc by alkohol Tobą rządził tylko Ty rządź nim.

PeterW napisał(a):
Jak który zacznie opowiadać że "co on by nie zrobił z nią, że to i tamto", odpowiedź prosta: "no to chłopie, do roboty! Masz już jej numer telefonu? Umówiłeś się?". Jakby zaczął opowiadać pikantne szczegóły pożycia - odpowiedź: "No i super, cieszę się że ci tak poszło, ale wiesz - fizjologia mnie nie interesuje"


A mi się wydaje, że powinniśmy upomnieć i szorsto potraktować takie opowieści, a nie przyklepywać, że dobrze ktoś robi grzesząc.

Może nie mam racji, ale ja bym nie przysięgał/ślubował Maryji, że nie będę już pić, bo nigdy nic nie wiadomo, po co ryzykować złamanie przysięgi. Mówiłbym raczej: "Panie Boże nie chcę już nigdy pić!".

Może to moja nadinterpretacja, ale skoro wierząc w Pana Jezusa stajemy się dzieckiem Pana Boga to znaczy, że jesteśmy dziećmi królewskimi i będziemy rządzić Jego Królestwem. Musisz więc się nauczyć rządzić alkoholem zanim powierzą Ci prawdziwy skarb. (jak gadam głupoty to z moderujcie)


Ostatnio edytowano So wrz 30, 2017 9:12 am przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

Scalono 2 posty



So wrz 30, 2017 8:43 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4836
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dzisiejszy Katolik.
Ludzik napisał(a):
PeterW napisał(a):
Jak który zacznie opowiadać że "co on by nie zrobił z nią, że to i tamto", odpowiedź prosta: "no to chłopie, do roboty! Masz już jej numer telefonu? Umówiłeś się?". Jakby zaczął opowiadać pikantne szczegóły pożycia - odpowiedź: "No i super, cieszę się że ci tak poszło, ale wiesz - fizjologia mnie nie interesuje"


A mi się wydaje, że powinniśmy upomnieć i szorsto potraktować takie opowieści, a nie przyklepywać, że dobrze ktoś robi grzesząc.



Widzę że pojęcie "wypowiedź ironiczna" jest Ci obce.. Po pierwsze jeśli rozmówcy są niewierzący, albo jedynie wierzący na tyle, by w Wigilię iść na Pasterkę, pojęcie grzechu jest im obce i śmieszne.
Po drugie, jeśli nie jesteś dla rozmówców autorytetem, przemowa a'la "ambona" też na nich nie podziała, co najwyżej odsuną się od siebie, prowadząc swoje pogaduchy poza Tobą.
W przykładach powyżej zwykle są to przechwałki bez pokrycia - owszem, nie na miejscu - najlepiej zgasić je właśnie w stylu jaki zaproponowałem (oczywiście nie dosłownie - od czego inwencja własna?). Wydaje mi się, że w tych warunkach, to najlepszy sposób pouczenia kogoś.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


So wrz 30, 2017 9:31 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dzisiejszy Katolik.
ChcePogadac napisał(a):
Złożyłem ślubowanie żeby jakoś się ratować bo mam w planach założenie rodziny i ogólnie pragnę być dobrym katolikiem.Alkohol bardzo mi w tym przeszkadza,wiem że jestem alkoholikiem.Byłem na terapiach,AA i podobnych tego typu historiach. Naprawdę pomogło mi to wszystko (Szczególnie opieka Boga) i z człowieka który pił praktycznie codziennie to teraz jak ja to mówię zdarzają mi się tzw "zapicia" czyli jednorazowe upicia się raz na miesiąc. Nie chcę tego naprawdę i żal mi strasznie


W takiej sytuacji lepiej jest zrezygnować z planów założenia rodziny jeśli nadal nie jesteś w stanie zapanować nad sobą w kwestii picia. Rodzina to ogromna odpowiedzialnosć, za żonę i za dzieci. Mężczyzna alkoholik zapijający przynajmniej raz na miesiąc nie jest żadnym materiałem na męża i ojca rodziny.

Najpierw trzeba podjąć skuteczne leczenie gdzie przestanie ciągnąć Cię do alkoholu przynajmniej przez kilka lat i abstynencja całkowita, unikanie wszelkich produktów z dodatkiem alkoholu. Nie nadajesz się na kogoś kto mógłby założyć rodzinę, pomyśl najpierw o wyjściu z nałogu co może nie być takie proste. Poza tym musisz być szczery wobec potencjalnej kandydatki na żonę i wyznać swój problem - alkoholizm, nawet jeśli byś przestał pić, ale alkoholikiem będziesz do końca swoich dni, a jeśli uda Ci się pokonać nałóg to wtedy będziesz alkoholikiem niepijącym. Więcej odpowiedzialności i zdrowego myślenia.


So wrz 30, 2017 1:02 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N mar 25, 2018 9:18 pm
Posty: 1
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Ksiądz kreśli znak krzyża na czole - co może to oznaczać?
Szczęść Boże wszystkim!

Wczoraj uczestniczyłam w spotkaniu dla młodzieży z mojego województwa. Przebywaliśmy wszyscy w pewnym momencie w sali, w której znajdował się fortepian. No i wiadomo - jeśli ktoś gra na tymże instrumencie, to zbiera się jakieś grono osób, które się zachwyci muzyką. Przebywając w nim, stał obok mnie ksiądz. W pewnym momencie na bardzo krótko mi się przyglądnął i wyciągnął ku mnie rękę (a ja się wystraszylam i zrobiłam unik :-( ), ale powiedział mi, żebym się nie bała, a na końcu narysował na moim czole krzyżyk.

No i pytanie do Was: co ten krzyżyk może oznaczać? Pojawiło mi się kilka odpowiedzi w głowie, ale nie wiem, która może być tą poprawną, dlatego postanowiłam zapytac Was, co o tym sądzicie :D

Dodam jeszcze, ze z księdzem przez chwilkę rozmawialismy o mnie po tym wydarzeniu.


N mar 25, 2018 9:47 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4836
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dzisiejszy Katolik.
Po prostu Cię pobłogosławił :)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


N mar 25, 2018 11:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2999
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dzisiejszy Katolik.
Krzyżyk czy inne błogosławieństwo, są w takich okolicznościach do dodania odwagi. Jeśli ktoś idzie w dobrym kierunku, a bystry ksiądz to zauważy. To jedyne co jemu pozostaje to, utwierdzić tą osobę w tym do czego zmierza. Tu nie byłaś obojętna czyimś artystycznym prezentacjom. Nie olałaś najistotniejszego elementu w całym tym zgromadzeniu.
Zauważył to i poparł w ten sposób.
A życzliwa rozmowa to już tak dla zaspokojenia swej spostrzegawczości, oraz by wykazać że nie było to błogosławieństwo czymś nierozważnym.
Nie pojęłaś tego, tylko dlatego że to ciebie nawet na chwilę zaszokowało. Takie zaskoczenie nie pozwala na zrozumienie tego co się dzieje.
To naturalny odruch.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn mar 26, 2018 8:37 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL