Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz cze 20, 2019 1:35 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
 Zły człowiek chce wrócić do Boga 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz lut 15, 2018 1:47 pm
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Zły człowiek chce wrócić do Boga
Witajcie,

Nie wiem od czego zacząć, więc może zacznę od początku. Wychowywałem się w rodzinie wierzącej i praktykującej. Jako dziecko i bardzo młody chłopak, byłem zwykłym, dobrym człowiekiem.

Sam nie wiem kiedy i jak to się stało, ale w pewnym momencie odszedłem od Boga, przestałem chodzić do kościoła. Fakt, faktem zawsze bałem się Boga i nie bluźniłem, nie wyśmiewałem wiary jak wielu wokół mnie.

Dziś... jestem ZŁYM, zepsutym człowiekiem. Choć mam nadzieję powiedzieć za jakiś czas o sobie, że byłem. Prywatnie, jestem tzw. "biznesmenem", choć tylko ja wiem, że bardziej pasuje do mnie określenie "oszust". Na przestrzeni kilku lat wyłudziłem bardzo dużo pieniędzy od - nazwijmy to - prywatnych inwestorów. Kiedy biznes szedł dobrze, używałem życia jak tylko się da. Miałem gdzieś rodzinę, żonę. Bawiłem się, chwaliłem bogactwem, miałem kochanki, korzystałem z usług prostytutek. Właściwie chyba jedyny grzech jakiego nie popełniłem to ten z 5 przykazania.

Przyszedł czas, kiedy interes zaczął się sypać. Czas mijał, przychodziły terminy spłaty inwestorów. Zaczęły się kolosalne problemy finansowe. Jak to mówią, "jak trwoga to do Boga". Od czasu do czasu zacząłem się modlić. Była nawet spowiedź. Nic się nie zmieniało, problemy narastały. W pewnym momencie jednak poczułem, że chce się zmienić. Doszło do mnie, że stałem się złym człowiekiem. Miłość do żony, wróciła ze zdwojoną siłą. Kiedys myślałem nawet o rozwodzie, wydawało mi się, że nic do Niej nie czuje. Nagle, w jakiś sposób dotarło do mnie, jak wiele jej zawdzieczam, jak bardzo mogę na nią liczyć. Teraz czuję jak bardzo ja kocham i to ona podtrzymuje mnie przy życiu. Tęsknie za Nią nawet w ciągu dnia, gdy każde z nas jest przy swoich obowiązakch. I choć pokusa jest cały czas, ciężko mi sobie wyobrazić, że mógłbym ją zdradzić, chociaż jeszcze niedawno było to dla mnie jak pstryknięcie palcem. Czuje w sobie chęć bycia dobrym, zmiany swojego życia.

Ostatnimi czasy staram się wracać do Boga. Był różaniec, msze święte. Jestem w trakcie odmowania nowenny do Świętej Rity. Wczoraj po ciężkim i złym dniu poszedłem na mszę - środa popielcowa. Czułem dziwny spokój, całe napięcie tak ze mnie zeszło, kompletnie opadłem z sił.

Kwestia spowiedzi... Chciałbym się wyspowiadać, ale nie wiem czy to ma jakiś sens. Bo przecież chociaż chęć poprawy jest, musi być też działanie. Wciąż mam nadzieję na wyjście z problemów, spłatę wyłudzonych pieniędzy uczciwą pracą. Żeby tak się stało, nie mogę wyznać prawdy. Jeśli to zrobie, może to skończyć się dla mnie więzieniem a ludzie stracą swoje pieniądze, które naprawdę bardzo chcę oddać. Brzmi to paradoksalnie - kłamać dla dobra swojego i innych. Czy jest więc sens się spowiadać? Czy Bóg może chcieć abym uporał się ze swoimi problemami w ten sposób? Może zaakceptować to, że muszę dalej brnąć w kłamstwa aby uchronić innych przed cierpieniem przeze mnie?

Nie wiem czy w ogóle coś z tego zrozumiecie...

Pozdrawiam


Cz lut 15, 2018 2:17 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4799
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zły człowiek chce wrócić do Boga
Kitt61 napisał(a):
Witajcie,
Kwestia spowiedzi... Chciałbym się wyspowiadać, ale nie wiem czy to ma jakiś sens. Bo przecież chociaż chęć poprawy jest, musi być też działanie. Wciąż mam nadzieję na wyjście z problemów, spłatę wyłudzonych pieniędzy uczciwą pracą. Żeby tak się stało, nie mogę wyznać prawdy. Jeśli to zrobie, może to skończyć się dla mnie więzieniem a ludzie stracą swoje pieniądze, które naprawdę bardzo chcę oddać. Brzmi to paradoksalnie - kłamać dla dobra swojego i innych. Czy jest więc sens się spowiadać? Czy Bóg może chcieć abym uporał się ze swoimi problemami w ten sposób? Może zaakceptować to, że muszę dalej brnąć w kłamstwa aby uchronić innych przed cierpieniem przeze mnie?

Nie wiem czy w ogóle coś z tego zrozumiecie...

Pozdrawiam


Najlepiej to przedyskutuj z księdzem na spowiedzi - może się specjalnie umów na dłuższą "pogawędkę"? Wtedy spokojnie mu wyjaśnij co i jak - myślę że da Ci jakąś dobrą radę. On sam musi poznać całą prawdę, by móc Cię rozgrzeszyć (no i poradzić), ale jemu pod żadnym pozorem nie wolno nikomu wyjawić tego co na spowiedzi powiedziałeś, nawet na migi. Nie ma od tego żadnych wyjątków.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz lut 15, 2018 3:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1360
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zły człowiek chce wrócić do Boga
Kitt61 napisał(a):
Witajcie,

Kwestia spowiedzi... Chciałbym się wyspowiadać, ale nie wiem czy to ma jakiś sens. Bo przecież chociaż chęć poprawy jest, musi być też działanie. Wciąż mam nadzieję na wyjście z problemów, spłatę wyłudzonych pieniędzy uczciwą pracą. Żeby tak się stało, nie mogę wyznać prawdy. Jeśli to zrobie, może to skończyć się dla mnie więzieniem a ludzie stracą swoje pieniądze, które naprawdę bardzo chcę oddać. Brzmi to paradoksalnie - kłamać dla dobra swojego i innych. Czy jest więc sens się spowiadać? Czy Bóg może chcieć abym uporał się ze swoimi problemami w ten sposób? Może zaakceptować to, że muszę dalej brnąć w kłamstwa aby uchronić innych przed cierpieniem przeze mnie?

..

Pozdrawiam

Komu mialbys wyznac prawde?
Wyznanie prawdy nie jest bezwarunkowe i konieczne zawsze a przeciez ksiedza obowiazuje tajemnica spowiedzi.


Cz lut 15, 2018 5:34 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz lut 15, 2018 1:47 pm
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zły człowiek chce wrócić do Boga
sachol napisał(a):
Kitt61 napisał(a):
Witajcie,

Kwestia spowiedzi... Chciałbym się wyspowiadać, ale nie wiem czy to ma jakiś sens. Bo przecież chociaż chęć poprawy jest, musi być też działanie. Wciąż mam nadzieję na wyjście z problemów, spłatę wyłudzonych pieniędzy uczciwą pracą. Żeby tak się stało, nie mogę wyznać prawdy. Jeśli to zrobie, może to skończyć się dla mnie więzieniem a ludzie stracą swoje pieniądze, które naprawdę bardzo chcę oddać. Brzmi to paradoksalnie - kłamać dla dobra swojego i innych. Czy jest więc sens się spowiadać? Czy Bóg może chcieć abym uporał się ze swoimi problemami w ten sposób? Może zaakceptować to, że muszę dalej brnąć w kłamstwa aby uchronić innych przed cierpieniem przeze mnie?

..

Pozdrawiam

Komu mialbys wyznac prawde?
Wyznanie prawdy nie jest bezwarunkowe i konieczne zawsze a przeciez ksiedza obowiazuje tajemnica spowiedzi.


Oczywiście. Chodzi o to, że po spowiedzi, dalej muszę mówić nieprawdę partnerom biznesowym, aby mieć jeszcze szansę to wszystko wyprostować. Tylko w ten sposób mogę uniknąć konsekwencji karnych - ok, można rzec, że zasłużyłem, że byłaby to moja pokuta. Lecz wtedy też szanse na naprawę wyrządzonych krzywd spadną do zera.

-------wersja 2 ---
Oczywiście, Ksiądz tak. Chodzi o to, że po spowiedzi nadal musiałbym mówić nieprawdę, żeby mieć szanse to wszystko naprawić. W przeciwnym razie czekają mnie konsekwencje karne - ok, można powiedzieć, że zasłużyłem, że byłaby to pokuta. Ale ucierpi na tym szereg osób. Moja rodzina duchowo i emocjonalnie, inni ludzie finansowo.


Ostatnio edytowano Cz lut 15, 2018 6:31 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

Scalono 2 posty



Cz lut 15, 2018 5:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 1360
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zły człowiek chce wrócić do Boga
Kitt61 napisał(a):
sachol napisał(a):
Kitt61 napisał(a):
Witajcie,

Kwestia spowiedzi... Chciałbym się wyspowiadać, ale nie wiem czy to ma jakiś sens. Bo przecież chociaż chęć poprawy jest, musi być też działanie. Wciąż mam nadzieję na wyjście z problemów, spłatę wyłudzonych pieniędzy uczciwą pracą. Żeby tak się stało, nie mogę wyznać prawdy. Jeśli to zrobie, może to skończyć się dla mnie więzieniem a ludzie stracą swoje pieniądze, które naprawdę bardzo chcę oddać. Brzmi to paradoksalnie - kłamać dla dobra swojego i innych. Czy jest więc sens się spowiadać? Czy Bóg może chcieć abym uporał się ze swoimi problemami w ten sposób? Może zaakceptować to, że muszę dalej brnąć w kłamstwa aby uchronić innych przed cierpieniem przeze mnie?

..

Pozdrawiam

Komu mialbys wyznac prawde?
Wyznanie prawdy nie jest bezwarunkowe i konieczne zawsze a przeciez ksiedza obowiazuje tajemnica spowiedzi.


Oczywiście. Chodzi o to, że po spowiedzi, dalej muszę mówić nieprawdę partnerom biznesowym, aby mieć jeszcze szansę to wszystko wyprostować. Tylko w ten sposób mogę uniknąć konsekwencji karnych - ok, można rzec, że zasłużyłem, że byłaby to moja pokuta. Lecz wtedy też szanse na naprawę wyrządzonych krzywd spadną do zera.

-------wersja 2 ---
Oczywiście, Ksiądz tak. Chodzi o to, że po spowiedzi nadal musiałbym mówić nieprawdę, żeby mieć szanse to wszystko naprawić. W przeciwnym razie czekają mnie konsekwencje karne - ok, można powiedzieć, że zasłużyłem, że byłaby to pokuta. Ale ucierpi na tym szereg osób. Moja rodzina duchowo i emocjonalnie, inni ludzie finansowo.

zbyt duża tejemniczość aby coś konkretnie doradzić.
Nie warto stawiać na szali swojego zbawiania ( zycia w grzechu) z leku przez konsekwencjami czynów ktore sie popelnilo bo to takze skutek grzechu. Spowiedz tych skutkow nie zniweluje. Jedynie odpuszczenei win


Cz lut 15, 2018 7:02 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zły człowiek chce wrócić do Boga
Wiem o co Ci chodzi. Miałem tak kilka razy, chociaż pewnie w mniejszej skali - udawać że się dzieje dobrze by się jakoś dokulało i wyprostowało, czy powiedzieć wprost, że kula się już tylko mocą waszej naiwności i może się nie dokulać.

Znałem kogoś kto ciągnął to i sam w sobie bardzo cierpiał. Szczęśliwie gdy wreszcie przed jego rodziną otwarłem tego wrzoda (zawsze wiedziałem więcej niż inni) siedliśmy razem i rozwiązaliśmy sprawę. Kazdy się dołożył by facet przetrwał bo go kochaliśmy. Inna rzecz, że żałował i płakał jak dizecko że wcześniej nie powiedział o wszystkim.

Pewnie u Ciebie jest grubiej, ale może właśnie rozmowa z rodziną i księdzem spowiednikiem, prawnikiem i może specem od upadłości konsumenckich Ci pomoże? Moim zdaniem o wszystkim (może poza zdradami) powinna wiedzieć żona.


Pt lut 16, 2018 2:37 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So lut 17, 2018 4:42 pm
Posty: 24
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zły człowiek chce wrócić do Boga
W mojej opinii spowiedź zawsze ma sens. W Twoim przypadku nic nie stoi na przeszkodzie żebyś się wyspowiadał, ponieważ jedynym warunkiem dobrej spowiedzi jest prawdziwy żal za grzechy i postanowienie poprawy. Jeśli żałujesz i chcesz zerwać z każdym grzechem to powinieneś bez żadnych wątpliwości przystąpić do spowiedzi. Księdza przecież obowiązuje tajemnica spowiedzi dlatego powinieneś poprosić o dłuższą spowiedź albo nawet spowiedź generalną i wszystko dokładnie opowiedzieć księdzu bez żadnej ściemy i kłamstw i bez oszukiwania samego siebie oraz bez "zatajania" jakiejś częsci prawdy. W ten sposób możesz wierzyć, że to co usłyszysz od księdza będzie wolą Ojca w Niebie. Myślę, że ksiądz dobrze Ci podpowie natchniony Duchem Świętym co w takiej sytuacji powinieneś zrobić.

Dobrze, że chcesz się nawrócić, ale to jest długotrwały proces i ciężka praca, więc potrzebujesz dużo modlitwy ale nie poddawaj się i zacznij od spowiedzi. A kolejna sprawa- jak dla mnie najważniejsza to - otworzyć się na wolę Pana Boga. Nie myśl o sobie i o tym, że trafisz do więzienia jeśli wyjawisz prawdę. Nie tchórz tylko otwórz się na wolę Pana Boga i wsłuchaj się w Jego Głos a będziesz wiedział co masz robić aby się nawrócić całkowicie i aby doprowadzić swoją duszę i dusze swoich bliskich do Zbawienia .


So lut 17, 2018 4:57 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL