Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lip 21, 2019 5:43 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Czy jestem powołany do samotności? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 800
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Czy jestem powołany do samotności?
Tak, wiem, że zaraz napiszecie, że nikt nie jest powołany do samotności, bo jesteśmy powołani do pomagania se wzajemnie, ale chodzi mi tu o samotność w sensie braku żony.

Odmówiłem nowennę pompejańską o dobrą żonę, i kilka dni potem zauroczyła mnie pewna katoliczka, która prawdopodobnie spełnia moje kryteria tzn. lubi gotować, lubi dzieci i możliwe, że jest nietknięta, bo porządna. No i chyba mnie polubiła, bo się rumieni.
No i zacząłem postrzegać to wszystko jako duży problem, denerwować się i odechciało mi się jej, bo stwierdziłem, że same problemy będą, a ja już nie mogę przez nią normalnie programować, bo ciągle o niej myślę.

Ani nie jestem na nią napalony seksualnie ani nie jestem zauroczony, żeby chciało mi się walczyć z tymi problemami.
Z drugiej strony prawdopodobnie jeśli ją odrzucę to już drugiej takiej katoliczki to nie wiem czy znajdę, bo jestem już stary.

więc w zasadzie mam wrażenie, że sprowadza się to do wyboru:
chcesz być sam i się smucić? czy chcesz mieć żonę i się męczyć?

Poza tym wyjeżdżam za 2 miesiące do miasta oddalonego o 400 km, bo zmieniam pracę z branży lichwiarskiej na branżę pożyteczną.


Ostatnio edytowano N lut 11, 2018 12:32 am przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

Scalono 2 posty



N lut 11, 2018 12:05 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3507
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
Z bicia piany na forum nic się nie urodzi.
Polecam wejść na Rysy. W drodze zastanowisz się w ciszy co dalej z życiem.


N lut 11, 2018 12:13 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 800
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
w Zimie? :-D


N lut 11, 2018 12:17 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3507
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
Ludzik napisał(a):
w Zimie? :-D

Poczekaj do wiosny. Jak do niczego się nie nadajesz to Bóg w górach skróci ci życie. Byle byś się potężnie wyspowiadał przed wspinaczką. A jak masz żyć dalej to w ciszy usłyszysz albo zobaczysz co trzeba.


Ostatnio edytowano N lut 11, 2018 12:22 am przez Wespecjan, łącznie edytowano 1 raz



N lut 11, 2018 12:20 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 800
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
Wespecjan napisał(a):
Ludzik napisał(a):
w Zimie? :-D

Poczekaj do wiosny.

na wiosnę to ja nie będę już znał tej niewiasty jeśli teraz się na nią nie zdecyduję, bo wyjezdzam z miasta i sie rzostajemy.


N lut 11, 2018 12:22 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3507
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
Ludzik napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
Ludzik napisał(a):
w Zimie? :-D

Poczekaj do wiosny.

na wiosnę to ja nie będę już znał tej niewiasty jeśli teraz się na nią nie zdecyduję, bo wyjezdzam z miasta i sie rzostajemy.

Jeśli się nie interesujesz astronomią, to powiem ci że nowe gwiazdy najcześciej powstają jak mieszają się galaktyki.


N lut 11, 2018 12:24 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 800
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
poezją mówisz, nie rozumiem, jestem za głupi by zinterpetować.

Wespecjan Ty to jesteś jak taki mędrzec z siwą brodą do którego ludzie przemierzają kilometry by zapytać jak żyć, oczekują prostej odp., a ten im odpowiada mądrą zagadką. :wink:


N lut 11, 2018 12:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
Ludzik napisał(a):
Z drugiej strony prawdopodobnie jeśli ją odrzucę to już drugiej takiej katoliczki to nie wiem czy znajdę, bo jestem już stary.


27 letni facet mówi że jest stary. W d....ch się poprzewracało. :)

A teraz, mówisz Waść że drugiej takiej katoliczki nie znajdziesz, ale czy Ty ją znasz? Nie. Skąd wiesz jaki ma charakterek? I co że katoliczka i gotuje jak może żyć się z nią nie da? Nic o niej nie wiesz, samo bycie katoliczką nie sprawi że Twoje małżeństwo będzie doskonałe, jak również nie czyni to z niej ideału.

Cytuj:
Ani nie jestem na nią napalony seksualnie ani nie jestem zauroczony, żeby chciało mi się walczyć z tymi problemami.


Jeśli to jest to co czujesz do niej to nie żeń się z tą kobietą. Do przyszłej żony czuje się coś szczególnego co wyróżnia ją wśród miliardów innych kobiet na tym świecie, tak że staje się tą jedyną z którą chce się iść przez życie.


N lut 11, 2018 12:47 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4836
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
Litości Ludzik.. Ty jesteś jak baba.. Zamiast brać się do roboty to gadasz, gadasz, gadasz.. Nota bene, Ty jak Mieszczanin Szlachcicem ale na odwrót - nie wiesz że gadasz poezją, zamiast prozą.. ;-)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


N lut 11, 2018 12:48 am
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 3507
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
Ludzik napisał(a):
poezją mówisz, nie rozumiem, jestem za głupi by zinterpetować.

Wespecjan Ty to jesteś jak taki mędrzec z siwą brodą do którego ludzie przemierzają kilometry by zapytać jak żyć, oczekują prostej odp., a ten im odpowiada mądrą zagadką. :wink:

To nie tzw mundrosci tyljo moja obserwacja: ludzie najczesciej sie paruja gdy wchodza w nowe srodowiska i miejsca.


N lut 11, 2018 1:09 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2900
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
equuleuss napisał(a):
Jeśli to jest to co czujesz do niej to nie żeń się z tą kobietą. Do przyszłej żony czuje się coś szczególnego co wyróżnia ją wśród miliardów innych kobiet na tym świecie, tak że staje się tą jedyną z którą chce się iść przez życie.

Uczucie nie jest właściwym drogowskazem. Mężczyzna powinien podjąć decyzję dotyczącą wyboru żony (skądinąd jak każdą inną decyzję) kierując się rozumem. Chłodna kalkulacja, podjęcie decyzji i wytrwanie w niej, niezależnie od targających umysłem i często przeszkadzających uczuć. Tak to powinno wyglądać.
Poniżej cytat z jednego z tych mądrych papieży:

Małżeństwo nie opiera się na uczuciach ani zmysłach
„Przez małżeństwo łączą się więc dusze i zrastają z sobą; a zrastają się prędzej i ściślej niż ciała, nie przemijającym afektem zmysłów i uczuć, lecz rozważnym i silnym nakazem woli. Z tego zjednoczenia dusz powstaje z rządzenia Bożego święty i nienaruszalny węzeł.

Istota ta małżeństwa, wyjątkowa i jej tylko właściwa, stawia je o całe niebo wyżej nie tylko od kojarzeń zwierząt, kierowanych ślepym tylko instynktem przyrodzonym, w których niema ni rozumu, ni zdecydowanej woli, lecz stawia ją też wyżej od ludzkich małżeństw dzikich, pozbawionych wszelkiego prawdziwego i uczciwego węzła woli i nie mających nic wspólnego z prawdziwym pożyciem domowym”. (Pius XI Casti Connubi, n. 7 / opoka.org.pl)

http://www.pch24.pl/milosc-to-tylko-ucz ... 172,i.html


N lut 11, 2018 11:05 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1480
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
watchman napisał(a):
Uczucie nie jest właściwym drogowskazem. Mężczyzna powinien podjąć decyzję dotyczącą wyboru żony (skądinąd jak każdą inną decyzję) kierując się rozumem. Chłodna kalkulacja, podjęcie decyzji i wytrwanie w niej, niezależnie od targających umysłem i często przeszkadzających uczuć. Tak to powinno wyglądać.


Może należy dodać - w/g Ciebie tak to powinno wyglądać. Tymczasem mam inne zdanie. Nie chciałabym aby ktoś wybrał mnie tylko z powodu chłodnej kalkulacji. W małżeństwie uczucie jest potrzebne. To wlaśnie odróżnia nas od zwierząt. Cytujesz słowa Papieża który żył w nieco innej epoce.

Chłodną kalkulacją nie wytrwasz w małżeństwie, bo zauroczy Cię ktoś inny i i całe życie zamiast być w żonie zakochany i darzyć ją uczuciem, to będziesz walczył z pokusami i uczuciami do innych kobiet, które te uczucia będą w Tobie wzbudzać. Skoro poślubiłbyś żonę bez uczuć, nie będąc w niej zakochany, to poczułbyś to do innej kobiety.

Miłość nie opiera się tylko na uczuciach, ale aby miłość stała się decyzją woli i postawą, to fascynacja, uczucie, emocje muszą pojawić się na początku i być punktem wyjściowym. Dla kogoś do którego się nic nie czuje nie chce się zazwyczaj nic szczególnego robić ani nie ma woli aby walczyć o tę osobę, jeśli ktoś nie wzbudza w nas uczuć to jest nam obojętny.


N lut 11, 2018 12:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2900
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
equuleuss napisał(a):
Dla kogoś do którego się nic nie czuje nie chce się zazwyczaj nic szczególnego robić ani nie ma woli aby walczyć o tę osobę, jeśli ktoś nie wzbudza w nas uczuć to jest nam obojętny.

Jest to niestety typowo kobiecy błąd myślenia. (choć w dobie dzisiejszych rurkowców, "uduchowionych" emo, którzy przeżywają bez przerwy rozterki podążając za uczuciami, nie jest to tak oczywiste)
Błąd w zdaniu, które napisałaś obalają przykłady np. lekarzy, misjonarzy, wolontariuszy, którzy robią coś szczególnego, walczą o osoby niezależnie od tego co do nich czują.
Często są to uczucia wstrętu, obrzydzenia jakie pojawiają się na widok ropiejących ran, wrzodów itp.
Wola, rozum jest priorytetem. To nie jest tylko wg mnie. Taka jest Prawda, która jest obiektywna, bezdyskusyjna.


N lut 11, 2018 12:19 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12668
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
watchman napisał(a):
Uczucie nie jest właściwym drogowskazem. Mężczyzna powinien podjąć decyzję dotyczącą wyboru żony (skądinąd jak każdą inną decyzję) kierując się rozumem. Chłodna kalkulacja, podjęcie decyzji i wytrwanie w niej, niezależnie od targających umysłem i często przeszkadzających uczuć. Tak to powinno wyglądać.

Teoria. Załozenia: odrzucenie motywacji, w które wciskają się emocje zaciemniając intelektualna refleksję, zdrowie psychiczne, bo neuroza zawsze zaciemnia i falszuje obraz. I spoglądanie na Boga, by pozwalał mieć widzace oczy. Jest zaproszony, by człowiek pełnił Jego a nie swoją wolę. Oni wiedzą, że małżeństwo i śmierć zapisane w niebie. Działają jakby wszystko zależało od nich: cały w tym ambaras, żeby dwoje chcialo na raz. Nie zmienimy drugiego człowieka na swój obraz i podobieństwo, więc mądry wybór ma zasadnicze znaczenie.

Praktyka. Kto potrafi wlaściwie dokonać wyboru nie ma problemów z łataniem. Idzie do przodu. Nie ma narzędzia pozwalającego na ocenę, że wybór został poczyniony wlaściwie.

Mamy w tym zakresie wirtuozów, bo połączyli naturalne zdolności z pracą nad nimi a środowisko ich życia stymulowało rozwój/Bóg pozwolił na to, by nie widzieli brudów.
Mamy dobrych techników, którzy dostrzegli, że należy wciąż łatać a malżeństwo wolniutko będzie stawało się coraz bliższe jedności. Oboje chcą.

Mamy też takich, którym Bóg/los ma ustawić życie. Oni tacy biedni i pokrzywdzeni. Potrzebują kochanki, która wlicza w usługę i skargi chłopa oraz sprzataczki oraz pola, gdzie będą mogli jojczyć. Jojczenie o sobie utożsamiaja z praca nad sobą i swoim życiem.

Każdy może się zmienić; każdy to powinien. Najbardziej chcą, ci którzy w zasadzie czynią to pernamentnie.

Wybierzesz dobrze? Nawet zawieruchy życia widzieć się będzie jako zefirek.


N lut 11, 2018 12:28 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 800
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy jestem powołany do samotności?
Już myślałem, że @equuleuss wyjaśniła sprawę, a tu @watchman chyba jednak ma rację.

Ja osobiście te sprawy widziałem tak o:

Ożenić się z tą niewiastą, którą mnie zauroczy albo będę na nią napalony i spełnia moje kryteria (m.in. że katoliczka), a potem nieważne co będzie, za te chwile przyjemności jestem gotowy zapłacić wiernością przez resztę życia.


N lut 11, 2018 1:20 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL